1

@Safrani dzięki za wyjaśnienie, teraz wszystko jasne.

0

@Safrani no właśnie gdzieś mi mignęło, że jesteś przedsiębiorcą, ale to mi się kłóciło z braniem urlopu, bo ten mi się kojarzy z umową o pracę.

0

@Rastafarnianin też coś tego typu wczoraj napisałem, że to plan kurwa sprytny, żeby nabić ranking. xD

0

@Cvzx to kogo z trenerów tenisowych uznajesz za światowy top?

0

@Safrani "Ja urlop to biorę na papierze, bo musi być wybrany. Wolne mam kiedy chcę, choć to nie do końca jest wolne." to co takiego robisz (jaka branża i/lub stanowisko), że masz taki układ?

1

@gumaz u mnie w liceum było coś takiego jak TKM, czyli Tydzień Kultury Młodzieżowej, aczkolwiek jak ja trafiłem do tej szkoły to już nie był to tydzień, tylko bardziej 2.5 dnia. Wtedy zamiast lekcji mieliśmy jakieś występy teatralne przygotowane przez uczniów, przychodzili zaproszeni goście ze świata kultury - ogólnie szkoła się tym bardzo szczyciła a moja wychowawczyni zwłaszcza.

No ale ja i moi kumple tak średnio kulturalni byliśmy, więc rozszyfrowaliśmy skrót jako Teraz Kurwa Monopolowy i poszliśmy po flaszkę.
Oprócz tego chlaliśmy na wycieczce szkolnej, tutaj aż się dziwię, że nas nie przyłapano (albo że wychowawczyni udała, że nie widzi). Akurat w trakcie wycieczki były półfinały LM i mecz Monaco-Chelsea udało się obejrzeć w jakiejś sali telewizyjnej w pensjonacie, w którym spaliśmy. W przerwie poszliśmy do pokoju i zrobiliśmy flaszkę albo dwie, nie wierzę, że w czasie drugiej połowy nie było od nas czuć. No ale ponieważ część klasy rozrabiałą bardziej, bo zamiast oglądać mecz to puszczali głośno muzykę w jednych z pokoi i ogólnie zrobili imprezę na 10 metrach kwadratowych, to grupa 10 podpitych człopaków cicho oglądająca mecz była relatywnie niegroźna i nikt się na nas nie skupiał.

4

@Luciano99 przecież to nie Wigilia, żeby mówić ludzkim głosem.

1

@takisobiektos Optymizm jest dla zarządu.

2

@macio_944 ja bym powiedział, że masz kij w dupie, ale zdaję sobie sprawę, że ja nie jestem miarodajny, mam ogromną tolerancję na złośliwe żarty, sam potrafię grubo pojechać, potrafię też przyjąć ostry żart w swoją stronę i się nie obrazić a wręcz być pierwszym, który się zaśmieje, jeśli żart jest celny. Zdarza mi się też trafić na osoby z większą wrażliwością i wtedy bywa problem.

W sumie ostatnio jedna dziewczyna w pracy się na mnie obraziła, bo jak gadała z koleżankami i mówiła, że jej syn w przedszkolu znalazł sobie sympatię i wyraźnie widać, że podobają mu się przeciwieństwa mamusi, to spytałem, czy to oznacza, że wybiera inteligentne dziewczyny. xD

2

@JimMorrisonFCB czytałem, była całkiem ok, ale ja fanem motoryzacji nie jestem, więc na tle innych książek Szkota to ta się plasuje w dolnej połówce mojego subiektywnego rankingu.

0

@Pnog37 to jest chyba ich plan, kurwa sprytny. Bo jakby teraz przegrali minimalnie, to w rewanżu Genk grałby poważnie i też by Lech dostał w łeb. A jak tu jest wpierdol, to Genk ich w rewanżu trochę zlekceważy i wyszarpią remis, dając Polsce punkty do rankingu. Bardzo pragmatyczne podejście. :P

2

@JimMorrisonFCB wiem, że czytałem "Noc bez brzasku", ale zupełnie nie pamiętam o czym to było. A z ulubionych książek MacLeana wymieniłem w sumie akurat te, które rodzice mieli w domu i sięgałem po nie wielokrotnie. A z tych, których w domu nie miałem też było kilka szlagierów: "48 godzin" (już pierwsze kilka zdań buduje napięcie), "Wyspa Niedźwiedzia", "Wiedźma morska" i "Athabasca", że wymienię tylko te ulubione. Swoją drogą muszę je poodświeżać.

A co do "Złotej dziewczyny", to czytałem, całkiem lubię, ale to tak naprawdę nie jest książka MacLeana, tylko książka na podstawie jego materiałów i firmowana jego nazwiskiem. To pierwsza część serii z Trentem, jeśli mnie pamięć nie myli. Wydana z 5 lat po śmierci MacLeana. A "Złote rendez-vous" to książka z początku twórczości Szkota, z 1962 r. Jest też ekranizacja z Richardem Harrisem, ale nie oglądałem, raczej nisko oceniana.

To oznaczam też @Safrani skoro lubi.

0

@platki_owsiane nie no, moim zdaniem będą zwroty w razie meczu przy pustych trybunach.

2

@JimMorrisonFCB z MacLeana też lubię "Tylko dla orłów" oraz "Działa Nawarony", "Złote Wrota" a oprócz tego "Stację arktyczną "Zebra"", "Mroczny Krzyżowiec", "Złote Rendes vous", generalnie od małego lubiłem czytać i chyba już około 4. klasy podstawówki przeczytałem te 3 ostatnie (a potem jeszcze kilka razy).
Cykl z Jackiem Ryanem czytałem cały aż do "Zębów tygrysa" włącznie, niektóre książki po 2 razy, bo najpierw czytałem jako nastolatek co mi wpadło w ręce a potem już jako dorosły zacząłem czytać zgodnie z chronologią .

1

@JohnKennedy kiedyś żeber, gdy zderzyłem się z kolegą na piłce. Przez jakiś czas kichnięcie czy śmiech sprawiały ból.

2

@JimMorrisonFCB Clancy'ego bardzo lubię, zwłaszcza "Bez skrupułów", gdzie bohaterem jest John Clark (w pewnym sensie tom zerowy cyklu z Jackiem Ryanem), Forsytha też, czytałem wszystkie jego książki, ale muszę odświeżyć, bo największą fazę na niego miałem w gimnazjum, czyli ponad 20 lat temu. Potem czytałem jeszcze raz tylko ulubione 2 ("Psy wojny" oraz "Dzień szakala") no i na bieżąco czytałem te, które wychodziły. Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o jego śmierci.
Le Carre aż tak mi nie podpasował, czytałem kilka książek i będę kontynuował, ale nie z takim entuzjazmem jak 2 powyższych. DeMille'a mam w planach, ale na razie nic nie czytałem.

Ja ze swojej strony polecam takich klasyków jak Robert Ludlum, Alistair MacLean (choć on nierówny był, trochę perełek, trochę gniotów, gdy za dużo pił), a z żyjących Ken Follett. O książkach mógłbym pisać godzinami.

4

@lysy1015 też mam takie wrażenie, że w tym kierunku ogólnie zmierza swiat - promowania i doceniania tego typu osób, robiących PR i szum wokół siebie, roztaczający aurę cudotwórcy a nie osoby, które rzetelnie i po cichu pilnują, żeby wszystko działało.

2

@Colon to drugie to z "Czasu zabijania" na podstawie książki Grishama (zajebista, w ogóle Grisham to jeden z moich ulubionych pisarzy). A pierwszy kadr to z "Mississippi w ogniu"?

1

@Pawlak1992 też dużo czytam (spisuję do Excela, więc nawet mógłbym podliczyć, ile czasu mi zeszło na 200 książek) i też na coś takiego nie trafiłem. Zależy co się czyta.

0

@michal26 to ja mam wrażenie, że mnie szanują, a przy tym większość też lubi. :P Choć nie każdy. Co roku jest anonimowa ankieta oceny przełożonego, w zeszłym roku miałem jakieś 95% pozytywnych odpowiedzi w różnych kategoriach. A te 5% negatywnych to od jednej osoby, więc chyba komuś mój styl pracy zwyczajnie nie odpowiada, co też rozumiem. A oto komentarz od jednej z osób, którym akurat musi odpowiadać (na pytanie o atmosferę): "kierownik nie jest jak pomidorowa, nie wszyscy muszą go lubić ale atmosfery jaką kierownik stwarza nie da się nie lubić"

A dlaczego uważam, że mnie szanują? Bo generalnie jak w coś wierzę, to o to walczę, niezależnie od tego z kim i czy mi się to opłaca. Zdarzało mi się spierać z szefem i dyrekcją o jakieś udogodnienia dla swoich ludzi czy przestrzeganie prawa pracy. Jak wymagano od nas wysokich standardów (co popieram), to przy współpracy z innymi działami też domagałem się tego samego, nawet jak władze tamtych działów średnio przychylnie na mnie patrzyły.

I jasno to od początku stawiałem - jeśli o czymś wiem i to popieram, to stanę za ludźmi murem, ale jeśli nie wiem albo nie zgodziłem się na coś, a ktoś i tak tak zrobi, to nie kiwnę palcem, żeby kogoś bronić

0

@Muszynianka oba te mecze są po LM, więc w piątek nie będzie na pewno, jest jakieś ryzyko, że może być poniedziałek.

2

@michal26 bywa to wyzwaniem, ale generalnie praca z ludźmi jest spoko. Zwłaszcza, że ja mam autorytet w postaci eksperckiej wiedzy w tym, co zespół robi, więc moja nominacja na kierownika nie była raczej podważana, że ktoś się czuł pominięty czy coś w tym stylu. Ewentualnie były zastrzeżenia/obawy do mojego ciętego języka i strach, że od wszystkich będę wymagał aż tak eksperckiej wiedzy i oceniał wg swoich standardów. Ale wychodzi, że jednak nie jestem taki straszny i parę osób ode mnie z teamu po latach przyznało, że się bały a teraz gdybym odszedł, to by chciały iść za mną do innego zespołu/firmy.

No chyba że ktoś był leserem albo totalnym głąbem, to faktycznie raczej się na dłuższą metę nie dogadaliśmy, ale i tak dałem takiej osobie z godnością odejść po otrzymaniu 4 szans poprawy.

@michal26 @Safrani mnie też oznaczajcie w takich dyskusjach, nie zawsze się udzielę, ale chętnie poczytam. A więziennictwo to ciekawy temat, więc tu pewnie się nawet wypowiem.

0

@Bogan no mnie kontuzje na szczęście omijają. Gram w piłkę, tenisa, teraz wróciłem do biegania i generalnie bez urazów. Z ostatnich problemów zdrowotnych to problemy z barkiem 4 lata temu, od pracy zdalnej, bo miałem niebiurowe krzeszło i skrzywioną postawę.

1

@pt9 @Never z miesiąc temu z obrzydzeniem natrafiłem na FB na filmik na temat tego, że podcieranie dupy jest pedalskie, więc podobno jest trend u części chłopaków/facetów, żeby tego nie robić. Bleeeh! Tak więc temat higieny jest chyba faktycznie większym problemem niż myślałem.

Aczkolwiek muszę przyznać, że ja w kwestii zadbania garderoby to też nie byłem wzorcem i pewnie dalej nie jestem, ale jest milion razy lepiej niż przed poznaniem drugiej połówki.

5

@macio_944 wpis taktyczny, bo to wspaniały wątek, z przyjemnością będę czytał dalej.
@Safrani - mam wrażenie, że to jaki związek ma Twój syn to też kwestia wzorców. Z wpisów na La Rambli oczywiście ciężko ocenić człowieka w pełni, ale z tego, co zaobserwowałem wydajesz się rozsądny i zrównoważony, to i masz takie dziecko.

1

@MesQueUnClub_87 jako kompromis mam też na myśli kierunek, to że często jak z kimś jedziesz, to automatycznie takie osoby chcą cały czas spędzać razem itp. My jesteśmy z tych ludzi, którzy chętnie się z kimś spotkają od czasu do czasu, pobędą razem parę godzin, czasem nawet cały weekend, ale nie więcej. Do tego urlop to dla nas taki czas, w którym chcemy się maksymalnie zrelaksować, więc generalnie nie bylibyśmy skłonni na żadne ustępstwa. Ale to kwestia charakteru i priorytetów. Rozumiem, że ktoś inny może mieć inne i woleć coś innego.

1

@July_6_BcN dogadałabyś się z moją drugą połówką, zdecydowanie. A uszka z grzybami i kapustą to jej babcia dawała do grzybowej na święta, absolutny sztos!

0

@Encore tylko ten format został wprowadzony bez konsultacji z graczami i jest to ewidentny skok na kasę, ale też coś, co samym singlistom tak naprawdę nie jest szczególnie potrzebne do szczęścia. Bardzo dobrze, że Włosi trochę utarli nosa oganizatorom.

2

@July_6_BcN dokładnie, czerwony. Oczywiście nie zjadłem. Od przedszkola mam jeden tekst, którym kwituję coś, czego nie chcę jeść: "nie będę jadł, będę rzygał!" i swoje groźby w razie wmuszania jedzenia spełniam.

1

@Muszynianka sprawdzałem to przy okazji dyskusji z kimś na tej stronie - 0 piątków, jeden poniedziałek, ten wskazany przez @CurryTheGoat30.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: