@Kahlua No i znowu kable do kosza. Szkoda tylko, że to nie decyduje konsument co jest dla niego lepsze tylko jakiś biurokrata któremu trzeba posmarować.
@Azrik W latach 90- tych ogólnie auta byly solidniejsze. A potem ta jakość spadła m.in. przez unijne lakiery wodorozpuszczalne. Ale wiele robią tez naprawy. Potem to wyłazi.
@Kahlua Gdyby kiedyś ujednolicono ten jak to nazwałeś "przestarzały Lighting i microUSB", to nie doczekałbys się USB-C albo musiałbyś liczyć że firmy posmarują eurokratom aby kiedyś zmienili to na lepszy nowszy standard.
@MesQueUnClub96 A weź daj Pan spokój. Ciągle tylke te seksualiści i seksualiści. Kto to widział kiedyś żeby tyle o tym publicznie gadać. A za zamkniętymi drzwiami to niech se wszyscy robią co chcą.
@MesQueUnClub_87 Jeśli budżet się nie spina, to potem podwyższają różne podatki albo wprowadzają nowe, ewentualnie rośnie dług publiczny. Choć w sumie chyba osób które idą siedzieć za takie czyny nie ma zbyt dużo - ostatnio mi się obiła o uszy informacja ze chyba pierwszy taki wyrok zapadł że ktoś miał z tego paragrafu siedzieć za jakieś walki psów.
@norbi77 A skąd wiesz kto to zrobił i że dla hecy? A może to na przykład zrobili jacyś ekoaktywiści aby podgrzać atmosferę i wywołać dyskusję i jakieś reakcje władzy? U nas często przepisy się zmienia pod publiczkę pod wpływem jakichś głośnych wydarzeń.
@MesQueUnClub_87 No dokładnie. Takie mam zdanie,bo jak napisałem to mnie nie rusza. Mogę tego nie pochwalać,mogę to nawet krytykować ale jednocześnie nie chcę ponosić kosztów karania takich osób za takie czyny i np. utrzymywać je w więzieniu. Jesli juz karać to takimi karami aby wszelkie koszty ponosił w takich przypadkach sprawca czynu.
@MesQueUnClub_87 Po co takie przesadzone sytuacje? Chodzi mi np. o takie granice,że mam koty,ale nie mają one u mnie wstępu do domu. Gdy mam chwilę i gdzieś usiadę w sadzie to same się łaszą,potrafię nawet z nimi pogadać, albo wypracować pewne wspólne zwyczaje (miałem np. kota który wskakiwał mi na ramię i siedział mi na ramieniu i mruczał podczas spaceru albo gdy coś robiłem koło domu i mi to nie przeszkadzało) ale jednocześnie nie czuję z nimi żadnej większej więzi. Gdy taki kot zaginie podczas swoich eskapad to nie spędza mi to snu z powiek. O takie granice mi chodziło. Również nie obchodzi mnie to co inni dewianci robią ze swoimi zwierzętami. Mogę co najwyżej popukać się w głowę na wieść o pewnych skrajnych przypadkach,ale to tyle. Nie leciałbym pierwszy aby ich za to linczować.
@Bartas7VeB Wystarczyłoby w końcu oficjalnie porzucić projekt Superligi a wszystkie utrudnienia ze strony La Ligi wyparowałyby niczym problemy Polski z praworządnością.
@MesQueUnClub_87 No i dobrze. Ja tez nie wykluczam. Moje relacje ze zwierzętami które mam pod swoja opieką też można nazwać swego rodzaju więzią. Ale w moim przypadku ma to swoje granice. I nie stanowi to dla mnie żadnego problemu że ktoś ma te granice umieszczone w innym miejscu dopóki ktos nie próbuje na mnie czegos wymuszać w zwiazku z jego podejsciem do zwierząt.
@malicinho Nie mieszkam w mieście. Choć w sumie gdybym strzelał w mieście to jaki by to miało wpływ na zwierzęta leśne? W lesie bywam częściej niż ci się wydaje. Jakoś nie natykam się po sylwestrze na zdechłą zwierzynę. Ostatnio widziałem natomiast zdechłego łosia bo w niedzielę znajomemu rozwalił samochód. Ale to w dzień było więc jeszcze nie strzelali. Wcześniej też na święta widziałem rozwalone auto - też przez łosia. Wędkarstwo to hobby uprawiane tylko i wyłącznie dla przyjemności. Ale generalnie spoko - jeśli to dla ciebie wyjątkowy przypadek to choć o tyle dobrze. Tyle że to potem idzie coraz dalej jeśli chodzi o wymagania. Jak wiadome środowiska unormują tę sprawę to nie rozwiążą się i nie znikną tylko będą wymyślać kolejne bzdury - zakaz hodowli zwierząt na futra, dobrostan zwierząt, wspomniane wędkarstwo itd. Cholera wie co jeszcze wymyślą. Jeszcze jedna sprawa co do dzikich zwierząt - w opisanym przypadku tego łosia jakoś nikt nie chce ponosić kosztów istnienia tej zwierzyny i są one przerzucane na zwykłych ludzi - czy to na ofiary bliskich spotkań na drodze, czy to na rolników gdy dzika zwierzyna plądruje ich uprawy, albo zabija ich zwierzęta hodowlane. To może taka osobna kwestia poza tym tematem ale tak to wygląda. Całe społeczeństwo i państwo powinno ponosić takie koszty a nie pojedynczy obywatele. I jeszcze potem się wymaga od tych obywateli kolejnych wyrzeczeń w imię dobra tej dzikiej zwierzyny. A co do fundacji to weź mi nawet nie wspominaj - mam wyrobione zdanie na temat tych naciągaczy.
@tristan87 Ale co brawo? Płacić i przysparzać pracy urzędnikom za bicie politycznej piany jest prawidłowe? A tak naprawdę wielu Polaków mysli tak samo. To, że zakneblują usta komuś kto powie to głośno niczego w nastawieniu społeczeństwa do nachodźców nie zmieni.
@malicinho A dla mnie to nadal tylko hipokryzja jesli potraktować to zagadnienie bardziej ogólnie. Owszem mogę w pewnych przypadkach postąpić inaczej gdy mam świadomośč że dzięki temu oszczędzę jakąś istotę,ale to ma granice. Gdy slimak przechodzi przez ulicę,a ja go zauważę to mogę się zatrzymać jesli mam taki kaprys ale wymaganie tego ode mnie w każdej sytuacji abym robił wszystko i rezygnował ze wszystkiego co może ocalić jakies zwierzę albo oszczędzić im odrobiny stresu to przesada. Dla mnie czlowiek jest na szczycie i to dobro czlowieka jest najbardziej istotne i tyle. No widzę,że się nie dogadamy i tyle. Jeśli ktoś naprawdę ma odmienny punkt widzenia,to ma sposoby aby przynajmniej o te swoje zwierzęta domowe zadbać i tyle. Nikt inny nie musi rezygnować przez to ze swoich przyjamnosci choćby były dla ciebie najbardziej banalne i niezrozumiałe. Idąc tym tropem i patrząc ogólnie na to zagadnienie, to za chwilę będa postulaty o zakaz uprawiania myslistwa czy wędkarstwa,bo to przysparza cierpienia innym istotom.
@michal26 Nie tylko. Kury gdy znajdą w stadzie slabszą jednostkę to potrafią ją odganiać od jedzenia,albo ją zadziobią. Tak samo świnie potrafią zamęczyć odmienną jednostkę w stadzie. Kuny albo lisy mogą wybić całe stado w kurniku pomimo iż zjedzą tylko kilka sztuk. O kotach które okrutnie bawią się ofiarą to już nawet nie wspominam.
@malicinho Jeszcze raz napiszę - gdybym naprawdę odczuwał jakąś empatię wobec zwierząt to nie tknąłbym mięsa. Więc to czego nie da się zrozumieć to tego, że są ludzie którzy utrzymują, że tę empatię odczuwają ale jednocześnie na talerzu bezrefleksyjnie je spożywają. Choć to pewnie trochę też wynika z faktu, że obecnie gdy to wszystko jest tak uprzemysłowione to ludzie nawet nie mają kontaktu ze zwierzętami które spożywają i nawet podświadomie nie kojarzą zapakowanego mięsa z żywym zwierzęciem. Ja przynajmniej nie jestem takim hipokryta jak wielu. Zwierząt domowych nie posiadam i nie żywię takiej potrzeby, a cała reszta liczy się dla mnie jako coś co służy do wypełniania ludzkich potrzeb, bądź jako coś co temu szkodzi i stanowi utrudnienie, ewentualnie jako niezbędny składnik ekosystemu.
@Bobo25 No tak ale mówimy tu o warunkach superdobrobytu, gdy bogaczy stać na niańki, opiekunki i nie muszą przy tym rezygnować z żadnych rozrywek,a jednocześnie czują potrzebę wychowywania dzieci. Tak na szybko przykłady znanych aktorów czy piłkarzy to potwierdzają - maja po troje - pięcioro albo więcej dzieci, czasem adoptowanych. Ale masz rację - odnoszenie się do populacji całego kraju to mój błąd - chodziło o konkretne warunki dobrobytu albo nędzy.
@Bobo25 No teraz nie zagłębiałem się w ten temat, moje źródło ma już swoje lata. Może zaistniały nowe czynniki i jest więcej danych do analizy, trzeba by to było prześledzić.
@Bobo25 Tak - niejaki Jose de Castro w książce "Geografia głodu" wysnuł prawo, że największy przyrost ludności występuje w warunkach superdobrobytu albo supernędzy. Może odnoszenie się do całego państwa to przesada, bo występują w nim różne grupy społeczne,więc to uscislenie jest bardziej precyzyjne.
1
@gumaz Pier..ona bestia. Współczuję rodzinie. Aż ciężko sobie wyobrazić co przeżywają.
1
@Kahlua No i znowu kable do kosza. Szkoda tylko, że to nie decyduje konsument co jest dla niego lepsze tylko jakiś biurokrata któremu trzeba posmarować.
1
@Azrik W latach 90- tych ogólnie auta byly solidniejsze. A potem ta jakość spadła m.in. przez unijne lakiery wodorozpuszczalne. Ale wiele robią tez naprawy. Potem to wyłazi.
0
@Kahlua Gdyby kiedyś ujednolicono ten jak to nazwałeś "przestarzały Lighting i microUSB", to nie doczekałbys się USB-C albo musiałbyś liczyć że firmy posmarują eurokratom aby kiedyś zmienili to na lepszy nowszy standard.
1
@Aragorn33 Jak pokazała ustawa wiatrakowa,nacisk opinii spolecznej jednak ma jakieś znaczenie. Dlaczego więc siedzieć cicho?
14
@Kgorecki2500 Jedyna obiektywna dziennikarka w tym kraju.
0
@tristan87 Biedni pogubieni młodzi ludzie. Tak to jest jak dorastają bez autorytetów, tylko jacyś patocelebryci się wciskają w tę rolę.
0
@MesQueUnClub96 A weź daj Pan spokój. Ciągle tylke te seksualiści i seksualiści. Kto to widział kiedyś żeby tyle o tym publicznie gadać. A za zamkniętymi drzwiami to niech se wszyscy robią co chcą.
0
@Lola120 Może wędkarstwo.
17
@Kessie I tak zawsze za to płacisz. Jak nie w ten to w inny sposób.
2
@norbi77 Ja szukam tłumaczenia? Napisałeś że ktos to zrobił dla hecy,a ja wymieniłem tylko inny potencjalny powód takiego czynu. Ot tyle.
0
@MesQueUnClub_87 Jeśli budżet się nie spina, to potem podwyższają różne podatki albo wprowadzają nowe, ewentualnie rośnie dług publiczny. Choć w sumie chyba osób które idą siedzieć za takie czyny nie ma zbyt dużo - ostatnio mi się obiła o uszy informacja ze chyba pierwszy taki wyrok zapadł że ktoś miał z tego paragrafu siedzieć za jakieś walki psów.
2
@norbi77 A skąd wiesz kto to zrobił i że dla hecy? A może to na przykład zrobili jacyś ekoaktywiści aby podgrzać atmosferę i wywołać dyskusję i jakieś reakcje władzy? U nas często przepisy się zmienia pod publiczkę pod wpływem jakichś głośnych wydarzeń.
0
@MesQueUnClub_87 No dokładnie. Takie mam zdanie,bo jak napisałem to mnie nie rusza. Mogę tego nie pochwalać,mogę to nawet krytykować ale jednocześnie nie chcę ponosić kosztów karania takich osób za takie czyny i np. utrzymywać je w więzieniu. Jesli juz karać to takimi karami aby wszelkie koszty ponosił w takich przypadkach sprawca czynu.
0
@MesQueUnClub_87 Po co takie przesadzone sytuacje? Chodzi mi np. o takie granice,że mam koty,ale nie mają one u mnie wstępu do domu. Gdy mam chwilę i gdzieś usiadę w sadzie to same się łaszą,potrafię nawet z nimi pogadać, albo wypracować pewne wspólne zwyczaje (miałem np. kota który wskakiwał mi na ramię i siedział mi na ramieniu i mruczał podczas spaceru albo gdy coś robiłem koło domu i mi to nie przeszkadzało) ale jednocześnie nie czuję z nimi żadnej większej więzi. Gdy taki kot zaginie podczas swoich eskapad to nie spędza mi to snu z powiek. O takie granice mi chodziło. Również nie obchodzi mnie to co inni dewianci robią ze swoimi zwierzętami. Mogę co najwyżej popukać się w głowę na wieść o pewnych skrajnych przypadkach,ale to tyle. Nie leciałbym pierwszy aby ich za to linczować.
0
@DonMatteo901 Przecież Tusek wcale tego nie obiecał - on powiedział że wie jak to zrobić, ale wcale nie powiedział że to zrobi.
0
@kamilos1214 Ale warto też znać konsekwencje aby być świadomym swoich wyborów. A wybór niech każdy podejmuje sam.
6
@Bartas7VeB Wystarczyłoby w końcu oficjalnie porzucić projekt Superligi a wszystkie utrudnienia ze strony La Ligi wyparowałyby niczym problemy Polski z praworządnością.
1
@MesQueUnClub_87 No i dobrze. Ja tez nie wykluczam. Moje relacje ze zwierzętami które mam pod swoja opieką też można nazwać swego rodzaju więzią. Ale w moim przypadku ma to swoje granice. I nie stanowi to dla mnie żadnego problemu że ktoś ma te granice umieszczone w innym miejscu dopóki ktos nie próbuje na mnie czegos wymuszać w zwiazku z jego podejsciem do zwierząt.
1
@malicinho Nie mieszkam w mieście. Choć w sumie gdybym strzelał w mieście to jaki by to miało wpływ na zwierzęta leśne? W lesie bywam częściej niż ci się wydaje. Jakoś nie natykam się po sylwestrze na zdechłą zwierzynę. Ostatnio widziałem natomiast zdechłego łosia bo w niedzielę znajomemu rozwalił samochód. Ale to w dzień było więc jeszcze nie strzelali. Wcześniej też na święta widziałem rozwalone auto - też przez łosia. Wędkarstwo to hobby uprawiane tylko i wyłącznie dla przyjemności. Ale generalnie spoko - jeśli to dla ciebie wyjątkowy przypadek to choć o tyle dobrze. Tyle że to potem idzie coraz dalej jeśli chodzi o wymagania. Jak wiadome środowiska unormują tę sprawę to nie rozwiążą się i nie znikną tylko będą wymyślać kolejne bzdury - zakaz hodowli zwierząt na futra, dobrostan zwierząt, wspomniane wędkarstwo itd. Cholera wie co jeszcze wymyślą. Jeszcze jedna sprawa co do dzikich zwierząt - w opisanym przypadku tego łosia jakoś nikt nie chce ponosić kosztów istnienia tej zwierzyny i są one przerzucane na zwykłych ludzi - czy to na ofiary bliskich spotkań na drodze, czy to na rolników gdy dzika zwierzyna plądruje ich uprawy, albo zabija ich zwierzęta hodowlane. To może taka osobna kwestia poza tym tematem ale tak to wygląda. Całe społeczeństwo i państwo powinno ponosić takie koszty a nie pojedynczy obywatele. I jeszcze potem się wymaga od tych obywateli kolejnych wyrzeczeń w imię dobra tej dzikiej zwierzyny.
A co do fundacji to weź mi nawet nie wspominaj - mam wyrobione zdanie na temat tych naciągaczy.
1
@tristan87 Ale co brawo? Płacić i przysparzać pracy urzędnikom za bicie politycznej piany jest prawidłowe? A tak naprawdę wielu Polaków mysli tak samo. To, że zakneblują usta komuś kto powie to głośno niczego w nastawieniu społeczeństwa do nachodźców nie zmieni.
0
@malicinho A dla mnie to nadal tylko hipokryzja jesli potraktować to zagadnienie bardziej ogólnie. Owszem mogę w pewnych przypadkach postąpić inaczej gdy mam świadomośč że dzięki temu oszczędzę jakąś istotę,ale to ma granice. Gdy slimak przechodzi przez ulicę,a ja go zauważę to mogę się zatrzymać jesli mam taki kaprys ale wymaganie tego ode mnie w każdej sytuacji abym robił wszystko i rezygnował ze wszystkiego co może ocalić jakies zwierzę albo oszczędzić im odrobiny stresu to przesada. Dla mnie czlowiek jest na szczycie i to dobro czlowieka jest najbardziej istotne i tyle. No widzę,że się nie dogadamy i tyle. Jeśli ktoś naprawdę ma odmienny punkt widzenia,to ma sposoby aby przynajmniej o te swoje zwierzęta domowe zadbać i tyle. Nikt inny nie musi rezygnować przez to ze swoich przyjamnosci choćby były dla ciebie najbardziej banalne i niezrozumiałe. Idąc tym tropem i patrząc ogólnie na to zagadnienie, to za chwilę będa postulaty o zakaz uprawiania myslistwa czy wędkarstwa,bo to przysparza cierpienia innym istotom.
1
@michal26 Nie tylko. Kury gdy znajdą w stadzie slabszą jednostkę to potrafią ją odganiać od jedzenia,albo ją zadziobią. Tak samo świnie potrafią zamęczyć odmienną jednostkę w stadzie. Kuny albo lisy mogą wybić całe stado w kurniku pomimo iż zjedzą tylko kilka sztuk. O kotach które okrutnie bawią się ofiarą to już nawet nie wspominam.
0
@malicinho Proszę cię - jakie niby zwierzęta można zabić odpalaniem fajerwerków? Ptaki które akurat przelatują?
12
@Kgorecki2500 "te multimedia mogą zawierać nieodpowiednie treści" wtf?
0
@RosjaninBut Mocna historia. Oby facet wyszedł z tego cały.
1
@malicinho Jeszcze raz napiszę - gdybym naprawdę odczuwał jakąś empatię wobec zwierząt to nie tknąłbym mięsa. Więc to czego nie da się zrozumieć to tego, że są ludzie którzy utrzymują, że tę empatię odczuwają ale jednocześnie na talerzu bezrefleksyjnie je spożywają. Choć to pewnie trochę też wynika z faktu, że obecnie gdy to wszystko jest tak uprzemysłowione to ludzie nawet nie mają kontaktu ze zwierzętami które spożywają i nawet podświadomie nie kojarzą zapakowanego mięsa z żywym zwierzęciem. Ja przynajmniej nie jestem takim hipokryta jak wielu. Zwierząt domowych nie posiadam i nie żywię takiej potrzeby, a cała reszta liczy się dla mnie jako coś co służy do wypełniania ludzkich potrzeb, bądź jako coś co temu szkodzi i stanowi utrudnienie, ewentualnie jako niezbędny składnik ekosystemu.
2
@Bobo25 No tak ale mówimy tu o warunkach superdobrobytu, gdy bogaczy stać na niańki, opiekunki i nie muszą przy tym rezygnować z żadnych rozrywek,a jednocześnie czują potrzebę wychowywania dzieci. Tak na szybko przykłady znanych aktorów czy piłkarzy to potwierdzają - maja po troje - pięcioro albo więcej dzieci, czasem adoptowanych.
Ale masz rację - odnoszenie się do populacji całego kraju to mój błąd - chodziło o konkretne warunki dobrobytu albo nędzy.
0
@Bobo25 No teraz nie zagłębiałem się w ten temat, moje źródło ma już swoje lata. Może zaistniały nowe czynniki i jest więcej danych do analizy, trzeba by to było prześledzić.
0
@Bobo25 Tak - niejaki Jose de Castro w książce "Geografia głodu" wysnuł prawo, że największy przyrost ludności występuje w warunkach superdobrobytu albo supernędzy.
Może odnoszenie się do całego państwa to przesada, bo występują w nim różne grupy społeczne,więc to uscislenie jest bardziej precyzyjne.