0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

Nie jestem ekspertem, ale ja uważam prawoskrzydłowego w systemie Valverde 4-4-2 za fałszywego skrzydłowego, czyli takiego, który rusza do asekuracji prawego obrońcy, jest tym zewnętrznym piłkarzem w pressingu, który ma za zadanie zaciskać przestrzenie przy naporze na rywala. Jeśli chodzi o ten aspekt stricte taktyczny, to Gomes rzadko daje tu powody do krytyki. W ofensywie ci piłkarze skrajni w pomocy (dalej uważam) mają za zadanie wspomagać zespół przy rozegraniu, otwierać przestrzenie na skrzydłach dla bocznych obrońców i starać się robić przewagę w mini gierkach tworzących się na boisku. Tutaj gra Gomesa kuleje. Zawodnicy Barcy często pokazują mu gdzie ma podać, jak się ma ustawić. Jeśli nie ma nikogo, kto by mu podpowiedział, jeśli trzeba zrobić przewagę dryblingiem, to tego nie ma. Gomes się spala, traci futbolówkę, a w najlepszym wypadku wycofuje, rujnując kontrę.
Przechodząc po tym wstępie do meczu. Czy Gomes wykonywał zadania defensywne? Tak, udanie wspomagał Roberto w zamknięciu prawej flanki do ostatnich minut spotkania, kiedy to on dopuścił do dośrodkowania, które mogło skończyć się bramką dla ATM (spalony minimalny, a że sędziowie w Hiszpanii mają znaną reputację, to gol wyrównujący wisiał na włosku). W ofensywie nie pokazał absolutnie nic. Tak jak napisałem- koledzy pokazywali mu gdzie ma grać, zwalniał kontry, wycofywał, zero kreacji, odwagi. I tu dochodzimy do liczb- nie ma ich. W tym problem. Czasem Gomes potrafi sprawić, że Barca gra tak naprawdę w 10.
Co do Alby i Busquetsa- tak, mieli dużo strat oraz złych zagrań, ale ich od noty wyjściowej ratuje to, że dali coś od siebie zespołowi. Wiadomo co daje Busquets, nawet jak jest w gorszej dyspozycji. Najlepiej to pokazuje moment, w którym Busiego brakuje na boisku. Alba z kolei nie pozwalał na zbyt wiele na swojej stronie, uczestniczył w konstruowaniu akcji. Wiem, że będziesz oczekiwał konkretów, dlatego odsyłam na whoscored czy squawkę.
Pozdrawiam

0

Bardzo słaba ocena z plusem (albo słaba z minusem) znacząco się różni od oceny kompromitującej. Gomes wg nas się nie skompromitował tylko zagrał po prostu słabo.

1

Dominanta. Mój błąd.

57

Gomes jest przede wszystkim piłkarzem Barcelony. Tak jak nie wybiera się rodziny, tak nie wybiera się piłkarzy, którzy bronią trykotu Blaugrany. Sam nie jestem fanem Portugalczyka (pisząc delikatnie) i nie zamierzam go tu bronić, ale wystawiając "1" Gomesowi "przegięliście pałę goryczy". Rozumiem, że ktoś może mieć gorszy dzień, widzi grę Gomesa i po prostu zwyzywa faceta po złym zagraniu (werbalnie, czy na forum). Nie oceniam tutaj nikogo- po to jest funkcja komentowania, by móc dzielić się również swoimi odczuciami. Nie wchodzę również w ankietę dotyczącą gwizdania na swoich piłkarzy- każdy jest inny i tak na stadionie po mojej prawej może usiąść choleryk, który będzie żył meczem całym sobą, a po lewej ktoś, kto nie wypowie jednego słowa przez cały mecz. Przy wystawianiu własnych ocen mam takie samo zdanie. Choć są pewne granice- żeby średnia wszystkich ocen dawała ocenę "1" u piłkarza, który nie zawalił ani jednej bramki? Nie wspominając o niezawaleniu końcowego wyniku... ludzie, włączcie myślenie, to nie boli. Ochłońcie choć trochę przed wystawianiem ocen, bo po ocenie Gomesa widać, że tego potrzebujecie. W końcu bóldupienie trzy dni po meczu na grę Portugalczyka w komentarzach wygląda doprawdy groteskowo! Naprawdę, tak ważna jest dla Was Barcelona, że żyjecie nią przez większość swojego czasu? Czy to zielone herbiki i chęć posmakowania choć cząstki popularności skłania Was do takiego hejtu? Jeśli to herby są powodem tego wszystkiego, no to Wam współczuję. Okłamujecie samych siebie, bo założę się, że w codziennym życiu tacy nie jesteście (albo przynajmniej aż tacy). Może jest jeszcze coś innego, nie wiem, nie chcę mi się w to dalej wchodzić.
Ochłońcie i włączcie myślenie. Proszę.

0

Styl gry nie jest tożsamością klubu. Tożsamość to coś wychodzącego daleko poza sport. Tożsamość Barcelony tworzą cules, tworzy ją historia związana z regionem. Tożsamość tworzyła się na Les Corts czy Camp Nou, kiedy Katalończycy mogli na tych stadionach swobodnie mówić w swoim języku. Tworzyła się począwszy od Gampera, Sunyola, po de Carrerasa, który po raz pierwszy opisał to, co Barcelona, a wraz z nią Katalonia, przeżyła w trakcie reżimu Franco, nazywając Barcę "czymś więcej niż klubem". To motto nie ma nic wspólnego ze stylem gry, który na przestrzeni tych lat wielokrotnie się zmieniał. Wpleciono w nie różne czynniki, jak styl, jak wychowanie młodzieży jedynie w celach komercyjnych.

0

Takie gadanie było już za Laporty. "Mamy czyste koszulki (bez sponsorów)- mes que un club", "stawiamy na wychowanków- mes que un club", "gramy piękny futbol- mes que un club". To się nazywa komercjalizacja, którą po Laporcie przejął Rosell. Rinus Michels i jego futbol nie miał nic wspólnego z genezą tego motta.

0

Nie.
Sama piłka, sam futbol prezentowany przez klub jest czynnikiem sportowym, który należy odróżnić od tego drugiego czynnika pozwalającego nazwać Barcelonę "czymś więcej niż klubem" jest m.in.: wyśpiewywana "INDENPENDENCIA" w 17 minucie i 14 sekundzie, zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie każdego spotkania odbywającego się na Camp Nou. To upolitycznienie Barcy i bardzo mocne przywiązanie do Katalonii sprawiają, że jest to klub wyjątkowy, a tym samym jest "czymś więcej". Dlatego też to nie futbol prezentujący przez Blaugrane sprawia, że jest "czymś więcej" (bo Barca nie jest wyjątkowa pod względem stylu gry, który jest powielany i modyfikowany przez trenerów niekoniecznie związanych z Barceloną), a czynnik społeczno-polityczny to sprawia.

0

Kibicując Barcelonie polecam zagłębić się w znaczenie klubowego motta, bo nie oznacza ono finezyjnego futbolu.

1

No właśnie widocznie nie wie, bo kopie go kiedy tylko może.

1

Czytanie ze zrozumieniem się kłania ;)

0

Ocena dotyczy nie decyzji trenera tylko gry zawodnika. Valverde nie jest jasnowidzem, by przewidzieć jak zagra dany zawodnik. Sama zmiana była dobra, bo Barca potrzebowała na prawej stronie poważniejszych argumentów w grze ofensywnej, a to Sergi zapewnił. Nie utrzymał jednak swojego poziomu w defensywie notując naprawdę poważne błędy. Stąd taka ocena.

0

Widać jesteś w mniejszości, patrząc na średnią ocen użytkowników, dlatego mógłbyś podać konkretne argumenty zamiast pisać ogólnikami.

0

Źle rozumiesz. Nie ma w opisie żadnego podważania zdania Valverde co do zmienienia Semedo przez Roberto.

3

Jesteś trochę chaotyczny w swojej myśli. Podajesz przykłady piłkarzy z Europy, którzy wg ciebie mieliby być lepszą alternatywą, ale jaka to alternatywa, skoro pieniądze, które należy za nich wyłożyć będą kilkukrotnie większe od tych wyłożonych na Arthura. Taki Alli, który notabene jest Barcelonie nie potrzebny, kosztowałby ponad 100 mln euro. Poza tym Alli, Saul, a Alonso już w ogóle nie są piłkarzami o profilu zbliżonym do Arthura. Alternatywą są De Jong czy Maxime Lopez, bo to piłkarze będący stricte rozgrywającymi.
Dalej, Roberto znacznie bliżej do prawego obrońcy niż do pomocnika. Pokazuje to choćby fakt, że Valverde rotuje na tej pozycji między Sergim i Semedo. Do tego Palencia nie przypadł chyba Valverde do gustu, bo nie widać go nawet na treningach pierwszego zespołu. Przy potężnych wydatkach Barcy wątpię, by Valverde prosił o kolejnego PO, a to oznacza dalszą grę SR20 na obronie.
Odmłodzenie przyjdzie w swoim czasie, także o to bym się nie przejmował na ten moment.

0

Ty uważaj, żebym naprawdę nie wrzucił tu ocen meczu Podbeskidzia z Górnikiem ;)

0

Ja duldam acodin. Kaszlu jak nie było tak nie ma, a momentami faza potrafi wejść naprawdę niezła, także osobiście polecam ;)

0

Stoch powinien zdobyć medal w MŚ w Lotach, ale o złoto będzie ciężko. Norwegowie to najlepsi lotnicy w stawce, do tego są w formie i dlatego ciężko ich będzie przeskoczyć. Wiadomo, wiele zależy od warunków. Jeśli u dołu skoczni nie będzie wiatru pod narty to wtedy Norwegom może być ciężko. Zobaczymy.

0

Zakazywanie czy ograniczanie używek typu alkohol, marihuana, daje stosunkowo słaby efekt- jeśli ktoś będzie chciał się zbombić, to się zbombi. Skoro teraz niepełnoletni nastolatkowie nie mają problemu załatwić sobie używki, to nic nie zmieni zakaz sprzedaży dla ludzi poniżej 21 lat.
Poza tym idąc dalej i zakazując np.: picia w miejscach, w których do tej pory można było to robić- to może przynieść skrajny efekt. Taki gówniak 18-19 letni, jeden z drugim pójdą zimą, czy późną jesienią lub wczesną wiosną w pole czy w las, porobią się porządnie i co jak któremuś stanie się pozornie niegroźny wypadek jak skręcenie kostki? Już lepiej niech wyrzucą nadmiar z siebie w jakimś klubie, żeby potem mieli się wychładzać na ścierniskach.
Żyj i daj żyć innym.

2

Arthur i Goretzka wykręcają podobne liczby kluczowych podań, dryblingów czy strat na mecz. Różnica pojawia się przy liczbie przerzutów, liczbie podań i celności podań- te są na korzyść Arthura. Z drugiej strony Goretzka gra w nieporównywalnie lepszej lidze, jest do wyciągnięcia za darmo i nie zajmie miejsca dla graczy spoza UE, a ono jest ważne, zważając na prawdopodobne zakupy Miny i Coutinho oraz na obecność Paulinho w Barcelonie. Jeśli te transfery doszłyby do skutku, to dla Arthura nie byłoby zwyczajnie miejsca i musiałby czekać. Stąd domysły o wypożyczeniu Brazylijczyka po jego zakontraktowaniu. Mimo tego to pomocnik będący pod grą, a przynajmniej tak sugerują liczby. Kogoś takiego brakuje Blaugranie, bo przy obecnej Barcelonie brakuje kogoś ruchliwego w pomocy, kto potrafiłby podaniem albo tą ruchliwością wykreować przestrzeń Messiemu na 25-30 metrze od bramki rywala. Ruchliwy Arthur na pewno jest, ale czy przeniósłby dokładność podań z brazylijskich boisk do La Liga? I czy byłyby to podania a'la Xavi z sezonu 13/14, które były kierowane głównie na skrzydło, czy może bardziej wertykalne? To jest niewiadoma.
Goretzka to piłkarz przypominający trochę Paulinho. Jest silny fizycznie i ma dobre wejście w pole karne. Z drugiej strony jest mało przebojowy i tu przypomina Rakitica. Nie ma w sobie gracji, finezji, a przede wszystkim wizji gry, typowej dla piłkarza o profilu rozgrywającego, którego tak Barcelonie brakuje. Przy transferze Coutinho, przy obecności Paulinho, Niemiec staje się daremny, ponieważ Barca już będzie miała dwóch piłkarzy, którzy z nawiązką wykonują to, co umie Goretzka. Oczywiście, można go zgasić i taktycznie przypisać do roli Rakitica. Pokazują to niezłe liczby przy odbiorze piłki. Ale ta celność podań, a przede wszystkim ich liczba na mecz sugeruje, że będzie musiał wykonać ogrom pracy, by dostosować się do stylu Barcelony.
Jeden i drugi to niewiadoma, jeden i drugi potrzebowałby czasu na dostosowanie się czy do wymogów Barcelony, ale mimo większego bólu czterech liter w razie niepowodzenia postawiłbym na Arthura. Goretzka w tej chwili nie jest piłkarzem potrzebnym Blaugranie w środku pola. Gdyby nagle gruchnęła wiadomość o odejściu Paulinho czy Rakitica, to wtedy ok, taki transfer ma sens. W tej chwili jednak większa potrzeba jest na żywe srebro w okolicach środka boiska, piłkarza o predyspozycjach na konkretnego rozgrywającego. Dlatego, nawet w wypadku wypożyczenia Arthura i tak jestem bardziej za tym transferem, niż za transferem Goretzki.

0

Te statystyki wydają mi się mało prawdopodobne, szczególnie liczba kluczowych podań i liczba wygranych pojedynków. Aleni w pierwszej połowie nie było. Był gdzieś schowany za rywalami i ogólnie mało go było w grze. W drugiej było już lepiej, ale też nie grał tak dobrze jak Denis.

0

Nie wiem czy to dobry pomysł rzucać Roberto między pozycjami. "Teraz zagrasz w środku, ale za tydzień Semedo musi odpocząć, dlatego wejdziesz wtedy za niego". Może to nie będzie w skali tygodniowej, ale patrząc szerzej Roberto będzie mógł mieć problem z zachowaniem odpowiedniej formy. Inaczej się gra w środku i inaczej się gra na prawej obronie. No i co ważniejsze Roberto od święta występował w środku pola. Głównie to było skrzydło lub prawa obrona właśnie. Dlatego nie sądzę, by Sergi wrócił do środka, skoro Valverde widzi innych piłkarzy na tych pozycjach. Chociaż chciałbym się mylić.

2

Nie zanosi się na powrót Roberto do pomocy. Vidal po prostu sobie nie radzi na prawej obronie, a sam Semedo to za mało - nie jest Danim Alvesem. Poza tym Rakitic z Iniesta mają zbyt pewne miejsce w pierwszej 11. Nawet dobrze grający Paulinho nie wygryzł całkowicie Chorwata. Sam Dembele też będzie miał trudne zadanie. Jego aklimatyzacja została przerwana, do tego dosyć długa przerwa od gry - będzie dobrze jeśli złapie dobrą formę i nić porozumienia z drużyną pod koniec tego sezonu. Dlatego moim zdaniem ten sezon będzie naznaczony pragmatyczną Barceloną, co mnie nie cieszy, ale co może przynieść bardzo dobre wyniki. Dopiero odpowiednie ruchy na rynku transferowym będą mogły uatrakcyjnić Barcelonę. Teraz po prostu nie ma ludzi do ładnej gry

0

Tak, wiem po co są artykuły, ale to nie zmienia mojego zdania ;)

0

Według mnie nie powinno być Pique, Ramosa i Gerrarda. Poza oczywistym brakiem Pirlo (w miejsce Gerrarda) i Daniego Alvesa (w miejsce Ramosa) to ciężko byloby mi dokonać wyboru środkowego obrońcy. Maldini, Cannavaro, Terry. Kogoś z tej trójki bym tu widział.

0

Smutny dzień. Niestety od pewnego czasu się na to zanosiło.

3

Barca gra jako kolektyw bardzo dobrze w obronie. To oraz niezbyt wymagający rywale (wliczając w to osłabiony Juventus i mierne Atletico) daje nam obraz zakrzywiający rzeczywistość. W grze ofensywnej wszystko się kręci wokół Messiego, a skoro Messiego jakieś drużynie uda się wyłączyć, to Barcelony nie ma. Boki obrony nie funkcjonują w ataku najlepiej, a to przez brak dobrego ostatniego podania. W środku brakuje dynamiki i kretywności, poza grą Paulinho, która jest prawie dla wszystkich zaskoczeniem. Duet Rakitic i Iniesta grający jednocześnie na boisku sprawia wrażenie jakby był od zaciągania hamulca ręcznego w kolejnych akcjach Barcy. Denisowi brakuje regularności,. Sam Paulinho to rozwiązanie bardziej tymczasowe, niż długoterminowe, w końcu ma 29 lat. W formacji ataku Suarez jest kompletnie bez formy. Deulofeu to jeździec bez głowy z ubogim repertuarem zagrań. Paco ma pecha, ponieważ po dublecie z Sevillą przyszła przerwa reprezentacyjna. Gdyby nie ona to być może zadziałałoby prawo serii u napastnika. Jest jeszcze kontuzjowany Dembele, od którego po takiej przerwie i po przerwaniu procesu aklimatyzacji z drużyną nie spodziewam się czegoś wielkiego w tym sezonie. Chociaż lubię być miło zaskoczony.
Są zatem mankamenty, które da się poprawić i pewnie ulegną poprawie z biegiem sezonu,choćby forma Suareza. Jest dopiero listopad i nie ma sensu kręcić nosem nad stylem gry - Barca po prostu gra na miarę swoich możliwości, a one są zależne od formy piłkarzy. Są jednak też rzeczy, których nie da się przeskoczyć. Mowa tu o formacji pomocy. To w niej są największe braki i to one powodują jednowymiarowość Barcelony, która polega na grze uzależnionej od jednego zawodnika. Myślałem, że Sergi Roberto będzie odkupieniem tej formacji, ale okazuje się, że Valverde widzi w nim konkurenta dla Semedo.
Źle się stało, że nie doszło do czystki kadrowej w zeszłe wakacje. Źle się stało, że ogłoszono transfer Neymara przed zakontraktowaniem nowych piłkarzy. Kluby wiedziały jakimi pieniędzmi dysponuje Barcelona, dlatego naturalną rzeczą było to, że zaczęło się dojenie Blaugrany. Po obecnym sezonie czeka nas prawdopodobnie kolejne burzliwe okienko.

3

Nigdy nie zapomnę momentu, gdy pierwszy raz usłyszałem tekst "I am your father". Jako dziecko byłem zapatrzony w SW i kiedy to zobaczyłem po raz pierwszy to nie mogłem tego pojąć. Nigdy nie zapomnę tego zdezorientowania. Resztę filmu zarejestrowałem w umyśle dopiero po drugim seansie z "Imperium Kontratakuje".
Moment wzruszenia? Trochę tego było - E.T. odlatujący do domu, zakończenie Oryginalnej Trylogii Star Wars, moment, gdy Aragorn, już jako król Gondoru, powiedział do czwórki Hobbitów "you bow to no one" i sam uklęknął, pożegnanie Frodo z Samem, Pippinem i Marrym... coś pominąłem, ale i tak trudno wybrać.

0

Parcie na wynik i ciśnienie związane z sukcesem generacji od Puyola do Messiego sprawiły, że presja dla wychowanków jest dla nich nie do wytrzymania. Deulofeu niedawno przyznał, że po artykule z Marci w 2011 roku pt.: "hiszpański Messi", spalił się. Dla Palencii jest o tyle dobrze, że ostatnim obrońcą-wychowankiem, który grał na tej pozycji był Oleguer, a porównania do Alvesa będzie raczej zbierał Semedo. Dlatego w obecnej sytuacji uważam, że Palencia ma najłagodniejszą drogę spośród wszystkich obecnych wychowanków do pierwszej drużyny.

0

Przyznaję, że tu jest problem, bo każdy piłkarz, nieważne na jaką pozycję jest kupowany, musi posiadać szereg unikalnych zdolności, by grać w Barcelonie. Dlatego z pomocą przychodzi zapomniana cantera. Kapitan rezerw, Sergi Palencia, który wrócił dopiero po przedłużonej kontuzji może okazać się takim "transferem". Trzeba jednak dać mu szansę w kilku meczach. Jeśli sezon w lidze będzie się tak dobrze układał dla Barcy, to nie widzę przeszkód, by dać chłopakowi zimą/wiosną okazję do pokazania się.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: