sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Z Holendrami mnie akurat wisi, ale Chile mi się podoba jako drużyna i życzę im najlepszego. :) Z tą Hiszpanią może być różnie, ale też sądzę, że oba pozostałe mecze w grupie wygrają - MUSZĄ - w każdym bądź razie będzie się działo!
1
I Urugwaj też dał d...
1
Hahahaha, no widzisz? :)))) Futbol jest cudaczny, nigdy go nie przewidzimy. Bo jeśli miałoby być inaczej, dzisiaj zapewne bylibyśmy milionerami! :)
0
Nawet we wszystkich biografiach mówią tylko o GH, nie mówiąc, że być może był również leczony steroidami, nigdzie nie słychać nawet takich spekulacji. Ale trzeba też wziąć pod uwagę to, że Leo na chorobie bardziej ucierpiał, niż pomogły mu leki, które pomagały mu przywrócić ciało i jego fizjologię do normalności. Upraszczając, jego leczenie i uzupełnianie deficytu hormonu nie powinno przez nikogo być nazywane dopingiem. Ty znowu rozmyślasz (i rzeczowo) na temat, co mogłoby się stać i jak taka choroba z reguły wygląda. OK, ale też nie wiadomo, jak dokładnie przebiegała choroba Leosia. Więcej tu dla mnie niedomówień, więc ja bym tę kwestię zostawił otwartą, ale też wolałbym sam z siebie nie domawiać i opierać się na tym, co wiemy, co też media mówią. Wiadomo, że nie zawsze prawdę, ale skąd mamy czerpać tę wiedzę? To tyle i dzięki jeszcze raz za dyskusję i ogólne podsumowanie choroby.
0
Sorry, że tak późno odpisuję, mając nadzieję, że przeczytasz odpowiedź. Chodzi mi o to, że nie wszystkie przypadki karłowatości leczy się GH + steroidowymi lekami. Część tak, część nie - stąd moje pytanie do Ciebie. Nie odmawiam Ci wiedzy medycznej, ja w sumie też "coś" wiem o tym, na pewno nie jestem ekspertem. Owszem, wielu chorujących na tę przypadłość karłowatości stosowało takie leki, ale nikt w żadnym źródle nie podawał, że terapia Leo była łączona z lekami steroidowymi. Z resztą się zgadzam, ale pozostanę przy swoim zdaniu, bo jestem odmiennego zdania, a mianowicie takiego, że - gdyby Leo był leczony takimi lekami również poza peptydowym hormonem wzrostu - media by raczej o tym pisały i szukały w tym również sensacji. Nie wierzę, żeby takie informacje nie ujrzały dnia dziennego. Także co do meritum - zgadzamy się, jeno nie sądzę, by nawet rodzince Leo zależało na tym, żeby fakt leczenia steroidami ukrywać. Nie chce mi się w to wierzyć. Nie dam sobie głowy uciąć, ale chyba kiedyś nawet czytałem gdzieś artykuł, że Messi właśnie miał podawany wyłącznie growth hormone. Zostańmy w takim razie przy swoich racjach. Pozdro i dzięki za odpowiedź! :)
3
Ja Wam powiem, że to znów wina Messiego. On to przeniósł na Hiszpanię, cwaniak. Czyli to "niebieganie". Bo Costa i Torres biegali, żeeee.... Co nie znaczy, że Argentyna gdzieś zajdzie. Powiem Wam tak. Ja kibicuję Hiszpanii i Argentynie. Spokojnie - Hiszpanie odrobią.
0
Jak Barca przegrywała, dawało się zrzucić odpowiedzialność na Messiego. Co chciałem powiedzieć - brakowało tego kogoś od wykończenia. Xavi, Iniesta dali kluczowe podania, szkoda, że niewykorzystane. Sądzę, że nawet taki Messi, który nie biega, jedną z tych okazji by wykorzystał. No dobrze. Poczekajmy do meczów Argentyny, bo jak pamiętamy, i Messi zawalił setkę ostatnio (mecz towarzyski, ale to nieistotne). I jak tu przewidzieć cokolwiek? Natomiast jestem pewny jednego - sędziowie kolejny raz się pomylili i pomylą jeszcze nie raz w takim systemie sędziowskim. Wracając do napastników - dajmy szansę Diegowi! To nie wirtuoz, to raczej napinacz i prowokator, ale talent ma i strzał - co najważniejsze. Może nie pokazał jeszcze swojego, ale uważam, że pokaże swoje. Espanya! PS. Wg mnie - karnego nie było, a Costa udawał, że go podciął i szukał nogi Holendra i ją tak przyłożył, żeby sędzia widział podcinkę, której NIE BYŁO. I tak kibicuję Hiszpanom. Espanya!
0
Ja myślę, że i w PL byłby to faul. W każdym bądź razie Hiszpanie dali dupy. No dobrze, to pierwszy mecz. Ja widziałem walkę Hiszpanów i fajny mecz, ale niestety - Holendrzy byli lepsi, szczególnie w drugiej połowie, już nie rozdrabniając się na szczegóły i to, kto co zawinił. Hiszpania musi teraz wygrywać, jeśli chce wyjść z twarzą.
0
I powiem Ci, że to jest całkiem możliwe! :) Dobra, oglądamy, bo już widzę mordkę v Gaala. :)
0
No to zobaczymy w takim razie, kto tu miał rację, Drogi Progressivie hehe
0
Co MŚ są jakieś wałki z sędziami. Dopóki nie wprowadzą powtórek np. w systemie challenge x3 dla każdej z drużyn na życzenie, dopóty niesprawiedliwość będzie rządziła jakąś częścią meczów, a my, kibice, będziemy się wkur...zać.
0
Eee tam, Hiszpania wygra jedną bramką. Tak mi się to widzi, a jak będzie, przekonamy się już za jakieś 2h. :) Espanya!
1
Ja stawiam na 3-1 dla Braziłłłł :) Ale pierwsza połowa pełna walki. Cieszy oko postawa Chorwatów. Druga połowa się super zapowiada!
0
kIBICUJMY Braziłłłłł!!! :) Szacunek dla Chorwacji za występy, które mają przed sobą! Niech każdy cieszy się mundialem i piłką!
1
Z tym guzem - to już pojechałeś. Uważasz, że lekarze to kompletni debile i nie domyślili się, że Leo w taki razie może mieć guza/ nie potrafią wykryć guza?
1
Sorki wielkie, że od razu Cię zaatakuję słowem, ale zrobię to dla dobra dyskusji. Wg mnie bzdury wypisujesz. Mówię tak, bo już kilkakrotnie prosiłem kilku internautów o źródła, odnoszące się do tego, że Leoś leczył się steroidowymi lekami? Więc plis - ŹRÓDŁA! Oczywiście, jak koledzy wcześniej pisali - GH - to peptyd.
1
Wprawdzie ja też jeden ze starszych, ale uważaj z tym "niedawno", Donie!
0
Tylko czy te mecze towarzyskie są już takim małym plusem dla naszego cracka? Zobaczymy wkrótce. Ja w ogóle nie łudzę się wygraną Argentyny, ani nawet finałem, a liczę na ładny półfinał, ale jeśli mieliby zdobyć to mistrzostwo - dla mnie idealny prezent post-urodzinowy! :) Kto tam wie, ja idę i tak w tę hiszpańską utopię hehe, ale nie odmawiam finału Brasiłłłł - Arhentina!
2
Dziwny Twój komentarz, prowokacyjny, ale tutaj pasuje. "bo mu hormony się teraz odbijają". Messi z tego, co wiem, nie brał GH w nadmiarze, ale w takich ilościach, które pokrywały deficyt wydzielania przez przysadkę mózgową. Pała z biologii ode mnie, szóstka za prowokację!
1
Zwykłe bramki - do kolejnych nudnych statystyk, mówisz? Prawda, też na to tak patrzę. Zawsze trzeba porównywać takie akcje do wartości piłkarza, nie inaczej. Stąd dla Leo zawsze takie akcje muszą być standardem. Jak zrobi coś nadzwyczajnego - wtedy pochwalimy. :)
1
Tzn. ja akurat jestem za Fabsem w Barcie, ale tylko wspominam. W ogóle tu już wychodzi moim zdaniem inny błąd - trenerzy ciągle ślepo są przekonani, że Fabs to świetny napastnik, a to nieprawda. Cesc powinien grać w pomocy. Costa powinien grać w środku.
2
No, ja bym nie powiedział, że na pustą bramkę. Dwóch obrońców dostatecznie zablokowało miejsce Leosiowi z dwóch stron, jeszcze ułamek sekundy, a wyszłaby z tego kupa. Poza tym bramkarz był na miejscu, ale nie połapał się, w którą stronę Leo puści "szczura". Powiem tak - w tym golu nie trzeba doszukiwać się niczego nadzwyczajnego, ale myślę, że wielu piłkarzy taki strzał by zmarnowało. Zobaczcie (już zupełnie poza tematem Cesca w Barcelonie), jak Cesc dziś zmarnował 3 dogodne sytuacje.
0
A atakiem to niby nie? :) Albo pomocą? Wszystko musi przecie grać jak należy!
0
Okej, zgadzam się, jeno patrzmy na jakość piłkarza poprzez bieganie - to raz - czyli mówiąc w uproszczeniu poprzez zaangażowanie, ale przecież też podania na skrzydła, podania prostopadłe, drybling, wyczucie momentu, jakość strzału, umiejętność ustawienia się. Często piłkarz mało biegający też wywiąże się ze swoich obowiązków np. konkretnie podając we właściwych momentach, uruchamiając kolegów. Jakkolwiek kumam, o co Ci biega. :) Ja również chciałbym, żeby Messi podniósł się na duchu, więcej angażował się w mecz i jeszcze więcej dawał z siebie, niż dawał, bo mam wrażenie, że to jeszcze nie ten geniusz, do jakiego przyzwyczailiśmy się. To tylko mecze towarzyskie, nie oczekujmy zbyt wiele, reszta wyjdzie w praniu Mistrzostw Świata. Argentyna ma dość łatwą grupę, ale oczekuję ładnych występów albicelestes.
1
W tym pierwszym meczu Argentyny właściwie to Messi rozegrał dwie ekstra akcje i miał sporo pecha. Fatalnie chybił, ale kto oglądał akcję uważnie, ten widział, że to Leo przeniósł piłkę przez szyki obronne. Później słupek i właściwie obie akcje bramkowe sprokurowane były przez Leo. W dzisiejszym (wg mnie nudnym meczu) i Leo, jak i drużynie poszło gorzej, nie stworzyli sobie wielu szans, jednak Messi okazał się być decydującym piłkarzem. Tu oczywiście wszedł z ławki, ale ogólnie bardziej mi się podobał mecz z TiT. Rywale nie wymagający i sparing taki sobie, może na plus dla Argentyny. Nikt szału nie zrobił z faworytów oprócz Brazylii. Czego oczekiwać od piłkarzy zaraz przed mundialem, niech się oszczędzają, byleby dać fajne mecze w najbardziej prestiżowym turnieju. Szał zacznie się za niecały tydzień, cierpliwości.
0
To jest chyba jedyny rzeczowy argument, którym możesz mnie przekonać. Mnie oczywiście nie chodziło o porównywanie, kto był gorszy i wskazywanie palcem, jednak ja widzę to coś w Fabregasie. To jest bardzo utalentowany piłkarz i jestem przekonany, że Mourinho znajdzie dla niego miejsce i wykorzysta w większym stopniu jego potencjał. Jak na złość, Cescowi nie wyszło w tych najważniejszych meczach, może poza City. Z Realem, z Atletico, w Lidze Mistrzów w niektórych meczach... Ja uważam, że było to winą wypadkowej, na którą składają się: 1) jego rzeczywiście gorsza forma indywidualna; 2) brak stałej gry na nominalnej pozycji - pamiętaj, że ciągłość gry ma ogromny wpływ na formę; 3) ocenianie go przez pryzmat meczów, w których grał zamiast Messiego, Xaviego i Iniesty. Ciekawy jestem, jak Xavi poradziłby sobie w takiej sytuacji. Do tego, co drugi mecz. Cescowi się to też nie podobało. Kiedyś w wywiadzie wyraził swoje zdanie na ten temat, bodajże po meczu z Milanem w fazie grupowej, że nie rozumie, dlaczego trener na niego nie postawił - coś takiego powiedział. Dodajmy, że akurat w tamtym konkretnym momencie był najlepszym pomocnikiem Barcy (wg mnie i większości kibiców, jak dało się przeczytać). Wtedy zaczęły się hejty (przesadzone) na Xaviego i gadki typu - wywalmy Xaviego, mamy Cesca. Moja intuicja jest subiektywna, mogę się mylić, ale skoro uważam stratę Cesca za błąd zarządzających FCB, tak myślę, że brak takiego piłkarza będzie odczuwalny.
0
Paxu, bez przesady! :) Cesc nie grał tak znowu źle, jak piszesz. Wyszedł mu dość słaby sezon, ale moje zdanie jest takie, że nie tak słaby jak Inieście. Rzeczywiście w meczach ważniejszych z silniejszymi rywalami zagrał przeciętnie, albo nawet bardzo słabo. Ja intuicyjnie czuję, że jednak stracimy sporo na jego odejściu. Czy Rakitić (jeśli do nas przyjdzie) go zastąpi lepiej? Zobaczymy. Ma lepszy strzał na bramkę, więcej wigoru, szybszy, do tego jego forma rośnie z sezonu na sezon, teraz jest liderem Sevilli. To się może opłacić. Tak na moje oko, na razie Fabs jest lepszym zawodnikiem i obawiam się ryzyka z takiej wymiany, jeśli okaże się ona prawdziwa. Oby Xavi grał jak najdłużej. Oczywiście, cokolwiek by się nie stało, będę życzył Chorwatowi swoich najlepszych lat w Barcelonie. :)
0
Nie wiem, czy to ta sama skala i nie chcę się odnosić do ogólnej formy Ozila w Arsenalu - tej z początku sezonu, czy tej późniejszej, ale mniej więcej to ten sam kaliber. Ja również uważam to za duży błąd, już nie istotne czy spowodowany porażką dyplomatyczną, czy też samą decyzją Fabsa. Ja wierzyłem, że jeśli ta drużyna złapie swój rytm, Franciszek będzie podstawą. Nigdy bym nie pomyślał, że Fabsa stracimy tak chop-siup. Wielka szkoda. Wiem, że wielu ma inny pogląd na tę sprawę, ja mam właśnie taki.
1
Takie zwykłe pytanie - odpowiedzcie mi rzeczowo - dlaczego Fabs a nie Iniesta? Podsumowując cały sezon - Iniesta lepiej go nie skończył. Bez prowokacji z mojej strony, jednak czuję, że wielu zawodników się nie sprawdziło w tym sezonie, a na celowniku są najlepsi piłkarze, którym się powinęła noga w tym sezonie. Co takiego w ogóle Mou widzi w tym "słabym" Cescu? W ogóle wkurza mnie na samą myśl, że speszial to widzi i korzysta na tym.
0
Jak to, a teraz nie rywalizujemy z Realem? Przecie oni jednak w lidze niżej, a i w dwóch meczach daliśmy im popalić, choć oni nam w CdR. Może lepiej powiedziane byłoby - z Atletico, bo z nimi dużo gorzej nam poszło w całym rozrachunku, to oni nas wyeliminowali z bycia mistrzem Hiszpanii i z kolejnego szczebla w LM. Najbardziej szkoda było mi tego, jakby to zwać - paraliżu - w meczach przeciw rojiblancos. Jakbyśmy nic nie mogli im zrobić. Świetna taktyka, do tego pressing, zaangażowanie piłkarzy wypunktowały nasze największe słabości.