1

Chyba Cuandrado, nie znam żadnego Cadro... Zresztą sam wiesz. ;)

1

Chopaki, no proszę Was... Ile Real dostał choby za Higuaina, dobra zapłacił Illarę tam z jakieś 32, ale Igła kosztował 40, a taki Villa (jeśli w ogóle gorszy) ile, pytam się - ILE? Sam byłem za jego odejściem, ale mniejsza już o to. Jak mnie wkurza ten klub. Marudzić możemy. Ale fakt faktem, że teraz będzie się działo. Ej, bo ja nie w temacie, albo nie do końca. Jak to jest w końcu? Suarez kiedy będzie mógł grać? Od października? Pliz odpowiedzcie. I tak samo - jakie są plus minus rokowania dla Neymara?

1

Hehe, w porządeczku, a co ja pamiętam? Hmmm... Chyba pierwsze gumy Turbo hehe, ale poważnie, kiedyś telegazeta była oknem na świat. Ja jeszcze z tej epoki, kiedy nie było telegazety, ale w sumie, też byłem małolatem. Pozdro.

6

Idąc Twoim słowem, Destro mój drogi, co jak co - ale Real ma talent do "ruchania" (dodam: troszkę na odwrót jeśli chodzi o ostatnie transfery Barcy w sensie tylko finansowym, pomijając jakościowy, bo dużo by tu się rozpisywać, bo tak - transfer Rakitića - podoba mi się, transfer Cesca nie, Alexisa chciałem jednak zostawić na przynajmniej sezon ze względu na ostatni sezon, transfer Suareza - bomba, pomijając, że bynajmniej nie jest wegetarianinem).

1

Ja Was kręcę, sami filmocholicy. Ja Wam powiem, że ja i tak znam lepsze, no ale chyba po fakcie wbiłem w ciekawą dyskusję. :)

2

I wielki szacunek (bo nienawidzę sowa "szacun") za to, że nadrabiasz historię i przede wszystkim - chce Ci się. Może to w świecie pracy na nic Ci się nie przyda, ale kurna... to jest hobby, miłość i te sprawy. To taka bezinteresowna miłość, ot co. Pozdrawiam.

2

I spróbuj kibicować innym. Teraz się przyznałeś i to Twój błąd. My działamy jak mafia. Z tego się nie wychodzi, w sensie - znajdziemy Cię - hehehe. Ale na poważnie - dzięks za wypowiedź. Oczywicha, że to nie ma najmniejszego znaczenia, jak i kiedy zaczynamy kibicować.

1

Bo Ty jesteś takim idealistą (ja chyba dalej też), w pozytywnym tego słowa znaczeniu. A tu zonk - Cesc w Chelsea - kto by pomyślał. Niemniej, rozumiem Twoje słowa.

1

Ale jeszcze dodam, że klub wbrew pozorom też nie zawsze się wybiera samemu, a kibicuje się z różnych powodów - w sensie - bo rodzina, bo koledzy itd. Indoktrynacja też u wielu kibiców miała wpływ, ale w sumie - ja to rozumiem, nie mam nic przeciwko. Epoka Ronaldinho też odegrała swoją rolę. Nie ważne z jakich powodów, ale nie lubię kibiców "na teraz", którzy nagle znikają, wracają i znów znikają. :)

1

alianta2 - a jednak mi się wydaje, że to był 2002, więc trochę dłużej musieli czekać, no ale w końcu to La Decima. Ten fart nasz, że my pamiętamy swoje zwycięstwa w LM, ja w życiu nie spotkałem fana Realu, który pamiętałby lata 50' i 60' i śp. Afreda.

3

Crissu18 - wiesz, jak to się mówi w Madrycie - do 12 razy sztuka hehe

1

Tylko wiesz Alistar - "półamator" w sumie brzmi lepiej jak amator w stu procentach. :) Zależy od interpretacji!

7

Ludzie, jak mnie wkurza to zrządzenie losu, pech, szczęście, przypadek, czy jak to każdy zwie inaczej. Jakby nie było, można powiedzieć też, że jeśli wygrywa drużyna X nad drużyną Y, znaczy to, że drużyna X była lepsza, ale każdy ma oczywiście swoje zdanie po meczu. Piję do niedawnych finałów piłkarskich. I tak - w finale LM - Real został uratowany dobrym strzałem z głowy Ramosa, który nie mógł wpaść wcześniej, tylko właśnie w końcówce i nie wystarczyło już czasu na świetną przecież taktykę Atletico i doszło niestety do dogrywki, w której bardziej defensywne Atletico (także po zmianach) nie dało rady.W finale Mistrzostw Świata cholera to samo - czyli nie po mojej myśli - Argentyna mimo gorszej drużyny na papierze, jak zresztą mówiono i pisano i mimo świetnej taktyki - przegrywa jednak po pięknym strzale Gotzego. I gdzie tu szukać, Panowie, sprawiedliwości - pytam się??? :) Co jak co, ale w tym ostatnim przypadku Gotze zrobił w dogrywce to, czego nie umiał zrobić Higuain przez bodajże 77'... Pomimo to, czuję niedosyt po Atletico (mieli tak fantastyczny sezon) i po Argentynie, którą skreślano gdzieś w 1/4 fazy pucharowej. A co do Atletico... Pamiętam kiedyś zajebistą odpowiedź Simeone na pytanie, jakie są różnice między Atletico Madrid a Realem. Simeone powiedział krótko: 400 mln €.

1

Whatis! Taki mały Samson! :) Na razie jeszcze podtrzymuje filary Barcy, a musi być tylko lepiej z bardziej odświeżonym składem. :)

2

A dzięki, Panie wpwelemencie! :) Będzie pasował jak ulał, na zęby założy mu się ochraniacz. Co do filmu, jak coś będę wiedział, dam cynk! Pozdrówka również.

6

Racja! Skoro CR i Messi to niby te "alter-ego", jak w artykule, to może rzeczywiście skoro Cristiano wydaje tak dużo na fryzjera, to Messi nie powinien nic. Niech rosną włosy Leo! Dla dobra Barcy! :)

1

A też prawda. O tym filmie już słyszałem. Co zrobić? Trza go obejrzeć, choć przypuszczam, że to będzie badziew jakich mało i wszystko, jak ja to mówię, będzie "przepatosione" hehe. I tak fajnie, że coś takiego powstało. ;D Trza brać się za ściąganie.

1

Ja tam lubię czarny humor. Dystansu! :)

1

Donie! Zrozum, jest Leo, wszyscy (Busi, Pique, Masche czy inni) stoją i łapią się za głowę, jak Leo mógł w ogóle stracić piłkę, dlatego przepuszczają kontrujących i potem... bramka w dupę jeża. A tekst znajomy hehe, pamiętam kiedyś bliźniaczo podobny hehehe.

2

Podzielam Twoje zdanie i chyba też vice versa z tym Messim i kolegami. Czasem jakby Messi nie kumał, o co im chodzi, gdy podają dziwne piłki, jakoś średnio się rozumieją. Raz tak, sześć razy nie. Zlepek gwiazd, świetnie to wygląda na papierze i stąd ta Argentyna jest tak ubóstwiana przez wielu. Mimo wszystko, na tym mundialu chyba "twarde" szyki Sabelli obroniły ten mundial, wcale nie te indywidualności, choć Masche naprawdę kupę fajnej roboty odwalił, kilka razy ryzykując kartkami, w tym nawet czerwoną w finale. Ciuus. Powiem Ci szczerze, że ja bardzo przepadałem za Aguero (i w sumie chyba tak jest dalej) w Barcelonie. Ale teraz nabieram sceptycyzmu. Ja bym nie powiedział, że jest otoczony głupimi graczami, a "innymi". Z innej bajki. Skutecznymi w innych drużynach. Suarez natomiast będzie większość rozumiał - tak czuję. Może to naiwne - ale serio tak czuję i już od dawna byłem za jego transferem, choć uważałem, że będzie on mało możliwy.
Największe zaskoczenie mundialu? Obrona Argentyny! Zdecydowanie! Haha, myślałem, że serio nie dadzą rady, z tym się, przyznam szczerze -przeliczyłem. I tu - brawo dla Arhentiny! :)

1

Ja akurat uważam, że będzie właśnie odwrotnie, że Leoś będzie lepiej grał u ich boku. Zobaczymy w takim razie, kto będzie miał rację, możemy się założyć o... oranżadę. :) Ale co do pressingu i dość statycznej gry - raczej się zgodzę, sądzę, że już dawny szalony Leo nie wróci, choć bardzo bym tego chciał. No, przynajmniej nic na to nie wskazuje. Choć czasem zmiana otoczenia, zmiana zarządu, trenera może mieć różny wpływ na zawodnika. Ale mogę się założyć, że Leo ogólnie wypadnie lepiej w przyszłym sezonie.

2

Po czwarte - to jest chyba najmocniejszy argument. Uważam, że za sumę tych 200+ milionów kupi się wiele świetnych piłkarzy (tak czysto hipotetycznie), ale wszystkich ich nie wsadzisz do jedenastki, a moim zdaniem żaden z obecnych piłkarzy nie da w przyszłości tyle co w swojej gorszej formie Messi (pamiętaj, że tamci świetni piłkarze, których można by było kupić też grywają beznadziejne mecze).
Po piąte - wcale nie musi tak być, że Messi już będzie obniżał swoje loty i jego forma będzie miała tendencję spadkową. Z Ney'em i Suarezem ta gwiazda może odżyć. Może nie tak jak w 2010-12, kiedy to bił rekord za rekordem, ale może lepiej się rozumieć z kolegami.
I na koniec dodam, że po szóste - porównanie z Ronaldinho nie jest analogiczne. Jednak Ronnie dużo mniej dawał Barcelonie w chwili spadku swojej formy.

Co do reprezentacji - w Argentynie czułem, jakby się nie rozumiał bardzo często z kolegami w ataku, czy to z Palacio, Aguero, Higuainem, czy nawet z Angelem (mimo, że ta bramka DiM ze Szwajcarią była ładna). Zobaczmy, co pozmienia Luis Enrique. Nie wiem, czy się łudzić tym, że to "nowy Guardiola", ale lepiej poczekać, zobaczyć. Może wszczepi wiarę w piłkarzy nowszej Barcelony oraz lepiej poukłada zespół taktycznie.

Jeśli sprzedać Messiego - to na pewno nie teraz i nie wtedy, gdy Messi mimo wszystko bije gole i asystuje, może nie z takim wigorem jak dawniej, jednak każdy klub chciałby mieć takiego piłkarza jak Leo - nawet w takiej formie. Jak mówię - to mój pogląd.

1

Seba991

Ze względu na natłok komentarzy odpiszę Ci na górze. Oczywiście wszystko wg mojej myśli, masz prawo się z tym nie zgadzać. Wg mnie Neymar mógłby zastąpić Leo, ale uważam, że nie nastrzelałby tylu bramek, że nie ma aż takiego wyczucia strzeleckiego. Być może ja się tu mylę, Neymar grał dopiero jeden sezon, sam pisałem jeszcze przed przyjściem Neymara, że prawdziwy kunszt powinien mniej więcej pokazać gdzieś w drugim sezonie. Po drugie - Messiego nie cenimy tylko za gole, ale za sytuacje, które potrafi stworzyć (nawet "na stojąco"). Ilość asyst jest tego potwierdzeniem, ale nie o jej liczbę chodzi, a w ogóle o kluczowe podania, czasem nawet samo pochłanianie uwagi rywali. Zobaczysz, że taki Suarez będzie robił miazgę, moim zdaniem będzie się lepiej rozumiał z Messim. Skąd to wiem? Nie wiem, zwykła intuicja, jakoś Suarez pod względem piłkarskim odpowiada profilowi Messiego i sądzę, że będą świetnym duetem. Dodać do tego Neymara i powinno być przepięknie. Po trzecie, być może Messi będzie w przyszłości grał cofnięty, może nawet za Xaviego - kto wie?
Neymar może kiedyś zastąpić Messiego, ale czy my, kibice, nie za wcześnie pokładamy w nim nadzieję? Nie mówię "nie", po prostu poczekajmy sezon/ dwa, zobaczymy, co to za piłkarz. Nie ryzykowałbym tak szybko z Neymarem, więc na ten czas widzę go jako skrzydłowego. CD

4

Takie pojedynki może często nie wróżą szczęścia dla słabszych (w sensie "na papierze"), ale nie takie starcia futbol już widział. Cały zespół będzie musiał zagrać wyjątkowo dobrze taktycznie, uważam, że nie powinni grać na żywioł, raczej bardzo rozważnie. Wiecie - powiem Wam tak: mówiąc biblijnie, kto by uwierzył, że jakiś tam Dawid pokona Goliata. Jakikolwiek wynik by nie padł, zapowiada się piękny mecz. Miłego oglądania i kibicowania życzę. A jaką procą okaże się nasz Leoś - zobaczymy. :) Ja mu życzę powodzenia, niech rozstrzela Niemców.

0

Aniołek jest wartościowy dla drużyny, ale bardzo chaotyczny, jak pięknie to ujął Mike. On potrafi tak namieszać, że potrafi tak zaskoczyć, że zaskoczy i piłkarzy z własnej drużyny. Niemniej, świetna druga połowa dogrywki, reszta meczu - bardzo chaotyczna. Można się spierać, czy to był dobry występ. Ryzyko związane ze stratami Aniołka często popłaca, mnie osobiście nie przypadają do gustu takie występy. Lubię nieprzewidywalność, ale nie aż tak.

0

Teraz dopiero miałem okazję przeczytać Twoją odpowiedź. A nawet nie sprawdzałem :) Dzięki za info, nie wiedziałem tego.

0

Hehe, słuszna uwaga, ale przy oszacowywaniu szkód nie wziąłeś pod uwagę faktu, czy Luis był szczepiony. :D

1

Jako Polaka, cieszy mnie, że to nie my pierwszy raz zremisowaliśmy z Ekwadorem hehe. Ale w sumie - jakby nie było, to się stało na mundialu - nie ma co się śmiać z losu Francji, bo najpierw trzeba tam BYĆ. A Francja awansowała w eliminacjach i awansowała do fazy pucharowej. Temat naszej piłki zostawmy, bo bez dna. Brawo Messi i Szaquiri! :) Liczę na zwycięstwo Argentyny nad Szwajcarami, choć będzie ciężko Argentynie już na tym etapie. Brazylia też powinna dać sobie radę z Alexisem :) Jutro arcyciekawe mecze Portugalczyków z Ghanijczykami i Amerykanów z Niemcami, które będę niestety zmuszony oglądać od drugiej połowy. Stawiam, na Niemcy i Ghanę (podobał mi się ich żywioł), ale kibicują USA i Ghanie. Będę nagrywał, więc pierwsze połowy obejrzę na przewijaku :) a oglądać zapewne będę tę drugą połowę, która będzie jeszcze "niewyjaśniona". :) Dobrej i kibicujemy!

0

Jooe

Pytałeś się o największą liczbę zdobytych bramek na mundialu. To 171 goli w 1998 r., a dla ciekawostki dodam, że najmniej to 70 w 1930. i w 1934 r.

0

Tak a propos ostatnich mundialowych meczów - Higuain jest tak wartościowy (teraz) dla reprezentacji Argentyny jak Fred dla r. Brazylii. Ja wolałbym, żeby Scolari więcej stawiał na choćby Jo (którego gra też mi się zbytnio nie podoba), a Sabella na Lavezziego, który daje więcej ruchu i nieprzewidywalności.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: