kejdzi
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Wrocław
6 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Teraz tylko czekać aż Rakitic da komuś w ryj żeby dostać bana i złapać kilka meczów odpoczynku...
2
Są pozytywne i negatywne aspekty wczorajszego meczu.
Pozytywne to oczywiście wyrwane zwycięstwo i ambicja drużyny. Wiele razy w ostatnich czasach brakowało nam walki do końca, teraz jest lepiej. Potrafimy wyrywać punkty mimo że nam nie idzie. Pozytywna jest również postawa Pique i Suareza. Ten drugi obudził się wtedy gdy drużyna najbardziej Go potrzebuje. Pique może i jest bez formy, ale widać że daje z siebie wszystko. Jest wszędzie, atakuje, broni i mimo że nie zawsze wszystko wychodzi, to bardzo mnie cieszy taka postawa.
Co do negatywów, to coraz bardziej mnie martwi że mimo tego że otwieramy wynik, po raz kolejny tracimy kontrolę nad meczem. Zupełnie nie rozumiem dlaczego tak się dzieje. W starych dobrych czasach grało się "do pierwszej bramki" dla Barcelony. Teraz nawet przy prowadzeniu 2-0 nie można być niczego pewnym.
Kolejny negatywny aspekt to wybory Valverde. Serio, nie wiem co nim kieruje przy wybieraniu składu. Stawianie na Rafinhe kosztem choćby Vidala to po prostu jawny sabotaż. O ile jestem w stanie przyjąć do wiadomości trzymanie Dembele na ławce i wpuszczanie Go w roli jockera, to innych decyzji zwyczajnie nie ogarniam.
p.s. Jeszcze co do pozytywów... chyba po tych kilku meczach wymarli ostatni zwolennicy talentu Rafinhi i Munira. Ileż to razy starałem się wszystkich przekonać że ci zawodnicy się do Barcelony zwyczajnie nie nadają...
0
Oby Gomes grał jak najlepiej. Na pewno znajdzie się jakiś klub chętny do kupna.
0
Melilla zapłaciła rachunek.
4
13/15 punktów w trudnym październiku. Teraz czas na rotacje. Rakitic powinien dostać wolne aż do meczu z Atletico. Mam nadzieję że po poprzednim sezonie Valverde wyciągnął wnioski.
1
Valverde zagra na wynik, nie na pogrom. Dlatego na pewno w pierwszym nie wyjdzie Dembele i raczej widzę Roberto a nie Rafinhe.
Z resztą nie ma co gadać, nawet minimalne zwycięstwo biorę w ciemno. Nie ma co wybrzydzać.
2
Jedno słowo podsumowujace ostatnie występy Semedo się nasuwa: nareszcie.
1
Umknęło Ci że obecnie gra w Barcelonie nasz obrotowy Kamil Syprzak.
1
Szkoda mi Schumachera. Tyle lat sie ścigał a rozwalił się na nartach, los bywa bardzo dziwny...
6
Ostatnio już dyskutowałem z kilkoma użytkownikami na temat przyczyny m.in. małej ilości szans dla wychowanków i zmienników. Otóż wszyscy oni nie mogą wiele pograć z jednego prostego powodu: w pierwszych połowach śpimy i za późno rozstrzygamy mecze.
W starych dobrych czasach zdarzało się bardzo często że po 30 minutach było 3-0 i przeciwnik miał już dość. Wtedy można było sobie zmieniać zawodników w połowie meczu, wpuszczać wychowanków, Denisów, Malcomów itp. Teraz gramy bardzo często na styku do samego końca, więc ciężej jest podjąc decyzję o zmianie.
A że Valverde nie lubi zmieniać i rotować to inna inszość. Niestety, taki już jest.
3
Już abstrahując od idiotycznych nominacji walka o ZP będzie bardzo ciekawa. Jeszcze 2 miesiące temu pewniakiem był Modric, ale teraz zarówno On jak i Real grają dno i 5 metrów mułu. Drugi z faworytów czyli CR też nie może wystartować.
Wszyscy wiedzą że najlepszy jest Messi, tylko jakoś nie wszyscy na niego głosują, patrząc jednak na jego (i rywali) formę, może zgarnąć nagrodę.
P.S. Wreszcie ktoś usunął tą * ze słowa "abstrahując" - brawo :)
3
Jako że ostatnio zostaliśmy z kolegami skrytykowani przrz jednego z użytkowników przypominam, że to nieładnie cieszyć się z porażek największego rywala :D
0
Jak ja się strasznie cieszę że Paco tak wymiata :D strasznie chłopaka polubiłem jak był u nas
5
Ale jakie kryteria można przyjąć w tym że ktoś jest najlepszy?
Ja mam dla Ciebie jedno kryterium (zapomnijmy na chwilę o wieku piłkarzy): zakładasz drużynę piłkarską, wychodzi dżin z butelki i mówi: dam Ci jednego piłkarza za darmo. Kogo wybierasz? Griezmanna, Modrica, Salaha czy Messiego?
28
Serio, staram się być do bólu obiektywny i staram się postawić w sytuacji np. kibica Realu.
Nie rozumiem jak można zagłosować na 5. miejsce dla Messiego w plebiscycie FIFA. To jest po prostu nie do przy ję cia. Chyba nikt nie ma wątpliwości kto jest najlepszym piłkarzem na świecie.
2
Komentarz usunięty
0
Czyli jednak nie zapomnieli jak sie gra :)
0
Messi chce być za dokładny, stąd te wszystkie słupki
3
A dlaczego mam się nie ucieszyć z porażki największego rywala? Może mam płakać z powodu ich wyniku w Moskwie?
0
Fenomenu Realu w LM z ostatnich lat nie pojmę do końca życia. Teraz jednak jest inaczej, widać jak wiele znaczył dla nich CR - narcystyczny i rozkapryszony, ale decydujący i genialny w najważniejszych momentach. Tam po prostu nie ma kto strzelać.
2
Ten madrycki domek z kart musiał wreszcie się zawalić, szkoda tylko że o 2 lata za późno.
0
Wiem o tym, ale mam wrażenie że paradoksalnie mniej problemów będziemy mieć z lepszymi przeciwnikami. Moim zdaniem nasz największy problem to koncetracja i motywacja. Teraz dochodzi beznadziejna forma Pique, ale to przejdzie. Ważne że On otwarcie o tym mówi, jest profesjonalistą i da rade.
0
Potwierdza się to, o czym mówiłem po zakończeniu okienka. Real pokazał słabość w lidze w poprzednim sezonie, w tym sezonie będzie jeszcze słabszy. Atletico jest bardzo groźne w pojedynczych meczach, ale w przeciągu sezonu myślę że nie wytrzymają. Jak wrócimy do jako takiej formy to będzie to najłatwiej zdobyte mistrzostwo od lat. A że wrócimy nie mam wątpliwości, Valverde zmienił ustawienie niejako wbrew sobie, teraz myślę że wróci do 4-4-2. Może się to większości nie podobać, ale przynajmniej było skuteczne. Oby tylko nie zarzucił rotacji.
0
Ja mówię o trenerach dostępnych w tym momencie. Nie jest łatwo wejść do takiego zespołu jak Barcelona i od razu zacząć grać.
2
Mam pytanie do zwalniających Valverde: kogo w tym momencie chcecie zatrudnić? Bo chyba tylko Mou jest dostępny.
0
Przestańcie gadać głupoty, błagam.
Mecz z Gironą był do zamknięcia po pierwszym golu czy Wam się to podoba czy nie.
W ogromnej większości mecze pomiędzy Barceloną i słabszymi rywalami na Camp Nou toczą się do pierwszej bramki Barcelony. W erze Valverde, a zaczęło się to już za Enrique, Barcelona rozpędza się bardzo wolno, a pierwsze połowy irytują mnie do granic możliwości. Trudno, taki mają teraz styl i nie mam kompetencji żeby to krytykować. Ale jak jest szansa że pierwsza bramka pada dość szybko i jest szansa żeby przycisnąć rywala, to nie pieprzcie mi tu głupot.
Girona strzeliła swoje bramki po katastrofalnych błędach obrony, nie po jakichś swoich świetnych akcjach. Oddali pierwszy strzał w meczu - i co z tego, to ma świadczyć o ich sile?
Inni piłkarze, inna drużyna, inny wiek.... jakoś jak zaczęli przegrywać to im to wszystko nie przeszkadzało, dało się przycisnąć. A nie można było tego zrobić wcześniej i mieć spokojną drugą połowę? I znowu trzeba było wprowadzać Cou i Rakitica, czyli g*wno z ich odpoczynku wyszło. A tak można było wpuścić Denisa czy innych naszych słabszych zawodników. Jak wynik jest na styku to cały czas muszą grać najlepsi.
0
Co za bzdury...
Girona leżała na łopatkach, wystarczyło ją tylko dobić. Nie mówię żeby siadać na przeciwniku w każdym meczu, tylko wtedy gdy jest do tego okazja, a wczoraj była. Jakby było 3-0 po 30 minutach, to zapewniam że Gironie by się odechciało grać. Zresztą każdy kto pamięta czasy drużyny Pepa wie o czym mówię.
16
Niestety, jesteśmy sami sobie winni. Girona leżała z rozłożonymi nogami i wystarczyło zrobić swoje. Naprawdę nie wiem dlaczego nie możemy przycisnąć przez kilka minut na początku meczu i załatwić sprawę, tak jak to było za czasów Pepa.
1
Bilety sprzedawane są w całym mieście w budkach, w których sprzedają bilety na wszystko. A co do ich ceny, to jeżeli idziecie na jakiś mniej ważny mecz ligowy to kupujcie najtańsze, nikt tego nie pilnuje i spokojnie można się przesiąść :)
1
Chodzi o budownictwo, konstrukcje stalowe. W obliczaniu nośności połączeń oblicza się l efektywne, z tego co pamiętam jest ich 16, a do obliczeń przyjmuje się najmniejsze. Ja udowodniłem między innymi że nie ma możliwości, żeby (chyba) 12 były brane kiedykolwiek pod uwagę.
Promotor później to wykorzystywał w swojej pracy, jestem z tego dumny jak nie wiem co :)