11

Miał trudną drogę na szczyt, a kiedy kilka razy wydawało się, ze robi nań ostatni krok - spadał. To hartuje charakter i uczy pokory, której brak wielu takim, którym wszystko się wiodło.

Wielu podkreśla rolę takiego wychowania Hiszpańskich piłkarzy. Mimo, ze liga ma bardzo wysoki sportowy poziom, to raz że szansę utrzymać się ze sportu ma niewielu spośród naprawdę setek tysięcy dzieciaków, po drugie jak któryś zaczyna być trochę lepszy, to nie dostaje jak w Angielskich klubach 100 tys. funtów rocznie, ale kilka tys euro miesięcznie. A takie kontrakty młodzieżowe to są w Barcelonie - w jakiejś Maladze, Rancingu czy innych Osasunach, które też maja konkurencyjne cantery, to są pewnie sporo mniejsze kwoty. I po trzecie, w drugiej lidze możesz grać jako młodzian z zespołu B lub C większego klubu z poważnymi, dorosłymi facetami, lub wręcz przeciwnie - nabierasz pokory, kiedy będąc 24-25 latkiem w drugiej lidze, spotykasz się z młodzieńcami 18 letnimi, którzy regularnie Cię objeżdżają. To naprawdę solidne podstawy dobrego systemu.
Tylko szkoda tego bałaganu Hiszpańskiego w organizacji, komitetach, sędziach itp. Gdyby nie to, to pewnie tak dobry produkt dałoby się sprzedać lepiej na czym zyskaliby wszyscy.

0

Zgadzam się. Za dużo u hiszpańskich sędziów uznaniowości, podwójnych standardów, błędów w oczywistych sytuacjach i za mało dialogu, by wszystko to stwarzało choćby pozór profesjonalizmu.
Też prywatnie nie przepadam za Angielską piłką, ale organizacyjnie, podobnie jak Ty uważam, że jest lata świetlne przed Hiszpańską.

1

Tak właśnie to. Decyzja o wślizgu jest już wyznacznikiem agresji. To typ próby odbioru, na którym nie masz do końca kontroli i który jest ryzykowny dla zdrowia graczy - obu. Dlatego wykonując go, musisz się trzymać kilku reguł - nogi przy ziemi, kierunek ataku względem rywala itd. Atak od tyłu to kartka z automatu np.
Mając to wszystko w głowie i kontekst (minuta, wynik, miejsce akcji), sama decyzja była zbytnim ryzykiem. Sędzia gdyby chronił graczy dawałby za takie zagrania ostrzeżenie - żółtą kartkę.
Nie domagam się linczu - nawet zastanowiłbym się, czy pokazać kartkę, gdyby to miała być druga, ale jednak sędzia musi decyzjami wyznaczać pewne ramy dla piłkarzy, jak mogą grać, a co jest już przekroczeniem przepisów, w tym, zasługującym na karę.
Dobry sędzia powinien mieć konsekwentne kryteria, czytelne dla piłkarzy, równe dla obu stron, powinien chronić graczy przed nadmierną agresją i próbami samodzielnego wymierzania sprawiedliwości.
Np. mecz z Betisem, przyćmiony przez wielbłąd z nieuznaną bramką, sędziowany był bardzo dobrze.

1

W mojej ocenie w obu sytuacjach sędziowie popełnili błąd w ocenie. To je łączy.
Tamtą sędzia ocenił niezwykle surowo (zdecydowanie ponad standardy normalnego meczu), tę, choć kontaktu ocenionego jako bezpośredni faul nie było, to jednak liczy się właśnie ocena stopnia agresji w zagraniu. Tu była według mnie, zdecydowanie przesadzona. Na to jest dokładny przepis i uważam, ze powinien być zastosowany.
Pewnie, że sama kontuzja to pech, ale gdyby cofnął nogi, nawet już we wślizgu, to może całość nie skończyłaby się tak źle, a zwłaszcza że przy 0:6 i w 86 minucie, z dala od własnego pola karnego, nie miał powodu by tak agresywnie walczyć o piłkę.

Tylko dla mnie, chodzi o tego "ducha" przepisu o nadmiernej agresji. To właśnie z myślą o takich sytuacjach powstał - by chronić piłkarzy, zwłaszcza w starciach, gdzie "pójście na całość" nie ma sensu wynikającego z gry.

0

kiedyś już tak było. Czasami to było głupie, bo zawodnik cierpiał w kontakcie, ale np. obaj jechali na tyłkach, to jak ocenić kto jest winny.
Trzeba po prostu normalnie sędziować i stosować przepisy. Są takie o nadmiernej agresji, które pozwalają ukarać gracza, nawet bez kontaktu.

Mogę się mylić, ale sędzia dziś chyba w 2 przypadkach zachował się niezgodnie z przepisami. Ten Vidala to jeden moim zdaniem, a drugi to kiedy Suarez był na spalonym, ale przeciwnik przeciął podanie do niego, przyjął sobie piłkę, a wtedy Suarez mu ją wyłuskał.
Zdaje się, że jeśli chodzi o przechwyt, to jeśli rywal już sobie piłkę przyjął, lub zagrywał, to pozycja spalona nie ma znaczenia. Przecież można przejąć piłkę źle podaną do bramkarza a wtedy jest się na spalonym.
Trochę podobny przypadek do tego, kiedy w meczu z Bilbao Suarez prawie strzelił gola bo był na pozycji spalonej, ale podanie było od własnego bramkarza.
Tylko tam przepisów nie znali gracze Bilbao, a tu chyba sędzia się pomylił.

0

obaj. Są tej samej płci. Na dodatek obaj są facetami, chyba że coś wiesz o nich :)

0

jest przepis o "nadmiernej agresji" Jak Suarez dostał kartkę za pierwszy faul z Atletico (normalnie w biegu, wybijał piłkę, bez wślizgu, po prostu nie trafił i kopnął przeciwnika, ale bez impetu nawet), to tamta sytuacja a to, to po prostu kosmiczna różnica.
Pewnie że kontuzja to pech, ale jednak decyzja o wślizgu pod polem karnym przeciwnika, przy 0:6 na kilka minut przed końcem meczu, w akcji bez zagrożenia dla swojej bramki, to zupełnie bezsensowna decyzja, pełen impet to jednak nadmierna agresja.

1

Takie nieodpowiedzialne zachowanie w kontekście wyniku i końcówki spotkania, ale przynajmniej się zreflektował.

Dla mnie za to, sytuacja unaocznia kolejną słabość Hiszpańskiego sędziowania. W jednym meczu Suarez dostaje dwie żółte za 2 faule w spotkaniu (oba śmieszne wręcz), parę dni później gość wślizgiem łamie rywala, a sędzia odgwizduje... aut. Dopiero po sugestii liniowego chyba gwizdnął faul, o ile widziałem.
Gdzie jest granica "nadmiernej agresji" ww piłce. Gdzie jakiś klucz, wedle którego piłkarz ma wiedzieć, co jak jest karane, bo interpretacje są widać od "muśnięty ramieniem" po "zniesiony na noszach" i kartki odwrotne niż wskazuje logika.

W "męsko" sędziowanej lidze Angielskiej, sędziowie krzywdy nie dają zrobić zawodnikom. Nie pozwalają na "polowania" na zawodnika, czy "zemsty".
Do tego każde faule i brutalne lub niesportowe zagrywki, karane na podstawie video.
Neymar nie musiałby być tam specjalnie "wychowywany" przez sędziów i był uczciwiej traktowany. Chyba na prawdę La Liga chce wypłoszyć wszystkie swoje gwiazdy.

0

PSG jest mocną drużyną, a kilka na poziomie i we Francji by się znalazło.
No i chodzi raczej o to, by ktoś się w federacji Hiszpańskiej zastanowił, że dyskryminowanie drużyny która generuje pewnie z 40% przychodów ligi, to strzał w kolano i stopę na raz.

0

może naprawdę dobrym wyjściem byłoby zrobić takie zestawienie niekorzystnych dla Barcy decyzji komitetów, śmiesznych lub braku kar dla rywali itd., ubrać w kontekst z korzystnymi rozstrzygnięciami dla Realu.
Drugi etap - potem puścić do prasy plotę, że Barca szuka możliwości przystąpienia do francuskich rozgrywek, że negocjuje rozpoczęcie od najwyższej klasy rozgrywkowej. Że w zarządzie poważnie pracują nad tym projektem...
Potem niech ktoś z zespołu się wypowie, w kontekście rywalizacji w LM, ale że 2 mecze co sezon z PSG czy Monaco, mogłyby być ciekawe... :)

0

"Znacznie mniej powściągliwe jest Mundo Deportivo, wymieniając dzisiaj cztery stadiony, w tym Bernabéu, które mogą być brane pod uwagę przy organizacji finału Pucharu Króla. W żadnym miejscu jednak gazeta ta nie ucieka się do stwierdzenia, że FC Barcelona ma zamiar wywierać presję na Realu."

to zdanie jest nielogiczne. Znacznie mniej powściągliwe, oznacza, że ma tendencję, by "lekkim piórem" mijać się z faktami. Skoro autor przeciwstawia zwykłe postępowanie Mundo w kontraście do postępowania Sportu - plotkarskiego i nieprofesjonalnego, to nie może pisać że oba mają tę samą charakterystykę opierania się na pogłoskach i plotkach.

3

jak Barca awansuje (daj Bóg, los, czy ktokolwiek), po raz 7 z rzędu do finału, to na SB będzie akurat "zbiór buraków cukrowych i sadzenie kapusty".

0

A mnie to śmieszy. Tak jak uważam, że wpychanie się na czyjś stadion to głupota, tak szukanie wymówek typu remont kibli/koncert/roboty budowlane to dziecinada pełną gębą. A jak Barca dojdzie do finału 5..6...7 raz z rzędu, to co wymyślą?
Nie może wprost powiedzieć, że to ich stadion a Madridismo nie życzy sobie oglądać Barcy częściej niż musi? Po co te wymówki i nerwy?

0

wiesz, w Galicji dachy latają, to planują obudować mogilnikiem jak reaktor w Czernobylu, żeby się zabezpieczyć :)

39

Uwielbiam gościa za poczucie humoru i dystans do siebie. Pamiętam jak na któryś mecz była kartoniada z "12 zawodnikiem" to zamieścił zdjęcie z podziękowaniem za wsparcie :) Jajcarz i strasznie pozytywny gość.

0

był też finał CdR Real Atletico chyba w 2014.... tylko się sprawa rypła, bo Atletico wygrało :)

1

Nie. I bzdurne same pytanie. To tak, jakby ktoś sobie urządził ankietę czy może zrobić paradę równości w kościele i na podstawie pozytywnego wyniku, wpakował się z butami (i generalnie niewiele bardziej odziany) :)
Finał z Barcą dla Realu jest taką "paradą równości w świątyni". Tu nie chodzi o równość, ale o poszanowanie.
Co innego, gdyby sprawa była uzgodniona w grudniu, a kiedy się okazało, że do finału doszła Barca, wyskoczył "nagły remont kibli".... wtedy to jest śmieszne.
W każdym innym momencie, Real może ze SWOIM stadionem robić co chce.

1

Tym bardziej śmieszne kryterium przyznawania kartek, przy którym nie da się w piłce popełnić żadnego błędu przy kryciu. Biorąc pod uwagę, jak często wczorajszy rywal Barcy, opierał swoją taktykę na faulowaniu, wytrącaniu przeciwnika z rytmu, przerywaniu gry, to kartka kuriozum dla Suareza.
Co do faktu wiem że tak jest. To raczej cyfra rzucona dla podkreślenia absurdalności sankcji.

0

No i obowiązkiem sędziego było nie uznać bramki po faulu na Suarezie na VC. Przecież gdyby dziś musieli strzelić 3 bramki, to żadne błędy na korzyść czy nie korzyść Atletico nie miałyby znaczenia, bo 3 to bardzo dużo na CN.

0

przecież powiedział, że ma większe szanse w LM

1

Ja pamiętam jak komisja podtrzymała kartkę dla Messiego, za "opóźnianie gry" po tym jak dostał butelką na Mestalla i zszedł do boku, żeby zatamować krew płynącą z czubka głowy.


Przecież to oczywiste, że opóźniał - wiedząc że na Mestalla hodują "butelkomiotów" od razu po asyście, powinien biec zakosami na środek boiska, poza zasięg trybun :)

P.S.
Dopiero druga instancja uchyliła karę.

3

już pierwsza kartka była dziwna - zwykły faul, w walce o piłkę, pierwszy, bez złośliwości, nawet nie na wślizgu. Gdyby coś takiego u zawodników Atletico karać żółtymi to graliby w 5 do połowy (podobnie jak Barcelona). Wyóżniony kartką z... kosmosu, został tylko Suarez. Sympatia sędziego?

1

Wiesz, ONI wiedzą lepiej. Denerwuje ich jak ktoś pamięta fakty, a nie teorie, bo jak widać, teorie mają większą siłę przebicia niż fakty.
Dał im przykład Mouunaparte jak pamiętać mają :)

0

nie, zdecydowanie nie. Site poświęcony piłce sporej spółki akcyjnej. Co nie znaczy, że trzyma poziom newsów, ale komentarze dają pogląd na opinie userow.

4

Najzabawniejsze jest to, że za 2-3 lata, będziemy czytać o dwumeczu wygranym przez Barcę, dzięki sędziowskiej pomocy!
Już dziś czytam na jednej stronie (nie notatnik nawet), że w zasadzie tak bardzo sędzia się mylił na naszą korzyść, że wyrównały się błędy z sezonu!
Co więcej, podobnie jak w sezonie Mistrzostwa Mou, szybko zapomni się o bilansie błędów sędziowskich na rzecz Barcy i Realu, a w razie zwycięstwa w PK, będzie się nam wypominać dzisiejszy mecz....
Życie hejtera Barcy jest zaiste cudowne.

0

A powinno być jeszcze kilka. Czego dowodzi to, że najwięcej? Że dobrze drybluje i robi z obrońców wiatraki, że jest szybki, że krótko prowadzi piłkę i trudno mu ją zabrać? Tyle wiem.
Jeśli insynuujesz, ze jeśli 10 razy zostanie sfaulowany w polu karnym, to powinien dostać 5 karnych, żeby "pasowało do średniej" to nie mam pytań.
Pewien Portugalczyk z Realu, ma zwyczaj uzyskiwania więcej karnych niż bycia faulowanym przez rywala i to jest niepokojące.

1

Tylko gdyby taki "zwód" zrobił Neymar i tak upadł, to by dostał żółtą za symulkę jak z Sociedad, gdzie był zahaczony przez bramkarza dynamicznie, a nie przez niemal leżącego zawodnika. Co nie zmienia mojego zdania, że wtedy sam się prosił o kartkę, bo do upadku dołożył swoje. Tylko że dziś podobnie zachował się Gameiro.
Mnie wnerwiają te podwójne standardy.

3

Dziś akurat Gomez, poza wspomnianym błędem dał radę. Kilka razy szczęśliwie, bo nie widział co się wokół dzieje, ale podania w ostatnim momencie na czas.
Co nie zmienia faktu, że w całokształcie masz rację. I w jego ocenie dotąd i w ocenie meczu.

1

Coś konkretnie, bo rozumiem że jesteś zdania, że było perfekcyjne.

1

To miał sygnał z "Huston"... Whitney Huston :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: