FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Na El Madrigal, były na ogół ,,szalone' mecze, jak choćby ten z 2 kwietnia 2019 r. zakończony wynikiem 4:4. ,,Żółta łódź" nie zwykła tylko się murować, więc można oczekiwać fajnego meczyku z kilkoma golami, no i naszym mam nadzieje zwycięstwem, co będzie bardzo trudne ale wykonalne!
0
@Neutral Że co???
3
A ta Julia znowóż oderwana od rzeczywistości! Jaka Benfica? Zawsze jakieś durnoty wypisuje!
2
Z cyklu El Clasicos:
27 listopada 1982 r. FC Barcelona pokonuje w Klasyku Real Madryt na Santiago Bernabeu 0:2 w 13 kolejce Primera Division. Gole dla Blaugrany strzelają: Esteban Vigo oraz Quini. To zwycięstwo pozwoliło zbliżyć się w tabeli na 2 punkty do prowadzących Realu Madryt i Athletic Bilbao.
1
Co trzeci komentarz po angielsku czy w innym języku na polskiej stronie i weź tu chłopie coś zrozum?
2
Wspomnień czar:
27 listopada 1974 r. powstał ,,Cant del Barça”. Z okazji 75 rocznicy powstania klubu stworzono hymn, który używany jest do dziś. Pieśń wykonało 3500 muzyków należących do Stowarzyszenia Chórów Katalońskich przed jubileuszowym meczem towarzyskim z NRD. W przerwie meczu Stowarzyszenie Sardanistów i Baletów Katalońskich wykonało na płycie boiska tradycyjny taniec kataloński, czyli sardanę.
3
Kalendarium(26 listopada):
52 lata temu, Legia Warszawa pokonała AS Saint-Étienne 1-0 w II Rundzie Pucharu Europy gol: Kazimierz Deyna 85'. 52 lata temu Górnik Zabrze pokonał Glasgow Rangers 3-1 w 1/8 Pucharu Zdobywców Pucharów Gole zdobyli: Jim Baxter 17'- Alfred Olek 63', Włodzimierz Lubański 77', Hubert Skowronek 81'. 46 lat temu Śląsk Wrocław przegrał z FC Liverpool 1-2 w 1/8 Pucharu UEFA Gole: Ray Kennedy 60',John Toshack 74'/Tadeusz Pawłowski 79' 46 lat temu Stal Mielec przegrała z Inter Bratysława (Czechosławacja) 0-1 Puchar w 1/8 PUEFA Gol: Jozef Šajánek 90'. 44 lata temu założono klub piłkarski GKS Bełchatów jako GKS Węgiel Brunatny Bełchatów- wicemistrz Polski 2006/2007, finalista Pucharu Polski 1995/1996, 1998,1999 oraz Pucharu Ekstraklasy 2006/2007 41 lat temu Widzew Łódź przegrał z Ipswich Town 0-5 w 1/8 Pucharu UEFA; Gole: John Wark 22',45',78', Alan Brazil 42', Paul Mariner 70'. 29 lat temu Argentyna pokonała Polske 2-0 w Buenos Aires w meczu towarzyskim, gole: Néstor Craviotto 21', Ramón Medina Bello 53'. 18 lat temu Paolo Maldini zagrał po raz 100 w barwach AC Milan w Lidze Mistrzów/ Pucharze Europy. Milan wygrał z Ajaxem 1-0 na Amsterdam ArenA w fazie grupowej Ligi Mistrzów. 6 lat temu Legia Warszawa pokonała FC Midtjylland 1-0 w fazie grupowej Ligi Europy a gola zdobył: Aleksandar Prijović 35'. 6 lat temu CF "Os Belenenses" zremisował z Lechem Poznań 0-0 w Lidze Europy(faza grupowa).
1
Blaugrana w europejskich pucharach:
26 listopada 1957 r. FC Barcelona pokonała w meczu dodatkowym na St. Jakob-Stadion w Bazylei Birmingham City 2:1 w ramach półfinału Pucharu Miast Targowych. Pierwszego gola dla Barçy strzelił znakomity Evaristo natomiast decydującego gola na wage awansu do finału zdobył genialny Ladislao Kubala w 83 minucie.
6
Jubileusze Dumy Katalonii:
26 listopada 1949 r. rozpoczął się turniej z okazji 50-lecia klubu. 50-ta rocznica utworzenia FC Barcelony stała się pretekstem do organizacji turnieju z udziałem gospodarzy, duńskiego Kjøbenhavns Boldklub(najstarszego wielosekcyjnego klubu w Europie) i brazylijskiego Palmeiras São Paulo. Zwycięzca miał otrzymać Trofeig Noces d’Or, czyli Trofeum Złotych Godów. Była to jedna z pierwszych okazji by zobaczyć w Europie futbol południowoamerykański. W tym samym czasie Real Madryt gromił reprezentację Meksyku, więc gazety zgodnie uznały że ,,futbol w wydaniu meksykańskim i brazylijskim dzieli ogromna różnica a piłka hiszpańska znajduje się gdzieś po środku. Ciekawe jak wypadły by drużyny typu Botafogo czy Vasco da Gama, które prezentują jeszcze wyższy poziom?”- zastanawiali się dziennikarze. Blaugrana zremisowała bowiem z Palmeiras 2:2 ale głównie dzięki świetnej postawie Ramalletsa w bramce. Był to jednocześnie pierwszy w historii pojedynek Barçy z klubem brazylijskim. W składzie Brazylijczyków był między innymi Jair, który rok później był podstawowym piłkarzem na Mistrzostwach Świata i strzelił Hiszpanom gola w wygranym meczu aż 6:1! Natomiast pojedynek z Duńczykami zakończył zwycięstwem Dumy Katalonii 1:0.
3
Rekordy Messiego w Blaugranie:
25 listopada 2014 r. FC Barcelona pokonała na wyjeździe Apoel Nikozja 4:0 w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Hattrickiem w tym meczu popisał się Lionel Messi, który jednocześnie pobił rekord Ligi Mistrzów należący wówczas do Raula Gonzaleza(71 goli).
4
Kochani Widzewiacy dzisiaj ,,obchodzimy" urodziny! Dokładnie 111 lat temu powstało Towarzystwa Miłośników Rozwoju Fizycznego – protoplasty obecnego Widzewa! 25 listopada 1910 roku klub został zarejestrowany w rejestrze stowarzyszeń przez Gubernię Piotrkowską, rozpoczynając w ten sposób pisanie swojej pięknej historii.
Niech żyje Czerwona Armia! Sto Lat! Pozdrawiam wszystkich Widzewiaków :)
6
Golazo!:
25 listopada 2006 r. Ronaldinho strzelił czwartego gola w meczu z Villareal, lecz za to jakiego!? ,,Nastawiałem się na to żeby przyjąć piłke i strzelić ale zauważyłem zbliżającego się obrońcę, odwróciłem się więc aby chronić piłke. Futbolówka znalazła się na idealnej wysokości do wykonania przewrotki, więc tego spróbowałem”- tak Brazylijczyk opisywał sytuacje, w której przyjął piłke na klatke piersiową tyłem do bramki i w ekwilibrystyczny sposób umieścił ją w bramce ustalając wynik spotkania na 4:0.
1
@Pawel13sz Największy żal do Guardioli, którego zresztą bardzo lubie, mam za to że wolał Ibrahimovicia zamiast wspaniałego snajpera Samuela Eto'o. To, czy byłby z nami ,,Czarna Perła" w dwumeczu półfinałowym z Interem i czy byłby w stanie pomóc nam w awansie do finału, tego już się nie dowiemy, jednak mimo wszystko uważam że Eto"o dawał znacznie więcej Dumie Katalonii i znacznie lepiej pasował niż Zlatan!
5
Duma Katalonii w Lidze Mistrzów:
24 listopada 2009 r. FC Barcelona pokonuje Inter Mediolan w fazie grupowej Ligi Mistrzów 2:0 po golach Pique i Pedro. Barça bez Ibrahimovicia i Messiego w składzie musiała wygrać z Interem aby objąć prowadzenie w grupie i nie jechać na ostatni mecz grupowy Ligi Mistrzów do Kijowa z nożem na gardle. Guardiola wygrał batalie taktyczną z Mourinho, zwłaszcza w pierwszej połowie. Blaugrana odzyskała w tym czasie aż 47 piłek i to właśnie było kluczem do strzelenia 2 goli i bezpiecznego prowadzenia. Samuel Eto’o, który wrócił po raz pierwszy na Camp Nou po transferze do Mediolanu, praktycznie nie stworzył zagrożenia pod bramką Katalończyków.
3
Pierwszy genialny snajper Blaugrany:
24 listopada 1912 roku w wygranym meczu towarzyskim z FC Catalą 12:2, Paulino Alcantara strzela swojego trzeciego z rzędu hattricka w swoim trzecim meczu w barwach Blaugrany. Mimo iż był to tylko mecz towarzyski to pamiętajmy że wówczas Paulino miał tylko… 16 lat i niespełna 2 miesiące!
7
To MOŻE być przełomowy mecz Dumy Katalonii, lecz wcale nie musi. Jeżeli nie musi i zakładając że spadniemy do Ligi Europejskiej to uważam że to wcale nie wstyd. Wręcz przeciwnie, Liga Europejska będzie idealnym przetarciem dla młodych zawodników, mało tego, jeśli by się udało wygrać L. E., co wcale nie leży poza naszym zasięgiem, to automatycznie kwalifikujemy się do Ligi Mistrzów. Pamiętajmy jednak że priorytetem pozostaje minimum 4 miejsce w La Liga, co też nie będzie takie łatwe.
8
O tym się wspomina, o tym się pisze:
23 listopada 1901 r. FC Barcelona rozegrała pierwszy mecz na nowo dzierżawionym boisku przy ulicy Horta, zwanym CAMP DE LA CARRETERA D'HORTA, który był zlokalizowany na pograniczu dwóch dzielnic – Sagrera i Guinardó. Wstęp na mecze na tym obiekcie był darmowy, co spowodowało że w dniu inauguracji nowego boiska pojawił się prawdziwy tłum, mimo że klub miał wówczas tylko 104 socios. Jednak ponad 4 tys. osób pojawiło się na tym pierwszym meczu Blaugrany, mierzącym się z zespołem złożonym z marynarzy brytyjskiego statku Calliope, który zacumował w miejskim porcie. Człowiekiem odpowiedzialnym za skontaktowaniem się z rywalami barcelonistów był Arthur Witty, syn angielskiego konsula a poza tym piłkarz klubu. Barça wzmocniona kilkoma piłkarzami CD Hispania, pokonała marynarzy 4:0 a Joan Gamper ustrzelił hattricka, zdradzając instynkt goleadora, który zawsze cechował go jako piłkarza FC Barcelony. Boisko przy ulicy Horta było tymczasowym stadionem dla klubu, który w 1905 r. został zobligowany do opuszczenia go, po tym jak właściciele działki postanowili zbudować tutaj domy mieszkalne. Jednak miejsce to przeszło do historii jako teren, na którym Barça zdobyła pierwsze w historii klubu tytuły: Puchar Macaya w 1902 r. pokonując FC Catale 15:0! A także Puchar Barcelony w 1903 r., oba poprzedzające rozgrywki o Mistrzostwo Katalonii. Również na tym obiekcie piłkarze wykorzystywali poddasze domu Can Sabadell jako szatnie. W tym nowym miejscu zawodnicy po raz pierwszy mogli skorzystać z pryszniców, co prawda mocno zaimprowizowanych- woda pochodziła z deszczu padającego przez przeciekający dach domu. Sufit poddasza pokryty był kłosami i pajęczyną. Miednica, dzban, blaszany wazon i lustro, które zapewnił Parsons, były jedynymi przedmiotami w szatni do czasu aż inny piłkarz- Albeniz, przyniósł kilka wieszaków. Gamper również pomagał przy urządzeniu pomieszczenia: kupił drewnianą skrzynkę zamykaną na kłódke, ażeby zostawiać w niej grzebienie i szczotki.
0
@KrystianR Chodzi o Luisa Suareza Miramontesa, Hiszpana, nie Urugwajczyka.
11
Wspaniałe i niezapomniane El Clasico:
23 listopada 1960 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Real Madryt 2:1 w rewanżowym meczu 1/8 Pucharu Europy. ,,Królewscy’’ po 5 zwycięstwach z rzędu w Pucharze Europy byli zdecydowanym faworytem w meczu 1/8 finału szóstej edycji Pucharu Mistrzów Klubowych. Barça wywiozła jednak w pierwszym meczu z Madrytu sensacyjny remis 2:2. Oba gole strzelił Luis Suarez, w tym wyrównującego z rzutu karnego w 88 minucie. W rewanżu dzięki fantastycznej postawie Kubali i bramkom Vergesa oraz Evaristo, Katalończycy odnieśli skromne zwycięstwo 2:1, choć trzeba zaznaczyć że sędzia nie uznał Realowi 3 goli w kontrowersyjnych sytuacjach. Poniekąd była to słodka zemsta na reżimie dyktatora Franco, za bezkarną kradzież Blaugranie genialnego Di Stefano. Jednak pozostał wielki niedosyt ponieważ Barça przegrała finał tamtej edycji Pucharu Mistrzów z Benficą 2:3.
7
Pamiętamy o legendach futbolu:
Dokładnie 120 lat temu urodził się Jose Leandro Andrade, urugwajski pomocnik, mistrz świata z 1930 r., 2-krotny Mistrz Olimpijski oraz 3-krotny zdobywca Copa America. Andrade był pierwszym czarnoskórym piłkarzem, który zyskał światową sławę. Nazywano go La Maravilla Negra (Czarny Cud). Europa odkryła go podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu 1924, kiedy to rewelacyjna drużyna Urugwaju w porywającym stylu zdobyła mistrzostwo olimpijskie, a Andrade powszechnie uznawano za najlepszego gracza imprezy. Miał na swoim koncie także złote medale Igrzysk Olimpijskich w Paryżu 1924 i Amsterdamie 1928, Copa América 1923 oraz 1926 i premierowych mistrzostw świata. Nominalnie był prawym pomocnikiem lecz w praktyce poruszał się po całym boisku niejako wbrew ówczesnym regułom nakazującym trzymanie się swojego miejsca. Trudno było więc go upilnować ale nie tylko że był szybki i pojawiał się tam gdzie się go nie spodziewano. Znakomicie panował nad piłką i miał niezwykłą koordynację ruchów. Porównywano go do tancerza bo był nie tylko cyrkowcem, noszącym piłkę na czole ale i właśnie tancerzem. Po igrzyskach w Paryżu został nawet na kilka tygodni w tym mieście. Chodził wieczorami do kabaretów a po powrocie do kraju założył w Montevideo własny zespół, w którym tańczył i grał na różnych instrumentach. Po zakończeniu kariery w latach 30-tych wyjechał ponownie do Paryża gdzie tańczył zawodowo i podobno związał się na pewien czas z Josephine Baker. Jednak intensywne życie towarzyskie zniszczyło to osobiste. Ale bez wątpienia Andrade był jedną z największych gwiazd w historii futbolu.
1
Legendarne mecze, niezapomniane rekordy:
22 listopada 1903 r. FC Barcelona gromi Salut S.C. 10:0 w ramach Mistrzostw Katalonii. W meczu tym debiutują znakomici legendarni piłkarze- Roma Forns(pierwszy w historii kataloński trener) oraz genialny snajper- Carles Comamala(twórca pierwszego herbu FCB). Jednocześnie obaj strzelają gole w debiucie. Forns jednego a Comamala aż 4!
22 listopada 2014 r. FC Barcelona gromi na Camp Nou FC Seville 5:1 w 12-tej kolejce Primera Division. W tym meczu hattrickiem popisuje się Lionel Messi, dzięki czemu bije jednocześnie 2 rekordy klubowe a mianowicie rekord Paulino Alcantary(395 goli) oraz rekord Primera Division Telmo Zarry(251 goli)
94
Kochani cules, pamiętajmy że 144 lata temu urodził się Hans-Max Gamper Haessig, człowiek, który założył FC Barcelone. Szwajcar nie jest jedynie założycielem i wieloletnim prezydentem FC Barcelony. Mało kto zdaje sobie sprawę, że był także pierwszym kapitanem Barcy zdobywając rekordowe 120 bramek w 51 spotkaniach. Bez cienia wątpliwości należy on do najważniejszych osób w całej historii klubu ze stolicy Katalonii, dlatego każdy culé nie tylko powinien, ale wręcz musi go znać.
Przez wielu uważany za pioniera piłki nożnej urodził się w Winterthur w Szwajcarii. Po śmierci matki reszta rodziny przeprowadziła się do Zurychu. Szwajcar był niezwykle usportowionym dzieckiem, łączył miłość do futbolu z golfem, kolarstwem, lekkoatletyką, pływaniem, rugby oraz tenisem. W Zurychu założył Excelsior, nieco później grał dla FC Basel i FC Zürich. W wieku 18 lat opuścił Szwajcarię i zamieszkał w Lyonie, we Francji, gdzie grał w rugby dla drużyny Athletique Union. Rok później w drodze do Afryki odwiedził w Barcelonie swego wuja Emila Gaisserta. Miasto tak go zauroczyło, że postanowił zostać tutaj na stałe. Po jakimś czasie nauczył się płynnie mówić po katalońsku oraz zmienił imię na Joan. W stolicy Katalonii pracował kolejno w firmie kolejowej, jako redaktor kolumny sportowej w gazetach szwajcarskich oraz pomagał w publikacji hiszpańskiego magazynu „Los Deports”. Szwajcarowi brakowało zespołu piłkarskiego z prawdziwego zdarzenia, dlatego 22 października 1899 roku umieścił w gazecie „Los Deports” ogłoszenie o chęci stworzenia klubu piłkarskiego w Barcelonie. Piłka nożna nie była jeszcze tak popularnym sportem jak dziś, lecz 29 listopada 1899 roku w sali gimnastycznej Gimnasio Solé brytyjscy, katalońscy i szwajcarscy miłośnicy futbolu założyli Futbol Club Barcelona. Akt założycielski podpisali: Joan Gamper, Walter Wild, Lluís d’Ossó, Bartomeu Terrados, Otto Kunzle, Otto Maier, Enric Ducal, Pere Cabot, Carles Pujol, Josep Llobet, John Parsons i William Parsons. Pierwszym prezydentem klubu został Walter Wild, skarbnikiem mianowano Bartomeu Terradasa, a funkcję sekretarza powierzono Lluísowi d’Ossó. Wkrótce później stworzono herb oraz wybrano barwy FC Barcelony. Gamper nie chciał objąć urzędu prezydenta klubu, wolał skupiać się na jak najlepszej grze dla swojego zespołu. Założyciel FC Barcelony ma się czym pochwalić, bowiem zdobył aż 120 bramek w 51 meczach. Po serii spotkań towarzyskich w 1901 roku katalońska drużyna wzięła udział w turnieju o puchar ufundowany przez Alfonso Macaya (pierwowzór Mistrzostwa Katalonii) zajmując w nim drugie miejsce. Kolejna edycja była prawdziwą demolką. Barça rozgromiła wszystkich rywali strzelając w ośmiu meczach 60 goli, tracąc zaledwie dwa. W 1905 roku FC Barcelona triumfowała w Pucharze Katalonii, wygrywając w finale z Espanyolem 3:2. Mimo tego klubowi groził upadek. Nie miał kto płacić składek, gdyż w 1908 roku było jedynie 38 socios (członków klubu).
Po rezygnacji ze stanowiska Vicença Reiga (rządził klubem przez 22 dni) urząd prezydenta Blaugrany obejmuje jej założyciel Joan Gamper. Najprawdopodobniej tego samego dnia podczas zabrania klubu niezręczną ciszę przerwał jeden z piłkarzy niejaki Wallace mówiąc: „Czy naprawdę nie ma nikogo odważnego na tyle, żeby spróbować uratować klub. Jeśli ktoś się znajdzie, może liczyć na pełne poparcie graczy”. Reakcja nowego sternika Dumy Katalonii była niemal natychmiastowa. „FC Barcelona nie może umrzeć i nie umrze! Jeżeli nikt mnie nie poprze, wezmę całą odpowiedzialność za klub na siebie. Mam pewność, że będę miał wsparcie tych ludzi, którzy byli ze mną, kiedy futbol uważano za głupotę i dziwactwo. Pragnę zapomnieć o błędach, przez które oddaliłem się od klubu i mam zamiar walczyć o odzyskanie świetności klubu. Jeśli ktoś się ze mną zgadza, niech mówi”. Słowa założyciela zachęciły wszystkich do działania. Zaczęto wierzyć w odbudowę zespołu. Wśród wielu inicjatyw Gampera było między innymi sprowadzenie byłych członków klubu, dzięki czemu liczba socios przekroczyła 200 osób. W sezonie 1908-09 Barça dyrygowana przez Szwajcara nie przegrywając żadnego spotkania zdobyła kolejne Mistrzostwo Katalonii. Kolejnym z wyzwań, z jakim się spotkał w czasie swojej pierwszej kadencji było znalezienie swojemu klubowi kawałka ziemi w celu zbudowania pierwszego własnościowego stadionu Camp del Carrer Indústria.
Według historycznych anegdot właśnie na tym mającym jedynie drewniane ławki obiekcie powstało określenie słynne określenie fanów Barcelony – culés, ponieważ z perspektywy ulicy widać było jeden „tyłek” (culo oznacza tyłek) obok drugiego i tak już zostało do dnia dzisiejszego. 14 października 1909 roku Gamper zakończył swoją kadencję, lecz zdecydował się pozostać w zarządzie.
17 listopada 1910 roku, podczas spotkania zarządu ponownie wybrali na prezydenta Joana Gampera. O ile w pierwszej kadencji Szwajcar zmagał się jedynie z problemami finansowymi tym razem musiał sprostać także niechęci ze strony Hiszpańskiej i Katalońskiej Federacji Piłkarskiej. Mimo tego Duma Katalonii wywalczyła Mistrzostwo Katalonii, sięgnęła po Puchar Hiszpanii, a liczba socios wzrosła do 367. W sezonie 1911/12 FC Barcelona zdobyła wówczas (nieoficjalne) Mistrzostwo Hiszpanii oraz Puchar Pirenejów. Niestety przeciwko klubowi wystąpili piłkarze, domagając się zapłaty za ich grę. Ze względu na napiętą sytuację prezydent chciał podać się do dymisji, jednak ostatecznie pozostał na swoim stanowisku. Warto dodać, iż 14 sierpnia 1912 roku w klubie pojawił się jeden z najlepszych piłkarzy w historii Barcy Paulino Alcántara. Rok później nieporozumienia z Federacją Katalonii i Hiszpanii przybrały na sile wskutek czego Barcelona zostaje usunięta z obu organizacji. Pod koniec tego burzliwego sezonu (30 czerwca 1913 roku) zmęczony ciągłymi sporami Gamper składa rezygnację, lecz jego rozłąka ze stanowiskiem nie trwała długo. 17 czerwca roku 1917 ponownie zostaje wybrany na prezydenta, za cel stawiając sobie zrekonstruowanie klubu. Jedną z pierwszych decyzji było pozyskanie pierwszego profesjonalnego trenera Anglika Jacka Greenwell’a. W 1919 roku Gamper sprowadził kolejne dwie legendy Dumy Katalonii: Ricardo Zamorę i Josepa Samitiera. Jednak 19 czerwca tego samego roku, kolejne problemy nękające Blaugranę zmuszają Szwajcara do ustąpienia ze stanowiska.
17 lipca 1921 roku, założyciel klubu zostaje jego prezydentem po raz czwarty. Sezon 1921/22 na długo zapisał się w pamięci sympatyków Barcelony. Zespół wywalczył wówczas mistrzostwo Hiszpanii i Katalonii, a 20 maja 1922 roku do użytku został oddany nowy, mogący pomieścić 25 000 osób, legendarny już dzisiaj stadion Les Corts.
Pod koniec sezonu 1922/23 klub miał już ponad 10 000 socios, co w tamtych czasach było wynikiem godnym pozazdroszczenia. W końcu po 742 dniach prezydentury Joan Gamper odchodzi z zarządu, lecz nie na długo – 1 czerwca 1924 roku, tuż przed świętowaniem Srebrnej Rocznicy założenia Barcy, po raz ostatni obejmuje stery Dumy Katalonii. 17 grudnia 1925 roku, na rozkaz dyktatora Hiszpanii Miguela Primo de Rivery, cały zarząd został odsunięty od klubu za propagowanie katalońskiego nacjonalizmu. W odpowiedzi przed jednym ze spotkań kibice Blaugrany spalili hiszpańską flagę oraz zagłuszyli hymn Hiszpanii co zakończyło się zamknięciem Les Corts na pół roku. Oskarżony o dowodzenie całą akcją Joan Gamper raz na zawsze zakończył swoją długą przygodę z FC Barceloną i udał się do Szwajcarii. To był początek równi pochyłej dla założyciela Barcy. W obliczu problemów finansowych oraz rozłąki z ukochanym klubem Gamper popadł w głęboką depresję, która zakończyła się samobójstwem 30 lipca 1930 roku. Jak można się było spodziewać na jego pogrzeb przyszły tłumy fanów Blaugrany. Szwajcar został pochowany na cmentarzu Montjuic w Barcelonie. W celu uczczenia jego pamięci FC Barcelona zastrzegła kartę członkowską z numerem 1, kilkanaście lat później (w 1966 roku) ówczesny prezydent Enric Llaudet stworzył turniej na cześć założyciela i wieloletniego prezydenta klubu. Szwajcar był przykładem całkowitego poświęcenia się dla swojego „dziecka”. Na szczęście pamięć po nim nie zginęła. Joan Gamper jako jeden z najważniejszych osobistości w historii FC Barcelony powinien być doskonale znany nie tylko przez culés, ale także przez wszystkich sympatyków hiszpańskiego futbolu. Bez wątpienia bez jego zaangażowania dzisiejsza pozycja Blaugrany nie byłaby w ogóle możliwa. Zapamiętajcie historię człowieka, który stworzył i uczynił Dumę Katalonii znaną niemal na całym świecie.
0
@maciach Sprawdze. Dzięki śliczne :)
3
Cóż to był za Klasyk!!!?
21 listopada 2015 r. Na Santiago Bernabeu Duma Katalonii zmiażdżyła Los Blancos 4:0, a Keylora Navasa pokonali Luis Suarez (dwukrotnie), Neymar i Andres Iniesta. Ubiegły sezon i minimalnie przegrane przez Real mistrzostwo Hiszpanii sprawiało, że gospodarze tego pojedynku mieli sporo do udowodnienia. O Królewskich było wówczas głośno, jednak nie ze względu na aspekty stricte sportowe. Mówiło się przede wszystkim o złej atmosferze w drużynie, możliwości zwolnienia Rafy Beniteza czy przestępczym epizodzie Karima Benzemy. Chwilowy kryzys, którego efektem były wysokie porażki z Athletikiem Bilbao czy Celtą Vigo, na dobre zażegnała Blaugrana. Katalończycy zwyciężyli bowiem cztery ligowe pojedynki z rzędu. Goście od początku byli zdecydowanie aktywniejsi w ofensywie. Obrona Realu skapitulowała już w 11. minucie, kiedy podanie Sergiego Roberto na gola zamienił Luis Suarez. Po kwadransie gry pomocy medycznej potrzebował Javier Mascherano. Jeszcze w pierwszej połowie Argentyńczyka zmienił Jeremy Mathieu. W 39. minucie Barcelona zadała kolejny cios. Przed polem karnym szarżował Andres Iniesta, który wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Neymara. Brazylijczyk, mimo ostrego kąta, popisał się doskonałą precyzją i zdołał pokonać Keylora Navasa. Katalończycy już w pierwszej połowie mogli rozstrzygnąć losy spotkania, jednak piłkę zmierzającą do siatki po uderzeniu Suareza z linii bramkowej wybił Marcelo. W drugiej odsłonie na boisku zobaczyliśmy inny Real – taki, który ze wszystkich sił walczył o dojście do sytuacji strzeleckich. Po tym, jak w boczną siatkę trafił Marcelo, umiejętności Claudio Bravo przetestował James Rodriguez. Po chwili – ku rozpaczy miejscowej publiczności – ich ulubieńcy mogli jedynie załamać ręce. Dwójkowa akcja Neymara z Iniestą zakończyła się golem tego ostatniego. Na końcowe pół godziny Luis Enrique postanowił wpuścić na murawę Lionela Messiego. Po przeciwnej stronie swoich kolegów do lepszej gry próbował zmotywować Cristiano Ronaldo, jednak i jego w doskonałej sytuacji zatrzymał Claudio Bravo. W 74. minucie Blaugrana upokorzyła swoich odwiecznych rywali, a sytuację sam na sam z Navasem wygrał Suarez. W końcówce meczu chilijski golkiper Barcy dwukrotnie interweniował po strzałach głową Karima Benzemy. Los Blancos nie potrafili pogodzić się z porażką, czego efektem była czerwona kartka dla Isco. Hiszpan z premedytacją kopnął Neymara, za co musiał opuścić boisko. Po raz ostatni tak wysokie zwycięstwo Dumy Katalonii miało miejsce w listopadzie 2010 roku na Camp Nou (5:0). W tabeli zawodnicy Luisa Enrique zachowali sześć oczek przewagi nad Królewskimi.
0
Odnośnie wczorajszych derbów. Po pierwsze oglądanie wczoraj meczu w internecie na strimach to był jakiś koszmar, tylko jeden działał i w dodatku jakość taka że było widać piksele! Po drugie, najważniejsze że debiut udał się Xaviemu i zainkasował 3 punkty a to zawsze buduje. Po trzecie, mecz w wykonaniu Blaugrany był tylko dobry, w porywach nawet bardzo dobry ale nic więcej. Po czwarte Xavi na dzień dobry ma pełne ręce roboty ponieważ wczoraj gołym okiem widać było brak zawodnika, który by wykańczał akcje golem. W dodatku defensywa to na te chwile jest na bardzo niskim poziomie i Xavi musi to poprawić. Druga linia jeszcze jako tako funkcjonuje ale to jeszcze nie to. Po piąte rzuty karne. Wczorajsze wykonanie karnego Depaya nie było wzorowe(niemal w sam środek bramki). Obronione bądź nietrafione jedenastki ciągnął się już nawet od Messiego a więc kilka lat. Tutaj Xavi też musi to poprawić. Podsumowanie: Wczorajsze zwycięstwo było szczęśliwe, żeby nie powiedzieć bardzo szczęśliwe a to tylko z powodu wysokiej nieskuteczności przeciwnika. Xaviemu należy się duży kredyt zaufania a nam dużo cierpliwości. Nie od razu Kraków zbudowano...
0
(Nie)zapomniane akcje, (nie)zapomniane starcia:
20 listopada 2001 r. Marc Overmars strzelił niecodziennego gola na Anfield Road. Historyczna akcja zaczęła się od wyrzutu z autu wykonywanego przez Coco. W ciągu nieco ponad minuty wymieniono aż 29 zagrań. Ostatnie zostało skierowane przez Xaviego do Overmarsa, który strzelił gola. Była to prawdziwa akcja zespołowa, w której uczestniczyli wszyscy gracze poza bramkarzem. Doliczając 33 podania wykonane przed zagraniem z autu, Barça kontrolowała piłke przez ponad 2 minuty i podawała ją aż 62 razy. Był to gol na 1:3, dający pierwsze w historii zwycięstwo nad Liverpoolem w piątym meczu i to w Lidze Mistrzów(druga faza grupowa). ,,The Times” napisał: ,,Katalońska ekipa pokazała jak wykańcza się rywala przed kontratakiem i jak ciężko pracuje aby odzyskać kontrole nad piłką”.
20 listopada 2004 roku FC Barcelona pokonała Real Madryt 3:0 w 12 kolejce Primera Division. To był pierwszy Klasyk Franka Rijkaarda. Holenderski trener miał szczęście, trafił na okres, w którym trenerem Realu był Mariano Garcia Remon, a w osiemnastce meczowej mieścili się tacy zawodnicy jak Francisco Pavon, Albert Celades, Santiago Solari czy Alvaro Mejia. Po 28. minutach na Camp Nou było 0-0. Wówczas ogromne nieporozumienie Roberto Carlosa i Ikera Casillasa, wykorzystał Samuel Eto’o. Kameruńczyk przejął piłkę na linii pola karnego gości, minął bramkarza Realu i wyprowadził Barcelonę na prowadzenie. Trzy minuty przed przerwą gospodarze powiększyli przewagę. Po pięknej akcji na listę strzelców wpisał się Giovanni Van Bronckhorst. Kwadrans przed końcem meczu "Blaugrana" postawiła "kropkę nad i". Bramkę z rzutu karnego zdobył Ronaldinho. ,,Przed tamtym meczem całą noc nie mogłem zmrużyć oka. Spytałem Ronaldinho: „Hej, czarnuchu, dobrze się czujesz?”, na co on odpowiedział, że chyba zaraz umrze. Ani Roberto Carlos, ani Iker Casillas nie spodziewali się, że odbiorę im piłkę i strzelę gola. Jak wróciłem do domu, pomyślałem sobie: „To był pierwszy mecz, w którym zagrałem jak prawdziwy profesjonalista”- tak oto wspominał po meczu bohater tego meczu- Samuel Eto’o. Sezon 2004/2005 Barcelona zakończyła na pierwszym miejscu w ligowej tabeli. Drugi Real wyprzedziła o cztery "oczka". Gdyby nie zwycięstwo na Camp Nou, tytuł mógłby trafić do stolicy Hiszpanii.
4
Wkraczamy w nowy rozdział z wielkimi oczekiwaniami i nadziejami. Czy to będzie epoka na miare Cruijffa czy też Guardioli? Tego nie wie nikt. Przy okazji debiutu Xaviego, takie oto porównania: Jak debiutowali najlepsi trenerzy w historii FCB w meczach o stawke: Tak się składa iż ŚP. Johan Cruijff również debiutował w derbach Barcelony i wygrał z ,,Papużkami” 2:0. Kolejne 2 mecze(pucharowy z Fram Rejkjavik i z Elche w La Liga) również wygrał, więc debiut okazał się wręcz wymarzony. Teraz Rijkaard. Debiut Franka przypadł na półfinał i finał Pucharu Katalonii, który Barça wygrała obydwa mecze, w tym finałowy z… Espanyolem 1:0. Kolejne pojedynki to zwycięstwo 0:1 z Athletic na San Mames oraz remis na Camp Nou z FC Sevillą(w tym meczu pierwszego gola w La Liga strzelił Ronaldinho), więc debiut całkiem udany. Na koniec nasz uwielbiany PeP Guardiola. Otóż zadebiutował on(o czym większość z nas powinna wiedzieć) w meczu kwalifikacyjnym do Ligi Mistrzów z… Wisłą Kraków(4:0). Kolejnym meczem był rewanż z Wisłą w Krakowie, gdzie Blaugrana przegrała 1:0. Trzecie spotkanie to inauguracja Primera Division i… porażka z CD Numancia 1:0. Później było już tylko lepiej i chyba najlepiej w historii, o czym wszyscy wiemy. Jak widać Guardiola miał najgorszy start w Dumie Kataloni, lecz zapisał się w pamięci jako ten najlepszy w historii. Wniosek: debiut i pierwsze mecze tak naprawdę o niczym jeszcze nie świadczą. Jednak było by miło wygrać w derbach a przynajmniej zremisować.
5
No proszę, to już 25 lat!
Ostatnim meczem piłkarskiej Ligi Mistrzów na polskich stadionach w XX wieku, było spotkanie Widzewa z Borussią Dortmund. 20 listopada 1996 roku, wobec 14 tys. widzów, na „starym” stadionie przy Al. Piłsudskiego 138, łodzianie zremisowali z mistrzem Niemiec. Widzewiacy mieli 3 punkty (za zwycięstwo 2:0 nad Steauą Bukareszt). Obie drużyny pamiętały mecz w Dortmundzie, gdzie na oczach 40 tysięcy widzów debiutujący w tych rozgrywkach widzewiacy przegrali tylko 1:2. Łodzianie od początku przejęli inicjatywę i wypracowali kilka okazji. Nie udało się ich wykorzystać, a dobrze zorganizowani goście przeprowadzili skuteczny kontratak. Zdobywcą prowadzenia w 14. minucie był Paul Lambert. Odpowiedź widzewiaków była błyskawiczna. Wyrównał Jacek Dembiński już niespełna minutę później. Drużyna prowadzona przez Franciszka Smudę nie zadowoliła się remisem. Gospodarze atakowali nadal i w 20. minucie znów Dembiński pokonał bramkarza rywali. Ten trzykrotny mistrz Polski (z Lechem 1992, 1993 i z Widzewem 1996) rozgrywał świetne spotkanie. Film z tego meczu przekonał zapewne włodarzy Hamburger SV i jesienią 1997 roku napastnik Widzewa został zawodnikiem tego klubu. Dembiński jest do dziś rekordzistą Widzewa pod względem strzelonych goli w europejskich pucharach (6 bramek w 11 meczach). Defensywa Borussii kierowana przez Matthiasa Sammera (mistrza Europy 1996, zdobywcę Złotej Piłki francuskiego magazynu „France Football” 1996) obroniła się przed kolejnymi atakami łodzian. Goście walczyli o wyrównanie. W ich atakach przy stałych fragmentach uczestniczył inny znakomity stoper Jurgen Kohler, mistrz świata (1990) i Europy (1996). W 65. minucie ustalił wynik meczu na 2:2. Arbiter Rune Pedersen powinien zauważyć faul Niemca na Sławomirze Majaku. Warto przypomnieć, że w Lidze Mistrzów 1996/1997 Widzew był ostatnim zespołem, który nie przegrał z Borussią. Po łódzkim spotkaniu mistrzowie Bundesligi pokonali kolejno: w ostatnim meczu grupowym Steauę Bukareszt 5:3, a później w ćwierćfinale Auxerre 3:1 i 1:0, w półfinale Manchester United 1:0 i 1:0 oraz w finale w Monachium Juventus Turyn 3:1. Widzewiacy w tamtej edycji LM rozegrali jeszcze jedno spotkanie. W Madrycie ulegli tamtejszemu Atletico 0:1. Zakończyli rywalizację grupową na trzecim miejscu.
Pozdrawiam wszystkich kibiców Widzewa :)
2
Czy wiecie że…..
Równo 50 lat temu w meczu I rundy Pucharu Anglii Bournemouth pokonało Margate 11-0 a 9 goli! zdobył 24-letni Szkot Ted "SuperMac" MacDougall.
4
Dzisiaj derby Barcelony? No to posłuchajcie:
Dokładnie 100 lat temu(20.11.1921) FC Barcelona rozgromiła w derbach Barcelony Espanyol 9:0! w ramach Mistrzostw Katalonii. Aż 5 goli w tym meczu strzelił genialny snajper Josep Climent Gracia. Hattrickiem popisał się legendarny Paulino Alcantara a jednego gola zdobył Vicenç Martinez. W końcowym rozrachunku FC Barcelona sięgnęła po raz 10-ty po mistrzostwo Katalonii. Królem strzelców zostali równocześnie Paulino Alcantara i Josep Climent Gracia, którzy strzelili po 19 goli każdy.
Jak to się potoczy dzisiaj? Dokładnie po stu latach?