14

Jak właściwie "działają" hànzì?

W poście o japońskich kanji wytłumaczyłem pobieżnie podstawy tego pisma:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8715635#comment-8715635

Dzisiaj chcę się skupić na tym, jakie zasady nimi rządzą i obalić kilka związanych z nimi mitów.

W tym celu zajmiemy się ich zapisem, budową oraz relacją między znakiem a słowem.

Zaczynamy od zapisu. Wbrew pozorom nie wystarczy odwzorować wizualnie znak, żeby jego zapis został uznany za poprawny. Każdy znak składa się ze ściśle określonej liczby kresek, z których każda musi być zapisana w odpowiedniej kolejności i w odpowiedni sposób.

Istnieje 12 różnych rodzajów kresek, każdy z własną nazwą i kierunkiem pisania. 8 najczęściej występujących z nich znajdziemy w znaku 永|yǒng* (wieczność):

https://en.wikipedia.org/wiki/Eight_Principles_of_Yong#/media/File:8_strokes_of_%E6%B0%B8-zh.svg

Z tego powodu 永 jest niesamowicie popularny wśród adeptów kaligrafii.

Spójrzmy na kolejność zapisu w znaku 贏/赢|yíng (zwyciężyć):


Wszystko to wygląda niesamowicie skomplikowanie, ale na szczęście istnieje zestaw reguł, które określają, w jakiej kolejności wszystko zapisywać. Nauka kolejności jest ważną częścią procesu nauki znaków.

A czy możliwe jest zrozumienie lub wymówienie znaków, które widzimy po raz pierwszy? Większość znaków to złożenia semantyczno-fonetyczne lub semantyczno-semantyczne, przy czym te pierwsze są zdecydowanie bardziej powszechne. Jeśli tylko znamy znaczenie części semantycznej znaku, to możemy często w miarę dobrze oszacować jego znaczenie. Jeśli dodatkowo znamy wymowę części fonetycznej, to możemy spróbować je wypowiedzieć. Spójrzmy na chińskie nazwy drzew:
松|sōng – sosna, 梅|méi – śliwka, 柳|liǔ – wierzba,橡|xiàng – dąb, 樺|huà – brzoza

Każdy z tych znaków zawiera w sobie klucz 木|mù oznaczajacy drzewo. Reszta znaku nadaje mu tylko wymowę, a nie znaczenie (np. 每|měi oznacza "każdy", ale wymowa jest bardzo podobna do 梅|méi). Jeśli zatem napotkamy kolejny znak zawierający 木, to możemy zgadywać, że to jakiś gatunek drzewa.** Nie będziemy wprawdzie w stanie stwierdzić, o jakie drzewo dokładnie chodzi, ale często już to nam wystarczy.

Istnieje wiele innych kluczy, na przykład 扌(skrócona forma 手|shǒu oznaczającego "dłoń") 口|kǒu (usta) czy 氵(skrócona forma 水|shuǐ oznaczającego "woda"). Kilka przykładów złożeń semantyczno fonetycznych:

扌(dłoń):
提| tí – trzymać, 投|tóu - rzucać, 指|zhǐ – palec, 打|dǎ - uderzać, 推|tuī – pchać, 拉| lā - ciągnąć

口 (usta):
唱|chàng – śpiewać, 喉嚨/咙喉|hóulóng – gardło, 叫|jiào – wołać, 喝|hē – pić

氵(woda):
海|hǎi – morze, 灣/湾| wān - zatoka, 港|gǎng – port, 深| shēn – głęboki, 源| yuán – źródło

Wszystko to sprawia, że nauka znaków nie jest aż tak trudna, jak się może wydawać (choć na pewno nie jest łatwa). Wystarczy się nauczyć, bagatela, kilkuset podstawowych znaków, większość pozostałych to jakaś ich kombinacja. Na przykład znając 木 i 每, dwa słowa z poziomu początkującego, umiemy de facto zapisać 梅 – nie musimy się niczego dodatkowo uczyć, wystarczy je połączyć. Niestety wiele osób uczących się mandaryńskiego lub japońskiego próbuje po prostu wkuwać znaki na pamięć lub, co gorsza, zupełnie je olewa.

Na koniec kwestia wymowy. W języku chińskim każdy znak wymawiany jest jako jedna sylaba, niezależnie od tego jak skomplikowanie wygląda. Jeśli słyszymy trzy sylaby, to możemy mieć pewność, że do zapisu niezbędne są trzy znaki.

Czy konkretnej wymowie/sylabie może być przypisany więcej niż jeden znak?

Tak, w chińskim istnieje wiele homonimów. Na przykład zarówno 紅 (czerwony) i 虹 (tęcza) są wymawiane hóng (zauważcie, że ona dzielą ten sam element fonetyczny 工|gōng).

Czy każdy znak ma tylko jedną możliwą wymowę?

Generalnie tak. Istnieje tylko niewiele znaków, które regularnie są wymawiane na różne sposoby. Czasem zmienia się tylko ton (na przykład 要 jest zazwyczaj wymawiane yào, ale w słowie 要求|yāoqiú (żądać, wymagać) wymawiane jest yāo. Istnieją też znaki, gdzie zmienia się sama sylaba. Na przykład 還 jest wymawiane huán lub hái, zależnie od znaczenia. Choć wiele innych znaków też ma teoretycznie kilka wariantów wymowy, to większość praktycznie zawsze jest wymawiana tak samo. Na przykład 喝 praktycznie zawsze oznacza pić i jest wymawiane hē. Teoretycznie może jednak być użyte w znaczeniu krzyczeć i jest wtedy wymawiane hè. Słowa/znaki, które zapisywane są identycznie, ale ich znaczenie i wymowa różnią się, nazywamy homografami. Co ciekawe, homografy występują również w językach posługujących się alfabetem łacińskim. Przykładem jest angielskie suspect, które zależnie od tego, na którą sylabę położymy akcent, staje się czasownikiem (podejrzewać) lub rzeczownikiem (podejrzany). Analogicznie niemieckie umfahren może oznaczać "przejechać kogoś" lub "wozić kogoś".

Czy każdy znak to jedno słowo?

Generalnie nie. Wiele spośród najczęściej słów jest rzeczywiście jednoznakowych (我| wǒ - ja, 你|nǐ – ty, 有|yǒu – mieć/istnieć, 吃 – jeść). Nie jest to jednak reguła. Choć praktycznie każdy znak coś oznacza, to większość słów składa się z co najmniej dwóch znaków. Na przykład "samolot" to 飛機/飞机|fēijī (latać+maszyna). Warto jednak zaznaczyć, że określenie co jest słowem w języku chińskim, jest skomplikowane. W języku chińskim nie ma przerw między wyrazami. Jeśli przetłumaczyć 飛機/飞机 na polski, to otrzymamy "maszyna latająca", co po polsku byłoby wyrażeniem składającym się z dwóch słów. Weźmy jednak na przykład polskie "krzesło elektryczne". Wyrażenie to ma znaczenie, którego nie jesteśmy w stanie wyrazić jednym wyrazem. Choć składa się z dwóch słów, to w słowniku znajdziemy je jako całość. Z tego powodu sensowe wydaje się traktowanie takich złożeń w języku chińskim jako pojedyńczych słów.

Co ciekawe, współczesny mandaryński "preferuje" słowa dwusylabowe***. Co mam na myśli? Wiele słów składa się z dwóch znaków, gdzie teoretycznie wystarczyłby jeden. Na przykład 瓶| píng znaczy po chińsku butelka, ale chińskie słowo na butelkę to 瓶子|píngzi. W tym przypadku 子|zi nic nie oznacza. Jeśli 瓶 jest łączone z innym znakiem, to 子 już się nie pojawia. Na przykład 水瓶|shuǐpíng (butelka na wodę, czyli "bidon") zamiast 水瓶子czy 花瓶|huāpíng (butelka na kwiaty, czyli "wazon") zamiast 花瓶子. Podobnie maszyna to 機器/机器|jīqì (znaki oznaczają odpowiednio "maszyna" i "narzędzie"), ale we wspomnianym słowie "samolot" 器 zostaje "odcięte", żeby zachować dwusylabowość. Jeśli wrócicie do mojego posta o chińskich i japońskich nazwach geograficznych, to zauważycie, że praktycznie każda z nich również składa się z dwóch sylab****:

https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8732491#comment-8732491

Wiem, że dzisiejszy post jest trochę chaotyczny. Nie chciałem wchodzić w zbyt wiele szczegółów, ale to o czym dzisiaj napisałem przyda nam się w przyszłości.

* Chińska wymowa
** Oczywiście istnieje sporo znaków, które zawierają ten klucz, ale nie są nazwami drzew. Część z nich jest dość bezpośrednio powiązana z drzewami (林|lín – las, 板|bǎn – deska), inne nie (機/机|jī – maszyna, 校|xiào – szkoła). Jednak polegając na kontekście, często można się domyślić, o co mniej więcej chodzi.
*** W starochińskim każdy znak rzeczywiście oznaczał jedno słowo
**** Wyjątkiem jest Hokkaido. Jednak oryginalnie nazwą były tylko pierwsze dwa znaki, trzeci to po prostu jednostka administracyjna. Podobnie 北京市||Běijīngshì to miasto Pekin, a 湖北省|Húběishěng to prowincja Hubei.

Link do wczorajszego posta o japońskich nazwach dni tygodnia:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8737995#comment-8737995

7

Breaking News - z powodu nieodpowiedzialnej polityki monetarnej @SHIBA wartość tarcz leci na łeb, na szyję. Takie dodrukowywanie poleceń nie może skończyć się dobrze, inflacja nas wykończy.

2

@Colon Trzecie miejsce w grupie z Anglią, Holandią i Szwajcarią to wcale nie taki zły rezultat. Szczególnie że Holandia awansowała ich kosztem, bo miała więcej bramek strzelonych (bilans bramek mieli identyczny, a mecz między nimi zakończył się bezbramkowym remisem).

1

@Jaca27 Gościa na dopalaczach brakuje, ale tutaj masz czarno-biały teledysk z 2006 roku z kobietą na byku:


5

Yumi Zouma | Gatunek: indie/dream/electro pop | Kraj: Nowa Zelandia

Po zeszłotygodniowej wycieczce do Londynu dzisiaj trafiamy na antypody. Zespół Yumi Zouma został założony w 2013 roku przez trójkę przyjaciół z nowozelandzkiego Christchurch - wokalistkę/gitarzystkę Kim Pflaum i multiinstrumentalistów Josha Burgessa i Charlie'ego Rydera.
Od tego czasu zdążyli przejść przez spore zmiany personalne (Christie Simpson zastąpiła Kim Pflaum, do składu dołączyli perkusistka Olivia Campion i multiinstrumentalista Sam Perry) i wydać mnóstwo dobrej muzyki (trzy albumy, trzy EPki i kilkanaście singli).

Yumi Zouma to mieszanka słodkiego, sennego dream popu i nadającej całości wigoru elektroniki. Osobiście polecam zacząć od wydanego w 2017 roku albumu "Willowbank". "Persephone" to zdecydowanie ta spokojniejsza odmiana Yumi Zouma:



Link Spotify:
https://open.spotify.com/track/3lScEt59oLgKYWGrYkGOAK?si=5A5Ny8MTSyyTFb9DJpvL4Q

Na dokładkę bardziej energetyczny singel "Bruise" z 2019 roku:


Link Spotify:
https://open.spotify.com/track/6vJFWet1sMnWrKE8dDmfGG?si=eJBROr9rRSawvlTfH3ApgA

Miłego słuchania.

Poprzedni post o londyńskim Daughter:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8707816#comment-8707816

4

@Kurkmen Na początku był japoński, potem zacząłem również naukę mandaryńskiego. Teraz mój chiński jest na wyższym poziomie, ale w Kraju Kwitnącej Wiśni też się dogadam. Od dłuższego czasu planuję zabrać się znowu za japoński, po części dlatego powstał ten cykl.

32

W świecie żywiołów, czyli japońskie nazwy dni tygodnia

Nazwy dni tygodnia często mają ciekawą genezę. Polskie mają związek z chrześcijaństwem (stąd "niedziela", bo należy wtedy odpoczywać, nie działać). Języki germańskie inspirowały się rodzimymi bóstwami. I tak angielske "Thursday" odnosi się do Thora, a niemieckie "Freitag" do Frei. W językach pochodzących od łaciny nazwy wywodzą się natomiast od ciał niebieskich. Mamy zatem hiszpańskie "lunes" (od księżyca), włoskie "martedi" (od Marsa) czy francuskie "mercredi" (od Merkurego).

A jak to wygląda na Dalekim Wschodzie?
Na pierwszy rzut oka japońskie nazwy dni tygodnia inspirowane są żywiołami.
Tamtejsze żywioły trochę różnią się od naszych i są to:
木 - Drzewo
火 - Ogień
土 - Ziema
金 - Metal
水 - Woda


Daje nam to pięć dni, co z pozostałymi dwoma? Ich nazwy odwołują się do słońca (日) i księżyca (月). Dni tygodniu po japońsku to zatem:
月曜日|Getsuyōbi - poniedziałek (Dzień Księżyca)
火曜日|Kayōbi - wtorek (Dzień Ognia)
水曜日|Suiyōbi - środa (Dzień Wody)
木曜日|Mokuyōbi - czwartek (Dzień Drewna)
金曜日|Kin'yōbi - piątek (Dzień Metalu)
土曜日|Doyōbi - sobota (Dzień Ziemi)
日曜日|Nichiyōbi - niedziela (Dzień Słońca)

Zadanie wykonane. No, nie do końca... Okazuje się, że japońskie nazwy ciał niebieskich również odnoszą się do żywiołów:
Merkury - 水|Suisei星 (Gwiazda Wody)
Wenus - 金星|Kinsei (Gwiazda Metalu)
Mars - 火星|Kasei (Gwiazda Ognia)
Jowisz - 木星|Mokusei (Gwiazda Drewna)
Saturn - 土星|Dosei (Gwiazda Ziemii)

Ciekawe, porównajmy to zatem do nazw łacińskich:
Diēs Lūnae - 月曜日|Getsuyōbi - poniedziałek (Dzień Księżyca)
Diēs Mārtis - 火曜日|Kayōbi - wtorek (Dzień Marsa)
Diēs Mercuriī - 水曜日|Suiyōbi - środa (Dzień Merkurego)
Diēs Iovis - 木曜日|Mokuyōbi - czwartek (Dzień Jowisza)
Diēs Veneris - 金曜日|Kin'yōbi - piątek (Dzień Wenus)
Diēs Saturnī - 土曜日|Doyōbi - sobota (Dzień Saturna)
Diēs Sōlis - 日曜日|Nichiyōbi - niedziela (Dzień Słońca)

Nazwy japońskie są tłumaczeniami nazw łacińskich! Co ciekawe, nie wiadomo jak do tego doszło. Pierwsze wzmianki o takim nazewnictwie pochodzą z Chin z IV wieku n.e., czasów kiedy kontakt między tymi dwoma kulturami był bardzo ograniczony.

Chińskie nazewnictwo było identyczne aż do początku XX wieku. Od tego czasu dni tygodnia są po prostu numerowane:
星期一|Xīngqīyī - Pierwszy Dzień Tygodnia
星期二|Xīngqī'èr - Drugi Dzień Tygodnia
星期三|Xīngqīsān - Trzeci Dzień Tygodnia
星期四|Xīngqīsì - Czwarty Dzień Tygodnia
星期五|Xīngqīwǔ - Piąty Dzień Tygodnia
星期六|Xīngqīliù - Szósty Dzień Tygodnia
星期日|Xīngqīrì/星期天|Xīngqītiān - Dzień Słońca (Dzień Niebios)

星期 można zastąpić 週/周|zhōu lub 禮拜/礼拜|lǐbài - wszytkie te słowa znaczą "tydzień". O chińskich i japońskich liczbach pisałem już tutaj:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8723551#comment-8723551

@Symson @MarioVeB! @Danny Gaucho @neeed @matteo83
@Coutinho007 @Kajtek77 @Khajio @fart @Pawlik1985

Link do wczorajszego posta o chińskich tonach i wymowie:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8735391#comment-8735391

5

@Triv44 Czemu AS Roma, ale Lazio Rzym?

A tak serio - Mediolan to po włosku Milano. Nazwa Interu to Internazionale Milano. AC Milan w oryginale ma angielską nazwę miasta, której już nie tłumaczono (ironiczne, spodziewałbym się tego raczej po Interze).

1

Jeśli są jakieś aspekty chińskiego lub japońskiego, które Was szczególnie interesują, to dajcie mi znać w komentarzach lub wyślijcie wiadomość.
Ostatecznie tworzę ten cykl dla Was.
Pamiętajcie, nie ma głupich pytań.

1

@dawo17 Czytając o UPS w Dubaju, od razu przypomina się awaryjne lądowanie trafionego pociskiem ziema-powietrze A300 DHL w Bagdadzie, pisałeś już o tym?

2

@Khajio haha, ten wiersz to najlepszy kontrargument na "Chińczycy powinni zrezygnować ze znaków i pisać wszystko fonetycznie".

16

Chińskie tony

W poście o różnicach między japońskim a chińskim wspomniałem, że chiński jest językiem tonalnym (https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8726512#comment-8726512). Co to właściwie znaczy?

W językach chińskich modulacja głosu jest częścią wymowy, a wiele słów różni się tylko intonacją. Na przykład:
公豬/公猪|gōngzhū to świniak/dzik, 公主|gōngzhǔ to księżniczka.
Wierzcie mi, nie chcecie ich pomylić.

Mamy również 買/买|mǎi (kupować) i 賣/卖 |mài (sprzedawać), które przypominają mi nasze polskie "włączyć" i "wyłączyć". Czy naprawdę słowa brzmiące tak podobnie powinny być swoimi przeciwieństwami?

Tony to obok pisma chińskiego największa przeszkoda na drodze do opanowania mandaryńskiego. We współczesnym języku mandaryńskim mamy do czynienia z następującymi tonami:
1. ton wysoki płaski (ā)
2. ton wznoszący (á)
3. ton opadająco-wznoszący (ǎ)
4. ton opadający (à)

Dodatkowo istnieje tak zwany ton neutralny (czasem zwany piątym), w uproszczeniu brak tonu (a).

W języku polskim oczywiście również mamy intonację, na przykład zależnie od wymowy "Napijemy się piwa" może być zdaniem twierdzącym lub pytającym. W tym przypadku przypisujemy jednak "ton" całemu zdaniu, a nie poszczególnym słowom. W chińskim też istnieje intonacja tego typu, a oba rodzaje się na siebie nakładają.

Pisać o wymowie to jak tańczyć o architekturze, dlatego zapraszam do obejrzenia krótkiego video na ten temat. Zauważcie, że konsekwencją tonalności jest wymawianie każdej sylaby "oddzielnie", co nadaje mandaryńskiemu bardzo specyficzne brzmienie:



Czy jesteście w stanie rozróżnić wszystkie cztery tony? Jeśli tak, gratuluję, macie predyspozycje do nauki chińskiego (albo jesteście muzykami). Jeśli nie, nie przejmujcie się. Minęło sporo czasu, zanim sam to ogarnąłem, z początku wszystko brzmiało tak samo. Na pocieszenie dodam, że 4 tony to dość konserwatywna liczba, kantoński ma ich 6:
https://en.wikipedia.org/wiki/Cantonese_phonology#/media/File:Cantonese_tones.svg

Jak zwykle zapraszam do obserwowania, ponieważ każdorazowo mogę oznaczyć max. 10 osób.


@Symson @Nano22 @dawo17 @neeed @matteo83
@Coutinho007 @Kajtek77 @Khajio @fart @Pawlik1985

Link do wczorajszego posta o znaczeniach nazw takich jak Szanghaj czy Tokio:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8732491#comment-8732491

1

@lukasbarca86 Super, bardzo się cieszę :)

Tutaj link do dzisiejszego posta (niestety nie jestem w stanie wszystkich codziennie oznaczyć, więc mogłeś go przegapić):

https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8732491#comment-8732491

2

@dawo17 ostatnio British Airways ogłosiło, że wycofują 747, Qantas już na dobre się ich pozbył. Jakaś epoka dobiega końca.

Co do AirChina - jakoś rok temu udało mi się uchwycić ich A330-300 na zdjęciu, mogłem się zgłosić, to byś je mógł zamieścić w ciekawostce. No trudno, zagapiłem się.

0

@Encore jak na moje to znak solidarności z Jemenem.

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Flag_of_Yemen

4

@Shapiro @mr_robot Dzięki wielkie, naprawdę mnie cieszy, że się Wam podoba.

Edit: Pan od samolotów to oczywiście @dawo17

39

Japońskie i chińskie nazwy geograficzne



Co oznaczają nazwy takie jak Tokio czy Pekin? Jak Japończycy nazywają własny kraj? Zapraszam do czytania.

Większość nazw ma związek z położeniem danego miejsca, po części również z jego funkcją. I tak:
Chiny - "Państwo Środka" (中國/中国|Zhōngguó)
Szanghaj - dosłownie "(Miasto) Nad Morzem" (上海|Shànghǎi )
Pekin - "Północna Stolica" (北京|Běijīng)
Nankin - "Południowa Stolica" (南京|Nánjīng)
Hongkong - "Pachnący Port" (香港|Xiānggǎng (Hēunggóng po kantońsku))
Shenzhen - młodsza siostra Hongkongu nie miała tyle szczęścia, jej nazwa oznacza "Głęboki Rów" (深圳|Shēnzhèn)
Kanton - "Rozległe Miasto" (廣州/广州|Guǎngzhōu)
Makau - "Brama Zatoki" (澳門|澳门| Àomén (Oumún po kantońsku))
Tajwan - wyjątek, ponieważ jest to fonetyczna transkrypcja holenderskiej nazwy jednego z tajwańskich plemion aborygeńskich (臺灣/台灣/台湾|Táiwān). 臺/台|tái znaczy "wieża/platforma", 灣/湾|wān to "zatoka"
Tajpej - "Północ Tajwanu" (臺北/台北|Táiběi)

Uprzedzając pytania:
Wuhan to zbitka nazw dwóch miast, które połączyły się, by stworzyć współczesne Wuhan: Wuchang (武昌 "(Miasto) Prosperujące Dzięki Wojsku) i Hankou (漢口/汉口 - "Ujście Rzeki Han").
Natomiast nazwa prowincji Hubei, w której znajduje się Wuhan, oznacza po prostu "Na Północ od Jeziora". Chodzi o Jezioro Dongting (洞庭湖|Dòngtíng Hú- "Jezioro Rozległy Dwór"), znajdujące się w północnej części prowincji Hunan (湖南|Húnán - "Na Południe od Jeziora").

A jak to wygląda w Japonii?
Japonia - "(Kraj) Wschodzącego Słońca" (日本|Nihon/Nippon*)
Edo (dawna nazwa Tokio) - "Ujście Rzeki" (江戸|Edo)
Tokio - "Wschodnia Stolica" (東京|Tōkyō), nazwa nadana miastu po przeniesieniu stolicy z Kioto do Tokio w 1868 roku
Kioto - "Stolica" (京都|Kyōto)
Osaka - "Duże Wzgórze" (大阪|Ōsaka)
Honsiu - "Główna Prowincja" (本州|Honshū)
Kiusiu - "Dziewięć Prowincji" (九州|Kyūshū)
Sikoku - "Cztery Prowincje"** (四国|Shikoku)
Hokkaido - "Dzielnica Morza Północnego"*** (北海道|Hokkaido)

*Wymowa "Nihon" jest znacznie bardziej powszechna, ale w oficjalnych kontekstach często przewija się formalne "Nippon"
** 国 może oznaczać również "kraj", ale chodzi tutaj o jednostki podziału administracyjnego Japonii, a nie niepodległe państwa
*** 道 znaczy współcześnie "droga", ale jest to też dawna jednostka podziału administracyjnego, stąd zdecydowałem się na "dzielnicę" (w znaczeniu "region," nie "dzielnica miasta")

Jak zwykle zapraszam do obserwowania, ponieważ każdorazowo mogę oznaczyć max 10 osób.
@Symson @MarioVeB! @Danny Gaucho @neeed @matteo83
@Coutinho007 @Kajtek77 @Khajio @fart @Pawlik1985

Link do wczorajszego posta o tym jak wygląda japońska klawiatura:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8729053#comment-8729053

0

@G9 czy zatem do pisania po polsku na Windowsie też potrzebujemy aplikacji? Przecież to ta sama zasada - wymagany jest polski pakiet językowy. Pakiet językowy jest ni mniej ni więcej tylko właśnie pakietem językowym, nie aplikacją. Plus twierdziłeś, że wymagana jest jakaś *zewnętrzna* aplikacja, no ale już nieważne.

Tak, Tajwańczycy używają głównie zhuyin, tu się zgodzę. Cangjie jest natomiast najbardziej popularną metodą w HK i Makau, ponieważ ludzie tam nie radzą sobie z zapisem fonetycznym. Ty jednak implikowałeś, że pinyin to niejako jedyna metoda, co mocno mija się ze stanem faktycznym.

No ok, niby rozumiem logikę (każdy symbol cangjie jest sam w sobie znakiem), ale jednak chyba nie mówimy, że klawiatura qwerty zawiera m.in. kilka polskich fraz, nie? A przecież każda z tych liter jest równocześnie słowem:
u, i, o, a, w, z

Tak jak mówię, super, że znasz mandaryński (lub się go uczysz, nie wiem w sumie), ale naprawdę nie trzeba mi tłumaczyć, jak wygląda chińska klawiatura, szczególnie jeśli wspominasz tylko o pinyin i uważasz temat za zamknięty.

Serio sam też włożyłem sporo czasu w naukę tych języków, a wszystko co piszę w postach zawsze jeszcze dodatkowo sprawdzam, żeby mieć pewność, że nie wkradły się tam żadne błędy.
Tak, czasem trochę upraszczam niektóre zagadnienia, bo inaczej byłoby zbyt sucho i technicznie.
Dość wyraźnie to wtedy zaznaczam ("w uproszczeniu", "mniej więcej", "w pewnym sensie"), żeby nikt nie mógł się przyczepić. Trochę mnie więc triggeruje, kiedy ktoś w komentarzu implikuje, że nie mam pojęcia o czym piszę. Mimo to nie mam nic przeciw *konstruktywnej* krytyce.

No i chciałbym zauważyć, że post był o klawiaturach japońskich, do których wcale się nie odnosisz. Może warto było zaczekać na ten post o klawiaturach chińskich i dopiero wtedy komentować?

0

@osa91 Tak, oczywiście zdaję sobie sprawę z istnienia hanyu pinyin, nawet w tym wątku o tym wspominam (w tym bezpośrednio nad Twoim komentarzem). I nie, nie potrzeba żadnej "nakładki", wystarczy zainstalować chiński pakiet językowy (jeśli mówiąc "nakładka" masz na myśli właśnie windowsowy pakiet językowy, to zwracam honor, G9 twierdził, że potrzebna jest do tego jakaś specjalna aplikacja, co nie jest prawdą).
Istnieją jednak jeszcze inne metody wprowadzania tekstu (cangjie, dayi i zhuyin), które są używane zamiast pinyin w HK i Tajwanie, dlatego będę chciał w przyszłości napisać o nich post.

Serio, cieszę się, że tyle osób uczy się mandaryńskiego, ale naprawdę wiem, o czym piszę i nie musicie mi ciągle tłumaczyć, że w Chinach używa się pinyin. Szczególnie że najwyraźniej nawet ludzie znający w jakimś stopniu mandaryński nie znają cangjie czy zhuyin, więc myślę, że tym bardziej warto je przedstawić na łamach La Rambli.

Swoją drogą istnieje też japoński odpowiednik klawiatury pinyin (nazywa się właśnie rōmaji). W przeciwieństwie do pinyin nikt poza obcokrajowcami jej nie używa, ponieważ kana input jest dla Japończyka 100 razy wygodniejszy i bardziej intuicyjny. Post był o tym, jak wygląda japońska klawiatura i jak Japończycy piszą po japońsku na komputerze, dlatego nie wspomniałem o rōmaji.

0

@G9 doskonale zdaję sobie sprawę, że istnieje coś takiego jak hanyu input. Swoją drogą nie potrzeba do tego żadnych dodatkowych aplikacji, ani na Windowsie, ani na Macu, więc chyba nie jesteś jednak tak dobrze poinformowany.
Ja mówię o chińskich klawiaturach w znaczeniu "klawiatury używane do zapisu języków chinskich", w tym tych używanych w HK i Tajwanie. Więc tak, te klawiatury różnią się od znanych nam z Polski i dokładnie o tym będzie mój post. I nie, tajwańska klawiatura nie ma wbudowanych żadnych "fraz", znajdują się na niej znaki do metody cangjie i zhuyin.

0

@G9 tak i nie. Tajwańczycy nie używają hanyu pinyin, zamiast tego korzystają z zhuyin/cangjie (na komputerze) i zhuyin/pisma ręcznego (na telefonie). Podobnie w HK największą popularnością cieszy się cangjie. Nie obiecywałbym posta o klawiaturach, gdyby chodziło o zwykłą QWERTY.

1

@fcbarcafan19 Hmm, na pewno nie nazwałbym się znawcą, z wykształcenia jestem inżynierem.
Więc tak, nauka japońskiego i chińskiego to raczej hobby, ale znajomość tych języków jest też zdecydowanie przydatna na rynku pracy.

0

@Colon わかんない
違うでしょ

1

@fcbarcafan19 Tutaj krótki post o japońskich systemach pisma:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8710238#comment-8710238

A tutaj dokładniej o tym czym są hiragana i katakana:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8713580#comment-8713580

Miłego czytania!

0

@Colon Jaki znowu Krzysztof? Gonciarz?

49

Jak wygląda japońska klawiatura komputerowa?

Zastanawialiście się kiedyś jak pisać na komputerze w języku, który posiada tysiące różnych znaków? Czy niezbędna do tego jest klawiatura z setkami albo nawet tysiącami klawiszy?



Wyobrażacie sobie trzymać takie monstrum na biurku?
Na szczęście japoński da się "zmieścić" na zwykłej klawiaturze alfanumerycznej. Jak?

Jak być może pamiętacie, japońskie sylabariusze kana składają się z niecałych 50 znaków podstawowych. To wprawdzie prawie dwa razy więcej niż alfabet łaciński, ale pamiętajmy, że na klawiaturze znajdziemy też cyfry i znaki specjalne. Jeśli wykorzystamy zatem wszystkie klawisze na klawiaturze, to otrzymamy coś takiego:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cb/Surface_type_cover_JIS_keyboard_layout_blue.jpg/1920px-Surface_type_cover_JIS_keyboard_layout_blue.jpg

Zwróćcie uwagę na znajdujący się zaraz na lewo od prawego "Alt" klawisz "カタカナ|ひらがな|ローマ字" pozwalający przełączać między hiraganą, katakaną i rōmaji (czyli zwykłą klawiaturą QWERTY z alfabetem łacińskim).

Przedstawiona powyżej konfiguracja jest aktualnie zdecydowanie najpopularniejsza wśród Japończyków, istnieje jednak pewna alternatywa. Jest to tak zwana "thumb-shift keyboard". Wykorzystuje ona fakt, że w japońskim nie ma rozróżnienia na duże i małe litery, zatem klawiszom "shift" można przypisać inne funkcje. Tutaj większości klawiszy przypisane są dwa znaki kana, dzięki czemu nie ma potrzeby przełączać na klawiaturę alfanumeryczną, by wpisać cyfry:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/da/NICOLA_J.PNG

Klawiatura ta jest szczególnie popularna wśród osób piszących zawodowo dłuższe teksty po japońsku.

Wiemy zatem jak pisać hiraganą i katakaną, ale co z kanji? Jest ich przecież kilka tysięcy, w dodatku wiele jest wymawianych tak samo, więc zapis w hiraganie nie jest jednoznaczny. W takich sytuacjach na ekranie pojawia się okno, z wszystkimi możliwymi zapisami w kanji, hiraganie, katakanie i rōmaji:

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a5/IME_demonstratie_-_Matsuo_Bashou_-_Furu_ikeya_kawazu_tobikomu_mizuno_oto.png

Zależnie od tego co wpiszemy, taka lista może mieć kilkaset linijek, jednak w 99% przypadków interesujące nas znaki są na samej górze, więc nie jest to aż tak uciążliwe.

Co ciekawe, początkowo nie istniała technologia pozwalająca przypisać zapisowi w kana odpowiednich kanji. Właśnie w tamtych czasach wynaleziono zatem klawiatury do kanji, takie jak ta z początku posta. Takie gigantyczne klawiatury rzeczywiście zatem istniały, to nie żaden fotomontaż.

Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak wygląda klawiatura chińska, oraz jak Japończycy i Chińczycy piszą na telefonie, to zapraszam do obserwowania.

PS Od wczoraj taguję każdorazowo tylko 10 osób, więc jeśli polegacie na oznaczeniach, to możliwe, że przegapiliście wczorajszy post.
@Symson @MarioVeB! @Messiah10 @Danny Gaucho @neeed @lukasbarca86
@Coutinho007 @Kajtek77 @Khajio @fart

Link do wczorajszego posta:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8726512#comment-8726512

3

@VamosRakieta
@SHIBA udziel się tu, bo człowiek Ci chce tarczę dać.

0

@dawo17 Jak zwykle quality content!
Z ciekawości - studiowałeś inżynierię lotnictwa czy to dla Ciebie tylko hobby?

15

Chiński a japoński

Wiemy już, że japońskie pismo kanji pochodzi z Chin. Jedną z konsekwencji przejęcia chińskich hànzì na własny użytek przez Japończyków jest też bardzo podobny system liczb oraz wiele słów pochodzenia chińskiego w japońskim. W związku z tym nasuwa się następujące pytanie: Jak blisko powiązane są chiński i japoński?
Odpowiedź pewnie zaskoczy wielu z Was.

Najpierw jednak krótkie ogłoszenie:
Zgodnie z życzeniem moderacji będę od dzisiaj oznaczał tylko 10 osób pod każdym postem. Będę tym rotował, ale jeśli jesteście zainteresowani kolejnymi postami, to gorąco zapraszam do obserwowania. Alternatywnie możecie po prostu zaglądać tu na La Ramblę w godzinach popołudniowych/wieczornych. Dzięki Wam wszystkim i zapraszam do czytania:

Zacznijmy od tego, że japoński i mandaryński (potocznie zwany chińskim) należą do zupełnie różnych rodzin językowych:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b7/Primary_Human_Languages_Improved_Version.png

Tak, w sensie lingwistycznym polski jest bliżej spokrewniony z hindi czy perskim niż japoński z mandaryńskim.

No dobrze, ale co nas tu obchodzi lingwistyczna klasyfikacja? Ciekawsze pytanie brzmi: Czy Japończycy rozumieją mandaryński i vice versa?
Spójrzmy zatem na kilka cech charakterystycznych obu języków:

1. Pismo
Tak, japońskie kanji pokrywają się w dużej mierze z chińskimi hànzì. Ponieważ jest to pismo logograficzne (tzn. każdy znak ma jakieś znaczenie), to często można się przynajmniej próbować domyślić, o co chodzi.
I tak słowa takie jak ogień (火) czy alkohol (酒) są zapisywane identycznie w oby językach. Warto jednak pamiętać, że język polski nie posiada własnego unikalnego alfabetu, zamiast tego jest zapisywany zmodyfikowaną wersją alfabetu łacińskiego tak jak np. francuski. Choć nawet bez znajomości francuskiego zrozumiemy słowa takie jak "bibliothèque" czy "
philosophie", to jeszcze nie znaczy, że polski jest podobny do francuskiego, prawda? W dodatku nawet takie języki jak zupełnie niepowiązany z polskim wietnamski są zapisywane alfabetem łacińskim, podczas gdy znacznie bliższy nam językowo rosyjski zapisujemy cyrylicą.
Czy to znaczy, że polski jest bardziej podobny do wietnamskiego niż rosyjskiego? Oczywiście nie.

2. Słownictwo
No dobrze, polski i wietnamski może dzielą alfabet, ale słownictwo jest zupełnie różne. Jak to wygląda w przypadku japońskiego? Rzeczywiście wiele słów japońskich jest pochodzenia chińskiego, ale większość ma swoje rdzennie japońskie odpowiedniki. Większość z nich jest wprawdzie zapisywana przy użyciu kanji, ale są to nadal japońskie słowa, np. 酒 jest wymawiane "sake" i nie ma etymologicznego związku z mandaryńskim "jiǔ". Teoretycznie moglibyśmy zacząć zamiast "alkohol" pisać "酒" po polsku, Chińczycy wprawdzie rozumieliby znaczenie, ale nie mieliby pojęcia jak to wymówić.
Co do słów pochodzenia chińskiego - tak, jest ich od groma, ale przecież większość języków ma zapożyczenia. "Polskie" słowa takie jak filozofia (grecki), komputer (angielski) czy karate (japoński) są oczywiście pochodzenia obcego, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie stwierdzi, że polski jest spokrewniony z japońskim.
W dodatku w japońskim istnieje również mnóstwo słów pochodzących z innych języków, przede wszystkim z angielskiego. Zależnie od tego z kim rozmawiacie i jak chcecie zabrzmieć macie czasem wybór między "chińską", "typowo japońską" i "angielską" wersją danego słowa. Generalnie chińskie słownictwo jest bardziej formalne, a angielskie brzmi bardziej "cool".

3. Gramatyka
Tutaj różnice stają się naprawdę widoczne. W poście o japońskich systemach pisma (https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8710238#comment-8710238)
wspomniałem, że hiragana jest używana do zapisu końcówek fleksyjnych, partykuł i innych funkcji gramatycznych. Nie wynika to wcale z fanaberii Japończyków. Po prostu chińska gramatyka jest tak diametralnie odmienna od japońskiej, że próba użycia znaków chińskich do zapisu zdana jest niejako na porażkę. Dość powiedzieć, że w języku chińskim nie mamy czasów gramatycznych (przeszły, teraźniejszy, przyszły) ani odmiany czasowników i przymiotników. Spójrzmy na przykład na poniższe zdania w języku japońskim:
犬 は 猫 を 追いかけています。- Pies goni kota.
[inu wa neko wo oikaketeimasu]

犬 が 猫 に 追われてません。 - Pies nie jest goniony przez kota.
[inu ga neko ni owaretemasen]


Nie znający hiragany Chińczyk zrozumie z obu zdań dokładnie tyle samo:

犬(pies)* 猫(kot) 追 (podążać za/gonić)


Co więcej, w japońskim istnieją dwa rejestry (formalny i nieformalny), które różnią się formami czasowników i przymiotników, co dodatkowo komplikuje sprawę.

4. Wymowa
Najważniejsze różnice są jednak w wymowie. Języki chińskie są językami tonalnymi, to znaczy intonacja jest integralną częścią słów. Na przykład 馬|mǎ to koń, a 媽|mā to matka. W mandaryńskim mamy do czynienia z czterema tonami (pięcioma jeśli liczyć tak zwany ton neutralny):
https://chinesefor.us/wp-content/uploads/2017/01/chinesefor.us-pronunciation-tone-drills-l1p1-mandarin-chinese-tones-lesson-practice-1024x576.png

W języku japońskim tony w takiej formie nie istnieją, oba słowa brzmią dla Japończyka identycznie. W dodatku Japończycy nie radzą sobie zupełnie z chińskimi spółgłoskami "r" i "l". W języku japońskim istnieje wprawdzie "r", ale jest ono wymawiane jako coś pomiędzy "r" i "l", dla Japończyka różnica między tymi głoskami jest praktycznie zerowa:
https://memegenerator.net/img/instances/65982707/understand-thousands-of-symbols-cant-pronounce-l.jpg


Zatem generalnie ani Japończycy nie są w stanie wymówić tekstu zapisanego po chińsku, ani Chińczycy nie wymówią tekstu zapisanego po japońsku, nawet jeśli rozumieją jego sens. Znajomość znaków przydaje im się jednak przy czytaniu menu w restauracjach podczas wakacji i zdecydowanie ułatwia im ewentualną naukę języka sąsiadów.

* po chińsku pies to generalnie 狗|gŏu, ale każdy Chińczyk zrozumie też raczej 犬|quǎn

@Kajtek77 @Khajio @fart @Przemo91 @VamosRakieta @blaugrana010491 @Nano22 @Kamil92 @Pawlik1985 @Symson

Posty robią się coraz dłuższe, a mimo to za każdym razem ledwo udaje mi się napocząć temat. Mam zatem jeszcze sporo materiału na przyszłość, ale jeśli są jakieś tematy, o których chcielibyście się dowiedzieć więcej, to dajcie znać.

Link do wczorajszego posta:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8723551#comment-8723551

3

@dawo17 Proszę o oznaczenie następnym razem.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: