tmacattack
Dołączył/a: marzec 2018
2 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Modrić, De Bruyne, Thiago czy Veratti też zapieprzają w defensywie, tylko że oni w przeciwieństwie do Rakiticia potrafią dać coś zespołowi w ofensywie.
0
W drugiej połowie tak koło 70 minuty, zastanawiałem się czy on w ogóle jest jeszcze na boisku, tak magicznie zniknął.
1
Dobra odpowiedz mi na jedno pytanie, bo nie wiem czy jest sens marnować czas. Czy widzisz różnicę, w tym jak drybluję prawą, a jak lewą nogą?
0
Czy gadam głupoty to czas dopiero pokażę.W tamtym sezonie Alba z Iniestą genialnie radzili sobie sami bez pomocy skrzydłowego. A Dembele zarówno od początku jak i po kontuzji grał na prawej stronie, więc nie rozumiem czemu to się teraz zmieniło. W buty Neymara wszedł zawodnik lewonożny, który ma bardzo dobry strzał z prawej, ale nie drybling i w tym tkwi szkopuł.
0
To nie reprezentacja Argentyny. Tutaj trener powinien wyciągnąć odpowiednie wnioski. Jeśli jest na tyle inteligentny to w końcu to zauważy i w pełni wykorzysta potencjał zarówno drużyny jak i samego zawodnika.
1
Tutaj ludziom tego nie przetłumaczysz w żaden sposób. W Borussi prawie wszystkie genialne rajdy zakończone bramką lub asystą Demeble przeprowadzał prawą stroną. Może z czasem opanuję również prawą nogę do perfekcji, jeśli chodzi o drybling, bo na razie jest między nimi zbyt duża dysproporcja. Przed chwilą obejrzałem jego wyczyny z Borussi i tylko ślepiec nie dostrzegłby różnicy w jego zdecydowanie lepszej grze na prawym skrzydle.
1
Zdecydowanie dwa bardzo dobre, które mielibyśmy po przejściu Dembele na drugą stronę boiska. O jakiej ty przeciętności mówisz?
1
A czemu mieliby sobie niby przeszkadzać? Wtedy na lewym skrzydle mieliśmy prawonożnego Neymara. A jak się później okazało po jego odejściu Iniesta z Albą radzili sobie równie dobrze i spokojnie ogarniali tamtą stronę.
1
Przede wszystkim Dembele, który grając na lewym skrzydle nigdy nie pokaże pełni swojego potencjału. Od niego wszystko się zaczyna i powoduję przesunięcie się innych zawodników. Nasza prawa strona jest kompletnie martwa, z kolei na lewej jest zbyt wielu zawodników, którzy wzajemnie sobie przeszkadzają. Coutinho z Albą w zupełności wystarczą na jednej stronie. Na prawej Roberto czy Semedo muszą mieć jakieś wsparcie, bo w pojedynkę i z defensywnie usposobionym Rakiticiem niczego nie wymyślą. Messi i tak w większości przebywa w środkowej strefie boiska, z której mógłby uruchamiać oba skrzydła, wiedząc, że są tam zawodnicy potrafiący zrobić przewagę. Teraz tego nie zauważacie, ale przyjdzie nam się zmierzyć z lepszym, dobrze przygotowanym taktycznie zespołem i będzie płacz o kiepską grę, a przede wszystkim o straty Dembele, który męczy się, podobnie jak męczyłby się np. Neymar grając nie na swoim nominalnym skrzydle.
2
Jak dla mnie, to on jest jednym z nielicznych użytkowników, który trzeźwo ocenia sytuację bez zbędnego popadania ze skrajności w skrajność. Inni albo za bardzo hejtują Valverde, nie popierając tego żadnymi argumentami, albo za bardzo wchodzą mu w tyłek. On potrafi logicznie wytłumaczyć wszystko co mu się nie podoba, i w niektórych aspektach trudno nie przyznać mu racji.
8
A ile mu tych żółtych i czerwonych kartek nie pokazali, choć powinni. Te liczby już teraz są ,,imponujące", pomimo wielokrotnego przymykania oka i oszczędzania w sytuacjach gdzie te kartki mu się ewidentnie należały.
2
Ja nie rozumiem jak można bronić takiego zachowania, bez względu na przynależność klubową. Takie coś trzeba bezwzględnie tępić. W przypadku Ronaldo jest to kolejny incydent, w którym odcina mu prąd. Tym razem nie uszło mu to na sucho, tak jak to nieraz bywało w przeszłości. Obojętnie czy na miejscu Portugalczyka znalazłby się Messi, Neymar, Hazard czy De Bruyne, na takie rzeczy nie ma miejsca w futbolu i zawodnik dopuszczający się czegoś takiego musi liczyć się z konsekwencjami. Suarezowi też zdarzyło się już kopnąć przeciwnika bez piłki i jeśli wyleciałby za to z boiska, to nie miałbym pretensji do sędziego, tylko do niego za ewidentną głupotę i osłabienie drużyny.
2
Proszę bardzo
0
Jak zdobędą mistrzostwo, to więcej klubów pójdzie ich śladami i wprowadzi nowy, innowacyjny model gangsterski zarządzania klubem. Nikt cię tak nie zmotywuję jak banda osiedlowych patusów, która w przypadku słabych wyników połamię ci kości. Legioniści parę razy dostali po mordzie i efekty było widać od razu. Wtedy taki Kucharczyk czy Ćwielong za pieprzenie głupot od razu będzie pakowany do worka i wywożony do lasu, by spokojnie spoczywać pośród innych drzew.
1
Pewnie, że może się cofać, ale czy musiałby schodzić, aż tak głęboko gdyby w zespole byli zawodnicy, którzy byliby mu w stanie tę piłkę dostarczyć nieco wyżej. Jak on ma myśleć o gonieniu Portugalczyka w LM skoro od kilku sezonów nie ma w składzie nikogo, kto byłby w stanie wykreować mu jakieś sytuację bramkowe. Gomes, Rakitic czy Paulinho nie byli w stanie tego zrobić przez co z konieczności musiał cofać się, aż pod środkową linię, gdyż w drużynie nie było nikogo kto byłby mu w stanie dostarczyć futbolówkę nieco bliżej pola karnego. Ronaldo w tym samym czasie mógł spokojnie wyczekiwać w polu karnym, aż koledzy zrobią całą robotę i dostarczą mu odpowiednie piłki do strzelenia gola.
1
Jakby nie musiał ciągle cofać się do środka boiska po piłkę, żeby zacząć akcję to może miałby jakieś szansę. Niestety klub zaniedbał strasznie naszą pomoc w ostatnich latach, czego skutki widzimy w LM. Słabszy dzień Messiego i nie ma kompletnie kto go wesprzeć. Gomes z Rakiticiem, nie byli w stanie dać tyle Messiemu co pomocnicy Realu Ronaldo. Portugalczyk nie mógł narzekać na to, że mu koledzy nie stwarzają co mecz kilku sytuacji bramkowych. U nas wystarczy popatrzeć chociażby na Suareza, który w ostatnich dwóch edycjach LM strzelił tylko cztery bramki i nie był wystarczającym wsparciem dla Leo, podobnie jak Gomes, Rakitić czy nawet Iniesta, który w ostatnich sezonach wytrzymywał jedynie godzinę na pełnych obrotach. Nasz zarząd doprowadził do tego, że w sezonie 16/17 Real miał lepszych pomocników na ławce, niż my w podstawowej jedenastce. Od paru lat Ronaldo gra coraz bliżej pola karnego, w przeciwieństwie do Leo, który musi się coraz głębiej cofać, co przekłada się w dużym stopniu na taką różnicę bramek jaką mamy obecnie.
0
Zarówno jeden jak i drugi poszedł tam gdzie mu więcej kasy zaproponowano. Messi też mógłby na to przystać, bo PSG czy City byłoby w stanie nawet podwoić jego zarobki z Barcelony. Mógłby wtedy podobnie jak Alves szumnie rozpowiadać, że poszukiwał nowego wyzwania i jak prawdziwy wojownik wyszedł ze strefy komfortu. Gdyby Real zaoferował Ronaldo zarobki takie jak ma obecnie w Juventusie, to Portugalczyk by nawet palcem nie kiwnął, żeby zmienić otoczenie.
1
Ale od momentu dołączenia Messiego do Barcelony:
LM 4-4
LL 9-4
PK 6-2
1
Gościu ale co ty w ogóle porównujesz. Messiego, który w ostatnich latach nie miał odpowiedniego wsparcia ze strony swoich kolegów, przede wszystkim chodzi mi tutaj o pomocników, którzy mu tych sytuacji nie wypracowywali. Popatrz sobie w jakich rejonach boiska operuje Messi, a w jakich Ronaldo. Portugalczyk mógł sobie czekać pod polem karnym i spijać śmietankę ze wspaniałej gry swoich kolegów, którzy pracowali na jego wielkość. Carvajal, Marcelo, Modrić, Kross, Isco, Bale czy przede wszystkim Benzema, który był jego największym przydupasem. Messi takiego komfortu nie miał. Dwa lata temu w meczu z Juventusem na wyjeździe wypracował dwie setki swoją kolegom, których ci nie wykorzystali. W poprzednim sezonie w pojedynkę przeszedł Chelsea. Z Romą zdarzył mu się słabszy mecz i już cała drużyna nie istniała. Teraz popatrz na Ronaldo. Po przewrotce z Juventusem kompletnie znikł, a pomimo tego jego koledzy byli w stanie wygrać LM. W 2016 było podobnie, strzelił Romie i Wolfsburgowi, ale w półfinałach z City i Atletico w finale ponownie magicznie zniknął. Real ostatecznie też triumfował. W 2014 to samo. Z Bayernem w półfinałach strzelił dwa gole jak już wynik meczu był rozstrzygnięty. W finale z Atletico był najgorszy na boisku i dopiero strzelił z karnego w dogrywce jak już było wszystko wyjaśnione. Wniosek jest prosty, ale wydaję mi się, że jesteś zbyt wielkim ignorantem by to pojąć. Messi ma słabszy dzień, to Barcelona nie istnieje i nie jest w stanie przejść do kolejnej fazy. Ronaldo z kolei nawet jak gra fatalnie to jego koledzy i tak go pociągną do końcowego triumfu, tak jak to miało miejsce w reprezentacji podczas Euro 2016.
0
Tylko w Polsacie i jeden mecz w środę pokażę TVP. Pewnie większości z was się myli to, że te polsatowskie kanały są dostępne na platformie NC+, a nie że mecze będą w Canal+ tak jak to miało miejsce do tej pory.
0
Ale będzie musiał w końcu coś z tym zrobić. Pomimo tego, że za nim nie przepadam to uważam go za inteligentnego gościa, który zauważy, że ciągła gra w takim ustawieniu na dłuższą metę się nie sprawdzi. Musi tak to wszystko poukładać, aby wyciągnąć maksimum z tej drużyny. Tak jak pisałem zmiana skrzydła przez Dembele przyniesie więcej pożytku dla drużyny jak i dla niego samego. Jak dla mnie mecze z topowymi drużynami obnażą w pełni słabość tego ustawienia, a głównym poszkodowanym całej tej sytuacji będzie właśnie Francuz , na którego spadnie większość krytyki. Wszyscy będą się właśnie jego czepiać, że gra słabo, że traci piłki. Prawie nikt nie zwróci uwagi na to, że się męczy grając po tej stronie boiska i nie jest w stanie pokazać pełni swoich możliwości.
10
Nie uważacie czasem, że jednym z głównych powodów, dla których Dembele traci tak wiele piłek jest to, że występuję na lewym skrzydle. Ja mam ciągle wrażenie, że on się męczy po tej stronie boiska. Pomimo tego, że jest teoretycznie obunożny to jednak gołym okiem widać, że lepiej prowadzi piłkę lewą nogą. Mam wrażenie, że gdyby grał na prawym skrzydle, byłoby to zdecydowanie z większą korzyścią dla zespołu jak i samego zawodnika. Teraz niejako zmuszony jest do dryblowania prawą nogą, co nie wychodzi mu najlepiej. W tamtym sezonie trzymał się głównie prawego skrzydła i było widać, że czuję się tam zdecydowanie swobodniej. Nie mówię, że gdyby zmienił skrzydło to automatycznie zniknęłyby jego głupie straty, ale wydaję mi się, że byłoby ich zdecydowanie mniej. Ciągle liczę, że Valverde wykombinuję coś, by tę sytuację zmienić, bo nie chcę mi się wierzyć, że nie dostrzega tego jak wiele traci drużyna jak i sam zawodnik przy takim ustawieniu. Podobnie rzecz się miała z Coutinho gdy z konieczności musiał grać na prawej stronie. Tracił większość swoich atrybutów i głupotą byłoby ciągłe wystawianie go na tej pozycji. Jak dla mnie Dembele pokażę pełnie swojego potencjału i zamknie usta wszystkim krytykantom dopiero po zmianie skrzydła. Jeśli to nie nastąpi, to ciągle pomimo zdobywania bramek czy zaliczania asyst, będzie spływać na niego fala krytyki i głosy, które uparcie będą twierdzić, że nie nadaję się do stylu Barcelony. Już tak kończąc ten mój długi i z pewnością dla większości ogarniętych użytkowników banalny wywód, zwróćcie uwagę jak wiele traciłby Neymar gdyby był na miejscu Dembele i musiałby występować po tej stronie boiska , na której czuję się zdecydowanie gorzej.
3
On różnicę pokazywał już w tamtym sezonie. Teraz przyszła kolej na sprawdzenie się na wyższym poziomie. Zdecydowanie trzeba temu chłopakowi dać szansę, bo widać w nim olbrzymi potencjał. Wiąże z nim ogromne nadzieję. Nie rozumiem kompletnie, nastawienia większości z was jeśli chodzi o młodych graczy. Zamiast się cieszyć, że w końcu mamy kapitalnie zapowiadających się piłkarzy takich jak Dembele, Alena, Puig, Arthur czy Malcom, którzy mogą w przyszłości stać się legendami tego klubu, to wy tylko w kółko ględzicie jedno i to samo. Dembele za słaby, bo mu niby piłka odskakuję, Arthur słaby bo podobno podaję tylko do tyłu i wszerz, a Alenie niektórzy skreślają już na samym starcie, że to nie jest gracz na miarę pierwszego zespołu. Dajcie tym chłopakom, trochę czasu a nie z góry zakładacie, że nic z nich nie będzie. Twoim zdaniem ile ten Alena ma jeszcze kisić się w tych rezerwach? On ma czerpać wiedzę od najlepszych na świecie, przy których ma szansę się rozwinąć i wskoczyć na wyższy poziom. Grając w trzeciej lidze i trenując jedynie z pierwszym zespołem na pewno tego nie osiągnie. On ma 20 lat. Najwyższa pora przekonać się o jego potencjale w pełni.
9
Kompletnie nieświadomi tego, jak wspaniałą historię przyjdzie im napisać w Barcelonie. Człowiek już chyba zawsze będzie za nimi tęsknił. Zbyt wiele radości nam dostarczyli, by tak łatwo o nich zapomnieć.
0
Kiedy przechodził do Galatasaray miał 28 lat, czyli był w najlepszym wieku dla piłkarza. Grając w Turcji niejednokrotnie pokazywał, że wciąż jest graczem wybitnym, stąd było zainteresowanie jego osobą chociażby ze strony United. Spokojnie mógł pograć jeszcze ze 3-4 lata i dopiero później zdecydować się na piłkarską emeryturę. Na pewno miał wiele ofert z lepszych klubów, tylko że nie chcieli mu dać takiego wynagrodzenia, jakie proponowali Turcy. Najwyraźniej nie zależało mu już tak bardzo na karierze piłkarskiej i stąd decyzja o wcześniejszym wycofaniu się z futbolu na najwyższym poziomie, do którego spokojnie przez jeszcze kilka lat by należał.
0
Trochę za szybko uciekł od futbolu na najwyższym poziomie. Chociaż może brakowało mu już motywacji. W 2010 zdobył wszystko poza MŚ i mógł się już czuć spełniony jako piłkarz. Szkoda, że w teoretycznie najlepszym wieku dla piłkarza udał się do Turcji. Zawodnik o takich umiejętnościach miałby miejsce w prawie każdym czołowym klubie europejskim.
1
Jak dla mnie to ten sam poziom i nie widzę żadnej rzeczy, w której Umtitti ustępowałby Varanowi, poza szybkością. Nie będę tego dzielił na żadne okresy. Jeśli idzie o całokształt to są na tym samym poziomie.
5
A co dla was Varane jest lepszy od Umtittiego? Jak dla mnie to ten sam poziom. Skłaniałbym się nawet ku temu, że Umtitti w swojej najwyższej formie jest lepszy od Varana, któremu zdarza się popełniać sporo błędów, które potem musi naprawiać swoją niebywałą szybkością. Samuel w tamtym sezonie przez trzy czy cztery miesiące grał bezbłędnie, czyszcząc wszystko jak profesor. Varane nawet jak jest w najwyższej formie w każdym meczu popełnia ze dwa, trzy błędy, szczególnie w wyprowadzaniu piłki.
1
Zaraz przyjdzie Dzynek i ci powie: jakie umiejętności? Ten gość jest cienki i poza tym, że szybko biega, nie ma kompletnie nic do zaoferowania. O taki Mbappe np. to jest kocur, nie to co ta długonoga pokraka, która traci wszystkie piłki.
0
A choćby i Frankowskiego, Jóźwiaka czy Szymańskiego. Mamy ich teraz uważać za cieniasów, bo nie wyszedł im jeden mecz. Już na zawsze mają być wykluczeni. Po drugie jeśli Kuba nie łapie się nawet w takim Wolfsburgu, to trzeba sobie zadać pytanie czy przypadkiem samemu nie prezentuje już poziomu z Ekstraklasy. I jeśli miałbym wybierać między starym, nie grającym zawodnikiem, a młodymi, przyszłościowymi, regularnie występującymi w swoich klubach graczami, zawsze wybiorę tę drugą opcję. Trzeba patrzeć w przyszłość, a nie jedynie żyć dniem dzisiejszym. Może i jest najlepszy na treningu, tylko co z tego jak nie potrafi tego w żaden sposób przenieść na boisko, czego potwierdzeniem są jego ostatnie występy w reprezentacji.