Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Raczej nie znajdziesz, bo to był Puchar Króla i szczerze wątpię, żeby jakaś polska stacja wtedy to komentowała.
8
Nie grał regularnie w Evertonie pod wodzą Roberto Martineza, nie Fernandeza ;)
Jeśli rzeczywiście dojrzał to może to być konkretne wzmocnienie Barcelony. Jest przebojowy, dobry technicznie, z tego co pamiętam to ma bardzo dobrą wrzutkę i fakt, jest samolubny, ale moim zdaniem taki właśnie powinien być skrzydłowy, oczywiście w granicach rozsądku. A w tych granicach rozsądku powinien znajdować się Deulofeu, o ile to prawda co o nim piszą.
2
Na tablice dałem Fernandeza, bo już któryś raz z kolei widzę jak się go obwinia za transfery, dlatego wziąłem go w obronę. Nie napisałem jedynie tego, co sam napisałeś- to Enrique decyduje o transferach. Wracając, jestem wdzięczny Lucho za to, co zrobił, ale w pamięci pozostanie mi jedna rzecz, która mi się w rządach Enrique nie podobała- stawianie na wychowanków. Nie wiem czy trener Barcy spalił się jak Munir po tym jak z meczu na mecz radził sobie coraz gorzej, ale dla mnie niezrozumiałe było nie powoływanie wspomnianego Grimaldo i Sampera- ludzi, którzy z powodzeniem mogli zaoszczędzić Barcelonie pieniędzy na Digne czy Gomesa. Wspomniany Munir również mógł spokojnie zostać i doszłaby kolejna oszczędność na Alcacerze. Też do końca nie zrozumiałem decyzji o wydaleniu z drużyny Deulofeu, bo albo musiał powiedzieć Enrique coś, co mu się bardzo nie spodobało, albo Lucho poszedł na łatwiznę i uznał, że gówniarza nie zamierza wychowywać. Stawiam raczej na to drugie. Taki Deulofeu mógłby zahamować transfer Turana, czyli kolejna oszczędność. Z punktu widzenia finansowego to widzimy same plusy, jednak jest jedno "ale"- nie wiemy jak potoczyłaby się historia, gdyby Lucho wolał postawić na swoich. Albo stalibyśmy u progu rewolucji transferowej, bo wychowankowie nie dają rady, albo La Masia ponownie by zaopatrzyła Barce w wartościowych piłkarzy. Możemy strzelać, ale podejrzewam, że jak to z prawdą bywa- byłaby ona po środku.
Na koniec, wstrzymałbym się z oceną Denisa. Jeśli grałby takie wielkie G, jak Gomes po otrzymaniu tylu szans, to ok, wtedy stwierdzę, że jest rzeczywiście za słaby, ale trudno ocenić, gdy chłopak ciągle siedzi na ławce. Z kolei Digne ja oceniam na plus. Nie daje wiele w ofensywie, bo jest notorycznie pomijany przez Neymara, zatem jak się ma pokazać? Alba zresztą jakieś wielkiej różnicy w ofensywie też nie robi, dlatego tu nie rozumiem krytyki Digne.
1
Może i Turan został sprowadzony z myślą wzmocnienia środka pola, ale od razu widać było w jego grze poprawę jak został przeniesiony na skrzydło, dlatego koniec końców Turan był trafionym transferem, przez przypadek, ale jednak.
Co do Munira to uważasz, że prezentowałby się lepiej niż Paco? Nie wydaje mi się. Jedynym plusem byłoby to, że Barca nie musiałaby wydawać nawet eurocenta. Jako że jestem zwolennikiem stawiania na wychowanków to sam wolałem zostawić Munira, ale skoro już się stało to należy skupić się na Paco, a tego trudno za coś zganić. Ostatnio jakoś nie kaleczy gry, a że gra od święta to nie można (nie powinno się) go winić, tak jak Denisa.
7
Robertowi Fernandezowi nie udał się tak naprawdę tylko jeden transfer- Andre Gomes. Do Denisa i Paco trudno się przyczepić, skoro grają raz na ruski rok, Digne jest solidnym zmiennikiem, a takiego Barca potrzebowała na lewej stronie, no i jest Umtiti, czyli strzał w 10. Do tego dochodzą Vidal, który z niewiadomych względów był pomijany przez Lucho, a gdy w końcu dostał szansę to nie mógł przestać asystować i nasz najlepszy rezerwowy, czyli Turan. Dlatego, moim zdaniem, nie ma większych podstaw do krytykowania Fernandeza, tym bardziej gdy prawdziwa będzie wiadomość, że to sam Enrique naciskał na transfer Gomesa.
Co do ruchów transferowych Barcelony to zapomnijcie o Thiago i Verrattim, bo są to piłkarze nie do wyjęcia. Chyba najlepszym, a zarazem pierwszym ruchem powinno być przesunięcie Roberto do środka pola, a następnie pozbycie się Gomesa. Ogólnie jestem przeciwny sprzedawaniu piłkarza po sezonie, ale wątpię, żeby u Portugalczyka zmieniło się coś z przyjściem nowego trenera. To w głowie siedzi problem Gomesa i nie widać, żeby miało się to poprawić, dlatego najlepiej dla obu stron będzie jeśli Andre odejdzie. A co dalej? Jest wiele opcji i klub musi wybrać tą właściwą, żeby Barca mogła wykorzystać ten czas, gdy Messi może nam jeszcze pomóc w zdobywaniu kolejnych tytułów. W końcu takiego geniusza nie będzie się miało zawsze.
0
Ja 7 lat temu mogłem przy ojcu co najwyżej napić się oranżady podczas meczu :D
21
Dzisiaj mija 7 lat od... "cichego" Gran Derbi, które było rozgrywane na Santiago Bernabeu. "Cichego", ponieważ na znak żałoby nie komentowano meczów. Dziwnie się to oglądało, ale najważniejsze, że Barca tamten mecz wygrała.
0
W tym przypadku, gdy po prostu nie wiemy co się z nami dzieje, pozostaje wiara. Wiara w to, że jesteśmy pokarmem dla robaków, że zasypiamy na wieczność jest strasznie dołująca, aż żyć się odechciewa :D. Ja wierze, że coś się wtedy kończy, a coś się zaczyna, jakaś nowa podróż, jak w tolkienowskich dziełach:
Tylko milsza i nie tak z..bana jak to życie, w którym przyszło nam egzystować ;)
6
Żonglerka, żonglerka i jeszcze raz żonglerka, zabawa z piłką, bieganie z piłką, naprzemienne przyspieszanie i zwalnianie z piłką u nogi, robienie gwałtownych zwrotów z piłką- to wszystko obiema nogami. Tez jest taki fajny domowy trening- grasz ze ścianą, tzn. podajesz po ziemi do ściany i gdy ona wraca odgrywasz ja raz prawą, raz lewą nogą bez przyjęcia. Drugi wariant tego ćwiczenia to gdy piłka wraca to przyjmujesz ją wewnętrzna częścią prawej nogi w taki sposób by zrobić dwa, trzy kroki w lewą stronę i podajesz lewą no i potem na odwrót- przyjmujesz lewą, dwa, trzy kroki w prawo i podajesz prawą nogą. Bardziej zaawansowany wariant to przyjęcie piłki zewnętrzną częścią stopy, i podanie tą samą nogą. A co do strzałów to najlepiej żeby trener ci pokazał jak uderzać poprawnie piłkę. Potem po prostu ćwicz uderzając na bramkę z obu nóg (znajdź sobie bramkarza). No i ostatnia sprawa - graj jak najwięcej z kolegami na orliku.
2
Trzeba mieć na uwadze parę ważnych rzeczy:
1) Różnica poziomów pomiędzy Segunda B, a La Liga jest ogromna, zatem masz podstawy do wątpliwości co do wychowanków wchodzących z rezerw do pierwszej drużyny. To, że błyszczy w rezerwach (bo błyszczy) nie ma większego znaczenia. Trudno jest przekroczyć tak duży próg. Śledząc wiadomości o tym kto trenował z pierwszą drużyną można często było wyłowić nazwisko Aleni. Może nie trenował regularnie z pierwszym zespołem, ale od jakoś od października często się pojawiał na sesjach treningowych. Można sobie policzyć ile musiał przejść, żeby zadebiutować w lidze w pierwszym zespole. Tak ogromna jest to różnica, dlatego nie można patrzeć na niego przez pryzmat tego, co gra w Barcelonie B.
2) Alena skończył niedawno 19 lat, jest on zatem jeszcze w wieku juniorskim. Przejście z juniorskiego do profesjonalnego futbolu to najgorszy moment dla wielu talentów, bo wielu zwyczajnie na tym etapie odpada (sam coś zresztą o tym wiem). Barca, a tym samym Luis Enrique nie może się spieszyć z wprowadzaniem go do pierwszego zespołu. To wejście musi być płynne, naturalne, bo inaczej to będzie kolejny zmarnowany talent.
3) Musi być chroniony przez trenera i kolegów z zespołu. Dane mi było pamiętać czasy jak to Rijkaard wprowadzał młodzież do pierwszej drużyny. Zawdzięczamy taką generację wychowanków między innymi dzięki temu, że presja była znacznie mniejsza. Kiedyś by być wicemistrzem wystarczyło 70+ punktów, o około 20 mniej niż obecnie. Obecna młodzież musi zatem mierzyć się ze znacznie większą presją, bo muszą rozgrywać dobre mecze. Gomes przykładem co dzieje się z piłkarzem, który nie spełnia oczekiwań. Brak takiego luzu powoduje, że młody piłkarz popełnia proste techniczne błędy, a te odbijają się na ocenie jego gry.
To złożona sprawa, ale wg mnie Aleni nie brakuje niczego by mógł łapać minuty w pierwszej drużynie. Musi nabyć trochę obycia w najwyższej klasie rozgrywkowej i wtedy może zacząć pokazywać swój potencjał, który na pewno ma. A jak duży jest to potencjał to dowiemy, gdy uda mu się go całkowicie uwolnić. Wtedy dopiero będzie można stwierdzić czy będzie lepszym czy gorszym piłkarzem od Iniesty.
0
Mowie o podstawce, bo Serca z Kamienia czy Krwi i Wina nie da się przejść bez queen, tu się zgadzam, ale.podstawkę da się przejść.
0
Polecam odpalić Wiedźmina na ostatnim poziomie trudności (chyba nazywa się on krew i łzy) i przez całą grę nie używać znaku tarczy. Poziom Dark Souls to może nie jest, ale wtedy Dziki Gon staje się prawdziwym wyzwaniem.
3
Gdyby otworzyć bibliotekę to za bramką Iniesty (zapewne ze Stamford Bridge) znajduje się zakurzony i niemal nietknięty wolumin z pierwszego meczu obu zespołów. Można tam znaleźć bardzo ciekawe fakty, które rzucają zupełnie inne światło na tamten dwumecz.
0
Problem leży głębiej, to nie jest kwestia stawiania na wychowanków czy nie, nawet jeśli udało mu się wyróżnić w rezerwach, o czym zresztą wspomniał QuentinTarantino. To kwestia majsterkowania w strukturach La Masii przez zarząd p. Sandro R., który to zmienił sposób funkcjonowania cantery. To, co my widzimy, czyli brak nowych wychowanków w pierwszej drużynie to tylko efekt tamtych działań rozpoczętych w 2010 roku. Google nie gryzie, można wyszukać felieton konkurencyjnej polskiej strony o Barcelonie poświęcony La Masii.
0
A czy ja pisze "Palencia do pierwszego składu" albo "tylko wychowankowie, żadnych Alcacerów i Gomesów"? No właśnie :). Piszę, że nie ma w Barcelonie większych szans. Tak samo jak Grimaldo, Samper i kolejnym pewnie będzie Alena. To nie jest przypadek, że ostatnim wychowankiem, w którym można było pokładać większe nadzieje był Thiago. Poszukaj w google na temat zmian personalnych w La Masii w 2010 roku, to nie boli! ;)
8
Przy obecnej polityce klubu wobec wychowanków najlepiej chyba będzie dla niego jeśli odejdzie do jakiegokolwiek klubu, w którym będzie mógł się rozwinąć. W Barcelonie ma na to nikłe szanse.
Czarne chmury zebrały się nad canterą Barcelony i nie zanosi się by wyjrzało dla niej słońce w najbliższej przyszłości.
0
Tych "swoich" jest coraz mniej nawet w rezerwach. Zmiana trenera na takiego, który stawia na wychowanków (jak choćby Koeman), wiele nie zmieni. Tu się musi zmienić polityka klubu.
0
W reprezentacji sobie nie przeszkadzają, bo Brazylia nie ma Messiego, który wrócił w rejony środka pola. Poza tym średnio byłoby z grą bez piłki, gdy przeciwnik atakuje Barcelonę. Choćby nie wiem jak Suarez biegał to i tak brak 2-3 piłkarzy robiłoby zbyt dużą dziurę w defensywie. Moim zdaniem Barca nie potrzebuje piłkarza o profilu Coutinho.
28
Coutinho to świetny gracz, ale mam nadzieję, że Barca go nie sprowadzi, a to dlatego, że Barcelonie potrzebny jest rozgrywający, czyli piłkarz, który cofnie się po piłkę, weźmie ciężar gry na siebie i zapewni odpowiednią jakość podań. Coutinho to piłkarz stricte ofensywny, a takiego Barca obecnie nie potrzebuje. Gdyby nie było Neymara, to co innego, wtedy piłkarz The Reds byłby świetną opcją dla Blaugrany. Przy MSN nie ma sensu wzmacniać jeszcze bardziej siłę ognia, bo wtedy można zapomnieć o tyłach, które są równie ważne. Moim zdaniem, jeśli Barca ma już sprowadzać pomocnika to jedyną sensowną opcją jest piłkarz o zdecydowanie bardziej wyważonej charakterystyce niż Coutinho, czyli Verratti czy już nawet Thiago, aczkolwiek jako kibic Barcelony, najbardziej chciałbym zobaczyć w przyszłym sezonie w środku pola kolejnego wychowanka. Rafinha, który nie błyszczy potrafi utrzymać się przy piłce lepiej niż Rakitić. Roberto, który za Martino zaczął grać jako zmiennik Busquetsa na trudnej pozycji, jaką jest pivot, radził sobie o niebo lepiej niż Song. To mówi dużo. Wątpię jednak, żeby Barca nagle przypomniała sobie, że ma takich ktosiów jak wychowankowie i pewnie sprowadzą kolejną gwiazdę, niczym madrycki Real, od którego tak bardzo kiedyś chcieliśmy się różnić. Oby to tylko nie był Coutinho.
0
I.tak, i nie,.bo rządy Zygusia trafiły się w kluczowym momencie dla naszej historii. Raz- mogliśmy rozwiązać sprawę rosyjską raz na zawsze, a dwa to on wplątał Rzeczpospolite w wyniszczające wojny ze Szwedami.
1
Wybranie Zygmunta III Waze na króla Rzeczpospolitej.
2
Na ten moment Alena, Collado i Oriol Busquets mają bardzo małe szanse na dłuższy pobyt w pierwszej drużynie, nie wspominając o zadomowieniu się w niej. Barca ma obecnie przesyt środkowych pomocników, więc ci gracze, pomimo wielkiego talentu, będą zmuszeni do szukania szczęścia gdzie indziej. Może to zmienić przyszły trener Barcy, który zrobi miejsce wychowankom sprzedając jakiegoś pomocnika albo dwóch z obecnej pierwszej drużyny, ale to tylko moje spekulacje. Dużo większe szanse mają skrzydłowi, Seund-Woo Lee i Mboula. Oni mogą "liznąć" profesjonalnego futbolu w Barcelonie, a wtedy kto wie co z nich wyrośnie.
19
Rafinha to piłkarz oddany Barcelonie, a takich trzeba szanować. Może drugi Thiago to on nie jest, ale to piłkarz bardzo cenny, powiedziałbym jeden z cenniejszych zmienników. Denis póki co jest bardzo nieregularny, Gomes szuka swojego miejsca, a Arda, właśnie obok Rafy, to piłkarz,.który może z ławki sporo dać zespołowi. Moim okiem, okiem kibica, Rafinha nie powinien odchodzić, chyba że sam o to poprosi. Teraz może nie prezentować poziomu na pierwszy skład, ale nigdy nie wiadomo co przyniesie przyszłość, można jedynie prognozować, a prognozy mają to do siebie, że nie zawsze się.sprawdzają.
2
Czy Barca źle wyszła na trenerach pasujących do stylu gry Barcelony? Nawet Martino dotarł do finału CdR i mógł zgarnąć mistrzostwo, gdyby nie błąd sędziego na niekorzyść Barcy (dla wielu to oksymoron :D), no ale takie są fakty. To jest Barcelona, a w Barcelonie od lat wybiera się trenera pod styl, a nie na odwrót. Nie mamy już czystych koszulek, nie stawiamy na młodzież, ale chociaż zachowajmy ten jeden z ostatnich argumentów mówiących o wyjątkowości Blaugrany.
3
Saul, Koke, Griezmann, Carrasco to Twoim zdaniem piłkarze bez techniki? Jedynymi pomocnikami Barcy, którzy przewyższają ich techniką są Iniesta i Busquets. Tak jak napisał Ledsbourne, to nie kwestia pilkarzy, że Atletico tak gra, tylko tego, kto ich trenuje i jaki styl preferuje. Simeone kompletnie nie pasuje do filozofii Barcy.
0
Działaniem klubu upamiętniające Cruyffa byłoby nie niszczenie struktur La Masii...
0
Allegri to plotka, nic nie przemawia za tym, że akurat to on trafi do Barcy jako trener. Ja stawiam na Unzue, bo to o nim mówiono od początku, a co ważniejsze szatnia jest za nim.
6
Chyba żartujesz z Eusebio. Człowiek, który był narzędziem Rosella uczestniczącym w destrukcji cruyffowskiej filozofii, która dała Barcelonie tyle sukcesów, a obecnie mogłaby być niezłym dodatkiem do budżetu Barcy, jeśli dobrze by gospodarowano jej zasobami. Mowa tu o rezerwach, o ekipie, która w zamyśle powinna pomóc wejść najlepszym adeptom La Masii w profesjonalizm. On to fenomenalnie zniszczył. Dla mnie gorszą opcją od zatrudnienia Eusebio jest tylko zatrudnienie The Special Five, króla konferencji prasowych i bożyszcza el fujarka, a to bardzo wysoko postawiona poprzeczka, uwierz mi. Nie zniósłbym zatrudnienia zarówno Eusebio, jak i mourinho, w Barcelonie.
0
Ja poszedłem w inną stronę, a mianowicie najpierw znalazłem tłumaczenie na kastylijski i z tego na polski. Wydaję mi się jednak, że Twoje tłumaczenie może być lepsze, bo gdzieś mi się to obiło o uszy i to całkiem niedawno, ten tekst o twardej grze i zwycięstwie.
0
Coś w stylu "zawsze po zwycięstwo".