tmacattack
Dołączył/a: marzec 2018
2 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Denis w przeciwieństwie do Malcoma swoje szanse otrzymał. Średnio je wykorzystał, ale jednak miał okazję na zaprezentowanie swoich umiejętności. Samper niestety jest już chyba nie do odratowania. No i poza tym na jego pozycji jest zbyt duża konkurencja. Busquets, Rakitić, Roberto. On powinien być od samego początku, próbowany jako zmiennik Busquets, a nie ciągle wypożyczany. No i kolejna sprawa to cena. Pokaż mi drugi klub na świecie, który pozwla sobie na wysłanie zawodnika za 40 baniek na trybuny, o którego walczyło wiele czołowych klubów w Europie.
1
Ale tutaj nie potrzeba nie wiadomo jakiej wiedzy. Wystarczy włączyć myślenie i wyciągać odpowiednie wnioski, to wszystko. Jeśli ciebie to przerasta, to nic na to nie poradzę.
0
Ale co tutaj jest do rozumienia. Budujesz na siłę jakieś śmieszne teorie, robiąc przy okazji idiotę z chłopaka. Żadnego zawodnika przed nim nie spotkał taki los. Nawet Gomes, który musiał chyba grać jak Messi na treningach, bo kompletnie nie zrozumiała jest ilość szans otrzymanych przez niego, pomimo braku jakiegokolwiek postępu w grze. Trening to nie to samo co mecz i to właśnie tam powinien oswajać się ze stylem swojej drużyny, tak jak to robili inni przed nim. Druga sprawa jest taka, że każda drużyna potrzebuję takiego nieszablonowego gracza, który jest w stanie złamać oklepany schemat i zaskoczyć przeciwnika. Próbujesz zrobić z niego jakiegoś tępaka, który w trzy miesiące nie jest w stanie przystosować się do nowych warunków. Jeszcze raz powtarzam, że nie oczekuję od trenera wystawiania go w pierwszym składzie na najważniejsze mecze, ale 15,20, 30 minut przy rozstrzygniętym spotkaniu z ligowym średniakiem byłoby jak najbardziej wskazane.
0
To kiedy on ma się uczyć tego stylu jak nie w meczach. Ty napisałeś o wygryzieniu kogoś ze składu, a nikt tego od niego nie wymaga. On ma być stopniowo wprowadzany do gry, a nie odstawiany na boczny tor. Poza tym w meczach przedsezonowych nie widziałem, żeby on każdą akcję pchał od razu do przodu. Kiedy miał wejść w drybling wchodził, kiedy trzeba było wstrzymać akcję i poczekać również to robił. To nie jest bezmyślny jeździec bez głowy w stylu Deulofeu i zrozumienie takich mechanizmów na pewno nie zajęłoby mu tak dużo czasu. To jest pierwszy taki przypadek, żeby pozyskany zawodnik, za tak wielkie pieniądze nie dostawał w ogóle szans. Gomes, Turan, Digne, Semedo i cała reszta nie czekali tak długo jak Brazylijczyk na swoją szansę. Drybling i technikę ma na tak zaawansowanym poziomie, że bez problemu powinien odnaleźć się w grze na małej przestrzeni, wydaję mi się, że przyjdzie mu to nawet łatwiej niż Dembele. Skoro Deulofeu zdołał rozegrać prawie 900 minut w trzy miesiące, to nie widzę żadnych przeciwwskazań by podobnie było z Malcomem. To nie jest gość, który przyszedł do nas prosto z ligi Brazylijskiej i musi na nowo uczyć się Europejskiej piłki. Dwa sezony spędzone we Francji to wystarczający okres, aby zaznajomić się z nowymi wymaganiami. Twój argument w ogóle do mnie nie przemawia.
1
Sam popisałeś się ,,wiedzą" na temat jego szkolenia w naszym klubie. Ale może dla ciebie Villareal czy rezerwy City, to kilka pólek wyżej niż Bordeaux, nie będę w to wnikać. Denis rozegrał jeden dobry sezon w Villareal i to na tyle jego wielkiego ogrania, którego tak bardzo brakuje Malcomowi, że nie może dostać nawet najmniejszej szansy na pokazanie swoich umiejętności. Jak już jesteś taki mądry, to napisz mi jakieś konkretne powody dla, których nie gra, tylko daruj sobie idiotyczne komentarze na temat jego postawy na treningach.
2
A ile ten Denis się u nas szkolił. Przecież on nawet naszym wychowankiem nie jest. Ograny w lepszych klubach, to znaczy jakich. Villareal? Rezerwy City? Strata i wielka głupota to będzie po naszej stronie, że nie damy mu w ogóle żadnej szansy na zaprezentowanie swoich umiejętności. Zawodnik kupiony za takie pieniądze, to jest śmiech na sali nic więcej. Beznadziejny Deulofeu uzbierał 900 minut w tamtym sezonie, przez trzy miesiące. Jedna wielka kpina, co się wyprawia z tym chłopakiem i taka jest prawda.
0
Kogo ty tu chcesz porównywać. Dembele pokazał się bardzo dobrze w lidze Francuskiej, a później Niemieckiej, teraz przyszła kolej na Hiszpanie, a to wszystko mając zaledwie 21 lat. Niektórzy z was chyba na głowę upadli, że on z miejsca wejdzie w buty Neymara i będzie czarować, zwłaszcza po takiej kontuzji jaką odniósł zaraz na początku swojej przygody z Barceloną. Ilu jesteś w stanie wymienić graczy, którzy przychodzili do tak wielkiego klubu w tak młodym wieku i z miejsca stawali się czołową postacią. Popatrz na to gdzie w jego wieku był Coutinho czy Suarez. Zwróć uwagę ile wiosen na karku mieli inni piłkarze, którzy do nas przychodzili.
Ronaldinho 23
Eto 23
Alexis 23
Rivaldo 25
Albo pierwszy wielki klub innych zawodników
Ribery do Bayernu 24
Henry do Arsenalu 22
Drogba do Chelsea 26
Tevez do United 23
Benzema do Realu 22
A wy od 20 letniego chłopaczka wymagacie od razu cudów. Poza tym to nie jego wina, że tak dużo kosztował, tylko tego debilnego zarządu z Bartomeu na czele. Mogli inaczej rozwiązać sprawę z Neymarem, to za Dembele zapłacilibyśmy w okolicach 70-80 milionów, a nie 150.
1
Dokładnie. Ale najlepiej wyrzucić na pysk. Banda idiotów nic więcej.
2
No ile dostał tych szans. Poprzedni sezon prawie cały zmarnowany przez kontuzje. Teraz mamy początek nowego i chłopak ma na koncie 5 bramek i 2 asysty. To ja tutaj powodu do pozbywania się go nie widzę, tym bardziej, że ma dopiero 21 lat. Prawdziwa szansa to jest rozegranie przynajmniej jednego pełnego sezonu, a nie kilku meczów.
8
Najlepiej od razu pozbyć się Dembele, Malcoma i Alenii. Zakute łby siedzą w tym zarządzie. Porządnej szansy nie dostał, a już się go chcą pozbywać. PARANOJA.
2
Szkoda jest mi przede wszystkim tych najbardziej zagorzałych sympatyków Realu. Ciężko sobie wyobrazić przez co muszą teraz przechodzić. Ludzi pokroju El Jarka czy tego drugiego, który tak dużo szczekał, w ogóle nie żałuję.
13
Nie chcę się już dłużej pastwić nad Realem, ale biorąc pod uwagę największe rywalizację w poszczególnych ligach, na przestrzeni ostatniej dekady czy może nawet w całej historii, żadna drużyna nie była tak często upokarzana jak Real przez Barcelonę.
2009 2:6
2010 5:0
2015 0:4
2017 0:3
2018 5:1
Jasne, że zdarzały się takie mecze jak United-Arsenal 8:2, United-City 1:6 czy też PSV-Feyenoord 10:0, ale były to raczej pojedyncze przypadki. Czy może się mylę i ktoś wyprowadzi mnie z błędu.
0
Mogło być jeszcze jedno piękne zdjęcie i to na stadionie rywala.
4
19
Sergi Roberto powoli staję się prawdziwą zmorą dla Królewskich. To jest niesamowite w jaką bestię zamienia się ten chłopak w konfrontacjach z największym rywalem. Byłem lekko rozczarowany jego grą na początku sezonu. Liczyłem, że obok Messiego i Coutinho będzie głównym motorem napędowym naszej drużyny. Po tak kapitalnym spotkaniu liczę, że na dobre się przełamał i rzeczywiście będzie jednym z najważniejszych ogniw, stanowiących o sile tego zespołu. Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na jego piękne zachowanie po asyście Dembele. To jest właśnie to czego Francuz teraz najbardziej potrzebuję. On musi poczuć ciepło i zaufanie ze strony swoich kolegów, a na pewno odpłaci się wspaniałą grą na boisku. Niektórzy z was kompletnie nie są świadomi jakie mamy szczęście posiadając go w swoich szeregach. Wczoraj dał kapitalną zmianę i o ile mnie pamięć nie myli, nie zanotował ani jednej straty. Bardzo dobry prognostyk na przyszłość. Trochę gorzej ma się sprawa z Coutinho. Nie wiem jak wy, ale ja jestem rozczarowany tym, co do tej pory zaprezentował Brazylijczyk w tym sezonie. Niby nie ma się do czego przyczepić, bo strzela bramki w ważnych meczach (Tottenham, Real, Sevilla), ale równocześnie trochę niepokojący jest fakt, zbyt długiego przebywania poza grą. Bardzo często zdarza mu się po prostu przechodzić obok meczu. Wydaję mi się, że możemy wymagać od niego znacznie więcej, biorąc pod uwagę sumę za jaką go sprowadziliśmy. Kolejna sprawa to Rafinha. Prawdę mówiąc dałem się trochę nabrać na jego dobrą grę w okresie przygotowawczym. Myślałem, że w końcu nabrał pewności siebie i coś faktycznie zmieniło się w jego boiskowych poczynaniach. Niestety myliłem się. On jest co najwyżej materiałem na solidnego rezerwowego, nic ponadto. Na szczęście trzeci z Brazylijczyków nie zawodzi. To co ten gościu wyprawia od początku swojej przygody w Barcelonie jest niesamowite. Jestem zszokowany, jak ktoś może się tak szybko przystosować do nowych wymagań. Nieprawdopodobne jak odżyła nasza pomoc wraz z przyjściem tego magika. Szkoda jedynie, że tak długo musieliśmy czekać na zawodnika tego pokroju, ale lepiej późno niż wcale. Z każdym kolejnym spotkaniem możemy zaobserwować coraz więcej odważnych zagrań z jego strony. Podobnie rzecz ma się z Rakiticiem, który rozegrał wspaniałe spotkanie. W końcu pokazał to, czego się od niego oczekuję w każdym meczu, bez względu na to czy Messi znajduję się na placu gry. Obecność Argentyńczyka nie powinna być żadną przeszkodą, bo jeśli potrafisz posyłać tak cudowne podania, to rób to jak najczęściej. Leo też zdarzają się mniejsze lub większe przestoję podczas meczu i to właśnie wtedy Chorwat powinien brać ciężar gry na swoje barki. Bylibyśmy wtedy znacznie mniej przewidywalni i samo pokrycie Messiego przez przeciwnika nie rozwiązywałoby jego problemów. No i na koniec Suarez, który jest niezwykle ciekawym przypadkiem w świecie futbolu. Jak gra dobrze, to nie strzela bramek, a jak zaczyna się potykać o własne nogi to ładuję gole jak szalony (gorzej jak nie ma ani jednego ani drugiego tak jak to było przez część poprzedniego sezonu), ale jeśli tylko będzie w stanie ustabilizować swoją formę i wyżej wymienione czynniki połączyć ze sobą, to możemy być świadkami spektakularnego powrotu najlepszej wersji Suareza z czasów Liverpoolu i dwóch pierwszych sezonów w Barcelonie, wersji w której powrót kompletnie nie wierzyłem, a która już niebawem może stać się faktem.
0
No grał krócej, bo pięć lat, ale to czego dokonał dla tego klubu jest bezcenne. Chyba nie chcesz porównywać tego co dał nam Ronaldinho, a co Rivaldo. PRZEPAŚĆ. A już wymienianie Eto czy Rivaldo przed Iniestą lepiej przemilczeć.
0
A dlaczego niby musi. Co takiego wielkiego z nim osiągnęliśmy? W pierwszej kolejności powinni znaleźć się tam piłkarze, którzy odcisnęli największe piętno na tym klubie. Gracze, którzy grali tutaj ponad 10 lat. Messi, Xavi, Iniesta, Puyol, Ronaldinho, Busquets i dopiero później można myśleć o Rivaldo, Eto czy Alvesie.
0
A Iniesta to na grzyby poszedł? Serio stawiasz Rivaldo albo Eto przed nim.
2
Klasyk bez Iniesty również traci cząstkę magii, a wielu o nim zapomina.
0
Mnie najbardziej interesuję walka o środek pola między Arthurem a Modriciem. Wydaję mi się, że to może być największy smaczek dzisiejszego spotkania. Można napisać, że Coutinho czy Bale, ale oni jakoś nie zachwycają w ostatnim czasie.
0
Weź mnie już do reszty nie osłabiaj, że on nie dostanie całego meczu nawet w PK. To jest podobno zawodnik pierwszej drużyny. Malcom, Samper, Alena, Miranda, Vidal powinni zagrać od początku w środę, a Puig przynajmniej pół godziny.
4
Chyba nie wierzysz w to, że przy kontuzji któregoś ze stoperów, Valverde wpuści Chumiego. Busquets, Vidal, Rakitić, Semedo, Roberto. Chłopak nie zagrałby nawet z ostatnią drużyną w tabeli, a co dopiero z Realem.
0
W takim razie słodkich snów życzę.
0
Już jedna ,,potęga" z Włoch okazała się dla nas zbyt dużym wyzwaniem. Trochę więcej szacunku do przeciwnika. Ile już miało być takich meczy na luziku, a kończyło się na wymęczonym zwycięstwie lub remisie. Inter na pewno nie jest chłopcem do bicia i może konkretnie napsuć nam krwi.
3
To jest niesamowite jak jeden turniej może zmienić postrzeganie danego gracza. De Gea to jest kot i nikt w ostatnich latach nie bronił na tak wysokim poziomie, przez tak długi okres czasu. Ludzie zapomnieli jakich cudów dokonywał w bramce United przez te wszystkie sezony odkąd do nich dołączył.
22
Malcoma do wiatru, to na pewno.
3
To mógł go Valverde wcześniej ogrywać. Wtedy wiedzielibyśmy na co go stać i czy byłby w stanie udźwignąć ciężar takiego spotkania. Inni zawodnicy też wyglądają przeciętnie od początku sezonu, a dalej mają pewne miejsce w wyjściowym składzie. Obdarzmy Dembele jakimś zaufaniem. Nie odsuwajmy go na boczny tor po jednej gorszej połowie. I kolega wyżej ma jak najbardziej rację. To będzie kpina, jeśli mając dwóch skrzydłowych, przy kontuzji Messiego wystawimy bocznego obrońcę na tę pozycję.
4
Tylko, że zawodnik, o którym mówisz jest trzy lata młodszy i nie ma kompletnie ogrania w Europie, w przeciwieństwie do Malcoma, który ma za sobą dwa sezony spędzone we Francji.
0
Jakbyś mógł podać kilka byłbym bardzo wdzięczny. Tylko proszę bez tekstów typu: Odstaję lub nie przykłada się na treningach. Może mnie czymś zaskoczysz, bo ja nie widzę kompletnie żadnego powodu, dlaczego ten chłopak nie dostał jeszcze żadnej szansy do tej pory. Przypomnę tylko, że Deulofeu rozegrał prawie 900 minut przez trzy miesiące w tamtym sezonie. Jak wyglądała jego gra wszyscy widzieliśmy. Jaki jest powód, że szybki, z dobrą techniką i dryblingiem zawodnik jest regularnie odsyłany na trybuny?
2
Ja bym gwiazdorstwem tego nie nazwał. On jest raczej zagubiony i trudno jak na razie odnaleźć mu się w nowej rzeczywistości. Czasami, aż za bardzo chcę, ale mu nie wychodzi. Dotychczas nie zaobserwowałem u niego tego luzu, który pokazywał w Rennes czy Borussi. Często mam wrażenie, że jak dostaje piłkę, to ma zbyt wiele pomysłów naraz , przez co często głupio ją traci. Umiejętność podejmowania właściwych decyzji, to jest to nad czym musi najbardziej popracować. Jeśli to opanuję, to będziemy mieć z niego wiele radości.