1

W sumie Anglia to też liga trzech drużyn. Wyłączając Leicester, to jedynymi zespołami, które zdobywały tytuł w ostatnich latach jest United, City i Chelsea. Tottenham, Arsenal i Liverpool też są prawie zawsze wymieniane w gronie faworytów, ale jakoś nic z tego nie wynika. To tak samo jakbyś w Hiszpanii dodał Sevillę, Valencię czy Sociedad.

1

Dokładnie kolego. Ale tam jest więcej zawodników, którzy wciąż coś znaczą lub znaczyli, będąc grubo po trzydziestce. Cormier, Overeem, Werdum, Miocić, Anderson Silva, Sonnen, Yoel Romero.

0

Materla nie jest wcale taki stary. Wystarczy popatrzeć na UFC. Tam niektórzy dobijają do czterdziestki, a wciąż są czołowymi zawodnikami.

0


Może to, a jak nie to podaj więcej szczegółów. Przede wszystkim stara czy nowa?

2

U nas w ostatnich latach zostało to zachwiane w drugą stronę. O żadnej równowadze nie ma tutaj mowy. Jeden gość od czarnej roboty w zupełności wystarczy w takim klubie jak Barcelona.

0

Nie wiem czy widziałeś, ale polecam.

0



Znalazłem coś takiego. Może akurat się natkniesz.

0

Na youtubie jest pełno filmików z napisami.





Bardzo dobry podcast do nauki

https://player.fm/series/all-ears-english-podcast-real-english-vocabulary-conversation-american-culture

https://www.ted.com/watch/tedx-talks

A jeśli chodzi o gramatykę to mi bardzo pomógł ten kanał.

https://www.youtube.com/channel/UCVfXb159T4XHT-Hl75-HcjQ

Mam nadzieję, że coś ci się z tego przyda.

0

No pewno, że obniżyła loty skoro zamiast technicznych zawodników, kupowaliśmy drwali. Popatrz sobie kogo mieliśmy w tamtym sezonie w pomocy. Busquets, Rakitić, Paulinho, Gomes, Denis i stary Iniesta, który miał więcej kreatywności w małym palcu niż cała reszta razem wzięta. Nie dziw się ludziom, że widząc kogoś takiego jak Arthur nagle dostają bzika. W końcu dane nam jest oglądać gościa, który swobodnie czuję się z piłką przy nodze. Poradził sobie z trudnym przeciwnikiem i za to głównie jest chwalony.

3

Chodzi o to, że ci piłkarze odchodzili, a Messi dalej zdobywał tytuły z Barceloną. Nie był od nich w żaden sposób uzależniony. Zawodnicy się zmieniają, a on dalej robi swoje. Najlepszym przykładem jest sezon 16/17 gdzie mając przez większość czasu takich kreatywnych pomocników jak Gomes i Rakitić zdobył Złotego Buta. Wcześniej, niektórym wydawało się, że jak skończą się podania od Xaviego i Iniesty to Messi nie będzie w stanie nic zdziałać. Jak widać mylili się.

0

A kiedy ostatni raz widziałeś pomocnika w Barcelonie, który byłby ciągle pod grą i prosił o piłkę mając na plecach jednego lub dwóch rywali, których bez problemu gubił prostym przyjęciem piłki?

2

Ten hurraoptymizm wynika z tego, że zagrał bardzo dobrze przeciwko wymagającemu rywalowi jakim jest Tottenham, nie występując wcześniej zbyt regularnie w tym sezonie. Został rzucony na głęboką wodę i nie utonął. Wciąż ma wiele rzeczy do poprawy, ale jeśli gościu wyglądał w tym spotkaniu jakby miał rozegrane ponad 100 meczów w Barcelonie, a nie dopiero co przybył do Europy z Brazylii, to znaczy, że mamy do czynienia z kimś wyjątkowym, kto w niedługim czasie może zacząć grać pierwsze skrzypce w tej drużynie

5

Ale za to mistrzostwa krajowe mówią już zupełnie co innego, a zdobyć je równie ciężko co LM, co najlepiej pokazuję przykład Realu. Ostatnie 10 lat i tylko dwa takie tytuły w kolekcji. Nie mówię już nawet o jego obronie , bo to Realowi w ostatnich 30 latach zdarzyło się tylko raz. Co wy sobie ubzduraliście z tą LM? Co to jedyny wyznacznik? Jeśli zdobycie mistrzostwa krajowego jest takie łatwe to dlaczego Ronaldo dokonał tego tylko dwa razy w ciągu 9 sezonów gry w Realu. Przypomnę tylko, że kiedy Real bronił tego tytułu w obu przypadkach kończył za plecami Barcelony z ponad dziesięciopunktową stratą. Czyli są to zbyt wymagające rozgrywki dla nich czy jak? Wszyscy się tak kurczowo trzymają tego argumentu z LM, bo to jedyne co im zostało, a i to może zacząć już wkrótce przestać obowiązywać.

2



Jak dobrze w końcu widzieć w naszej pomocy zawodnika, którego żadna presja nie rusza, czuję się komfortowo z piłką i potrafi inteligentnie wybrnąć z trudnej sytuacji, zostawiając za sobą przeciwnika. Dlaczego tak późno zdecydowaliśmy się na kupno kogoś takiego. Teraz tylko czekać jak rozwinie się Puig i może w końcu będziemy mieć w środku pola zawodników na miarę tego klubu. Najbardziej przez ten okres czasu brakowało właśnie kogoś dynamicznego, potrafiącego zrobić różnicę, nadającego tempo akcji. Arthur ma jeszcze sporo do poprawy, ale to co do tej pory pokazuję pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. No i w końcu Messi będzie miał z kim poklepać piłkę, bo podejrzewam, że strasznie mu brakowało kogoś takiego obok siebie.

0

Ja nie rozumiem jak można było dopuścić do tego, że w zeszłym sezonie mieliśmy w pomocy Paulinho, Busquetsa, Gomesa, Rakiticia, Denisa i starego Iniestę. To jest nieprawdopodobne jak w ostatnich latach została zaniedbana właśnie ta formacja. Wszystko na barkach Messiego.

1

To może zaczęlibyśmy w końcu coś robić, żeby przeciwnicy mieli się nas bać. Bo jak na razie to jedyne czym możemy postraszyć to nazwa klubu. Czasy kiedy drużyny przegrywały z nami mecze już w tunelu bezpowrotnie minęły. Czego mają się obawiać w obecnej Barcelonie poza Messim?

2

Wczytaj się uważnie w te dwa pierwsze komentarze. Wpisu MNS21 nie dało się inaczej zinterpretować. I tu i tu dajemy ciała. Nie rozumiem jak mogłeś ten komentarz inaczej odebrać. Jeszcze podkreśliłem, że jedyną bramkę w fazie grupowej strzelił dla nas zawodnik drużyny przeciwnej, co idealnie podsumowuję jak wygląda nasza gra na wyjeździe.

0

No właśnie o to mi chodziło, żeby to pokazać tym wpisem. Jego komentarz brzmi jakbyśmy jedynie mieli problem w fazie pucharowej na wyjazdach, co nie jest prawdą, czego najlepszym dowodem są wyniki z tamtego sezonu które przytoczyłem.

0

Oszalałeś. Ja to bym się zastanawiał nad przesunięciem Alby wyżej w miejsce Coutinho, a na lewej obronie postawił na Vermalena. Nie ma co ryzykować. W ten sposób mielibyśmy oba skrzydła zablokowane. Z przodu Messi z Suarezem w zupełności wystarczą.

0

Chciałby wrócić do ładnego grania, a Tiki Taka to nie jedyny sposób na taką grę.

6

W tamtym sezonie

0:0 Z juventusem
0:0 Z Olympiakosem
0:1 ze Sportingiem po bramce samobójczej

1

Tym szrotem stali się właśnie dzięki Mourinho.

0

Podejrzewam że większość będzie oglądała dzisiaj oba Manchestery w akcji.

0

Vidal już się z Bilbao nagrał. Chcesz go zajechać?

0

Na pewno postawi na Rakiticia, bo Vidal wskoczy w miejsce Dembele i wrócimy do 4-4-2. Jak dla mnie to bardzo konkretna decyzja. Chciałbyś jutro wyjść ofensywnym ustawieniem? Na takiego przeciwnika i na takim stadionie? Cruyffa, Rijkaarda czy Guardioli ci się zachciało. Teraz są nowe porządki. Defenzywa przede wszystkim. Sam Messi z przodu wystarczy, a kto wie czy i to nie jest już zbyt dużym szaleństwem. Co ty chciałeś Anglików zdominować na ich terenie? Do reszty ci już odbiło? Na taką drużynę nawet trzech defensywnych pomocników może nie wystarczyć. Jak jesteś taki głodny ofensywnego futbolu to sobie nową Fifę włącz. Tam możesz nawet bez bramkarza grać. Valverde będzie pouczał co ma robić, specjalista od siedmiu boleści. Idź wypłakiwać swoje gorzkie żale gdzie indziej. Zamiast ślepo wierzyć w trenera, który do końca zabija Barceloński styl, ten ma czelność mieć jakieś obiekcję.

4

Podobnie jak Alena jest zbyt ofensywny. Za dobra technika, drybling, a przede wszystkim młodzieńczy polot, który mógłby przyczynić się do jakiś nieszablonowych zagrań, po których Valverde dostałby zawału. Swoimi umiejętnościami z pewnością staraliby się zrobić przewagę i coś wykreować, ale Ernest musi dbać o swoje zdrowie dlatego najbezpieczniejszym wariantem jest pozostawienie ich poza kadrą. Może gdyby grali bezpiecznie do tyłu albo do boku rozważyłby ich kandydaturę, a tak to niestety nie wpisują się w jego wizję futbolu.

0

Caceres 16.5 mln

Dani Alves 35,5 mln

Seydou Keita 14 mln

Hleb 17 mln

Pique 5mln

Henrique 8 mln



Prawie 100 milionów wydanych. Jak na tamte czasy to spora kwota, więc daruj sobie te głupoty, że nie miał wyboru.

0

Z tymi kontuzjami to faktycznie jakieś fatum.

2

Nigdzie nie musiałby iść i wszyscy dobrze o tym wiemy. Podobnie rzecz ma się z Mirandą. Nawet szansy nie dostali, a już są skreślani. Gdyby Valverde 10 lat temu przejął Barcelonę to o Busquetsie nigdy byśmy nie usłyszeli. Zginąłby gdzieś na wypożyczeniach, podobnie jak obecnie ginie Samper, a nie wykluczone, że Puig i Alena skończą podobnie. Trudno to sobie wyobrazić po tych wszystkich latach Sergio w Barcelonie, ale wystarczyłaby jedna decyzja, by przepadł gdzieś w otchłaniach futbolowego świata. Obecnie zanosi się na to, że najwcześniej zobaczymy Carlesa w Pucharze Króla, a w zimie zostanie wypożyczony i z dużą dozą prawdopodobieństwa podzieli los innych, którzy także odchodzili, ale już nigdy nie wracali. Smutne, że największa perełka akademii ostatnich lat nie dostanie nawet szansy na pokazanie swoich możliwości.

0

To już by było zbyt wiele szczęścia naraz.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: