0

Chciałoby się napisać coś pozytywnego o drużynie po dzisiejszym meczu, ale o czym tu właściwie pisać? Nasze narzekanie po tym meczu jest objawem, uważam, zdrowego rozsądku, wcale nie lamentem niedojrzałego kibica, ale jasnym postawieniem sprawy. Co w tym meczu może zasługiwać na pochwałę? Może kontynuacja dobrej postawy Pique. Tak, Gerard był przez dużą część sezonu krytykowany (także przeze mnie) za ospałość, złe interwencje, słabą zwrotność, nieumiejętność przewidywania ruchów rywala, nieprawidłowe ustawienie. W ostatnich meczach spisuje się zdecydowanie najlepiej spośród chłopaków z drużyny. Do tego kilka prób Leo, który dziś mógł zdobyć jedną bramkę. To chyba tyle. Poprzedni mecz przesłonił wynikiem 4-1 obraz gry Barcy, która już wtedy była, powiedzmy sobie szczerze - lipna. To nie jest narzekanie kibica, który został przyzwyczajony do samych sukcesów. Ja zawsze wyznawałem zasadę, że mecz, nawet ze słabym rywalem, można przegrać, ale po walce, kiedy wiem, że się próbowało i skorzystało ze swoich potencjalnych możliwości. Tak, to była "lipa". W tym i poprzednim meczu. Nie mam pojęcia, czym był spowodowany taki brak motywacji. Ośmieliłbym się powiedzieć, że ten mecz był gorzej zagrany niż ten przegrany niedawno 3-1 z Sociedad mimo wyniku. Był nijaki i bezbarwny, absencja totalna skrzydeł i środka. Najbardziej boli to, że rywal nie spowodował praktycznie żadnego zagrożenia, przynajmniej nie takiego, które rzeczywiście byłoby nie do powstrzymania. Dla przeciętnych drużyn byłoby do zniwelowania. Barcelona dziś i w poprzednim meczu (mimo zadowalającego wyniku) była do ogrania przez połowę Primera D. Byle jaka strata w ataku kosztowała Barcę kontrą rywala, przynajmniej jej szansą, którą rywal marnował. Głupie amatorskie próby podań, przyjęć - co to ma być? To nie była nawet słaba Barcelona. To nie była w ogóle Barcelona, jaką znamy. CD

0

Oczywiście lechu55 to nie w Twoim kierunku moje słowa, jeno tak w przestrzeń do ogółu.

0

Ale Lechu! Uda się, czemu w to nie wierzyć :) 2/3 ligi za nami, a 1/3 przed nami i decydujące starcia. Jeszcze nie raz będziemy pod wpływem emocji, masz rację, co tam oglądać się na rywali. Robimy swoje i zbieramy punkciki. To w sumie denerwuje mnie też w drugą stronę. Załóżmy, że Real na Claderon wtopi, Barca wygra z Almerią jakieś 3 może 4 - 0. I zaś wtedy są komentarze, że jesteśmy znowu najlepsi w lidze itp. Zaczekajmy te kilka kolejek, a przynajmniej jedną, bo prorokować przy 2/3 sezonu to wybaczcie - błazenada. Mocne to słowo, ale prawdziwe. Nikt z nas nie wie, jak będzie. A co do krytyki naszych piłkarzy - to jak najbardziej zasłużona. Mnie chodzi tylko i wyłącznie o skreślanie Barcy. Tak źle nie ma, żebyśmy wtopili 6 punktów do lidera, a cały czas byliśmy na 1. miejscu, straciliśmy stołek na chwilę i go odbierzemy. Za chwilę. Nie było jeszcze sezonu bezbłędnego a że 100 punktów nie zdobędziemy, to po prostu koszmar. Gdzie kibicowska wiara się podziała? 3 punkty na minusie w 2/3 sezonu to już tragedia?

0

Nie no co Ty, pomyliło Ci się, jak najbardziej na Calderon, zobacz sobie grafik. Może pomyliło Ci się z ostatnim CdR, że wtopili 0-3? Na Vicente Calderon na stówę. ")

0

Barcelonista - ogólnie chyba gdzieś w 80% się z Tobą zgodzę, słuszne uwagi. Ano wiadomo, że nie we wszystkim musimy się pokrywać w spostrzeżeniach.

0

Ano tys prawda, z Arsenalem ładna odbitka i jak mówisz, z Betisem mecz był po pięknej manicie, a z Gijonem bywało różnie, ja tam nie skreślam Barcy, 3 punkty to nawet podchodząc obiektywnie - nie ma lipy. Spokój, praca, koncentracja i będzie gites. :)

"Waszych"? Toć Ty nie nasz? :)))) Ale oczywiście, jeśli kibicujesz innym super drużynom, to cenna uwaga z Twojej strony, mnie tam nic do gustu. Ale Barca el mejor! :)

0

Przecież chodzi o samą merytorykę i treść, a tam błędy i błędziki nasza redakcja wygładzi. No dobrze, ja tam nie zmuszam, jeno składam propozycję... jak to mawiał Vito Corleone - "nie do odrzucenia" :D

0

My to też mamy tutaj taką przypadłość, bo ja pamiętam, jak wielu z nas się cieszyło po wygranej lidze pod koniec zeszłego sezonu, gdy to już matematycznie mieliśmy wygraną ligę, a tu takie komentarze: w sumie to nie ma z czego się cieszyć, i tak wszystko było wiadome, i co z tego, że Barca wygrała, jak w LM porażka, ee liga hiszpańska to liga ogórków, puchar pocieszenia itp. No tu nie da się z niczego cieszyć :) Nie twierdzę, że teraz jest z czego się cieszyć, bo słowa krytyki w stronę naszej drużyny zasłużone, chodzi mi tylko o tę niesprawdzoną prognozę pogody na najbliższe kolejki. Skupienie, dalsza praca i będzie dobrze. Z takimi samymi problemami borykają się nasi rywale, nie tylko my mamy kłopoty/ będziemy je mieć. Nie jest tak źle znowu, jakby to miało wynikać z wielu tutejszych komentarzy, ludziska. :)

0

Shadow_Man - zgada się, jak wszystkim nie idzie to wszystkim. Tzn., wiadomo, że zawsze są wyjątki, ale ogólnie jak przegrywamy to przez koncentrację, formę większości naszych.

0

"Kiedyś będzie felieton". Donie! A Ty to nie raczysz tutaj nas fajnym felietonikiem zaskoczyć? :) Jak Ci się zepsuje klawiatura, to my się złożymy Ci na nią, a reszta już w Twojej gestii hehe

0

19.01.2010 - Betis - Barca 3-1 w CdR; 12.02 Sporting Gijon - Barca 1-1; 16.02 - Arsenal - Barca 2-1; Szachtar to był w kwietniu :)

0

Jak będzie remis, to dalej Real będzie liderem, bo przecież dostanie punkt. Lepiej to będzie, jak Atletico wygra :)

0

Wiesz, lepszy już taki poprawny optymizm niż ciągły pesymizm, gdy nikt z nas nie wie, jak się to skończy. :) A jak czytam tu komentarze, to tak jakbyśmy mieli 3 punkty straty i jeszcze byśmy się dobili kolejnymi punktami straty, a tak nie jest. Znów na tydzień mamy wicelidera, potem wszystko może wrócić do normy, każda z tych ekip ma szanse na fotel prezesa :) Być może Atletico złapie zadyszkę, ale pogadamy wtedy, jak złapią, teraz nie ma co wróżyć z fusów. Nie chcę być hurraoptymistą, ale nie zamierzam też być hurrapesymistą, bo nie ma powodów. Real ma LM o tydzień do przodu przesuniętą, na lepsze podsumowanie przyjdzie już w niedzielny wieczór, kiedy to będziemy znać wynik meczu na Calderon. Będzie dobrze! :)

0

Ojej, 3 punkty to źle, ale poczekajmy do niedzieli, to nie katastrofa, to już w Madrycie przez ostatnie sezony przyzwyczaili się do takiego minusa i dalej wierzyli w awans, trzymajmy kciuki i my, a przecież do końca sezonu nie same ogóry czekają wszystkich z top trójki, ale będą ciekawe i zajadłe mecze. Jeszcze nie czas składać mieczy pod stopami von Simeone czy von Ancelottiego, jak to ktoś słusznie powiedział :) Tym bardziej nie von Pellegriniemu. Zadyszkę widać u czołowych ekip, to nie przypadek, że po wyczerpujących meczach w Lidze Mistrzów. A Real może ma prostsze Schalke, ale też wyjdzie u nich zmęczenie na mecz na Calderon, oby ze stratą punktów.

0

Ale Diego Costa to jest człek niereformowalny. Na cholerę on się tak zachowywał w drugiej połowie? Nie wierzę, że Cholo mu nie powiedział w przerwie, żeby się zachowywał i nie dostał żółtej (5., która by go dyskwalifikowała z madryckich derbi). A tu wynik 2-0, a ten dalej swoje, tak jakby sam konsekwentnie pracował na to, żeby osłabić swój zespół w następnym meczu z Realem. To jest typ, który żyje jednym meczem. Powinien dziękować sędziemu za cierpliwość. Czekamy cierpliwie na mecz na Vicente Calderon, mam nadzieję, że Atletico weźmie sobie do serca (jak i Barca) tę porażkę i oba kluby odbiją sobie to w niedzielę.

0

Ty BarcaForever. walić to już - pamiętasz może tę wyliczankę ze mną, tak mi się teraz przypomniał Twój nick. Chodzi mi o te prawdopodobieństwo na 3 strony hahaha, te silnia i nie silnie, pamiętasz? :D

0

BarcaForever - tyś taki obrażalski widzę :) "Tylko bez stosowania obraźliwego tonu"? To do mnie było??? Ja kogoś tu kiedykolwiek obraziłem? No kuźwa raczej nie, a jak tak, to wygarnąć mi... Bo czemu by nie? :)

Tak a propos, nie mam pojęcia, czy wygramy tę ligę, ale chyba po tej przegranej nie ma co skreślać Barcy? No kaman.

0

"i nie widać na razie szans na radykalną poprawę" - bez przesady! ja tam widzę, jak Pedro z Piketem grali równo, nikt nie miał do nich pretensji. Pytam się, czy założysz się o piwko??? O wygraną w lidze?

0

Co ty pieprzysz o jakimś whatisie, zakładasz się czy nie? :)

0

O, dobre pytanie, no właśnie, na jakiej podstawie? No na takiej, że większość meczów jednak wygrywamy, dziś była totalna padaka, ale w sumie chyba mam rację :) Patrz - większość meczów wygrywamy, co jakiś czas zdarzy się wtopka, nie usprawiedliwam dzisiejszej porażki, ale myślę, że ci z madrytu mają równe szanse teraz z nami. Chodzi o to, że przyzwyczailiśmy się, że nie mieli, a teraz jest niby po równo, zobaczymy, co Królewscy zdziałają na V. Calderon.

0

I Rojs

0

Ja Cię kręcę, a ja to skąd się niby urwałem? :) "Przeciwko drużynie", której kibicujesz??? Przecież my za Barcą? No BarcaForever - ja już sam nie wiem, czy to policzek w moją, czy po prostu sznaps?

0

* żeby nie było - z Mikim o zakład o wyjście z grupy LM

BarcaForever24 - może być szłeps? :)

0

To jak jest w końcu, bo ja nic już nie rozumiem Panowie i Panie? To wygramy tę ligę, czy przegramy??? Ja stawiam, że wygramy. Kto zakład o symboliczne piwecko? :) Bo już jedno z Mikim wygrałem, więc mam o co walczyć!

0

Ola, bo Ty chora jesteś! Przecież dzisiaj miał grać Tello, S. Roberto i Dongou, a mecz z "pewnością" :)))) byłby wygrany. Pzdr.

0

whatis

Zobacz różnicę:
Pelle:
"Arbiter decydował o meczu od pierwszej chwili.";
Tatko Martino:
"Mój plan na ten mecz nie był właściwy. Trzeba było zagrać podobnie jak w półfinale Pucharu Króla."

Wiem, że tam był inny mecz i tu nie było czerwa, ale zła uwaga w stronę Barcy, że Barca czepia się sędziów. No przynajmniej nie dzisiaj, Drogi Whatisie :)

0

whatis, o właśnie, Orłowski dał dziś cynk do stacji, że za coś wyleciał, okaże się za co, ale chodzi mi tylko o to, że nie miauczy po meczu, a że podczas meczu nerwy biorą, toć to normalne! A jak, musi swój swojego bronić, ważne, że nie wychodzi na ciotkę po meczu.

0

Zgadza się whatisie :) Toteż Tata nie ma pretensji do sędziów, a bierze na swoje barki przegraną, nie jak Pellegrini. :)

0

N2O przecie Mourinho kocha Barcę... toć to nietypowa tragiczna miłość, niespełniona:



Ale zapamiętajmy te słowa:


Nawet nie chcę chwytać za słówka, ale to prawda, choć to było dawno temu za van Gaala

0

Piotr, kuźwa my się spieramy (bo absolutnie nie kłócimy!) o duperele, ale oczywicha, że Pellegrini farmazony ględzi, a nasza dysputa o logikę zmierza, kto tu miał rację. A ja w ogóle jestem za wprowadzeniem powtórek na zasadzie challenge - każdy ma do wyboru po 3 powtórki! Ale nie. Bo Blatter Ci powie, że tak jest pięknie, że pomyłki sędziowskie to również piękno futbolu. Po prostu - delektujmy się tym pięknem...

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: