constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Buzinga, Rafkop8
Jedyna szansa, żeby Leo nie dostał Złotej Piłki, to odebranie tytułów Barcie przez Real i utrzymanie skuteczności przez Ronaldo. Oczywiście taki obrót sprawy nie będzie oznaczał, że Ronaldo będzie lepszy, bo nigdy nie będzie, ale wtedy może głosujący się pokuszą o wybór Portugalczyka, ale oby nie.
Mam nadzieję, że po ostatnim Gran Derbi ostatecznie znak równości między Ronaldo a Messim został skreślony. Z całym szacunkiem dla Cristiano, mimo tego, że jest on kapitalnym piłkarzem, to moim zdaniem - tylko wytrenowanym, a Messi to uosobienie geniuszu? boga? idealu? Nie wiem, jak opisać jego grę, bez wątpienia jest to najlepszy piłkarz w historii. Kiedyś Pele mógł sobie biec, pogrzebać w dupie, pomachać mamie, zrobić ze 3 kółka, spić piwo i wtedy strzelić bramkę, a teraz miesiącami przeciwnicy Barcy zastanawiają się jak zatrzymać Leo, do tego atletyczni piłkarze, komputery, taktyka wyprzedzająca o lata świetlne tą sprzed kilkudziesięciu lat, a Messi i tak robi rzeczy, o których wielu się nie śniło.
Pozdrawiam
0
Manusite.pl
To, gdzie jesteś i po czyjej stronie jestem ja nie ma znacznia. Miłość nie zwalnia od myślenia i trzymam się tej zasady zawsze, niezależnie od sytuacji czy osoby. Masz rację mówiąc o jakimś tam zgraniu, ale ja też o tym pisałem, że łatwiej się gra z ludźmi, z którym się zna. Uprawiam sport i doskonale o tym wiem, a najbardziej "daje mi w kość" zawsze nowy zawodnik, z którym gram w duecie w siatkówkę plażową:). Cristiano Ronaldo po 5 latach grania grał lepiej raczej dlatego, że to właśnie było 5 lat później, aniżeli dlatego, że bardziej się z kimś zgrał. W Realu był świeży, ale mimo tego wsadził 40? bramek w sezonie. Naprawdę stawiając linię obrony na "kwestiach adaptacyjnych" strzelasz sobie w stopę. Messi nie gra w kadrze tak źle, aby nie dostać złotej piłki za grę w klubie. Nigdy się z tym nie zgodzę i całe szczęście większość głosujących rok temu myślała podobnie.
Messi potrzebuje Xaviego? Oczywiście, że lepiej mu się gra z Xavim, aniżeli miałbym to być ja, ale bez przesady... czy potrzebował Generała mijając czterech obrońców Realu w 1 meczu półfinału ligi mistrzów? Czy potrzebował go mijając obrońców Getafe, Valencii, Arsenalu etc.(w zasadzie mógłbym tutaj wpisać nazwę każdej drużyny, przeciw której wystąpił)? Nie sądzę.
Pozdrawiam.
0
manusite
Przykro mi, ale znowu nie mogę się zgodzić. Oglądasz mecze Argentyny? Bo nie wiem, czemu panuje ogólne przekonanie, że Messi w reprezentacji gra słabo. Przecież on gra - jeśli gorzej - to niewiele, a często tak samo. W RPA wyróżniał się zdecydowanie, a to, że nie strzelił bramki... przypadek. To jedna kwestia. Druga sprawa - czy Messiemu do minięcia 4 zawodników jest potrzebny Xavi albo Sergio? Nie wydaje mi się. Oczywiście, że lepiej się gra z kimś, z kim spędziłeś wiele minut na boisku, ale bycie przekonanym, że Messi w Arsenalu nie grałby tak dobrze to jest spore nadużycie. Trzecia sprawa, mianowicie nie jest winą Messiego, że grał tylko w Barcelonie i bardzo możliwe, że tam skończy swoją poważną karierę, to niczego nie zmienia. On nie musi nikomu niczego udowadniać i nie można mu z tego względu zabierać nagrody, jak to?! Messi nie dostanie nagrody, bo może w innym klubie nie grałby tak dobrze? Litości. A na koniec jeszcze wracając do tego turnieju... ok, to są mistrzostwa świata, ale to jest jedynie jeden turniej! Kilkanaście dni, sezon wymaga zdecydowanie większej regularności, a właśnie powtarzalność definiuje najlepszych. Jeszcze co do Sneijdera i Xaviego. Tak, są genialni (Xavi lepszy:)) ale jeśli ktoś potrzebuje kolegów, to ci dwaj bardziej, aniżeli Messi. Xavi musi mieć z kimś zagrać klepkę, napastnik musi zrobić ruch, musi być pod grą, a Messi nie. Półfinał ligi mistrzów przykładowo... rozstrzygnął w pojedynkę.
Pozdrawiam
0
manusite
Fajnie, że nas odwiedzasz, ale niestety... piszesz bzdury. Dlaczego złotę piłkę miał dostać Sneijder? Nagroda ta jest przyznawana dla NAJLEPSZEGO piłkarza świata, a nie najbardziej UTYTUŁOWANEGO. Czy naprawdę Ty i Tobie podobni nie widzą w tym różnicy? Brak tytułów nie świadczy o tym, że Messi jest od kogoś gorszy, to NIE MA znaczenia. Tak samo jeśli chodzi o Xaviego, którego bardzo, bardzo lubię i gdybym nie wiem jak się modlił o tą nagrodę dla niego, to on nie ma prawa jej dostać, bo... bo to nie jest nagroda za zasługi, za całokształt kariery, dla najbardziej regularnego piłkarza. Nie! Dla najlepszego, a najlepszy bezapelacyjnie jest Messi.
Pozdrawiam.
0
Nie zgodzę się z tym, że porównania tego Realu z Realem di Stefano nie mają sensu. Ten Real jest genialny, kapitalny, unstoppable, ale... ma zajebi*tego pecha, że trafił na TĄ Barcelonę, drużynę wszech czasów, absolutnie niedoścignioną. Nieważne, kto ile tytułów wygra, nikt nigdy tak nie grał ani nie będzie grał w piłkę jak PepTeam.
I moim zdaniem jeszcze a propos kartek... kiedy Sanchez nawinął dwóch obrońców jednoczećnie, w drugiej połowie, wyszedł na - praktycznie - sam na sam, został zatrzymany siłą przez Ramosa i za to żółta kartka bezwzględnie, a gdyby to było 10 metrów dalej - czerwona.
Pozdrawiam
0
Co do pisania "wierzę, kibicuję" etc. - nie przeszkadza mi to. Denerwuje mnie, jeśli ktoś ma klapki na oczach i nie potrafi skrytykować, ale wyznawanie miłości do klubu... niech będzie, tyle że właśnie miłość nie zwalnia od myślenia.
Pozdrawiam.
0
Buzinga
Hmm.. od początku. :)
Masz rację mówiąc, że trzon drużyny pozostał ten sam, ale sposób gry tych zawodników, poruszania się, całej drużyny to jest niebo a ziemia. Wychodząc z takiego założenia nikt nigdy nie zbudował żadnej drużyny, bo zazwyczaj, a w zasadzie zawsze trzon pozostaje. Mimo tego, że Barca Rijkaarda wygrywała, to grała inaczej, gorzej, mniej efektywnie i efektownie a główną różnicę robiły indywidualności, a u Pep z tych indywidualności stworzył niewiarygodną maszynę.
Co do tego kultu... hm... powiem tak. Faktycznie zdanie krytyczne jest ciężko przyjmowane i w zasadzie nieakceptowalne, ale... do kultu moim zdaniem trochę brakuje. Oczywiście zgadzam się z tym, że Pep popełnia błędy, chociażby ten o którym własnie wspomniałeś, ale generalnie ciężko jest wchodzić w polemikę z decyzjami takiej osoby i mam tu też na myśli, że ludzie w swojej masie są głupi, bez własnego zdania, w zasadzie swoimi słowami opisują to co widzą bez zastanawiania się nad tym, dlatego jeśli Barca wygrywa, to słychać peany, ale zauważ, że jeśli przegra, to jest bardzo wiele, za wiele zdań przegiętych w drugą stronę. Ogólnie poruszyliście bardzo trudny temat, generalnie może i macie rację, ale jak dla mnie to te zjawiska nie są tak duże, czy też popularne, aby tak stanowczo walić pięścią w stół. Wszystko jest w granicach normy i standardu.
Sam nie byłem entuzjastą zatrudnienia Guardioli, a to dlatego, że nie wierzę w psychikę ludzką, to znaczy, że mało jest osób z silnym charakterem, gotowych podejmować naprawdę trudne decyzje, a pozbieranie do kupy tej drużyny przez kogoś jakby nie patrzeć w roli trenera niedoświadczonego w moim odczuciu zakrawało o mission impossible. Brawo dla Laporty za odwagę.
0
Czarny20 i duch toma joad
Chciałbym zauważyć, że ten artykuł mówi ogólnie o całym okresie pod wodzą Pepa, kibicach, podkreśla, że żyjemy w niewiarygodnych czasach i nie ma miejsca na żadne narzekania, nie po tym wszystkim. Ktoś napisał, że nie można mieć krytycznego zdania. Oszaleliście? Każdy ma do niego prawo, ale z głową, nie szukajcie dziury w całym i problemów tam gdzie ich nie ma. Kult Guardioli? Facet w 2 miesiące zbudował najlepszą drużynę jaką świat widział, więc czemu się dziwicie? Oczywiście, że nikt nie jest nieomylny, jednak swoimi dotychczasowymi wyborami zasłużył na zaufanie, bo mimo błędów, które popełnia KAŻDY on dalej prowadzi drużynę od zwycięstwa do zwycięstwa. Pisanie o jakimś kulcie, fanatyzmie to jakieś nieporozumienie i to mnie mdli. Dziwne, że kibic powinien wierzyć? Jak nie wierzysz, to nie graj, nie kibicuj, jaki to ma sens? Kibicuj tylko wtedy, kiedy wiesz. :)
Co do tego meczu z Realem też nie wiem, czego się czepiacie. Oczywiście, że drużyna nie zagrała perfekcyjnie, dlatego radość powinna być tym większa, że mimo problemów znaleźli siłę, aby przezwyciężyć przeciwnika i samych siebie. Ograli drużynę, która zamiatała rywali i to na ich stadionie. Szczęście? Nie ma mowy o żadnym szczęściu, które to sprzyjało Realowi. W 1 akcji wyczerpali limit na cały mecz, a może i na kolejny, a że w przyrodzie nic nie ginie, to potem piłka wpaść nie chciała. Xavi chociaż podjął ryzyko, zrobił akcję, a Real? Dostali patelnię od Valdesa, który w zazwyczaj jest bezbłędny, a i tak potrzebowali 3 powtórzeń, żeby ją wykorzystać. Śmiech na sali.
Nie szukajcie dziury w całym. Nie jest sztuką kibicowanie, gdy wiesz, ani wygrywanie, gdy jesteś w gazie.
Pozdrawiam
0
Iceman
Dotrwałem - dziękuję.
Świetny artykuł, może - na co liczę - niektórzy się trochę opamiętają po tej lekturze. Tak jak jest napisane, zawsze trzeba wierzyć i walczyć do końca. Kto normalny rozstrzyga losy sezonu w grudniu? Ta Barca będzie wieczna, nie mam wątpliwości, że nikt nigdy już nie będzie grał lepiej w piłkę. Kibicujmy, kochajmy, zawsze bądźmy spokojni, tak jak piłkarze, którzy na spokój i wsparcie zasłużyli. Pamiętajcie kibice, tracąc spokój... tracicie wszystko.
Barca!
Pozdrawiam!
0
Ja nie słyszałem, aby Alexis był nazywany mniejszym Messim. Dla mnie to on jest Alexisem Sanchezem Barcelony i trzymam mocno kciuki za jego grę, a Ty zawsze wbijesz sobie coś do głowy i marudzisz jak stara panna, naprawdę już mam tego dosyć. Odkąd tu jestem, zawsze to samo - zrzędzenie.
0
No... stołeczni to klasa, klasa sama w sobie.
0
Pyrzo
Twoje gadki i te prowokacje są naprawdę słabe... zamilcz już.
0
Szymonst
Villa ostatnio bez formy, ale mimo wszystko strasznie bałem się, że Alexis się po prostu "spali". Wszyscy wiemy, jak ważna jest psychika, a ta Alexisa została wczoraj wystawiona na próbę najcięższą.
0
Za wczorajsze decyzje Guardioli należą się gratulacje i szacunek. Naprawdę. Gdy zobaczyłem w wyjściowym składzie Alexisa, to się złapałem za głowę. Ledwo co wrócił po kontuzji, nie jest jeszcze ograny, bardzo młody i pamiętajmy, że Gran Derbi to niewyobrażalny stres i presja, a ten... zagrał jak profesor. Jego bramka odmieniła losy meczu, a wcale pozycji nie miał łatwej, mimo to wsadził piłkę do siatki. Cała wieś chyba mnie usłyszała po tej bramce. Przesunięcie Daniego wyżej też było strzałem w dziesiątkę. Tradycyjnie przed meczem było dużo gadania, jak to "Real w gazie" ogra "taką sobie Barcelonę". A tymczasem Duma Katalonii TRADYCYJNIE uciszyła Madryt na pół roku. Genialna sprawa! Może to co powiem zabrzmi niepokornie, heh... na pewno tak zabrzmi, ale w rewanżu na Camp Nou liczę ze strony Barcelony na pokaz siły. Chcę znowu po tym meczu zbijać piątki. Jeszcze nie mogę zrozumieć, jak zaślepieni są kibice Realu... dla nich przed meczem nie miało znaczenia, że Guardiola ciągle eksperymentował, że na statystyki meczów na wyjazdach nie mają znaczenia, gdy gra się z Realem. Wszyscy byli pewni zwycięstwa... litości. :) Byłem spokojny przed tym meczem i pozostaję do końca sezonu.
0
sezonowcyODR10
Codziennie poważne rozmowy? To znajdź sobie dziewczynę, zamiast tutaj w tak idiotyczny, bezużyteczny sposób rozładowywać stres.
0
Robertinho
O jakim czytaniu ze zrozumieniem Ty mówisz? I o jakim malkontenctwie? Może mi się coś nie podobać? Może. Mogę mieć inne zdanie? Mogę. Dla mnie w kilku kwestiach nie ma tej najważniejszej, tylko wypadkowa, na którą składają się czynniki, przykładowo... wszystkie.
0
Ciekawy jestem, jak wy wszyscy powyliczaliście, kto i ile ma szans? Hm? Jak powyprowadzaliście takie wzory? Jeśli Liverpool mógł w 6 minut strzelić 3 bramki, a Hamilton zdobyć mistrzostwo 200 metrów przed metą, to i Real może przegrać jeszcze ze 2-3 razy. Naprawdę nie widzę przeszkód. Oczywiście, że porażka Barcy mocno skomplikuje sprawę, bo wtedy Katalończycy nie będą już zależni tylko i wyłącznie od siebie, ale nie przesadzajmy. Ku*wa mać! Jest dopiero grudzień!
0
Nie podoba mi się ta ankieta, ponieważ przeważnie odpowiedź nie jest jedna i wtedy jakimi kryteriami mam się kierować zaznaczając?
0
katallonczyk
To nie był żart, tylko pieprzony beton, śmiech przez łzy.
0
katalonczyk
Bardzo zabawny żart, naprawdę, klasa sama w sobie. :)
0
skład jest taki, jak proponowany
0
Co do Bojana... nie wróci. :) Tylko po to, aby się przepakować, bo oczywistym jest, że Roma za niego tyle nie wyłoży. Który debil wyrzuca pieniądze do kosza...
0
Nie jesteś żadną wyrocznią. Twoim zdaniem zagrał lepiej, a zdaniem innego kibica nie zagrał lepiej, do tego niech dotrze wreszcie do Ciebie, że kontuzje przeszkadzają w graniu. Poza tym ten drugi komentarz to dno totalne. Zwracasz uwagę na to ile dostałeś minusików? Powtarzał ostentacyjnie swoje zdanie z głupim uśmieszku na koniec, żeby co? Myślisz, że ktoś nie usiedzi z nerwów na krześle? Przyzna Ci rację? Ktoś tutaj nazwał Sancheza mega, super etc.? My jesteśmy kibicami Barcelony i kibicujemy piłkarzom Barcelony, a nie nazwiskom. Ty masz bardzo mądre i dojrzałe podejście. Mianowicie: będę pieprzył jak potłuczony ciągle o tym samym pod każdym newsem, bo inni cieszą się grą nowego piłkarza. Brawo.
0
pyrzo
litości... znowu będziesz hejtował cały sezon? bojan już nie wróci i daj wreszcie spokój. Niektórzy piłkarze, których nie lubisz też dobrze grają w piłkę. :)
0
Pyrzo
Nie gra tak jak potrafi, ale zostawia duszę na boisku i za samo to kłaniam się w pas i dziękuję za walkę.
0
Pyrzo
Bardzo prawdopodobne, że Alexis swoją pierwszą bramkę - na którą zapracował w całości indywidualnie - odwrócił losy mecz. Wielu powie "przecież było jeszcze dużo czasu!". Tak. Z Getafe tez było. Gra się ewidentnie nie kleiła i byłem naprawdę zaniepokojony. Wraca po kontuzji i do tego pamiętaj, że znalazł się w zupełnie nowym otoczeniu, nowym świecie.
0
Pique ode mnie ocena niżej o jeden za głupie i bezmyślne wymuszenie żółtej kartki. Mógł to zrobić na sto różnych sposobów, a zrobił to tak, że aż się prosiło o zawieszenie na derby z Madrytem. Poza tym mógł po prostu nie zagrać z Levante.
0
Pyrzo_Barca
Właśnie nie wiem czemu. :P A tak poważnie to jeśli Javier wskoczyłby w miejsce któregoś ze stoperów w moim ustawieniu to nie robi różnicy, ewentualnie na plus, więc to jest kwestia dyspozycji dnia, uznania trenerów, a jeśli chodzi o środek pola... założyłem, że Barca zdusi Real pressingiem i 4 obrońców wystarczy na tych 2-3 atakujących, na + Busqetsa jest też to, że Masche nie grał jakiś czas na stoperze, a wbrew pozorom, to robi różnicę, a nawet drobna może zadecydować o wyniku, choć liczę na wyraźne zwycięstwo PepTeamu. :)
0
Jeszcze dodam, że chciałbym zobaczyć lwy na boisku, oczywiście w strojach blaugrana. Niech się zetrą z Madrytem, nie odpuszczają, na łokieć niech idzie łokieć. Na ostry atak odpowiadać jeszcze ostrzejszym. Proszę... niech piłkarze Barcy nie dadzą się znowu kopać.
0
Pep wystawiał na wyjazdach trójkę obrońców, był odważny, ale zobaczmy jakie były wyniki. 2:2 z Walencją, która z łatwością stwarzała zagrożenie pod bramką Valdesa dzięki grze skrzydłami. Na San Siro odniósł Mister zwycięstwo, ale jakie... na Camp Nou Milan był pod pełną kontrolą, nie miał nic do powiedzenia, a remis zawdzięczają tylko szczęściu, a we Włoszech mogło się skończyć i 3:3 jak i 4:3 dla Milanu, który stwarzał sporo zagrożenia. Barca moim zdaniem jeszcze nie jest perfekcyjna w 3-4-3, a Real w swojej grze owszem. Ich kontry mieszczą się w 10 sekundach, 4-5 podaniach... litości. Guardiola wygrał tyle, że ciężko jest się z nim nie zgadzać, no ale przecież on nie jest nieomylny. Zna jak nikt swoją drużynę, ale moim zdaniem mimo wszystko powinni zagrać 4-3-3. Postawić na stabilność z tyłu, a piłkę kontrolować w środku za pomocą Fabregasa na boisku kosztem któregoś skrzydłowego. Mecze z Danim ustawionym wyżej też częściej wychodziły miernie niż świetnie. Ech... oby Pep wybrał zwycięskie ustawienie. Moje byłoby takie: valdes-alves-pique-puyol-abidal-sergio-xavi-iniesta-sanchez-messi-villa.