sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Oj, powiem Ci, że w czasie zwycięstwa też. Zbyt wielu wychodzi na front wtedy, ale zostawmy to. A co do reszty Twojego apelu - popieram całkowicie!
0
Tyś sam jest wieśmak. Tyle w temacie. Tym bardziej, że wtedy jeszcze nie przegrał. Po co takie komento z Twojej strony? W sumie ja za swoje również przepraszam, ale zasłużenie Tobie odpisałem. Bo jak to tak, trochę uznania dla jednego z najlepszych trenerów, którym jest Simeone. Chyba nie uważasz, że Ancelotti swoją zajebistą taktyką był lepszy?
2
No i na cholerę takie robokopy oglądasz? :)))) Patrz. Wujek sojerrrr radzi - zobacz - Łowca Jeleni albo np. takie zwyczajne sobie zwykłe Między Słowami. Polecam. Może się zanudzisz, ale przynajmniej zobaczysz coś, co uważam za dobre kino. Troszkę cierpliwości, może mało się dzieje, ale ja takie filmy uwielbiam.
0
Don. Zamiast pedzieć swoje zdanie, pierdzielisz o jakimś wcinaniu się. gites i majonez. No dobra, a teraz powiedz, co o tym sądzisz i w jakich przypadkach dopuściłbyś wyjątki wstępu do repry?!
0
Ja też nie widzę, ale wiesz... To w końcu Sport :) Jak się coś ukażew jakiejś wersji, to wszyscy chcą widzieć. :)
PS. Bo Ty wiesz, kto odkrył Amerykę...
0
Don - dlatego dla mnie takie kryteria są na pograniczu nonsensu, choć mógłbym dopuścić pewne przypadki. Wiadomo, że prawo jak prawo - musi uwzględnić (prawie) wszystko. Wiem, że wały są, nie urodziłem się dzisiaj, jeno tak się zastanawiamy.
0
Cule aż do śmierci. Mówię tylko o swojej opinii. Czemu nie? Zobacz np. - dajmy na to - urodziłeś się w Hiszpanii (matka Brazylijka, ojciec Chorwat) - masz możliwość gry tylko w Hiszpanii. Nawet, gdy cały czas mieszkasz za granicą, ale nie masz obywatelstwa - nie możesz grać dla repry. No chyba, że podasz trudniejszy przykład :) Jak toleruję kupowanie zawodników wszelkiej maści, tak zatraca się sens reprezentacji, gdy w drużyny narodowe wdzierają się zawodnicy, którym świeżo stworzono obywatelstwo. No chyba, że serio są powody, żeby uznać piłkarza za naszego. :) Takie moje zdanie.
0
Donie, Argentyna ma całkiem łatwą grupę, ale wiadomo, jaka nieprzewidywalna ta argentyńska trupa jest. Kij wie, gdzie zajdą. Ja również Argentyńczykom życzę przynajmniej finału. Wg mnie nie zajdą tak daleko, ale ile razy się przejechałem na swoich wyroczniach, więc gadki szmatki schować w kieszeń. Kibicujemy! Ale czekaj, czekaj, jeszcze sezon się nie skończył. Jutro trza tych czerwono-białych pocisnąć dopingiem.
0
Ukasz - dzięki.
1
http://www.tv3.cat/3alacarta/#/directes/esport3
OK, dziękuję koledze poniżej - czyli: natalia_di_barcelona
A wcześniej sprawdzałem na katalońskiej trójce i nie trafiłem w mecz. U mnie ten link działa, więc wszyscy, którzy nie mogą znaleźć linka, wklejać. Visca el Barca!
0
Ja Was kręcę, macie link (KONKRETNY) do meczu finału w Katalonii, który właśnie się zaczął? Serio szukam i sprawdzam i nic nie działa. Rojadirecta i ruskie i jeszcze inne strony nie pomagają dziś. Dosłownie - nic mi nie działa. Chyba od dwóch lat nie prosiłem - więc podzielcie się dziś linkiem! :)
0
A jeśli tylko chodzi o ostatni mecz Leosia - to też nie czepiałbym się walki i powrotów. Co jak co, ale kilka razy dało się go widzieć w obronie, tam gdzie go zbyt często w tym sezonie nie widzieliśmy, już nieistotne czy z założeń trenera, czy z leniwości Messiego. No i ta bramka kontrowersyjna. W sumie, jakby nie było, tego samego człapiącego Messiego, gdyby nie błędna decyzja sędziego - można by uznawać za zbawcę ligi. No ale te powtórki - ich nigdy nie będzie. Jakby sędzia był taki jak zwykle w Hiszpanii, czyli słaby - mógłby i nie uznać asysty Leo do Alexisa, twierdząc, że Leo był wtedy na spalony. Bo - kluczowe zdanie w piłce nożnej - "sędzia się wybroni". Może nie zasłużyliśmy, ale pamiętajcie o tym, że Barca w tym meczu została okradziona. Może i dobrze się stało, bo Barca zrozumie, że taką grą świata zwojować nie może, ale jednak mnie coś takiego wkur...za. I vice versa, gdy Barcelonie rywale strzelają, a sędziowie tego nie uznają.
0
O, Donie, jakbyś czytał moje myśli. Defensywa to podstawa silnego zespołu. Straty Leo miały często swoje konsekwencje negatywne, ale w sumie, jak piszesz - nie może tak być, żeby każda strata prokurowała groźną akcją rywala. Okej - z winy Leo - ale niewspółmiernie z winy środka i defensywy. To jest kuriozum Barcelony - stracić piłkę już a ataku (nie w obronie) i bać się o stratę bramki, tak jakby nikogo poniżej Messiego nie było. Niech środek i obrona wywiązuje się ze swoich obowiązków, a nie... zaś ten Leo - strata i bramka. Bo tak, to z tego wynika, że serio tylko Leo gra w tej drużynie.
A co do zdania paxa - zgadzam się w 75%, ta różnica wynika tylko z tego, że uważam, że serio Messi jest gorszy ogólnie w tym sezonie, co dało się widzieć w akcjach, w których uważam, stary Messi poradziłby sobie, niezależnie od złego, nietypowego ustawienia, gdzie nie popełniał aż tylu podstawowych błędów. Nie sądzę, żeby wynikało to tylko z ustawienia. Stąd spodziewam się, że Messi będzie miał podobne problemy w Argentynie, ale kto wie - motywacja działa cuda. Idę spać ludziska, rozkminimy to w weekend hehe. A tymczasem po Puchar Katalonii ;/
0
Tak czy siak, Messi nie tylko wg mnie stracił na tym, że jest bardziej pilnowany, a sama Barca gra bardziej przewidywalnie i zdecydowanie za wolno. Na tym stracił w sensie zespołowym, ale stracił też indywidualnie. W Barcelonie nie ma tej szybkości w podaniach i jakości, ale Messi również stracił indywidualnie na jakości. Dość sporą obniżkę formy widzę, już nie rozkminiając, z jakich powodów, czemu i dlaczego. Takie moje zdanie. W dobrze poukładanej drużynie i taki zawodnik spokojnie znajdzie swoje miejsce, ale nie wydaje mi się, że jest to wynik tylko niewłaściwego wykorzystania jego potencjału, ustawienia itp. Dało się to poczuć, że Messi w kiwkach nie jest tak dobry (nawet 1 na 1), w celności strzałów, w zwykłej intuicji. Troszkę spuścił z tonu.
0
Ja mam odmienne zdanie - wydaje mi się, że Leo na mundialu wcale nie poprawi formy (wiadomo, że chcę się mylić). A jeśli coś bardziej mu się uda, czego życzę mu i całej, nieszczęsnej ostatnio, Argentynie - to będzie to wynikało z innego sposoby gry. Kurczę, to co mówię teraz zabrzmiało nieco asekurancko, ale kurna tak może być. Chcę przez to powiedzieć, że Leo ma więcej miejsca w Argentynie, przeciwko której rywale nie grają tak defensywnie jak przeciwko Barcelonie. W Barcelonie wg mnie (a nie zgadzajcie się) problemem olbrzymim dla skuteczności Barcy była w tym sezonie nieskuteczność zarówno asystencka jak i strzelecka skrzydeł. Nie wiem, jak to w Argentynie teraz będzie wyglądało, być może gorzej, jednak u nich gra jest bardziej bezpośrednia, żywsza, również nastawiona na kontry. CD
0
A dzięki Wam VeByVC, liberoFCB i inni. Felieton? hehe, ile razy ja już się kusiłem i nie tylko o Messim, ale na przeróżne tematy. Jeden nawet kiedyś prawie ukończyłem, ale poszedł w czeluść niebytu ze swoich powodów, nieistotne już. Kiedyś się coś skrobnie większego, co nie oznacza, że Wam wolno się ociągać. Im więcej głosów w dyskusji - tym lepiej. A ja chętnie bym poczytał sobie Wasze dłuższe wypociny, czy kogoś czytającego teraz nasze słowa i frustrującego się, co też my piszemy, kogoś, kto ma zdanie odwrócone o 180 stopni od mojego/ naszego.
Co do słowa "krytyka" - to jak to - nie można krytykować pozytywnie? :) Przecież krytyka to nic innego jak ocena, analiza, która może być zarówno pozytywna, jak i negatywna. Wydaje mi się, że Ty odnosisz się do głównego, bardziej powszechnego znaczenia tego słowa, czyli do krytyki jako ujemnej oceny.
A przecież krytyka to również ocena, nie tylko ganienie. Np. poddać coś krytyce nie musi oznaczać tylko wytknięcia wad (choć może), bo np. dzieło może spotkać się z dobrym przyjęciem krytyki. Ja użyłem tego słowa w mniej powszechnym znaczeniu. Bo w takim razie, gdyby krytyka miała być tylko negatywna, dziwnie brzmiałoby poprawne zdanie: "Krytyki były entuzjastyczne.", albo "Film spotkał się z dobrą krytyką.". Co do samego wyrażenia "krytyka pozytywna" - kilka razy się już z tym spotkałem, ale nie wiem, czy nie masz w sumie racji i nie używam tu nowomowy. W każdym bądź razie, gdzieś już się z tym spotkałem. A czy to poprawne wg polszczyzny? Szczerze - nie mam zielonego pojęcia. :)
2
Mnóstwo kibiców pisze w ten sposób, że krytyka gry Messiego w tym sezonie jest zasłużona. Z taką opinią się zgadzam i popieram. Nie będziemy się przecież uśmiechać, gdy Leo obniża loty (już nie wnikając w bezpośrednie statystyki asyst i goli). Ale gdy krytykujemy kogoś negatywnie, mamy przecież coś na celu. Nie krytykujemy kogoś po nic, tylko robimy to po to, bo liczymy się z jego poprawą. Krytyka jest zasłużona, ale krytyka w mojej ocenie nie równa się z rezygnacją z zawodnika, a właśnie jej przeczy.
Stąd nie rozumiem u wielu już (co mnie zdumiewa) braku wiary w Leo Messiego w przyszłych sezonach i chęci sprzedaży. Sprzedaż Leo? Serio tak myślicie? I nie mówicie mi, że to podobna sprawa do Ronaldinho, bo to kompletnie inne wydarzenia. Skreślać go całkowicie po sezonie słabszym, ale nie znowu takim beznadziejnym, którego zazdroszczą tak czy siak większość klubów na świecie. Ułoży się drużyna, ułoży się i Messi, i Iniesta, i Neymar, i obrona, i kicice będą kontent. Krytykować - tak, sprzedać - nie pozwalam! :)
Podsumowując - krytykujemy, bo chcemy poprawy, bo wierzymy! Sprzedać - najłatwiej. Jak ci piłkarze, których chcecie kupić za dwa - trzy lata będą mieć problemy - przecież dobrze Was znam - będzie ta sama gadka - tyle że za dwa/ trzy lata.
1
Mnie się wydaje, że pensja Neymara też miała na to wpływ, ale jestem pewny, że tak czy siak konkurencja finansowa jest nie tylko wewnątrz, a z powodów medialnych Barca chce pokazać Realowi, że potrafi dać Leo lepszy kontrakt niż CR-owi. Inaczej - jakby Neymara w Barcelonie nie było, i tak Leo dostałby taki kontrakt. Tak uważam. To odpowiedź innym klubom, które również kusiłyby takimi pieniądzmi Argentyńczyka. Na to się już zanosiło od kilku lat. To Leo był postrzegany jako ten lepszy, zdobywał Złote Piłki, a zarabiał mniej niż CR. Myślę, że tu chodzi bardziej o postawienie się światu piłkarskiemu, niż żeby decydujący wpływ na to miał kontrakt Neymara. Choć nie mówię, że sprawa z Ney'em nie mogła mieć również na to wpływu.
1
Nie ma to jak sensowna wymiana argumentów, Panowie i Panie. Nie stresujcie się. Ja Was w jakimś sensie rozumiem, ale bez spiny. Przegraliśmy i zajmiemy te drugie miejsce z godnością!
1
A przed meczem - nie chwaląc się (mimo wszystko właśnie to robię), mówiłem koledze przez telefon, że z rożnych raczej nie wejdzie, ale jeśli ma wejść, to - obrońcy Barcy muszą kryć dobrze: 1) Godina - w tym sezonie wg mnie najczęściej na niego wrzutki są kierowane i wiadomo - Costę i Garcię. Godin najlepiej z całej trójki gra głową i proszę - kuźwa musiało się trafić Barcelonie. A pamiętam doskonale, że Godin miał podobną setkę z Realem i chybił. Bardzo podobała mi się uroda gola Alexisa - oddał Atletico to, co młody Diego (wcale nie Costa) walnął nam. :) Gol, który się będzie pamiętało na zawsze! :)
0
Hehe, czyli nie jestem sam - a widzisz, ja po meczu zapomniałem, a chciałem powiedzieć o tym, że ten strzał Alexisa był niczym ta bramka Diego w poprzednim meczu! W same okienko. Nokaut i tyle. Nie do obrony. :)
0
No dobra - zremisowaliśmy po raz kolejny i przegraliśmy, ale ta brama Sancheza - palce lizać! Ja Cię kręcę! hehe
12
Ja pamiętam, jak Rijkaarda kibice Barcy chcieli się pozbyć, jak Pep miał być - cytuję - "szczurem uciekającym z tonącego okrętu", zdrajcą - później wraz Thiago, który próżno szukał tu minut. Nie twierdziłem nigdy, że Martino miał być zbawcą, ale chodzi mi o jedno. Posada trenera w takiej drużynie wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Brak trofeów = wylatujesz. Mnie osobiście się to nie podoba, bo nie wierzę w to, że jeden przez jeden sezon da się zbudować wszystko, co chcesz zbudować jako trener. Pamiętam również, że i Tito większość kibiców zwalniała. Ja nie oceniam, czy mieliście rację czy nie, bo też z drugiej strony nie można każdemu trenerowi dawać bezgranicznie ciągle szans. Ale tak ogólnie - czasem warto dać komuś większy kredyt zaufania i dać mu większy czas na budowanie drużyny, szczególnie gdy nie ma się takiej wolnej ręki, jaką np. mają niektórzy trenerzy.
Real wygrał 9. LM dawno temu. Prawie co sezon zmieniano u nich trenera, bo nie spełnił oczekiwań. Po prostu nie chciałbym, żeby Barca stała się podobną ofiarą politycznych oczekiwań.
0
Prawda, zgadzam się. Przyjdą lepsze czasy! :) Jako kibice musimy w nie wierzyć. Kwintesencją kibicowania jest wiara!
0
Wracając jeszcze raz do tej kontrowersji z dzisiejszego meczu:
Gdy oglądałem mecz, myślałem, że piłka odbiła się od barku Juanfrana, jak pewnie większość myślała, a jednak odbiła się (jak widać na tej powtórce) od lewej nogi prawego obrońcy Atletico i Messi strzelił prawidłowo gola. Ale kij już z tym. Jak powiedziałem - sędziowie nie mogli tego lepiej widzieć, sam Fabs też nie miał o to pretensji - tak sonie myślę, dlaczego? - być może wcześniej w jakiś sposób i jego piłka trafiła, choć wg tej powtórki gol Messiego jest jak najbardziej prawidłowy. Barca zbawiona przez gol Messiego? Niby tak, fajnie z pierwszej bez zastanowienia przyłożył, ale jednak sędziów bym nie obwiniał. To była bardzo szybka akcja. Jestem jednak ciekaw, jak to w La Sexta czy tam innych TV i gazetach ocenią. :)
0
Tak z ciekawości - co powiedział nasz "ulubieniec"? Bo jakoś nie skojarzyłem? :)
0
A ja myślę, że to ich jedyny tak wielki sezon. Ale nie mówię naprzód, bo w sumie czemu nie - chciałbym zobaczyć, jak na topie się utrzymują, a rewanż w finale LM w następnym sezonie z Atletico - mile widziany :) Nie jestem w stanie uwierzyć w tej chwili w aż taki sukces długofalowy tej drużyny. A Simeone - moim zdaniem najlepszy obecnie trener - też nie wiadomo jak długo tam zostanie. Póki co, życzę im Ligi Mistrzów i powstrzymania La Decimy hehe
0
Ja to widziałem tak, że Cesc do piłki startował, ale jednak piłka odbiła się od prawego obrońcy Atletico - Juanfrana. Zaraz poszukam jakiegoś materiału wideo.
1
Crissu i lechu - mam to samo zdanie - Messi mógł być tym (i w sumie był), który zwyciężył dla Barcy ligę, ale nasza gra pozostawia wiele do życzenia. Do sędziów również nie mam o to pretensji. To jest moment - nie zawinili w obecnym systemie sędziowania. Choć właśnie z takich powodów chciałbym wprowadzenia tych powtórek do tego wadliwego systemu. Byłaby większa sprawiedliwość. Tak czy siak, moim zdaniem Atletico nie dało się i zasłużenie zdobyli majstra. Jestem pod wielkim wrażeniem, jak oni w tym sezonie podskoczyli największym gigantom światowego futbolu.
1
Sorry, bo nie skumałem tego bardzo dokładnie podczas meczu, choć wydaje mi się na chwilę obecną, że widziałem to klarownie. Wiadomo, że mleko się już rozlało i nie będziemy narzekać na sędziów, jak to się zdarzało w przeszłości i nam i innym klubom, ale tak z czystej ciekawości - jak widzicie tę kontrowersję?
Chodzi mi o gola Messiego. Czy prawidłowo wg Was był anulowany? Czy Juanfran odbił tę piłkę barkiem, czy Cesc to dotknął. Piszę o tym, bo w pierwszym momencie, gdy pokazywali powtórki wydawało mi się, że skoro Cesc nie macha rękami do sędziego - to znaczy, że wie, że sam dotknął jako ostatni piki. Ale podczas drugiej powtórki widziałem sparzoną buźkę Juanfrana, który odchodził jak gdyby nigdy nic, a czułem po jego zachowaniu i dziwnym odejściu na bok, że dobrze wiedział, że coś nabroił. :) Jak widzieliście tę sytuację? Dla mnie gol dla Barcy Leosia powinien zostać uznany, bo Juanfran odbił tę piłkę, jak widziałem na powtórkach, więc o spalonym nie ma mowy. A co Wy sądzicie o tej kontrowersji? Zaraz postaram się znaleźć jakąś powtórkę na YT, żeby przyjrzeć się tej akcji dokadniej.