sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
To jest coś jak @_chomik na dole napisał - przypomina to te lajki na facebooku. A my tu na pagawarit przyszli, nie na zbieranie grzybów. :)
0
Donie, i ja bym chciał więcej humoru i dystansu do siebie. Srać na plusy i minusy! Mnie po prostu ciekawi to ciągłe zwracanie uwagi na te plusy i minusy. Jak czytało się często - np. "możecie mnie zminusować, ale Villa nie pasuje do Barcy", to nie kumam, czemu nie napisać po prostu "Villa nie pasuje do Barcy". Twoje zdanie i tyle, po co ten wstęp. Chodzi mi o to, że niepotrzebnie niektórzy przywiązują taką wagę do tego. Jeśli chodzi o mnie, ja byłem zawsze zwolennikiem braku cenzury :) I może dobrze, że pilnują tego ludzie bardziej rozsądni. Wiadomo, że na zewnątrz pisze się inaczej, a na priwie jedzie się po swojemu! :) A jeśli już piszesz o poezji czy powieściach to ja już wolę styl Charlesa Bukowskiego. Dosadnie facet pisał, może nie patyczkował się ze słowem, ale był szczery! "Ćmy Barowej" z Mickey'em Rourkem kinomaniakom nie będę przypominał! :)
0
To zróbmy dla jaj tak, że zamienimy minusy na zielone, a plusy na czerwone. W sumie, było już "oczko" Busiego pierwszego, więc starczy. :)
2
Te plusiki i minusiki, o tyle dobre moim zdaniem, że stworzyły pewien przesiew, stały się z czasem jakąś chorą bitwą polityczną. Kto tak naprawdę zwracał na to tak bardzo uwagę? Myślę, że głównie była to młodsza część użytkowników. Nie sądzę, by wśród bardziej dojrzałej części ktoś się tym przejmował.
Ale temat ciekawy z psychologicznego/ socjologicznego punktu widzenia. Jeśli rzeczywiście chcemy wzajemnym ocenianiem podkreślać lepsze wypowiedzi, ja bym proponował od siebie dzienny limit plusów/ rekomendacji. Jest to jakaś opcja. Uważam, że nie każdy komentarz musi być koniecznie przez nas oceniony, zachowajmy możliwość oceny w ciągu dnia na te najbardziej ciekawe komentarze. Jeśli miałbym do rozdysponowania (dajmy na to) 10+ i 10-, bardziej oszczędnie "rzucałbym" ocenami. Wiadomo, że znaleźliby się i tacy, którzy zostawiali by sobie dzienną pulę minusów na "tych z Madrytu/ Barcy", ale nie wychodźmy od razu od najgorszych stron. Sądzę, że to również mogłoby ograniczyć zmasowany atak plusów/ minusów.
Na koniec dodam, że ta obecna zmiana nie musi być przecież permanentna. Ja też zastanawiam się, czy rzeczywiście rekomendacja jest lepsza od standardowego oceniania na plus i minus. Może warto, by i ten system pożył trochę własnym życiem, zobaczymy, jak w naszej społeczności będzie funkcjonował i po czasie wyciągniemy wnioski. Ja również mam pewne zastrzeżenia, jak i miałem wcześniej, gdy wchodził system plusowania kilka lat temu. Nie ma ideału, wszystko ma wady, a co będzie najbardziej do nas pasowało wyjdzie w praniu. Gdybym mógł, "splusowałbym" tę stronę za chęć postępu, to jest coś, co mi się w niej podoba. Redakcja nie jest ślepa na wizję użytkowników tej strony, a przecież to my ją w końcu w największej mierze tworzymy, tak trzymać.
Najważniejsze - spróbować!
2
Z pozytywów - minusy miały to do siebie, że przynajmniej wiedziało się, czy inni kibice myślą podobnie jak my, czy jednak odmiennie, wg mnie skuteczniejszą rolę pełniły pod felietonami. Wypowiedzi zminusowane wcale nie były przeze mnie odbierane jako te gorsze, ale inne od powszechnej opinii. Powiedzmy sobie szczerze, każdy w miarę doświadczony użytkownik tej strony spotkał się zapewne z taką sytuacją, że czasem zdarzało się utożsamiać z opinią tego bardziej zminusowanego. Nie jest to regułą, ale zdarzało się tak od czasu do czasu. A ogólna rola minusów była też taka, że osoby młodsze, którym zależało na jak najmniejszej liczbie minusów, starały się w miarę kulturalnie pisać. Jak wiemy, nie był to wcale idealny bufor, ale wydaje mi się, że cześć starała się pisać rozsądnie. Jak na moje oko, teraz bez minusów jakaś część kibiców, która była bardziej ukryta, teraz będzie się częściej udzielała. Jak to będzie wyglądało ze strony merytorycznej, zobaczymy. Ja na razie jestem umiarkowanym sceptykiem, ale trzymam kciuki za pomysł! :)
Plusowanie, czy to w postaci zielonych plusików, czy w postaci rekomendacji ma często też wyraz polityczny, czasem związany z lubię/ nie lubię. Sami wiecie, o co chodzi. Ktoś się polubił na stronce, to daje po koleżeńsku plusa i vice versa. Nie lubię typa - od razu minus, nawet nie czytam. Nie to, że ja... ale wiecie, o co biega.
A zauważyłem, że byli tacy użytkownicy, którzy ledwo co się pojawili i obojętnie, co napisali - z miejsca startowali z pozycji -5 hehe, to się nazywa minusowa dyskryminacja hehehe. Już nie mówiąc o kibicach Realu, ich kwestię zostawmy na razie w spokoju, bo u nas też są "ziółka". CD
1
Ktoś, kto wyrażał swoje zdanie, czasem dość dosadnie, bo taki a nie inny ma pogląd, a dostawał kupę minusów, nie powinien się przejmować zbytnio. Jeśli ma się oryginalne zdanie, to wg mnie czerwień minusów nie powinna odstraszać autora, takie jest przynajmniej moje zdanie. Jak głupoty wypisywaliście, z mojego punktu widzenia nie mieliście racji, jak ja to robiłem/ robię - ja nie miałem. Żadne czerwone minusiki nie wpłyną na dojrzałość naszych opinii, pluralizm poglądów, styl pisania, bardziej czy mniej dosadny. Niech se każdy popisze, nawet się frustrując, z emocjami na wierzchu, byle była fajna rozmowa. Nie bądźmy zbyt infantylni i nie przywiązujmy specjalnej uwagi do tego, jak został nasz komentarz oceniony. Spośród wad systemu plus/ minus najbardziej denerwowało mnie to, gdy ktoś zaczynał od "możecie mnie zminusować, ale...". To już z góry psuło mi wypowiedź autora, bo zastanawiałem się wtedy, o co chodzi, tak jakby nie można zacząć zdania od standardowego "możecie się ze mną nie zgodzić". No kamaaaan, aż tak na to zwracasz uwagę, anonimowy autorze? CD
0
Ja również z bajtla to miło wspominam :D Dobrej nocki wszystkim.
0
A tu podrzucam, co naprawdę sobie powiedzieli Messi z Pepe ostatnio:
0
No tak, po czuprynie z awataru mogłem się domyślić, że lubisz Pepego. Ale nie wiem teraz, czy czasem Jimi się teraz na mnie nie obraża za to porównanie i w grobie nie przewraca ;D
0
Ano tys prawda!
1
To ja wrzucę sucharek, który kiedyś wpadł mi do głowy :)
Dlaczego do Pepe mówią Pepe? Bo tylko to potrafi zrozumieć.
PS. Bez spiny.
0
0
focus, Ischabol - Ja w ogóle staram się być poprawnym optymistą :) Zawsze wolę widzieć więcej dobrego! Cholo może kiedyś i do nas zawita? Co jak co, ja mu nie odmawiam, facet z jajami, wydaje się, że ma talent do motywacji, po meczach z naszymi widać, że wie jaką taktykę stosować, mnie się bardzo podoba. No i wyśmiał ostatnio te słówka Cristiano & Ramos co do ostatniego GD ;D
Ale serio, nie tylko Was te Atletico wkurza... Dobra, fajnie grają, ale mogliby już wtopić...
0
A ja nie, bo ja sądzę, że Ney też ryzykował i to nie byłby przypadek, gdyby łapą piłkę sobie ukierunkował. Myślę, że liczył na to, gdyby nie mógł jej klatą przyjąć, ale i tak ostaję przy swoim, że jej nie dotknął ręką. Ogólnie zgadzam się, że Ney w wystawieniu ręki też nie był bez winy, ale ostatecznie tak nie było w przeciwieństwie do rywala, który zblokował ją celowym ruchem. Kontrowersja dla mnie nie tyczy się tyle celowego zagrania ręką, bo za takie wystawienie ręki przez Lopeza uważam, ale tyczy się tego, czy za trafienie w rękę z takiej odległości można dyktować karnego. Wg przepisów, odległość ręki liczy się. Należy przecież uwzględnić celowość zagrania. Jeśli piłka byłaby nastrzelona na rękę, karnego nie powinno być, jeśli natomiast zawodnik nienaturalnie układa rękę - powinien być. Kwestia interpretacji, czy uważać rękę Lopeza za nienaturalnie ułożoną. Z technicznego punktu widzenia, ja bym gwizdnął, na żywioł - nie. Bo tak naprawdę można by wielu kontrowersji doszukiwać się w innych meczach.
0
W ogóle ciężko przewidzieć formę Barcy. Barca w tym sezonie potrafi być nieprzewidywalna, potrafią zagrać piękny mecz z najtrudniejszym rywalem jak City czy Real, a w międzyczasie urządzić wtopę z R. Valladolidem, nie zawsze można postawić wszystkie karty na nią, być może też nas tak rozpieściła ostatnimi sezonami. Dla mnie najfajniejsza jest ta ekscytacja, póki ma się tę radość z tego, że przed nami jeszcze mogą być 3 zwycięstwa w różnych rozgrywkach. Martwić będziemy się potem. A jeśli chodzi o Zarząd to powinien był martwić się już bardziej niż my, kibice, już sezon, dwa temu, bo na przyszły sezon już nie będzie wymówki typu "naszym transferem był Puyol".
0
focus! Ja kibicuję! Czyli wg mojego scenariusza ma być tak : 1) Barca; 2) Atletico, a później to wszystko jedno. Jakkolwiek, biorąc pod uwagę zasadę "gdzie dwóch się bije, tam trzeci [niby wypadło na materace] korzysta", tak dziś kibicowałem Baskom, a jakże! hehe. A tak na poważnie, jak to przewidzieć? Nie da się, dlatego nie ma co się patrzeć za plecy czy przed czoło i dajemy z siebie, ile się da! :)
0
LessiWróć - no zobacz sobie jeszcze raz na ten mój link i zobacz, w jaki sposób Javi jeszcze przed przyjęciem piłki przez Ney'a wystawia rękę i nogę. Wg mnie ewidentnie był przygotowany na to, gdyby piłka miała odbić się w tę stronę. Piłka wpadła na jego rękę. Teraz pytanie, czy takie coś gwizdać. Wg mnie można, choć ja nie jestem za takimi karnymi, bo z doświadczenia wiem, że w wielu meczach można wiele takich karnych gwizdać. Zaś z czysto technicznego punktu widzenia uważam, że karny się należał.
0
Dobra, jeśli ja bym był arbitrem - nie gwizdnąłbym karniaka, próbuję jeno rozwiać wątpliwość, bo tam nie widzę ręki Ney'a. A co do fizyki odbicia - rzeczywiście tak to z początku wyglądało, myślę, że balon odbił się w ten sposób do tyłu, bo Neymar odbił ją górną częścią klatki, będąc lekko odchylonym. Wg mnie ręki nie było, ale kontrowersja jest. Ja osobiście nie jestem za gwizdaniem wszystkich przewinień, szczególnie biorąc pod uwagę tak bliski kontakt. Dziwi mnie tylko, po cholerę Javi Lopez wystawiał tuż przed próbą przyjęcia piłki przez Neymara piłki w ten sposób i rękę wysoko i nogę, stąd te moje słowa "na wypadek gdyby". :)
0
Neymar nie dotknął tej piłki ręką, aż dziwi, że kibice Barcy łapią się na dzisiejsze słowa "błyskotliwego" Orłowskiego. Ludzie, Neymar nie odbił tej piłki ręką tylko klatką piersiową. Pierwsza z powtórek mogła wprowadzić nas w błąd, ale tutaj to wyraźnie widać.
Czy gwizdać po czymś takim karnego? Z jednej strony ręka była zbyt blisko, żeby ją cofnąć, ale moim zdaniem ruch ręki do piłki był i uważam, że ta ręka była celowo tam wystawiona "na wypadek gdyby", a przede wszystkim była nienaturalnie położona. To nie był jeden ze zwyczajnych przypadków nastrzelenia piłką ręki! Też nie lubię tych karnych, ale tu uważam, że można było odgwizdać, natomiast nie kumam, czemu wielu dalej twierdzi, że był kontakt piłki z ręką Neymara?
PS. Najważniejsze 3 pkty
0
Zgadzam się N2O! :)
0
Zgadza się, ja muszę rano wstać, ale mówienie o śnie nic mi nie daje, hehe. Żeby tylko takie były "problemy" w życiu :) Sędziowie mylili się w dwie strony, nie widzę tu promowania jednej ze stron. Ale fakt, że sędziowie nie nadążają w szybkości takich akcji, właściwie nie wiedzą, co się stało i podejmują decyzje na chybił-trafił. No nic, gaszę światło i dobranoc! A jutro się strzeli nawijkę o pięknym meczyku i też kontrowersjach.
0
Znowu są gadki o sędziowaniu, czyli nic nowego, a sędziowanie było standardowe - jak zwykle kiepskie. Bez powtórek tak to będzie wyglądać. Dobrej nocy Barcelonistas. Klasyk się udał i nie chodzi mi tylko o zwycięstwo w meczu, ale o super emocje! Jak to powiedział klasyk: "Melduję wykonania zadania!" :))
0
Jak się widzi tego młodego Carlesa i całą jego ewolucję, łezka w oku się kręci i Messi ładnie to ujął, że teraz nawet nie wiemy, co (kogo) stracimy, jak bardzo będzie brakowało tej energii Kapitana i zaraźliwej miłości do gry. Cóż, nic nie trwa wiecznie, a Carles z nami serduchem zostanie.
Dobra, Panowie i Panie, jedziemy. Byle zwycięstwo, nawet jedną bramką. Ale ja stawiam w ciemniaka 1-3, a jutro piękne nagłówki!!! :) Trzymamy kciuki i lejemy białych!
0
Tony'ego również bardzo lubię, szczególnie z pierwszych lat Sabbathów.
0
Dokładnie, Kurt to żaden gitarzysta, ale w Nirvanie pasowali jak ulał, robili swoją oryginalną muzę, talent mieli. Kurt miał zdecydowanie lepszy wokal, mimo że też zapewne wielu rzeczy by nie zaśpiewał technicznie, tak u niego genialnie wychodziła ekspresja. Podobnie jak w punku, nie trzeba grać technicznie skomplikowanych rzeczy, na gitarze większość riffów jest na power-cordach, żeby porywało. Nirvana miała to coś.
0
Dobra tam, nie będziemy za ten tego spamem, to w końcu stronka o Barcelonie, chociaż cenimy też inne dziedziny sztuki. Więc żeby nie było - na pw,
Daimonos - wyjątkowo muszę być szczery, takich gitarzystów z Twojego ostatniego linka nie znoszę! Ale to już na pw. Różnimy się gustami mimo, że lubimy gitarę.
0
Sweet Child O' Mine, nie "of", bo to jak pisać Guns and Roses hehe, ale ja się czepiam pierdół a fakt jest taki, że ja się pochwalę i tę piosnkę uwielbiam grać na swojej gitarce Ibanezie hehe. No ale nad solówką to jeszcze muszę popracować :) End of spam.
0
Jeśli chodzi o gust gitarowy - w 90% myślę, że się z Tobą Donie zgadzam. Ale fakt, że oprócz Jimi'ego, Page'a i innych jest trochę gitarzystów, którzy technicznie przerastają tamtych, ale kompozycyjnie nie są tak dobrzy (moim zdaniem - kwestia gustu, ale fakt - Jimi Hendrix był po prostu niepowtarzalny!).
No na przykład:
Czyli australijski gitarzysta Tommy Emanuel. Ale przecież jest wiele innych utalentowanych, szkoda, że TV promuje tylko jednych. A właściwie to MTV zeszło totalnie na psy moim zdaniem.
0
Toć dowalił do pieca! :) Widzę, że otworzyłem puszkę Pandory, czyli tej babki, którą ponoć Zeus zesłał za grzechy Prometeusza.
0
No dobra tam. Chodziło mi o to, że będzie r... hehe. Zdrówka wzajemnie.