16

Kadra jest jaka jest, mogłaby być lepsza, ale nie ma co się zastanawiać nad tym "co by mogło być" tylko trzeba grać takimi kartami jakimi się ma. Po pierwsze - piłkarze, którzy w mniejszym lub większym stopniu zawiedli w poprzednim sezonie, dostają drugą szansę. Po drugie - ci piłkarze, o których mowa mają potencjalnych konkurentów w rezerwach (mowa tu o Vidalu, Gomesu, Palenci oraz Aleni). Po trzecie - poprzez brak zakupu rozgrywającego może nam się nieoczekiwanie objawić playmaker made in La Masia. Ale od początku.

Ad.1 i 2

Sam niewierze by Gomes cudownie odpalił w Barcelonie i zaczął grać tak, jak powinien grać pomocnik Barcy. Całym sercem byłem za tym, by Portugalczyk odszedł i zrobił miejsce innemu pomocnikowi. Istnieje jednak cień szansy, że Gomes weźmie się w garść. Nikt nie jest jasnowidzem i nie da się tego przewidzieć tego, co przyniesie sezon i tego, jaki wpływ na Portugalczyka będzie miał Valverde. Drugim piłkarzem jest Vidal. W przeciwieństwie do Gomesa był pomijany przez Enrique z oczywistych względów. Jest po prostu miernym obrońcą, ale być może Valverde znajdzie dla niego miejsce trochę wyżej, na skrzydle? Barca mogłaby zyskać klasycznego skrzydłowego, który może być przydatny, gdy trzeba będzie maksymalnie rozciągnąć grę. Co do pkt. 2, to jako możliwi zastępcy tej dwójki mogą być wspomniani Alena i Palencia. W wywiadach ludzi z dyrekcji sportowej z dziennikarzami napomyka się zdanie, że rezerwy grały w zbyt słabej lidze i teraz, gdy awansowali do Segunda, to automatycznie będą oni powoływani na mecze. To trochę mydlenie oczu cules i krycie tego, że La Masia przestała produkować wielkie talenty, ale obecność Valverde w roli szkoleniowca daje nadzieję, iż to właśnie ta dwójka będzie dostawała u obecnego trenera Barcy szansę na grę. Tej możliwości powinno być tym więcej, im lepiej będą sobie radzili oni od Gomesa i/lub Vidala. Myślę, że dla Palenci i dla Aleni to ogromna szansa, by wejść do składu na stałe, w roli zmienników. Na razie jednak muszą zaimponować Valverde. Osobiście trzymam za nich kciuki.

Ad.3

Miał być Verratti, miał być Seri, a rozgrywającego jak nie było tak nie ma. Nie stawia to Barcy w dobrej sytuacji, bo już od dłuższego czasu drużynie brakuje piłkarza o takiej charakterystyce jak Xavi. Coutinho był blisko, ale to nie pomocnik, którego potrzebuje Barcelona. W sumie odetchnąłem z ulgą, gdy wyszła informacja, że Brazylijczyk nie trafi na Camp Nou. Jeśli o mnie chodzi, to wolałbym po stokroć przepłacać za Thiago niż za Coutinho.
Tak jak napisałem, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Okienko się zamknęło i teraz należy się skupić na obecnej kadrze. Co prawda ani w pierwszej drużynie, ani w rezerwach nie ma playmakera, na którym można zawiesić oko, ale przez tą mierność pomocy Barcy przebija się niepozorna postać Roberto. Sergi nie jest rozgrywającym, ale to nie oznacza, że nie będzie mógł się nim stać. Przynajmniej aspekty fizyczne mogą mu to umożliwić - Roberto jest wybiegany, ma diabelską wydolność i potrafi urwać się rywalowi. Podania, gra na jeden kontakt, wizja gry... z tym może być gorzej, ale uważam, że Valverde nie ma większego wyboru i z czasem da mu szansę w tej roli. Dzięki treningowi i grze w roli rozgrywającego, może się po sezonie okazać, że Barca nie będzie już takiego piłkarza potrzebowała. Jest ryzyko, ale Barca postawiła Valverde w takiej sytuacji, że ten musi ryzykować. Póki co Rakitic w nowej roli wygląda dobrze, ale fajnie by było zapewnić sobie bardziej przyszłościowego gracza.
Nowy sezon to będzie loteria. Albo nowa/stara Barca z pomocą Messiego, Busquetsa i Pique dotrzyma kroku rozpędzonemu Realowi, albo ten odjedzie nam jeszcze bardziej. Wszystko dzięki miernej polityce transferowej, która trwa od 2012 roku.

1

Chodzi mi bardziej o jego charakter. W ogóle moim zdaniem nie ma co porównywać nowych Star Warsów do tych starych. W nowych Lucas kompletnie zniszczył sposób postrzegania Mocy i zrobił z Jedi pierdoły. Z kolei Abrams zrobił z Mocy nie wiadomo jak wielkiego "busta", który umożliwia użytkownikowi robić wszystko. Trochę brakuje mi tu równowagi, która była w Oryginalnej Trylogii.

1

Zawsze jego najmniej lubiłem spośród głównych bohaterów Oryginalnej Trylogii. Po Lei widać było kto nosi spodnie w rodzinie Skywalkerów - była zupełnym przeciwieństwem swojego brata (na korzyść). Taki wymoczek, szczęściarz. Miał tylko rację co do Vadera.

0

Ja już kiedyś pisałem o Coutinho w kontekście wzmocnienia pomocy Barcelony - dla mnie to bardziej wzmocnienie siły ognia Barcy, aniżeli właściwe wzmocnienie środka pola. To świetny gracz, nie ulega to wątpliwości, ale to nie piłkarza o profilu Coutinho potrzebujemy, tylko o profilu rozgrywającego. Skoro Barca była w stanie wyłożyć na stół 100 mln euro za Verrattiego (Di Marzio podał ledwo ponad 100 mln euro), to dziwię się, że po fiasku w sprawie Włocha nie zainteresowano się Thiago. Przecież widać gołym okiem, że Barcelonie brakuje klasowego playmakera. Skoro po Verrattim Barca nie miała żadnego planu B, albo tym planem B był Coutinho to fakt jest taki, że nasza dyrekcja sportowa jest po prostu beznadziejna i nie odróżnia ofensywnego pomocnika od rozgrywającego, jak większość tutaj.

0

Kubala, Maradona, Ronaldinho, Iniesta?

1

A Malaga przypadkiem nie wpłaciła tych 12 mln euro?

0

Ja się nie zdziwię, jak Dembelele będzie miał przestój, związany z kwotą za jaką przyszedł oraz z presją, jaka na niego wejdzie. Pogba nie był sobą po kosmicznym transferze do ManU i teraz może być podobnie. Ogólnie jednak jestem dobrej myśli.

3

Jesteśmy Barceloną... pytanie tylko jaką Barceloną jesteśmy. Czy tą, idącą drogą wyznaczoną przez filozofie Cruyffa, czy jakąś inną, marketingową potęgą, goniącą za trofeami, nie patrząc na koszta? Nie uważam, że to źle, że klub jest tak rozpoznawalny, że notuje takie przychody, że dostaje tyle pieniędzy od sponsorów - taki jest wymóg osiągania jakichkolwiek sukcesów. Bez pieniędzy sponsorów, Barca nie utrzymałaby Messiego, Busquetsa, Pique czy Iniesty, czyli ludzi współodpowiedzialnych za Wielką Barcelonę i którzy jeszcze coś od siebie mogą dać temu klubowi, ale których czas powoli zmierza ku końcowi. Czy widać ich następców? Z bardzo gęstej mgły wyjawia się jedynie rozmazana postać Roberto, jako możliwego następcy Iniesty. Nie ma sensu wypatrywać nowego Messiego w Barcelonie, bo on jest niepodrabialny, ale jest jeszcze jedna, kluczowa postać (być może nawet bardziej kluczowa postać od samego Leo), a jest nią wspomniany Busquets. Sergio jest w wieku, w którym należy powoli rozglądać się za nowym pivotem, co wcale nie jest łatwe. Jest bardzo niewielu piłkarzy, którzy pasowaliby do tej pozycji i znalezienie odpowiedniego gracza może graniczyć z cudem. Dlatego nasuwa się pytanie - a dlaczego nie skorzystać ze szkółki? Dlaczego nie skorzystać z metody budowania "starej" Barcelony, która opierała się na wychowankach? Kto inny nie zrozumie specyfiki pozycji barcelońskiego pivota, jak pivot wychowany w La Masii? Już z jednego piłkarza, o charakterystyce podobnej do Busquetsa, Barcelona zrezygnowała. Chodzi tu o Sampera. "Ale on nie przebił się w słabej Granadzie", "ale gdzie mu do Busquetsa", "ale nie ma warunków fizycznych"... "W piłkę nożną gra się za pomocą głowy". Nie mięśni. Głowy. To cytat człowieka mądrzejszego od nas, który pracował w fachu piłkarza, a następnie trenera, przez wiele lat i jak pokazała Barcelona Guardioli, miał absolutną rację. Co do reszty argumentów przeciw Samperowi - przypominam Busquetsa z jego początków w pierwszej drużynie. Tamten Busquets też miałby małe szanse z przebiciem się do pierwszej 11 u trenera, który stawia na bardziej fizycznych pomocników i też nie był niewiadomo jakim profesorem na swojej pozycji. Wracając do Sampera i metody budowania drużyny, Barca wolała kupić 29-letnie pomocnika, zamiast postawić na swojego 22-latka. Okej, w obecnym momencie Paulinho jest zapewne lepszy od Sampera, ale czy Brazylijczyk niesie ze sobą jakąś przyszłość, patrząc trochę dalej niż 2, 3 lata wprzód? Nie. To transfer na chwilę, na teraz. A co będzie potem? Są Ferran, nasz jedyny golden boy, jest Oriol Busquets, są potencjalne nazwiska piłkarzy wychowanych w La Masii, ale jeśli Barca dalej będzie ignorować najlepszych wychowanków, jeśli transfery będą robione "na teraz" lub będą to zakupy piłkarskich średniaków, zadaniowców, to przestaniemy być Barcą i staniemy się czymś innym, czymś czego nie chciał Cruyff- workiem pieniędzy.

2

Moim zdaniem bardziej nam brakuje rozgrywającego niż ofensywnego pomocnika. Do tego profilu (ofensywnego pomocnika) pasuje Roberto - ma drybling, szybkość, przebojowość, "czuje" wejścia w pole karne (ma dobry timing), potrafi posłać otwierające podanie... To, że mamy 10 pomocników nie jest żadnym argumentem przeciw Seriemu, to raczej pokazuje, że Barca nie ma żadnego planu na budowę obecnej ekipy.

2

Różnica polega na tym, że Twoje obrazki doskonale oddają różnicę w wyprowadzaniu i rozgrywaniu piłki pomiędzy erą Pepa, a tym, co widzimy obecnie. Z kolei zostawianie tego miejsca w środku pola piłkarzom Realu to aspekt czysto defensywny, którego na tych obrazkach nie ma. Pomimo tego, że zgodzę się z tym, że ma małe wsparcie ze strony dwóch, bardziej ofensywnych pomocników, to jednak nie zmienia faktu, że gol Asensio obciąża jego konto - strefa środkowa przed polem karnym to strefa działań pivota. Była też druga, podobna akcja w drugiej połowie, kiedy to również Asensio otrzymał piłkę, tyle że na 16-stym metrze i gdyby nie asekuracja Roberto, to mógłby paść kolejny gol obciążający Busquetsa.

1

6- krotny medalista MŚ, w tym 4-krotnie złoty, 4 Kryształowe Kule, w tym 3 pod rząd (nikomu innemu się to nie udało), 3 srebra i brąz olimpijski, jako pierwszy, który przebił barierę 1000 punktów w TCH (też nie wiem, czy nie jest przypadkiem jedynym skoczkiem, który na TCH 3-krotnie ustalał rekordy trzech różnych skoczni). Jedynie czego brakuje Małyszowi to tego złota olimpijskiego i choćby medalu w mistrzostwach świata w lotach narciarskich. Lubię Stocha, bo jak wszyscy tu napisaliście - jest sympatycznym, inteligentnym facetem, ale jedynie podwójne złoto olimpijskie w Sochi mocno działa na korzyść Kamila. No i to, że jest nieporównywalnie lepszym lotnikiem. Poza tym, przy całym szacunku do Stocha, to nie jest skoczek klasy Małysza, który jest stawiany przez wielu (nie kibiców) obok najwybitniejszych tej dyscypliny.

0

Sztuką nie jest zbudować drużyny na samych wychowankach-sztuką jest zbudować drużynę osiągającą sukcesy, korzystając z wychowanków. Przyznam rację, ze Barca mogła oszczędzić potężne pieniądze stawiając na najlepszych absolwentów La Masii, ale oni sami, z trzonem złożonym ze starej gwardii, nie wypełniliby składu. Transfery były, są i będą potrzebne w Barcelonie i to nie piłkarzy pokroju Gomesa, a piłkarzy pokroju Isco. Niestety Barca słono płaci za swoje głupie i w większości nieprzemyślane transfery. Co do samych wychowanków to jest przerażające jak oni zostali odsunięci od pierwszego zespołu. Grimaldo, Samper, może nawet Palencia mogliby być zmiennikami na swoich pozycjach. Z kolei Thiago grałby pierwsze skrzypce w pomocy Barcelony u boku Busquetsa i Isco lub, jak się z czasem przekonaliśmy, z Roberto.
Atak rządzi się prawami Messiego, dlatego potrzeba napastników o dużej renomie, by poradzili sobie w tej formacji, u boku La Pulgi. Jedynie cichy i pracowity Pedro dawał rade spośród wszystkich wychowanków-napastników. Kolejnym błędem, po niekupieniu Isco był wybór Sancheza i odrzucenie pomysłu kupna Griezmanna w 2011 roku. Ciekaw jestem jakby wyszła współpraca tamtego Griezmanna z ówczesnym Messim. Mimo tego Barca źle nie wyszła, tworząc atak MSN. To konstruowanie pomocy poszło na łeb i na szyje, i to ją trzeba reanimować. Obawiam się jednak, że obecny zarząd tego nie zrobi.

0

Piszę to od początku tego forumowego hypu na Coutinho... Cóż, wygląda na to, że całą nadzieję będziemy musieli położyć w Roberto. Nawet pasuje do tej roli, musi jedynie poprawić prowadzenie i osłonę piłki oraz celność podań pod pressingiem rywala - jeśli Sergi to poprawi, to mamy swojego rozgrywającego. Nadchodzący sezon pokaże.

0

Czemu? Alena to kapitan U19 reprezentacji Hiszpanii, jeden z największych talentów tej kategorii wiekowej Hiszpanii. Wiele musi upłynąć czasu, by doszło do takiego scenariusza, gdzie Alena będzie stawiany jako top środkowych pomocników, ale to nie jest niemożliwy scenariusz. Jeśli Valverde będzie dawał mu szansę, a sam Alena mocno popracuje na treningach nad swoimi wadami to możemy mieć klasowego pomocnika za darmo.

0

Nie twierdzę, że Mbappe nie ma potencjału by być czołową personą światowego futbolu, ale suma jakiej żąda za niego Monaco i jego ewentualny transfer za te potężne pieniądze może zrobić z nim to, co zrobiło z Martialem. Martial, gdy przychodził do ManU też miał udany sezon w Monaco, też pisano o nim, że to drugi Henry. Tymczasem do tej pory nie gra na miarę tego talentu, który pokazał w Monaco. Prasa, kibice mogą wytworzyć na niego taką presję, że ona zniszczy Mbappe, jeśli któryś klub kupi go za te 120+ mln euro. Dlatego, dla jego dobra, lepiej żeby nie odchodził z Monaco w tym okienku, tylko starał się poprawić swoje wyniki w klubie z Księstwa i potwierdził swój potencjał.

32

Celny i mocny cios w grdykę nie należy do najprzyjemniejszych - taki też cios Umtiti otrzymał od Aduriza. Poza tym nie rozumiem tego dyskredytowania Umtitiego. Facet ma 23 lata i rozegrał swój pierwszy, udany sezon w bardzo wymagającej formacji defensywnej Barcelony, która broni bardzo wysoko. To wcale nie jest prosta sprawa dla środkowego obrońcy, by w ogóle przystosował się do tego stylu bronienia, tymczasem Umtiti dostosował się nad wyraz szybko. To, że jego seria meczów bez porażek skończyła się na PSG, to akurat nie wina samego Umtitego.

Ja nie widzę pozytywów w grze Gomesa. Piszesz, że poprawił czas reakcji, że szybciej doskakuje do rywala itd. Co z tego, skoro adresatem jego podania jest najczęściej kolega, który stoi najbliżej? Gomes to pomocnik, a wymagania pomocnika Barcelony są trochę wyższe od tego co prezentuje. Piszesz, że należy się pozbyć Denisa. Nie, trzeba się pozbyć ich obu. Obaj są bezużyteczni dla pomocy Barcy, są półśrodkami, które są kpiną dla takiego klubu jak FC Barcelona.

Co do reszty się zgodzę.

1

Może goleadorem nigdy nie był, ale za to robił takie akcje. Gdyby to wpadło...

0

Heh, jaki ze mnie śmieszek był 4 lata temu :P

5

Jeśli sprowadzimy Skywalkera to zamiast zachłannego tatuśka Neymara Barca będzie musiała się użerać z zimnokrwistym, astmatycznym mordercą.

0



Może to? :D

0

Może grać zarówno na skrzydle oraz w pomocy, już nie przesadzaj, że jest taki tragiczny w środku pola. Na pewno więcej z niego pożytku niż z Gomesa, a gdybym miał wybierać pomiędzy Denisem, a Rafinhą to mimo mieszanych uczuć wybrałbym Rafe. Mieszanych dlatego, że Denis nie otrzymał prawdziwej szansy w Barcelonie i takie posunięcie byłoby nie fair wobec niego.

1

Zawodnik, który po Turanie był najlepszym rezerwowym Barcelony w poprzednim sezonie, jest zbędny? Który robił swoje w systemie 3-4-3? To co, w takim razie powiesz o Gomesu?

2

Raz- tylko Sport o tym pisze, żadne inne poważniejsze źródło nie dało ostatnio wzmianki na temat transferu Paulinho do Barcy. Być może swego czasu coś było na rzeczy, bo sam Paulinho i jego klub zareagowali na te informacje, ale podejrzewam, że teraz to nieaktualne.

Dwa- Barca już teraz ma problem z nadmiarem pomocników. Dyrekcja sportowa Barcelony nie jest tak nieudolna, jak piszecie i musi zdawać sobie z tego sprawę. Transfer kolejnego rezerwowego nie ma tu żadnego logicznego wytłumaczenia. Mamy przecież 8 (!) pomocników, co najmniej dwóch trzeba będzie się pozbyć, a nawet trzech jeśli transfer Verrattiego dojdzie do skutku. Nie zapominajmy też o Aleni, który ma szansę na pokazanie się z dobrej strony Valverde na tournee po USA. To już daje, tak na dobrą sprawę, 9 pomocników. Co do tego, że Paulinho może być zastępcą Busquetsa- tak, może, ale po co ma nim być skoro Barca ma na ten moment 5 piłkarzy, którzy mogą zastąpić Busquetsa? Roberto, Rakitic, Gomes, Mascherano i Samper. Jest jeszcze Ferran w rezerwach, nasz jedyny "Golden Boy", który został nominowany do tej nagrody. W trakcie sezonu będzie ich zapewne mniej, ktoś odejdzie definitywnie lub na wypożyczenie, ale tak czy inaczej będzie wystarczająco dużo zmienników Busquetsa w drużynie.

Trzy- skoro Sport jest tak pewny tego transferu to czemu, jako argumentu, nie podał, że klub Paulinho nie zakontraktował jego następcy. Nawet jeśli byłoby to nazwisko, które nic by nam nie mówiło to i tak byłby to poważny argument "za" transferem Paulinho do Barcy. W piątek skończyło się okienko w Chinach, więc żaden, racjonalnie myślący człowiek, nie osłabi swojej drużyny bez możliwości jej wzmocnienia.

Cztery- jeśli o wzmocnieniach mowa, to po wprowadzeniu zaporowego podatku na piłkarzy spoza granic Chin ich zespoły raczej nie będą się chciały pozbywać zagranicznych gwiazd, chyba że te gwiazdy będą się zachowywały jak Lavezzi czy Tevez, a to inna historia.

Dlatego zaryzykuję stwierdzeniem, że Paulinho to ściema, zagrywka redaktora Sportu, by jego gazeta lepiej się sprzedawała lub/i zasłona przed poważniejszym transferem Barcy. Obym się tylko nie mylił.

0

Zabawne, że podobna sprawa jest z Semedo. Portugalczyk grał do tej pory tylko w mocno przeciętnej portugalskiej lidze, zagrał dobry sezon, a jest tu przez niektórych uznawany za drugiego Alvesa. Gdyby Seri miał 30 lat to ok, ale pomiędzy nimi jest 2 czy tam 3 lata różnicy, co w krótszym okresie czasu nie jest żadnym argumentem przeciw kupnie Seriego. Poza tym to piłkarz o profilu typowego rozgrywającego, a takich jest niewielu na rynku, tak jak prawych obrońców. Poprzedni sezon pokazał dobitnie, że brakuje nam tego typu piłkarza w Barcelonie. Statystyki celności i ilości podań ma na poziomie najlepszych obecnie piłkarzy na tej pozycji, ma również niezłe statystyki dotyczące przebiegniętych kilometrów, a dokładając jedną jego wypowiedź, w której przyznał, że wzoruje się na Xavim można założyć, że to piłkarz nabijający kilometry w ten sposób, że jest cały czas pod grą. Jeśli cena nie byłaby wygórowana to szkoda byłoby nie skorzystać z okazji.

1

To, co napisałem można zrozumieć dwojako. Albo tak, jak napisałeś, albo w ten sposób, że nie ma co chwalić transferu przedwcześnie. Nie traktuj mnie jak idiotę ;)

1

"kto nie ryzykuje ten nie ma"

Analogicznie można to przypiąć do postawienia na Palencie. Ryzyko tu akurat większe niż przy transferze Semedo, ale satysfakcja by była większa, gdyby kapitan rezerw odpalił w pierwszej drużynie.

Ceny się nie czepiam, aczkolwiek porównywanie go tutaj przez kilku użytkowników do Alvesa jest co najmniej śmieszne. Są podobni tylko pod względem wspomnianej ceny.

Reasumując, mam obawy, że kupiliśmy kota w worku, który może okazać się półśrodkiem jak Gomes. Jeden dobry sezon w Portugalii umożliwił wybicie się paru piłkarzom i podobnie może być z Semedo, co zresztą w poprzednim komentarzu napisałem. Po prostu mam złe przeczucia.

2

"Na tym polegają transfery, że kupuje się piłkarzy, którzy jeszcze w danym klubie nie grali."
Powiem ci, ze nie wiedziałem...

3

Nie wiem skąd tu taka radość z transferu Semedo, skoro nawet nie rozegrał ani jednego meczu w barwach Blaugrany. Jakoś nie przekonuje mnie ten transfer i mocno się obawiam o jego "spłatę". 23 lata, cała dotychczasowa kariera w Portugalii, dopiero ostatni sezon sprawił, że zauważyła go Europa, a do tego niechęć do niego pogłębiła u mnie jego gra na Pucharze Konfederacji, gdzie bardzo szybko i bardzo głupio zarobił czerwoną kartkę oraz gdzie w ogóle zaliczał się raczej do tych słabszych ogniw reprezentacji Portugalii. Nie wiem, może się mylę i może naprawdę wzmocni prawą obronę, może się rozwinie itd., ale ja, póki co, bardzo sceptycznie do niego podchodzę.

1

Albo Seri, albo nikt i postawić na Alene oraz dać rolę rozgrywającego Roberto. Weigl to pozycja pivota, a nie rozgrywającego, o Eriksenie czy Coutinho nie wspomnę.

3

Uważam, że to dobry piłkarz, silny pod względem fizycznym o technice wystarczającej by grać w Barcelonie. Moim zdaniem to brazylijski Seydou Keita. Problem w tym, że my nie potrzebujemy nowego Keity tylko nowego Xaviego, a raczej gorszego substytutu, bo tacy jak Generał rodzą się raz i tak dalej...

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: