sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Jakby byli sami biali, to Iniesta miałby najwyższą! :)
1
Niedługo to może i masz rację. No ale co piszesz Xavi czy Roberto, ajk widzisz, że Iniesta z Rakitićem zagrali dobry mecz? :) Roberta ja już dawno skreśliłem, niestety. Sandro jest wielką niewiadomą. To, że się dobrze pokazuje - super, jednak mamy problem w ataku. Pedro daje bardzo mało. Munir zagrał moim zdaniem poniżej 5.0, ale gol go ratuje na tę 5.0, może 6.0 (mniejsza już z oceną). Poza tym, pamiętaj, że ja mówię teraz o ataku Barcy na przykładzie meczu z Bilbao.Co mecz widać, że Messi nie ma z kim grać. Dopiero Neymar zrobił różnicę, mimo, że redakcja nie pisze o tym, jak zawalił tę pierwszą dobrą akcję Messiego, kiedy powinien przerzucić do Sandra Ramireza. Ale Neymra pokazał poziom wyższe wykończenie. Kuźwa, jakby go w Barcelonie nie było, to tu byłyby same kluczowe podania bez goli. Przecież Messi powinien mieć chyba z 4-5 asyst. Wiem, że nie wszystko można zamienić na gole, więc nie mówię 6. :)
1
Więc nic nie zostaje, ja dążyć w naszej ułomności do takich ludzi - obiektywów.
2
No chyba żartujesz, Paxu? :))) Pomoc najsłabszą? Atak!!! No jak możesz mówić takie rzeczy? Poza tym się zgadzam z Wami.
1
Widzisz, nawet niżej dodała mi się odpowiedź do Ciebie. :) Pewnie przez natłok komentarzy wysyłanych w tym samym czasie.
2
Zgadzam się. Tu bym tylko (albo aż) dodał, że oprócz ataku, który był słaby. Dopiero wejście Neymara ożywiło mecz. Pedro, Munir zdecydowanie nie nadawali się na ten mecz. Dla mnie Munir nie zasłużył na aż tak wysoką notę.
2
Mnie też śmieszy to, ale nie zapominaj, że to taka nasza zabawa na pół poważnie :) A że niektórzy się za bardzo zaangażują w pojedynki punktowe, to świadczy też o ty, jak bardzo zależy nam, Barcelonistom, na sprawiedliwej ocenie. Powiem Ci, że mnie w ocenach nie uderzały same oceny, ale czasem, że jeden zawodnik dostał bardzo podobną notę do innego, albo tę samą, podczas, gdy wg moich osądów zagrał sporo gorzej. Jednak kumam, że te oceny to konsensus starających się obiektywnie oceniać redaktorów, których subiektywizm też ma prawo gubić, bo nie ma czegoś takiego jak w 100% obiektywna prawda. Można jednak starać się do niej dążyć. :)
Dla przykładu - dla Munir za wysoko, ale nie chce mi się już argumentować. 6.5 to ktoś by pomyślał - prawie jak 7.0 Iniesty, albo tyle samo co 6.5 Rakitića... Na pewno nie.
2
Ligi Mistrzów nie chciało mi się już sprawdzać, ale można dla zabawy i tam zajrzeć. Można sprawdzić jeszcze dokładniej te mecze, sprawdzając wagę spotkania. Ale ogólne staty nie kłamią.
Jeśli ktoś z defensywy to to aż tak bardzo nie wskazuje na Masche (Bartra miał momenty, w których był lepszy od dwójki Pique i Masche, a sam Pique zanotował kilka wyśmienitych meczów pod koniec sezonu aż do kontuzji). Jeśli ktoś z ofensywy - na pewno Messi. Tak wychodzi, żeby nie było - to nie ja wymyślałem te liczby :)
Messi po prostu rozczarował wielu kibiców w poprzednim sezonie, ale grał w wielu meczach naprawdę dobrze, ba najlepiej, choć wizualnie mogło to się tak nie wydawać. On nieraz w pasywnej grze potrafił podać tak, by ktoś miał z tego sytuację bramkową.
Ale żeby nie wyjść na jakiegoś frustrata - dobrze, że Masche dostał tę nagrodę. Ja wychodzę z założenia, że naszą obronę trzeba motywować, a ten ostatni mecz Masche wyszedł wg mnie na piątkę w skali 1-6. Trzymać tak dalej. Oczywiście Masche ma coś w sobie, że często nie potrafi się zachowywać odpowiednio w polu karnym i ryzykuje czerwoną kartką. Tak też było kilka razy w poprzednim sezonie. Teraz oczywiście nie uważam, żeby za tamto odpychanie rękami Masche miał zarobić czerwo, ale wiem, jak przeczuleni są na to sędziowie w Hiszpanii. Zresztą Masche w poprzednim sezonie był 3. najczęściej faulującym piłkarzem Barcelony. Pierwszym był Alves :), drugim Adriano. Nie bierzcie mnie za szaleńca, ale czasem warto spojrzeć na takie zestawienie statystyk w całym poprzednim sezonie (jeszcze raz przypominam, że to wszystko z La Liga; dla Ligi Mistrzów - już mi się nie chce :)). Pozdrawiam ludziska!
2
Mascherano trudno zestawiać w tego typu statystykach, więc zostawiłem go na koniec. Najbardziej blokującym piłkarzem Barcy był Dani Alves (82 - 26 spotkań), także Pique (82 -30 spotkań),za nim stoi Javier (80 - 27 spotkań), więc mając jedno spotkanie mniej rozegrane od Alvesa. Oczywiście w tej statystyce najlepiej wychodzi Montoya w stosunku do liczby rozegranych meczów, ale nie liczę go, bo miał ponad 12 rozegranych spotkań, więc dwukrotnie mniej.
Odbiory na mecz? Najlepszy Javier, który miał ich 82 w 27 meczach - wyszedł prawie identycznie w tej statystyce z Bartrą, który zanotował 57 w 17 występach, z tym że Bartra wchodził w mecz częściej z ławki. Na trzecim miejscu jest nasz Puyol z 12 odbiorami na 5 meczów, jednak jest to zbyt mała liczba liczba meczów. Na kolejnych pozycjach plasują się: Adriano, Alves, Pique, Busi, Alba, Montoya. Wiadomo, że Masche jest w tej statystyce najlepszy, patrząc na ilość powtórzeń, ale trzeba docenić młodego Bartrę, który, gdy grał, był na równi z Masche w tej statystyce.
Najwięcej tzw. czyszczeń (clearences) miał Pique 144 na 26 spotkań; Bartra 71 na 17 spotkań; Masche - 96 na 27 spotkań. Najlepszą średnią zanotował Puyol (30 na 5 spotkań).
Co ciekawe, Masche był pokonany skutecznym dryblingiem 24 razy w 27 spotkaniach, czyli prawie raz na mecz, podczas gdy ciężarny Pique 14 razy w 26 starciach. Byli jednak w tej negatywnej statystyce lepsi: Alves, Montoya, Busquets.
Zablokowane strzały: Bartra 12 na 17 występów; Pique13 na 26; Masche 8 na 27. CD
2
Jest coś w grze Messiego, co zupełnie nokautuje - ilość jego kluczowych podań - 75(!). To jest wg mnie najważniejsza statystyka oceniająca wkład w grę ofensywnego piłkarza. Drugi pod tym względem był Cesc z 58 kluczowymi podaniami. Udane dryblingi? Messi 146; Iniesta 83; Neymar 78; Alexis 36.
Prostopadłe piłki. Tu mistrzem Barcy jest Cesc: 24/48 (stosunek udanych do ogółu), potem Iniesta 13/28; potem Messi porównywalnie z Xavim: odpowiednio - 11/31 i 11/30; potem Alexis z Pedrem i Neymarem: odpowiednio - 4/6, 4/11 i 4/12. Oczywistym chyba jest, że pomocnicy muszą być tu górą. Jednak co ciekawi - Messi często gra jako "ukryty pomocnik", jego podania prostopadłe, w ogóle podania kluczowe i w końcu asysty nie biorą się znikąd. A jak chyba wszyscy - uważam, że Messi od dawna nie miał tak słabego sezonu, porównując go do tak niedawnej genialnej formy. Jednak, jeśli ma się takie osiągi - i tak jest się najbardziej kluczowym zawodnikiem Barcelony, inaczej mówiąc - najważniejszym piłkarzem, jeszcze inaczej mówiąc - najbardziej wyróżniającym się piłkarzem Barcelony, czyli jak w tytule. CD
2
To może ja się o dziwo wyłamię z ogółu i napiszę banał, że jeśliby tak wgłębić się w sam wkład, nie sam wylany pot na boisku - to ja był wybrał... znowu naszego Leosia. Tak dla zabawy godzinkę poświęciłem dla sprawdzenia tych mniej i bardziej podstawowych statystyk. No to do konkretów.
Jedynym poważnym minusem Messiego poprzedniego sezonu była liczba strat. Zabierano mu piłkę aż 68 razy, podczas gdy innym ofensywnym zawodnikom po 40-kilka razy (jednak mieli nieco mniej rozegranych spotkań, szczególnie Neymar bo 19 spotkań w lidze hiszpańskiej).
Nie wracał się często, nie uczestniczył w pressingu, co było głównym słusznym zarzutem w jego stronę (już nie roztrząsając, czy to było spowodowane jego kontuzją, czy założeniami trenerskimi, czy "bo mu się nie chciało").
Jednak mimo wszystkich zarzutów, słusznych czy niesłusznych, zdobył te 28 goli ligowych na 29 spotkań. Drugim strzelcem Barcy był Alexis (19 goli w 27 spotkaniach). Był wg wszystkich portali najczęściej wybieranym zawodnikiem meczu, wg whoscored aż 14 razy. Jeśli chodzi o jego pomoc w zdobywaniu bramek - miał aż 11 asyst (był drugim najlepszym asystentem; więcej (13) miał tylko Fabs).
2
Mój najkrótszy w ogóle komentarz w Internecie chyba był po meczu ostatnim Hiszpanów z Macedończykami, po którym niejaki @Kula70 zapytał się, ile rzutów rożnych mieli. Odpowiedź: "5". ;) Ja lubię ostatnio czepiać się szczegółów, my bad. :)
2
Ale wiesz czemu? Bo Simeone tak grał, by dowieść wynik do końca i prawie osiągnął cel. Zrobił zmiany defensywne i wiedziałem, że jeśli Real strzeli jakimś cudem gola - materace nie wygrają, a mogą łudzić się na karne. Tak się niestety nie stało i miliony wygrały. Cóż, mały błędzik, ale w sumie Simeone z takim składem zrobił, co mógł. :) Atletico jest cholernie trudne w taktyce. Tam zawsze wszyscy trzymają żelazną dyscyplinę i każdy stosuje pressing, a wielu piłkarzy stoi w newralgicznych punktach, przecinając linie podań. Oni zawsze przypominali mi te drużyny, które potrafią bardziej utrzymać wynik, a atakować okazjonalnie, no nie zaliczałbym materacy do drużyn super ofensywnych i są majstersztykiem środka pola. Pozdrawiam.
1
Wojciechu, jeszcze trzeba zaczekać, ale dla nas dobrze to się rysuje. :) Na LM będziemy mieć już "gryzonia" hehe. Zobaczymy, czy wtedy Barca będzie miała też takie problemy w wykończeniu. Kurka wodna, pomyśleć, że jeśli nie będziemy mieli pecha w postaci kontuzji, mieć taki atak jak Messi, Neymar i Suarez - na papierze jest to kosmos. Jak będzie, zobaczymy. Tym bardziej można liczyć na dobre zgranie, bo ja zawsze uważałem, że taki grajek jak Suarez zarąbiście się zgra z Messim, także z Neymarem. Trzeba tylko cierpliwości.
1
Również ciekawią mnie pomysły inaczej myślących. Kurka wodna. Jednak przystaję przy swoim. Dobrze, że w ogóle jest dyskusja :)
1
Popieram, Ledsbourne.
2
Jak to gorzej w LM? Przecież o mały włos wygraliby, gdyby nie szczęśliwa główka Ramosa. :)Wg mnie Atletico pokazuje z meczu na mecz, kto rozdaje karty.
2
Dzieciaków jest sporo, fakt. Ale też widzę to u niektórych stałych wyjadaczy. Zresztą niech każdy pisze sobie co chce, nie nam w to wnikać. :)
7
Mnie środowisko kibiców Realu przypomina w pewnej części nas, gdy są niepowodzenia. Zawsze znajdzie się grupka ludzi, którzy zwalą na Ikera nieudolność całej drużyny (szczególnie obrony). To coś jak u nas z Messim w poprzednim sezonie. Messi stracił w ataku, leci kontra, wszyscy po kolei przepuszczają kontrujących - ale to Messi stracił w ataku, więc to wina Messiego. Tak było w poprzednim sezonie. Krytyka każdego piłkarza jest słuszna i w poprzednim sezonie słusznie dostało się Messiemu, ale de facto wygrywa i przegrywa drużyna. Trochę smutno, że czyta się nieraz absurdalną krytykę. Czasem jest sprawiedliwa, czasem nie.
Tak pokrótce - dzisiaj naprawdę podobała mi się obrona. Ale cóż w tej jednej sytuacji zrobił Pique. Dobrze, że, jak ja to mówię - "bardziej mniej ciężki" Mathieu asekurował wślizgiem. Widział, co się dzieje, ma chłop łeb na karku. Można mu pewne rzeczy zarzucać, ale poczekajmy, moim zdaniem będzie pewnym punktem w obronie. :)
1
Z tym arcydziełem bez przesady!Oczywiście resztę widziałem, o której mówisz.
1
Don...? a zresztą nic.
1
Ja Cię kręcę. Jak tak samo zryte odpowiedzi piszę. Wojciech. To przez Ciebie. Ja też nie lubie tej pały Crostiana. no co Ty zwariowałeś? Przecież to Twoja wina!
5
Hahaha. Dajże mu spokój!
3
Macie też ten syndrom choróbska jak ja? No kurna dwa tygodnie. To trochę za długo. O dwa tygodnie? Jutro 16 i zacierać łapki.
1
Nie zgadzam się z Twoim zdaniem, ale w pełni popieram powtórki! I jak dawniej byłem zwolennikiem określonego schematu powtórek, tak teraz chciałbym, żeby w jakiejkolwiek postaci to wprowadzili. Ja ciągle mówię, że wg mnie najlepszym początkiem byłoby chalange. :)
1
Chyba mój komentarz był bardziej obfity, no ale trudno, stracił się z mojej winy! Że przeklnę - kurka wodna...
3
Jak to się dla nas skończyło? Że Real był ciągle z tyłu, a w końcówce - do ostatniej kolejki były szanse. I tu muszę powiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze - Barca dała ciała w ostatniej kolejce (w sumie nie tylko w ostatniej kolejce, ale kto nie dał ciała w poprzednich meczach kilka razy?), jako zresztą nie pierwszy klub z Atetikiem - to tak ogólnie. Po drugie - serio uważam, że to Barca (mimo zajebistego sezonu materaców) powinna zdobyć to trofeum po bramce Messiego, która została niesłusznie nieuznana:
4
Nie rozumiem Was. Tzn. rozumiem będąc w skórze Barcelonisty, ale chodzi o sprawiedliwość. To jedna z niewielu dobrych zmian, jakie UEFA zrobiła. Na serio, weźcie wyczyśćcie (trudne słowo :)) umysły i zobaczcie to na zasadzie - tabula rasa. Czemu chcecie promować zespoły za dawne zasługi? Czy aby nie wyznaczamy tych samych kryteriów piłkarzom, którzy za swoje zasługi są ciągle powoływani do pierwszej jedenastki? Jeśli piłkarz X miał zajebisty sezon 3 lata temu, to nie zawsze znaczy, że zasłużył na grę teraz. To samo z zespołami. Przecież jeśli Barca nie wygrała tych trofeów - znaczy, że NIE ZASŁUŻYŁA (chyba że podważamy wiarygodność trofeów) i będzie musiała walczyć w następnym sezonie. Wiecie o co mi chodzi? Ja zawsze byłem przeciwnikiem stopniowania drużyn wg przeszłości. Wg współczynnika FIFA/ UEFA ta scena jest zabetonowana, choć historycznie sprawiedliwa, ale rywalizacja tyczy się TU i TERAZ! Na prawdę popieram tę decyzję UEFA. Ale jestem otwarty na kontrargumenty, być może komuś uda się zmienić moje zdanie.
9
Jakby to była druga runda może tak, ale na samym starcie życzę porażki Realowi z Atletikiem. Tak po prostu dla przezorności.
1
Statystyki to nie kupa, ale takie tak, bo po prostu bazują na małej liczbie powtórzeń, a dotyczą składów, które już ze sobą nie będą grały. Statystyki do najcenniejsza rzecz, bo na czym innym bazować, oceniając drużyny i piłkarzy, poza naszym subiektywnym wrażeniem? Też obawiam się Athleticu. Prawda, najważniejsze widowisko. W domyśle: Trzy punkty dla żółto-czerwonych!