0

Kiedyś na poziomie jeszcze Liceum grałem sobie w kosza. Rekreacyjnie. Ale mieliśmy w reprezentacji liceum rewelacyjny skład, którego gra jak w NBA zapełniała hale i brylowało tam dwóch gości. Świetnie współpracowali - rzucali sobie alley-oopy, robili tip dunki i bawili się grą i przeciwnikami. Wygrali mistrzostwo województwa dla szkoły z 10tys. pipidówy.
Krótko potem pojechali na turniej towarzyski, z głównie drużynami z miasta wojewódzkiego. Wałki zaczęły się na etapie wstępnym, kiedy w składzie jednej z tamtych drużyn znaleźli się cudem cofnięci do liceum (podrobione legitymacje) gracze z zawodowej 2 ligi koszykarskiej lokalnej drużyny.
W trakcie turnieju, sędzia usiłował udowodnić ze wbrew niemu nie wygrają. Z 9 zawodników którzy grali w meczu wyrzucił.. 5!! Pod byle pretekstami. Chłopaki dogrywali mecz w 4. Jak na takim turnieju, przy zero presji i dla funu dzieją się takie rzeczy, wierzysz że przy takiej stawce można wygrać wbrew sędziemu ZAWSZE ?
Generalnie nie wieżę w spiski, ale sympatie kibicowskie sędziów maja znaczenie a z nimi nikt nie wygra.

0

a tam raz kopanie. Trzy mecze w krótkim odstępie czasu a w tym sezonie już próbował podkopać z Borussią i z Legią! Recydywa, ale ZP jest a Suareza za ugryzienie na 6 miesięcy wywalili z piłki. Tu akurat celna uwaga.
Ale to szerszy trend - patrz bany transferowe itd.

0

Po takich komentarzach, jakakolwiek rozsądna dyskusja o błędach sędziowskich traci sens. Tu spiseczek, tu teoryjka a'la Mou (to nie może być przypadek).

Temat poważny, tylko takie "złowrogie spiski wrogów ojczyzny" po prostu go trywializują i nawet jakby najgorsze wałki się zdarzyły, to ktoś wróci do takich postów, że to histeria i tyle. Sami sobie strzelacie w stopę i kolano jednocześnie.

0

A ręka Carvajala w meczu z Barcą i też brak karnego? To było ok. 30 minuty i już powinno być 1-1. Trudno zgadywać, ale akurat tu Real nie stracił.

0

jest filmik na którym ktoś policzył. Wtedy Real zyskał na błędach sędziego 11 punktów (nie wiem ile stracił, po pewnie też kilka), ale różnica między 1 i 2 zespołem była sporo mniejsza, a "bilans" błędów Barcy pewnie ujemny. Kto wie jakby wyglądał tamten sezon bez błędów sędziowskich.

0

Ni do końca - z Celtą jednak też - karny + gra w przewadze 2 piłkarzy, to niemal pewny 1 punkt zamiast 0, a prawdopodobne 3.
To wszystko nie kompletna lista, a wiesz też, że ważne jest też kiedy sędzia popełnia błąd i jaki. Z Villarreal, karny dałby wyrównanie i zupełnie inaczej mogła się ułożyć gra. Mimo wszystko jasne jest, że piłkarze walczą i z przeciwnikiem i z błędami, dlatego ważna jest pomoc technologi. Tym bardziej że sprawdzili to na KMŚ i to proste i działa.

0

W tamtym sezonie robiłem do połowy grudnia. Później mi się skończył zeszyt 16 kartkowy.....
A poważnie - odechciało mi się. Do połowy grudnia, 9 nieodgwizdanych karnych dla Barcy, z czego większość w sytuacjach remisu, lub wręcz na otwarcie wyniku.
A i tak, w dyskusjach z kibicami Realu często, padał "argument", że "a wam odgwizdali najwięcej karnych".
Tylko co z tego, skoro ledwie 2/3 tych które powinni odgwizdać, a odgwizdywali je najczęściej w 2 połowie sezonu i w meczach rozstrzyganych przewagą 3-4 goli.
Kontrowersja kontrowersji nie równa, trzeba by je oprócz liczenia, ważyć.

0

Z drugiej strony, brak 2 karnych, a jednego 100% po rękach graczy Realu we własnym polu karnym.

1

A Ribbery w 2014? Messi miał w klasyfikacji kanadyskiej olbrzymią przewagę nad Sneijderem w roku swojej ZP (ponad 0,7 pkt w klasyfikacji kanadyjskiej na mecz. - To przepaść), więc indywidualnie był najlepszy. Dołożył tez jednak jakiś puchar do kolekcji. Ronaldo nad Ribberym wcale nie górował statystycznie aż tak znacząco (ok 0,3 pkt/mecz). Wtedy pucharów miał okrągłe 0. W tym roku więc z Messim w klasyfikacji kanadyjskiej wręcz znacząco przegrał.

0

To zobligowana/zmobilizowana, tylko skompresowane rarem :)

1

ee 2 > 1 tak jakoś mi się wydaje. Po drugie - na prawdę nie widzisz, że to któryś mecz ewidentnie z wielkim kantem na niekorzyść Barcy? Ten stek błędów jest denerwujący sam w sobie, a kiedy się w tym czasie pomyśli, że Real dostaje prezenty nawet kiedy gra lepiej i nie trzeba mu pomagać, (z resztą jak grał gorzej to też dostawał i parę ładnych punktów już w tym sezonie zarobił na sędziach), to frustracja jest tym większa.

9

od tamtego sezonu są inne kryteria. Sędziowie to mieli na szkoleniach:
1. Czy zagranie było celowe, o znamionach celowości świadczy, czy gracz napiął mięśnie ręki, spodziewając się uderzenia i to piłka się odbiła, czy wręcz przeciwnie - jak dostaje się z zaskoczenia w rękę z małej odległości to ręka odskoczy po uderzeniu piłki.
2. Jeśli sędzia był za daleko i nie można jasno ocenić, to są następne przesłanki - dopiero tu powiększenie obrysu ciała, naturalne ułożenie, korzyść dla gracza zagrywającego itd.

Ja podyktowałbym 1 karnego dla Barcy - tego pierwszego. Mascherano nastrzelony w biegu, z niewielkiej odległości, o celowym zagraniu nie zdążyłby nawet pomyśleć.
Druga ręka w polu karnym Villareal, to też przypadek. Nawet jeśli było tam ciut zamysłu, to i tak gracz przewracając się nie miał jak przesunąć za bardzo ręki, chyba że padłby od razu na twarz. Człowiek odruchowo wyciąga rękę żeby się podeprzeć padając.

0

Akurat zły wybór - nie tylko uratował punkt, ale był naprawdę aktywny, mnóstwo kluczowych podań i stworzonych szans, sporo dryblingów (choć 2 niepotrzebne straty też były), ale akurat Messi dziś bardzo dobry.
Neymar aktywny, ale nieskuteczny, Suarez w meczu z Athletic przynajmniej biegał jak nakręcony, pracował, prasował, bronił - dziś oprócz braku efektów, to jeszcze tak z 70% tego dał.

0

0

Marcelo dostał żółtko za protesty, w meczu z Sevillą w którym Real dostał karnego za "samofaul" i rożnego, po którym padł gol, kiedy gracz realu ordynarnie popchnął obrońcę Sewilli usiłującego wybić piłkę.
Jeśli jeszcze w takim meczu dostał kartkę za protesty, to w takim którym gracze Realu byli by deptani (pepe), celowo bici (aduriz) a nie dostaliby oczywistego karnego, pewnie Ronaldo właśnie by pisał list, za który by "trafił do więzienia".

1

przytocz, bo ja pamiętam też 2 karne dla Barcy.

1

Ale powiedz o czym świadczy ta statystyka? Ze większość akcji Barca toczy w obrębie szesnastki? Że grając szybko i kombinacyjnie po ziemi, stwarza wiele okazji do błędu defensorom rywali? Że styl gry - rozegranie klepką, wręcz dziwne by było, gdyby tych jedenastek nie prowokowała wiele? Tak - to wszystko prawda.

Jeśli zaś insynuujesz, ze liczba odgwizdanych karnych, świadczy o pomocy, to wystarczy trochę przytomności umysłu, by zobaczyć, ze do końca grudnia (tyle notatek prowadziłem, później mi się nie chciało) nie odgwizdano 9! oczywistych karnych dla Barcelony. Nie jestem tez pewien liczby 20 karnych w samej lidze, ale z tych 20, 2 były ewidentnie pomyłką na korzyść Barcelony, a więc tak czy siak odgwizdano ciut więcej niż 2/3 należnych 11, przy czym ominięto te, od których często zależał wynik meczu - otwierające wynik, te kiedy wyścig w lidze trwał łeb w łeb. 2 pomyłki na korzyść Barcy i tak były wtedy kiedy Barca strzelała 6 i 8 goli. Znamienne?

Z miejsca mogę Ci zaś przytoczyć wszystkie kontrowersje, które ratowały Realowi punkty w tym sezonie i było ich już 8-9, a 15! poważnych kończyło się bramkami dla Realu, lub brakiem karnych dla rywali! 15 tylko do stycznia!
Mogę Ci tez dać link do filmiku z komentarzem, gdzie np. Real zdobywał mistrzostwo za Mou i na błędach sędziowskich zarobił 11 punktów!!! Rożnica w stosunku do drugiej Barcy była mniejsza, więc bez nich, byłby zaledwie 2 w lidze!!
Można tak wymieniać i wymieniać, ale jeśli dorzucasz kamyczek do czyjegoś ogródka, kiedy sąsiad mu i tak właśnie wsypał górę obornika (mecz z Bilbao), twierdząc że nie ma na co narzekać, to akurat słabo znasz się na psychologii :)

1

jakoś nie krzyczysz o "braku klasy" kiedy swoich wypowiedzi, pierwsi udzielali Arbeloa, Ronaldo, Ramos... akurat narzekanie na "brak klasy" ze strony kibica Realu, brzmi co najmniej groteskowo.
Pique ma swój charakter i poglądy, ale o braku klasy można by mówić, gdyby za swoje słowa unikał odpowiedzialności, czy zdanie zmieniał w zależności od sytuacji.

"Jak Pique jest taki szlachetny i sprawiedliwie wypowiada się o sędziach, to niech ma jaja skomentować czasem sytuacje w których sędzia działa na korzyść Barcelony"

To właśnie zdanie dowodzi jak mało wiesz na temat o którym się wypowiadasz, bo akurat po meczu z Sociedad i Pique i Enrique mówili klarownie, że Barca nie zasłużyła nawet na punkt, bo powinien być karny dla Realu Sociedad. Xavi miał problem z przyznawaniem takich rzeczy, ale akurat Pique nigdy - w obu przypadkach - o błędach na korzyść i niekorzyść Barcy mówił wprost.
Nie wiem jak Ty, ale ja sądzę, że więcej niż słowa znaczą czyny, a akurat Pique nigdy nie symulował, nie wymuszał karnych, potrafił się przyznać do ręki! i to nie prowadząc 11:0 ale przy remisie. Idźmy dalej, ale dla mnie brak klasy, to boiskowe buractwo, wykorzystanie niepisanego "kodeksu honorowego", mówiącego że "co na boisku zostaje na boisku", by kopać bez piłki, uskuteczniać zagrania które mogą się skończyć kontuzją rywala. To wciskanie łokcia, kiedy nie patrzy sędzia. Tu akurat gracze Realu, z nielicznymi wyjątkami, to wręcz chodzące przykłady braku klasy i buractwa.

"Ja cię nie oświecę, bo to nie ja tworzę takie teorie :)" - powołujesz się na nie, używasz jako argumentu, domniemywam, że rozumiesz i podzielasz tok myślenia który do takich teorii prowadzi. Jeśli nie, to po co ten przykład o "braku sympatii na który gracze Barcy sobie _zasłużyli_ u sędziów?"

1

"Pique jak tylko ma okazje to się odniesie do klubu z Madrytu. W Realu tak się nie robi. "
Mitologia i kłamstwo. Po pierwsze nikt Pique nie zabroni się wypowiadać o Realu, tak jak o Barcelonie i to bez zaczepek wypowiadali się Arbeloa i paru innych.
To z Madrytu szła szydera wiele lat, zanim Barcelonie się trafiło ostatnie 10 lat sukcesów, to Madryt celował we wszczynaniu wojenek za Mou, to gracze Realu długo po Mou potrafili "palnąć" parę wypowiedzi w stylu "więzienia" Ronaldo o graczach Barcy. Ale widzi się co się chce.
Pique jest jaki jest, szpilkę lubi wbić rywalowi, ale też ma cywilną odwagę przyznać się, że zagrał źle, lub podobne szpilki z drugiej strony wziąć na klatę kiedy słaba gra mu odbiera pozycję do słownych utarczek.

"Real nie mówi o sędziach" pewnie, jak się głownie korzysta, to łatwo zająć pozycję "sprawiedliwego, nieskalanego". Każdy błąd na rzecz rywali Realu, dość często bywał i bywa komentowany. Nawet z KMŚ i sprawa bramką Ronaldo. O jaka była wrzawa.

"Jak już istnieje jakaś tam teoria, że Barca jest nielubiana przez sędziów to może warto się zastanowić czemu, a nie zwalać na historię, której i tak już nie można zmienić."
Czyli absolutnie nie ma podstaw w Historii, co sezon ludzie zapominają itd. ?
Po drugie - jakie powody maja sędziowie by Barcelony nie lubić? Oświeć mnie, bo jakość "ułatwianie sędziowania" przez graczy Realu do mnie nie trafia, chyba że tak nazywasz permanentne nury w każdym meczu, pretensje itd. Przecież nawet w meczu z Sevillą w którym Real dostał 1 ordynarny prezent - karnego i drugi również karygodny błąd na swoją korzyść, czyli rożny po którym padła bramka Varane'a, gracze Realu dostali bodaj 2 kartki za protesty! To czego oczekują, że każda decyzja będzie na ich korzyść? To jest ten powód sympatii dla sędziów, czy potrząsanie jądrami do sędziego przez Ronaldo?

1

Tylko czemu bilans tych błędów, mimo sloganu że "się wyrównuje" to jednak dla Barcy jest zwykle na niekorzyść, a dla Realu jak najbardziej na zero lub plus w ostatnich czasach.
Mnie wydaje się, że to pokłosie właśnie 2 rzeczy - Real w Hiszpanii cieszy się sympatią większej części społeczeństwa niż Barca i podobny procent sympatii jest pewnie wśród sędziów. Jeśli gwiżdżesz w meczu klubu który lubisz, to czasem nieświadomie pomożesz. Dasz się zasugerować protestom, czy dylemat rozstrzygniesz nie podejmując ryzyka skrzywdzenia "swojego" zespołu.
Ten czynnik jest nie do wyeliminowania, przynajmniej do czasu powtórek wideo, jest taki bardziej ludzki i poniekąd zrozumiały, choć w sumie nie powinien mieć miejsca.
Druga sprawa to presja, o jakiej wspomniałem. Ta w Madrycie jest konsekwentnie budowana od lat i tam o pracy sędziów się mówi. Tam nie muszą protestować piłkarze, (choć wcale nie protestują dużo mniej), bo wiedzą że linią zarządu, trenera jest wesprzeć ich w walce z błędami arbitrów. Owo "latanie do sędziego" to objaw poczucia skrzywdzenia mnożącymi się błędami na nasza niekorzyść, frustracją odnośnie ich liczby itd. a wszystko bierze się tez z faktu, że zarząd Barcy "nie mówił o sędziach" aż do butelki na Mestalla i wypowiedzi Tebasa, który nota bene pozwolił sobie na taką wypowiedź, bo wcześniej Barca była miękka w takich przypadkach.
Zwracam też uwagę, że obojętnie jak bardzo fair play zachowuje się Messi w stosunku do Ronaldo na przykład, to każdy nawet najdrobniejszy lub domniemany faul na portugalczyku jest odgwizdywany, podczas gdy Messi często kopnięty 3-4 raz w tej samej akcji, jeśli w oczywisty sposób nie zostaje sfaulowany, to te drobne faule się puszcza na nim.
To wcale nie jest tak, że brak protestów poprawia opinie wśród sędziów, bo dużo skuteczniejsza by walczyć o swoje jest ciągła presja,.

1

Tak, podobnie jak te strzelone prawidłowo i nie uznane. W tym nieliczne (w tamtym sezonie) decydowały o punktach. W tym sezonie, Sam Morata dał 2x punkty Realowi strzelając z ponad metrowego spalonego. Jeszcze się bawimy w wyliczanki ?

3

znikło już za Martino, a nawet za późnego Tito, a raczej Roury. Wyjście spod pressingu, zapewniali nam Xavi i Iniesta w parze - Busquets wklejał się w obronę, boczni obrońcy rozszerzali grę, a Xavi i Iniesta wbiegali na pozycję w środku pola i pokazywali się do gry w 3, by zawsze były 2 opcje rozegrania.
Teraz jest bramkarz i 2 obrońcy a nawet DP często jest schowany za rywali wychodzących do pressingu. To świadomy zabieg Lucho, bo piłką szybciej ominiesz rywali niż biegając w środku pola, ale każdy błąd indywidualny kosztuje, a nikt jak widać nieomylny nie jest i nawet tacy piłkarze popełniają tych błędów sporo przy wyprowadzaniu piłki.
Pytanie, czy osiągnięty efekt - szybsza gra do przodu, spłaca golami ryzyko z tyłu. Tu już bywa różnie i chyba zbyt wiele zależy od formy MSN.

1

umyślne kopnięcie na rywala, bez szans na kontakt z piłką, to faul, a faul w polu karnym to karny.

7

Rozumiem że jako kibic Realu piszesz z doświadczenia, ale w przypadku Barcy oglądałem WSZYSTKIE mecze w tamtym sezonie i możesz mi wierzyć, że kontrowersyjne były 2 jedenastki z tych tak wielu dla Barcy, a sędziowie "zapomnieli" podyktować 9 innych - ważniejszych, w pierwszej fazie sezonu, między innymi 2 z Athletikiem, w meczu wygranym 1:0 przez Barcę w ostatnich minutach.

1

Dodałbym jeszcze że i tak mimo tylu 11, sędziowie nie podyktowali 9!!! na naszą korzyść w początku sezonu. Karne zaczęły się sypać, kiedy Barca już miała 6-9 punktów przewagi w lidze i kiedy wygrywała kilkoma golami z reguły.
To właśnie jest przykład psychologii - jak już nie ma presji, to sędziowie się nie bali dyktować karnych dla Barcy, bo i tak było "pozamiatane" w meczu. Warto też odnotować, jak niewiele z tych karnych otwierało wynik na przykład.

4

Tylko jak słusznie zauważyła Eleri, mówienie za każdym razem, że sędziowanie jest trudne, że błędy się zdarzają, że nie rozmawiamy o sędziach, po nawet najbardziej ewidentnych wałkach na naszą niekorzyść to samobój w pięknym stylu, a do tej pory w zarządzie Barcy taka polityka obowiązuje.
Nie da się za każdym razem strzelić 2-3 gole więcej, bo a nuż 2 karnych sędzia nie zauważy, albo nie uzna prawidłowej bramki. Jeśli sędziów za błędy nie krytykujesz, to nie ma na nich presji, by się błędy na twoją niekorzyść bali popełniać.
Pewnie że mylą się w obie strony, ale jeśli na ocenę sytuacji jest pół sekundy, to czy w przypadku zawahania nie wygodnie im się pomylić na niekorzyść drużyny, która nie dość że pewnie gola strzeli (czyli twój błąd ma mniejsze szanse wypaczyć wynik), to jeszcze jeśli jej się nie uda, to jeszcze powie o trudnej pracy sędziego zamiast skrytykować?
Taka presja jakoś wyrównuje te szanse. Wałkowanie błędów arbitrów w prasie, w wypowiedziach, ma sens, bo wywiera presję by bali się błąd popełnić i w przypadku sytuacji z karnym np., nie bali się go podyktować.

1

Straszna dla federacji ta runda PK. Jeśli ktoś tam chciał zdjąć presje z arbitrów i obalić mity o "pomocy" sędziowskiej, to słabo się udało. Real 2 gole dzięki sędziom (po rożnym, którego nie powinno być i kuriozalnym karnym), Athletic dziś z tak wielką pomocą, że szkoda gadać.
Co więcej RFEF ma związane ręce (sama sobie je związała), by choćby wizerunkowo się ratować karząc Aduriza. W końcu sama wyznaje zasadę, że czego nie ma w protokole, nie miało miejsca, a sędzia zagrywki Aduriza nie widział. Skończy się jak z Pepe depczącym po Messim, czyli odurzeniem i niczym, a Aduris spokojnie zagra w rewanżu.

Swoją drogą są 3 rzeczy które mnie w piłce najbardziej wkurzają.

1. Nurkowanie i oszustwa
2. Brutalne zagrania
3. Zawodnicy, którzy sami grają brzydko, brutalnie, wręcz bandycka, a padają przy powiewie - Raul Garcia i Aduriz....
kolejność od najmniej wkurzającej do najbardziej.

0

Trzeba też pamiętać o doświadczeniach Barcy z historii.
Wtedy, kiedy zaczął się komplikować transfer Di Stefano i Barca straciła determinację a Real wręcz przeciwnie. A to pierwszy z brzegu przykład piłkarza, który wymykał się Barcelonie a odnosił sukcesy w Realu.
Myślę, ze stosunek wszystkich kolejnych zarządów, trochę cechuje strach, by do takich sytuacji nie dopuszczać, kiedy zwłaszcza dziś, są środki do tego.
Kiedy o Neymarze zaczęło być głośno, jako gwieździe następnej generacji, Barca zdecydowała się działać wszystkimi środkami.
Myślę że wiele transferów wielu klubów się tak rozstrzyga, tylko ich kulisy są po prostu poufne, bo nie zajmuje się nimi sąd. Część obrazu dały football leaks.

1

Akurat wczoraj Real BYŁ lepszy i to wyraźnie - szybki, zdecydowany, pomysłowy, dokładny. Co nie zmienia faktu, że prawidłowo padła tylko 1 bramka. Przy drugiej, sędzia nie odgwizdał faulu gracza Realu odpychającego interweniującego obrońcę Sevilli i przyznał rzut rożny, będący wynikiem tego nieodgwizdanego faulu, a karny to już szczyt absurdu.
Nawet jeśli Sevilla przegrałaby ten mecz 0-1 może 0-2, to jeszcze mogłaby powalczyć. Przy 0-3 jest pozamiatane.

1

Jeśli Enrique zrezygnuje, chciałbym żeby trenerem został Unzue. Chłop taktycznie jest świetny. To on wypracowuje schematy i rozegrania i robi to na tyle czytelnie, ze efekty osiąga szybko. Ja bym mu dał szanse. Później może Eusebio.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: