pax

12

@Natenczas
Analogia jest taka, ze zawsze jak jest omawiane uzbrojenie i zwiększenie wydatków dla polskiej armii, gdy jedno państwo sąsiedzkie prowadzą wojnę hubrydową z Polską a dwa inne otwartą wojnę przeciwko sobie to Konfederacja jako jedyna partia nie jest za wsparciem finansowania polskiej armii..



Przypominam - Pisowska Ustawa o obronie ojczyzny była zwiększająca nakłady na wojsko -, wszystkie partie głosowały za, mimo uwag i mimo zastrzeżeń. Jedynie posłowie Konfederacji w większości nie zagłosowali za ustawą. 450 posłów za.



Tam nie było mowy o Unii Europejskiej czy innych zastrzykach pienidęzy z zewnątrz tylko finansowanie z budżetu państwa.

pax

5

@AlexDark00

Watek o posłance Konfederacji i SAFE a Ty szybka zmiana tematu i wpis dotyczący KPO i sytuacji sprzed kilku lat . To tak jak ja bym ciągle pisał o tym, że uważasz Brauna za szkodnik dla Polski co przyznałeś i o tym, że wyzywasz setki tysięcy imigrantów pracujących w Hiszpanii bydłem co też przyznałeś.

pax

0

@gaucho104
Tak jak sądziłem, napisałeś głupotę i nie wiesz jak z tego wybrnąć. Dalej nie wskazałeś w którym miejscu coś źle napisałem w kontekście USA. Możesz pisać że coś się rozjeżdża ale nie jesteś w stanie napisać co, twój brak odpowiedzi jest tu decydując Nie jesteś w stanie wskazać i nie jesteś w stanie się do tego przyznać. Stare, znałem.

"Wydobycie węgla byłoby rentowne gdyby nie unia [...] Nie unia wpływa na brak rentowności".
Jedna dyskusja i dwa przeciwstawne stwierdzenia. Już nie tylko zaprzeczasz prawom rynku i rzeczywistości ale nawet samemu sobie. Stare, znałem.

"Ceny prądu zależne od węgla (pomysł unii) - i wysyłasz mi tutaj linki że węgiel to drogie źródło energii a ja się pytam cały czas o klienta indywidualnego który pozyskuje z węgla ciepło a nie energię elektryczną... Jesteś totalnie odklejony od tej rozmowy i próbujesz to tłumaczyć jakimiś danymi które nie mają nic do tej rozmowy".
Już od pierwszej rozmowy na temat kopalń/węgla podajesz kwestie prądu a nie wytwarzania ciepła w gospodarstwach indywidualnych. Gdy widzisz, że narracja Ci się rozjeżdża a tezy nie mają potwierdzenia w rzeczywistości to zmieniasz temat. Przypomnę od pierwszego wpisu pisałeś o ENERGII ELEKTRYCZNEJ (Prąd), teraz próbujesz szukać ucieczki od tego tematu, słabe znałem.

teraz piszesz
" ja się pytam cały czas o klienta indywidualnego który pozyskuje z węgla ciepło a nie energię elektryczną "
A wcześniej od początku wątku:
"dlaczego chcą zmniejszyć wydobycie? Ponieważ idą w inne TAŃSZE źródła energii. U nas tańszych źródeł nie ma bo mamy najdroższy PRĄD w Europie [...] Ty wiesz że ceny prądu są zależne od państwa a nie od unii? Oni co najwyżej mogą narzucić jakieś podatki i "dodatki" do PRĄDU, więc to nie ma nic wspólnego z wydobyciem węgla geniuszu. [...] Niemieckie stocznie, kopalnie (bo pewnie wiesz że to oni wydobywają najwięcej węgla w Europie i co ciekawe nie mają najdroższego PRĄDU na kontynencie). "

Trochę prawda się rozjechała, to że nie jesteś w stanie podać jakiegokolwiek argumenty w tej dyskusji ale po raz kolejny mijasz się z prawdą co do swoich własnych wpisów. Stare, znałem

Możesz powiedzieć o co chodzi z tym rządem apropo górnictwa? Największa liczbę kopalń zlikwidował prawicowy rząd PIS, dodatkowo PiS lansował program gospodarczy zwany Zielonym Ładem i transformację energetyczną tam zawartą i calkowicie ją poparl.

"Jesteś totalnie odklejony od tej rozmowy i próbujesz to tłumaczyć jakimiś danymi które nie mają nic do tej rozmowy".
Rozumiem, że brak argumentacji próbujesz przykryć personalnymi docinkami. Typowe, stare, znałem. Zacząłeś sam temat rentowności kopalń, więc przedstawiłem Ci koszt wydobycia tony węgla w państwach wydobywających ich najwięcej. Wiesz, że rentowność zależy od kosztów produkcji? Dostałeś tabelę, gdzie jasno, Ci pokazałem kwestie kosztów wydobycia węgla w Polsce a co za tym ich rentowności. Ty piszesz, że nie o rentowności rozmawialiśmy.
Mam niesamowity ubaw z twoich wpisów.

pax

0

@gaucho104

Napisałeś głupotę pisząc, że coś prostujesz a de facto nie prostujesz bo w żaden sposób nie odniosłeś się do mojego wpisu z tym niby prostowaniem. Wystarczyło napisać, ze się pomyliłeś, to nie trudne.
Wystarczy napisać, że prostujesz odnośnie USA tą informację, bo stan faktyczny jest inny niż ja podałem i go podać, lub napisać że się pomyliłeś. Tego jednak nie było.

"Odchodzimy od węgla (tylko Europa) - fakt". Sam przyznałeś że USA zmniejszają wydobycie. To trochę Ci się rozjeżdża.
"najdroższy prąd w Europie - fakt" - tak i podałem nawet dlaczego, kwestia braku rentowności polskich kopalń - przestarzała technologia i głębokie pokłady węgla, nie rentowność polskiego górnictwa.

Z kopalniami brak argumentów, z wpływem UE na nie uzyskanie rentowności przez polskie kopalnie węgla kamiennego brak argumentów, na koszt prądu w Polsce brak argumentów, to zaczynasz wątek o pellecie.

Naprawdę UE i Niemcy (które 8 lat temu zamknęły ostatnią swoją kopalnię węgla kamiennego) są winne temu, że w Polsce wydobycie węgla kamiennego jest nie rentowne?

Cały czas czekam, abyś napisał w jaki sposób UE wpływa na brak rentowności polskich kopalń i że koszt wydobycia w polskich kopalniach (141-150USD na tonie - bez opłaty emisyjnej CO2) jest prawdopodobnie najwyższy na świecie. Podajesz ciągle fake a jak przychodzi do weryfikacji to rozkładasz ręce, piszesz populistyczne hasła lub zmieniasz temat. Słabe to, nie da się jako przedstawiciel części społeczeństwa popierającego prawicę przytoczyć jakiś argument w dyskusji. Trochę się dziwię, że jako reprezentant prawicowej myśli to w gospodarce wyznajesz zasady raczej socjalistyczne niż kapitalistyczne.

pax

0

@gaucho104

Dobrze wiesz, że wymyślasz rzeczy o których ja nie pisałem, potem komentujesz swoje wymysły i jeszcze piszesz że coś naprostowałeś, czyli sam siebie. Ja znów zaczynam się świetnie bawić.
Poprosiłem Cię abyś wskazał którą moją wiadomość o USA prostujesz. NO i nie wskazałeś, ale piszesz o populizmach. Podałem dwie informacje o USA w pierwszej wiadomości (ceny wydobycia i stopniowe zmniejszenie wydobycia), czy naprostowałeś którąś z tych informacji? Ja do niczego innego w tej wiadomości się nie odnosiłem. Do pierwszej się nie odniosłeś, drugą potwierdziłeś. Czytasz czasem co piszesz?

Piszesz, że brak rentowności wydobycia w kopalniach węgla kamiennego w Polsce jest wynikiem działań UE, więc spytałem abyś podał te działania. To uciekasz w hasła populistyczne i niczego nie podajesz. Stare, znalem.

Napisz jakieś argumenty, jakieś konkrety, powtarzasz puste nie mające pokrycia w rzeczywistości hasła z portali prawicowych, a jak pytam o konkrety to uciekasz od odpowiedzi.

Po prostu pokazuj konkrety, bo rzucasz fake'owe hasła i potem łatwo każdą twoją bzdurę z łatwością się weryfikuje.
https://energetyka24.com/gornictwo/wiadomosci/policzono-realny-koszt-pradu-z-polskiego-wegla-wynik-szokuje

pax

0

@gaucho104
Uwielbiam te populistyczne hasła. Może zaczniemy analizować każde twoje twierdzenie, aby niczego nie pominąć, zacznijmy od pierwszego akapitu. .
"Wydobycie węgla byłoby rentowne gdyby nie unia i jest to logiczne... "
Rozumiem, że to opinia wyrażająca wymyśloną teorię. Dostałeś dane o kosztach wydobycia i polemizujesz z faktami tuptając nóżkami ale nie prezentując jakichkolwiek argumentów. Przecież wystarczyłoby by wskazać, dlaczego twoim zdaniem wydobycie byłoby rentowne gdyby nie Unia, co takiego Unia robi, że jest twoim zdaniem nie rentowne. (bo nie chodzi o opłatę emisyjną CO2). Wskaż to, skoro tak twierdzisz. Napisz to osobie, która urodziła się i od lat mieszka na Śląsku.
"Ty wiesz że ceny prądu są zależne od państwa a nie od unii? Oni co najwyżej mogą narzucić jakieś podatki i "dodatki" do prądu, więc to nie ma nic wspólnego z wydobyciem węgla geniuszu".
Cena prądu nie zależą tylko od państwa, chyba że mówimy o socjalizmie bo tzw. mrożenie cen prądu jest socjalizmem. Państwo z góry narzuca cenę za dany towar. Cena prądu powinna zależeć od kosztów jego produkcji - to normalny mechanizm wolnorynkowy. Prawica przeważnie jest za wolnym rynkiem a nie socjalizmem. , Jeżeli państwo sprzedaje towar (w tym wypadku prąd) poniżej kosztów jego produkcji to kończy się to dopłacaniem z budżetu dla jeden gałęzi gospodarki. Zadam inaczej pytanie, czy wpływ na ceny energii ma koszt surowca z którego jest produkowany?

Pisałeś, że coś prostowałaś z USA, spytałem abyś to wskazał i jakoś nie widzę, abys się do tego odniósł, czy to była taka wstawka aby coś napisać, gdy nie za bardzo był pomysł co napsiać.

pax

0

@gaucho104
Długo nie musiałem czekać na brak argumentacji :)

Nawet sam się zaorałeś i przyznałeś mi rację
przyznając, że "bo mamy najdroższy prąd w Europie". Mamy najdroższy prąd w UE bo mamy największy procentowy udział najdroższego w wydobyciu węgla w miksie energetycznym w UE. Uwielbiam takie samozaoranie. Logika - im większy udział najdroższego w wydobyciu węgla w miksie energetycznym tym najdroższy prąd w Europie. Ale to proste.

Fajnie, że napisałeś że USA maja tańsze źródła energii i odchodzą od paliw kopalnych, USA przeżywają właśnie rozkwit pozyskiwania energii z OZE, (głównie wiatr) , czyli zastępowanie energii z paliw kopalnych (węgiel) w dużej mierze z OZE, bo to nie tylko ekologia ale rentowność . U nas inwestycje w OZE są często wyśmiewane przez prawice, która w większości przypadków blokuje zwiększenie udziału energii z OZE (vide ustawa wiatrakowa).

"Na razie wszystko co napisałeś to prostuję, tak jak to z USA".
Możesz wskazać co prostowałeś z USA i czy cokolwiek naprostowałeś? Co do USA to napisałem, że zmniejszają wydobycie i ile średnio wynosi u nich koszt wydobycia tony węgla. Napisz co prostowałeś bo oprócz wpisu że coś niby prostowałeś to nie zauważyłem abyś jakiś tu kontrargument przytoczył. Trochę to śmieszne, że nie podając kontrargumentu uważasz że coś prostujesz.

"To nie węgiel jest problemem. To nie rentowność i opłacalność jest problemem. Problemem jest unia i koszty emisji CO2 przez co wydobycie się nie opłaca,

Dostałeś twarde zestawienie kosztów wydobycia. To jak wydobycia węgla w Polsce jest rentowne, czy dalej będziemy szukać nietrafionych argumentów?

pax

2

@gaucho104

Uwielbiam te populistyczne slogany, które zawsze przegrywają z rzeczywistością.

"Chiny, Indie i Indonezja z roku na rok wydobywają coraz więcej węgla i na ten rok przewidują kolejny wzrost. Wiesz co łączy te państwa? Nie są w Unii... W pierwszej 8 państw wydobywających węgiel, nie ma żadnego z Europy. To nie węgiel jest problemem".

Stany Zjednoczone też nie są i zmniejszają wydobycie i zapowiadają drastyczne zmniejszenie, czemu USA nie wymiesiłeś? Nie pasowało do narracji?

"To nie rentowność i opłacalność jest problemem. Problemem jest unia i koszty emisji CO2 przez co wydobycie się nie opłaca, a do tego dojdzie jeszcze podatek w przyszłym roku".

koszty wydobycia węgla w przeliczeniu na tonę w USD (wśród państw z największym wydobyciem na świecie)

- USA 15-86
- RPA 89-104
- Kazachstan 35-40
- Chiny 75-80
- Indie 19-22
- Rosja 20-35
- Indonezja 40-48
- Australia 55-95
- RPA 30-45
-- Polska - 235-250
(specjalnie dla Ciebie odejmując nawet 60% opłaty emisyjnej C02 narzuconej przez UE, to wciąż koszt wydobycia węgla kamiennego w Polsce jest prawdopodobnie najdroższe na świecie 141-150, chociażby ze względu na bardzo głęboko położone złoża).

Nie rozumiem pisania o rentowności gdy nie sprawdzi się danych. Przecież w dzisiejszych czasach wszystko jest do sprawdzenia. Potem ciężko twoje wpisy traktowac poważnie.

Obecnie każda rodzina w Polsce dopłaca do górnictwa średnio 600zł rocznie. Uważasz, że to dobre socjalistyczne podejście czy jednak prawa rynku powinny tą sprawę uregulować?
Czekam na kolejne nietrafione argumenty w dyskusji :)

pax

0

@MagFCB
Słabiutkie to.
Znowu coś komuś wmawiasz, komuś coś przypisujesz. Stare znałem.
Nie odniosłeś się do pytań i poruszanych kwestii. Przewidywalne, słabe, znałem,
Robisz mi ostatnio każdy dzień :)

pax

0

@MagFCB
Nie jest Ci po prostu wstyd, że masz problem ze skonstruowaniem zdania, pytania, lub uciekasz od odpowiedzi?
Ty zadajesz pytanie (przeważnie są to pytania z tezą) na które staram się odpowiadać, czasem jak zawierają w sobie błędne założenie lub są jedynie opinią proszę o doprecyzowanie. Ty jednak ignorujesz wszystkie kwestie. To jest bardzo słabe.
Dajesz temat do którego mam się odnieść, już w PIERWSZYM swoim wpisie: "Tymczasem wszyscy doskonale wiedzieli, z czym wiązała się ta decyzja i jakie mogła mieć konsekwencje".
Ja odpowiedziałem: Jednak zagrzmiałeś że wszyscy wiedzieli z czym wiązała i jakie konsekwencje mogła mieć decyzja nie poparcia specustawy przez mniejszość parlamentarną. TO NAPISZ jakie konsekwencje mogło mieć nie poparcie tej ustawy przez mniejszość parlamentarną.
Nie doczekałem się twojej odpowiedzi, sam musiałem ją sobie udzielić, bo napisałeś coś co sam nie potrafiłeś wskazać. I taka jest właśnie dyskusja z Tobą.
"Próbujesz też stosować zarzut o głosowanie PO nad ustawą (tu odpowiem za Ciebie na pytanie które zadałem we wcześniejszej wiadomości) o domniemane konsekwencje tego głosowania i z czym ono się wiązało. Z niczym, mimo twojego patetycznego trybu przypuszczającego i twierdzenia że wszyscy wiedzieli z czym wiąże się ta decyzja. Prawie z niczym - ustawa przeszła, bo Pis miał większość a do tego wcześniej Konfederacja zadeklarowała poparcie i zaporę zbudowano. Jedyne konsekwencje są takie, że teraz możemy krytykować PO za to głosowanie".

Od pierwszego mojego wpisu do Ciebie, uciekasz od odpowiedzi. Naprawdę mega to słabe.

Prawda jest taka, że się głupio napisałeś, potem próbowałeś podkoloryzować swój niezbyt mądry wpis hipokryzją, przekłamaniami, byle tylko nie przyznać się, że głupio napisałeś. Masz problem z zaakceptowaniem wpisu - zbagatelizowali zagrożenie, popełnili błąd, zmniejszyli bezpieczeństwo Polski (choć tego zmniejszenia trudno się doszukać, więc raczej podkoloryzowałem błąd PO), bo wtedy wyszło by że ta kilkudniowa dyskusja była z twojej strony totalnie bez sensu. Z faktami się zgadzasz, ale nie potrafisz zaakceptować opinii, które może być subiektywna.
Życzę wytrwałości w zgłębianiu tajników logiki i argumentowania własnych teorii.
Hej

pax

0

@MagFCB

"Stwierdziłm tylko fakt, że to, co tutaj tworzysz, to zwykłe teorie spiskowe bez żadnych konkretnych danych".

"Piszesz o rzeczach oderwanych od rzeczywistości, mieszasz opinie z faktami i próbujesz przykryć brak argumentów agresywnym tonem. To nie jest polemika ani „stwierdzanie faktów”, tylko publicystyczny chaos. Gdy ktoś reaguje na takie wypowiedzi krytycznie, to nie dlatego, że „nie rozumie”, tylko dlatego, że nie ma się do czego merytorycznie odnieść. Jeśli chcesz być traktowany poważnie, zacznij od uporządkowania myśli i oparcia ich na faktach. W obecnej formie to po prostu emocjonalny wybuch, a nie sensowny głos w dyskusji...".

pax

0

@gaucho104
"Kto nam nakazuje zamykanie kopalni, cukrowni itd? "
Uff, już myślałem, że jesteś zwolennikiem prawicy, Konfederacji czy Brauna. Dobrze, że dla Ciebie prawa rynku i wolny rynek się nie liczą, które to prawica wygłasza co chwila. Rentowność, opłacalność już nie jest istotne, socjal, dopłacanie do funkcjonowania kopalń, Najwyższe koszty wydobycia w Europie, w sumie obecnie jest likwidowana ostatnia kopalnia węgla kamiennego w UE poza Polską. Inne państwa nie zlikwidowały energię z węgla ale zlikwidowały kopalnie jako nie rentowny relikt XIX i XX wieku.
I jeszcze jedno największą liczbę kopalń po transformacji ustrojowej zlikwidowano zanim byliśmy w UE, a z rządów po wstąpieniu do UE największą liczbę kopalń zlikwidowało prawicowe PiS.
"Po podpisaniu o już jest za późno". Chyba nie za bardzo orientujesz się na prawie w Polsce. Czy prezydent już podpisał, że według Ciebie jest już za późno?
"Tacy są wspaniali i praworządni". Cieszę, się że to potwierdziłeś, nie przypuszczałem że będziesz tak oficjalnie za Unią Europejską, ale widzę, po tak jednoznacznej deklaracji jesteś w pełni za nią. Bravo.

"Chciałbyś żeby była przestrzegana konstytucja w Polsce?" Troche retoryczne pytanie, ale tak, chciałbym, czy to jest dla Ciebie problem, że chciałbym aby polskie prawo i polska konstytucja było przestrzegane?

pax

0

@MagFCB
Mam świetną zabawę. Niezła ucieczka, tak jak sądziłem, tylko ja mam odpowiadać a Ty uciekać od niewygodnych zagadnień i pytań. Stare, znałem, mega słabe, nie będę Tobie pisał o cojones, wystarczy że spojrzysz sobie w lustro..

Musisz zrozumieć konsekwencje swoich wpisów i w ogóle je zrozumieć. Wpadasz w pułapki własnych tekstów i stwierdzeń, stąd wiele zarzutów o hipokryzję. Pokazuje Ci to na każdym kroku, a Ty brniesz w przeświadczeniu własnej nieomylności. Ja się świetnie bawię.
Co do wyzywanie od "szurów", czyli jednak nie kora przedczołowa. Ufff, chociaż jedno zrozumiałeś.
Ja nie nazwałem Cię „szurem” ani „ADHD-owcem”. Stwierdziłem tylko fakt, że to, co tutaj tworzysz, to zwykłe teorie spiskowe bez żadnych konkretnych danych" Gdybyś czasem sprawdzał znaczenie swoich wpisów być wiedział, bo nawet jeśli ja pokazuje jak bardzo się mylisz, że nie rozumiesz, gdzie tworzysz skróty myślowe a gdzie od tego uciekasz.
Ja nie nazwałem Cię „szurem” ani „ADHD-owcem”. Oczywiście, że nie i to napisałem. Wskaże przykład stosowanej PRZEZ CIEBIE socjotechniki bo wyzywanie przez Ciebie kogoś od szurów i ADHDowców". Pokazałem Ci jak w pewnym zaślepieniu hipokryzją, nie rozumiesz swoich tekstów, już nie mówię o moich. Wytłumaczyłem Ci o co chodzi z tym "szurem", chciałem sprawdzić czy dasz się złapać w pułapkę własnych stwierdzeń i oczywiście, że z naiwnością się dałeś złapać, co od razu Ci napisałem.

"jednak nie zrozumiałeś tekstu, nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Tylko tu nie chodziło o konkretne słowa, chciałem sprawdzić czy po raz kolejny wykażesz się hipokryzją. I oczywiście mnie nie zawiodłeś. Podobnie jak pisałeś o Braunie, nie chodzi o to , że mnie obraziłeś konkretnym słowem ale jak to nazwałeś „Chodzi o jednoznaczność ocen wobec określonych zachowań”. Użyłeś wyrażeń o jednoznacznie pejoratywnej konotacji, by mnie zdyskredytować i to była obelga".
Najgorsze jest chyba to, że można pokazywać Ci twoją hipokryzję i stosowanie różnych standardów a Ty dalej pisałeś, że nie nazwałeś mnie tak, bo jednak dalej sam swoich wpisów nie rozumiesz.
Piszesz głupotę albo wmawiasz komuś jakieś słowa, a potem tłumaczysz, że chodziło Ci o coś innego albo tak jak w przypadku Brauna gdy starałeś przypisać, mi słowa o oszołomie, że nie chodzi o literalne nazwanie go tak ale chodzi o kontekst zachowania. Tak jak wszędzie piszesz coś a potem chcesz aby literalnie twoich wpisów nie traktować. Tu jest właśnie przykład kolejnej twojej hipokryzji, bo nie chodziło literalnie o wyzwiska czy nazwanie mnie pejoratywnie ale kontekst słów, kontekst zachowania które często przytaczasz. Teraz nie będziesz potrafił się do tego przyznać. Stare, znałem. Jak to wcześniej pisałeś: "Nie semantyka, nie literalne „pokaż, gdzie napisałem”, tylko zwykła konsekwencja".

Skrócę ten tekst do dwóch linijek bo jak cała ta dyskusja pokazuje dłuższych tekstów i tak nie zrozumiesz, albo udajesz, że nie rozumiesz, bo nie chcesz odpowiadać na przedstawione kwestie..

Ja nie nazwałem Cię „szurem” ani „ADHD-owcem”. [...] "Nie semantyka, nie literalne „pokaż, gdzie napisałem”, tylko zwykła konsekwencja".
Może krótki tekst uda Ci się zrozumieć.

Spodziewałem się, że nie odpowiesz na wcześniejszą wiadomość. Stare, znałem.

pax

0

@MagFCB
Ja mam niesamowity ubaw i naprawdę ta dyskusja przysparza mi endorfin. U Ciebie się w sumie nie dziwię, że „Coraz mniej „uwielbiam” tę dyskusję” Gdyby ktoś wskazywał wielokrotnie moją hipokryzję, tendencyjność, mijanie się z prawdą, braki w konstruowaniu poprawnie pytań to też może mniej bym tą dyskusję uwielbiał, ale jak na razie uwielbiam. Ty nie masz jak widać do tego powodów, aby ta rozmowa wpływała na Ciebie pozytywnie, nie dziwię się.

Po raz kolejny dość prymitywnie starasz się narzucić ton dyskusji. Tak, to co raz mniej przypomina dyskusję, TY ciągle zadajesz pytania lub poruszasz kwestie na które mam odpowiadać a sam nie odpowiadasz na wskazane przeze mnie kwestie. Starałem od początku jak najbardziej rzetelnie podejść do odpowiedzi i odpowiadałem. Jednak Tobie nie zależało na odpowiedzi, tylko chciałeś wbrew swoim słowom wygrać słowna przepychankę, a że argumentów nie miałeś to wyszło jak wyszło. Popatrz jak rzetelnie podszedłem do twojego pierwszego wpisu. Odpowiedziałem na każdy akapit, Ty jednak uciekasz od poruszenia niewygodnych dla Ciebie kwestii. Masz problem, że zmieniasz kwestie znaczeniowe własnych pytań, gdy odpowiedź Cię nie zadowala, lub wykazuje błędy logiczne czy konstrukcyjne twoich pytań. Wtedy się tłumaczysz, że niby pytałeś o to, ale tak naprawdę chciałeś pytać o coś innego. Mam niesamowity ubaw czytając każdy twój wpis.

"Zostawmy to tutaj jako Twój „mural”. Każdy może przeczytać i sam ocenić, kto w tej prostej rozmowie ''stchórzył'' od sedna". Kontynuacja presji, słabiutkie te twoje niby naciski, które mają wyznaczać standard prowadzonej dyskusji. Ja tą rozmowę studentom na logice będę pokazywał :). Dostrzegam też, radykalizację stylu i języka, co raz więcej personalnych wstawek, bezpośrednich odniesień, nacisków, presji. Co raz to słabsze.



"PS. Umowa wciąż stoi”

Czy Ty prowadzisz kilka dyskusji na raz i nie wiesz co komu piszesz, czy to kolejna wirtualna kreacja rzeczywistości. Aby zawierać jakąś umowę trzeba mieć oświadczenie woli co najmniej dwóch stron, a nie przypominam sobie abym tu przyklasnął jakieś umowie. Ty po raz pierwszy użyłeś w całej dyskusji słowa „umowa” i jeszcze pytasz czy ona dalej obowiązuje. Nie będę prezentował twojego poziomu i pisał o pewnej części mózgu. Znowu coś zaczynasz wmawiać, czyli mijać się z prawdą i na tym budować swoje teorie. Na początku było to śmieszne, teraz zostało mi politowanie. Śmieszą mnie te zabiegi socjotechniczne na marnym poziomie. Czy my zawieraliśmy jakąś umowę? Czy jedynie starasz się wywrzeć presje bo coś sobie wymyśliłeś.

„odpowiem na każdy, na który będziesz chciał, tak po dżentelmeńsku :)”.

Patrząc na tą dyskusję raczej nie znasz znaczenia słowa dżentelmen. Poza tym już pisałeś że „A co do reszty Twoich wywodów - nie będę na nie odpowiadał”. Tzn. chcesz się wycofać ze słowa które już raz napisałeś, znowu miniesz się z prawdą i nagle zaczniesz odpowiadać. Obaj wiemy, że od początku omijasz niewygodne dla Ciebie kwestie i nie odpowiesz, bo ciężko się tłumaczyć z własnej hipokryzji, wybiórczości, dopasowania argumentów do z góry założonej tezy. Ty jak ta rozmowa pokazała masz problem a krytycyzmem wobec siebie. Nie martw się, nikt nie jest idealny, ja też.

Popatrz, że odpowiedziałem na twój pierwszy wpis, już omijam twój ton, język, styl bo o twojej hipokryzji pisałem.

Musisz zrozumieć, że często mimo moich chęci twoje pytania są fatalnie skonstruowane. I tu nie, żartuję, że ta dyskusja może stanowić przykład i przyczynek dla studentów do tematów z logiki a nawet tautologii, jak nie budować zdań. Popatrz jakie pytania formujesz: „Więc pytam wprost: czy nie dbanie o suwerenność granic nie jest oszołomstwem? ” Zdanie z podwójną negacją, piękny przykład, gdy nie wiesz jak zadać pytanie. Gdybym odpowiedział „tak”, oznaczałoby że dbanie o suwerenność granic jest oszołomstwem, gdybym powiedział „nie” tworzyłoby to potworka z potrójnym przeczeniem. Można, to pytanie rozumieć pospolicie, ale wtedy ma ono charakter sugerujący, wręcz retoryczny. A przecież chodziło Ci podobno o standardy.

Problem jest ciągle jeden, zadajesz pytanie (przeważnie źle skonstruowane w kwestii logicznej lub merytorycznej) dostajesz odpowiedź z którą się nie zgadzasz, bo nie potrafisz albo przyjąć odpowiedzi z godnością albo przyjąć uwag co do konstrukcji pytania. Kolejny przykład twojego pytania i mojej odpowiedzi: „Tymczasem wszyscy doskonale wiedzieli, z czym wiązała się ta decyzja i jakie mogła mieć konsekwencje”, dalej ciągnąłeś wątek „jeśli coś realnie zmniejsza bezpieczeństwo państwa i dotyka kwestii suwerenności granic, to nie jest to kosmetyczny lapsus polityczny. To jest poważna decyzja z poważnymi konsekwencjami”.

Moje odpowiedzi w tej kwestii: ”Jednak zagrzmiałeś że wszyscy wiedzieli z czym wiązała i jakie konsekwencje mogła mieć decyzja nie poparcia specustawy przez mniejszość parlamentarną. To napisz jakie konsekwencje mogło mieć nie poparcie tej ustawy przez mniejszość parlamentarną […] Z niczym (odpowiedziałem za Ciebie, bo TY nie odpowiadasz na pytania), mimo twojego patetycznego trybu przypuszczającego i twierdzenia że wszyscy wiedzieli z czym wiąże się ta decyzja. Prawie z niczym - ustawa przeszła, bo Pis miał większość a do tego wcześniej Konfederacja zadeklarowała poparcie i zaporę zbudowano. Jedyne konsekwencje są takie, że teraz możemy krytykować PO za to głosowanie. […] Chyba że chcesz coś dodać i napisać inne zdanie o konsekwencjach nie poparcia specustawy przez PO. Jakie te konsekwencje były, albo przynajmniej jakie mogły być? (I tak nie odpowiedziałeś).

Poruszasz kwestie, dostajesz odpowiedź i Cię ona nie zadowala i formułujesz kolejne pytania czy zagadnienia samemu nic nie odpowiadając. Gdzie ta sensowna debata o której pisałeś?

„to po prostu odpuszczę, bo to już zwyczajnie NIEPOWAŻNA błazenada”. W sumie się nie dziwię, ze chcesz zakończyć dyskusję. Gdybym był na twoim miejscu i pisał to co piszesz, to tez bym tylko o tym myślał, bo po prostu strasznie się wygłupiłeś w tej rozmowie.

W tej wiadomości wskazałem Ci kilka przykładów twoich pytań i zagadnień na które odpowiedziałem (rzetelne podejście do twoich zagadnień z pierwszej wiadomości (np. o mój błąd, który potem, gdy dostałeś odpowiedź z weryfikacją, tłumaczyłeś że wskazując błąd nie chodziło Ci o błąd), rzetelnie odpowiedziałem Ci o konsekwencje głosowania PO o które pytałeś. Więc ja na Twoje pytania czy zagadnienia odpowiadam, zobaczymy czy Ty odpowiesz, na początek wystarczy na zagadnienie z ostatniej wiadomości (zaczynającej się od słów „Zaczynam uwielbiać tą dyskusję”), czy jednak zakończysz rozmowę lub nie odpowiesz na poruszane tam kwestie. Ja mam tu swoje przypuszczenia. I wiem, że nie zawiedziesz mnie w nich. Dalej mam i wiem, że będę miał ubaw.

Pozdrawiam i spokojnej nocy.

Ps. Może kiedyś uda się przebrnąć przez wszystkie pytania i zagadnienia, ale do tego potrzeba równego traktowania obu stron. Jak wskazałem ja odpowiadam na pytania, więc twoja kolej.

Jesteś tak przewidywalny, ale dałem szansę i chciałem sprawdzić czy odniesiesz się do obrażania. Warto byłoby zrozumieć co jest napisane: „Piszesz o „obrażaniu” i wyciągasz przykład z kory przedczołowej. Tylko że to nie jest obelga. To jest fakt biologiczny: to właśnie ta część mózgu odpowiada za planowanie, wnioskowanie i budowanie narracji - w tym wypadku za Twoje teorie spiskowe”. Wyciągasz błędne wnioski a tak bardzo staram się Ciebie naprowadzać. Po pierwsze nie kora przedczołowa miała mnie obrazić a robienie ze mnie autora teorii spiskowych, co dokładnie napisałem („wyzywanie przez Ciebie kogoś od SZURÓW i ADHDowców” – czyli tych co z powodu zaburzeń neurorozwojowych mają problem z skupieniem się - co mi zarzuciłeś), jednak nie zrozumiałeś tekstu, nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Tylko tu nie chodziło o konkretne słowa, chciałem sprawdzić czy po raz kolejny wykażesz się hipokryzją. I oczywiście mnie nie zawiodłeś. Podobnie jak pisałeś o Braunie, nie chodzi o to , że mnie obraziłeś konkretnym słowem ale jak to nazwałeś „Chodzi o jednoznaczność ocen wobec określonych zachowań”. Użyłeś wyrażeń o jednoznacznie pejoratywnej konotacji, by mnie zdyskredytować i to była obelga. Jak pisałem poziom dyskusji w dużym stopniu zależy od naszej kultury i wychowania i pisanie, że „To nie jest obelga”, bardziej obraża moją czy twoją inteligencję, Panie dbający o styl, język, formę i sensowną debatę.

Ps. Chyba na tyle pytań już odpowiedziałem i na tyle kwestii poruszonych, że z czystej kultury i poczucia przyzwoitości wypadałoby odpowiedzieć na chociaż jeden mój wpis, tak jak mówiłem proszę o ten ostatni.


pax

0

@MagFCB

Zaczynam uwielbiać tą dyskusję. Zacznę od ponownego punktowania hipokryzji, chociaż pewnie i tak się nie odniesiesz, bo przecież nie odnosisz się do niewygodnych kwestii, które sam zainspirowałeś. Zawsze jak komuś brakuje w dyskusji argumentów to nadrabia personalnymi docinkami. Stare, znalem.

„Zdecydowałem się odnieść akurat do tego wątku, bo uważałem, że stać Cię na sensowną debatę”. Rozumiem, że sensowność debaty TY arbitralnie wyznaczasz, sam możesz wielokrotnie posługiwać się hipokryzją, zmienianiem znaczeń moich słów, baa przypisywaniem mi słów które nie wypowiedziałem, obrażaniem mnie.

Jednak domagasz się odpowiedniego tonu i standardów, które obowiązywać mają wszystkich ale nie Ciebie.

Kultura wypowiedzi świadczy o naszej kulturze, naszym wychowaniu. Nie mi wnikać w to, skąd u Ciebie taki poziom wypowiedzi jaki tu prezentujesz, to jedynie świadczy o kulturze i nabytym wychowaniu, wzorcach rodzinnych, które nabywamy szczególnie w okresie adolescencji. Teksty typu: „Skup się, to nie takie trudne! […] teorie spiskowe tworzone przez Twoją korę przedczołową”,. Wcześniej domagałaś się sensownej debaty a wyszło, że jedynie udajesz, że dbasz o standardy a potem piszesz takie personalne komentarze świadczą przede wszystkim o ich autorze. To zostawiam już Tobie do zastanowienia się, bo nie tylko świadczy o Tobie ale i wzorcach wychowawczych.


Jak pisałem zacznę od kolejnych przykładów hipokryzji:

1. Masz do mnie pretensje o ton wypowiedzi, Twój ton od pierwszego wpisu mimo zabiegów socjotechnicznych był wywyższający się („Być może warto zacząć od siebie”), Hipokryzja

2. Masz do mnie pretensje o styl. Twój styl od początku był ironiczny („wygląda to komicznie”), ironiczno-personalny („starasz się być poważny :)”. Kto do kogo może mieć tu pretensje. Hipokryzja.

3. Masz do mnie pretensje o to że domagam się odpowiedzi od userów i to odpowiedzi oczekiwanej przeze mnie. Gdzie nie tylko posługujesz się wyrażaniami które ja nie wypowiedziałem („odpowiedz albo”) ale wprowadzasz w błąd bo nigdzie nie sugerowałem odpowiedzi. To niestety twoja domena i twój styl prowadzenia dyskusji. „Jeśli tak, pokaż to […] Jeśli nie, to…”, a wcześniej przecież pisałeś że takie wyrażenia to: „ to jest forma presji na uznanie racji lub przyznanie się” Hipokryzja już idzie na grubo.

4. Co do samej presji. Zaczynasz o niej pisać, narzucasz to wyrażenie i przypisujesz go mi, gdy ja w paralelnej sytuacji (chociaż mi tego nie wykazałeś) stosujesz taki sami zabieg to piszesz: „I przestań opowiadać o „presji”. Zadanie pytania o spójność standardów to nie jest wymuszanie czegokolwiek”. Ty nie tylko stosujesz presję ale i narzucasz ewentualną odpowiedź. Kolejny przykład hipokryzji.

5. Masz pretensje, że rozbieram twoje słowa na czynniki pierwsze. Już od pierwszego swojego postu tak zacząłeś robić z moim wpisem rozbierając wyrazy wyrwane z kontekstu i tworzyć wokół nich subiektywne opinie, dość nieudolnie i dość wybiórczo, ale rozbierałeś słowa na czynniki pierwsze. Jednak to kolejny przykład twojej hipokryzji, jak Ty to robisz to jest w porządku, jak ktoś to robi wobec Ciebie to formułujesz o to pretensje. Hipokryzja level high.

6. Cały twój wywód sprowadza się, aby mimo twojej wybiórczości, tendencyjności, posługiwania się hipokryzją, mijania się z prawdą, wmawiania drugiej osobie słów których nie wypowiedziała dążysz do tego abym uznał twoją rację. A przecież pisałeś do mnie zarzut: „Natomiast wygląda na to, że bardziej zależy Ci na tym, żeby „mieć rację”. Kolejne przykład hipokryzji.

Masz pretensje że

Cały czas krążysz wokół:

– literalnych cytatów (wystarczyłoby nie pisać nieprawdy, przypisywać słowa które dana osoba nie powiedziała a wokół których budujesz błędne narracje i błędne tezy, przecież gdybyś nie mijał się z prawdą nie miałbym się do czego odnieść).

– „pokaż gdzie” (czyli najpierw przekręcisz czyjeś słowa, napiszesz nieprawdę a potem masz problem bo ktoś od Ciebie chce weryfikacji twoich przekłamań, to rzeczywiście musi dla Ciebie stanowić problem)



Najpiękniejsze jest jednak to, że w próbując mi coś udowodnić, sam się łatwo wystawiasz do krytyki swojego wpisu, by używając zwykłego procesu logicznego wskazać dość marną argumentację. Pokażę Ci pewną nieścisłość w twoim zarzucie wobec mojego zdania o zmniejszeniu bezpieczeństwa Polski lub po prostu brak logiki. „Jeśli coś realnie zmniejsza bezpieczeństwo państwa i dotyka kwestii suwerenności granic, to nie jest to kosmetyczny lapsus polityczny. To jest poważna decyzja z poważnymi konsekwencjami”. Wcześniej jednak odżegnywałeś się że chodzi o stan faktyczny w mojej wypowiedzi, bo do niego nie miałeś pretensji. „Mój zarzut nie dotyczył faktu, tylko skali i języka”. Widzisz chyba tą swoją nieścisłość, nadinterpretację, czy zmianę własnego stanowiska dopasowując go do narzuconej tezy. Raz uważasz, że nie chodzi o fakty w tym zdaniu a raz że chodzi o poważne konsekwencje, a jakie mogły być te konsekwencje skoro nie sprowadzały się do zaistnienia jakichkolwiek negatywnych faktów (o co już pytałem) a nawet gdyby tak było, to Tobie przecież o fakty nie chodzi (konsekwencje byłyby przecież faktami) tylko o styl i język.


Wskaże przykład stosowanej przez Ciebie socjotechniki bo wyzywanie przez Ciebie kogoś od szurów i ADHDowców, łatwo Ci przychodzi. Czy takie wyzwiska powinny znaleźć się w debacie publicznej a nawet forum internetowym, naprawdę zastanów się nad wyzywaniem kogokolwiek i personalnymi komentarzami, to tylko obniża poziom dyskusji do poziomu szamba. Nie wiem po co to robisz, mogę tylko domyślać. Warto jednak zastanowić się nad wypowiedzianymi słowami, wyciszyć emocje i napisać coś sensownego i logicznego, nie nadrabiać braku argumentów, pejoratywnymi określeniami. Wtedy inni będą Cię traktować poważniej.. Taka dobra rada na przyszłość, weź do serca i do głowy, zapamiętają a przede wszystkim naucz się dyskutować, szanować inne osoby, formułować logicznie wypowiedzi. Pisać w odpowiednim stylu i kulturze wypowiedzi. Taka rada od osoby która Cię osobiście nie zna i nie ocenia, która mimo całego tego wątku dobrze Ci życzy.

Spokojnego wieczoru


pax

0

@gaucho104

"byłoby" "mogą" itd... - dużo przypuszczeń ale zero faktów.

"gdyby za tym nie szła ingerencja unii w nasze prawo" - wskaż te regulacje prawne które nakazuje nam wdrożyć UE przy Safe, czy to tylko gdybanie.

Można mówić o warunkowości w kontekście praworządności - ja bym chciał aby w Polsce przestrzegane było prawo, szczególnie polska konstytucja.

UE to też Polska

"Ale Ty byś wszystko podpisywał dla "bezpieczeństwa Polski". Tego nie wiesz i ja tego nie wiem, ale twoje wmawiania czegoś to taki przykład twojego poziomu prowadzenia dyskusji.
Gdybym miał prezentować podobny poziom napisałbym "Ty byś niczego dla polskiego bezpieczeństwa nigdy nie podpisał". Przypominam, że większość posłów Konfederacji nie poparła Ustawy o obronie Ojczyzny, wzrost wydatków na bezpieczeństwo Polski z polskiego budżetu, bez jakiejkolwiek ingerencji UE.

pax

0

@MagFCB

" rozbieranie pojedynczych słów na czynniki pierwsze" ktoś tu wskazywał na hipokryzję. Rozbieranie pojedynczych słów, nawet nie jednego zdania, ale wyrwanie pojedynczych słów z jednego zdania oponenta, nie dotykając sedna i znaczenia tego zdania. Wskazywałem, że jest to bardzo wybiórcze. Czy sednem nie jest "bezpieczeństwo".

Uwielbiam jak ktoś aby rozmydlić temat nie odpowiada na kwestie poruszane przez drugą stronę, wskazuje na hipokryzje a jak ktoś wytyka mu to samo to odpowiada "nie będę na nie odpowiadał".

"nadal nie dotykasz sedna" - sednem jest w tej całej dyskusji słowo "bezpieczeństwo", które z uporem omijasz w zdaniu które analizujesz rozbierając wybiórczo słowa.
"Albo rozmawiamy o konsekwencji standardów" - przecież sam wybiórczo traktujesz tą dyskusję. Chcesz rozmawiać o standardach ale sam narzucasz własne rozumienie.

"Nie rozmawialiśmy o innych użytkownikach. Nie rozmawialiśmy o tym, kto kogo obraził w innym miejscu". Oczywiście, że nie, to wskazywałoby na tendencyjność twojego wpisu i wybiórczość stosowania tych twoich standardów. W jednej dyskusji nie przeszkadza Ci, że ktoś kogoś obraża i nie odpowiada na pytania le przeszkadza Ci, że ktoś odpowiada na pytania , zgadzasz się z treścią odpowiedzi ale nie jej formą. Naprawdę nie przeszkadza mi ta tendencyjność i subiektywizm, każdy ma do tego prawo, ale po co było kreowanie się na bezstronnego pisząc, że nie wnikasz kto ma rację.

"Bo przyznanie się do błędu w takiej sprawie to nie jest kosmetyka językowa" .
Jak pisałem "zmniejszenie bezpieczeństwa Polski" to dla Ciebie kosmetyka językowa, jak porównanie do wychodzenia na deszcz bez parasola. Trwanie z uporem do nie dopuszczania do siebie wydźwięku sedna znaczeniowego tego analizowanego z uporem wybiórczo zdania jest godna podziwu. Te twoja socjotechnika jest łatwa do rozszyfrowania. Nie wiem, po co ją stosujesz, ale mogę się domyślać.

"Potrafisz bez problemu nazwać Brauna oszołomem. I tu pełna zgoda - jeśli ktoś zachowuje się jak oszołom, to tak należy to nazwać. Więc pytam wprost: czy nie dbanie o suwerenność granic nie jest oszołomstwem? Czy to jest mniejszy kaliber? Czy tu już trzeba operować półtonami?"
Czy ja tutaj nazwałem Brauna oszołomem? Proszę nie wkładaj mi w usta słów które nie zostały wypowiedziane. Jest to bardzo słabe. Potem na tym słowie budujesz swoje pytania z tezę. To jest tak banalnie skonstruowane. Oczywiście zaraz napiszesz, że nie chodzi o słowo ale ogólnie mój stosunek do Grzegorza Brauna, czyli jak piszesz nie chodzi o dokłądne słowo ale "o zwykłą konsekwencję".
Szkoda, że raz domagasz się pewnych standardów a raz sam ich nie przestrzegasz by osiągnąć pewien określony skutek.

"Więc pytam wprost: czy nie dbanie o suwerenność granic nie jest oszołomstwem? Czy to jest mniejszy kaliber? Czy tu już trzeba operować półtonami? - "to jest forma presji na uznanie racji lub przyznanie się, nawet jeśli nie padają te konkretne słowa" . Kolejny przykład wybiórczego stosowania "standardów".

Naprawdę liczyłem na konstruktywną rozmowę, ale widzę, że to były założenia na wyrost. Szkoda.

pax

0

@gaucho104
Jeśli zgłębiłbyś się trochę to zauważyłbyś że obecnie dwóch sąsiadów jest w stanie wojny a kolejny prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Polsce. Białoruskie śmigłowce wojskowe lądują na terenie Polski, na Polskę nadlatują drony wojskowe, leci rakieta Ty się pytasz czy w tej sytuacji decyzja zwiększenie potencjału obronnego to dobra decyzja.
Program Safe jest w obecnej sytuacji najkorzystniejszy dla Polski, możesz przedstawić oczywiście lepszy.
Już nie mówię, że mamy polityków wewnątrz takich jak Grzegorz Braun którzy oficjalnie działają (na szczęście nieudolnie) nad zmniejszeniem potencjału obronnego Polski. Chyba już o jego działalności rozmawialiśmy.
Już nie mówię, że część pieniędzy z programu SAFE ma iść na ochronę żołnierzy i Straży Granicznej w środki ochrony własnej. Pamiętasz śmierć żołnierza na granicy?
Każde zwiększenie potencjału obronnego jest dobre w takiej sytuacji, nie da się go zwiększyć bez zwiększenia wydatków. To takie proste, że aż patriotyczne.

ps. czekam na dokończenie dyskusji o Grzegorzu Braunie
Nie chodzi tylko o Ukrainę, chociaż tam nie chodzi tylko o zaprzestanie wsparcia wsparcia bo to można jeszcze jakoś tłumaczyć, ale opowiedzenie się na narracją Kremla że gdy na Polskę 10 września nadleciały rosyjskie drony on mówił o prowokacji, że za wojnę odpowiada nie Rosja ale sama Ukraina czy Nato, czy zrzucanie winny na zbrodnie w Buczy na Ukraińców a nie na Rosjan nie jest działaniem prorosyjskim. I tak można wymieniać. Gdyby jego prorosyjskośc dotyczyła tylko kwestii wojny na Ukrainie. On jednak swoją prorosyjską wykazuje na wielu obszarach, np. twierdzenie zgodnie z propagandą Kremla, że referendum w Mołdawii o przystąpieniu do UE zostało sfałszowane. Jako jedyny poseł w polskim parlamencie nie poparł w głosowaniu przystąpienie Finlandii i Szwecji do NATO (jeszcze poseł Winnicki z Konfederacji ale potem powiedział że się pomylił)? Braun jako jedyny europoseł był przeciwny dywersyfikacji dostaw gazu do UE i zakazowi importu z Rosji - to nie jest prorosyjskie działanie? W Niemchech razem z AfD wzywał do zniesienia sankcji wobec Rosji - to nie jest prorosyjskie działanie, był także przeciwny uchwale zakazującej budowy Nordstream 2, to nie jest prorosyjskie działanie. I tak można jego prorosyjskie działania wymieniać (Nord Stream 2 omijać miała Polskę więc to było działanie prorosyjskie ale też antypolskie).
Powiedz mi natomiast, czy działaniem antypolskim nie jest podważanie autorytetu rotmistrza Pileckiego, który zgłosił się do Auschwiz i tam założył ruch oporu, walczył w powstaniu warszawskim, potem prowadził zadania przeciwko komunistom aż został zamordowany przez komunistów w 1948. On podważa jego wiarygodność, gdy pisał Raporty dotyczące życia w Auschwitz.

pax

1

@DonPancio
1. Zgadza się domyślam się czemu. Jak się nie argumentacji, to jedną z możliwości jest ucieczka od dyskusji.
2. ok
3. "De JOng podejmuje ryzyko aby przejąć podanie", ty chyba sam w to nie wierzysz. Które podanie, de Griezmanna? Przecież on go olał, zostawił aby doszedł do strzału i strzelił barmkę i aby on mógł sobie potruchtać. Jakie ryzyko podjął przejmują jakie podanie, masz na zdjęciu że piłka jest już po drugiej stronie a de Jong stoi obok Griezmanna, jedyne podani które nastąpi to0 podanie do Griezmanna którego nie podjął ryzyka przejąć.
"Weź kontynuuj wciskanie głupot innym ludzia twojego pokroju bo w tym jesteś dobry. Smutne musisz mieć życie".
Takie komentarze uwielbiam, od razu człowiek jest radosny, gdy widzi że druga strona zamiast mieć coś dom powiedzenia, przedstawienia jakiegoś argumentu nadrabia frustracją i agresją słowną. słabe, ale w twoim przypadku na nic innego liczyć od dawna nie można. Dzień bez personalnego negatywnego komentarza wobec innego człowieka to dla Ciebie dzień stracony.
Jednak powtórze swój komentarz: "Oprócz tekstu personalnego czasem wypadałoby coś napisać z argumentem. Komu uciekł Griezmann, komu, z jakiej strefy wbiegał w pole karne?". potrafisz odpowiedzieć na pytania czy dalej albo uciekniesz od dyskusji albo skupisz się na obrażaniu.

pax

0

@MagFCB
Co do technik socjotechnicznych które stosujesz, bardzo zgrabnie budujesz od początku swój obraz na nie zaangażowanego, bezstronnego obserwatora. "Abstrahując już od tego, kto w tej sprawie ma rację". Bardzo sprytne wprowadzenie, chociaż zbyt nachalne, ale się nabrać. Po chwili jasno pokazujesz tendencyjny wybór swojego komentarza.
Potem tłumaczysz, że chodzi Ci nie o treść bo tu w drugim komentarzu piszesz że nie masz do mojej treści komentarzy zastrzeżeń ale o ich formę. Tylko oczywiście twój subiektywizm i tendencyjność szybko wychodzi i nie jest to jakaś twoja walka o styl czy język, bo wtedy podszedł byś rzetelnie do swojego wpisu, ale nie mam pretensji o twoją wybiórczość i udawanie, ze takich wpisów w tym wątku pod moim adresem nie ma: " bronić tych moralnych miernot, obrońco polskich szkodników, Z tymi oszołomami nie ma co dyskutować. Łby mają zryte. Normalnie jak po szkole moskiewskiej , zaczepki silniczków, oderwany od rzeczywistości, Gość odklejony i przekłamie ci każdy fakt (jak to u nich bywa, no ale on jest szczególnie przybity do dechy gwoździem)". Tak wygląda twoja kreacja na bezstronnego obserwatora który patrzy na styl i język. Naprawdę nie mam o to pretensji, masz prawo do subiektywnych ocen i tendencyjnych komentarzy.
"Zdecydowałem się odnieść akurat do tego wątku, bo uważałem, że stać Cię na sensowną debatę". Czy uważasz że do osób które tu obrażają innych i kłamią to nie warto wejść w sensowną debatę w kontekście stylu czy formy? Bo taki wniosek mogę wysnuć z twojego wpisu. Teraz nie wiem, czy po prostu nie przeszkadza Ci obrażanie osób w tej dyskusji czy po prostu uważasz, ze nie warto z tymi osobami rozmawiać?
Do jutra jak sądzę, udało mi się jeszcze zdążyć z tym komentarzem. Fajnie mi się rozmawia bo częściowo jest to związane z metodologią nauk, a w sumie kiedyś lubiłem ten przedmiot prowadzić. Trochę inne od komentarzy o polityce, gdzie i tak nie uzyskam odpowiedzi, a jedynie kłamstwa i wyzwiska, które Tobie jak widać nie przeszkadzają, ale przeszkadza sformułowanie "zmniejszało bezpieczeństwo w Polsce", chociaż po drugie stronie tego sporu nie uzyskasz odpowiedzi na podobne pytania sformułowane w drugą stronę, ale to też Ci przecież nie przeszkadza.
Spokojnej niedzieli.

pax

0

@pax
Niestety moja ostatnia raczej odpowiedź dzisiaj (praca i potem mecz) ale jutro jak odpowiesz to oczywiście chętnie odpiszę.

Teraz zwrócę CI jeszcze na jedną kwestię uwagę. Już w pierwszej wiadomości używasz zwrotów chcących dyskredytować wpis drugiej osoby, jednak nie odnosisz się do meritum a jedynie używasz zwrotów prześmiewczych np. "wygląda to komicznie". Fajny zabieg socjotechniczny. Potem zarzucasz mi hipokryzję "Domagasz się, by inni potrafili przyznać się do błędu? Być może warto zacząć od siebie" choć w kolejnej wiadomości wycofujesz się z tego zarzutu "Nie chodzi o literalne zdanie „przyznaj się do błędu” (mimo, że tak napisałeś potem musiałeś się tego tłumaczyć) i nie zrozumiałeś nawet swojego tekstu bo napisałeś że miałbym przyznać się do błędu, którego jak sam napisałeś potem nie popełniłem.

"No nic, brak czytania ze zrozumieniem, wymijanie punktów dyskusji i ton z góry nie pomagają".
"Brak czytania ze zrozumieniem" - bardzo dyskredytujący zarzut, tylko to nie ja musze tłumaczyć i zmieniać znaczenie swoich wpisów. Jeżeli jednak taki poziom dyskusji lubisz prowadzić to już twoja kwestia.
"wymijanie punktów dyskusji" - możesz wskazać które punkty dyskusji ominąłem, bo jak na razie ja już wykazałem jak wybiórczo przeanalizowałeś jedno zdanie wybierając fragmenty pasujące do tezy, omijając te które do tezy nie pasowały.
"ton z góry nie pomagają" - tu się zgodzę twój ton z góry nie pomaga, jak pisałem już w pierwszym tekście używałeś dyskredytujących wyrażeń i oskarżeń bez pokrycia.
"Zdecydowałem się odnieść akurat do tego wątku, bo uważałem, że stać Cię na sensowną debatę".
Czytając twoje wpisy trudno mi w to uwierzyć, a pokładam dużą wiarę w ludzi, że chciałeś sensownej debaty, niestety twoje wpisy temu całkowicie zaprzeczają, stosując różne techniki socjotechniki masz na celu jedynie wykazanie wyższości co jak pokazuje nie do końca Ci wychodzi. Tylko po co ten wpis o chęci sensownej debaty?

pax

0

@MagFCB
Czasem ręce opadają.
"Domagasz się, by inni potrafili przyznać się do błędu? Być może warto zacząć od siebie" [...] Nie twierdzę, że gdzieś zaprzeczyłeś temu, że to był błąd".

Teraz widzę, że trochę złagodniał twój wpis i nie chodzi o mój błąd czy domaganie się przyznania innych do błędu bo jak widzę z tego się już wycofujesz praktycznie ze wszystkiego, oprócz zarzutu nie o fakty ale o styl i język czyli nie o treść a o formę.

Sensowna debata rozpoczyna się na wymianie argumentów a nie zakładaniu hipotezy i dobudowaniu do niej negatywnych konotacji, byleby pokazać swoją rację. Tu akuratnie prośba, wstrzymaj się z pierwszymi osądami pisanymi pod wpływem emocji.

Uwielbiam też, jak ktoś próbuje budować swój wywód na wyrwaniu kilku wyrazów z kontekstu "używasz możliwie miękkiej ramy („zbagatelizowali”, „jak się okazało”), zamiast nazywać rzeczy po imieniu". Pytanie czemu nie dokończyłeś zdania gdy pisałem o "zmniejszeniu bezpieczeństwa w Polsce", czy to nie było nazwanie rzeczy po imieniu i najważniejszym wyrażaniem w tym zdaniu? No , ale narracja i hipoteza by się nie sprawdziła, więc jakoś niby przypadkiem ominąłeś dokończenie zdania. Takiej wybiórczości przyznam to się nie spodziewałem. Dopasowywać rzeczy do hipotezy zamiast formułowania wniosków na końcu.

Z jednej strony piszesz że powinienem "nazywać rzeczy po imieniu", a gdy piszę o kłamstwach to uważasz że to forma presji. Mam używać eufemizmów dla określania kłamstw? I nie domagam się (znowu twoje nadużycie) przyznania się do kłamstwa bo ja już w tym konkretnym przypadku je wykazałem a w innych odpuściłem,

"to jest forma presji na uznanie racji lub przyznanie się, nawet jeśli nie padają te konkretne słowa". Tu częściowo masz rację, ale częściowo. Tak to forma presji i tu masz rację. Wcześniej mój adwersarz ją stosował wobec mnie, "Przjedzie Ci przez gardło", "wijesz się jak piskorz" (jak pisałem nie winię Cię za to że stosujesz podwójne standardy i nie będę pisał o hipokryzji), więc w takich dyskusjach to pewna normalność. Tylko całkowicie się mylisz co do wymuszania przyznania się do kłamstwa czy uznania racji czy przyznania się. Tu totalnie narracja Ci się rozmywa. W innych delikatnie pytałem o fakty np. "Możesz napisać coś o tych solariach? Ile na nie wypłaciła Polska w ramach KPO?" Nie uzyskałem odpowiedzi, ale nikogo nie wywierałem presji.

Czytaj podobnie tekst ze zrozumieniem nie tylko adwersarza ale i swój, będzie łatwiej i owocniej prowadzić dyskusję w wzajemnym szacunku.
Na czym mi zależy? Na dobrej dyskusji, gdzie można wymienić argumenty a nie na dość płytkim moralizatorstwie i to popartymi błędnymi założeniami i ocenami.

pax

0

@MagFCB
I jeszcze kilka słów. Przejrzałem mam nadzieję że dokładnie i nigdzie nie napisałem, że domagam się aby ktoś przyznał się do błędu. Jak widzę założyłeś sobie jakąś hipotezę, dobudowałeś do niej jeszcze zarzut o hipokryzję. Jak mówiłem nie wnikam w twoją motywację. Każdy ma prawo do stronniczości i szukania czegoś czego nie ma u jednej strony dyskusji i bagatelizowania wyzwisk i kłamstw drugiej strony.
Ta hipoteza o moim domaganiu się przyznania się do błędu, została sfalsyfikowana bo nigdzie nie domagam przyznania się do błędu kogokolwiek, więc cały twój wywód jest dość komiczny, bo na błędnej hipotezie oparłeś cały swój tekst. Taki do zaistnienia w przestrzeni medialnej. W tej dyskusji domagam się odpowiedzi na zadane pytania (ja odpowiadam na zadane pytanie do mnie) a nie przyznania się do błędu. Znaczenie wyrażeń Ci się pomyliły czy to już była próba manipulacji i narzucenia swojej narracji nie wnikam, wyszło jak celowe mijanie się z prawdą. Zostawiam to Tobie.

Próbujesz też stosować zarzut o głosowanie PO nad ustawą (tu odpowiem za Ciebie na pytanie które zadałem we wcześniejszej wiadomości) o domniemane konsekwencje tego głosowania i z czym ono się wiązało. Z niczym, mimo twojego patetycznego trybu przypuszczającego i twierdzenia że wszyscy wiedzieli z czym wiąże się ta decyzja. Prawie z niczym - ustawa przeszła, bo Pis miał większość a do tego wcześniej Konfederacja zadeklarowała poparcie i zaporę zbudowano. Jedyne konsekwencje są takie, że teraz możemy krytykować PO za to głosowanie. Podobnie jest z głosowaniem nad SAFE, obecna koalicja ma większość więc sprzeciw PIS czy Konfederacji na tym etapie nie ma znaczenia (co innego decyzja prezydenta), a jedynie możemy skrytykować tą decyzję ale zdarzeń ona nie zmieniła. Chyba że chcesz coś dodać i napisać inne zdanie o konsekwencjach nie poparcia specustawy przez PO. Jakie te konsekwencje były, albo przynajmnmiej jakie mogły być?

I jeszcze jedno masz zarzut, że według Ciebie zbyt łagodnie określiłem głosownia PO przeciw budowie zapory i jeszcze wskazałeś na moją niekonsekwencję. Nie użyłem tu wielkich słów, zdrada, zagłada narodu, hetakomba a jedynie "zmniejszenie bezpieczeństwa Polski". Więc co tu było niekonsekwencją, wobec czego była tu niekonsekwencja? Krytykując głosowanie PIS i Konfederacji przeciwko finansowaniu wojska z Safe i według Ustawy o obronie ojczyzny podobnie nie pisałem o zdradzie, zagładzie narodu, hetakombie ale użyłem najczęściej bardzo podobnego określenia "zmniejszenie potencjału obronnego/militarnego". Dokonałem więc praktycznie symetryzacji tych dwóch kwestii. Jednak spotkał mnie zarzut o niekonsekwencję, tylko na jakiej podstawie?

Ostatnio czytałem niezłe zdanie: "Jeśli chcesz być traktowany poważnie, zacznij od uporządkowania myśli i oparcia ich na faktach". I nie jest to przytyk w stronę hipokryzji ale dobra rada, abyś wziął własne słowa do siebie.

I jeszcze jeden cytat. "I nie, to nie jest atak personalny, tylko krytyka poziomu debaty, który sam siebie kompromituje. Wybacz, jeśli zabolało, ale fakty są, jakie są - zamiast odbierać to personalnie, proponuję jednak chwilę kontemplacji" Więc mam nadzieję, że moich drobnych uwag, napisanych grzecznie, bez złośliwości nie odbierasz personalnie ale zastanowisz się chwilę nad swoim kolejnym tekstem zanim go wypuścisz w przestrzeń.
serdecznie pozdrawiam

pax

0

@MagFCB
Dokładnie co w tej odpowiedzi twoim zdaniem nie jest w porządku? Napisałem o błędzie w tej kwestii i że ten błąd zmniejszał bezpieczeństwo w Polsce.
Gdzie ja tu popełniłem błąd i byłem niekonsekwentny? Tzn. wcześniej pisałem gdzieś, że nie popełniono błędu i że nie zmniejszało to bezpieczeństwa w Polsce?
Skoro piszesz, że powinienem przyznać się do błędu, mógłbyś go wskazać? Gdzie ja tu popełniłem błąd. Jako jedyny miałem tu cojones i odpowiedziałem na pytanie innym tej odwagi zabrakło, ale się cieszę że akurat do mnie się odnosisz. Lubię taką pseudo lansowaną bezstronność. Nie masz problemu (nie osądzam Cię za taką wybiórczość) z osobami które wyzywają i kłamią, ale cieszę się że mnie dostąpił zaszczyt twojego komentarza, fajnie jednak jakbyś wskazał to co mi zarzucasz, bo wygląda to "komicznie", takie pisanie aby tylko coś napisać.
Lubię osoby, które niby z boku udają bezstronnych i niby nie rozstrzygają kto ma rację a potem próbują pouczać, jednak dość komicznie to wychodzi, gdy starają się wskazać błędy u innych których sami nie potrafią wskazać.
Rozbierz logicznie swoją wypowiedź, tu masz swoje akapity.
1. akapit - zarzut, że domagam się konkretów (argumentów, odpowiedzi)
2 mój cytat w którym pisze o błędzie i zmniejszeniu bezpieczeństwa Polski
3. Nie piszesz, że tu jakiś błąd popełniłem, czy gdzieś tu byłem niekonsekwentny ale że według Ciebie użyłem "najlżejszych sformułowań", (czy zmniejszenie bezpieczeństwa w Polsce jest lekkim sformułowaniem? czy to tylko twoja opinia że zmniejszenie bezpieczeństwa w Polsce to jak wyjście na deszcz bez parasola - ładną hiperbolę zastosowałeś) mimo, że w żaden sposób nie stwierdziłeś, że są one błędne czy w czymś tutaj jest moja niekonsekwencja, sam tez nie podałeś jakich twoim zdaniem sformułowań powinienem użyć. Jednak zagrzmiałeś że wszyscy wiedzieli z czym wiązała i jakie konsekwencje mogła mieć decyzja nie poparcia specustawy przez mniejszość parlamentarną. To napisz jakie konsekwencje mogło mieć nie poparcie tej ustawy przez mniejszość parlamentarną.
4. Tutaj oceniłeś moje postępowanie, bo uważasz że popełniłem błąd jednak go nie wskazałeś, ale chcesz abym przyznał się do błędu. Tylko nie wskazałeś jakiego.

Twój wpis przyjmuję z uśmiechem, jako kolejny wpis osoby która próbuje pouczać ale mija się z argumentacją i z prawdą. Możesz wskazać gdzie tutaj domagam się "by inni potrafili przyznać się do błędu", możesz wskazać gdzie ja się tego od kogoś domagam? Dokładnie tego co mi zarzuciłeś czyli przyznania się do błędu? Sprawdziłem całą dyskusję i nie znalazłem abym zwrócił się do kogoś, aby przyznał się do błędu.
Pozwól, że na koniec zacytuje klasyka, patrząc na twój wpis i brak argumentacji w nim: "tak trochę niepoważnie wychodzi, a widzę, że bardzo starasz się być poważny :)".

pax

3

@sokot
Możesz wskazać jakieś moje przekłamania skoro zabrałeś głos? Chętnie przeczytam gdzie minąłem się z prawdą. Czy jedynie personalny, negatywny komentarz to wszystko na co Cię będzie stać. Zobaczymy, czekam więc na wykazanie moich przekłamań faktów.
I jeszcze pisanie o mnie jak o lewaku, łatwo ludzi się niektórym Polaków klasyfikuje. W czym widzisz tutaj poglądy lewicowe?

pax

2

@Kozinho.
Typowe. Jak się nie ma argumentów to wiadomo, ze trzeba zaatakować personalnie. Przewidywalne, stare, znałem.
Jakoś nie zauważyłem abym od czegokolwiek się tu uchylał? Sprawdziłem czy zadałeś mi jakieś pytanie na które nie odpowiedziałem, ale nie, nic takiego nie było. Więc kreacja w pełni. Tego mogłem się spodziewać, brak argumentów i przytyki personalne. Słabe.

pax

0

@Vegeta88
Tak jak sądziłem, że będzie brakować cojones. Nie odpowiedziałeś na moje pytania a wijesz się jak to nazwałeś jak piskorz. Mi nie zabrakło jaj, aby odpowiedzieć na twoje pytanie, Tobie jak widać brakuje odwagi.
Na razie tylko ja złapałem Cię na kłamstwie, dotyczącej twojego twierdzenia że na granicy polsko-białoruskiej nie było dzieci jak była procedowana specustawa.
Tego się mogłem spodziewać, że fake newsy niektórych działają i potem powtarzają takie kłamstwa.
Ja wykazałem twoje kłamstwo i tchórzostwo w braku odpowiedzi na pytanie. Możesz wreszcie napisać skąd wysnułeś wniosek że KO ma krew na rękach i ponosi odpowiedzialność za śmierć polskiego żołnierza? Czy to tylko sofizmat typu "a u Was bija Murzynów", czyli zmiana tematu aby nie odpowiadać na niewygodne kwestie. Zacytuje ponownie: " Więc spytam ponownie, co takiego w tej sytuacji zrobił premier (szerzej KO) aby uniemożliwić żołnierzom działanie zgodne z prawem polegające na odparciu bezprawnego ataku ze strony imigrantów przy użyciu środków przymusu bezpośredniego i broni palnej?".

Pytałem też czy działania Konfederacji, czyli brak poparcia większości posłów tej partii dla ustaw zwiększających potencjał militarny Polski, potencjał gospodarczy jest działaniem propolskim czy antypolskim i to obu ustaw za dwóch różnych rządów? Czyli chyba systemowo Konfederacja sprzeciwia się wzrostowi potencjału militarnemu Polski, czy jednak tak nie jest, bo działa aktywnie na rzecz jego zwiększenia? Zawsze możesz podać przykłady propolskich działań KOnfederacji na rzecz zwiększenia potencjału militarnego Polski.

"Nie będę marnować czasu na kogoś, kto przez kilka komentarzy ucieka od odpowiedzi i rzuca tematami jakie mu akurat pasują pod narrację".
Najpierw piszesz że kończysz dyskusje, potem łamiesz swoje słowo i do niej wracasz i jeszcze komentujesz " ale co myślałeś że uciekłem z rozmowy, to Twoje xd". Te twoje komentarze zrobiły mi dzień a teraz robią wieczór i jeszcze ta gimbazowa wstawka XD. To wszystko tłumaczy.

Uwielbiam też, jak ktoś a w tym przypadku Ty zmienia watki, zmienia tematy a jak jest złapany za ręką to krzyczy to nie ja. Przypomnę cała rozmowa jest o głosowaniu Konfederacji i PiS którzy nie poparli rozbudowy potencjału obronnego Polski a Ty wkleiłeś wątek najpierw specustawy dotyczącej zapory, potem wkleiłeś wątek śmierci żołnierza na granicy. Więc wklejasz nowe wątki aby uciec od dyskusji o finansowaniu polskiej armii i jeszcze szukasz takich słabych zagrywek u innych. Słabe to. Mi jedynie, możesz zarzucić że w rozmowie z Tobą odpowiedziałem na twój komentarz (więc nie wprowadziłem nowego wątku) o proputinowskim Grzegorzu Braunie. Czyli znowu złapałem Cie na kłamstwie. Słabe te twoje wpisy.
Więc co mamy: twoje kłamstwa i tchórzostwo w odpowiedzi na pytania.

Widzisz jeszcze czym się różnimy. Ja nie określam Cię pejoratywnie, Ty jak typowy przedstawiciel prawicy z lubością takich określeń używa wobec innych Polaków. Nie wyzywam Cię od ruskich onuc, czy zwolennika prorosyjskiej narracji i poplecznika polityki kremla czy zwolennika osłabiania Polski, Ty natomiast jak nie masz argumentów a kłamstwa Ci się kończą to piszesz o mnie jako : "obrońco polskich szkodników". Słabe to, ale jak się nie ma argumentów to się schodzi do poziomu takich określeń.

pax

2

@Kozinho.
Wiem że polski język dla niektórych to trudny język, jednak aby mylić synonimy z antonimami. Ja w tym całym wątku pisałem: "Ja mam ubaw patrzą [...] robi się to po prostu śmieszne". A TY wmawiasz, że mogę być smutny po kłamstwach, manipulacjach czy zmianach tematów przez prezentujących tutaj prawą stronę userów, mi się tak śmiać chce czytając te wpisy a Ty martwisz się że te kłamstwa i manipulacje mogą sprawić mi smutek. Te wpisy zrobiły mi dzień a ubaw mam po pachy.

pax

0

@Kozinho.
typowe, tylko atak personalny o próba pejoratywnego określenia rozmówcy. Tak jest zawsze gdy brakuje argumentów. Nie mi oceniać taki poziom i kulturę prowadzenia dyskusji.

pax

1

@Kozinho.
Ja mam ubaw patrząc, jak prawa strona zaczyna wyzywać bo nie potrafi pisać merytorycznie, więc nadrabia obrażaniem Polaków z którymi się nie zgadza.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: