0

"Mnie interesuje kto gra w klubie któremu kibicuję." :D - tylko trochę rozdwojenie jaźni, skoro tamta sytuacja Cię nie obchodzi, bo dotyczy dokładnie tego samego gracza :)
Usiłuję naświetlić po prostu obraz z szerszej perspektywy - niech się BVB nie kreuje na pokrzywdzonego, bo dostali to co brali, a i tak zarobili na tym 120 mln.
Co do Dembele, nie pochwalam, ale rozumiem.

0

Nie Borussia? To co? Namawiali go do pozostania w Rennes? Nie - również sytuacja analogicznie. Chcieli podpisać kontrakt i wszystko co robił Dembele, by przerwać obowiązywanie umowy z francuskim klubem, było im na rękę.
Podobnie jak z Barcą. Nie przypuszczam, by ktoś namawiał Dembele do odpuszczania treningów, ale skorzystała na tym, że Dembele dobitnie pokazał, że chce odejść.
Różnica jest ceny - na konto Borussii wpłynęła taka furta kasy, że pewnie w 5 eurowych banknotach, wyszło by tego tyle, że do biura nie dałoby sie drzwi otworzyć. Rennes dostało 18 mln.
Sztuczne doszukiwanie się jakiejś winy Barcy. Piłkarz, wobec braku klauzuli, po prostu nie ma realnych instrumentów.
Nie jestem wielkim empatą wobec takich graczy, którzy nie dotrzymują zobowiązań, ale jednak spodziewanie się, że podpisując 5-letni kontrakt z 19-latkiem, ten go wypełni, jest trochę naiwne. Zwłaszcza kiedy gracz rozwija się bardzo szybko, a klub jest po prostu gdzieś w środku stawki klubów poziomu LM.
Jedyne co można było osiągnąć to sprzedać go z godnym zyskiem. Ten jest o wiele bardziej niż godny.

0

Alba, jakby był Carvajalem, to by się rzucał. Może by wyciągnął rękami :)

0

" Borusia dała mu wiele i jego reakcja na to, nawet mimo gry na Camp Nou to czysta żenada."
Ale z drugiej strony, czy on Borussii nie dał równie wiele, plus zarobek 10-krotny?
Co więcej, to Borussia dokładnie skorzystała na takim samym postępowaniu gracza wobec Rennes, więc jakakolwiek krytyka zalatuje hipokryzją.

Fakt, nie jestem za takim postępowaniem. Coutinho chciał odejść, ale angażował się 100% w pracę w Liverpoolu pół roku, więc się da. Ale rozumiem też, że w życiu piłkarza, są "pociągi, których nie można przegapić" mówiąc metaforycznie.

0

Tak nie do końca. On już z Rennes miał propozycję przejścia do Barcy B. Wybrał regularną grę na wysokim poziomie, zamiast Barcy B, ale Borussia wiedziała, że Barca go chce i się po niego zgłosi.

Dziwię się, że nie zadbał o klauzulę, ale świadomość sytuacji miały wszystkie strony.

Po drugie, dokładnie tak samo było w Rennes - Francuzi nie chcieli go sprzedawać za grosze, a przekonała ich ostatecznie, właśnie.... niesubordynacja Dembele, który nalegał na transfer. Wtedy Niemcy mu dopingowali w presji na francuski klub.

Następna rzecz, że za czapkę gruszek to BVB nie puszczało. Zarobili na nim 10-krotność bez mała. Nie wiadomo czy Barca by się po niego zgłosiła 3 raz, więc to dla niego była życiowa szansa, a BVB się uparło że nie i już.

1

1. Pewnie będzie kilka opinii o konieczności wystawiania więcej mięśni w takich meczach. Problem w tym, że wtedy nie byłoby resztek kreatywności.
2. Dziś po prostu słabe spotkanie. Można sobie chodzić 45 minut, pod warunkiem, że służy to mocnemu przyspieszeniu w drugiej połowie. Dziś Messi, Suarez, Alba, Roberto, Rakitić. Żaden nie dał impulsu.
3. Widać zmęczenie tym maratonem z espanyolem, Valencią. Wszystko ciężkie fizycznie mecze. Na tle Getafe które nie gra brutalnie, ale twardo, często poza granicą przepisów to podejmowanie tej walki kosztuje. Sędzia pozwolił Getafe na wiele, jak zwykle przeciw Barcelonie, więc po prostu wychodzi na to, że w przeciwieństwie do Valencii dziś byliśmy zbyt zmęczeni by tę walkę podjąć. Trudno. Mam nadzieję, ze ten brak wysiłku pozwoli trochę więcej energii z Chelsea wykrzesać.

W tym kontekście też, trochę strach Eibar.

0

Tak, ale Ramos absolutnie nie angażował bramkarza. Wcale go nie zmylił. Także pudło.
Ja liczę to co w sieci.
w regulaminowym czasie było 1:1 z czego gol Realu ze spalonego.
Jak już sobie tak gdybasz, to może Griezman BY strzelił Karnego, a może skończył akcję na 2:1 i Real by przegrał 3:1?
Fakty są takie że było 1:1 a bramka Realu ze spalonego.

1

pomijając że bronili LM zdobytej dzięki bramce ze spalonego Ramosa.

0

tym słabiutkim Sociedad, co w '40 minucie miało 2:0 z nami u siebie.

3

aż żal, że oba kluby nie mogą odpaść :)

9

Co więcej chyba najwięcej gry obronnej i w pressingu Messiego od dłuższego czasu. Fenomenalnie to wyglądało.
Trzeba też dodać, że bardzo dużo brał na siebie - nona stop biegało dwóch, a czasem 3- 4 zawodników Valencii - ile to daje miejsca innym było widać na przykładzie Rakitića.
Rzuciła mi się też w oczy sytuacja z 50 około minuty, kiedy Coutinho z prawej strony, zagrał do Messiego i zamiast ruszyć do przodu pobiegł my za plecy ścinając do środka w tłum. Z Messim trzeba też umieć grać.

22

według niektórych "ekspertów", nie tylko la Rambli, Rakitić jest do sprzedaży 4 rok bez mała :)

0

Warto dodać, że można wyrobić dzięki takim "przysługom" sporo kontaktów.

0

Może Valencia Sevilla to wysokie progi - one starają się budować stabilne kadry, na lata, kiepski układ dla nich.
Raczej Celta, Betis, Alaves. Realistyczne kluby, które wspierając się naszymi młodzieńcami, mogłyby poszerzać kadrę do rywalizacji o LE, utrzymanie, PK, zmniejszając koszt.
Warto po prostu celować tam, gdzie jest dobrze zarządzany projekt sportowy, bez wielkich pieniędzy, by Ci nasi wychowankowie nie musieli rywalizować ze sprowadzonymi chwilę później za miliony zawodnikami.
Europa? Własnie jakiś Everton, Udinese, Fiorentina, Hoffenheim, Wolfsburg, Ajax, Monaco. Zależy na jakie pozycje - wykorzystywać okazje, kiedy mamy świetnego zawodnika na pozycję np. LO -
Cucurellę, albo Girmaldo, to szukać klubu, który np. stracił LO albo z powodu transferu, albo z powodu kontuzji.

2

Ok, tylko jeśli założymy środek Pola w składzie z Coutinho, jako parterów do gry, dałbym już Busquetsa, Rakiticia i Paulinho.
Wiem, że na LM to niewykonalne, ale ja zupełnie inaczej czytałem mecze z Espanyolem/Valencią.
Zabrakło ostatniego podania - pchaliśmy się środkiem czasem schodząc na boki, ale o ile potrafiliśmy mocno utrudnić życie rywali, nawet wychodzenie ze swojej połowy, to brakowało realnych szans na gola. Wypracowanie pewnej okazji, kosztowało mnóstwo, a i tak decydowały błyski geniuszu i wykorzystanie tych mniej pewnych okazji. Coutinho na boisku, to jednak szybki, ruchliwy gracz, ze świetnym strzałem z dystansu i potencjalna okazja do tego błysku.
Iniesta o wiele lepiej od niego broni, ale poza kawałkami meczów, wcale w optymalnej formie nie jest i obawiam się, że to przez zmęczenie.

Wiem, że Chelsea spróbuje porozpychać się łokciami, robi tak w meczach z nami od czasów pierwszych meczów z Ronaldinho w składzie. To nigdy nie był zespół mający w "dna" ładną grę, a szczególnie w pucharach. Wszelkie dostępne środki.
Tylko teraz wierzę w Valverde i umiejętność planowania 2-meczu. U siebie ważne nie stracić - przełknąłbym więc jeszcze Gomesa przez 45 minut, al;e na wyjeździe nawet Paulinho w słabszej formie da więcej. Gomes jest tak bardzo nieporadny ruchowo, że to co usiłuje zrobić i jak grać, to jedno, a zwykle rozbija się o wykonanie - przy agresywnym doskoku stopa mu leci za daleko i zahacza na zółtą, przy próbie bark w bark, trafia łokciem, przy wyskoku wpada z impetem. Zależy kto będzie grał w składzie Chelsea, ale jeśli jakiś zwrotny i szybki gracz, to będzie słabo.
Wolałbym wtedy zdecydowanie Samedo na PO i Roberto na PP. Samedo jest szybki i dobrze broni, a Roberto jeśli będzie się tylko cofał do ubezpieczenia Samedo, będzie lepszy z przodu, a i w formie jest lepszej niż Paulinho i Gomes,, choć fakt ze to przesunięcie mięśni na PO, może trochę nas otworzyć w środku.

7

Poronione, kosztowne, zależne od wyników drużyny B, co wcale nie gwarantuje sukcesu.
Nie mówiąc o tym, że na poziomie III ligi, nastolatkowie ani nie zdobywają wiele doświadczenia, rywalizując głównie z przypadkowymi piłkarzami, a po drugie dochodzi kolejny szczebel w drodze do poważnej piłki. Ile lat powinien mieć "zdolny, młody" jak dostanie szansę w pierwszej drużynie? Jak Paweł Brożek przy wyjeździe na zachód? 27?
W większości akademii na świecie, jest inny trend - podejmuje się zorganizowaną współpracę z zespołami innych lig, ale grającymi na najwyższym poziomie i oferuje długie wypożyczenia - Carvajal, Casemiro, zostali "ograni" przez solidne zespoły Bundesligi po tym, jak wyróżniali się w młodszych kategoriach. A przecież Real Castilla nawet nie jest w II lidze.
Chelsea ma w kadrze 60-kilku zawodników - wielu wypożyczonych do różnych drużyn w Niemczech, Belgii, Hiszpanii itd. Dzięki temu, nawet jeśli gracz nie przebija się na stałe do kadry, przynajmniej sprzedaje się go z zyskiem (i to niemałym, biorąc pod uwagę, że ostatnie lata, to bilans transferowy Chelsea to kilka milionów na minusie, a dokonują kosztownych uzupełnień - 70 mln Morata np., Kante 40, a z Chelsea, nie odchodzą drodzy zawodnicy pierwszego składu).
Manchester City ma cała furę zawodników wypożyczonych do Girony, a oni odgrywają tam ważne role.
Czemu nie dogadać się z Celtą, jakąś drużyna na wyspach, jakąś w Bundeslidze. Wypożyczać gracza z Barcelony, która daje szlif w najważniejszym momencie, na 2-letnie minimalnie wypożyczenia do tych drużyn. Niech będzie zapis, że jeśli później wróci i sobie nie poradzi w Barcelonie, to te drużyny mają pierwokup, albo %od sprzedaży.
Ci młodzi mają jak pączki w maśle o czym mówił Pique, a jednak wobec braku realnych szans na grę w pierwszym zespole, decydują się odejść do Monaco np. Przecież to piłkarski skok na głowę z pomostu, bez wiedzy ile jest wody.
Czy Alenia nie korzystałby więcej, grając w Celcie pieszej lidze? Czy Arnaiz nie spisałby się świetnie grając w Evertonie (przy okazji ucząc się innego stylu gry)?
Baarca nie umie wybierać kierunków wypożyczeń ani na te wypożyczenia mieć sensownego planu, zrazila się do tej formuły, moim zdaniem niepotrzebnie.
To świetny deal typu win-win w odpowiedniej formule, nawet win-win-win (piłkarz, Barca, klub wypożyczający)

0

To już niezdrowa fascynacja siłą ;)
A poważnie - taki brak balansu, zbytnie przesunięcie akcentów na korzyść blokowania się nawzajem w środku pola, pozbawia Barcę rozwiązań w ataku - ne ma tam jednego człowieka do pokazywania się do gry, wybiegania na pozycje, podawania. Albo Paulinho, albo Gomes. Ten pierwszy oprócz siły i sporej dozy umiejętności w obronie, potrafi coś zagrać do przodu. Jeśli jest tym zabezpieczającym, a nie wymagamy od niego by otwierał zamek atakiem pozycyjnym, to sprawdza się lepiej niż drugi. Gomes z przeciwnikiem takiej klasy po prostu nie ma atutów i nawet dyplomatyczne słowa trenera mówią mniej niż czyny.

0

Cornella. I zalać wszystko wodą dzień wcześniej i też zapchać szambo jak ostatnio :)

0

O proszę. Już im gratulowałem kibicowania. Na stadionie było ok, jednak i tu się zabrała znacząca grupka wariatów. Szkoda.

1

Ja to tak oceniam - przy sytuacji z graczem Getafe, kara w pełni zasłużona, o tyle dziwna, że zwykle komisje nie karzą przykładnie graczy za boiskowe sytuacja, a piłkarzy Realu szczególnie rzadko.
Zazwyczaj 2-3 może 4 mecze. Wtedy było o ile pamiętam 10.
Co więcej, sędzia widział zajście i wyrzucił Pepe, co mogło dać alibi komisji do dodania tylko tych 4 meczów do kartki.
Na szczęście wyznaczono jakoś tę granicę, choć od tamtego czasu, karano najostrzej 3-4 mecze zawieszenia, za obrażanie (choćby domniemane) sędziów. Tu kary były dotkliwe bez względu na przynależność klubową.
Ale sytuacja była trochę jak ugryzienie Suareza - mózg się wyłączył.
Nadepnięcie Messiego, było wyrachowane i celowe.

1

też się uśmiałem. Przytuła to w ogóle niezły pleciuga - ani z sensem, ani poprawnie, ale Rakitowić to już zaleciało Szaranowiczem&Szpakowskim.

26

3 krótkie spostrzeżenia. :

1. Ktoś pisał po pierwszym meczu na cornella, że mają fajny doping. Przy tamtym "pokazie" dto dzisiaj kibice Valencii (którym też wyskoki się zdarzały), to im udzielili lekcję dopingu i kultury. Brawo.

2. Mecz opanowany jeśli chodzi o faule. Nadal mnie zaskakuje, jak bardzo rywale Barcy się dziwią, jeśli Barca odpłaca im taka samą walką fizyczną. Sami najchętniej by kosili, a jednocześnie mając jakiś imunitet. Tu mi się dziś Barca bardzo podobała, bo fizycznie nie dała Valencii pola. No i mecz fair był, poza Zazą, który ma temperaturę wrzenia w okolicach z 10 stopni, bo tylko zacznie biegać to za chwilę się gotuje.

3. Bardzo dobrze piłkarsko wyglądaliśmy. No i jest coś, czego nie bylo za kadencji Lucho, Martino, Tito, a może i Guardioli... zarządzanie meczem. Świetnie potrafimy się ustawić by po strzeleniu gola, samemu się nie dać złapać na kontrę, chcąc pójść za ciosem - potrafimy się cofać, poklepać, czekać na okazję. Chyba największa zmiana Valverde.

2

Prawdziwy właściciel kostiumu Ninja i czapki niewidki. Znika, by pojawić się na swoje niecelne zagrania i błędy.
Nie wiem do czego on jest, bo w grze Barcelony po prostu nie ma dla niego miejsca.

1

Tak, u Busquetsa to wyrachowanie, a u pepe "utrata głowy". Nie, no sorry, ale nawet statystycznie, patrząc na przekrój, "dokonania w dziedzinach", trudno obronić tę tezę.
Ja wiem, że percepcję faktów zmienia klub któremu się kibicuje

(Immunoglobina
 23 listopada 2017, 10:57 · Dyskusja
@AxelF: Wręcz odwrotnie. Real czekają wreszcie piękne lata :)
)
[piękne licząc od kiedy ? taki dowcip :D ]
,ale jednak są rzeczy obiektywnie bardziej prawdopodobne, poparte doświadczeniem. Pepe, Ramos, Arbeloa, Xabi Alosno - wszyscy robili takie rzeczy, lub podobne (kopniaki, kiedy nie widział sędzia, popychanie, opluwanie itp. [oczywiście nie wszyscy wszystko, ale generalnie jako zestaw graczy, mieli takie rzeczy na koncie]). Busquets nigdy nic podobnego nie zrobił i nie wiem czemu by miał. Ja skłonny jestem wziąć to pod uwagę przy ocenie sytuacji. Ty rozpatrujesz ją, jakby to Busquets maił "kryminalną" przeszłość.
Mówię - możemy się różnić w ocenie, ale nie interpretacja którą proponujesz jest tak "kierunkowa", że to stwarza brak pola do dyskusji. Nie przypadkiem też, taka narracja i ten przypadek tak często się pojawiają - el jarek w swoim czasie był propagatorem teorii o celowym nadepnięciu i widać przyjmujesz tę teorię. Podobnie jak kilka razy pisałeś, podając przykłady symulantów z grona piłkarzy Barcy o Busquetsie, ale tak naprawdę jest 1 przykład z meczu z Interem który go obciąża ewidentnie. Generalnie wcale nie symuluje jakoś ponadprzeciętnie, a że kiedy jest zahaczany, nawet lekko to szuka ratunku przed strata w decyzji sędziego? 99% graczy tak robi. Reszta symuluje jeszcze bardziej.

Długi wywód, ale generalnie wniosek mój - chyba za bardzo opierasz się na pokutujących w madryckim środowisku stereotypach, bo dla mnie perspektywa jest inna.

Co do ostatniego zdania - dziś wyszedł komunikat o karaniu za symulki i prowokacje. Mam nadzieję że to tylko kroczek w dobrą stronę i nie ograniczy się do tego co w protokole. Może za jakiś czas normalność zacznie wygrywać z absurdem założenia nieomylności sędziów, gdy tak wiele dowodów z życia, pokazuje jak daleko od prawdy lezy to stwierdzenie.

0

P.S..

Kali (Pax) wbija szpileczki = dobrze, ktoś Kalemu (Paxowi) wbić szpileczkę = hejter i zwolennik gównoburzy.

1

Nie, co do przykladu nie dojdziemy do porozumienia.
Dla mnie sama reakcja pepe rozstrzygająca. Gość nawet nie bardzo zauważył co się stało, poza obcierką, bo na pewno by to wykorzystał. Pomijając fakt, że przy prawdziwym nadepnięciu, całym ciężarem, jak to przedstawiasz, niewiele by musiał dodawać od siebie.

Nie dam sobie też wmówić, że nadepnięcie na rękę Messiego przez pepe to wynik "utraty kontroli". To było wyrachowane, co widać na załączonych obrazkach. Jak pepe skopał gościa, którego chwilę wcześniej, za co dostał 10 meczy kary o ile pamiętam co było chyba jedynym tak ostro ukaranym przypadkiem, wtedy tak, ale nadepnięcie Messiego było celowe.

Powtórzę - kary na podstawie wideoweryfikacji prowadzonej po meczu, nawet wydarzeń spoza protokołu sędziego, to oprócz var, najważniejszy krok do normalności w La Liga. Kary za aktorzenie (choćby za próby naciągnięcia na rzuty wolne, bez kontaktu, takie jednoznaczne na początek), za brutalne zagrania, bez szans na piłkę i wyczerpujące opisane warunki czerwonej kartki, które takiej nie dostały i takie faule czy wydarzenia, które zupełnie umknęły sędziemu. Sporo by to pomogło.

0

małostkowość 10. Albercik, wychodzimy.

0

ale jest po równo, bo my tebasa też :)

0

kto by tym bardziej pamietał o takie tam transparenty o Shakirze (niezbyt pochlebne) wywieszane przez fanów espanyolu sprzed 2 lat. A tym bardziej jak sam umarzał sprawę :)

0

nie wiem skąd Ty to bierzesz, ale możesz coś napisać o Hiszpańskiej polityce. Za każdym razem można coś ciekawego wyłapać, a takich tematów i ciekawostek to chyba masz pełne biurko :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: