AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
A ten kasę dostał na to od bezdomnego z Warszawy? Została mu po dwóch Maybachach dla rydzyka?
1
Tylko tam już udowodniono korupcję przy organizacji mundialu w Katarze. Zatrzymano opłaconych, ale ni nie zrobiono płacącym. Nie trzeba nic z teorii spiskowych. Po prostu poczytać kronikę aresztowań i zarzutów prokuratorskich władz organizacji piłkarskich.
No i racjonalnie - czy jeśli naglę dostaję dwa Maybachy od bezdomnego, to urząd skarbowy ma mi uwierzyć na słowo, czy raczej sprawdzić, wnioskując, że skoro ja je użytkuje, to powinienem móc wykazać skąd na nie wziąłem pieniądze....
W tym przypadku US - Fifa, od razu uznała że wszystko jest ok. Trochę podejrzane, znając surowość egzekucji i "prawość" postępowania, za zwykłe dawanie szans zawodnikom w szkółce!
(oczywiście niektórzy się wywinęli, ale to już osobny temat).
23
Oni nie mieli wsparcia publiczności. Wsparcie to oni słyszeli 15 minut. Reszta to były wyzwiska, "puty" i wjazdy na rodzinę i personalnie. Dzicz.
Wsparcie to pokazali kibice Betisu - ich drużyna w sumie grała ładnie, odważnie i 60 minut skutecznie. Mimo że przeżyli rozczarowanie, to potrafili i docenić klasę rywala i do 90 minuty dziękować swoim, mimo wyniku.
1
Tak jak piszesz - nawet jak zagrają te podstawy, to przy grze piłką, co chwila jest w sytuacji, kiedy musi w sekundę zdecydować co z nią zrobić i się po prostu myli, lub gra "aby nie stracić". O ile techniki, szybkości z piłką, trochę się podciągnie przy Barcelońskich "rondos" tak niestety szybszego myślenia może miec problem się nauczyć.
Nie zmienia to faktu, że już drugi trener coś w nim jednak widzi i ceni te podstawowe, dobrze wykonywane elementy.
Wczoraj najbardziej podobały mi się momenty, kiedy chyba po raz pierwszy wykorzystał warunki fizyczne w obronie i ataku i tak śmielej zagrał. Od razu było lepiej.
0
No chyba że "A Valverde to ile ma ZP, żeby oceniać"? :)
3
Ma tez kilka atutów - niezły przegląd pola, a kiedy gra głebiej, to jeszcze większość tego pola ma na widoku, więc całkiem nieźle te ataki z głębi mu wychodzą. Barcelońską "10" nigdy nie będzie :)
0
To jest też powód rzadszych wycieczek ofensywnych Samedo - po prostu dzielą się czasem spędzanym w ataku. O ile Alba doskonale czyta grę, tak Rakitić i Samedo jeszcze się uczą, więc taka komplementarność nie powoduje dziur w defensywie zazwyczaj (choć w meczu z Valencią, się nie popisali). Dodatkowo obaj dobrze bronią.
A Roberto w pomocy to jest moc...
2
Kocyk Realu jest bardzo krótki w tym momencie. Stopy leżą już w zamrażarce :)
1
A Gomes, nawet jak gra dobrze, długimi fragmentami wręcz bardzo dobrze, czasem go wręcz szkoda, bo sędziowie nie traktują go sprawiedliwie, ale wychodzi jak zwykle - przychodzi kilka kluczowych momentów, decyzji, fragmentów które muszą się skończyć dobrym rozwiązaniem... a on zawodzi.
Nigdy chyba chłopak nie dorówna do poziomu, choćby wykonywał 1000 zaleceń taktycznych.
0
Są graczy Juvenilu, którzy wyraźnie się wyróżniają. Można im dać szansę, zwłaszcza, że jeśli występują z sukcesem w UEFA youth ligue, a później mają kłopot z załapaniem się do Barcy B, przez presję na wyniki, to są historię jak z Jordi Mboulą.
1
Nie jestem wielkim fanem statystyk "tłumaczących" cały mecz, ale są pewne pola, które stwarzają pole do dyskusji.
na wykresie :
https://ibb.co/bFLzmw
G90 - gole na 90 minut
xG90 - expectedGoals - skomplikowany wskaźnik wyjaśniający na ile goli miał szanse zawodnik - więcej [Zobacz link:
Sh90 - strzały na 90 minut
A90 - asysty na 90 minut
xA90 - spodziewane asysty na 90 minut (podobna metodologia - dobra miara podań, które ewentualnie koledzy zepsuli, bo nosiły znamiona gola)
KP90 - podania prowadzące do sytuacji na 90 minut
xGChain90 - łańcuch, czyli wskaźnik sytuacji na gola, które miała drużyna, po akcjach, w które był zaangażowany zawodnik. Dobry wskaźnik, czy nie traci piłki.
xGBuildup90 - to samo co wyżej, ale odliczając strzały i asysty, więc raczej wskaźnik płynności i udziału w akcjach drużyny.
...a teraz wato wiedzieć, że porównuję z Iniestą, wskaźnik dla 2tego i ostatniego sezonu.
Rafa ma 25 lat, więc raczej będzie lepszy.niż gorszy.
Wciąż uważasz, że nie jest nawet w stanie zastępować gracza pierwszego składu w rotacji?
14
Odpisywałem w wątku, nie będę się powtarzał, ale to świetny gracz.
Nie tylko poziom lepszy niż Gomese, Denisy, Deulofeu i inne wynalazki, ale wciąż młody i doświadczony i wychowanek.
Na odkup nie będzie szans. Nie wiadomo w ogóle, czy styl Interu mu podpasuje, i czy nie jest to dla gracza ryzyko, ale ja wolałbym go wypożyczyć do Celty czy Leganes albo innej grającej ładną, ofensywną piłkę Hiszpańskiej drużyny, choćby środka tabeli, by miał gwarancję gry, niż ryzykować przed MŚ.
na dodatek wciąż wierzę w jego talent, bo urazy miał głównie mechaniczne - a to ktoś mu wjechał, a to się zderzył z bramkarzem. Miał kontuzję mięśniową, ale nie jest tak, że pół kariery jak brat się leczy. Dla mnie to świetny gracz na rotację Barcy.
1
https://ibb.co/bFLzmw
Nie jestem wielkim fanem statystyk "tłumaczących" cały mecz, ale są pewne pola, które stwarzają pole do dyskusji.
na wykresie :
G90 - gole na 90 minut
xG90 - expectedGoals - skomplikowany wskaźnik wyjaśniający na ile goli miał szanse zawodnik - więcej
Sh90 - strzały na 90 minut
A90 - asysty na 90 minut
xA90 - spodziewane asysty na 90 minut (podobna metodologia - dobra miara podań, które ewentualnie koledzy zepsuli, bo nosiły znamiona gola)
KP90 - podania prowadzące do sytuacji na 90 minut
xGChain90 - łańcuch, czyli wskaźnik sytuacji na gola, które miała drużyna, po akcjach, w które był zaangażowany zawodnik. Dobry wskaźnik, czy nie traci piłki.
xGBuildup90 - to samo co wyżej, ale odliczając strzały i asysty, więc raczej wskaźnik płynności i udziału w akcjach drużyny.
...a teraz wato wiedzieć, że porównuję z Iniestą, wskaźnik dla 2tego i ostatniego sezonu.
Rafa ma 25 lat, więc raczej będzie lepszy.niż gorszy.
Wciąż uważasz, że nie jest nawet w stanie zastępować gracza pierwszego składu w rotacji?
0
Ja wiem, ze i "inflacja" cen piłkarzy i nie jesteśmy instytucja charytatywną. Tylko po prostu w tym konkretnym przypadu, nam się po prostu opłaca go sprzedać, bo więcej zyskamy sprzedając go za 9-11 mln, plus 2 mln zmiennych, np. niż postawić warunek tych 15 mln, spowodować, że zostanie na kolejne pół roku (będąc coraz starszym i nie mając okazji do wielu występów, a więc wciąż tracąc wartość), a pobierając pensję.
Rozumiem, że trzeba "nauczyć" inne kluby, że muszą płacić pozyskując graczy Barcy, ale zacznijmy od Gomesa, który ma 23 lata, a w Barcelonie po prostu się nie sprawdza.
https://understat.com/player/2383
Zobacz wykres dla dwóch lat - nie daje asyst, bramek, a jest dużo gorszy w ofensywnych aspektach niż "przeciętny" zawodnik.
zobacz jak wgląda porównanie Gomesa do wypychanego Rafinhy.
https://ibb.co/jOA7pG
Trzeba sprzedawać z głową, te statystyki przeglądają i inni trenerzy, liczą wiek, potencjał. Gomesa można sprzedać za te 30, bo ktoś kto rok temu kupił go za 40+ zmienne popełnił błąd. Rafinhę można sprzedać za 40 mln, lub wypożyczyć bo to cenny gracz.
Trzeba mieć wyczucie i chęć "robienia wrażenia" czy przenoszenie kosztów najlepszych z najlepszych, na tych przeciętnych graczy, nie jest uzasadnione.
2
Możliwe że pamięć zawodzi, nie da się jednak powiedzieć, by bał się wykonywać ryzykownych 11 w ważnych meczach. Do momentu meczu z Chelsea, też zawiódł niewiele razy.
Najwięcej o ile pamiętam, pudłowali wszyscy członkowie MSN w drugim sezonie Lucho.\, choć i poprzedni i ten sezon nie są najlepsze w skuteczności 11 dla Messiego.
0
kolego. samozaoranie, to próba oceny czyjeś kultury, z perspektywy gościa, który docenia kibicowanie. Nie mów mi o wspaniałych reakcjach, bo doping dla własnej drużyny w tym "kotle" to stanowił 10%. Resztę puty i wyzwiska.
samozaoranie, to twoja obrona do padłego rzeczy której się nie da obronić. samozaoranie, to obrona kiboli, którzy z agresji słownej stworzyli atrybut, i brak zrozumienia przesłania Pique, choćby, który mówił wprost, że nie chce takiego "dopingu" na Camp Nou.
Piszesz zbiorowo, o "bydlęcych" cechach (choć w originale w charakterystycznym dla języka polskiego złożeniu, podążanie za stadem, jest cechą owiec), po to tylko, by mnie przyrównać do bydła którym określano właśnie tych kiboli, bo pasuje ci to do teorii, choć to bezsensu.
piszesz "(masz do tego prawo - dla jasności ale tylko do kulturalnego nie zgodzenia się)", a zaczynasz od wyzwisk, określania czyjejś niezgody mianem "płaczów". Słowem jesteś grubiański, prymitywny, atakujesz ad personam i bronisz zachowań, również charakterystycznych dla ludzi prymitywnych i wulgarnych....
... apotem przedstawiasz się z pozycji "logiki", "spokoju", piszac "kolego". Kolegą twoim nigdy nie będę, bo nie ciagnie mnie do towarzystwa takich typów, więc próżne życzenie. Spokoju nie jest mi w stanie odebrać, a dojrzałem do tego, by całą dyskusję uznać za zbędną, bo tylko napędzam trola. Dobranoc.
0
Nie zgodzę się - on nie skreśla rywala z dwumeczu. On mówi raczej, że mimo niewielkich szans, klasy rywala, też mogą wygrać. Raczej właśnie to odpowiedź dla tych, którzy mówią - "Barca spokojnie wygra u siebie" Tak, w 99/100 meczy, spokojnie wygra, ale ten 1 tez może sie przydarzyć. To wskazanie szansy.
Nie dopatrywałbym się akurat w tej wypowiedzi pychy.
1
Och, kosmicznie bardziej nierozsądne, są wypowiedzi i ZP dla Ronaldo ;), a jakoś ma tabun wyznawców. Oni po prostu się cieszą z sukcesu na miarę "raz w karierze".
Wiem o co Ci chodzi, ale dla mnie nigdy pojedyncza statystyka nie przesądza o "słuszności" wygranej. jest kilku maniaków statystyk, ale mecz piłkarski to znacznie bardziej skomplikowana struktura.
14
tylko w międzyczasie w zasadzie grywał sporadycznie, jest 3 lata starszy bez mała i miał poważną kontuzje, która wyłączyła go z gry na 6 miesięcy. Faktycznie dość powodów by żądać tych 17 milionów.
Co więcej, akurat Sevilla kupuje tanio, albo w ogóle, bo istnieje dzięki odsprzedaży zawodników, po drugie interesy robimy zwykle w drugą stronę, więc jak teraz będziemy stawać okoniem, to kolejny Alves, Adriano, Keita itd, będą kosztowali x2 albo klauzulę dla Barcy.
2
Och - lata całe nie mylił się niemal wcale, a nigdy w ważnych meczach. Pierwszy karny, który był ważny i spudłowany, to właśnie ten z Chelsea o ile sobie przypominam.
W meczu z Realem 3-4 na SB, potrafił 2 razy trafić karnego Lopezowi pod poprzeczkę.
0
"Napisałem tylko jaką cechę bydło posiada. " to teraz jeszcze ludzi bierzesz za idiotów.
"Widzę że sam się jednak okresliles" - tak, jako przeciwnik "ku..ew", rzuca nia stadionie przedmiotami w rywala, obrażania jego rodzin i piłkarzy. Reszta to twoje nieudolne próby.
Generalnie wcale się nie dziwie, że próbujesz kogoś obrażać, bo skoro tak pasuje ci styl kibicowania espanyolu, to pewnie masz podobny charakter.
Również pozdrawiam ;)
0
tak jak wielu celne strzały to jakiś fetysz, tak dla innych posiadanie piłki w %.
Ani to, ani to nie oddaje przebiegu meczu.
Pamiętam mecz z Celtikiem, który posiadał piłkę całe 3 minuty i to wystarczyło.
Strzałów też można oddać 20 celnych z 40 metrów, a bramkarz będzie wszystkie skorpionem wybijał.
Z przebiegu meczu przeprowadzili jedną pewną akcję, a nam identyczną z Suarezem i Messim zabrał sędzia.
0
och, czasem to wyglądało groteskowo, kiedy kibicom espanyolu, piłkarzom i trenerowi, w przeszłości, podarowane przez sędziów, uzyskane psim swędem remisy (kiedy powinni mecz dogrywać w 9, albo 8, nie dyktowano oczywistych karnych dla Barcy, albo zdarzało się naprawdę wiele okoliczności, że nasi nie trafiali mimo wielu okazji), smakowały niczym manita na Cam Nou.
Ja wiem, że jedynym celem ich istnienia, jest przeszkodzić Barcy, bo w większości przypadków o rywalizacji mowy nie było...
...jednakże, trzeba przyznać, że w środę pierwszą połowę przetrwali, a drugą zagrali lepiej niż my i udokumentowali ją golem. To zwycięstwo faktycznie w pewien sposób wywalczyli, mimo kontrowersji, bo na nie pracowali. Mieli mentalność lepszą w drugiej połowie niż nasycona Barca.
Chciałbym by Barca wygrała swobodnie, ale liczę się z rożnymi rezultatami. Przerwaliśmy passę z RSSS, espanyol przerwał passę z nami. Taki tydzień :).
Nie pisałbym jednak o bucie, czy braku pokory. Są po prostu dumni z wyczynu, który morze im się nie trafić przez resztę kariery.
0
widzisz, wolę w rozsądną stronę iść w towarzystwie "bydła" jak to określasz, niż w twoją słuchając pierdół które wykrzykujesz chcąc być oryginalnym.
0
Tylko różnica jest taka, że Roberto był po prostu młody, na boisku brakowało mu regularności, czucia gry. Nie wiem czy pamiętasz, kiedy Sergi Roberto, jako 20-latek przepracował presezon,a potem zagrał w tych kilku sparingach, między innymi w "supermeczu" - debiucie Neymara w Barcelonie, a potem z Bayernem. Skład był taki kombinowany, Martino wtedy ogrywał te 2-3 planowe postacie, ale na ich tle, przeciw Bayernowi, Roberto świecił jasno. Grał do przodu, nie bał się ryzyka, świetnie pokazywał się do gry i odważniej niż Xavi decydował się na podania otwierające.
Wtedy było widać, że rokuje.
To że wrzucony kilka razy na głęboką wodę zawiódł, trochę świadczy o braku umiejętności trenera, by tych młodzików ogrywać.
Nigdy mu zaś nie brakowało elementarnych cech Barcelońskiej gry - szybkości w decyzjach, techniki, rozeznania co się dzieje wokół, odruchu rozglądania się przed przyjęciem piłki, przewidywania, opanowania.
Gomes tego nigdy nie miał i mieć nie będzie - gdy idzie do niego podanie, kiedy jest kryty, to najlepsze co może zrobić, to piłki nie stracić. Sztuką jest, by obrócił się i podał piłkę do przodu. To zdecydowanie za mało na ofensywnego pomocnika w naszej grze, zwłaszcza, że to co miało być jego atutem - siła, wzrost, gra głową, obrona, tez nie wyglądają imponująco. 40 mln zastępca Paulinho, to trochę zbytni luksus, nawet na Barcę.
U Rafinhy imponuje mi cecha, której również nie uświadczysz u Gomesa, Denisa, Paulinho, Vidala czy szeregu innych elementów "najlepszego składu od lat" Lucho - chęć bycia pod grą, szukanie korytarzy, czytanie gry, tak, by cały czas tworzyć opcje. Tak gra Alba, a kiedy znalazł niszę, zgrał się z Messim, widać jak zabójcza to kombinacja. Rafa też to ma. Ma też technikę, przegląd pola, pomysł. Jako uzupełnienie składu jest świetny, a udźwignie wchodzenie w podstawie nawet ze średnim przeciwnikiem.
No tak, kultura zanika, tylko forma "Pan" to trochę archaizm, cecha naszego społeczeństwa i ewolucji języka w specyficznych warunkach. Tak jak kiedyś zwracając się do nieznajomego, lepiej było użyć formy "Pan", bo do ziemiańskiego - szlacheckiego pochodzenia, przywiązywano wagę i można było kogoś urazić, a status materialny nie rozstrzygał. Uważano, ze mówiąc na "ty", "chłopie" umyślnie pomija się ten aspekt. Teraz mamy inne czasy, kulturę mieszczańską, to "Panowanie", jest raczej zbędnym dodatkiem, w czasach szybkiej komunikacji, ale raczej nie pisałbym o braku kutry".
?jeszcze raz - miłego wieczora.
0
wiesz, est takie powiedzenie - jak jedna osoba ci mówi, ż jesteś pijany, to możesz to olać, jak dwie to się zastanów, jak trzy, to idź spać. Dziś Ci kilka powtórzyło, że gadasz jak po pijaku, a ty wciąż mówisz że to ludzie wokół są ślepi.
0
widzisz, tak piszesz lekko o czytaniu ze zrozumieniem a nie odróżniasz "stylu" od "kultury".
0
czy "płaczesz" to twój jedyny argument? Gdzieś mi tak odpowiadałeś, teraz Eleri. ktoś ma inne zdanie i razi nas takie chamstwo. Tobie się podoba? ok, twoja sprawa - zacznij im kibicować, odnajdź się w grupie.
0
Jeśli ja płaczę, to ty podniecasz się bydłem. Sorry, nie mój styl "kibicowania" ale widać każdy ma swój gust.
0
nie, u nas nie będzie tego samego. To nas różni. U nas to się zdarzy, gdzieś, jednostki. Tam robi to stadion.