AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
to tak mało wymierne, jak tylko może być. Gdyby w pierwszym meczu Iniesta otworzył wynik spotkania, to może byśmy byli w innym miejscu. Bardzo wiele determinuje tu wynik na aktualnym etapie meczu/dwumeczu.
Nie chodzi mi o gdybanie, ale to jasne że Realowi łatwiej grało się z kontry, po dość szczęśliwym rykoszecie. Pierwsza bramka też była fartowna. Tymczasem jedyne kilka dobrych okazji do których dopuścili obrońcy Juve, nasi albo zmarnowali, albo obronił Bufon. Reszta to konsekwencja.
0
nie chodzi o klątwę. Chodzi o pewna dozę szczęścia, która musi spotkać zespół rok po roku.
W Barcy Guardioli w dwumeczu z Chelsea, pomyłki w drugim meczu, były głośne, ale nikt nie pamięta o pomyłkach na naszą niekorzyść z pierwszego - bramkowych wręcz i ustawiających dwumecz.
W tym sezonie - 2009, to szczęście się wyrównało, ale rok później przegraliśmy z sędziami. Inter był twardy, ale ilość pomyłek na jego korzyść w dwumeczu, wyznaczenie dwóch Portugalczyków na sędziów... Portugalczyków, którzy popełniali takie wielbłądy. To było zbyt wiele. Kolejny rok, to znów Barca rozjeżdżająca rywali. To był czas, kiedy mogliśmy i powinniśmy mieć 3 LM pod rząd. Nawet ostatni rok Guardioli i przegrana w dwumeczu z Chelsea - katastrofalny pech, bo obraz meczu był jak zwykle - cisnęliśmy jak guma w gaciach.
Suma tych drobnych złych decyzji, drobnych zgrzytów w grze, zmęczenia na kluczowych etapach sezonu. Ale głównie sędziowskie pomyłki, wyeliminowały nas z tej 2 z 3 potencjalnych LM.
Real miał szczęście w tamtym roku - uznana bramka ze spalonego i w tym (choć nie tak decydujące - błędy z Bayernem - spalone, kartka Vidala, brak spalonego Lewego).
To jest ta doza szczęścia, która decyduje, bo poziom drużyn jest tak wysoki, że właśnie ta odrobinka przeważa.
Fakt, że Juve chyba najlepsze mecze w LM zagrał z Barcą, a dziś w tym tempie wytrzymał połowę. Trochę szczęścia przy rykoszetach.
Ot i cała zagadka - nie klątwa, rachunek prawdopodobieństwa, ale by miał zastosowanie, trzeba po prostu grać bardzo dobrze, a Real tak grał jednak. Nawet fakt, że Ronaldo cienki w przeciągu sezonu, nie tylko statystycznie, w końcówce zagrał świetnie.
0
a policz ile bramek padło w regulaminowym czasie. A teraz odejmij te nieprawidłowe. Jasne? Chyba prościej nie da się tego wyjaśnić.
0
No i jeszcze jedno. Wyśmiewacie prostaków z Madrytu, którzy po triumfie, wreszcie mogą w spokoju obrażać Pique czy Barcę. a teraz wielu kibiców Barcy podąża tą samą drogą, tylko z innej strony. Słabe.
Można pisać, że LM w 2016 im się nie należała, bo bramka która zdecydowała o dogrywce, padła ze spalonego. Można przytaczać mocne wątpliwości, co do tegorocznej wygranej z Bayernem, ale odrobinę klasy.
My mamy dwa tryplety, oni obronili LM w obecnej formule. Zobaczymy jak będzie rywalizacja przebiegała dalej, na dziś - mają swój triumf - gratulacje i tyle.
2
W sumie Juve do gola na 2:1 to wyglądało dobrze, lub bardzo dobrze. Dopiero ten gol - dość szczęśliwy, podciął im skrzydła, bo chcieli szybko odrobić, piłki nie wybijać na pałę, i po prostej stracie dostali 3:1.
Chociaż prawda jest też taka, że długimi fragmentami ganiali za piłką, bo Real był płynniejszy w środku. Juve przygotowane było, ale na 90 minut takiej intensywności, to jednak nie.
Na pewno z pozytywów - sensownie sędziowany finał. Znów w pierwszej połowie mógł wylecieć Casemiro (oszczędzone żółtko po wejściu nakładką od tylu), ale to już norma. Głupie zachowanie Cuardado, ale cóż - może brak doświadczenia.
Na pewno o wiele bardziej dyskusyjna jest liga Realu, która skompletowała im dublet i powiedziałbym, że obie ostatnie ligi, zdecydowanie pod wpływem sędziów i organów dyscyplinarnych LFP.
Tu dyskusyjny był dwumecz z Bayernem, ale i tam jednak Real był lepszy z gry (choć wiem, że mimo że Barca z Chelsea też była lepsza w 2009, to pewnie niewielu kibiców Realu to przyzna).
Generalnie w tym roku na pewno Real miał bogactwo na ławce. Teraz trudniejsza część - po mistrzostwach w Rosji, pewnie parę odejść będzie, bo jednak zawodnicy mają ambicje grać, a w Realu skład ma tłok na wielu pozycjach. Zobaczymy. W tym szansa Barcy, bo u nas w środku ewidentne braki i przychodzący zawodnicy muszą wzmocnić co najmniej 2 pozycje w pierwszej 11, jeśli utrzyma się system gry (który według mnie, nie powinien być doktrynalny, zwłaszcza, że Messi jest wraz z wiekiem coraz bardziej kreatywny, chyba że ma kaprys zostania pichichi).
Tak czy siak, gratulacje Realowi i tym rozsądniejszym kibicom, którzy nie szukają tu leczenia kompleksów, ale dyskusji. Ten rok wasz. Sportowo spróbujemy was "napocząć" już w sierpniu w superpucharze.
0
Akurat Bartra to był jeden z zawodników, którym się najbardziej w sezonie Martino chciało. W PK, przed sytuacją z Balem strzelił już na 1:1 a 10 minut przed nią, doznał kontuzji i pokazywał zmianę. Fakt, że mógł Bale'a wykosić, ale może nie ten charakter co Ramos, a po drugie było prawdopodobieństwo, że jak wykosi ostro to dostanie czerwoną.
0
Może przedłużyć kontrakt, podwyższyć klauzulę i wypożyczyć do klubu pokroju Sevilli, może innego z ambicjami na top 6 La Liga.
0
celne, też mam takie podejrzenia
:)
0
Tylko właśnie liczą się DOWODY a nie to co wie pan Zenek z panem Mietkiem. Dlatego to farsa. Podobnie jak ze skarbówką. Messiego chcą posadzić za 4,1 mln z wieku kiedy miał 18 lat, a Ronaldo nie zająknęli się mimo oszustwa na 100 baniek.... i cytując ciebie, "przecież wszyscy wiedzą"!
1
A ja bym był ciekaw, jak by to wyglądało, gdyby Barca zaczęła sondować możliwość zarejestrowania się w rozgrywkach Ligue 1?
La Liga ma sprzedawać wspólne prawa TV. Bez Barcy to co najwyżej za garść gruszek. A sama decyzja też nie była by głupia. We Francuskiej lidze z roku na rok coraz więcej coraz lepszych drużyn, PSG, Monaco, Lyon, Marsylia. Do tego zestawu Barca - nie byłoby to głupie.
Może tam byłoby uczciwiej jeśli chodzi o sędziowanie, o traktowanie, bez przywilejów. Jak wypłynie temat referendum nt. niepodległości Katalonii, to można cisnąć temat.
0
tak na marginesie, to skąd komisja wie do kogo klaskał Neymar? Wrzucił na instagrama i podpisał? Bzdura kompletna.
Tylko jedna z tysiąca rzeczy będących przykładem pleców Realu, już nikogo nie dziwi.
3
"Zidane motywuje swoich piłkarzy, pokazując im ujęcia z filmu pt. „300” - dobrze że nie wpadli na ten pomysł przed meczem z Barcą na CN - jakby zobaczyli Ardę, to trochę by się pogubili kto jest kto :)
0
Ramos się wystrzelał na boisku. Myślę, że będzie musiał przekupić dyrektorkę, zeby to Gimnazjum skończyć. Po wywiadach sądząc, wielkich zadatków na wykształcenie nie ma.
3
Dobrze zwróciłeś uwagę, na fakt że pewnie Messi pita wypełnia wieczorem w m,arcu, co by zdążyć dostać 1200 zł odliczenia na dzieci :) Ludzie to czasem takie naiwne są :) Naprawde podziwiam w pewnym sensie, tych, którzy mają tak mózgi wyprane przez el fujarka, że wierzą w takie rzeczy. Co ciekawsze, w skali 150 mln do 4 też nie widzą nic drożnego :)
5
Ten człowiek strzelił więcej goli w końcówkach spotkań niż Ramos - 124/507 padło w ostatnich 15 minutach meczów!
0
Och, powiedział coś najzwyczajniejszego, szacunek, uchm, och, ach... :) Taka uśredniona reakcja tutaj.
Poważnie - nie wiem jakie są między nimi prywatne stosunki, ale pewnie teraz bliższe temu co powiedział w tym wywiadzie.
Był taki moment, kiedy w Madrycie na niego gwizdano, Ronaldo mowił o braku szczęścia w drużynie Realu, Messi święcił triumfy i bił rekordy, a kibice Realu odczuwali zazdrość i złość. Wtedy na jakiejś gali ZP kiedy mimo napiętej atmosfery czasów Mou, Messi z Ronaldo do siebie podeszli, dłuższą chwilę rozmawiali, śmiali się to Perez się bardzo zaniepokoił, że za 2 lata, Ronaldo może chcieć przejść do Barcy za free. Ponoć wtedy nagle przyspieszył rozmowy o kontrakcie i popuścił finansowe ograniczenia. Także na takich chwilach rozprężenia i normalności Ronaldo korzysta przez przypadek, nie tylko wizerunkowo.
Z drugiej strony, jest mnóstwo relacji byłych kolegów z drużyny Ronaldo, kiedy w czasach Mou również i największej rywalizacji tej dwójki, przy zdecydowanie większych sukcesach Barcy, nie lubił jak o Messim śród grona kolegów mówiono inaczej niż per "karzeł", nie znosił wszelkich wspominek o sukcesach Argentyńczyka i był ogólnie drażliwy na jego punkcie.
Dziś pewnie osiągnął swoje, także jeśli chodzi o nagrody indywidualne, pierwszy strzelił 100 bramek w LM, sięgnął po nagrodę z reprezentacją. To wszystko chyba mu pozwala złapać dystans do całej rywalizacji, bo jednak na indywidualne wyróżnienia jest łasy i lubi myśleć o sobie jako o najlepszym, co nota bene jest podstawowym warunkiem zostania najlepszym.
0
chyba kiepski adres, bo akurat Cule mieszka w Hiszpanii z tego co ja kojarzę, więc to jest JEGO klub i jego WYBÓR.
0
Neymar dyskutuje, ale Ronaldo wręcz słynie z machania łapami, ekspresyjnych protestów. Ramos biega po każdej niekorzystnej decyzji dla siebie do sędziego i go opieprza, włącznie z niecenzuralnymi zwrotami. Różnica w traktowaniu graczy
Realu i Barcy... ale to już rzeczywistość ligi.
Nie wiem czy kiedykolwiek czytałeś biografię Suareza, ale kiedy opowiadał o BPL, to najbardziej podobało mu się sędziowanie. Właśnie fakt, ze sędzia spokojnie potrafił wyjaśnić decyzje. Nawet jeśli się pomylił, nawet jeśli musiał być w swej pomyłce konsekwentny, to przynajmniej spokojnie rozmawiał. Jeśli gracze nie wrzeszczeli, nie obrażali, to spokojnie można było wymienić parę zdań z sędzią.
0
Był drugą opcją na naszego trenera, dlatego wciąż nie pogodził się z myślą, że nie będzie mógł z bliska, codziennie, obserwować treningów wszystkich naszych młodych piłkarzy i piłkarek :)Ot... wielkie rozgoryczenie. Za rok to nam wyciągnie ...
0
"Dla przykładu znani z bezpardonowej gry Sergio Ramos i Diego Godín tylko 12 razy zobaczyli żółtą kartkę w tym sezonie."
To akurat świadczy o słabiźnie sędziów, którzy są tak niepewni swojej pracy, nie mają autorytetu, że jakąkolwiek próbę pytania o sensowność decyzji, traktują jak atak na siebie i karzą ostrzej niż igranie ze zdrowiem rywala.
Taka liga.
0
Ronaldo ma miliard.
2
"Jeśli zostanie wykazane, że Rosell wykorzystał klub, w co nie wierzę, będziemy działać konsekwentnie".
Zastanawiam się jak miałoby to wyglądać. Na razie długa droga do udowodnienia winy Rosellowi, ale Bartomeu ciężko będzie zachować pozór lojalności wobec Rosella, jeśli tak klarownie będzie musiał bronić interesu klubu.
Z drugiej to szansa, odciąć się od skojarzeń Bartomeu=Rosel, bo to przecież, jak pisał Karol, 2 różni ludzie, choć z tego samego środowiska się wywodzący. Wrzucanie ich do jednego wora, to głupota.
0
"Ciekawe. Najlepsze jest to że Ty się uważasz za jedynego słusznego i sprawiedliwego." - Sorry, mylisz mnie z Clintem Eastwoodem. Wielki człowiek, ale gdzież mnie do niego.
"Każdy popełnia błędy ale tu tylko pokazujemy różnice między prasą w Madrycie a w innym mieście." - nie ty nic nie pokazujesz. To jest właśnie sedno mojej niezgody. Żeby coś pokazywać, trzeba użyć argumentów. Jeszcze żadne nie padły poza twierdzeniami.
Gdy sędzia myli się na korzyść Realu prasą w Madrycie ma małą wzmiankę a w Barcelonie grzmi. Widać różnicę?
To teraz skoro jesteś tak pewien tej prawidłowości, przytocz mi powiedzmy po 10 - 15 nagłówków dowodzących, że Madrycka prasa nie umniejsza pomyłek na korzyść Realu a Barcelońska ich nie podkreśla i odwrotnie. Wykaż ten Obiektywizm madryckich dzienników. Ten dziennikarski warsztat, który według ciebie tak góruje nad katalońskim.
Ale jest coś takiego jak "klasa" i "konsekwencja" - konsekwencja JEST. nawet za kłamstwa na temat domniemanego ucinania rękawów w reprezentacji przez Pique, AS nie potrafił przeprosić tylko się usprawiedliwiał. Za wszystkie przekręty, obnażane przez innych, nawet nie było mu wstyd. Konsekwencja? Owszem, ale gdzie tu klasa? Chyba nie rozumiesz przymiotnika.
Poza tym FAKTY. Katalońska prasa, jest REGIONALNA. Ukazuje się na terenie KATALONII. Czy dziennik Jeleniogórski musi poświęcać okładkę zwycięzcy Ligi Mistrzów? Bez Jaj. AS i Marca ukazują się ogólnokrajowo. wot i cała tajemnica.
"Nie lubię hipokryzji dlatego nie będę więcej odpisywał na twoje posty. Nie uważam by obrażanie ludzi w internecie było normalne. Więc nie zniżę się do tego poziomu."
A to się samozaorałeś. Najpierw obowiązkowa "hipokryzja" (gdzie, jak, po co? Gdzie ty ją człowieku widzisz?) a potem groźba "mógłbym cię obrazić, ale się nie zniżę do tego poziomu".
Człowieku. by mnie obrazić, musiałbyś być kimś, na czyjej opinii mi zależy. Na razie jesteś tylko "gościem z internetu". Może kiedyś się spotkamy i okaże się, że jesteś miłym gościem z miętą do madryckiej prasy, ale na razie tylko tyle.
I do dyskusji nigdy nikogo nie zmuszam.
Pozdrawiam.
0
"Nie czaję Cię gościu ;D" widzisz. Bywa. Są rzeczy, które wykraczają poza twoje pojmowanie. Przyjmij na klatę, naucz się z tym żyć. Nie wiem jak Ci pomóc. Umówić cię na sesję do terapeuty?
"jak widać spora liczba użytkowników podziela jego zdanie" Wiesz, do Kopernika większość ludzi podzielała zdanie, że słońce się kręci wokół ziemi a ta jest centrum wszechświata. Czasem dobrze być nonkonformistą.
"ale jak przeczytałeś że ktoś pochwalił coś madryckiego to Twoim obowiązkiem jest to negować." - jesli zadał byś sobie trud, zęby poczytać moje komentarze, to zauważyłbyś że i Madryckie przychodzi mi pochwalić, choć nie tak chętnie jak niektórzy tutaj uważają że trzeba. Wyszedłeś z założenia, że mnie nie czaisz io tyle. I o czym tu dyskutować.
Tu po prostu mam swoje zdanie, które jest jasne. Niczym się wszystkie te sportowe gazety nie różnią - wszystkie prezentują poziom prasy brukowej. Tyle.
Jeden normalny nagłówek nie czyni z brukowca, przykładu prasowego profesjonalizmu, bo na opinię pracuje się latami.
Jeśli ktoś jest popularny, bo na podstawie jednej gładkiej wypowiedzi Ramosa, napisze "Szacunek", a na podstawie jednego normalnego tytułu w prasie Madryckiej, o zasięgu Hiszpańskim, od razu pisze "nie to co Katalońskie brukowce", to raczej znak czasu, w którym dla popularności wystarcza wygłoszenie banału, a nie problemu który ja mam.
Nie wiem, nie znam cię. Zaczynasz od "gościu" więc pewnie mało cię interesuje odpowiedź, ale jeśli masz refleksje głębsza niż wskazuje twoja reakcja, to po prostu uznasz że można mieć inne zdanie niż fazio i 72 osoby które go "polecają" bo wygłosił gładki komunał długi na 3 zdania.
0
Ja wciąż uważam, że Gomes do środka Barcy to nie będzie world class zawodnik. Po pierwsze - nie te warunki. Tu trzeba ludzi zwrotnych, szybkich na nogach - oni muszą być zwinni, mieć ogląd tego co się dzieje wokół. Potrafić ściągnąć na siebie dwóch rywali i oddać piłkę do przodu - ideałem był dla mnie Bernardo Silva, ale kupił go MC za 45 mln.
Gomes ma kilka atutów, ale nie jest ani dobry w powietrzu, ani szczególnie szybki mimo wzrostu, ani nie ma przyspieszenia, ani zwrotności. Kiedy się rozpędzi, to jest w stanie przebiec z piłką kilkadziesiąt metrów, ale kiedy ma mało czasu, między otrzymaniem piłki, a swoją decyzją a jeszcze musi przyjąć trudną piłkę, to wybiera najprostsze rozwiązania i często się myli. Wykazał się ambicją - szacun, ale jednak w środku musi być w Barcelonie motor napędowy, bo gramy 6 i 8 i bez typowej 10, więc środkowi pomocnicy muszą robić mnóstwo kilometrów, być pod grą jako opcje rozegrania piłki i na tyle dobrze ją rozgrywać przy pressingu rywala, by akcje przyspieszać.
1
Ja oceniłbym wyżej Iniestę. Za taką sportową złość, ambicję, której nie widziałem u niego chyba nigdy. Wnerwiony brutalna grą rywali i brakiem reakcji sędziego, po prostu postanowił sam zagrać twardo, jak nie on.
Świetnie przyklejał się w defensywie do rywali, odbierał piłkę, tworzył presję, wracał za akcjami. W takiej formie poradziłby sobie i z Juventusem. Szkoda że go nie podkurzyli :)
0
Widzę, ze madryckość to stan umysłu... Madryckie media As i Marca i "klasa" w jednym zdaniu.... człowieku, na jakim świecie ty żyjesz.
Jest w psychologii coś takiego jak syndrom wyparcia, ale jego kliniczna odmiana - w której broni się prasy brukowej, wypierając z oceny jej tandetność, kłamliwość, prostactwo, to już przypadek szczególny. Możesz się zgłosić do badań.
To jasne że wszystkie Sport, MD, As i Marca to po prostu szmatławce na poziomie naszego Faktu, tyle że o sporcie. Są rzeczy które drukują zgodnie z faktami, ale każdy komentarz, to wyraz małej wojenki.
0
Tymczasem jak się pomyli na korzyść Barcy, to obie okładki zarezerwowane, mimo że 8 razy wcześniej okradli ją na punkty... W jakim świecie żyjecie. Kibicowanie Realowi oznacza dla was kibicowanie nawet Madryckim dziennikom bez względu na fakty? Straszne.
2
głos w obronie "klasy" Madryckich brukowców. A myślałem że nic mnie już nie zdziwi. Gumkowanie zawodników rywali Barcy, odsuwanie Pepe na video, itd itp... tak.. klasa.
10
I wszystko pięknie, tylko mam taką refleksje. Ile jeszcze meczów Barcy, sędziowie zamienią na grę w kości. Ile jeszcze meczów, będą się opierać przed wyrzucaniem bandytów choćby i w 10 minucie, jak trzeba.
W końcu skończy się to złamaniem kariery któremuś z naszych graczy, choć pewnie i to nie otrzeźwi tych miernot....