3

Brać Wengera. Dziś wygrał z Mourinho, więc w Anglii jest spełniony i będzie mógł legalnie zrealizować swój sen o chłopcach z La Masi :)

0

+ malaga i parę innych wielbłądów. Cóż. Szanse były mimo to.

0

Ale wtedy Villarreal miał pakę. Czasami jak się popatrzy na te składy drużyn, które w la Liga sprawiały kłopoty Barcy Holendra, czy Pepa, to wielu graczy porobiło naprawdę świetne kariery, a byli wtedy wyceniani na jakieś śmieszne pieniądze.

0

Tylko mogłyby byś ligi I i II np. I zespoły segregowane - mistrzowie 4 największych lig + zwycięzca edycji z zeszłego roku + 5 z najwyższymi rankingami uefa = 1 liga i potem 4 wicemistrzowie i 6 z najwyższymi rankingami spośród 6 lig = 2 liga. Pomysłów jest wiele. A obecna formuła nie oddaje formy zespołów w sezonie LM, lecz raczej w kluczowych momentach. PSG nie zasłużyło by odpaść po 1 słabym meczu, podobnie jak Bayern, mocno skrzywdzony w dwumeczu.

1

Mało kto też zwrócił uwagę, że dzięki tej decyzji, trochę lepiej wygląda nie ściganie Ramosa za to co odwalił z Atletico. Ale cóż, to na pewno nie ma związku...

1

czyli mecz z Boliwią, którego Messiemu nie pozwolono zagrać, zostanie powtórzony? A może po prostu wystawią samego Messiego przeciw rezerwowemu bramkarzowi Boliwii i niech tłucze gole przez 90 minut, a potem zsumujemy wyniki?
Ale tam jest wszystko poronione. Bajzel na resorach.

0

są takie pomysły... z resztą nazwa - LIGA mistrzów. Co prawda miałoby to sens, przy 8-12 zespołach grających w rozgrywkach, bo inaczej każdy klub grałby kosmiczne ilości meczów w sezonie.

1

Tak, ale i w naszym meczu z PSG było sporo sytuacji 50/50 i jedna wyraźnie krzywdząca Paryżan - potencjalny karny Di Marii. Więc i nasze zwycięstwo w LM byłoby nieuczciwe.
Nie jestem autotrolem (jak niektórzy jutuberzy) twierdzącym że powinniśmy oddawać mecze walkowerem , po błędach na naszą korzyść, a błędy na korzyść Realu "się wyrównują" i już. Masz rację, że Real na błędach wjechał do tego etapu, ale trzeba być uczciwym i powiedzieć, że nie wierzę by Real we wczorajszym meczu przegrał, lub choćby zremisował, nawet mimo czerwonej dla Ramosa.
Po prostu Real był zbyt dobry jako drużyna, a miał wczoraj wsparcie gwiazd, które często w lidze były dla niego ciężarem.

0

Oceniając wczorajszy mecz, trzeba powiedzieć o trzech faktach:
Real zagrał rewelacyjnie.
Po drugie, Ronaldo zagrał rewelacyjny mecz. Zupełnie odwrotnie niż w meczach z Bayernem i większości sezonu, wczoraj nawet gdyby nie zdobył goli, byłby jednym z jaśniejszych punktów drużyny. Wyszło mu kilka dryblingów, co nie jest normą, imponował szybkościowo, był zdecydowany. po prostu zagrał świetny mecz, bez względu na to co dopisał po stronie "twardych" statystyk.
Z Bayernem był bardzo słaby, uciekała mu piłka przy przyjęciach, podawał za plecy, był jak Gomes - spóźniony o tempo. Nie zdążał się cofnąć ze spalonego, 2 razy pomogli mu sędziowie uznając gole mimo pomyłek. Wczoraj nie popełniał takich błędów.
Po trzecie - jedyny 100% błąd, wypaczający mecz, to nie odgwizdanie sytuacji z Ramosem. Taki rzeczy ma wyłapywać VAR, więc jest szansa.

2

choć do "gumkowania" obrońców się nie posunęli.
Inna sprawa, że gdyby Ramos dostał należne czerwo w 43 minucie, to mogło być zupełnie inaczej.

0

"No i jak dla mnie to nie ma większej różnicy czy bramkarz obroni za polem karnym"
To nie sytuacja typu "obrona". To raczej przykład myślenia w kontekście wymagań Barcy, tego co bramkarz umie, by moc sobie pozwolić na drybling z rywalem 70 m. przed własną bramką i zostać sfaulowanym... To dało szansę, na rzut wolny, z którego padła zwycięska bramka.

"tak pewnie wielu przyszłych bramkarzy będzie porównywanych do Neuera, " - No cóż, masz rację, ale do Messiego porównują całą resztę, bo to działa w tę stronę. Iago Aspas jst doskonałym strzelcem, ale nie mówi się o kolejnych "Aspasach" w szkółce, tylko o kolejnych "Suarezach, Messich, Ronaldo" Ot, pewna ludzka przypadłość - uleganie wzorom.
Wiem oczywiście o co Ci chodzi, ale wciąż podtrzymuje to "pozostawianie furtki", bo mimo bycia dobrym, momentami bardzo dobrym, bramkarzem, Ter Stegen jest naprawdę wciąż młody - 25 lat skończone kilka dni temu. Ma żelazne nerwy i ta cecha go wyróżnia.

A na koniec prywata - wygrajcie z Realem w finale ;) Dla Buffona.

0

Jest jednak kwestia okoliczności. Niemiec byl sprowadzony z myślą o byciu numerem 1 w Barcy. Takich zakupów nikt nie robi "w perspektywie". I to całe streszczenie.
Jedynką Barcy bywali i Bonano i Rustu, więc raczej samo bycie nie jest wyznacznikiem. Ważne są okoliczności. Dlaczego Cię wybrano, co oferujesz w kontekście potrzeb klubu, a czemu trudno ten zestaw cech znaleźć u innych.
Barca mogła się licytować o Courtois rok czy dwa wcześniej, i choć bramkarzem jest wielkiej klasy, to po prostu brakuje mu jednej cechy - gry w roli wyprowadzającego piłkę. Jednej jedynej, a w selekcji tak ważnej. Na tyle ważnej, by postawiono na słabszego w bramkarskim elementarzu Ter Stegena, który jednak jest zawodnikiem kompetentniejszym finalnie.
Trudno to nazwać wyrabianiem sobie nazwiska, 3 rok po tak dokonanym transferze.
Tak mniej więcej po krotce.

0

"A tak w ogóle to jestem dziewczyną;D" to przynajmniej jedna kwestia jest bezdyskusyjna, co do reszty możemy się spierać ;)

a poważnie. Absolutnie nie neguje klasy Buffona, czy jego wartości w wieku 20-25 czy 30 lat. Po prostu tacy gracze zdarzają się kilka razy w historii - podobnie jak Messi, Maradona, Pele. Trudno uznać kogoś za "klasowego" w takim porównaniu.
Ter Stegen, na pewno do historii nie przeszedł, jeszcze, ale po prostu zostawiam mu furtkę, do bycia "pionierem nowego typu" i stąd mój komentarz na temat "wyrabiania sobie nazwiska, bo choć faktycznie klasy Buffona nie ma, tak pewnie wielu przyszłych bramkarzy będzie porównywanych do neuera, Ter Stegena właśnie. To nowa, niemiecka szkoła bramkarska, która wyrosła z holenderskiej myśli szkoleniowej, która ma wpływ na Bayern i reprezentację naszych zachodnich sąsiadów.
Na pewno Neuer jest wybitniejszy, ale Ter Stegen z gry nogami zrobił wielki atut jak na bramkarza, co pokazała ostatnia akcja meczu z PSG, gdzie wymusił faul dryblingiem, 70 metrów od własnej bramki. Specyficzne okoliczności, ale zastanów się jak wielu bramkarzy zamiast gonić co sił do własnej bramki, zrobiłoby coś takiego? To właśnie elementy, które się będą pojawiać, a które były mniej istotne za czasów Buffona.

0

Albo włąśnie nieuznanej z Malagą, z pierwszego meczu, albo braku karnych np. z Villarreal, ale wciąż przede wszystkim, naszej słabej formy - wystarczyło mądrze dograć końcówkę z Realem na CN i byłyby 2 więcej nasze punkty i 1 mniej Realu.

5

to chyba nie widziałeś co broni Oblak.

0

A teraz opisałeś historię Buffona, nie nawiązując nawet do opinii, z którą ja podważam. Ja nie porównuje nawet obu bramkarzy. Po prostu zwrócił moja uwagę, absurdalny zwrot "Ter Stegen wciąż wyrabia sobie nazwisko". Pomijając klase zawodników, to jednak nie sądzę, by klub pokroju Barcy kupował jakiegoś leszcza, pracującego na rozgłos i z miejsca dawała mu jedynkę w rozgrywkach ligi mistrzów... Raczej mało prawdopodobne.

Druga sprawa. Zawodników pokroju MSN jest na świecie 4-5, a w każdej drużynie rywalizującej o wszystkie najważniejsze trofea, potrzeba 2-3 światowej klasy napastników. To jednak daje pewna "przestrzeń" debiutantom. W przypadku bramkarzy jest inaczej. Ter Stegen, być może nie zagra w reprezentacji pierwszych skrzypiec nigdy - najpierw rywalizować będzie z Neuerem, a potem pewnie z młodym następcą Manuela. I tak jak może być bramkarzem świetnym, wystarczającym dla 99% klubów w tym Barcy, powiedzmy top 10 co jest niebywałym osiągnięciem, to wciąż może nie mieć warunków (wzrost, korzystny okres, konkurenci w zasięgu możliwości itd, itp), by wspiąć się do klasy Buffona czy Neuera.
Tylko czy to oznacza, że wzięto go z łapanki i "wyrabia sobie nazwisko w Barcelonie"? Trochę niezbyt przemyślana teza.
Widzę, że bardzo przekonany jesteś co do klasy Buffona. Trudno się nie zgodzić, że to piłkarz instytucja i szczytowe osiągniecie starej szkoły bramkarskiej. Po prostu na swojej pozycji, jest najlepszy na świecie dłużej, niż niektórzy w ogóle tam będą grać. Co nie zmienia faktu, że gra się zmienia i choć Juve jest dla Buffona świetną drużyną, to ewolucja samej piłki, może sprawić, że bramkarze nie grający jak ostatni obrońca, będą coraz mniej wykorzystywani. Jeszcze 10 lat temu nikt by o tym nie pomyślał, teraz jest coraz więcej sytuacji, że broni się wysoko, a nie w polu karnym.
Po prostu nie zamykam szans Ter Stegenowi na stanie się w swoim typie bramkarza, podobnie znaczącą postacią. Choć pewnie na poziom umiejętności Neuera się nie wepnie, bo jednam Manuel umie wszystko to co Ter Stegen plus ma lepsze warunki, to jednak może być powiedzmy top 5, co m,nie wystarczy.
Po prostu nie wiem jak będzie wyglądała piłka za 3-5-8 lat i nie wiem, co będzie rolą bramkarza...

0

w tym sezonie Messi ma 9 więcej bramek o ile się nie mylę, więc grając 2-3 lata więcej spokojnie pobije parę rekordów strzelając i po te 20-25 goli, co wielkim rezultatem na Messiego nie jest.

0

może nie jest to gracz optimum na cały sezon na pozycję obok Messiego, a;e jest w stanie 20-25 meczów zagrać wspomagając Messiego z przodu. Właśnie zabezpieczając go wzrostem, siłą, przechwytując wybijane Messiemu piłki, oddając strzały z drugiej linii, rozciągając grę na skrzydła.
To optimum dla niego, a nie de facto skrzydłowy, jak wystąpił z Juventusem, kiedy Messi schodził do środka, bo tam brakuje mu dynamiki i dryblingu jeszcze bardziej.
Ja bardzo doceniam Ivana jako opcję taktyczną dającą 2-3 różne charakterystyki środka pola, w zależności od pozycji i zestawienia z kim ma tam zagrać.
Warto też zauważyć, że mimo uniwersalności, gracze najlepiej się czują na "swoich" pozycjach. Rakitić nawet gdy w Barcelonie grał przeciętnie, notował lepsze mecze w Reprezentacji, właśnie dzięki grze na swojej pozycji.

0

to wyrabiając nazwisko, trafił z łapanki do jednego z top 3-4 klubów świata na jedynkę.... nieźle.

4

W Sevilli czy w reprezentacji właśnie jako wyżej grający partner Modrica, grywa. To nie pierwszyzna dla niego i nawet najlepiej wygląda właśnie tam.

2

ja osobiście uważam, ze cały problem jest wydumany. W Maladze grają gracze, którzy są cule i w Barcelonie się wychowali. Na dodatek pełnią ważne funkcje w składzie. Gdyby trener ich nie wystawił, to może mogło by być podejrzane, ale i to jest sprawą trenera.

Ja jedyny problem widzę w zachowaniu właściciela Malagi, bo o ile madridistas się czują obrażeni, kiedy Pique coś o Madrycie napomknie, choć nigdy nie wyzywał, nie poniżał, tak szejkus nazywający naród per "szmaty" itd. to po prostu rzecz podlegająca karze w cywilizowanym społeczeństwie.
Tak jak nikt w europie nie określa go mianem "kozojebca" tak powinno dojść do niego, że element szacunku, nawet w krytyce, to część europejskiej kultury i jeśli jest gościem to powinien się dostosować.

2

Ma też irytujący "kompleks Messiego". Wybitnie też męczy u niego taka gwiazdorska maniera. Niezbyt cenię.
No i komentarz to sztuka, a jednak w Polsce mamy ubogie kadry w tym względzie i nawet przez ich pryzmat oceniając nie jest to komentator wybitny.

19

"Mamy 50 punktów i wiele powodów, aby być szczęśliwi." dokładnie 50 powodów. I jeden poważny do bycia smutnym - 2x w tyłek od Barcy i sezon bez kwalifikacji do pucharów. Brawo on.

4

"Uważam, że są organy kompetentne do oceniania tego typu spraw." - zwłaszcza, że wiadomo, ze nikogo nie ukażą, tak jak za banery obrażające Shakirę ...

2

przez 3 minuty ciągnął wątek, że to przez niesprecyzowanych "niektórych" może być uznane za dziwne, że kobieta zna się na lidze Hiszpańskiej, potem dodawał, że oczywiście on tak nie sądzi, ale niektórzy sądzą.... taka pełzająca insynuacja "baby do garów", tylko marna. Skoro to dla niego normalne, to po co o tym gadać? No po prostu tryskał humorem niczym najlepszy "karol strasburger" :)
A za chwilkę palnął o Messim chyba, "homo sapiens" niezastąpiony... cokolwiek to ma znaczyć :)

3

albo dostał kontuzji zwijając się w symulce. Może wsadził sobie przypadkiem palec w oko? :)

31

A i mimo "żenującego żartu prowadzącego" [o seksistowskim charakterze], na samym początku transmisji studia w Eleven, bardzo gratuluję Pani Magdzie, naszej stronowej "Eoren", udziału w studiu, wiedzy i dobrego występu.
Życzę więcej udanych występów, kompetentniejszych prowadzących studio, i wielu sukcesów.
Gratulacje.

3

jakby tak się machnął Cristiano, to by była "sztuczka techniczna" :)

22

Po meczu Enrique powinien zrobić album ze zdjęciami symulujących graczy Espanyolu, podpisać "to gra dla mężczyzn", i wysłać Quique z dedykacją "polecam lepsze lektury" :)

0

Dla ludzi, twierdzących, że świadomym wyborem jest rozgrywanie piłki przez bramkarza pod presją, chciałbym zwrócić uwagę na poniższe filmiki :




Teraz pytanie konkursowe - znajdź 4 różnice w porównaniu do dzisiejszej gry. :)

Odpowiedzi drogą listowną...
A poważnie -
Warto zwrócić uwagę na 3 rzeczy właśnie -
1. tempo przemieszczania się piłki.
2. tempo przemieszczania się zawodników bez piłki w ataku
3. fakt, że nawet podanie wycofujące, jest kierowane tak, by zawodnik je otrzymujący stał przodem do kierunku ataku i mógł wykonać podanie przyspieszające atak, przenoszące go w "swobodniejszy" sektor boiska.
4. kolejny fakt - zawodnik z piłką, ma co najmniej 2 opcje do rozegrania, a często więcej.

Ostatnia rzecz jako bonus - zobaczcie, że nawet w gąszczu przeciwników, zawodnik nie przyjmuje piłki, tylko od razu odgrywa i nawet jesli atak jest przeprowadzany 3-4 graczy na 8 rywali, to jest płynny, bez momentów w których gracze Barcy najpierw rozpaczliwie muszą opanowywać trudne podanie, by potem odegrać bezpiecznie, bo nie ma czasu się rozejrzeć.
To właśnie jest defensywne posiadanie, w ułamku sekundy zmieniane w atak. Nie ryzykujemy straty, ale czyhamy na otwarcie się stref, w które wbiegną nasi zawodnicy by strzelić gola, a dzięki ruchliwości ataku, jest takich możliwości sporo.
Wiem że na drużyny grające 9 obrońców, trudno było znaleźć momentami sposób, bo nie wychodziły do krycia, ale to sposób idealny na te, grające z nami pressingiem. Jakość ataku mamy taką, że przy dobrym dostarczeniu piłki Suarez, Neymar, Messi poradzą sobie w końcu i z 9 obrońcami w tłumie. Muszą tylko wiedzieć, że ktoś im co parę minut zagra tą dopieszczoną piłkę z pomocy.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: