Gary
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Częstochowa
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@Nightraider pięknie napisane.
0
@osa91 nawet jak powiesz, że nienawidzisz syjonistów, to nie będzie to raczej w pełni akceptowane społecznie.
1
@JimMorrisonFCB tak, Deavera czytam też poza tym cyklem - książki z Kathryn Dance czy tym kolesiem od plenerów a także zupełnie bezcyklowe. "Ogród bestii" to był sztos absolutny, jak nie czytałeś, to polecam.
1
@DonCarletto wtedy do okna życia.
1
@Colon jak byłem dzieckiem, to Hackman mnie przerażał. Jego role w "Bez przebaczenia", "Szybkich i martwych" oraz "Władzy absolutnej" przyprawiały mnie o ciarki.
A ogólnie to fenomenalny aktor. W ogóle mam słabość do aktorów z rocznika 1930 - Hackman, Connery, Clint, Steve McQueen, w mniejszym stopniu Richard Harris.
Ps. "Missisippi w ogniu" jeszcze nie widziałem.
0
@Colon mnie się przestawił rytm dobowy i chodzę spać po 1, wstaję o 9 i zaczynam pracę, więc jak wychodzę biegać wieczorem, o 22 lub później to jest ok. Dzisiaj wyszedłem o 23.30.
Ale jak miałem sztywniejsze godziny pracy to był to problem. Jak jeszcze grałem w ligach tenisowych i kończyłem mecz o północy, to na następny dzień byłem nie do życia. Zasypiałem po 2 a o 7.15 pobudka. Kiedyś po meczu miałem drgawki że zmęczenia. Grałem mecz prawie 4h, na wyniszczenie, dramat to był.
3
@osa91 obrzydliwy kraj. W ogóle naszła mnie taka myśl, że pa ataku Rosji na Ukrainę jebanie Rosji było społecznie nie tyle akceptowalne, co wręcz oczekiwane (w sumie słusznie), ale do tego wręcz stopnia, że nienawiść do każdego pojedynczego Rosjanina była akceptowalna. Niezależnie od jego/jej poglądów. A spróbuj powiedzieć, że nienawidzisz wszystkich Żydów. :P
1
@Enerio współczuję. Zwłaszcza, jeśli lubisz tańczyć. Ja nie lubię i nie umiem, więc tak z przymrużeniem oka napiszę, że szkoda, że nie wpadłem na to, że można się kontuzjować przed i nie tańczyć. xD
Duży opierdol dostałeś od narzeczonej, że przed ślubem się piłki zachciało, czy podeszła ze wsparciem i zrozumieniem?
W sumie może po weekendzie napiszę parę zdań na temat swojego ślubu i wesela, myślę, że się spodoba. Oznaczę Cię, jak ktoś jeszcze jest zainteresowany, to niech da znać.
1
@Tomaszekkkkk czemu pierwsze, co przyszło Ci do głowy w związku z tym użytkownikiem to brak avatara a nie słownika ortograficznego? xD
1
@JimMorrisonFCB obu znam i lubię. Deavera z Rhymem i Amelią nawet ostatnio czytałem, "Pocałunek stali". Mój ulubiony tom tej serii to chyba "Tańczący trumniarz".
Większość serii z Reacherem mam na półce, na razie jestem około 20. tomu.
5
Robi się coraz śmieszniej. Tylko to taki śmiech przez łzy.
1
@Pawlak1992 o Mrozie słyszałem tyle złego, że jakoś ciężko mi się do niego przekonać, choć kiedyś będzie trzeba spróbować, bo głupio wyrabiać sobie zdanie na temat bez jego zgłębienia samemu.
Browna znam, czytałem kilka ksiązek jakoś jak się zrobił na to wielki szał, czyli okolice 2005 roku. Ale mam z nim tak jak z Cobenem, że czasem uważam, że przesadza w niektórych aspektach i fabuła jest zbyt nieprawdopodobna.
1
@partymaker albo bycie Arsenalem. xD
1
@July_6_BcN też tak mam. To jest dla mnie coś absolutnie niewybaczalnego.
W ogóle miałem w zespole w pracy taką akcję, że aż mi się nóż w kieszeni otwierał. 2 pracowników miało romans - jedna to mężatka z 2 dzieci, z kolei on był w trakcie przygotowań do ślubu. Wydało się już po ślubie.
2
@AssisMoreira ja tylko 2, 3 razy czytałem "Psy wojny". Resztę jego książek po razie, chyba ewentualnie jeszcze "Negocjatora" też 2. Ciężko się nie zgodzić, że to absolutny top w swoim gatunku.
@NeroTFP1 Coben czasami jest irytujący z próbami bycia zabawnym na siłę, ale ogólnie bardzo lubię jako odskocznię. Moja Żona twierdzi co prawda, że fabuły i zwroty akcji w jego książkach są "wydumane i z dupy", ale mnie nie przeszkadza a wręcz lubię.
1
@NeroTFP1 Tak, pytałem o Twoją książkę, bo jak pisałem komentarz, to jeszcze nie widziałem Twojego wpisu.
@clyde Nie wiem, czy będą bardziej brutalne/obrzydliwe od opisów u Simona Becketta albo J.D. Barkera w cyklu "Czwarta małpa", ale raczej nie jest mi to straszne.
A przed sięgnięciem po nowego autora już od dawna zawsze sprawdzam, czy to przypadkiem nie cykl, żeby się nie wjebać w środek jakiejś sagi.
1
@NeroTFP1 dzięki za wszystkie polecanki, na pewno sięgnę po Twoją książkę. Cobena przeczytałem prawie wszystko, znam od ponad 20 lat. W innym wątku było pytanie o picie w szkole i pisałem o TKMach, to oprócz picia wódy z nudów jeszcze właśnie pożyczyłem od kumpla książkę Cobena ("Krótka piłka" to była) i przeczytałem prawie całą. xD
2
@Safrani Link znam i lubię, chyba z 10 jej książek czytałem, może więcej. Ostatnią jakieś półtora tygodnia temu skończyłem.
@clyde Dzięki, zainteresuję się Carterem, to nazwisko gdzieś mi się przewijało przed oczami na półkach księgarni oraz bibliotek, ale nigdy nie sięgnąłem. Dopiszę do listy zaraz obok DeMille'a poleconego przez @JimMorrisonFCB w innym wątku.
Da ktoś tytuł książki @NeroTFP1?
@TaughtMule dzięki, poczytam o Micku Herronie i poleconym cyklu, bo nigdy o tym autorze nie słyszałem.
1
@Safrani poczekaj, daj mi tak z 5 godzin to wszystkie wypiszę. xD
No ale tak serio: jogurty wszelkiego rodzaju, śmietana - jak są składnikiem dania i są jakoś zamaskowane, to spoko, ale tak po prostu to na sam widok mi się flaki wywracają na drugą stronę, nawet jak widzę, że ktoś obok mnie je. Ogólnie mam problem z tego typu konsystencją. Zupa - jak jest smaczna - spoko. Stała konsystencja, np. kotlet czy pizza - też spoko. Ale takie marzące się coś - absolutna ohyda.
Wracając do niejadalnych rzeczy: buraki, kalafior, brokuły, zupa jarzynowa, marchewka z groszkiem (obok jogurtów to jest największa trauma kulinarna), barszcz. Banany, truskawki, w sumie większość owoców (uwielbiam jabłka, mandarynki i arbuza). W zasadzie wszystkie ciasta - jak są z kremem albo owocami to odpadają. Żona się śmieje, że lubię tylko "suche paździerze".
Dalej nie chce mi się wymieniać, tylko sobie wyobrażam te wszystkie obrzydlistwa i mną telepie.
Oznaczam @July_6_BcN żeby mogła się poczuć mniej dziwna albo mnie zaskoczyć i przelicytować listą niejadalnych rzeczy, wtedy będę zaskoczony.
A jeszcze co do tego, że mojego nawyki są dziwne, ale mam to gdzieś, to ja wychodzę z założenia, że jak coś lubię i drugie coś też lubię, to to do siebie pasuje. Dlatego jadałem schabowego z chałką i olewałem komentarze na ten temat. xD Jak w knajpie Żona bierze deser, to ja czasem zamawiam rosół, bo to ulubione danie i mogę jeść 3 razy dziennie a ciasta przecież nie zamówię.
2
@MesQueUnClub_87 ja uwielbiam rolę Connery'ego (jak i ogólnie Seana), De Niro to w ogóle top 3 moich ulubionych aktorów, do tego Garcia w naprawdę fajnej roli, więc mam słabość do tego filmu. Natomiast co do przekazu francuskich "Nietykalnych" to się zgadzam, że bardzo wartościowy.
PS. Dla mnie język francuski jest mocno niestrawny, więc to utrudnia odbiór filmu.
3
Poleci ktoś jakieś ciekawe książki albo ogólnie fajnych autorów? Najbardziej lubię kryminały/sensacje/thrillery/szpiegowskie, ale nie pogardzę też fajną książką historyczną a nawet ambitniejszą literaturą, byle historia była ciekawa (w sensie zabawy słowem dla samego masturbowania się pięknym językiem to nie dla mnie, ale jak stoi za tym jakaś wciągająca fabuła, to ten bardziej dopieszczony sposób pisania jest dla mnie na plus a nie wyższopierdolencją - coś jak w piłce, jak ktoś robi tricki dla samego popisania się, to jest pajacem, ale jak tym trickiem mija 2 rywali, to jest zajebisty, liczy się żeby efekciarstwo prowadziło do jakiegoś celu). Raczej stronię od fantasy oraz science fiction.
Oznaczam @Safrani i @JimMorrisonFCB bo zdają się mieć podobny gust oraz @Pawlak1992 bo z wczorajszej rozmowy wynika, że przynajmniej nie poleci mi żadnego pornola, a to już coś.
2
@July_6_BcN zacznijmy od tego, że ja bardzo wielu rzeczy nie lubię. Choć na szczęście już nie jest tak, że łatwiej wymienić rzeczy, które jadam niż te, które mnie obrzydzają. Ale wciąż moje nawyki kulinarne są obiektem uszczypliwości i żartów. A ja mam to w dupsku. xD
0
@MesQueUnClub_87 a wiadomo, że "Nietykalni" De Palmy to lepsi "Nietykalni" niż ten francuski film, choć lubię obu.
1
@Szymemdymek ja bym od razu amputował.
2
@Safrani uwielbiam owoce morza, ale za sushi nie przepadam. Nie jest to kategoria "nie będę jadł, będę rzygał", ale też żaden przysmak. Bez 2 zdań zgadzam się z @July_6_BcN że pomidorówka lepsza. Tylko coś czuję, że trochę inaczej klasyfikujemy te dania w ogólnym rankingu.
1
@Safrani ja byłem bardzo aktywny na dawnym forum, nawet zostałem moderatorem. Tylko ono niestety umierało, bo format forumowy okazał się przestarzały (nie przyciągał nowych ludzi, nie było też woli promowania tego na głównej stronie) aż w końcu zostało całkowicie skasowane (a szkoda, wiele historii, wiele wartościowych wpisów albo jakichś zabawnych tekstów przepadło).
Format La Rambli nie był i nie będzie moim ulubionym, preferuję uporządkowaną strukturę forum, dlatego długo poprzestawałem na biernym czytaniu, nawet nie chciało mi się odkopać hasła do konta, żeby się zalogować i dawać reakcje czy coś napisać. Dalej zresztą niektóre rzeczy mnie frustrują, np. to, że w jednym momencie kilka osób pisze na mniej więcej ten sam temat. Zwłaszcza jak to temat, który mnie nie interesuje i muszę przewijać, żeby znaleźć coś ciekawego. xD No ale rozumiem, że nie wszystko może być idealne.
Przez jakiś czas trochę się udzielałem na bycie o nazwie Piłkarskie Forum, ale też padło. Trochę sobie dyskutowałem z kumplem na messengerze, trochę na grupie na WA, gdzie udziela się trochę weteranów tej strony. No i zawsze mogłem pogadać o meczu z Żoną, skoro też jest fanką.
No ale najwyraźniej musiało mi brakować dyskusji, wymiany poglądów z szerszym gronem ludzi, skoro zacząłem więcej się udzielać. Trochę chyba bodźcem było to, że ta Barcelona Flicka mega mnie jara, trochę jak zespół Rijkaarda po latach posuchy czy potem team Pepa po z kolei kryzysie schyłkowego Rijkaarda, więc jeszcze bardziej chcę być na bieżąco. Do tego jak już postanowiłem wejść w jedną dyskusję to trafiłem na starego znajomego jeszcze z czasów starego forum, co tym bardziej mnie zachęciło do pisania.
No i jeszcze znalazłoby się parę powodów, o których bym mógł napisać na PW a niekoniecznie chciałbym publicznie.
4
@paweldunajecfcb i jeszcze jedno - lepiej teraz niż za parę miesięcy czy lat. Kumpel miał taką sytuację (niestety nie ma tu konta albo ma nick inny niż na dawnym forum FCBarca.com, bo bym go oznaczył, żeby to lepiej opisał). U niego takie akcje wyszły po ślubie, też potem było obmawianie za plecami, nękanie, oszczerstwa, skończyło się w sądzie.
Wiem, że teraz jest Ci w chuj ciężko i uważasz, że to sytuacja bez wyjścia i nie dziwię się absolutnie. Natomiast potraktuj to jako szansę na wyrwanie się i poprawę. Bo co się może okazać jak teraz się skonfrontujesz? Ja widzę takie opcje:
1. wyjdzie, że faktycznie Cię zdradza i faktycznie jest bardzo toksyczna, będzie Ci robić pod górę. Ale kiedyś i tak by to nastąpiło, chyba że miałbyś się całe życie tak męczyć.
2. wyjdzie, że Cię zdradza, ale nie okaże się taką mendą, żeby Cię obmawiać. Będzie więc lepiej niż się spodziewałeś.
3. wyjdzie, że się myliłeś, a te oznaki rzekomej zdrady to tak naprawdę co innego. Jeśli dobrze podejdziesz do rozmowy, to może się uda ratować związek.
Punkt bonusowy, jeśli zajdzie opcja nr 1 to dodatkowo poznasz się na swoich znajomych, kto jest prawdziwym przyjacielem.
4
@paweldunajecfcb tak jak @Safrani napisał, jeśli ludzie w Twoim otoczeniu ot tak uwierzą w kłamliwe plotki i nie będą tego weryfikować z Tobą, od razu Cię negatywnie oceniając, to szkoda czasu na otaczanie się takimi ludźmi i lepiej szybko się na nich poznać i takie relacje poucinać.
4
@clyde dlatego z braku kary śmierci trzeba takich sadzać z najgorszą recydywą, może nie wytrzymają.
0
@Bogan Barca niestety generalnie lubi jebać swoich kibiców. Bilety na mecze też są przerażająco drogie.