29

Kochani cules, 30 lipca to jedna z najsmutniejszych dat w historii Dumy Katalonii, bowiem 30 lipca 1930 r. samobójstwo popełnił niezwykły, wybitny człowiek- Joan Gamper. Założyciel klubu borykał się z problemami osobistymi oraz kłopotami finansowymi, co skutkowało depresją i doprowadziło go do udanej próby samobójczej. W dużym stopniu przyczynił się do tego ówczesny dyktator Miguel Primo de Rivera, który wygonił Szwajcara z Hiszpanii i dożywotnio pozbawił go pełnienia funkcji zarządczych. Jego imieniem nazwano jedną z ulic w okolicach Les Corts, natomiast Gamper pośmiertnie uzyskał na własność karnet socio nr 1.

@Sensible
@DaPidejpi
@MesQueUnClub96
@patataj
@NaFazieHitman
@Lionel_Messi10
@Symson
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Roni/VEB

1

@Comentateiro To akurat bardzo czarny scenariusz, aczkolwiek poza pierwszym i ostatnim meczem, jakie wymieniłeś, reszta moim zdaniem jest jak najbardziej możliwa. Pierwszy mecz moim zdaniem napewno wygramy! Mało kiedy w historii tracimy punkty z Rayo...

17

Debiuty legend:

29 lipca 1996 r. Luis Enrique zadebiutował w pierwszej drużynie FC Barcelony. Miało to miejsce w spotkaniu towarzyskim ze Spartą Nijkerk wygranym przez Blaugrane 4:0. Luis Enrique rozegrał tylko pierwszą połowe meczu.

@DaPidejpi
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible
@Symson
@Lionel_Messi10
@Ogorinho1974

9

Legendy FC Barcelony:

29 lipca 1943 r. urodził się Antoni Torres Garcia. Ten środkowy obrońca trafił do Barçy na początku lat 60-tych a w 1963 r. został na 2 lata wypożyczony do drugoligowego Herculesa Alicante. Po powrocie do Blaugrany był zawodnikiem pierwszego składu aż prze 10 lat, podczas których uzbierał 470 występów, strzelając 7 goli. Z czasem też został kapitanem drużyny. Znany był z dyscypliny taktycznej i skuteczności w pojedynkach z napastnikami. Po zakończeniu kariery prowadził jako trener między innymi Barçe B. Zmarł 24 lutego 2003 r.

@Symson
@Sensible
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Roni/VEB
@NaFazieHitman
@DaPidejpi
@patataj

8

Wybitne legendy futbolu:
28 lipca 1925 roku urodził się Juan Alberto Schiaffino, legendarny urugwajski napastnik. Mistrz Świata z 1950 r. Piłkarz ten był najlepszym zawodnikiem, jakiego Urugwaj kiedykolwiek miał. Był on czczony jako wielki narodowy bohater. Sławę zdobył na mistrzostwach świata w Brazylii w 1950 roku. Piłkarska karierę rozpoczął w drużynie Peñarolu Montevideo (zdobył z nią cztery tytuły mistrza Urugwaju), w którym w wieku 18 lat stał się podstawowym zawodnikiem. Był wysoki, ale bardzo szczupły, przez co wydawało się, że jest jeszcze wyższy. Chciał grać na środku ataku, jednak trenerzy drużyny juniorskiej Penarolu uznali, że na tę pozycję jest zbyt kruchy i znaleźli mu miejsce łącznika – gracza ataku między środkowym a skrzydłowymi. Dzięki swojej szybkości, znakomitemu przeglądowi pola i mocnemu, ostremu strzałowi, został powołany do reprezentacji Urugwaju, w której już wkrótce miał osiągnąć sukces. Na mistrzostwach świata w 1950 był kluczowym zawodnikiem kadry Urugwaju, która sensacyjnie wywalczyła w Brazylii tytuł mistrzów świata. Schiaffino został jednym z bohaterów finałowego spotkania z Brazylią. Ekipa "Canarinhos" była wielkim faworytem imprezy, odbywającej się na jej ziemi, gromiąc kolejnych rywali. Piłkarze Urugwaju nie wystraszyli się rozpędzonych Brazylijczyków. W 47. minucie finału gospodarze objęli prowadzenie, jednak w 66. minucie Schiaffino uderzył z powietrza, będąc w polu karnym Brazylii i było 1:1. Trzynaście minut później Schiaffino idealnie obsłużył Alcidesa Ghiggię i Urugwaj został mistrzem świat, wygrywając w obecności blisko 200 tysięcy ludzi na słynnej Maracanie z Brazylią 2:1. Od tego czasu, dla upamiętnienia "cudu na Maranie" w Rio de Janeiro, Schiaffino nazywano "El Maracanazo". Cztery lata później znów był kluczowym zawodnikiem reprezentacji Urugwaju na MŚ w Szwajcarii. To między innymi dzięki niemu "Urusi" dotarli do półfinału, gdzie przegrali trochę nieszczęśliwie z Węgrami 2:4. W tym samym roku Schiaffino przeszedł z Peñarolu do włoskiego AC Milan za rekordową wówczas sumę 72 tysięcy funtów. Ze swoim nowym klubem trzykrotnie sięgnął po tytuł mistrza Włoch i awansował do finału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych (1958). W późniejszym okresie został wybrany przez kibiców Milanu do "10" najlepszych zawodników w historii klubu. Po przeprowadzce do Italii, posiadając włoskie korzenie, postanowił zakończyć przygodę z reprezentacją Urugwaju, w której rozegrał 25 spotkań, strzelając w nich 11 bramek i zmienił obywatelstwo. Wystąpił nawet w czterech kwalifikacyjnych spotkaniach Włochów do MŚ, ale "Squadra Azzura" nie zakwalifikowała się do turnieju w Szwecji (1958). W 1960 roku Schiaffino przeniósł się do AS Roma, gdzie dwa lata później zakończył karierę sportową. We Włoszech uważano go za najlepszego zagranicznego piłkarza. Tak było aż do czasu, kiedy w Italii pojawił się Michel Platini. W 1976 roku wrócił na futbolową scenę, zostając menedżerem Peñarolu i wkrótce potem selekcjonerem reprezentacji Urugwaju. Zmarł 13 listopada 2002 roku, w wieku 77 lat, w swoim rodzinnym mieście – Montevideo.

Tuż przed śmiercią został jeszcze wybrany najlepszym piłkarzem Urugwaju minionego wieku.

@Pawel13sz
@patataj
@Symson
@Sensible
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@Ogorinho1974
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@DaPidejpi

1

@kubix05 Wkradł ci się błąd. ,,Jest wujkiem wybitnego tenisisty stołowego Rafaela Nadala" No a powinno być naturalnie tenisisty ziemnego :)

8

Zapomniane legendy rodzimego futbolu:

28 lipca 1899 r. w Poznaniu urodził się Wawrzyniec Staliński. Postać silnie związana z poznańską Wartą oraz wielokrotny reprezentant kraju. Był napastnikiem, ale często zdarzało mu się występować na skrzydle, to jednak nie utrudniało mu zdobywania goli ale nie tylko gole definiowały go jako piłkarza. Kibice uwielbiali go za przebojową i dynamiczną grę i widowiskowe zagrania. Charakteryzował się atletyczną budową ciała i wielką wprawnością fizyczną. Przez lata był czołowym strzelcem klubu. Staliński wystąpił w 121 meczach ligowych pomiędzy 1919 a 1930 rokiem, jednak źródła nie są jednoznaczne co do realnej liczby meczów w barwach Warty. Na pewno było ponad 350 – o czym świadczy notatka z meczu przeciwko TKS Toruń z Kurjera Poznańskiego. 19 sierpnia 1928 r. w przerwie meczu piłkarz miał odebrać laury za swój rekordowy 300. występ. W reprezentacji grał 13-krotnie, zdobywając 11 bramek. Debiutował 3 września 1922 r. w zremisowanym 1:1 meczu z Rumunią. W swoim drugim występie w narodowych barwach strzelił swoje pierwsze dwie bramki, a dokonał tego w starciu z Finlandią w Helsinkach 23 września 1923 r. Był w składzie na igrzyska w Paryżu, ale nie pojawił się na boisku. Ostatni reprezentacyjny występ zaliczył 27 października 1928 r. w pojedynku z Czechosłowacją, który Polska przegrała 2:3. Czynną ł karierę zakończył dwa lata później. Po karierze piłkarskiej był arbitrem ligowym, a także kapitanem POZPN. Zmarł we Wrocławiu na miesiąc przed swoimi 86 urodzinami. Został wybrany do drużyny 100-lecia Warty. W Reprezentacji rozegrał 13 meczów, strzelając 11 goli.
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Pawel13sz
@DaPidejpi
@Sensible
@Symson
@patataj
@Lionel_Messi10
@Roni/VEB
@Ogorinho1974

1

@LS No właśnie te okienka z Twittera(czy jak on tam sie nazywa) mnie denerwują a poza tym nie znam tych zagramanicznych języków i nie wiem o co tam chodzi?

0

@sergio5 To się dopiero okaże. Guardiola jak obejmował Barce to bazował głównie na wychowankach. Kupił właściwie tylko Daniego Alvesa, jeśli chodzi o klasowych piłkarzy a wygrał z Barcą wszystko co się dało!

1

@LS Gdybym się nie zorientował że żartujesz to dopiero bym cię zbeształ! A tak na serio to chyba wiesz że jestem zmuszony przez redakcje do ukrywania długich komentarzy w odpowiedzi na własny komentarz? Co dla mnie jest oczywiście co najmniej niepoważne, no ale cóż dyktatura, dyktaturą nic na to nie poradzimy...

8

@FCBparasiempre 28 lipca 1897 r. w Krakowie urodził się Henryk Reyman, legenda Wisły. Major Henryk Reyman, przedwojenny oficer Wojska Polskiego a zarazem czołowy napastnik ligi i dziś jedna z największych legend Białej Gwiazdy, piłke nożną traktował dokładnie niczym powinności żołnierskie, jak służbe. Wyróżniała go skuteczność i instynkt strzelecki. Największym atutem była jednak olbrzymia charyzma. Od swego pojawienia się w Wiśle szybko zdobył wielki autorytet. Cechy przywódcze sprawiały że wyraźnie górował w szatni Wisły Kraków. Reyman potrafił przywołać do porządku i strofować nawet największe gwiazdy. Znany jest epizod, gdy rozzuchwalonego dryblingami Józefa Kotlarczyka okrzyczał: ,,Smarkaczu, próbujesz wjechać do bramki?”. Reprymenda podziałała niemal z miejsca. ,,Ostoja napadu Wisły od lat paru jest Reyman na środku. Stanowi typ gracza niezastąpionego w Wiśle raczej ze względu na swe znaczenie moralne dla tej drużyny oraz role głównego dyrygenta całego zespołu. Zresztą nie można pominąć milczeniem jego nieprzeciętnych zdolności strzeleckich, które zapewniły Reymanowi wspaniały dorobek strzelecki”- pisał o nim ,,Przegląd Sportowy”. Dziś gra Reymana dałaby mu zapewne w oczach kibiców miano ,,klasycznego snajpera”. ,,Reyman, choć nie posiada wspaniałego zmysłu taktycznego i opanowania ciała i gry Kałuży, ma jednak doskonałą dyspozycję do strzału”- oceniał ,,Przegląd Sportowy”. Zresztą akurat z Kałużą rozpoczynał swą przygodę z piłką. Dwie wielkie osobowości piłki lat 20-tych spotkały się w Polonii Kraków w 1908 r. Tam Reyman odniósł swój pierwszy duży ,,sukces”, za jaki uważał wygraną 8:5 z reprezentacją Bieżanowa. Potem jednak ich drogi podążyły w innych kierunkach, choć kilkakrotnie się przecinały. Kałuża odszedł do RKS Kraków, zas Reyman związał swe życie z Wisłą Kraków. W 1913 r. zmienił Kowala w ataku przeciwko BBSV Bielsko-Biała i tego miejsca już nie oddał praktycznie przez dwie dekady. Pod względem skuteczności swego głównego konkurenta krokowskiego, jak też i wszystkich innych napastników z pierwszych 2 sezonów Ekstraklasy, przebijał wyraźnie. Nie był wielkim technikiem, za to w polu karnym przeciwnika muskularny atleta siał prawdziwe spustoszenie. To on został królem strzelców premierowej edycji rozgrywek z wynikiem 37 goli na sezon! Do dziś nikt nie pobił tego niebotycznego rezultatu a konkurencje miał największą w historii ligi, gdyż aż 7 graczy zanotowało ponad 20 goli. Osiągnął wtedy zawrotne średnie: 1,43 gola na ligową kolejke i 1,61 na występ. W tej pierwszej kategorii przebił go w całej historii rozgrywek tylko Ernest Wilimowski w 1934 r. Dzięki 6 golom zdobytym przeciwko TKS Toruń stał się także głównym architektem najwyższego do dziś zwycięstwa w historii ligi(15:0). Bliski korony był też w następnej edycji. Według dzisiejszych wyliczeń nie żyjącego już Andrzeja Gowarzewskiego tytuł ten należy jednak samodzielnie do Ludwika Gintla z Cracovii, wówczas obaj ci zawodnicy współdzielili go z wynikiem 29 goli. Sprawa ta pewnie nigdy nie doczeka się ostatecznego rozstrzygnięcia. Kto wie, czy to nie jemu w ogóle liga zawdzięcza powstanie. Był najgłośniejszym orędownikiem przekształcenia rozgrywek w format ligowy wśród piłkarzy. W opozycji do niego stali dwaj koledzy z zespołu- Kotlarczyk oraz Skrynkowicz, którzy sprzyjali starym porządkom i grozili transferem do Tarnovii. Ostatecznie przeważył autorytet znakomitego napastnika a duet rozłamowców pozostał w szeregach Białej Gwiazdy i wspólnie sięgnęli po 2 mistrzostwa w dwóch pierwszych edycjach Ekstraklasy. Reyman indywidualnie został zaś pierwszym zawodnikiem, który pokonał bariere 50 oraz stu goli strzelonych w najwyższej polskiej lidze i drugim po Wacławie Kucharze, który dokonał tego w mistrzostwach Polski. Według różnych wyliczeń zanotował w Ekstraklasie od 108 do 115 goli. Pod względem średniej bramek(0,86) z członków Klubu 100 ustępuje miejsca tylko Ernestowi Wilimowskiemu. Był też pierwszym w historii ligi kapitanem, który mógł się cieszyć ze swoim klubem zdobytym mistrzostwem w lidze polskiej. Pokazał przy tym kawał niebywałej odporności psychicznej. O tytule decydowało spotkanie z klubem mniejszości niemieckiej 1. FC Katowice, które elektryzowało całą piłkarska Polske. Nikt jednak nie mógł lepiej od niego udźwignąć brzemienia odpowiedzialności. Wisła wygrała to starcie 2:0 a sam Reyman podwyższył wynik meczu, co pozwoliło krakowskiemu zespołowi wrócić do domu z tarczą, choć… pierwotnie świętowano wynik 3:0 a napastnikowi oficjalnie zaliczono dublet. Drużyna 1. FC Katowice, po tym jak sędzia podyktował rzut karny, zeszła bowiem z boiska. Reyman wykonał więc strzał z jedenastu metrów do pustej bramki. Wobec braku powrotu gospodarzy na boisko, arbiter zakończył mecz. Dopiero później wynik został zweryfikowany do stanu sprzed karnego. Sukces z Wisłą powtórzył też w roku następnym. Było to ostatnie mistrzostwo tego klubu przed wojną. Spadek formy drużyny splótł się ze słabszą dyspozycją Reymana. Nie można było jednak powiedzieć, by grał on gorzej. Po prostu rzadziej mógł się pojawiać na boisku. Zawodowo związany z wojskiem na pewien czas został przeniesiony do Wilna, mimo to starał się pojawiać w progach klubu najczęściej, jak się dało. Kiedyś po 24-godzinnej podróży z obecnej stolicy Litwy niemal prosto z pociągu wyszedł na boisko. Sam czul tez upływ czasu i brak sił. Zgodnie z honorem wojskowym postanowił zrezygnować z występów, czując przeciążenie pracą w CIWF. Po wyjeździe do Krakowa na Zielone Świątki złożył prośbe o zwolnienie. Została ona jednak potraktowana odmownie a pod Wawelem wybuchła prawdziwa histeria. ,,Podzielam w zupełności stanowisko zajęte w tej sprawie przez Zarząd Wisły. Jak już Panowie słusznie w jednym z ostatnich numerów ,,Przeglądu” podkreślili, cała opinia krakowska jest po prostu zaskoczona krokiem kpt. Reymana. Uważam to tylko za jakąś psychozę, która jest jednak tylko chwilowa i przejdzie wkrótce. Nie mogę bowiem zrozumieć aby gracz tej miary, związany z histowią swego klubu jak właśnie kpt. Reyman, decydował się nagle na zmianę swych barw. Tym bardziej że nie jest mu obce przecież przyjeżdżanie na mecze swojego klubu. Czy bawiąc w Wilnie, nie przybywał na mecze do Krakowa?”- powiedział kapitan Dembiński, kierownik Białej Gwiazdy. Dodatkowo podejrzewano go o konszachty z Legią Warszawa, ponieważ w czasie pracy w CIWF trenował z tym klubem, co wzmagało negatywne nastroje w Krakowie. Ostatecznie Reyman poprosił o kilka tygodni do namysłu. Ten okres skrócił się do kilkunastu dni, po których znów pojawił się w składzie swego zespołu przeciwko Warcie Poznań. Szczególnym rywalem w jego życiorysie była Cracovia. Nie tylko z powodu napięć między dwoma krakowskimi zespołami. W meczu przeciwko temu zespołowi rozegrał swoje 400-ten spotkanie w barwach Białej Gwiazdy. Kilka miesięcy potem w starciu z Pasami zanotował też swoje setne trafienie w lidze. Na nim przyszło mu jednak również zakończyć piłkarską karierę. W 1933 r. Reyman został wykluczony prze sędziego w końcówce starcia z Pasami z boiska. Za nim podążyła cała drużyna. Kapitan nakazał im powrót na boisko, po minucie jednak zmienił zdanie i starcie zakończyło się walkowerem. Prawdopodobnie przekazał on tylko czyjeś polecenie. Znając jego charakter, ciężko jednak przypuszczać, by w tej sprawie postąpił wbrew sobie. Sprawe zakończył dowódca okręgu Kraków- generał Bernard Mond, który zakazał gry w lidze zawodowym oficerom. ..Nie możemy się zgodzić aby piłkarz w służbie czynnej schodził z boisku wśród gwizdów i okrzyków kilkutysięcznego tłumu”- napisał oburzony w oświadczeniu. Generał pozwolił oficerom na gre tylko w wojskowych klubach, samemu będąc prezesem… takiego tworu- Wawelu Kraków! W reprezentacji pan Henryk rozegrał 9 meczów, strzelając w nich 5 goli. Był pierwszym w historii kapitanem kadry Polski na Igrzyskach Olimpijskich. W czasie II Wojny Światowej pozostał wierny mundurowi. Ranny w bitwie nad Bzurą dostał się do niewoli niemieckiej ale zdołał zbiec, za co poszukiwany był przez gestapo. Po wojnie trzykrotnie obsadzano go na stanowisku selekcjonera Polski. Jego imię nosi ulica w Krakowie a także stadiony Wisły Kraków i w Kutnie. Zmarł w 1963 roku.


7

Wyjątkowe legendy polskiego futbolu(czytajcie w odpowiedzi na komentarz):
@patataj
@Sensible
@MesQueUnClub96
@DaPidejpi
@Ogorinho1974
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@Symson

9

Feliz cumpleaños panie Nadal!



28 lipca 1966 r. urodził się Miguel Angel Nadal. Ten prawy obrońca debiutował w La Liga w barwach RCD Mallorca i w ekipie z rodzinnych Balearów spędził 5 sezonów. W 1991 r. trafił do FC Barcelony. W ,,Dream Teamie” Johana Cruijffa miał pewne miejsce w składzie do czasu przyjścia Luisa Van Gaala. Po pierwszym sezonie Holendra, Nadal zdecydował się wrócić do Mallorci, gdzie w 2005 r. zakończył kariere. Miguel Angel jest wujkiem słynnego tenisisty Rafaela Nadala, który jest z kolei znanym kibicem Realu Madryt...



Feliz cumpleaños panie Pedro!



Kochani, dzisiaj 35 lat kończy Pedro Eliezer Rodriguez Ledesma. No tego pana to ja chyba przedstawiać nie musze? Chłop co nam radości przysporzył to głowa mała. To wszystko głównie dzięki Pepowi, który miał nosa i odwage na niego postawić.



@NaFazieHitman
@Sensible
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@patataj
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@Ogorinho1974
@DaPidejpi
@Symson

1

@barcelonaLM Jakoś bardzo nie lubie tego pana, nie wiem dlaczego...

2

Przyznam że byłem pod wrażeniem gry Julesa Kounde. Poprawcie mnie jeśli się myle: On może grać na każdej pozycji w linii defensywnej? Jednak pod największym wrażeniem byłem gdy zobaczyłem po raz pierwszy w grze Juana Foytha zwłaszcza w meczu z Bayernem. Dla mnie na tą chwile to jeden z najlepszych prawych obrońców na świecie. On też powinien do nas trafić! Czyż nie?

9

Debiut ,,Ronniego” w barwach Dumy Katalonii:

27 lipca 2003 r. Ronaldo de Assis Moreira(znany jako Ronaldinho Gaucho) zadebiutował w pierwszej drużynie FC Barcelony. Zdarzenie to miało miejsce w meczu towarzyskim z Juventusem Turyn zakończone remisem 2:2, jak również rzutami karnymi wygranymi przez Barçe 6:5, w ramach tourne po Stanach Zjednoczonych. Ronaldinho pojawił się w meczu od 46 minuty a w serii rzutów karnych wykorzystał swoją ,,jedenastke” na remis 4:4. Decydujące o zwycięstwie trafienie na 6:5 zaliczył Carles Puyol.

@Symson
@Ogorinho1974
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@Roni/VEB
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Sensible
@DaPidejpi
@patataj

9

Ciekawostki klubowe Blaugrany:

27 lipca 1999 r. nadawanie rozpoczęła Barça TV. Oficjalna klubowa telewizja wystartowała jako Canal Barça(obecną nazwę wprowadzono w 2004 r.). Dostępna jest w języku katalońskim, hiszpańskim oraz angielskim. Kanał dostępny jest za darmo w telewizji naziemnej na terenie Katalonii oraz na hiszpańskiej platformie satelitarnej. Za granicą można go oglądać z reguły w postaci bloków programowych dostępnych w kanałach sportowych.

@patataj
@DaPidejpi
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Sensible
@Pawel13sz
@Lionel_Messi10
@Roni/VEB
@Symson
@Ogorinho1974

4

O! prosze! Pan Ousmane Dembele strzelił 2 gole przeciwko Juventusovi! Gdzie to zapisać? albo jak co niektórzy tu piszą: Nowe, nie znałem. No cóż, ponoć każda broń palna raz do roku strzela sama.

1

@reloaded A Split oglądałeś?

20

Zamienił stryjek siekierke na kijek?



26 lipca 2009 r. doszło na linii Mediolan-Barcelona do transferowej wymiany Samuela Eto’o na Zlatana Ibrahimovicia. W ten sposób dobiegła końca jedna z najdłuższych sag transferowych w klubowej historii. Blaugrana zapłaciła Interowi za szwedzkiego napastnika 40 mln euro, w pakiecie oddając Eto’o, któremu pozostawał rok do końca kontraktu. Osobiście największy żal jaki mam do Guardioli to właśnie pozbycie się wówczas jednego z najlepszych napastników świata, jakim z pewnością była ,,Czarna perła” z Kamerunu. Przecież to głównie jemu i Messiemu zawdzięczamy wywalczenie dwóch Champions League.

@Lionel_Messi10
@Symson
@Ogorinho1974
@Roni/VEB
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Sensible
@Pawel13sz
@DaPidejpi
@patataj

16

Debiuty legend:



Dokładnie 20 lat temu(26 lipca 2002 r.) w towarzyskim meczu z Grenoble Foot 38 zadebiutował w pierwszej drużynie Victor Valdes. 20 letni wówczas bramkarz zastąpił w drugiej połowie Roberta Enke.



Ponadto 15 lat temu(26 lipca 2007 r.) Thierry Henry zadebiutował w barwach FC Barcelony. Debiut przypadł na towarzyski mecz z Dundee United wygrany 1:0. Debiut okazał się wymarzony ponieważ Henry wchodząc na boisko po przerwie strzelił zwycięskiego gola w ostatniej minucie meczu.

@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Symson
@Roni/VEB
@patataj
@Sensible
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@DaPidejpi

16

Pierwszy Chilijczyk w FCB:

25 lipca 2011 r. odbyła się prezentacja Alexis Sancheza. Urodzony w 1988 r. Alexis zaczynał karierę w Club de Deportes Cobreola, skąd w 2006 r. kupiło go włoskie Udinese. Włosi wypożyczali go kolejno do chilijskiego Colo Colo i argentyńskiego River Plate, więc na swój debiut we Włoskiej Serie A Sanchez musiał czekać aż do 2008 r. Trzy udane sezony w Udinese zaowocowały transferem do Barçy, która zapłaciła 26 milionów euro i dodatkowe 11 milionów w postaci zmiennych. ,,Przyszedłem uczyć się od najlepszych”- przekonywał Alexis na swojej pierwszej konferencji prasowej w roli piłkarza Blaugrany. Prezentacja i tradycyjna sesja zdjęciowa nie odbyła się na Camp Nou, lecz w Ciutat Esportiva Joan Gamper.

@DaPidejpi
@patataj
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Ogorinho1974
@Symson
@Sensible
@Roni/VEB
@Pawel13sz

3

@PawkoFCB Zgadza się. Jeśli się nie myle to przegrał z Numancią. Ale pierwszy mecz o punkty to wygrana z Wisłą Kraków 4:0!

17

Narodziny czegoś nadzwyczaj wyjątkowego:

24 lipca 2008 r. Josep Guardiola zadebiutował w roli pierwszego szkoleniowca FC Barcelony. Debiut przypadł na mecz towarzyski ze szkockim FC Hibernian wygrany przez Barçe 6:0. W meczu tym zadebiutował również w wyjściowym składzie młodziutki Sergio Busquets. Gole zdobywali: Gudjohnsen(2), Messi, Pedro, Krkič oraz Yaya Toure. Tak oto rozpoczęła się jedna z najwspanialszych epopei w historii futbolu.

@Roni/VEB
@Lionel_Messi10
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Symson
@Sensible
@Pawel13sz
@DaPidejpi
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96

9

A to ci gagatek:

24 lipca 1990 r. niejaki Luis Milla wykupił się z FC Barcelony pieniędzmi otrzymanymi z Realu Madryt. W sezonie 1988/89 Milla awansował do pierwszej drużyny Barçy, od razu stając się ważnym graczem. Był liderem środka pola i otrzymał powołanie do reprezentacji Hiszpanii. W drugim sezonie nadal grał w pierwszym składzie ale w połowie sezonu zaczął się domagać podwyżki i awansu na najwyższy szczebel drabinki płacowej. Cruijff był temu przeciwny i uważał że Milla musi jeszcze potwierdzić swoją przydatność do zespołu. Kulminacją konfliktu był finał Pucharu Króla przeciwko Realowi Madryt, na który Milla nie został nawet powołany. Zwycięstwo z Królewskimi 2:0 spowodowało iż Cruijff zyskał jeszcze mocniejszą pozycje w klubie. Blaugrana, tak jak zapowiadał trener, zaproponowała Milli podwyżke, lecz nie taką jaką oczekiwał piłkarz. W efekcie 24 lipca Hiszpan wykupił swój kontrakt i przeszedł do Realu Madryt a prezydent Gaspart życzył mu wszystkiego najlepszego w życiu prywatnym i wszystkiego najgorszego w karierze piłkarskiej. Johan Cruijff nie przejął się zbytnio stratą jednego piłkarza i oświadczył że bez problemu może ,,wyprodukować nowego Mille”. Na miejsce zwolnione przez pomocnika awansował do pierwszej drużyny…Josepa Guardiole. Natomiast Milla przez pierwsze 4 sezony w Realu grał mało, głównie przez poważną kontuzje w pierwszym sezonie. Później niespodziewanie stał się ważną postacią w drużynie i zdobył z Królewskimi 2 tytuły mistrza Hiszpanii. Jak się później okazało Cruijff nie rzucał słów na wiatr i rzeczywiście ,,wyprodukował nowego Mille”, którym był wychowanek La Masii- Josep Guardiola.

@NaFazieHitman
@DaPidejpi
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@patataj
@Symson
@Sensible
@Lionel_Messi10
@Ogorinho1974
@Pawel13sz

10

Zapomniane legendy FC Barcelony:

24 lipca 1930 r. urodził się Eduardo Manchon Molina, hiszpański piłkarz grający jako napastnik. Choć z natury był lewonożnym zawodnikiem, to radził sobie równie dobrze na prawym skrzydle operując prawą nogą. W latach 1950-1957 strzelił 88 goli w 201 meczach dla Blaugrany i był to najbardziej udany okres w jego karierze. Należał do legendarnej drużyny „Five Cups-Barça”, która w 1952 roku zdobyła wszystkie pięć możliwych trofeów. W klubie dwukrotnie wygrał La Liga, cztery razy Puchar Hiszpanii, dwukrotnie Copa Eva Duarte, Trofeo Martini & Rossi oraz Copa Latina. Manchon, pochodził z ubogiej rodziny z Murcji, a dołączył do Barcelony w wieku 16 lat. Po raz pierwszy grał w katalońskim klubie SD España Industrial, który był wówczas rezerwowym zespołem Barcelony. W piątej rundzie La Liga sezonu 1950/51, Manchon zadebiutował w lidze w pierwszym zespole przeciwko Walencji, a także strzelił pierwszego gola dla klubu. Wraz z Laszlo Kubalą, Cesarem i Estanislau Basorą stworzyli jeden z najmocniejszych ataków w historii klubu. W sezonie 1951–52 klubowi udało się zdobyć wszystkie pięć trofeów. Po pobycie w Barcelonie grał jeszcze w Granada CF w sezonie 1957–58, a później w Deportivo de La Coruña, Club Atletic Iberia i CE LHospitalet.

@Pawel13sz
@Lionel_Messi10
@Symson
@Sensible
@Ogorinho1974
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@Pawel13sz
@NaFazieHitman
@DaPidejpi

9

Człowiek niewyspany ale warto było obejrzeć Espectacolo El Clasico po raz 274 w historii i mniej ważne że towarzyskie, najważniejsze że zwycięskie! Po drugie Robert nie strzelił gola w debiucie ale i tak debiut można uznać za całkiem udany. Visca el Barca! Parasiempre!

14

Ku pokrzepieniu serc:

,,Tworzymy drużynę niezależnie od tego, czy zwyciężamy, czy przegrywamy. Musimy tak podchodzić do naszej pracy, ponieważ gdy duch zespołu gdzieś ulatuje, wygrywanie staje się niemożliwe.”- Carles Puyol. Po lutowej porażce 0:3 na Santiago Bernabeu, 21 października 2000 roku na Camp Nou piłkarze Barçy byli głodni rewanżu nad odwiecznym wrogiem. Inicjatywa od samego początku należała do gospodarzy. Po wznowieniu gry, która została przerwana z uwagi na zbyt agresywne zachowanie kibiców w stosunku do Luisa Figo, w 26 minucie piłkarzom Blaugrany wreszcie udało się przeprowadzić skuteczną akcje. Po dośrodkowaniu Xaviego z rzutu wolnego Luis Enrique z łatwością pokonała Casillasa. Królewscy próbowali odrobić straty ale w starciu z utrzymującymi fantastyczną forme bordowo-granatowymi nie mieli szans. Swoją bezdyskusyjną przewagę Duma Katalonii udokumentowała na trochę więcej niż 10 minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra. Simao Sabrosa dobił strzał Alfonso, ustalając tym samym wynik meczu na 2:0 dla Barçy. Carles Puyol niewiele ponad rok od debiutu w pierwszym zespole okazał się jednym z ojców zwycięstwa swojej drużyny. To właśnie Puyi powstrzymał nowego gwiazdora Blancos, Luisa Figo, tylko raz pozwalając mu na stworzenie zagrożenia pod bramką strzeżoną przez Dutruela. Carles był niczym cień Portugalczyka, który ku rozwścieczeniu fanów w letnim okienku transferowym bordowo-granatowy trykot zamienił na biały. W opinii ekspertów październikowy Klasyk był najlepszym od tamtej pory występem Tarzana w koszulce Blaugrany. Po potyczce z Madrytem ,,Mundo Deportiwo” donosiło: ,,Uradowani”. Prasa nie szczędziła pochwał pod adresem Puyiego:,,Przyjęcie Figo przez Camp Nou przeszło najśmielsze oczekiwania. Portugalczyk był wygwizdywany i obrażany przez kibiców od chwili opuszczenia hotelu aż do wylotu do stolicy. Luis znajdował się tego dnia pod olbrzymią presją ale na jego gre ogromny wpływ miała postawa Carlesa Puyola, który był jego cieniem i w ten sposób utrudniał mu gre. Puyol poruszał się po murawie maksymalnie skoncentrowany i prawie za każdym razem odbierał Figo piłke. Portugalczyk tylko raz uwolnił się z pod jego opieki i sprawił że cały stadion na moment zamarł. Gdy Katalończyk zabierał futbolówkę zawodnikowi Blancos, fani zgromadzeni na trybunach wpadli w euforie i skandując, życzyli Figo śmierci”. Puyi tak oto odniósł się do wszelkich komentarzy: ,,Wolę, kiedy ocenia się wysiłek całego zespołu. Co prawda to ja byłem odpowiedzialny za pilnowanie Fogo, jednak bez pomocy kolegów o wiele trudniej byłoby go zatrzymać. Poza tym cała widownia była za mną i przeciwko niemu. Mnie to bardzo pomogło ale nie wiem , czy na niego miało niekorzystny wpływ. Luis prezentował się znakomicie, najlepiej z całej drużyny Realu. Po raz kolejny udowodnił że jest wybitnym zawodnikiem, doskonale panował nad piłką, choć był wygwizdywany i obrażany przez publiczność. Starałem się trzymać blisko niego i interweniować, kiedy tylko otrzymał futbolówkę. Walczyliśmy jednak całkowicie fair, nie było żadnych obelg, przekleństw czy chamskich fauli. Po zakończeniu meczu pożegnaliśmy się i życzyliśmy sobie wszystkiego dobrego. Mam do Figo wielki szacunek i w mojej opinii to jeden z najlepszych piłkarzy na świecie. Przykro mi że gra dla Blancos ale w tej chwili nie da się już z tym nic zrobić.” Dodał również: ,,Jeśli zostawisz Luisowi trochę miejsca, to jesteś na straconej pozycji, ponieważ on jest geniuszem w pojedynkach jeden na jednego. Trzeba go naciskać, kiedy tylko dostanie piłke, w przeciwnym wypadku już po tobie.” Oprócz Puyola wspaniałą partie tego jesiennego wieczoru rozegrał inny młody wychowanek katalońskiego klubu- Xavi Hernandez. Media nie mogły się nachwalić obu młodzieńców, ogłaszając ich niemal zbawcami Barcelony.

@Symson
@Ogorinho1974
@Sensible
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@NaFazieHitman
@Ogorinho1974
@MesQueUnClub96
@DaPidejpi
@patataj

0

@El dominatore Przecież ci zawodnicy nie sa piłkarzami Realu!

10

Prezydenci FCB:


23 lipca 2000 r. Joan Gaspart wygrał wybory prezydenckie w FC Barcelonie. W ten sposób skończyła się era Josepa Lluisa Nuñeza, który opuścił fotel prezydenta aż po 22 latach rządów. Jego następcą został dotychczasowy wiceprezydent i jednocześnie najbliższy współpracownik. Gaspart uzyskał 25 181 tys. głosów na 45 888 oddanych(uprawnionych do głosowania było nieco ponad 93 tys. socios) i nieznacznie wyprzedził swojego kontrkandydata Lluisa Bassata.

@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@MesQueUnClub96
@patataj
@DaPidejpi
@Lionel_Messi10
@Sensible
@Symson
@Ogorinho1974
@Pawel13sz

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?