Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Do Twojej wypowiedzi dodałbym jedno, a mianowicie granie w środku pola wymaga szybkiego myślenia. Znam z autopsji. Jakbym pomnożył sobie przez 100 poziom przeciwników, przeciw którym grałem, to wyszedłby poziom przeciwników, przeciw którym gra Busquets. Pośpiech sprawia, że nie jesteśmy dokładni, brak dokładności oznacza niecelne podanie, a niecelne podanie stratę. Busi, na tym poziomie, notuje celność podań na poziomie 90%. Dla mnie pomocnik, notujący taką średnią celnych podań np.: w Lidze Mistrzów to klasa światowa. Ma tak szybki procesor w głowie, że ja mogę jedynie o takim pomarzyć.
0
To, że to są mieszanki dwóch różnych generacji nie ma znaczenia ze względu na to, że te dwie generacje spotkały się ze sobą w jednym czasie i wspólnie świętowały swoje największe sukcesy.
Powtórzę, sam uważam, że Enrique mógłby robić znacznie więcej w sprawie wychowanków, ale nie można zapominać jak bardzo należy punktować rywali, by zdobyć La Liga. Spójrz na sezon 05/06. Barca zdobyła majstra zdobywając 82 punkty, drugi Real miał 70 (!) punktów. Teraz spójrz na ostatnie sezony, ile punktów miał wicelider. Chodzi mi o to, że tego miejsca i czasu dla wychowanków jest znacznie, ale to znacznie mniej niż to było kiedyś, co nie zmienia faktu, że w takich meczach, jak wspomniałeś chociażby o tym Betisie, że Enrique przy rozstrzygniętych spotkaniach mógłby dawać szansę młodym wychowankom. Tu się zgadzam.
0
Statystyki i to, co nagłaśniają w mediach to jedno. To, co widzą kibice to zupełnie co innego. Zobacz na te wszystkie ankiety, na różnych portalach, pt. "kto powinien zdobyć ZP?" Messi wygrywa praktycznie wszędzie. To, że dzięki swojej medialności Ronaldo zyskuje tak wiele to pokazuje jak duża przepaść się zrobiła pomiędzy nim, a Messim.
A co do formy Ronaldo to ja będę stał przy swoim, w końcu organizm powie dość i nieważne czy będzie grał na środku ataku, czy na skrzydle. U każdego piłkarza organizm powie dość, ale u zawodnika bazującego w takim stopniu na atrybutach fizycznych, jak Ronaldo, to ten koniec może szybko nadejść. Moim zdaniem oglądamy jego powolny upadek od około roku.
4
A ja bym zmienił ostatnie zdanie z Twojej wypowiedzi "ta rywalizacja NADAWAŁA kolorytu współczesnemu futbolowi". Ten dandyś, jak zabawnie okresliłeś Ronaldo, ma już 32 lata. To piłkarz bazujący coraz bardziej na swoje sile, a coraz mniej na swojej technice. Parafrazując sławny tekst z polskiego kina - tatę oszukasz, mamę oszukasz, ale wieku nie oszukasz. Jego dbanie o swoje zdrowie jest absolutnie imponujące, ale w końcu, tak mocno eksploatowany organizm, powie dość, choćby nie wiem jak bardzo by się starał do tego nie dopuścić. Moim zdaniem Ronaldo będzie jak ta żaba, do której również go porównałeś. Będzie kumkał od czasu do czasu, przypominając nam o swojej wielkości. Pewnych rzeczy się w końcu nie zapomina. A czy mam rację, czy się mylę? To się okaże.
0
Wcale? Puyol- osoba powszechnie szanowana i lubiana, poza tym wytrawny obrońca. Pique- obecnie najlepszy ŚO świata. Xavi i Iniesta- piłkarze, którzy gdyby nie Messi i CR7 mieliby Złote Piłki na koncie. Sam Messi- geniusz. Nie dasz rady wskazać mi zespołu, który miałby takich wychowanków grających w tym samym czasie.
A transfery, tak na przyszłość, radzę Ci oceniać po sezonie. Sam wspomniałeś Anoeta, a ja wspomnę Ci tamten sezon. Wszyscy się dziwili, że ktoś taki jak Rakitic biega w środku pola Barcy, a teraz trudno sobie bez niego ten środek wyobrazić. Cierpliwości, zakupy ocenimy w czerwcu.
No i jeszcze kwestia stawiania na młodzież przez Enrique. Fakt, to można mu zarzucić, ale z drugiej strony też nie ma co się mu dziwić. Wymagania są przeogromne, Barca musi punktować zawsze, a strata punktów nie jest wliczana w grę, aczkolwiek polemizowałbym w 3 przypadkach. Nie wiem czy po prostu bardziej nie opłacało się postawić na Sampera, Grimaldo i Munira zamiast kupować Gomesa, Digne i Alcacera, ale jak sam napisałem- porozmawiamy po sezonie.
0
Sam jestem zwolennikiem wprowadzania wychowanków do pierwszej drużyny, ale La Masia nigdy nie zapewni piłkarza o odpowiedniej jakości na każdą pozycje. Takie cuda, jak generacja wychowanków tworzących prawdopodobnie najlepszą Barcę w historii, zdarzają się bardzo rzadko. Teraz powinniśmy być szczęśliwi, gdy jeden czy dwóch wychowanków przebije się do pierwszej drużyny, nie wspominając o pierwszym składzie. Wymagania wobec nich są ogromne, ponieważ kibice są "na świeżo" po wielkich sukcesach Barcelony i chcemy po prostu więcej, a do tego tym młodym piłkarzom przylepia się łatki następców tej wielkiej generacji, czyli Iniesty, Messiego, Pique czy Busquetsa. Zobacz co stało się z Munirem, gdy prasa zaczęła go wychwalać pod niebiosa za udany presezon i niezły mecz z Elche na otwarcie sezonu 14/15. Po prostu nie każdy wychowanek da radę, przede wszystkim mentalnie. Dlatego, moim zdaniem, dobrze, że Barca wzmacnia się nie tylko wielkimi transferami, ale wzmacnia się również za stosunkowo małe pieniądze piłkarzami, którzy mają papiery na bycie kluczowymi graczami pierwszej drużyny. Również wśród nich nie każdy rozwinie się wedle oczekiwań, jak choćby wspomniany przez Ciebie Halilovic, ale taki Marlon... kto wie, zapracował sobie na szacunek u Enrique, a to już bardzo dużo.
1
Wiedźmina polecać będę zawsze, dla mnie świetna seria. Lata mijają, a mnie się ona nie nudzi. Gra o Tron, w szczególności do książki pt. Krew i Wino (którą notabene przeczytałem w jeden dzień), bo potem Uczta Dla Wron mnie po prostu męczyła. Hobbit jest bardzo przyjemny, ale LOTR jest już bardziej wymagający. Silmarillion, z kolei, to po prostu arcydzieło pod względem tego co Tolkien tam stworzył, a stworzył praktycznie cały świat od zera, nakreślając przy tym jego CAŁĄ historię, a w niej mity, legendy, podania. To taka Biblia Śródziemia w dosłownym tego słowa znaczeniu. Czyta to się jednak bardzo, bardzo trudno, przynajmniej dla mnie. Cała masa miejsc, nazw i imion. Pogubić się można. Teraz się biorę za "Ja, Inkwizytor" Pana Piekara. Alternatywna historia naszego świata, w którym Jezus zszedł z krzyża i podbił Rzym. Brzmi ciekawie, a jaka będzie to zobaczymy.
3
Talenty będą się pojawiać, raz będzie ich mniej, a raz więcej, ale kwestią jest postawienie na nich w pierwszej drużynie. Sprowadzanie gwiazd, albo ich zmienników, jak to miało miejsce w poprzednim oknie transferowym, zamyka drogę młodym talentom ze szkółki. Muszą szukać szczęścia gdzie indziej, jak chociażby Grimaldo, który teraz zbiera świetne noty w Benfice.
6
Wszystko pięknie i fajnie, ale obecna sytuacja Manchesteru United pokazuje, że wydawać pieniądze należy umieć. Sprowadzenie do siebie gwiazd nie gwarantuje trofeów ani chociaż zjawiskowej gry. Zarząd musi o tym pamiętać.
Osobiście mam taką cichą nadzieję, że lwia część tych pieniędzy pójdzie na renowacje Camp Nou i to całe Espai Barcelona. Wtedy będzie można liczyć na jakieś pole do popisu dla wychowanków Barcy. W innym przypadku będzie można chyba uznać, że złote czasy La Masii się skończyły, co zaowocuje tym, że trudno będzie znaleźć wychowanka w pierwszym składzie Blaugrany.
1
Jeśli masz 666 poleceń to chyba wiem o jaki utwór Ci chodzi :D
1
Tak się tylko drocze :D
0
Dla mnie to takie naczynie połączone :D
Za dużo widziałem i usłyszałem, żeby zmienić zdanie.
2
;)
6
Messi w sezonie 09/10 strzelił gola na Santiago Bernabeu. Tamten mecz odbył się 10 kwietnia, a wtedy doszło właśnie do katastrofy smoleńskiej. Na znak żałoby nie było żadnego polskiego komentarza z tamtego meczu.
0
No tak, musiał go jakoś ominąć ;)
2
Na odmóżdżenie tylko CJALIS. Czasem trzeba :D
7
Ach ta siła większości, ta lawina nienawiści, ogólnego hejtu i wycierania o ziemię zdania mniejszości. Jak tu nie kochać demokracji? :D
W tym całym szale spowodowanym wyrażeniem własnego zdania przez pewnego człowieka zapominacie o tym, żeby troszkę pomyśleć. Każda akcja wywołuje reakcje. Sam grałem na polskim podwórku, w tych niższych szczeblach, gdzie grożenie przeciwnikowi czego to mu nie zrobi po meczu było na porządku dziennym. Nigdy, przenigdy nie spotkałem się z tym, żeby jeden zaczął wyzywać drugiego tylko dlatego, że ten pierwszy nic mu nie zrobił. Nie wiem o co poszło z Vezo i Neymarem. Być może Vezo wszedł w niego ostro, Neymar mu coś powiedział i się zaczęło albo to Neymar skrobnął marchewę Vezo, kolokwialnie mówiąc. Tak czy inaczej czymś go musiał wkurzyć, że aż piłkarz Granady do niego doskoczył. Nie krytykuje Neymara za to, że się bronił, że mu odpowiadał, bo to normalna reakcja, no ale zepchnięcie człowieka ze schodów? Trochę to niepoważne i niegodne, jak na piłkarza, który ma przejąć numer 10 po Messim.
0
Pamiętam, jak obok Małyszomanii do Polski wkroczyła Potteromania i z początku też dałem się jej porwać. To były czasy! W przerwach, kiedy nie udawało się, że przez stolik przelatuje Małysz, rzucało się długopisem zaklęcia :D
Z biegiem lat jednak ta magia zaczęła gdzieś ulatywać. Mnie, osobiście, coraz mniej kręciły przygody Pottera i przyjaciół, co doprowadziło do tego, że Insygnia Śmierci skończyłem dla samego skończenia serii, bez większego entuzjazmu. O filmach nie wspomnę, do mnie one przemawiały jak byłem tym małym szkrabem. Potem aż w oczy mnie kłuła ta drętwa gra Świętej Trójcy Pani Rowling (w szczególności samego Radcliffa) i do tej pory nie obejrzałem Zakonu Feniksa oraz późniejszych części. Tak myślę, że chyba nigdy nie obejrzę.
Książka, która ciągle jest mi bliska, mimo upływu czasu, to nasz rodzimy Wiedźmin, który, wg mnie, jest lepszy niż Harry Potter. Geralt nie pieprzy się w tańcu, od czasu do czasu rzuci mięsem i za to go uwielbiam, nawet jeśli zdarza mu się pomędrkować. Ale co kto woli.
3
Masz rację, ale po prostu dostał takie pytanie i na nie odpowiedział, to raz. A dwa na serwisie poświęconym FC Barcelonie raczej nie ma miejsca dla artykułu, w którym Raul ruga Ronaldo. Zresztą nie wiem czy kiedykolwiek sam Raul poruszał tę kwestię, jakoś mnie to nie obchodzi.
2
Akurat Raul wypowiedział się na temat kibica rzucającego butelką. Poza tym Valencii i tak nic nie zrobią, sam o tym wiesz. Podejrzewam, że nawet jakby wyrzucili całą zgrzewkę to i tak by nic nie zrobiono. Dlatego najlepiej będzie, jak Barca im odpowie po swojemu, czyli jakąś upokarzającą manitką na Camp Nou.
41
Ludzie, czytajcie ze zrozumieniem :D
Sam Raul powiedział, że on również celebrował gole w sposób prowokujący kibiców drużyny przeciwnej, nie uważa się zatem za jakąś wyrocznie, to raz. Dwa, nigdzie niczego nie zakazuje tylko radzi zachować ostrożność w takich sytuacjach. Z drugiej strony łatwo mówić, kiedy siedzi się w cichym zakątku i odpowiada na pytania. Emocje w momencie zdobycia gola z karnego na Mestalla sięgnęły zenitu zarówno wśród piłkarzy Barcy jak i kibiców Valencii. Takie rzeczy się zdarzały i będą zdarzać, mimo że ich nie pochwalamy.
3
Z października.
8
A czemu niby piłkarze Barcy mają brać udział w corocznym spotkaniu grupy wsparcia ludziom pokrzywdzonym przez nich samych? To trochę tak, jakby na spotkanie AA przynieść skrzynkę wódki :)
1
Przypomniałeś mi o ważnej kwestii, której nie poruszyłem- presja ciągłego wygrywania. Masz rację, że Barca nie może sobie pozwolić na stratę punktów, bo to nie są czasy, kiedy wicelider La Liga zdobywał bagatela 70 punktów.
Tak po prawdzie to Pepowi udał się ruch z Pique i Busquetsem. Pedro miał dwa świetne sezony, ale w sezonie 11/12 kontuzje już mu nie pozwoliły odnaleźć dawnej formy. Bojan? Bojana akurat Guardiola zniszczył. Można wymieniać dalej- Muniesa, Jeffren, Jonathan Dos Santos, Tello, Cuenca, Deulofeu, Nolito. Oni się nie przebili, albo się po prostu nie utrzymali, bo nie grali na odpowiednim poziomie. Jest jeszcze Thiago, do którego miał nosa, ale jednak to piłkarz-szklanka i trudno było u niego wykorzystać cały jego potencjał. Także tak patrząc na to, co napisałem okazuje się, że zapomniałem o najważniejszym, a co Ty mi przypomniałeś.
A czy wypożyczenie to dobra opcja? Nie jestem pewny. Moim zdaniem znacznie lepszą opcją jest sprzedaż z prawem pierwokupu do klubu z La Liga. Takie Villarreal to klub z hiszpańskiej czołówki, który lubi wyszukiwać takie perełki. Celte też można do tego dorzucić.
3
Alena, jak i każdy inny wychowanek Barcy trafił na najgorszy możliwy dla nich okres. Po pierwszej, ta generacja piłkarzy, do których należy Carles, będzie siłą rzeczy porównywana do Messiego, Iniesty, Xaviego, Busquetsa czy Pique. Czy to jest dla takiej młodej głowy dobre? Czy ta młoda głowa tego potrzebuje? No nie. Porównania będą bezlitosne i tylko ci najbardziej odporni dadzą się radę przebić. Drugą przeszkodą jest Luis Enrique, który bardzo niechętnie stawia na młodzież z rezerw. Przekonali się o tym Samper, który z jakiegoś powodu był niżej w hierarchii niż Gumbau i Grimaldo, który wykazał się brakiem cierpliwości, a teraz śmiga po lewej obronie w Benfice. Alex nie zachował się roztropnie, powinien ugryźć się w język i dalej wykonywać swoją robotę, ale moim zdaniem Enrique nie jest tu bez winy. Śledzę tutejsze artykuły z dużą regularnością, mało mi umyka i przyznam, że ciężko mi sobie przypomnieć artykuł relacjonujący nam, że w treningu z pierwszą drużyną uczestniczył Grimaldo. To były pojedyncze przypadki, jeśli już. Zamiast dwóch, naprawdę wielkich talentów, Barca wolała wydać ok. 50 mln euro plus zmienne za Digne i Gomesa. Okej, nie krytykuje tego, bo to jeszcze nie jest czas na to, ale jednak była szansa by zaoszczędzić dosyć spore sumy. Dołożę tu jeszcze cegiełkę w postaci zamiany Munira na Alcacera. Nie piszę tego pod wpływem tego, że Munir strzelił bramkę Barcelonie, ale jednak wydaje mi się, że wydawanie kolejnych 30 mln euro minęło się, w tym przypadku, z celem. Powtórzę, że nie krytykuje Barcy za ruchy transferowe, bo na to przyjdzie czas po tym sezonie, to są tylko moje odczucia, które mogą być mylne.
A wracając jeszcze do Aleni. Chłopak musi wykazać się diablo cierpliwością i naprawdę solidną pracą na treningach. Rafinha, a przede wszystkim Roberto pokazali ścieżkę do pierwszej drużyny nowym generacjom wychowanków Blaugrany. Jeśli Carles nią pójdzie to za parę lat na pewno go zobaczymy w pierwszej drużynie. Ja mu kibicuje, jak każdemu wychowankowi, a już w szczególności pomocnikowi. Pomocnicy wychowani w La Masii są dla Barcelony najważniejsi, bo to oni są podstawą stylu Barcy. Tak długo, jak długo będziemy mieć chociaż jednego wychowanka w pomocy, tak długo będziemy mogli cieszyć oko tą grą.
1
https://x.com/LaPelotaNSM/status/789861279267774464
42
Najłatwiej jest wytykać błędy innym, ale żeby spojrzeć na siebie... o nie, ja jestem doskonały...
Fakt faktem, że Mallenco popełnił nie błędy tylko wielbłądy i to na niekorzyść zarówno jednej drużyny jak i drugiej, ale ten tweet Valencii zawiewa ostro hipokryzją :)
6
Wiesz, żeby zejść ze sceny to dobrze by mieć przygotowane, a raczej wypracowane pewnego rodzaju epitafium, bo inaczej to zejście ze sceny staje się upadkiem, tymczasem on, tak na dobrą sprawę tego epitafium, nie ma. Nie wiem, czy po tym wszystkim, co zrobił do tej pory, zakończenie swojej działalności wyszłoby mu na dobre. To, co nagrał poszło w świat, jego przyszły pracodawca może przy odrobinie wysiłku wyszukać jego nagrania. Prawda, dissblaster może je usunąć, ale równie dobrze jakiś jego fan może wstawić na youtube jego filmik, który zawczasu pobrał. Co wtedy? Ułatwi mu to zdobycie dobrej pracy dziennikarza w przyszłości? Jeśli trafi na człowieka, którego poziom żartu ociera się o dno, to wtedy problemu nie będzie, ale tylko wtedy. No i również wtedy, kiedy znajdzie się taki fan, który zrobi mu tę niewdzięczną przysługę.
A co do przynależności do "starej gwardii" to przesadzasz. Nigdy nie dorównywałem poziomem komentarzy takim użytkownikom jak Ty, Don Corleone, sojerrrr, Ice Man, Eoren, constantine16, Buzinga i paru innych, którzy teraz jakoś nie przychodzą mi do głowy, a których uważam za "starą gwardię" ;)
16
Powiem, a raczej napiszę tak...
Z "Winą sędziego" trafił w punkt. I to trafił tak celnie, że poza nieprzychylnymi komentarzami pod tym utworem, można było odnieść wrażenie, że całe polskie madridismo zamilkło na moment i starało się nie wchodzić w polemikę. Miał też inne przebłyski, ale takich jak to z "Winą sędziego" już mu się nie udało powtórzyć, w mojej opinii przynajmniej.
Cóż, sam doskonale wiem jak "kupić" młodzież, bo lata młodzieńcze dopiero co ukończyłem. Wystarczy się z kogoś, lub z czegoś ponabijać, rzucić jakimś zaczepnym żartem w kierunku tego kogoś, albo czegoś i znajdą się tzw. wyznawcy. Inną dobrą metodą jest okazanie buntu. Może to, co robi dissblaster buntem samym w sobie nie jest, ale na pewno widać kontrast chociażby z merytorycznymi artykułami, felietonami zamieszczanymi na tej stronie. W sumie można to podciągnąć pod pewnego rodzaju bunt przeciw wszelkim paradygmatom dzielenia się informacją z szerszym gronem, ale jest to określenie mocno naciągane. Na pewno jego celem było przekazywanie wiadomości w sposób humorystyczny, co na pewno przyciągałoby nie tylko młodzież. Niestety, moim zdaniem, zatracił gdzieś granicę tzw. dobrego smaku i tak jak napisałeś, jego żarty są chamskie i prostackie. Można powiedzieć, że to takie opium dla małej masy.
4
Moim zdaniem najlepszy rockowy utwór XXI wieku. Jest genialny w swojej prostocie.