0

@LS No właśnie.... Tak na niego liczyłem, tak na niego czekałem a póki co to żadnych porządnych transferów nie ma! Ferran Torres to niewypał a kolejnymi niewypałami mogą się okazać ten Kessie i Christensen...

9

Wotum nieufności wobec Laporty:

6 lipca 2008 r. odbyło się referendum dotyczące odwołania Joana Laporty. Jego inicjatorem był Oriol Giralt, jeden z socio klubu. 60,6 % socios było za dymisja Laporty ale wniosek o wotum nieufności musiał przejść większością 2/3 głosów i tym samym upadł. Laporta zdecydował się na pozostanie w klubie. W 1998 r. obecny prezydent znajdował się po drugiej stronie barykady i pragnął odwołać ówczesne władze. ,,Nuñez powinien zrezygnować w imie demokracji”- mówił wówczas Laporta, gdy wniosku nie poparła wymagana większość socios.

@DaPidejpi
@patataj
@Pawel13sz
@Sensible
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Roni/VEB
@Symson
@Ogorinho1974

9

Transferowe niewypały:

5 lipca 2010 r. Dmytro Czyhryński został sprzedany do Szachtara Donieck. Ukraiński środkowy obrońca był niespodziewanym transferowym niewypałem Pepa Guardioli pod koniec okna transferowego w 2009 r., krótko po meczu Superpucharu Europy z Szachtarem, w którym występował właśnie Czyhryński. Młody, mało znany zawodnik kosztował aż 25 milionów euro i zarówno prasa, jak i kibice dziwili się decyzji szkoleniowca, który miał nalegać na ten zakup. Ukrainiec rozegrał jednak tylko 14 spotkań przez cały sezon i pomimo nacisków Guardioli, Sandro Rosell zdecydował się przystać na propozycję odkupienia Czyhryńskiego przez Szachtar za 15 mln. aby wartość zawodnika nie spadła jeszcze bardziej. Co ciekawe po powrocie do Doniecka, Dmytro nie wywalczył sobie miejsca w pierwszym składzie. No cóż, jak widać nasz ,,Pepito” jak każdy z nas ma prawo się pomylić…

@DaPidejpi
@Symson
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Sensible
@patataj

8

Pożegnalny występ wielkiej legendy:

5 lipca 1927 r. FC Barcelona rozegrała towarzyski mecz z kombinowaną drużyną Espanyolu. To był ostatni mecz legendarnego Paulino Alcantary w barwach Dumy Katalonii. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem ,,Espanyolu” 2:1 a honorowe trafienie dla Blaugrany zaliczył znakomity napastnik Josep Sastre.

@Sensible
@Pawel13sz
@NaFazieHitman
@Ogorinho1974
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@patataj
@Symson
@DaPidejpi

20

Artyści kontra wyrobnicy:

4 lipca 2004 r. reprezentacja Grecji sensacyjnie zdobyła mistrzostwo Europy pokonując w finale na Estadio da Luz Portugalie 1:0. Oba zespoły spotkały się już na tym turnieju, tyle że w fazie grupowej. Wówczas lepsi byli piłkarze Hellady, zwyciężając 2:1. Finał to już jednak najwyższy szczebel rozgrywek a finały się wygrywa, nie rozgrywa. W pierwszych minutach meczu inicjatywę przejeli Portugalczycy; strzały Paulety i Cristiano Ronaldo nie sprawiły jednak Nikopolidosowi większych trudności. Do wysiłku zmusił go dopiero Miguel ale i jego uderzenie zdołał sparować grecki golkiper. W rewanżu Charisteas usiłował postraszyć Ricardo ale strzał nie był na tyle niebezpieczny aby mógł poważnie zagrozić portugalskiej bramce. Po pierwszej połowie zatem 0:0. Piłkarze Scolariego w dalszym ciągu atakowali ale poza utrzymywaniem się przy piłce nie potrafili zdyskontować wypracowanej przewagi. Grecy zwarli szyki obronne, ograniczając swoja aktywność w grze jedynie do kontrataków. Po jednej z takich akcji uzyskali rzut rożny. Do narożnika boiska udał się Basinas; chwile potem dośrodkował w pole karne, Charisteas uprzedził Carvalho oraz Andrade i głową wpakował piłke do siatki. To był decydujący cios, który oszołomił gospodarzy. Po tym golu Portugalczycy nie zdołali się już otrząsnąć a tylko cudem uniknęli kolejnej bramki. Szanse na odrobienie strat mieli jeszcze Figo i Ronaldo ale nie potrafili ich wykorzystać. W 85 minucie meczu na boisko wtargnął kibic z szalikiem FC Barcelony i rzucił nim w grającego na co dzień w Realu Madryt Luisa Figo. Pięć minut później było już po meczu. Triumfujący Grecy rzucili na kolana upokorzonych Portugalczyków. Puchar Delaunaya pierwszy raz w historii powędrował pod Akropol.

@DaPidejpi
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@MesQueUnClub96
@Sensible
@Pawel13sz
@patataj
@Lionel_Messi10
@Ogorinho1974
@Symson

16

Mecze, które wstrząsneły światem:

4 lipca 1954 r. w finale V Mistrzostw Świata(nazywanym również cudem w Bernie) RFN pokonała Węgry 3:2(2:2). Oficjalnie ten mecz jest postrzegany jako jedna z największych sensacji mundiali. Jednak nie dla mnie! Bowiem ja postrzegam to wydarzenie jako największy przekręt finałów mistrzostw świata! Ówczesna ,,Złota węgierska jedenastka” gromiła wszystkich po kolei aż miło, nawet RFN w tych samych mistrzostwach w fazie grupowej w stosunku 8:3! Cóż więc takiego się stało? Przede wszystkim w tym wysoko wygranym przez Węgrów meczu grupowym Ferenc Puskas został brutalnie sfaulowany przez Liebricha. Było wówczas wiele głosów, że Niemiec zrobił to z premedytacją, by pozbawić Węgrów najlepszego zawodnika. W efekcie Puskas powrócił do składu dopiero w meczu finałowym, lecz z niezaleczoną kontuzją. Jednak w 87 minucie Puskas strzela gola wyrównującego i….. sędzia główny odgwizduje spalonego, którego zasygnalizował sędzia liniowy. Czy rzeczywiście był spalony? Teraz tego już się raczej nie udowodni. Jednak wielu naocznych świadków na stadionie twierdziło że liniowy ewidentnie się pomylił. Obrońca reprezentacji węgierskiej Jeno Buzansky tak oto wspomina: ,, Wyrównujący gol Puskasa na 3:3 został zdobyty prawidłowo. Mówi się że kamery telewizyjne nie rozstrzygnęły czy sędzia podjął słuszną decyzje ale my wiemy że w Niemczech jest taki film, nakręcony amatorską kamerą, który rozstrzyga wątpliwości na naszą korzyść. Nikt go jednak nie chce upowszechnić. Gdyby mecz zakończył się remisem, trzeba by go było powtórzyć dwa dni później. Wówczas inaczej byśmy do niego podeszli i na pewno nie dalibyśmy Niemcom szans ale wyraźnie świat nie chciał dopuścić do tego aby mistrzem świata została reprezentacja z Europy Wschodniej. Angielski sędzia Ling prowadził na tych mistrzostwach tylko dwa mecze. Akurat nasze z Niemcami. Nikt mi nie powie że to przypadek”. Co więcej, Niemiec Adolf(Adi) Dassler wymyślił na ten mecz wkręcane kołki. 4 lipca 1954 roku boisko w Bernie było grząskie i podmokłe od deszczu. Nowinka technologiczna, czyli wymienne kołki, okazała się super-bronią Niemców. Dzięki lepszym butom, w przeciwieństwie do Węgrów, utrzymywali równowagę i czuli się pewnie. Dassler, twórca Adidasa, siedział podczas finału na ławce Niemiec, w przerwie czyścił piłkarzom buty z błota i wstawiał dłuższe kołki. Oczywiście FIFA nie miała bladego pojęcia o czymś takim. Mało tego! Niemcy przed meczem szprycowali się dopingiem, po czym ośmiu z nich chorowało na żółtaczkę. Z kolei historyk sportu Erik Eggers wraz z zespołem zajmował się badaniem tego przypadku na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie. Orzekł on, iż istnieje „kilka mocnych przesłanek, które wskazują na wstrzykiwanie niektórym niemieckim piłkarzom Pervitinu, a nie witaminy C jak wcześniej twierdzono”. Pervitin był opartym na metamfetaminie stymulantem używanym wśród żołnierzy podczas II wojny światowej. Badania przeprowadzone przez Uniwersytet w Lipsku, które zostały później określone jako „Doping w Niemczech”, były finansowane przez Niemiecki Komitet Olimpijski. W taki oto podstępny sposób szwabskie cwaniaczki pozbawiły ziszczenia się marzeń cudownej ,,Złotej jedenastki” Węgier.

@Symson
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@NaFazieHitman
@patataj
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Sensible
@Roni/VEB
@DaPidejpi

9

O tym się wspomina, o tym się pisze:

4 lipca 1971 r. FC Barcelona wygrała swój ostatni Puchar Hiszpanii pod egidą Copa del Generalismo. Pod tą nazwą funkcjonował krajowy puchar w latach 1939-75, na cześć generała Franco. W tamtych czasach zakazane było używanie katalońskich nazw własnych, stąd drużyna Blaugrany nazywała się ,,Club de Futbol Barcelona” i dopiero rok przed śmiercią dyktatora w 1975 r. wróciła do nazwy FC Barcelona. Finał z Valencią CF na Santiago Bernabeu miał bardzo dramatyczny przebieg. Barça po 50 minutach przegrywała 0:2, lecz gole Fuste oraz Zabalzy doprowadziły do dogrywki. Pedro Zabalza wyprowadził Blaugrane na prowadzenie w 99 minucie, jednak dwie minuty później wyrównał Oscar Valdez. W 112 minucie zwycięskiego gola zdobył środkowy napastnik Barçy Ramon Alfonseda.

@patataj
@Pawel13sz
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@DaPidejpi
@Sensible
@Roni/VEB
@Lionel_Messi10
@Ogorinho1974
@Symson

15

Finał był blisko ale się nie udało:



3 lipca 1974 r. odbył się tzw. „Mecz na wodzie” na Waldstadion we Frankfurcie nad Menem gdzie Polska przegrała z gospodarzem Mistrzostw Świata RFN 0-1. Spotkanie rozegrano w trudnych warunkach pogodowych, przed meczem przeszła ulewa nad stadionem i w trakcie gry boisko było namoknięte, piłka wręcz zatrzymywała się na małych kałużach wody. W 53. minucie meczu Jan Tomaszewski obronił rzut karny wykonywany przez Uli Hoeneßa lecz w niczym to nie pomogło. Jedynego gola strzelił Gerd Müller w 76 minucie.

@patataj
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@DaPidejpi
@Lionel_Messi10
@Sensible
@Symson
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96
@Ogorinho1974

1

@Arab_ek Pele, Garrincha, Maradona i Messi równocześnie na pierwszym miejscu. Na drugim jednocześnie Cruijff z Di Stefano a na trzecim Luis Nazario de Lima.

10

FC Barcelona triumfuje w Copa Latina:

Jak już wspominałem tydzień temu przy okazji półfinału, 3 lipca 1949 r. Blaugrana pokonuje w finale Sporting Lizbona 2:1 na Estadio Chamartin i jako pierwsza w historii sięga po prestiżowy Puchar Łaciński(prekursor Pucharu Mistrzów). Gole dla Barçy zdobywają Josep Seguer(10 minuta) i Estanislao Basora(50 minuta) a honorowe trafienie dla Sportingu zaliczył Correira(28 minuta). Składy z tego epokowego finału:

FC Barcelona: Velasco, Calvet, Curta, Calo, Mariano Gonzalvo, Josep Gonzalvo, Basora, Seguer, Canal, Cesar, Navarro.

Sporting Lisboa: Azevedo, Octavio, Vazquez, Juvenal, Canario, Verisimo, Correira, Vasques, Peyroteo, Travassos, Albano.

@Symson
@Sensible
@Ogorinho1974
@Roni/VEB
@Pawel13sz
@patataj
@DaPidejpi
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@NaFazieHitman

12

Ku pamięci wybitnych legend Dumy Katalonii:

3 lipca 1927 r. rozegrano drugi mecz w hołdzie dla genialnego Paulino Alcantary. Rywalem była reprezentacja Hiszpanii, która pokonała Blaugrane 2:1. Przed pierwszym gwizdkiem lokalny dziennikarz i pilot Josep Canudas zrzucił piłke na boisko ze swojego samolotu. W czasie wojny Paulino Alcantara wstąpił do organizacji ,,Czarne strzały”, wysłanej przez Mussoliniego na pomoc generałowi Franco. Paulino nie walczył na froncie, lecz pracował w szpitalu jako lekarz. Po wojnie zajmował się urologią aż do swojej śmierci w 1964 r. W 2007 r. FIFA wybrała Filipińczyka najlepszym piłkarzem azjatyckim w historii.

@DaPidejpi
@patataj
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96
@Sensible
@Symson
@Ogorinho1974
@Roni/VEB
@Lionel_Messi10
@NaFazieHitman

0

Iga nasza kochana, co się dzieje? Skąd ten krzyk? Przecież był księżyc i tak nagle znikł!?

2

Oj Bożesz ty mój. Przy kobiecym tenisie to można nawet zejść na zawał! Igunia, kochanie nie rób nam tego!

0

Jeśli chodzi o tego Rafinie to właściwie widziałem go w jednym meczu przeciwko Manchesterowi United, ze wzgledu na to ze kolega bardzo kibicuje Czerwonym Diabłom. Jednak zupełnie nie pamiętam jak on w tym meczu zagrał? Jesli rzeczywiście jest tak dobrym skrzydłowym i Xavi go chce, no to chyba gra jest warta świeczki?

12

Zapomniane legendy rodzimego futbolu:

Wawrzyniec Cyl na świat przyszedł 2 lipca 1900 r., kiedy Polski nie było jeszcze na mapach. Wychowywał się w rodzinie inteligenckiej w Łodzi. Był absolwentem gimnazjum, a dzięki temu że ukończył wieczorowy kurs handlowy, zdobył prestiżowy zawód księgowego. Z piłką zetknął się już w szkole. Jako nastolatek wstąpił w szeregi ŁKS-u. W pierwszej drużynie zadebiutował krótko po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej. Początkowo występował jako napastnik i w pierwszych zakończonych mistrzostwach Polski w 1921 r. był najlepszym strzelcem swojego zespołu. Wkrótce jednak został przesunięty do defensywy i na pozycji obrońcy występował do końca kariery. Dzięki dobrej postawie na arenie krajowej dostał szansę występu w reprezentacji. Debiut zaliczył 29 września 1923 r. w przegranym 3:5 pojedynku z Finlandią w Helsinkach. Narodowe barwy reprezentował później jeszcze trzykrotnie. W 1924 r. zagrał z Turcją (wygrana 2:0) a rok później z amatorami z Czechosłowacji (porażka 1:2). Największym jego osiągnięciem w reprezentacji był wyjazd na igrzyska olimpijskie do Paryża. Tuż przed rozpoczęciem turnieju ze składu wypadł jeden z czołowych polskich obrońców Ludwik Gintel i Cyl wskoczył na jego miejsce. Nie było to jednak powołanie na wyrost, bo zawodnik ŁKS-u należał do ścisłej krajowej czołówki. Dzięki występowi w meczu z Węgrami stał się pierwszym olimpijczykiem w historii łódzkiego klubu. Braki techniczne nadrabiał pracowitością i zaangażowaniem. Zawsze grał bardzo ofiarnie. Był wieloletnim kapitanem zespołu, a później spełniał się w roli działacza. W łódzkim OZPN był kaptanem okręgowym, a w klubie pełnił funkcję wiceprezesa. W Reprezentacji rozegrał 3 mecze.

@Pawel13sz
@patataj
@Roni/VEB
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@NaFazieHitman
@Sensible
@Symson
@DaPidejpi
@Ogorinho1974

2

@Nano22 Bardzo ładna dziewczyna i to w koszulce ukochanej Barcuni. A co to znaczy aby zostawić ją w spokoju? Czyżby ktoś jej groził?

0

@jordus100 10-letnia dziewczynka zaszła w ciąże? W takim wieku jest to możliwe? Nie no nie wierze! Wprawdzie słyszałem o przypadkach 15-latek ale w wieku 10 lat? To możliwe....?

11

Ten bezlitosny ,,Golden goal”:

2 lipca 2000 r. Francja pokonała na De Kuip w Roterdamie reprezentacje Włoch po dogrywce 2:1(0:0;1:1). ,,Azzurri” przygotowali prosty plan na wygranie finału. Jako pierwsi strzelić gola a potem przez reszte meczu bronić korzystnego wyniku. Wszystko zaczęło się układać po ich myśli, gdy po strzale Delvecchio objeli prowadzenie. Na prawej flance Totti, uwikłany w walke z dwoma rywalami, odegrał piętą do nadbiegającego Pesotto. Pomocnik Juventusu dośrodkował w pole karne wprost do Delvecchio, który z bliska nie pozostawił żadnych złudzeń Barthezowi. Szkoleniowiec Włochów Dino Zoff miał szanse zdobyć złoty medal mistrzostw Europy zarówno w roli piłkarza, jak i trenera. Miał, bowiem odebrali mu ją Francuzi, dosłownie w ostatniej chwili. Wszystko działo się w doliczonym czasie gry. Daleki wykop Bartheza; Piłka trafia do Trezegueta, który odgrywa ją do Wilforda. Cannavaro nie przecina podania; napastnik Bordeaux przyjmuje futbolówkę, po czym oddaje strzał w długi róg bramki strzeżonej przez Toldo. Nesta nie zdołał zablokować piłki a Toldo jej nie wybił. Chwila dekoncentracji okazała się brzemienna w skutkach. Dla Francuzów jeszcze nie wszystko stracone. Włosi nie mieli już nic do stracenia bo w jednej chwili zaprzepaścili wszystko. Okazja na zostanie mistrzem Europy niebezpiecznie się oddaliła. Swoją szanse zwietrzyli rywale. Pressing Francuzów; Albertini traci piłke, dopada do niej Pires, wbiega w pole karne i dośrodkowuje do Trezegueta. Nesta próbuje interweniować ale bezskutecznie. ,,Trezegol” mocnym strzałem z woleja pod poprzeczke zapewnia ,,Trójkolorowym” Puchar Delaunaya. Dramat Włochów i euforia Francuzów. Zwycięzców się nie sądzi, zwycięzców się ceni. Sukces piłkarzy nie byłby możliwy bez ogromnego trenerskiego wkładu Rogera Lemerre’a. Opiekun Francuzów miał nosa do zmian. To one odmieniły gre jego podopiecznych a także… niekorzystny wynik meczu. W 58 minucie posłał w bój Wilforda a na kwadrans przed końcem meczu- Trezegueta. Obaj zadali decydujące trafienia. Przy zwycięskim(złotym) golu duży udział miał Pires- trzeci dżoker w talii Lemmere’a. Pomocnik Olimpique Marsylia wchodził na murawe, gdy plaz gry opuszczał włoski bohater Marco Delvecchio. Co było później, wiadomo. Mistrzowie świata zostali mistrzami Europy po raz pierwszy w takiej kolejności.

@Symson
@Pawel13sz
@patataj
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@Sensible
@Ogorinho1974
@Roni/VEB
@DaPidejpi
@NaFazieHitman

0

@pt9 No i zwycięstwa naszej kochanej Iguni!

9

Udany rewanż:

2 lipca 1960 r. na Camp Nou zagrał słynny FC Santos z Pele w składzie. Była to druga wizyta brazylijskiego klubu w Barcelonie. Rok wcześniej Santos pokonał Blaugrane aż 1:5 a Pele strzelił 2 gole, choć pamiętajmy iż Barça grała wówczas mocno rezerwowym składem. W swoistym rewanżu Duma Katalonii wystąpiła w najsilniejszym składzie i pokonała najmocniejszy wówczas na świecie Santos 4:3, dzięki dwóm golom Luisa Suareza oraz po jednym Kubali i Villaverde. Pele także wpisał się na liste strzelców.

@patataj
@Symson
@NaFazieHitman
@Ogorinho1974
@Lionel_Messi10
@Sensible
@DaPidejpi
@Roni/VEB
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96

1

@Fenyx Nic się nie stało, dzięki śliczne i pozdrawiam:)

0

Słuchajcie no, o której godzinie jutro nasza kochana Igunia zaczyna mecz z tą Francuzką Cornet? Bo tej flashscor jakoś do końca nie wierze...

1

@FCB24 Jeden z najlepszych hitów muzyki discopolo i dance. Bardzo lubie Classic ale i tak dla mnie numer 1 w tym gatunku muzyki będzie Akcent, począwszy już od 1992 r.!

11

Czeski horror w Porto:

1 lipca 2004 r. Grecja pokonała po dogrywce reprezentacje Czech 1:0 w ramach półfinału Euro 2004. Czesi podejmowali Greków i wiele wskazywało na to że ofensywny futbol weźmie górę nad wyrachowaniem i kunktatorstwem. Nic z tych rzeczy. Po obiecującym początku(strzał Jankulovskiego w poprzeczke) zaczął się czeski dramat. W 40 minucie plac gry musiał opuścić kontuzjowany Pavel Nedved. Załamany pomocnik Juventusu schodził z boiska ze łzami w oczach. Godzine później całe Czechy pogrążyły się w rozpaczy a wszystko przez srebrnego gola. Decydenci FIFA zrewidowali swoje wcześniejsze pomysły i odeszli od zasady złotego gola. Teraz wymyślili jej złagodzoną wersje, obowiązującą tylko w pierwszej części dogrywki. Mecz kończył się po doliczonych 15 minutach jeżeli jedna z drużyn uzyskiwała w tym czasie przewagę bramkową. Dawało to szanse przeciwnikom na strzelenie wyrównującego gola jeszcze przed przerwą, nie skazując ich od razu na ,,nagłą śmierć”. Srebrny gol Dellasa padł jednak w ostatniej minucie pierwszej części dogrywki. Czesi nie mieli już czasu na odrobienie strat i sami zostali straceni.

@Symson
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Sensible
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@DaPidejpi
@Roni/VEB
@patataj

1

@PatrychoO A gdzie Classic bądź Ciało do ciała?

1

@FLYP Nie do końca mnie zrozumiałeś. Owszem mam pretensje ale do całej redakcji za to że takie wartościowe artykuły jak własnie ten, zamieszczają bardzo rzadko, dwa, trzy razy do roku. Chodzi mi właśnie o wartości nadrzędne czyli o historie naszego klubu, o legendy, które są wspominane na ogół tylko wtedy, gdy umierają, a nie o pierdułkach o siostrze Neymara czy Shakirze, jakie często prezentuje tu pani Julia. Teraz akurat napisała wartościowy artykuł więc dałem jej plusa za to. Natomiast jeśli chodzi o książki, to jak najbardziej masz racje, żeby mieć obszerne wiadomości o historii naszego klubu to trzeba czytać. Ja właśnie posiłkuje się wiadomościami z książek, zresztą nie tylko o Blaugranie, No ale akurat na pana Paco Seirullo nie natknąłem się, no chyba że zwyczajnie zapomniałem o tym nazwisku. W każdym razie nie kojarzyłem tej postaci z książek, które przeczytałem. Natomiast jeśli chodzi o język to nie do końca się z tobą zgodze! Podejrzewam że biografie w języku hiszpańskim takich legend jak Alcantara, Samitier, Arocha, Sagi Barba, Cesar Rodriguez czy choćby założyciel Barcy Joan Gamper, będą dostępne w Hiszpanii a już w Polsce ich nie doświadczysz, co najwyżej jakieś krótkie streszczenia. Zresztą sam widzisz skąd pochodzi ten artykuł? Mundo Deportivo i Sport. Gdyby redaktorzy tego serwisu nie znali przynajmniej jednego obcego języka to praktycznie nie było by tutaj żadnych wiadomości z Hiszpanii...

10

@FCBparasiempre Patrick Kluivert to był napastnik typowy dla holenderskiej szkoły futbolu. Poza siłą fizyczną cechowała go wspaniała technika oraz doskonały przegląd gry dzięki czemu oprócz strzelania goli potrafił popisać się celnym podaniem i zaliczyć asystę. Do historii FC Barcelony przejdzie jako jeden z najlepszych strzelców klubu! Mając 7 lat Patrick rozpoczął treningi w klubie Schellingwoude a już rok później był piłkarzem Ajaxu Amsterdam. Obecność gwiazd w amsterdamskim klubie bardzo motywowała młodego Kluiverta do ciężkiej pracy. Obserwując rozwój kariery swoich dwóch wielkich idoli-Van Bastena i Rijkarda, młody Patrick również chciał być sławnym piłkarzem. Z takim nastawieniem czynił regularne postępy i szybko wspinał się po drabinie na szczyt piłkarskiej kariery. W 1994r. w końcu doczekał się powołania do pierwszej drużyny Ajaxu. Po sukcesach w Ajaxie zaczęły się nim interesować największe kluby w Europie co zaowocowało transferem do AC Milan. Jednakże Kluivert nie potrafił się przystosować do stylu włoskiej Serie A. Po Mundialu we Francji Patrick otrzymał ofertę od Barçy, gdzie od roku swoją drużynę budował Luis van Gaal. Kluivert miał tylko jeden dzień na podjęcie decyzji. Z uwagi na osobę szkoleniowca z którym zawsze dobrze mu się pracowało oraz niezwykłość klubu ze stolicy Katalonii, Patrick zdecydował się na transfer. Za ponad 2 800 peset został w ostatniej chwili włączony do składu FCB. Działacze Blaugrany nie zdążyli jednak zgłosić Patricka do Ligi Mistrzów więc nie mógł on uczestniczyć w tych rozgrywkach sezonu 1998/99. W FCB Kluivert od razu stał się zawodnikiem podstawowego składu i już w swoim premierowym sezonie strzelił 15 goli w La Liga a w drugim swoim spotkaniu pokonał bramkarza Celty dwukrotnie! Holender szybko zaaklimatyzował się i w pierwszym sezonie gry w Katalonii zdobył z Blaugraną mistrzostwo Hiszpanii. Niestety kolejny sezon był dla Barçy zwiastunem gorszych czasów. Obchodzący setną rocznicę istnienia klub nie zdobył żadnego trofeum plasując się na drugim miejscu w lidze i odpadając w półfinale Ligi Mistrzów. W atmosferze skandalu z klubu odszedł Luis van Gaal. Natomiast Patrick po raz drugi z rzędu zdobył 15 goli w La Liga ale tym razem mógł także zaprezentować swoje umiejętności w Lidze Mistrzów trafiając do siatki 7 razy. W sezonie 2000/2001 Duma Katalonii musiała radzić sobie bez Luisa Figo, który zdradził ją na rzecz Realu Madryt. Opiekę nad drużyną objął Lorenz Serra Ferrer. Kluivert wraz z Brazylijczykiem Rivaldo stworzyli niezwykle groźny i bramkostrzelny atak przez niektórych fachowców uznawany za najlepszy duet napastników na świecie! Niestety Azulgrana grała w kratkę i po raz kolejny nie zdobyła żadnego trofeum. Duma Katalonii odpadła w fazie grupowej Ligi Mistrzów i nie sprostała Liverpoolowi w półfinale Pucharu UEFA. Z kolei w Primera Division Katalończycy dopiero w ostatnim spotkaniu zagwarantowali sobie 4 miejsce, które pozwoliło na grę w eliminacjach Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Patrick zakończył sezon z 25 trafieniami na koncie. Taki sam wynik uzyskał w kolejnym sezonie, lecz Barça 3 sezon z rzędu(tym razem pod wodzą Rexacha)nie zdobyła nic zajmując 4 lokatę w lidze i docierając do półfinału Ligi Mistrzów, w którym nie sprostała Realowi Madryt. Przed sezonem 2002/2003 stanowisko trenera Blaugrany objął po raz kolejny van Gaal. Wydawało się iż Barça nie może już grać gorzej a tymczasem w styczniu 2003r. FCB była bliska strefy spadkowej. W konsekwencji pracę stracił van Gaal a jego stanowisko zajął Radomir Antič. Za nim to się jednak stało, Kluivert na krótko uratował swojemu ulubionemu trenerowi posadę strzelając 3 gole na Mallorce w zwycięskim meczu z miejscowym Realem ale drużyna nadal grała w kratkę. Był to bardzo burzliwy rok dla Dumy Katalonii, gdyż do dymisji podał się również prezydent Joan Gaspart. Patrick mimo iż zdobył 16 goli w La Liga był jednym z najbardziej krytykowanych zawodników w drużynie z powodu nieregularnej formy strzeleckiej. Po zakończeniu nieudanego sezonu nowy prezydent Blaugrany-Joan Laporta zaczął odbudowę klubu zarówno od strony sportowej jak i finansowej. W nowej Barcelonie Kluivert miał pełnić nową rolę. Holenderski napastnik przed rozpoczęciem rozgrywek obiecał strzelić 25 goli więc oczekiwania wobec niego były bardzo duże. Tymczasem Patrick po słabym początku sezonu usiadł na ławce rezerwowych a jego miejsce w podstawowym składzie zajął Saviola. Pierwszego gola strzelił dopiero w 11 kolejce. W grudniu 2003 r. doznał kontuzji kolana, przez którą omineło go kilka spotkań. Powrót na boisko był dla Patricka szczęśliwy gdyż strzelił gola w meczu przeciwko Athletic Bilbao. Niestety pod koniec stycznia 2004r. kontuzja odnowiła się i Holender do gry wrócił dopiero w kwietniu. W El Clasico na Santiago Bernabeu zdołał jeszcze strzelić wyrównującego gola i jak się później okazało była to ostatnia bramka jaką strzelił dla granatowo-bordowych. Jego team zajął 2 miejsce w Primera zapewniając sobie tym samym start w Championes League bez eliminacji. Jednak zaledwie 8 goli strzelonych przez Kluiverta w połączeniu z zarzutami o niesportowy tryb życia i przytłaczającą krytyką ze strony prasy oraz kibiców ostatecznie przesądziły o jego odejściu z klubu. Patrick chciał pozostać w Katalonii lecz klub zakomunikował mu iż nie będzie liczył na jego usługi w kolejnym sezonie. ,,To był trudny sezon ponieważ sporo czasu spędziłem na leczeniu kontuzji i nie mogłem grać tak wiele jak bym chciał i jak chciałby tego klub’’-przyznał później. W FCB Patrick miał wielu zajadłych przeciwników ale jednocześnie wielu zwolenników. Holender nadal pozostaje socio klubu nr. 124064 i posiada swoją restaurację w mieście. Jak sam zadeklarował-FC Barcelona na zawsze pozostanie w jego sercu i do końca życia będzie ,cule’!


11

10

Dokładnie 20 lat temu(30 czerwca 2002 r.) rozegrano finał XVII Mistrzostw Świata, które odbywały się w Korei Południowej i Japonii. W Jokohamie Brazylia pokonała Niemcy 2:0, obydwa gole zdobył Ronaldo w 67, i 79 minucie. Był to 5 tytuł mistrzowski dla Brazylijczyków w historii a Ronaldo z 8 golami został królem strzelców turnieju.

@DaPidejpi
@Pawel13sz
@Symson
@patataj
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Ogorinho1974
@Sensible
@Roni/VEB

0

Nareszcie coś wartościowego od niejakiej pani Cichej. Nie miałem pojęcia o Paco Seirullo ale tak jak pisałem wcześniej, gdybym znał przynajmniej jeden obcy język to takich wspomnień byłoby znacznie więcej niż prezentują tu redaktorzy tego serwisu. A na razie mały plus dla pani Julii :)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?