3

Swoją drogą naprawdę "wyczyn" pisać krótki tekst o naprawdę udanym meczu Barcy, w którym żaden zawodnik nie zszedł poniżej pewnego poziomu, a kilku wyraźnie zagrało bardzo dobrze, mimo np. sędziego, a i tak zebrać same negatywne recenzje czytelników.
Trochę powinno to dać do myślenia autorce, w myśl porzekadła o "jednej, dwóch i kolejnych osobach, mówiących Ci że jesteś pijany" :).
Trochę niesprawiedliwy wobec Neymara upór do autorki, do rugania go przy każdej możliwej okazji silniejszy niż dziennikarska rzetelność ?

18

"Po raz kolejny najsłabiej oceniłabym występ Neymara, który chyba nie dorósł jeszcze do wielkiego futbolu."

Delikatnie mówiąc, autorka jest w obozie "prowokujących dryblingów" i o Neymarze chyba nigdy nic dobrego nie napisze. Wiem, że miał w tym sezonie sporo spotkań, w których by się przełamać, chyba udowodnić sobie, że "wciąż umie" zbytnio holował piłkę, przesadzał z dryblingiem, notował rekordowe ilości strat, ale prawdą jest też, że wczoraj te słabości przyćmił osiągniętym efektem. Był efektowny i efektywny, pracował dla drużyny i tak jak cenię pressing Suareza, niesamowita prace którą wykonuje, magię Messiego, tak niedocenianie przewagi jaką stwarza Neymar potrafiąc minąć 2 rywali na skrzydle, to po prostu wynik antypatii a nie rzeczowej oceny.
Powiem więcej - gdybyśmy mieli tak samo przebojowego skrzydłowego na lewej stronie, a Messiego Grającego na typowej "10" pewnie wiele meczów wygrać byłoby łatwiej.

0

Nie, nie zgodzę się. Piłka się gdzieś odbiła - ułamek sekundy na zorientowanie się gdzie, a potem próba doskoczenia. Gracz athletic był panem sytuacji. Mógł wszystko, Alba zrobił co mógł. Jeśli już, to bodaj Rafinha który podbiegł, zrobił kółko w miejscu, nie kontrolując żadnego z dwóch graczy Athletic - ani zablokowanego ani dośrodkowującego.

0

@mekston - macie rację, tylko zwróćcie uwagę, że już teraz włączając TV na mecz... liczę zwykle 2 godziny i tak. 90 minut + 15 minut przerwy. Dla mnie efekt byłby wręcz odwrotny - nie przedłużenie a skrócenie czasu gry, bo kradnięcie czasu, turlanie się po murawie, po prostu straciłoby sens.
Większość interwencji lekarskich odbywałoby się poza murawą, bo i zostawanie na niej, byłoby bez sensu.
No i to de facto nie zmieniłoby nic. Myślę że mecz i tak nie trwałby z przerwami na zatrzymany zegar więcej niż 95-100 minut. Czyli nie trzeba nic skracać.

Z drugiej strony, w czasach 80 meczów w sezonie (popatrzcie ile rozegrał mistrz ameryki południowej we wszystkich rozgrywkach, ale nawet 70 w Europie), wielu podróży i mundialu na 48 ekip i euro na 24 ekipy, może rozsądne jest zmniejszenie obciążeń piłkarzom, skracając połowę o 5-10 minut. Choć to pewnie raczej jak zauważył ktoś wyżej - nieRealne ;)

4

Wcale nie na pałę, celował do Suareza, a ten stary cwaniak, wykorzystał brak znajomości przepisów graczy Bilbao.

0

Alba? Zablokował pierwsze dośrodkowanie. Sorry, ale fizyczną niemożliwością było przewidzieć, gdzie odbije się zablokowana piłka, ze dopadnie do niej gracz rywala (co ważne - pozbawiony asekuracji) i że jego dośrodkowanie będzie w drugim tempie - rozpaczliwa próba 2 bloku, to już epilog tej fazy akcji a nie jej clue.
Zawiodło właśnie krycie zawodnika który zebrał zablokowaną piłkę, ale za niego Alba nie odpowiadał.

Jeśli chcesz dzielić odpowiedzialność, to 30-40% dla tego, kto powinien asekurować w obronie strefę przed Albą (to z niej wszedł dośrodkowujący) i 60-70% Roberto, który nie dość że krył "na radar", to jeszcze nawet nie wymierzył, gdzie piłka spadnie, a leciała całkiem długo, bo przebyła szerokość piątki. po dośrodkowania zza linii pola karnego.

0

To tak jak teraz bramkarz "odpuszcza", musiałby się przyzwyczaić, podobnie jak każdy piłkarz, ze gra do końca - do momentu, kiedy piłka nie opuści placu gry. I tyle.
Co więcej, wprowadziłbym też "rzeczywisty" czas gry -gdy gra jest wstrzymana, zegar też i wznawiany, od pierwszego dotknięcia piłki ponownie rozpoczynającego grę. W końcu skończyłaby się głupia gra na czas, przedłużanie, kontrowersje z meczami przedłużonymi o albo 3 albo 7 minut.

Zwłaszcza że zegar w obecnej postaci, to relikt czasów początku footballu. Dziś nie ma technicznych trudności z tablicą wyświetlająca czas gry na stadionie, czy sygnalizowaniem sędziemu kiedy ma zakończyć połowę czy grę w ogóle. Nie musi mieć nawet zegarka.

0

Nie, tamta nagroda "the best" jest tylko dla CR. My po prostu doceniamy najlepszego piłkarza, a nie celebrytę.
Swoją drogą, może Messi zamiast jechać na galę, wolał wolne poćwiczyć ? ;)

0

karnego dla Bilbao to w tamtym meczu nie pamiętam, za to tu powinni mieć rożny i wolny. Za to w obu meczach sędzia i tak oszczędzał po 2 graczy Bilbao co najmniej.

1

"To jest zasada: sędzia ma zawsze racje, nawet jak jej nie ma. " ja nie mówię o meczu, bo to jedna sprawa, ale druga to to, o czym piszę - czyli fakt, ze jeśli sędziowie czegoś nie zauważą i nie wpiszą do protokołu, to dla federacji nie miało miejsca (vide Pepe i deptanie po ręce Messiego, Aduriz i uderzenie w krtań gracza Barcy).
Czy to chodzi o to, by każda drużyna sobie "kupiła" odpowiednio sprytnego chama, że jak sędzia nie widzi to kogoś uderzy, kopnie, połamie, udusi?
W tym momencie premiowane jest rozbójnictwo, a trzymając się tej chorej zasady federacja jeszcze ten tren umacnia. Czemu tak wiele drużyn z Barcą gra w kości i jest bezkarna? Bo sędzia nie widzi 22 graczy na raz i nigdy wszystkiego nie upilnuje.
czemu nie można jak w Anglii, dowalić 9-11 meczów zawieszenia za takie zagrywki i za recydywę?
Wiesz jak mawiają rugbyści o piłce ? Że Rugby to chamska gra dla gentlemanów, a piłka gentlemańska gra dla chamów. I tak jest. Kto ma więcej chamów, ten zyskuje i niestety federacja ten trend wspiera.

1

"O ile z przewinieniami arbiter radził sobie poprawnie,"
tak średnio, bo brak żółtka za faule taktyczne (pierwsze minuty, a później 2 za faul na Messim), czy danie żółtej za 1 faul Umtitiego i to na 30 metrów przed bramką rywala przy lini bocznej, to raczej słabe początki. Potem brak faulu Pique na Williamsie z kwiatków, choć pewnie trochę się Williamsowi te słowa sprzed meczu przypomniały.

1

chciałbyś. Przydzielą go w nagrodę na następny mecz Barcy.

1

2 asysty. To że sędzia uparł się, ze jedną mu zabierze to taka ciekawostka.

0

Tylko w takim razie, po co zasada "sędziowskiej nieomylności" wyznawana przez federację. Po co wzbranianie się przed wideo (będzie testowane w Niemczech i Włoszech, choć tam o błędach już słychać mniej)?
Pewnie że błędy się zdarzają, ale liczy się bilans tych błędów, a ten jest wymiernie niekorzystny, a nie zawsze da się strzelić 2-3 gole więcej.

1

Ale kto twierdził wprost, że football jest skorumpowany, czy sędzia przekupiony. To daleko posunięte oskarżenie. Przecież Pique po prostu narzekał na sędziowanie.
Ja nie mam na tyle "fantazji" by w jego słowach szukać drugiego dna. Mnie wydaje się że, nie hamował się, nie bawił w dyplomację, tylko grupo skrytykował kumulację błędów sędziowskich, partactwo, którego federacja udaje że nie widzi. Ten stan samouwielbienia, głaskania się po pleckach, też mnie wkurza.
Insynuowanie, ze Pique mówił o korupcji, kiedy wprost albo zwracał się do osób odpowiedzialnych za ocenę sędziów, lub do samych sędziów to trochę lekkomyślne. Przecież pokazywał na konkretne sytuacje, protestował, mówił o "grze w ruletkę" więc przypadkowości pracy arbitrów, braku poziomu jaki mają gwarantować Ci, wyznaczani na najwyższy poziom rozgrywkowy.
Mówił o "tym jak to działa" więc o systemie który wyznacza bardzo słabych arbitrów, a Ci popełniający błędy nie są nawet "cichaczem" odstawiani do zamrażarki.
Kiedyś w Hiszpanii kluby wystawiały sędziom rekomendacje - wszystkich numerowały od 1 do ostatniego, i sędziował ten który był na listach obu klubów najwyżej. Czemu z tego zrezygnowano. Była też pula sędziów "niechcianych" i po udokumentowaniu kilku sporych błędów danego sędziego w meczach drużyny, można było uniknąć sędziowania przez niego meczów swojej drożynie. Czemu to nie funkcjonuje?
No i czemu upierać się przy "domniemaniu nieomylności" sędziów? (czego nie ma w protokole, to nie istnieje). Czemu nie dopuścić odwołań i kar na podstawie wideo?
Dla mnie to są słowa Pique.

0

No nie do końca to porównanie do mnie przemawia. Wręcz takie na siłę szukanie usprawiedliwienia, kiedy się wygrało, dzięki 2 karygodnym błędom sędziego.
Przecież kiedy piłkarz się myli (niecelny wślizg w nogi, nieudana akcja, błąd techniczny), to ponosi konsekwencje - dostaje kartkę, nie oddaje strzału na bramkę, piłka ucieka na aut. Część z tych "kar" wynika z przepisów, część z tego że gra się z przeciwnikiem, ale zawsze są KONSEKWENCJE. Sędziowie w Hiszpanii, za swoje błędy nie ponoszą żadnych. Nie widzisz tej "drobnej" różnicy?

0

patrząc z tej strony, to dzień ma 50% szans być po nocy - albo słońce wzejdzie, albo nie.... Bzdura. Są sytuacje łatwe i cięższe do oceny. No i Aduriz w tym jednym meczu nurkował więcej niż Neymar w tym Sezonie, a dołożył do tego zagranie na czerwo ewidentne.

0

Może jak ktoś oglądał Ace Ventura i scenę gdzie dostał parę strzałek paraliżujących w ręce, to wyobraża sobie że to tak powinno wyglądać?

1

Też zwróciłem uwagę, jak dobrze grał Masche na prawej w meczu LM.
Mam wrażenie, że gdyby trochę asymetrycznie postawić na Albę/Diagne operującego wysoko, a cofającego się na momenty bez piłki, to 3 w obronie z Masche na prawej dałaby sobie radę. Zwłaszcza, że Masche dośrodkowuje chyba najlepiej z tych będących w stanie zagrać na PO zawodników.

0

Ale dość często pada argument, że widz ma powtórki i sporo czasu, a sędzia ma ułamek sekundy na decyzję. Jest w tym chyba trochę prawdy, mimo tego co piszesz, że czucie gry, doświadczenie, świadomość tego co potrafią zawodnicy, pomaga sędziemu w ocenie 90% przypadków.
Jest pewnie jednak te 10% w których niezależnie od odległości od sytuacji sędzia jest zasłonięty, akcja dynamiczna, intencje graczy trudno odczytać. Sam ten odsetek (choć bardzo umowny) świadczy że warto byłoby chyba do zrobienia, gdyby jeden sędzia śledził na bieżąco powtórki i mógł służyć głównemu wskazówkami, bo nie zajmowałoby to dużo czasu, nie burzyło płynności gry. Z resztą chyba lepiej coś robić i się pomylić, niż pogrążać, stojąc w miejscu, zgodnie z Twoją diagnozą, że gra "wyprzedziła" sędziowanie.

0

1) Czyli TAS uznał że nie zasadne jest odwołanie
tylko uzasadnienia nie opublikowano, co rodzi spore wątpliwości co do przejrzystości postępowania

2) Tylko że jak widać rodzinka z Holandii zaraz po przyjeździe zapisała dzieci a ZZ pracował w tym samym klubie
Tylko w UE panuje swoboda zatrudnienia i to że rodzice z Holandii przeprowadzili się do Barcelony, to nie powód, żeby domniemywać że była to "przykrywka" dla wykradania dzieci reprezentacji Holandii! Absurd, świadczący o głupocie przepisów. Zwłaszcza że angielskie kluby kaperują wprost 15,16-latków ze szkółek drużyn Hiszpańskich.

3) Sprawy się różnią co widać po wyroku
Brak uzasadnienia, wykładni wyroku, co jest normą w normalnym sądzie, każe podejrzewać matactwa. W przypadku Barcy sprawa była publiczna, po wyroku na temat Realu, ukazała się tylko lakoniczna informacja :
http://www.tas-cas.org/en/general-information/news-detail/article/cas-reduces-the-sanctions-imposed-on-real-madrid-cf-for-breaches-of-the-fifa-rules-regarding-the-tra.html

4) To zamyka raczej dyskusje...
Według Ciebie? Dla mnie jasne jest, że wiele rozstrzygnięć zapada nieformalnie, na zasadzie "my ustąpimy tyle, a wy tyle". Gdyby sprawa była tak klarownie krzywdząca Real, to ten złożyłby doniesienie na FIFĘ by wynagrodziła mu te 6 miesięcy bana, który obowiązywał bezprawnie. Jak widać zapadły jakieś rozstrzygnięcia i sprawa zakończyła się kompromisem, którego podstaw prawnych nawet nie opublikowano. Bardzo klarowny przykład czym TAS różni się od sądu i czemu koneksje i wpływy mają takie znaczenie.

0

1) Kto bronił Barcelonie się odwołać?
odwoływała się, włącznie z TAS.

2)Wśród zawodników Realu byli m.in. synowie Zidane'a
To nie ma znaczenia czyimi byli synami. Może mieli obywatelstwo mogli mieć francuskie, a przepisy za rozstrzygające uznają obywatelstwo - jak ułomne jest to rozstrzygnięcie, dowodzi przytoczony przykład Zidane'a, ale i rodziny z Holandii. Tylko w jednym przypadku tas przyznał rację Realowi, a Barcelonie mimo takiego samego bezsensu nie. To jest to różne traktowanie.

3) Znasz wszystkie szczegóły, że porównujesz dwie różne sprawy?
tak, dość dokładnie - dużo dokładniej tę Barcelony, ale generalnie obie. Warto zaznaczyć, że w okresie sankcji pozwolono młodzieży Realu grać, tę Barcelońską w czambuł zawieszono na rok. Co to oznacza w tym wieku, pisać nie trzeba.

4) Kara zawieszona została nie przez FIFA tylko Trybunał Arbitrażowy a Perez przy całym szacunku do niego nie ma aż tak wielkich wpływów
Nie wiem, może jednak ma. Skoro ta sama formalnie kancelaria prawna, a tak różne wyniki?

0

a jak Suarez to na 50 :)

1

nie takie były przypadki. W latach 70 był mecz w koszykówce, gdzie gracz Barcy zablokował gracza Realu, ten mu wydzielił z łokcia, gracz Barcy mu oddał z piąchy, to na pomoc madrydczykowi skoczył kolega z drużyny. Kary? Gracz Barcy 6 meczów zawieszenia, "pomagier" z Madrytu - 3, prowodyr - ułaskawiony. Po odwołaniu Barcy - prowodyr dostał mecz zawieszenia, pomagierowi zmniejszono karę do 1 meczu, a graczowi Barcy - ofierze - utrzymano 6...
A to nie jedyny przypadek. Jeszcze Stoiczkowowi po odwołaniu - karę zwiększono z 2 do 6 miesięcy, a Sanchezowi za obrażanie trybun... nic nie zrobiono... Federacja ma "słuszna" historię takich decyzji.

0

Tak. Dotyczą po stronie nawet większej ilości przypadków, a równe absurdy były w Barcelonie (Holendrzy którzy przyjechali z Rodzina do Barcelony 6-7 lat temu, kiedy ich dziecko miało 7 lat i krótko potem zapisali je do La Masi to tylko jeden przykład z brzegu. Za to taktownie zupełnie różne...

0

Problem jest taki, że wielu sędziów z niższych Hiszpańskich lig, tych całkiem niezłych dobrze ocenianych, wcale nie awansuje do Primera, a krążą tam wciąż te same nazwiska, które często są synonimem błędów.

Co do zarobków sędziów - trzeba wziąć pod uwagę trzy czynniki które muszą na nie wpływać - odporność na korupcję (wysokie podstawowe zarobki), krótka kariera jak wspomniałeś i uciążliwy do utrzymania i pełen wyrzeczeń tryb życia.
Premie od sędziowanych meczów, można łatwo powiązać ze skutecznością sędziowania - mniej błędów, więcej sędziowanych meczów, może jakieś premie, dla sędziów, którzy popełnią mniej rażących błędów niż średnia dla wszystkich sędziów na danych poziomów rozgrywkowych.
Generalnie trzeba by szukać jakiegoś konstruktywnego rozwiązania, by sędziom pomóc rozstrzygać sytuacje, bo wiele z nich jest zbyt trudna do oceny.

1

"Nawet Daniel Alves skrytykował (...)"
Maradona też, powiedział że o ZP walczy się na gali (pewnie ma rację, patrząc jak się rozłożyły głosy uczestników gali).
Każdy może sobie krytykować co chce, ale powiem Ci , że pewnie dla 99% kibiców Barcy znacznie ważniejsze jest to, ze gracze mobilizują się, pracują na treningu, by dzień-dwa przed ważnym meczem być w formie, a nie tracą dzień na picie trunków.
Widzisz, CR zagrał dobre 4 mecze w roku, koledzy mu wygrali tytuły, a on sobie pohukuje na gali. Barca wygrała dublet, ale zawiodła w 2-3 ważnych meczach podobnie jak Messi. Jednych zadowala takie "bycie najlepszym" inni, na te kilka porażek reagują pracą i treningiem. Idoli, spośród jednych i drugich wybierasz sobie sam. Po nicku i avatarze, widzę że wybrałeś.

0

Jak się wspomniany "the best" nie pojawiał na galach, albo siedział ze skwaszoną miną, to wtedy było, że oki :) Marca w formie.

11

jak ci ukradną samochód, to nie idź na policję i do ubezpieczalni, tylko zmień kraj na taki, w którym nie kradną samochodów.

0

Zgadzam się z diagnozą, tylko jeśli nie video to co? Jakoś z tego impasu trzeba wyjść.
Może sędziowie powinni być znacznie lepiej opłacani, w pełni zawodowi i też musieć spełniać rygorystyczne (bardziej niż teraz) normy kondycji fizycznej.
Może powinni być lepiej oceniani i ilość popełnianych błędów powinna mieć większe znaczenie dla wynagrodzenia niż klasa rozgrywkowa.
Ciężko mi się wypowiadać, bo zgaduję, a doświadczenia brak, ale pewne jest że sama liga traci bardzo dużo, jeśli dzieją się takie rzeczy. Sprzedasz prawa tv, ale jeśli poziom sędziowania i przeświadczenie widzów, ze liga jest "ustawiona" wynikające z olbrzymiej ilości błędów, odstraszy widzów, to następny kontrakt będzie niższy.
Co więcej - w każdej lidze zdarzają się błędy, a Hiszpańska jak wspomniałeś, ma najbardziej technicznych graczy i jest stosunkowo szybka, więc sytuacje pewnie najtrudniejsze do oceny, ale daje do myślenia fakt, że jak piszesz, ligi Włoska i Niemiecka przystąpią do testowania wideo, a jednocześnie mam wrażenie, ze wcale nie słyną z wielu błędów. Co więcej, włoskich sędziów uważam za bardzo dobrych, przynajmniej tą czołówkę międzynarodowych.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: