2

Trochę nie bardzo mamy miejsca na "drwala do pomocy". To raz.
Dwa - nie wiem czy zauważyłeś, że akurat panuje chora zasada równości. Sędziowie nie potrafią zawodnikom policzyć fauli, w tym tych ostrzejszych, więc liczą je mniej więcej drużynom.
Skutek jest taki, że taka Malaga/Espanyol czy inny zespół popełnia 15 mocnych, zdecydowanych fauli, więc sędzia dla "równowagi" odgwizduje choć zbliżoną ilość graczom Barcy. nie ważne czy były choćby najlżejsze. Te mocniejsze, na ich tle, są "nagradzane" jeszcze skrupulatniej.
A na koniec, większość Hiszpańskich sędziów, ma jakiś "próg" żółtych kartek. Różnią ich metody obdzielenia nimi drużyn (część woli obdzielić nimi na początku, by ustawić mecz, inni wręcz przeciwnie - w pierwszej połowie nie dają ich niemal wcale). Tym niemniej, w 90% przypadków, sędziowie nie panując nad sytuacją, starają się przyznać podobne ilości kartek dla każdej drużyny.
Wyobraź sobie jakby to wyglądało, gdyby dać tym niedojdom jeszcze pretekst do wyrzucania graczy Barcy.
My musimy grać elegancko, jedyne co można zmienić, to bardziej faulować taktycznie, przerywając kontry w zarodku - ale to musi być wybiegana pomoc.

Ja uważam, że zmienić to można postępując dwuetapowo:. Nie padać, dać opór takim sytuacjom w meczu, przez sportową odpowiedź, w miarę możliwości. Pokazać, że nasi graja do końca, podnoszą się, nie udają.
Za to po meczu, gadać, nagłaśniać, puszczać tweety, wrzucać do przyjaznych mediów statystyki fauli - ogólnie dać spójna kampanię wizerunkową.

Barca dała sobie przypiąć łatkę "aktorów" i "płaczków" dużo wcześniej. Za Mou. I teraz ta łatka memlana na wszystkie strony, jest wygrzebywana przy wszystkich okazjach. Nic z nią nie zrobimy powstrzymując się od mówienia.
Zauważyłeś, że Dybala kładł się w każdej sytuacji, kiedy groziła mu strata? Że chłop jak dąb Mandżukić, biegał z Messim pod pachą, a sam kładł się w każdym starciu. Tymczasem już po losowaniu kibice Juve, zastanawiali się, jak bardzo będą się kładli Suarez i Neymar?
To u nas grają Iniesta, Messi, Pique. Więc trzech zawodników, którzy nie symulują niemal nigdy. Reszta gra po prostu przeciętnie. Zdarza się Albie, Suarezowi i Neymarowi, ale zdecydowanie rzadziej niż Ronaldo, tak chwalonemu za występ z Bayernem, który sędziego próbował nabrać 4-5 razy w piersze pół godziny meczu.
Chodzi o to, że ta łatka już jest i teraz zachowując spójną linię, ośmieszając ją, walcząc można próbować ją zmienić.

Niestety, ta "polityka ciszy", to wyraz naiwności. Relikt czasów, w których uczynki mówiły same za siebie. Dziś niestety rządzą social media i memy. Trzeba być aktywnym, żeby nie zginąć.

0

w sumie Vidal, ale jego przypadek, poza "młody" wręcz książkowo pasuje do teorii.
Ja jestem Zdania że ruchy transferowe są potrzebne, bez dwóch zdań, ale nie nerwowe, tylko z pomyślunkiem. Vidal naprawdę stanowił świetną równowagę na drugim skrzydle dla Neymara.
Ma inne atuty, raczej dośrodkowuje niż schodzi na strzał, ale dzięki temu zapewnia inne opcje, rozszerza grę. Messi ustawiony na klasycznej 10, z dwoma ogarniętymi pomocnikami typu Thiago/Isco i Bussim na DMie to byłaby moc. (oczywiście personalia, raczej jako przykłady).
Tylko wtedy trzeba by zakupić 2 doskonałych ŚP (Bernardo Silva? nie wiem na ile to realistyczne) i jeszcze klasowego, wysokiego, szybkiego PO w typie Abidala, by mógł zagrać w zestawieniu z 3 lub 4 obrońców, nawet ze zmianą w trakcie meczu.
Generalnie ten Paco, Roberto, Rafinha, Turan to nie są źli piłkarze i jeśli grają w funkcjonującym jako całość zespole, znajdą miejsce, bo każdy z nich ma swoje atuty.
Sytuacja nie jest tragiczna, ale trzeba pomysłów i środka pola.
Najmniej przekonuje mnie Gomes i Mathieu, ale to nic nowego. Drugi u schyłku kariery w Barcelonie, ale pierwszego odsprzedać z względnie małą stratą będzie trudno.

0

bardzo źle. Każdy z rezerwowych jest w formie lepszej niż Bale.

0

Nie, szczęście to nie rzecz gry. To jak sama nazwa wskazuje, czynnik na jaki wpływu nie masz. Barcy w tym sezonie go wybitnie brakuje i do sędziów i do wielu detali, tak samo jak formy.

Ja nie stawiam znaku = między "szczęśliwy" i "niezasłużony". Jeśli piszę o miejscu w jakim jest Real, to pisze że szczęście sprzyjało im cały sezon, ale nie szafuję opinią, że nie powinni być tu gdzie są.
Tu inny komunał jest trochę bliższy prawdy - temu szczęściu trzeba było pomóc i Real to robi.
Gra przeciętnie lub słabo, rozegrał 2-3 naprawdę wybitne i kilka niezłych mecze, wśród tych 40 wiele było bardzo kiepskich, nie oddających rezultatu, ale walczą. U nas tej walki po kilometrach choćby oceniając brak.

A podsumowując wywód - gdybym miał wybór, to chciałbym by na takie szczęście mogło liczyć Atletico lub Sevilla, by trochę złamać ten dupol, bo w wykonaniu pierwszych 2 zespołów sezon naprawdę przeciętny.

1

Akurat im bardziej wszyscy ostatnio mówią "a Neymar to się nie kładzie" tym bardziej on się nie kładzie.
Jest najczęściej kopany w europie, wielu przewinień się nie odgwizduje, a mimo to naprawdę chłopak dużo mocniej walczy. Najłatwiej go wywrócić atakując nogi, kiedy biegnie, ale to już rzecz fizyki.
Dybala jest sporo mocniej zbudowany, a fikał koziołki.

0

Wystarczyło nie wygrać 2 i sytuacja byłaby inna. Szczęście sprzyja lepszym, to taki komunał. A jak lepsza drużyna przegrywa, strzelając celnie 15 razy na bramkę, jedną zdobytą zabiera sędzia, nie odgwizduje karnego jeszcze i pada remis, to dalej sprzyja lepszym ?

0

Nie łapiesz ironii? Chodzi o BOGA, tego BOGA. Chodzi mi o to, że jest chyba kibicem Realu, bo mają tyle szczęścia i grający beznadziejny mecz Ronaldo strzela 2 gole....

1

Nie ma dyskusji, faul taktyczny - z resztą oba. Nie trafił wślizgiem, zatrzymał kontrę. To że Ronaldo mógłby się utrzymać na nogach, nie ma znaczenia bo nie miał obowiązku "robić dobrze" Martinezowi.

0

Thiago coś pograł, Robben nie było tak tragicznie. Choć bronią też beznadziejnie.

3

Jeśli istnieje Bóg footballu to na pewno nie Messi, ale starszy facet z brodą, w todze "Ronaldo".

Gościu notuje 4 dobre kontakty z piłką do 80 minuty, w tym 2 kiedy już przeciwnik gra w 10, a strzela 2 gole. Niepojęte.

Zidane też może grać w totka w Sobotę i Środę i dalej będzie trafiał szóstki, bo fura szczęścia - kontuzja Lewego ustawia mu mecz, bo gra beznadziejny Mueller, a jeszcze durnie faulujący Martinez załatwia 30 minut gry w przewadze.

Gdyby fartem Francuza obdzielić Miss World, to już dawno mielibyśmy pokój na świecie.

1

ja też, a to tylko jeden z jednego meczu. Jak się pomyśli o przekroju kilku meczów, sezonu, trzech... a potem natknie na tekst w pół relację z meczu Barcy, w pół paszkwil na niedojrzałość Neymara, napisany przez któregoś z grona współpracowników redakcji to człowiek naprawdę nie może pojąć tej ograniczonej, jednostronnej perspektywy.
Jakim cudem udało się madryckim brukowcom wepchnąć narrację na takie tory? A to Neymar prowokuje, a to złośliwy, a to zły, a kibice Barcy to łykają. Pewnie, że chłopak porywczy, ale jest po prostu ludzki.
Jak się pomyśli co odstawia zdobywca złotej piłki (kopanie rywali - recydywa), a co uchodzi mu bez słowa krytyki... niepojęte.

0

Ze wszystkim się zgadzam oprócz "Wynik nie jest sprawiedliwy bo spalonego Khediry nie było :)" - nie było, ale tam już był gwizdek i obrońcy i bramkarz Barcy odpuścili.
Zastanawiam się, jakby to rozwiązać, przy powtórkach wideo? Grać do końca i najwyżej gola nie uznać?

Mnie jedynie wkurzał Mandżukić to to tup Aduriza czy Diego Costy - wredny skurczybyk, co kopnie bez piłki, celowo uderzy łokciem, odepchnie, a sam się składa jak origami. Nie znoszę typa.

P.S.
Gratulacje zwycięstwa - czystego, bez przypadku, taktycznego, fizycznego... po prostu sportowego.

0

Tylko akurat Dybala, oprócz 2 goli, to mnie irytował ciągłym padaniem przy najmniejszym kontakcie. Gdyby gracze Barcy tak grali to pewnie pół europy by teraz trąbiło o "symulantach".
No i przy obu golach Dybala miał miejsca jak na lotnisku, a Messi kryty jak w Tokijskim metrze w godzinach szczytu.


To, że Messi miał tyle udanych dryblingów w tych warunkach, świadczy ile jeszcze ma Dybala do nauki.

0

Nie chcę nic mówić, ale sugerujesz się grafikami. Wczoraj właśnie Barca wyszła 3-4-3 z Pique, Umtitim, Mathieu jako obrońcami i Masche jako DP.
Problem w tym, że zamiast ruchliwego Rafinhi na "10", zagrał Messi, a na wysuniętym pomocniku Rakitic (choć później się zmieniali), to jednak ani jeden, ani drugi nie jest typem "ciągle pod grą".
Messi szarpał, a Rakitic... zniknął. Z resztą i tak nie bardzo wiedział co ma grać na tym prawym skrzydle.

W drugiej połowie wszedł Gomes do pomocy, Umtiti zszedł na lewą, Pique z Masche na środek, a Roberto wrócił na prawą obronę. Wtedy trochę lepiej wyglądało to w obronie, ale dalej brakło ruchu z przodu bez pomocnika pokazującego się do gry, rozciągającego na skrzydle. Nieźle zagrał Roberto, ale właśnie bardziej biegał jak klasyczny Barceloński PO, a nie jak element 3-4-3.

3

Ale Ter Stegen słowa dotrzymał - 4 nie wpuścił :) - do pozytywów się nadaje ?

0

A tak Neymar sprawił, ze Stoiczkow sam się zaorał - to jest dopiero timing :)

2

"Ponownie uwierzyć w cud" ?, Nie, raczej "ponownie nadstawić rzyć" :P

Swoją drogą mecz ma dwa ciekawe akcenty - naszych "orłów" z góry przesądzających, jak to Barca "rozjedzie" Juve (no właśnie rozjechała). I drugi - grupę (dużą, aktywną na różnych stronach), kibiców Juve, już przed meczem wątpiącym w sędziów, zgadujących jak bardzo gracze Barcy się będą "kłaść". W tym przypadku - jedyny który dostał kartkę za symulkę to Khedira, a najczęściej kładli się Dybala i Mandżukic (chłop w typie Aduriza - komuś przykopie, sam się położy).
Piłka to bardzo ironiczny sport.

0

Przy czym kiedy jeszcze masz formę, jesteś w gazie, nie wyjdzie Ci 1, 2, 3 sytuacja ale wyjdzie 4,5 to nie ma presji. Kiedy po prostu nie idzie, i nawet sikasz pod wiatr,to czyjeś plucie w twarz jest najmniej potrzebne.

P.S.
Dziś Juve grało mocno, zdecydowanie, ale poza debilem Mandżukiczem - czysto. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Można przegrać, ale niech warunki będą równe. Alves zagrał jak w Hiszpańskiej i dostał kartkę i później musiał trochę odpuścić.

0

"Co ma wspólnego kretyńskie zachowanie Neymara do tego co z nim rywale robili?"
To choć się umówimy Live, ze 2 razy Cię opluje, raz przykopie i raz szturchnę w twarz łokciem. A ty tylko grzecznie wstawaj.
Naprawdę nie rozumiesz związku? Nie rozumiesz że ludzie mają układ nerwowy o określonej wytrzymałości Może poczekamy aż zostaniesz nauczycielem w gimnazjum, a nie uczniem - ciekawe jak to Tobie będą zakładali śmietnik na głowę, czy nie będziesz miał ochoty kogoś rąbnąć.

0

nie wiem czy zauważyłeś coś poza obrazkiem ze składem, bo de facto to gramy 3-4-3 i to defensywnie ustawione, bo z Masche na DMie.
Dopiero jak bronimy statyczną akcję, to Roberto gra jako PO w 4 obrońców.
To nie wina ustawienia, ale wykonawców.

Na pewno Gomes nie pomoże, ale co tam,.

1

Juve gra swoje, a Barca gra jak zwykle w tym sezonie. Myślałem, że będzie jakaś mobilizacja, wykrzesanie ostatnich sił.. niestety.
Iniesta bardzo chce, jest wszędzie, biega, ale po prostu nie może, jest nie w formie. Messi - ciągnie wózek, ale sam sobie nie poda. Ale co robi reszta? Chowa się za graczy Juve, nie biega, nie szuka pozycji.
Sorry chłopaki, ale to nie działa nawet na Malagę.

9

https://x.com/kantinu/status/851693005979439106
Nie będę usprawiedliwiać neymara, ale wszystkim "
Palladynom" w lśniących zbrojach moralności, przyznam samokrytycznie, że też by mnie strzelało, jakby tak wyglądał każdy mecz, każde sędziowanie, każde gwizdanie fauli....

A komisja za darmo dostała okazję, żeby dopiep... pyskatym z Barcy, choć pewnie jakby nie znalazła, to by sobie wymyśliła. Ot potrzeba chwili.

19

https://x.com/kantinu/status/851693005979439106
a teraz zobacz - oprócz wiązania buta, Neymar sfaulował raz. Zobacz co z nim robili rywale. A to tylko wycinek jednego meczu.
Może spojrzyj na sytuację z szerszej perspektywy niż narzucona przez Madryckie brukowce narracja "prowokacja/pajacowanie".

0

Nie zgadzam się, to klarowne o co chodzi w wypowiedzi. Komentuję pomysł wystawiania Gomesa na DMe i to, że nie przytaczam całych cytatów, to raczej kwestia niechęci do powtarzania tego, co można sobie przeczytać samemu post wyżej. Chodzi tylko o wskazanie części do której się odnoszę.

"A w dalszej części to już żadna dyskusja tylko rzucanie swoimi opiniami " - o ile się orientuję, dyskusja na tym polega...

"bez poparcia żadnym argumentem." - no cóż, obalam główną tezę czyjegoś posta, oraz wskazuje niespójną argumentację.
Co do drugiego, to zdanie, że :
"wstawiamy kogoś na konkretnej pozycji, ale nawet nie wymagamy od niego, by zbliżał się do tego, co daje gracz pierwszego wyboru", jest bzdurą, bo szeroki skład to gracze rywalizujący poziomem o jakąś pozycję, a choćby nawiązujący jakością do tego co daje gracz pierwszej 11. To podstawa.Nie można strzelać sobie w stopę wystawiając kiepskiego piłkarza i karząc by 10 pozostałych robiło za niego robotę.
Co do argumentów - mam jeden naczelny. Jakość Gomesa w przekroju sezonu, sposób w jaki wydaje się zagubiony na boisku, brak orientacji w sytuacji. To są cechy, których się nie da "nauczyć". Jeśli ich nie masz, to nie jesteś graczem na miarę Barcy.

1

chłopak chyba widział montaże Madryckich mediów, bo bardzo szybko p zdarzeniu, chyba nawet jeszcze w trakcie meczu, pokazało się wideo, na którym zawodnicy byli rozsunięci o jakieś 30 cm photoshopem, czy jakimś programem do obróbki wideo raczej.
Tam faktycznie wyglądało przekomicznie, a montaż był dobry. Wskazówką było, że było dziwne przejście, na kilku klatkach, tam gdzie w realu był kontakt.
Długo to wideo funkcjonowało.

6

Tylko to jest sport profesjonalny. Chłopaka kupili za 45 już, a być może 70 mln!!!, a w zasadzie do tej pory, to tylko zabiera potencjalne minuty Suarezowi, Rafinhi, Turanowi, nie wspominając o chłopakach z Barcy B.

Kibicowanie tak, ale krytyka, konstruktywna i zasłużona, też jest prawem kibica.
Zwłaszcza, ze jestem zdania, że gość kupiony za taką kasę, nie jest od "przełamywania się/odpalania" przez 10 miesięcy, by wyszły mu 3 dobre zagrania pod rząd, ale by stanowić o sile drużyny.

1

"Natomiast na DMie zagrał całkiem przyzwoicie"
- wybacz, ale przytocz mecz w którym on sobie poradził co najmniej przyzwoicie (wiem, że był jeden, ale ciekawe czy prosto go odnaleźć w pamięci, co już swoje znaczy).

Po drugie - sam obalasz swoją teorię.
" Cała filozofia jego gry polegałaby na regulowaniu tempa akcji krótkim rozegraniem i stanowienia "łącznika" między linią defensywy i ofensywy (odbiór, obrót, podanie). Im mniej skomplikowane zadania otrzyma tym lepiej sobie poradzi. "
A dalej piszesz - "Oczywiście pozycja Busiego jest mega skomplikowana taktycznie". Otóż chciałbym zauważyć, że piszesz o wystawieniu Gomesa na DMie, gdzie gra Busquets. Oczywiście, że ta pozycja w Barcelonie JEST skomplikowana, bo nie daje jej rady nawet Busquets bez formy, i nagle nie stanie się prosta dla Gomesa.

A to już absurd : " Lucho powinien dostosować taktykę pod jego możliwości." Tzn, nie dość że się uparł wystawiać regularnie gracza nie mogącego zagrać 3 meczów na poziomie Barcy w sezonie, to jeszcze ma modyfikować taktykę drużyny, by zagrała "pod niego"? Przepis na 0-5 i wyżej?

"Tym bardziej, że Masche daje większą pewność zabezpieczając tyły." - tzn gdzie - na ŚO, skoro Gomesa widzisz na DMie?

"Ja nadal wierze, że Portugalczyk sie przebudzi." - nie ma szans. Facet nie jest wstanie podejmować decyzji w tempie gry Barcy. Jest jak "czasowstrzymywacz" w naszej grze. Wolę dowolnego pomocnika Barcy B, których wybrano kiedyś z tabuna chłopaków, właśnie ze względu na atrybuty pasujące do stylu Barcy. Nawet ten Gumbau w Barcie B nie gra tak źle, choć w pierwszym zespole nie błyszczał.

0

no nie, jednak jeśli defensywnie grającej drużynie, pozwalasz grać tak, że wielu fauli nie odgwizdując, jeden jej zawodnik zbiera 8 odgwizdanych fauli bez napotnienia, inny 7 z jedną żółtą kartką, a co najmniej 2 powinno wylecieć jeszcze przed Neymarem za 2 żółte, to jest to ewidentne faworyzowanie stylu gry jednej drużyny.
Barca ewidentnie zawiodła, tu nie ma dyskusji, ale grając w jakimkolwiek sporcie przeciw przeciwnikom i nierównym kryteriom, czujesz frustrację i rozgrzeszam nawet część win.
Nie mówię absolutnie, że sędzia bezpośrednio wypaczył wynik, bo w takich błędach było 1:1, ale wszystkie sporne sytuacje gwizdał na korzyść jednej drużyny, a drugą sądził bardzo restrykcyjnie, chcąc pokazać kto tu rządzi - oznaka słabości sędziowskiej.

0

A już wspomnienie, że nie przeprasza kibiców, to już jawny "strzał w pysk" właśnie wypowiadającego się Mazi, który tak go ponoć u nas wspierał.

1

więcej nawet. Wiedząc że trener nie będzie na niego liczył, darował mu kontrakt, a wedle umowy gdyby Sandro chciał odejść za darmo, jak odszedł, powinien zapłacić do kasy klubu 35 mln (dokładnej kwoty nie pamiętam, ale ten rząd).

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: