0

ale powiem Ci szczerze, że Pelle jako fajny inteligenty gość stracił w moich oczach. Okej, kumam, że broni swoich, ale trochę po bandzie pojechał. Najważniejsze, że Mou teraz wie, że "najgorsza od la, wielu, wielu lat" Barcelona pokonała tak fantastyczne City. No coś niesamowitego. Mam nadzieję na równie soczystą wypowiedź The Special Five przed rewanżem.

0

N2O - no co Ty, jedziemy z Sociedad!

0

Tzn focus - przeczytaj mój pierwszy koment na temat sędziowania pod tym artykułem (on już teraz jest zagrzebany, ale gdzieś pisany około godziny 23.). Pliz. Tam jasno piszę, że sędzia mylił się w dwie strony, ale nie mogę tego powtarzać co koment. Potem następna osoba wchodzi i mówi, że ja nieobiektywny i że nie poruszam innych kontrowersji:) A przecie ja Barcelonista! Ja z Wami!

0

czytaj na dole moją odpowiedź. Owszem, takie doszukiwanie się traktuję jako doszukiwanie się dziury w całym. Mam nadzieję, że moja wypowiedź na ten temat nie będzie tak traktowana, bo już po raz enty pisze, że sędzia mógł tak postąpić, nie można rozliczać sędziego z centymetrów. Bardziej był winny liniowy przy rzekomym spalonym Fabsa i Pique powinien mieć gola zaliczonego. Ja tylko roztrząsam ten temat tylko dla samej interpretacji, tylko żeby wszysto było jasne dla nas. Bez powtórek nie można żądać takiej dokładności sędziego.

0

Tak, ja to cholera zauważyłem! Żeby nie było. I tak uważam i to zdecydowanie, że wg filmu stopa Messiego cofa się (TAK!), ale nie cofa się na tyle by móc sądzić o tym, że faul był na linii. Był przed linią - oczywiście moim zdaniem, a pewnie, jedźcie po mnie hehe. Ja tam mówię tylko "swoją prawdę" :) Żeby nie było od razu - każdą krytykę mojego zdania nie odbieram osobiście, także śmiało. Jednak nie zgodzę się Panowie (i Panie?) z Wami.

0

Nikt? No kaman! A ja to co? Przecież nie będę powtarzał się co komentarz, ale gdybyś przewinął moje komenta, zauważyłbyś, że tamte sytuacje wziąłem też pod uwagę (przewiń sobie odpowiednio). Dokładnie zgadzam się z Tobą. Tylko, że po prostu skupiliśmy się akurat na tej jednej kontrowersji, ja nie twierdzę przecież, że to była jedyna kontrowersja - wcześniej napisałem kilka dłuższych komenarzy, kto przeczytał, ten przeczytał hehe. No ale dobra N2O. Pelle to bałwan mówiąc coś takiego, bo decyzje (i to właśnie wynika z tego co Ku.wa powiedziałem wcześniej) były dość sprawiedliwe a w tych pojedynczych akcjach krzywdzące obie strony. :) N2O - jedziemy ich na Camp Nou, co tu dużo gadać :)

0

Ano, bo pewni uważają, że to zawodnik, a nie piłka w ostateczności wyznacza linię spalonego :) Trudno Hen mi jest się odnieść do Twoich cytatów, wierzę, że gromadnie nie szli gęsiego hehe

0

NooGL3r
Napisałeś:
"Podstawą do podjęcia decyzji o „wapnie” miał być drugi kontakt Demichelisa, gdy defensor jest w pozycji pół-leżącej. Wówczas ta interwencja znajdowała się wewnątrz pola karnego."

Ale ja tam nie widzę drugiego kontaktu... Nie było faulu Demichelisa w pk. Jeśli już mamy zwracać na coś uwagę to ten wślizg Demichelisa na Messim. Faul ten nie był powtórzony, nie wiem, skąd takie spostrzeżenia? Demichelis wg Ciebie miał 2 kontakty z nogą Leo? Co to, to nie! Był jeden kontakt.

0

n00stress

Dalej nie zgodzę się z Tobą, może poszperam, a znajdę Ci dokładniejsze interpretacje tego przepisu. Ale skąd w ogóle wziąłeś ten odrębny przepis o wślizgach? Tak sobie oczywicha rozmawiamy, bo ja się nie czepiam, a tylko ciekawym. Bo w końcu nie piszę, bo nie jestem wszechwiedzący, nie jestem sędzią, a sam mam pewne wątpliwości :) Ostatnio czytałem też pewne plotki o niby zmianie w ogóle przepisów, ale do żadnych artykułów nie dotarłem na ten temat - o samej chęci zmiany - tak, ale nie o zmianie... Więc podtrzymuję te info jako plotki, chyba że ktoś zmieni moje zdanie. BTW. Nie ma tu sędziów? @Peciak? Rusz tyłek :)

n00stress - "or the body" - dla mnie w ogóle bez sensu, że wymieniają części ciała i potem piszą "body". Ja wiem, że pewnie będziesz interpretował te słowo jako "korpus", ale moim zdaniem chodzi tu w ogóle o ciało, czyli każdą część ciała i "body" to po prostu "ciało"! Nie inaczej. Jeśli miałoby być to interpretowane na Twój sposób, wyglądałoby to bez sensu, nie sądzisz? Dlaczego faul barkiem miałby być bardziej uwzględniany niż wślizg, czy jakikolwiek inny faul? Tego nie jestem w stanie zrozumieć, stąd nie jestem za Twoją interpretacją, bo byłoby to kompletnie niesprawiedliwe. Ale żeby nie było, postaram się poszukać jakichś info na ten temat.

0

A tak jeśli chodzi o lepsze ujęcie tego starcia Demichelisa z Leosiem:


Widać, że Messi już dotyka murawy kilka cm po odstawieniu nogi przez kolegę z Argentyny (tak wiem, że jestem upierdliwy, jak mówię - to sprawa czysto matematyczna, sędziowie nie w takich sytuacjach się mylili o kilka metrów, więc uważam, że sędzia mógł tak to widzieć). Stąd będąc szczegółowym sędzia mógł nie podyktować karnego, ale oczywiście dajmy spokój sędziemu. Za tego spalonego Cesca dałbym bardziej po głowie sędziemu liniowemu. Bez powtórek tak to wygląda w sędziowaniu. :)

0

ciuus, ale widocznie nie czytałeś mojego pierwszego komentu pod tym artykułem, ja tam piszę, że to były centymetrowe sprawy i że obie drużyny były pokrzywdzone tymi pojedynczymi decyzjami. Ja oczywiście tak gwoli sprawiedliwości wszczynam dyskusję, bo chcę wiedzieć, czy nie tkwię w błędzie - to tak dla zasady, ja za Barcą, jak TY :))))

0

No pewnie, gdzie nam do kłótni - tak sobie gadamy :))) A Barca też była skrzywdzona. Ja przeciw Barcie? Nigdy! hehe

0

n00stress
Zobacz sobie na to:
http://www.fifa.com/mm/document/worldfootball/clubfootball/01/37/04/28/law12-en.pdf
Druga strona tego pdf-, skoro nie ma tam wyodrębnienia ich rodzaju, a nie widzę tam wyodrębnienia rodzaju faulu, który byłby kontynuowany, więc z definicji chodzi o każdy rodzaj faulu (no chyba, że masz inne, bardziej szczegółowe, źródła):
"If a defender starts holding an attacker outside the penalty area and continues holding him inside the penalty area, the referee must award a penalty kick." Przy czym słowo "holding" musi być tłumaczone jako "zatrzymać" [oczywiście w sposób nieprzepisowy, bo mówimy o faulu], nie "przytrzymywać, chwytać" - w sensie rękoma itp. Wg mnie wlicza się w ten przepis każdy rodzaj faulu.

0

ciuus o innych spornych sytuacjach (pominąłem tę rękę w pk Clichy'ego, fakt :)) piszę na dole. Ale faul jest jasny Ciuus, no teraz to już nie wiem, o co Ci chodzi, ale czekaj, bo muszę coś znaleźć w sprawie tej naszej pogaduszki.

0

Nawet na tej powtórce (też wybrałeś :)) widać, że gdy Messi stawia nogę, już nie ma kontaktu z nogą Demichelisa, a stawia ją PRZED polem karnym! Żeby nie było, zaraz znajdę lepsze ujęcie z przodu. Jeśli możesz (możecie) podrzućcie ujęcie z przodu, tam to było lepiej widać.

0

poeticus1/2 z tą podwójną karą nie rozumiem. Dla mnie czerwo ewidentne, dlaczego żółta? Ale z tym karnym - też oglądałem i widzę to jednak o te centymetry wcześniej niż Ty, no ale dobrze, będziemy musieli jeszcze raz to sobie przeanalizować na podstawie jakiegoś YT, bo ja dalej nieprzekonany. Tzn. jak mówię, jestem upierdliwy i czepiam się centymetrów, jakkolwiek sędzia miał prawo i jak Ciuus wspomniał, raczej powinno się premiować poszkodowanego, w tym wypadku atakującego. Coś jak przy ofsajdzie - jak styczna sprawa - to nie ma spalonego, tak się powinno sędziować, a jak jest, to sami wiemy w rzeczywistości :)))

0

Ciuus, ale czytaj uważnie, nie chodzi o to, gdzie się przewrócisz, ale gdzie się faul kończy.

Don - w sumie to dobre porównanie.

0

n00stress, nie zgadzam się, to się odnosi do każdego rodzaju faulu, który jest kontynuowany, no jak to tak. Zaraz Ci coś jeszcze zacytuję, tylko daj mi chwilę. I w ogóle weź to na logikę, dlaczego miałyby być szarpnięcia wyodrębnione w przepisach? Tobie może chodzi o jednokrotne kopnięcie we wślizgu. Jeśli wślizg miałby kontynuację, czyli nogą po wślizgu zawodnik faulujący przepychałby zawodnika atakującego, tak samo byłby karny, jeśli wślizg będący faulem miałby kontynuację w polu karnym.

0

poeticus1/2, ale czy zgadzasz się z tym, że Demichelis odskoczył z nogą i skończył faulować przed polem karnym. Jak napisałem w pierwszym moim komentarzu - jak tak to właśnie widziałem, więc z matematycznego punktu widzenia, nie powinno być karnego, gdyż faul nie był kontynuowany w polu karnym, ani na jego linii, o czym świadczy postawiona stopa Messiego tuż przed polem karnym, gdy już Demichelis nie faulował. Zgadzasz się? Fakt, że sędzia nie mógł tego tak klarownie zauważyć, więc teoretycznie mógł wskazać na wapno, ale ogólnie - zgadzasz się? Zobacz jeszcze raz powtórkę.

0

No, ale musisz przyznać, że mimo tego, że Martino, mimo tego zaufania, za co mimo wszystko cenię trenera, ryzykował. Myślę, że jakby "coś" się stało nietakowego :) gadka teraz byłaby inna. Skoro już tak postąpił, niech mu teraz daje i w lidze więcej szans :) Najważniejsze, że wynik piękny!

0

Zgadzam się.

0

Ogólnie - BRAWA dla Martino, był lepszy od Pellegriniego, który wydawał się być bardziej strachliwy, a może po prostu czuł respekt przed ofensywnymi możliwościami piłkarzy Barcy. Obie drużyny zresztą czuły do siebie respekt i grały rozważnie. Gdyby porównać to do walki bokserskiej, wyglądało to bardziej, jakby dwóch doświadczonych bokserów podchodziło do siebie z dystansem rozwagą, bez zbędnej ryzykownej furii, uderzając od czasu do czasu mocno, widząc swoje słabe punkty, ale przede wszystkim walcząc blokiem i klinczem. To prawda, że czerwona kartka zmieniła obraz meczu, ale winnych Panu Pellegriniemu radzę szukać wśród swoich piłarzy, nie wśród sędziów. Barca była zwyczajnie lepszym zespołem.

PS. Sorki za długi flood, ale myślę, że tu jest dobre miejsce na pogaduszki, oczywiście także o innych meczach dzisiejszych też.

0

Nie rozumiem tylko wejścia S. Roberto. Wg mnie nie w tym meczu, dla mnie absolutnie błędna zmiana, która mogła (mając na uwadze straty w meczach, w których Roberto grał) być na tyle ryzykowna, by dopuścić po jakiejś stracie do groźnych akcji rywala. Tak się na szczęście nie stało. Jeśli Tata chce dawać więcej szans temu zawodnikowi, powinien moim zdaniem zacząć najpierw od szans w meczach w La Liga.

Co do samego ustawienia Obywateli z Silvą i Negredo nastawionym na kontry i silnej obrony City, myślę, że podyktowane to było analizą poprzednich meczów Barcelony z rywalami, grającymi defensywnie, z którymi remisowała czy nawet przegrywała. Te tzw. "autobusy" przynosiły efekty i tu również paraliżowały Barcę. Stąd Pellegrini być może ma usprawiedliwienie na taką swoją decyzję, tłumacząc się większą ilością strzałów na bramkę w pierwszej połowie. Skąd miał wiedzieć, że ktoś z jego piłkarzy wyleci w drugiej połowie? Moim zdaniem City, jakkolwiek dobra i w defensywie, i w ofensywie, silniejszy ma atak. Ciekawy byłbym, gdyby City zagrało bardziej otwartą piłkę i przeszło do wymiany ciosów. Mnie się wydaje, że wtedy City strzeliłoby więcej bramek, natomiast zagadką jest, iloma bramkami odpowiedziałaby Barca. Mając na uwadze wynik 2-0, jestem niemal pewny, że City zagra rewanż na Camp Nou bardzo ofensywnie i postawi wszystko na jedną kartę. Moim zdaniem rewanż zapowiada się ciekawiej, wynik nie musi być hokejowy (choć mam taką nadzieję), ale będzie bardzo żywiołowy i ładniejszy dla oka. CD

0

Miałem wrażenie, że Barca nie chciała się zbytnio narażać na groźne kontry, stąd bardziej gra była asekuracyjna niż ofensywna (na samym początku myślałem, że mecz może skończyć się 0-0 lub 1-1), a ewentualne próby wejścia w obronę kończyły się odbiorem, stratą. Podobnie było z dośrodkowaniami. Żadne z 16 dośrodkowań nie było celne, mimo tego, że Dani Alves próbował dośrodkowywać 6 razy, Xavi i Alexis po 3 razy, Iniesta 2 a Cesc i Jordi po razie, co było spowodowane dobrym ustawieniem City i warunkami fizycznymi City. Stąd od razu przed TV, gdy widziałem, jak Xavi podchodził do centry przy pierwszym (albo już drugim dla Barcy - nieistotne) rzucie rożnym dla Barcy, wiedziałem, że nie warto w ten sposób grać, a trzeba rozgrywać piłkę "na krótko". Później tak Braca grała, ale po tym nieudanym rzucie rożnym Barcy City wyprowadziło groźną kontrę.
Po błędzie Navasa w starciu z Busim, Iniesta szybko wypuścił Messiego. Warto tu zwrócić uwagę, jak fajnie razem zrozumieli się z Messim. Dokładnie tak samo zwróciłem na to uwagę, że Iniesta podał w tempo, a Leo zostawiony na samym początku na spalonym, szybko cofnął się przed linię spalonego i ruszył szybko do piłki. Później błąd i przeceniona odwaga Demichelisa sprokurowała karnego. Zmiana Neymara za Sancheza była zrozumiała, gdyż Alexis nie miał dobrego meczu (moim zdaniem) i wg mnie powinien zostać wcześniej zmieniony, ale być może Martino uważał, że Neymar jeszcze nie jest w stanie dać z siebie maksimum w ciągu 30 minut i wolał go wpuścić później. CD

0

Co do samego meczu. Jak najbardziej zgadzam się z opinią "zonala" i podobne spostrzeżenia miałem po meczu (na pewno nie aż tyle), więc część się pokryje, być może część nie. Pellegrini musiał spodziewać się większego posiadania piłki, jeśli grał przez większość czasu ustawieniem 4-4-1-1, ale po prostu nie wiedział, że aż tak dobrze ułoży się mecz Barcelonie i będzie miała aż takie posiadanie piłki i przeszkadzała w konstruowaniu ataków City, to prawda. Kluczem do wygranej było, to na co już niektórzy tu kibice zwrócili kilkakrotnie uwagę - Barcelona grała momentami 5 pomocnikami w środku, bo czasem cofniętym Iniestą czy cofniętym Messim, przez co zyskiwali na przetrzymaniu piłki, grze asekuracyjnej. Na pewno jednym z kluczowych zawodników był Iniesta, który był obok Leo najskuteczniejszym dryblerem, na pewno Martino wystawiając go do składu liczył właśnie na jego super umiejętności dryblerskie. Barca w pierwszej połowie nie potrafiła przebić się przez obronę Obywateli, ale nie pozwalała City na atak pozycyjny, prowokowała niedokładność pressingiem w środku, co dawało skutek. Mimo to, zważając uwagę na klasę rywala, City udało się kilkakrotnie stworzyć groźne sytuacje, dzięki akcjom Toure, Navasa, Silvy czy Negredo, które mogły zakończyć się golem, gdyby nie interwencje Victora lub innych piłkarzy, w tym na szczególną uwagę zasługiwał Pique, lub gdyby nie zmarnowanie dogodnych sytuacji przez piłkarzy City, w tym głównie Alvaro Negredo. Barcelona grała przeważnie przed szczelnie ustawioną defensywą City, rzadko decydując się na ryzykowne akcje łamiące szyki obronne rywala. CD

0

Jeśli chodzi o czerwoną kartkę dla Demichelisa, chyba nikt nie ma wątpliwości, że została podyktowana sprawiedliwie. Co do karnego - sędzia mógł się pomylić o te centymetry, być może sam Demichelis nie był pewny, czy jego faul skończył się na linii pola karnego, której szerokość to 10 cm. W każdym bądź razie trudno żądać od sędziego aż takiej precyzji. Tylko sędziowanie za pomocą powtórek, których jestem zwolennikiem, mogłoby tu pomóc.
Cesc oczywiście nie był na pozycji spalonej, więc gol Pique jak najbardziej prawidłowy, jednak nieuznany przez błędną decyzję sędziego liniowego.
Być może sędziowie czasem nie byli konsekwentni, ale nie mylili się często, natomiast skrzywdzili w tych pojedynczych sytuacjach obie ekipy. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że przy błędzie przy karnym pomylili się dosłownie o kilka centymetrów (może 5-10?), przy rzekomym spalonym Cesca mniej więcej o metr. CD

0

Nie miałem jeszcze okazji do dłuższej opinii o meczu, więc pozwolę sobie na to tu. Zacznę może od kontrowersji, które jak widzę, różnie są interpretowane wg kibiców, więc może uporządkujmy te sprawy od razu. Fernandinho i Busi mogli zarobić po żółtej i tak byłoby sprawiedliwie. Busquets nie faulował Navasa (ale jeśli macie inne zdanie, podrzućcie linka), a Navas nie wiedział, co zrobić i nurkował, udając faul. Barca natomiast wykorzystała Iniestę i Messiego, którzy świetnie się w w czasie zrozumieli. Demichelis faulował centymetry przed polem karnym, gdyż Messi zdążył jeszcze postawić stopę tuż przed linią pola karnego. Z czysto matematycznego punktu widzenia nie powinno być karnego. FIFA zatwierdziła przepis, o którym pisze w "Questions and Answers on the Laws of the Game" (12.31), mówiący o tym, że: "a penalty kick is the correct restart if a player begins holding an opponent outside the player’s penalty area and continues this action inside his penalty area.". Znaczy to, że rzut karny dyktuje się w sytuacji, gdy faul, który został rozpoczęty przed polem karnym, jest kontynuowany w obrębie pola karnego. Gdy faul rozpoczęty jest przed obrębem pola karnego i tam się kończy, sędzia nie może podyktować rzutu karnego. Podobną sytuację mieliśmy niedawno w meczu przeciw RSSS. Mascherano ściągał napastnika, a faul był kontynuowany w polu karnym Pinto, więc Masche powinien dostać czerwoną, a Sociedad rzut karny, ale sędzia Jose Luiz Gonzalez Gonzalez tego nie widział. Czytałem też, że ponoć miały niedawno zmienić się przepisy odnośnie dyktowania rzutów karnych, ale niczego potwierdzającego te plotki (tak myślę), nie znalazłem, więc zostaję przy swoim. CD

0

Don Corleone przed meczem - Messi strzeli dwie bramki... No w sumie, nie dużo brakowało :)

0

A to prawda, natomiast gdzie Twoje pochwały Donie w stronę odchodzącego w czeluści Victora, toć pięknie nas ratował :)

0

Ja akurat Piketa się nie obawiałem ze względu na jego znaczną poprawę w ostatnich dwóch meczach, ale podzielam, że bardzo się bałem obrony, szczególnie gdy widziałem bardzo dobry atak Obywateli w poprzednich meczach. Oni z respektem podeszli do nas, sam nie wiem, czy to nie był ich błąd, że nie rzucili się na nas, czy ta rozwaga ich nie zgubiła. My to już mamy za sobą. Bardzo się obawiałem tego meczu, chciałem 1-2 dla nas, ale 2-2 brałbym przed meczem w ciemniaka, nawet jednobramkową stratę. Jak się patrzeć na ich wyniki, to gromią i ja im życzę powodzenia w PL, ale LM dla Barcy :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: