La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1523 Culés

0

Zmienił z was ktoś miejsce do życia czy zostaliscie w okolicach rodzinnego miasta ?
Tak zastanwiam sie jak ludzie nagle zmieniają życie o 180 stopni.

3

@gumaz tak, ja. Rzuciłem wszystko i ruszyłem za szczęściem : P

0

@shinthps i jestes happy to najważniejsze w sumie, bo jak rzucisz wszystko i lipa to wracasz z podkulonym ogonem :P

konto usunięte

1

@gumaz myślę że sporo osób z mniejszych miejscowości, czy to za pracą, czy na studia itd. W Krakowie praktycznie nie ma krakusów

1

@LambiPL no ja mam blisko do krakowa ale nie chcialbym tam mieszkać za chiny,

1

@LambiPL tak samo jak w Warszawie już prawie nie ma prawdziwych Warszawiaków.

konto usunięte

0

@gumaz Miasto jak miasto, bardziej mi się Wrocław podoba, ale może zwyczajnie Krakowa nie doceniam już

0

@gumaz Wyjechałem do Krakowa na studia. Gdyby nie to, że kiedy je skończyłem pandemia miała swój prime, to pewnie bym został :D A wróciłem do domu i nadal tu mieszkam od 5 lat

1

@gumaz Całe życie Górny Śląsk i gdzie indziej żyć to sobie nie wyobrażam szczerze mówiąc ;)

1

@LambiPL Wrocław jest o wiele ładniejszy

0

@lithotripter a chodziłeś na ten lokal koło balona nad wisłą

konto usunięte

0

@gumaz masz na myśli forum?

konto usunięte

0

@lithotripter prawda

1

@gumaz Jeśli chodzi o forum, to byłem ze 3 razy

1

@lithotripter @LambiPL tak fajny klimacik , kiedyś tam siedzialem cały dzień piłem ciągle piwko

konto usunięte

1

@gumaz miałem tam parę zmianek na kuchni na zastępstwo za znajomego ;)

0

@LambiPL @lithotripter a w jakich latach tam byliscie bo kiedyś byl dziki zachód, ja sledzilem troche bo siostra tam byla w czasach zadym, i wtedy zgineło z 7 osób i duzo pocietych , i niestety były przypadki przypadkowe.

1

@gumaz 12 lat temu, jak mój syn miał roczek, rzuciliśmy wszystko i przeprowadziliśmy się do Niemiec.

konto usunięte

1

@gumaz o matulo, nie chce mi się sprawdzać, ale na samym początku, kiedy otworzyli forum

0

@hank_moody i jak sie mieszka widoczne ciapaki ?

1

@gumaz ja zamieniłem małe miasteczko oddalone 80 km od Wrocławia, właśnie nas stolicę Dolnego Śląska

1

@gumaz i tak i nie. Wyprowadziłem się z Łodzi na wieś oddaloną o 60 km. Ale moja firma w Łodzi została

0

@Safrani łódz też srednio sie podoba, na bałutach spacerujesz czasem ?

0

@gumaz swego czasu spacerowałem. Ale ja to na Widzewie mieszkałem. Najpierw na starym, potem na nowym. A teraz na wsi.
Łódź pięknieje. Centrum jest już naprawdę ładne

1

@Safrani niby tak ja głownie okolice łksu bo tam chodze czasem na siatke kobiet i bylem na arenie na meczu Polek ale bardziej wole widzew :P

1

@gumaz My z żoną mieszkamy około 20km od swoich rodzinnych stron więc dość blisko. Mamy po prostu tutaj pracę która jak na razie nas satysfakcjonuje, kupiliśmy mieszkanie i jakoś to się toczy.

0

@Ryse a macie czas dla znajomych czy poprostu wasze towarzystwo wam wystarczy ?:P

1

@gumaz Widujemy sie ze znajomymi czy rodziną. Dużo znajomych mam w Łodzi do której mam 50km więc nie ma tragedii jeżeli chodzi o dojazdy. Wiadomo nie jest to weekend w weekend ale widujemy się czasami w tygodniu na kawką jakąś itd.

konto usunięte

5

@gumaz Tak po 19 latach mieszkania na wsi, mieszkałem przez 15 lat w miastach Szczecin, Warszawa, Amsterdam i Lublin po to aby tylko zrozumieć, że na wsi jest najlepiej i rzuciłem w p**du wszystko i zamieszkałem z powrotem na wsi. Najlepsza decyzja ever!

0

@Kaioken88 ile masz do pracy ? dużo ludzi zostało na wsi ?

0

@gumaz Ale masz na myśli Kraków czy forum? Mieszkałem tam w latach 2016-2020

0

@lithotripter kraków a to raczej spokojniejszy okres

1

@gumaz Trochę się łaziło po mieście po nocy, a nigdy żadna niebezpieczna sytuacja mnie nie spotkała

1

@gumaz na studiach pomieszkałem chwilę w Warszawie i w Hiszpanii i wróciłem na stałe do domu ;)

0

@lithotripter no ciekawe od czego to wszystko zależy chyba od farta też.

0

@gumaz Mieszkałem 100 km od Wawy, na studia Warszawa a aktualnie dom 20 km od Wawy

1

@gumaz ja zmieniłem, ale to tylko dlatego, że zacząłem studia i ostalem... Zaczynam coraz poważniej myśleć, czy nie sprzedać za kilka lat mieszkania albo spróbować odłożyć tyle, żeby kupić coś bardziej na zachodzie, a dodatkowo łapać pensje z wynajmów dotychczasowych.

0

@gumaz W zasadzie nie musiałem bo urodziłem się i wychowałem w Gdańsku gdzie jest większość mojej rodziny i rodziny mojej żony a ciężko w PL o lepsze miejsce do życia. 4 lata temu wyprowadziliśmy się do do miejscowości graniczącej z Gdańskiem ale nie zmieniło to wiele jeśli chodzi o spotkania czy dojazdy.

1

@gumaz Ja zmieniłem totalnie. Po 27 latach mieszkania w Warszawie wyjechałem do Częstochowy, skąd pochodzi moja Żona (wtedy narzeczona). Miało być na chwilę, po fajny wpis w CV, jestem do teraz, czyli 11 lat. Mam dobrą pracę, powiedzmy nie daje takiej satysfakcji jak jeszcze rok temu, ale dalej ma sporo plusów, finansowo też jest ok, a mieszkania w Częstochowie tanie, zwłaszcza w czasie, gdy kupowaliśmy, więc teraz trochę ciężko podjąć decyzję o kolejnej zmianie.

Na początku nie było łatwo się przyzwyczaić, teraz już przywykłem. Są wady i zalety. Wadą jest to, że Częstochowa to wieś przyklasztorna, nie dzieje się tu nic. Na koncerty trzeba jechać do Warszawy, Łodzi lub na Śląsk, filmy inne niż bajki dla dzieci oraz jakieś akcyjniaki czy uniwersum Marvela schodzą po 2 tygodniach, więc jak się nie ma akurat czasu albo jest się na urlopie w czasie premiery, to przepada. Komunikacja miejska jest raczej średnia np. z rejonów, gdzie mieszka @MesQueUnClub_87 dojazd komunikacją na inne peryferia to jak wyprawa krzyżowa. Infrastruktura sportowa (tenis) też raczej ssie.

Za to nie ma korków, mieszkania tanie, mniejszy pęd niż w Warszawie, cisza i spokój. No i miejscowe korpo są jednak mniej sformalizowane, mniej jest/było korpo-bredni i politycznej poprawności. Choć to też zdaje się iść troszeczkę ku gorszemu.

@Safrani Potwierdzam, Łódź staje się ładniejsza. Nigdy nie byłem fanem tego miasta i zawsze przyjemnie mi się z niego nabijało, więc jak w marcu byłem u kumpla, to z przykrością musiałem przyznać, żę wygląda to lepiej. Centrum było naprawdę spoko.

@July_6_BcN "tak samo jak w Warszawie już prawie nie ma prawdziwych Warszawiaków." No bo ostatni (ja) wyjechał w 2014 roku. xD

1

@Gary widzisz i zostawiłeś stolicę na pastwę słoikowych elit xd

0

@July_6_BcN a ty będziesz w stolicy do konca , czy tylko kawaler moze zmienic to i zabrać cie daleko ?

0

@gumaz Ja aktualnie mieszkam poza stolicą, więc tylko kawaler byłby w stanie mnie do niej znowu porwać. Aczkolwiek, docelowo chciałabym mieszkać tam, gdzie mieszkam. Zobaczymy, co życie przyniesie.

0

@July_6_BcN ile masz na oko do pałacu nawrockiego , z ciekawosci ile to drogi ?

1

@gumaz jak jeszcze studiowałam to miałam blisko, ale Karol nie był wtedy Prezydentem. Z domu to ze 30 km pewnie będzie.

0

@July_6_BcN to kawalek jest ja myśleć ,że ty gdzieś sobie mieszkasz w centrum;P

0

@Gary
jeśli 27+11 to twój wiek to mam trochę podobnie

@gumaz
bo też po studiach we Wrocku, potem krótkiej pracy w Wawie pojechałem do małego miasta, tylko u mnie Kielce:) - tu akurat moje rodzinne strony

teraz mieszkam 5km od Kielc na wsi w domku i jest oki:)

mam podobne spostrzeżenia że korpo niby mam światowe, ale pracuje mi się tu inaczej niż we Wro czy Wawa - jakoś tak mniej polityki, szkoleń z etyki itp. korpo rzeczy, choć stres miewałem tu większy niż gdzie indziej

mam również podobne spostrzeżenia do @Gary bo u mnie w mieście też nie wiele się dzieje, restauracje, baseny itp. znam już na wylot wszystkie więc po pewnym czasie pójście do tej samej restauracji cię już nie zaskakuje
imprez jest tu mało, a rynek i główna ulica Sienkiewka jest w większości czasu jest trochę taki martwy

są nawet akcje typy "ożywienie Sienkiewki" wtedy przez 1-2 tygodnie coś się tam dzieje w sensie stoiska z rękodziełami są, food tracki, jakieś dla dzieci zabawy ale to tylko wtedy i może jeszcze z 2-3 raz do roku na weekend coś się dzieje

takto w porównaniu do dużych miast jak Wrocław, Warszawa itd. to nie toczy się tam życie zbytnio bo dużo osób na to nie stać mam wrażenie, a i studentów co idą na piwo też mniej niż w dużych miastach

ma to oczywiście swoje plusy i minusy, bo jednak chciałbym mieć większy wybór rozrywki na weekend i więcej restauracji ale jest jak jest

także żyję pod rodzinnym miastem i żyje mi się tu dobrze i spokojnie oraz dobrze zwłaszcza teraz jak mieszkam tuż pod w domku

brakuje na pewno mi czasami pewnego splendoru, rozrywki dużych miast, ale z drugiej strony lubię spędzać aktywnie czas i dużo jeździć autem więc rekompensuje sobie to tym że często w weekendy robię wycieczki to pod dzieci do parków rozrywki, to do jakiś zamków, zoo czy w góry i jakąś rozrywkę mam:)

teraz muszę tylko kupić rower bo trasy tu w świętokrzyskim do jeżdżenia rowerem są fajne

@gumaz

1

@gumaz ciekawe za co ja bym w tym Centrum przeżyła hahah
A tak w ogóle, pytasz o pałac bo chcesz mnie wydać za syna Karola???

1

@July_6_BcN Jestem odwróconym słoikiem, już to ustalaliśmy. xD A co do tych słoikowych elit, to to się już działo jak zaczynałem studia. Pytałem ludzi na pierwszym roku skąd pochodzą, mówili, że z Warszawy, to pytałem, z której dzielnicy, to wychodziło, że tak dokładniej to z Płocka. xD

"Ja aktualnie mieszkam poza stolicą" pisałaś kiedyś, w którym miejscu pracujesz a ostatnio, że masz godzinę do pracy i właśnie rozkminiałem, z której dzielnicy jest tak fatalny dojazd, że jedziesz aż godzinę. Bo okolice Twojej pracy znam doskonale, widziałem ten budynek z okna od babci i tam zawsze był świetny dojazd. No ale jak spod Warszawy to faktycznie może wyjść godzina, zwłaszcza jak nie masz WKD/SKM na swojej wsi.

0

@lucca87 Jeśli 87 w Twoim nicku to rok urodzenia a nie IQ, to jesteśmy z jednego rocznika. xD

0

@Gary mam skm, ale muszę jeszcze dojść na PKP, dlatego godzinka ;)

0

@July_6_BcN nie on nie jest dla ciebie, to jakiś spokojny ziomek tak by wszedzie wytykali ci twój ubior fryz :P

0

@gumaz zostawiłem to wszystko w pizdu i pojechałem na farta z gówno pracą z agencji mając dyplom technika informatyka i maturę. Dzisiaj Network Engineer w Amsterdamie, w ciągu pół roku zamierzam już opłacać własny kwadrat. Najlepsza decyzja ever.

2

@gumaz no to by było przegibane. Nie lubię jak ktoś się czepia mojego ubioru, mimo, że uważam, że ubieram się ładnie. Ale musiałabym pewnie nosić garsonki jak stara baba.

3

@July_6_BcN to jest mega dramat, pamietam walke pani przybylskiej której juz niema , ale przed śmiercia te hieny ją wszedzie nagabywały.

2

@gumaz lepiej jednak być zwykłym szarym człowiekiem

0

@Gary
to ten sam dokładnie:) a w Częstochowie bywałem bo mam tam rodzinę blisko Al.Niepodległości i AL. Pokoju:)

0

@gumaz Ja mieszkam w dwóch miejscach rodzinnych na zmianę, 250km drogi od siebie. Poza kilkuletnim pobytem za granicą. Wolałbym bliżej Krakowa, najlepiej na peryferiach, żeby trochę spokojniej było, ale z szybkim wyjściem na miasto.

0

@gumaz Chciałbym się kiedyś e okolice Trójmiasta wyprowadzić. A tak no to do Wrocławia że Zgorzelca się wyprowadziłem na czas studiów

1

@lithotripter byłem ostatnio na wycieczce we wrocku bo moja córa wymarzyła sobie gekona z hodowli Bartka z Brodatych Gadów.
Moja małżonka z córką jak jej pokazałem sklep Harrego Pottera to oszalała :D

1

@gumaz dostałem po dziadkach działkę 46a ze starym domem, kawałkiem lasu i pola, więc wyremontowałem tylko stary dom i nie było sensu się przenosić.

0

@RanDiFCB Ja nie wiem o co chodzi, byłem tylko kilka razy we Wrocławiu. Mój brat tam mieszka :D

0

@lucca87 Te rejony są mi znane, mieszkam niezbyt daleko. W sensie jak na moje rozumienie, bo ja do 3 km staram się nie ruszać w ogóle auta. ;)
@July_6_BcN "mam skm, ale muszę jeszcze dojść na PKP, dlatego godzinka ;)" U mnie było podobnie - stację PKP miałem dość blisko, ze 2 km od domu. Można było podjechać tramwajem, ale i tak trzeba by było 400 metrów iść, to wolałem całość pokonywać piechotą. Ale że nie lubiłem wcześnie wstawać i rano każda minuta cenna, to wychodziłem o 8.10 z domu, biegłem na stację, o 8.19 tam byłem a o 8.20 podjeżdżał pociąg. O 8.56 dojeżdżałem pod samą pracę i musiałem tylko obejść budynek dookoła, bo stacja była na tyłach biurowca. Akurat na 9 byłem w robocie. Równe 50 minut. No a w drodze powrotnej niestety pociąg był o 17.25, więc nie opłacało się czekać, jechałem autobusem w korkach do pl. Zawiszy i stamtąd przesiadka na tramwaj, w domu byłem o 18.10, dramat. Zwłaszcza jesienią/zimą czułem się strasznie depresyjnie jak w zasadzie cały dzień traciłem. Nie miałem energii na nic, ciężko mi było się zebrać na granie w tenisa, spotkania ze znajomymy itp. To była moja ostatnia praca przed wyprowadzką, w Częstochowie pod tym kątem odczułem ogromną ulgę.

1

@Gary u mnie na zadupiu nie ma tramwajów, nie ma nawet autobusów. Jest tylko PKP, więc trzeba swoje z buta przejść xd

1

@July_6_BcN to Ty w jakimś Bangladeszu mieszkasz? xD Nie no, jak mieszkasz pod Warszawą, to brak tramwajów rozumiem, ale nie wiem, co za wypizdów nie ma autobusów.

No ale ja po tych 11 latach na wygnaniu już pozapominałem trochę topografii Warszawy i okolic.

0

@gumaz

Od 10 lat w Dublinie ale za około 10 planujemy się przeprowadzić na południe Portugalii.

2

@gumaz czytając Twoje tematy ostatnimi czasy, to mam wrażenie że książkę jakaś piszesz o La bambie ^^

1

@Chada lepiej polityka ?

0

@gumaz tu akurat przyznam Ci rację.

konto usunięte

1

@gumaz Nie jeżdżę do pracy bo pracuje zdalnie. Do biura głównego melduję się raz na 4-5 miesięcy - około 500 km w obie strony.

0

@Kaioken88 ile przytyłes podczas takiej pracy ?

konto usunięte

0

@gumaz U mnie nie było takiej opcji żeby przytyć, 14-16 treningów siłowych + 12-20 treningów aerobowych miesięcznie, zależnie od pory roku, waga zależnie również od sezonu 72-80 kg

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: