AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
"Po raz kolejny bardzo dobry występ Aleixa" - no nie tak do końca, bo po wejściu miał dwie groźne straty, choć nie kończące się golami rywala, jak ta Gomeza.
1
kryterium odgwizdania ręki, jest celowość zagrania - sędzia akcje puścił, więc tu zachował się dobrze, ale już przytrzymanie było ewidentne, na widoku. Messi miał się złożyć jak Cristiano, chwycić za obie nogi i twarz. by dostać karnego za faul w polu karnym?
4
A brak karnego na Messim w ostatniej akcji? Nie bo nie?
W sytuacji z "ręką" Suareza, też nie byłbym taki pewien jak ekspert Marcy, bo na powtórce widać, że Suarez zupełnie w przeciwna stronę macha głową, niż odbija się piłka.
Ważne, że zagranie utrudnia mu przytrzymując go obrońca - a też zdaje się nie powinno w piłce się zakładać chwytów zapaśniczych. Dla mnie bilard, po którym szybciej zorientował się Suarez, bo piłka ostatnia dotknęła jego ręki, ale sytuacja przypadkowa.
Przy pierwszej sytuacji, gdyby sędzia miał jasny klucz tego, co gwiżdże jako faul, to może tak, ale wcześniej pozwalał na tak wiele w jednych akcjach i z byle powodu przerywał inne, że powołanie się na pewien standard meczu, zupełnie niemożliwe. Ale niech będzie, że Umtiti wszedł zdecydowanie w rywala i w piłkę, ale może użył zbyt dużo siły, więc faul.
0
To "naprawił" w drugą stronę, bo nie odgwizdał karnego na Messim... bo nie. Ale nawet ta pierwsza interwencja Umtitiego o której wspomniałeś, wcale na tle tego, na co pozwalał baskom bezkarnie, wcale ostra nie była.
1
Swoją drogą. Jak ocenić pracę sędziego dziś. Niby wyniku nie wypaczył, ale pozwala zaostrzać grę Realowi, a Veli już nie powinno być na murawie - faul taktyczny, wejście w Albę na żółtą, wejście w Neymara - złośliwe i jeszcze wystartował z rękami. A żółtą dostała ofiara i sprawca.
Dla mnie sędzia tragiczny jeśli chodzi o konsekwencję w stosowaniu standardów jakie sobie sam przy ocenianiu sytuacji wybrał - raz pozwala pograć mocniej, raz przerywa po symulkach graczy Sociedad. Słaby.
1
wskaż ze 3 dobre decyzje, bo na pewno ma już 3 straty, a grać do przodu nie gra wiele. Raczej wybitny to nie jest.
0
A sam w nicku ma Messi z małej :)
0
"Porównujesz fajnie bo tak aby wyszło na twoje." - wydaje mi się, że to cecha charakterystyczna dla każdego człowieka, że przytaczając argumenty, na obronę swych racji, sięga po takie, które ją faktycznie udowadniają. Chyba że rościsz sobie prawo do "oceny obiektywnej" bo wynikającej z twojego osądu.
"W tamtym meczu istotne jest to a w tym to." - tak to działa. W tamtym to, a w tym to. Jak wyobrażasz sobie że ma być inaczej?
"Ok ale dalej podałem 2 przykłady gdzie Twoja teoria nie trzyma się kupy." - w twojej ocenie. Ja trzymam się faktów. Ty dywagujesz. Ja mówię o tym, co na prawdę miało miejsce - konkretne błędy i ich bilans, ty pytasz "co by było gdyby?". Naprawdę uważasz, że takie dywagacje są więcej warte niż konkretne fakty? Że mają "moc" obalać te fakty?
"Rzeczywistość niestety nie jest taka prosta, że jak wyjmiesz jeden element to reszta zostanie taka sama." W wielu przypadkach "rzeczywistość" nie jest taka prosta. Ludzkość nauczyła się tworzyć teorie/modele, będące najbliżej rzeczywistości jak to możliwe, tłumaczące fakty które obserwujemy. W meczach piłkarskich, fakty policzalne to bilans błędów, ze szczególnym uwzględnieniem tych, które bezpośrednio prowadzą do goli lub ich anulowania. Wszystko inne to czcze zgadywanki.
"(...)jaki wpływ miał spalony Moraty? " - olbrzymi - Real strzelił 2 gole, Celta 1, w tym 2 gol Realu padł z 2 metrowego spalonego - 2 niezasłużone punkty, które otrzymał Real i 1 punkt mniej dla Celty. Czego nie rozumiesz?
O różnicy spalony a spalony, jednak pisałem.
"ze spalonym z meczu z RSSS gdzie sędzia okradł Basków z punktów." - 2 rzeczy - przeczytaj artykuł - wyraźnie odjęto od wyliczenia te 2 punkty Barcelonie, a z drugiej strony, chyba jesteś niezbyt konsekwentny w swoich "co by było gdyby", bo tu już Basków "okradziono" a kiedy prawidłowe gole anuluje się Barcelonie, to wkracza teoria "co by było gdyby".
"Nie bronie tu nikogo ale te statystyki wywołują tylko gówno warte starcia." - nie koniecznie. Właśnie zadają kłam drugiej części twojego zdania : "
Sędziowie wcale częściej nie pomagają Realowi ani Barcelonie. " - otóż statystycznie częściej Realowi niż Barcelonie, a co więcej, bilans tych błędów jest bardzo jednoznaczny. Podobnie jak w sezonie mistrzowskim Realu Mou.
"A gdyby zrobić więcej takich statystyk to liderem mógł być teraz no Las Palmas lub Athletic. " Oczywiście. Nie przeczę. A jakie miałoby to przełożenie na tabelę, powinno obchodzić kibiców tych klubów i takie artykuły mają się tam prawo pojawić. Tu jest ten dotyczący Barcy i odniesienia do lidera, który liderem nie powinien być. Co więcej, gdyby zrobić takie zestawienie dla Sewilli, mogłoby się okazać, że Sevilla byłaby liderem, a Real spadłby na 3 miejsce. Bo na pewno na 2-mecz pucharowy Real-Sevilla sędziowie wpływ mieli decydujący, ale znowu - więcej potrafią na ten temat powiedzieć kibice Sevilli.
"Przecież idąc tym tokiem można wykazać że w sezonie 2015/16 mistrzem powinien zostać zespół Valencii a Real i Barcelona powinny spaść z ligi.
" - ten właśnie tok myślenia proponujesz.... a potem wykazujesz jego głupotę i naiwność. Przyznaję, zaskakujące. Ja wolę trzymać się rzeczywistości tak blisko, jak mogę - robiąc bilans tego co wyniki wypaczało. Kryteria względnie jasne i klarowne nie tylko dla mnie, ale dla autorów poważnych mediów, prowadzących zestawienia podobne do tego:
http://www.goal.com/en-india/news/2292/editorials/2012/02/18/2913366/the-real-liga-table-with-correct-refereeing-decisions
lub zestawień punktów po uwzględnieniu sędziowskich błędów prowadzonych dla wielu lig.
0
W GD błędów w obie strony było mniej więcej po równo.
Suarez strzelił z kilkucentymetrowego spalonego, ale sędzia zachował się zgodnie z przepisami - nie był pewien decyzji o tych parę centymetrów, to uznał gola. Spalony Moraty w meczu z Celta to 2 metry, może półtora. Różnica oczywista jednak.
Oczywisty też faul Mascherano i tu błąd arbitra na korzyść Barcy, jednak w druga stronę brak karnego po ręce Carvajala i jeszcze była druga ręka w polu karnym Realu, ale tu już trudniejsza do oceny i tu sędzia też zachował się dobrze puszczając grę. W kardynalnych błędach 1:1.
Dla mnie w tamtym meczu istotne, ale detale, czyli np. konsekwencja lub jej brak w odgwizdywaniu fauli bardziej sprzyjały Realowi. Nawet to wejście Turana, które odgwizdał jako faul, a które skończyło się golem wyrównującym, w kontekście wielu wejść graczy z Madrytu, puszczanych jako gra w obrębie przepisów, nie zasługiwało na odgwizdanie faulu. Pod tym względem, owo wyśmiewane przez Ciebie "la liga Referees" jest ciekawym źródłem, bo dostarcza listy materiału do analizy. Można się z ich analizą zgodzić lub nie, ale materiał jest szczegółowy
0
w miarę "dosięgania" czasów wideo, łatwiej będzie wymieniać arbitrów dobrych... zmieszczą się w artykule podsumowującym lata 1960-2017... w jakiś 10 linijkach.. każde nazwisko w osobnej linijce :)
0
Nie do końca. A sezon Mistrzowski Real Mou? Tam na półmetku powinno być nie 10 a 1 punkt różnicy. Barcelonie zabrano pomyłkami, a Realowi dano.
Może te karteczki spełniły swoją rolę? Może Pique nie wyobrażał sobie wtedy, nie czuł jak bardzo w przekroju sezonu może taka sędziowska omylność dać/zabrać? A jesli jeszcze to wszystko zgra się tak, że jednym częściej zabierają, a drugim dają, to i mistrzostwo może być niezasadne.
0
Gdybym miał wenę na odpisywanie za każdym razem, gdy ktoś pisze bzdury o "błędach w obie strony", lub jeszcze lepiej, "o sędziach sprzyjających Barcelonie", to musiałbym powtarzać słowo w słowo Twój post.
Mogę wklejać linki, proszę ;)
0
Dość klarownie jest napisane, że chodzi o błędy wypaczające wynik.
0
tylko tak na spokojnie... czy była tu intencja zrobienia krzywdy, nadmierna agresja? Obaj ścigali się do piłki, zawodnik Eibar spóźnił się pół sekundy i nogą trafił tam, gdzie Busi już miał kostkę. To nawet nie było na wślizgu.
Straszny pech, ale nie jest to dla mnie taki kryminał, jak faule umyślne, brutalne, mające na celu tylko "wybicie piłki z głowy" rywalowi, a nie samej piłki.
2
Pedro zwany Dybalą byłby niezły i lewonożny :)
1
Co do pierwszego akapitu - pełna zgoda, ja po prostu troszkę bronię sędziego, bo jednak mógł nie widzieć, a Barca kontynuowała akcję i zastosował przywilej korzyści, a w takich sytuacjach, w La Liga bardzo wielu sędziów "zapomina" o napomnieniach. No i wielu użytkowników pisało o bezpośredniej czerwonej, co jest nadużyciem, bo zawodnik Eibar atakował piłkę, nie był szczególnie agresywny. Po prostu sporo pecha w tym było.
No i tak jak wspominasz, Busquets nie najlepszą opinię ma, choć de facto raczej ze względu na propagandę, bo takich klasycznych symulek to może ma na koncie 1-2 w karierze, a reszta to raczej dodaje od siebie, kiedy jednak jest faulowany, a to jednak co innego.
Reszta tez - zgadzam się w 100%, bo i ja miałem podobne odczucia "balansowania na ostrzu noża" jak widziałem kolejne pomyłki obrońców. Na szczęście udanie zagrał Rakitic na DP i Arda świetnie bronił w środku pola, a Barca zdobyła pierwsza bramkę, co trochę przeciwnika podłamało. No i na dobry mecz z formą trafił Ter Stegen, bo dziś do naprawiania tych błędów był ostatnią instancją kilka razy.
0
Skoro uderzamy tak bardzo literacki ton, to: Będę się jednak upierał, przy mojej skromnej opinii :)
A poważnie. Dobrze, to cała defensywa zagrała w meczu z Realem Sociedad, kiedy naprawdę "zabiła" mecz i sprawiła, że Real tych szans miał naprawdę minimalną ilość, a to jednak drużyna z "czuba" tabeli.
Wczoraj Umtiti bez pomocy Pique zagrał dość nerwowo, nie bardzo umiał się ustawiać (bo nie miał względem kogo), kilka błędów wynikających z tego braku pewności wyczucia pola, oraz faktu, że szybkością próbował naprawić błąd w ustawieniu, a goniąc piłkę trudniej interweniować spokojnie, niż na nią czekając.
Jak ktoś wyżej wspomniał, Mathieu za to, nie dość że, ze względu na brak ogrania, błędy typu "brak czucia piłki", za krótkie wybicia, za lekkie podania, to też momentami kiepsko się ustawiał i dość często mieliśmy obrazek kiedy żaden z obrońców nie chciał podjąć ryzyka wyprowadzenia piłki a pod nasze pole karne cofał się nawet Messi!
Dysfunkcja boków miała dwa źródła - raz, że brak asekuracji środkowych obrońców (albo raczej - jakość tej asekuracji), a dwa, że Roberto był po prostu nie w formie (może kontuzja, może co innego, a i Alba kilka kiksów zaliczył).
Bardzo ładnie wyglądał środek - Rakitic na DP i Arda. D, Suarez w pomocy też nie zagrał źle, choć przy swoich partnerach wyglądał niemrawo, właśnie w obronie.
Pozdrawiam.
1
Tylko oprócz ilości błędów, ważna też "jakość", czyli to, ile stwarzały szans przeciwnikowi, na realne zagrożenie bramki. Myślę, ze to porównanie i tak na korzyść Umtitiego.
Fakt, ze zawodnik wraca po kontuzji, o ile można tym tłumaczyć błędy, to jednak nie wpływa na ocenę indywidualną. Po prostu jak będzie w rytmie, to wzrośnie szansa na lepsze oceny, ale to nie jest tak, że trzeba Mathieu czymś tłumaczyć.
Jeśli ma się podjąć zadania utrzymania w rotacji, to jednak musi być przygotowany na występy po kilka minut co ileś spotkań.
1
Co nie zmienia faktu, że Mathieu zagrał jeszcze gorzej. Kilka kiksów, kilka za krótkich podań... bardzo słabo obrona.
0
To nie jest taka oczywista sytuacja, bo sędzia reaguje na "mowę ciała" trochę i tutaj wystarczyło, by noga Busquetsa zasłoniła miejsce na kostce w które trafił obrońca.
To nie jest taka sytuacja, do gwizdania z automatu żółtej - to nie był wślizg, próba wybicia piłki w względnie statycznej sytuacji. W meczu jest wiele takich akcji, w których gracze się nadeptują siłą rozpędu próbując wybić piłkę. Jeśli atakowany gracz nie jest w biegu, to nawet faulu nie widać za dobrze.
Sam mecz zaś sędziowany bardzo dobrze, co zasługą obu ekip i sędziego. Gracze nie czynili arbitrażu bardzo wymagającym, bo grali w piłkę, nie cwaniakowali, a sędzia dobrze czuł rytm gry, za często jej nie przerywał.
Wiem że było po błędzie w każdą stronę, ale jeśli to miałby być standard La Liga to biorę w ciemno.
Warto też pochwali Eibar, bo pięknie grali w piłkę i tak jak słusznie komentatorzy zauważyli, troszkę jakości brakło w końcówkach akcji, ale naprawdę super się to oglądało. Warto by się też, na miejscu Barcy trochę "poduczyć" wychodzenia spod takiego pressingu, bo w LM trafimy na angielskie drużyny, a te są w stanie taki pressing utrzymać cały mecz, bo to bardziej "wybiegana" liga.
1
Barcy? Chyba że chodzi o kontrakt :)
1
Tak, jestem Soci z 7 letnim stażem. Z zamiarem nosiłem się długo przed, ale te 7 lat temu jakoś miałem okazję i pieniądze :). Załapałem się na 2-3 lata, przed reforma Rosella, która uniemożliwiłaby mi zostanie Soci, jeszcze przez kolejne parę lat.
8
akurat na boisku Pique nigdy niczego zarzucić nie można było. To że odpowiadał na zaczepki poza boiskiem, to jego urok.
Dla mnie dużo gorszy jest drugi typ - na boisku cham, prostak, kłamca, symulant, brutal, a po wyjściu ze stadionu - gładkie słówka i dyplomacja, jakby te wszystkie zagrywki na boisku to nie on.
Gdyby Pique wystartował w wyborach, to solennie obiecuję lecieć na wybory i z pełnym przekonaniem oddam głos.
0
to po trosze prawda, ale cała piłka jest taka. Sędziowanie, przepisy, brak kar zachęcają i premiują oszustów i brutali, a np. brak powrotów do kartki za taktyczne przewinienie dla przeciwnik, kiedy drużyna się utrzyma przy piłce, wręcz zniechęca do gry do końca.
Do i mawia się, że to fizyczny, kontaktowy sport, a po prawdzie to bodaj jedyny, gdzie chłopaki za udawanie dziewczyn są premiowani :)
Wystarczy popatrzeć na NBA - tam byczki 2x2m. jak do siebie startują, to się dzieje, a oberwanie łokciem nie jest ani rzadkie, ani szczególnie "popisowe".
Tam bucha testosteron - sfaulowałeś? To zaraz Ci oddam. A jednak limit przewinień trzyma całość w ryzach. Może kary za symulki i właśnie limit przewinień, trochę by się przysłużyły piłce.
0
Jak ktoś to porówna do symulki Ronaldo z Celtą... :))
Słabe te kartki. Jestem zwolennikiem wybijania z głowy piłkarzom łatwego przewracania się, nawet na podstawie zapisów wideo, w postaci kilku-meczowych kar, ale niech to będą ewidentne sytuacje, bo to mimo że od siebie dodał Neymar, to jednak kontakt był.
Z drugiej strony, jeszcze większy rygor należałoby wprowadzić na umyślne brutalne/niesportowe przewinienia.
0
proste, dać w rewanżu sektory gości na koronie stadionu w narożnikach i jeszcze jakąś śmieszną ilość miejsc i dwa razy rewidować. Pokazać, że klub dba o swoich kibiców.
0
A pisząc o tych karnych, warto wspomnieć że niewiele z nich odgwizdano po symulkach Neymara (mimo opinii nurka), a bardzo wiele nie odgwizdano (przez opinię nurka).
Chciałbym by opinia była równie skuteczna w przypadku gwiazdora Realu, ale niestety do tego nie dojdzie.
Nemar zaś wolałbym, by na swoją opinię przestał "pracować, jak we wczorajszym meczu, bo co z tego że kontakt był, jeśli jest się tak słabym aktorem a próbuje brylować na scenie.
1
"Neymar powinien dostać kartkę za symulowanie" - Neymar dostał żółtą za symulowanie.
"Messi i Suarez za kopnięcia w końcówce. "- akurat Messi to nawet nie wiem czy choćby dotknął swojej "ofiary". To gość tak ewidentnie próbował wymusić żółtą dla Messiego, że powinien tak samo jak Neymar dostać żółtą za symulkę.
Spalony? Pełna zgoda, ale i tak gość tak fatalnie przyjął piłkę, że okazję niemal zaprzepaścił.
Druga sprawa - i Suarez i Neymar byli faktycznie zahaczani przez bramkarza Realu w akcji z żółtą kartką. Ten sam przypadek, co karny na Carvajalu chyba w meczu Sevilla-Real. Tam sędzia karnego odgwizdał bez wahania.
Także ten "protokół" warto by jeszcze uzupełnić o skalę odgwizdywanych fauli - np ten Diagne, który był symulką Veli. Niemal każda interwencja gracza Barcy to protesty i domaganie się faulu gracza Realu, a wiele razy sędzia na te nury dał się nabrać. W drugą stroną, takie rzeczy jak kopnięcie Messiego piłką po gwizdu (w 10 minucie około) przez PO Realu, zupełnie niedostrzeżone. Żaden faul taktyczny Realu nie "nagrodzony" kartką, kiedy Barca utrzymała się przy piłce. Ja, schodząc na takie szczegóły bilans raczej na plus dla nich widzę, choć mecz wbrew obawom nieźle sędziowany i tak.
"Ale 'kolejny raz to, co zawsze' mówione ledwie 3 dni po meczu, w którym Villarreal by ich zjadło i wysrało, gdyby nie arbiter, jest zwyczajnie niepoważne."
To już ważny kontekst. Podobnie jak ten wypowiedzi Williamsa, kiedy uciszał Pique mówiącego o sędziach krzywdzących Barcę, kiedy w dwumeczu sędziowie ewidentnie wypaczyli oba mecze na rzecz Bilbao.
0
może oni wiedzą, że chodzi o bungee :)
0
Orłowski raczej wie te rzeczy "z pamięci", bo raz, że do meczu się przygotowuje, a dwa, że specjalizuje się w Hiszpańskiej kopanej.
Ten drugi to akurat fan angielskiej, więc nie dość, że jakoś Hiszpańska go nie fascynuje i może jakiś ciekawostek do podzielenia się nie mieć, to dwa, po komentarzu widać było, że niezbyt czuje rytm meczu, że podobają mu się inne rzeczy iż widzowi piłki Hiszpańskiej i po trzecie, że nie bardzo przewiduje, co jest groźne, jak grają Hiszpańskie drużyny.
Przecież żaden fan la Liga nie podnieca się 3-4 szybko i składnie wymienionymi podaniami w strefie obrony Barcy, przez jej przeciwnika, bo technicznie kompetentnych graczy, potrafiących to zrobić zawsze, jest w Hiszpańskiej piłce na pęczki, powiedziałbym nawet że większość.