constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
logicznym posunięciem byłoby uzupełnienie składu, a kim, to już inna sprawa.
0
Jedni się cieszą, inni narzekają, jednym się nie podobała gra, innym wynik, a ja osobiście nie mogę, ale po prostu nie mogę patrzeć na grę Messiego. Denerwuje mnie jego postawa od meczu chyba z Atletico, gdzie grał dokładnie tak samo, jedyną różnicą była gra obrońców, bo Ci z dzisiaj biegali, ruszali się i chcieli tą piłkę Messiemu zabrać. Leo już w ostatnim meczu zaliczył - jak podała dzisiaj fcbarca.com - 21 (21!!!!!) strat. Dzisiaj ten wynik będzie chyba równie dobry. Mnóstwo strat, idiotycznych dryblingów, a co najgorsze - traci piłkę i stoi. Ma totalnie w dupie, a po jednej takiej kontrze Granada wyszła 1x1 z Valdesem. On musi, po prostu musi usiąść w następnym meczu, albo dostać suszarkę, bo nikt, nawet Messi nie może grać za zasługi. Moim zdaniem to jest któryś mecz z kolei, w którym jest najsłabszy na boisku. Nawet w tych meczach, w których strzelał bramki grał słabo o czym pisałem i gdzie są teraz wszyscy, którzy mnie krytykowali? Jego gra jest dokładnie tak samo słaba z tym, że wcześniej jeszcze miał szczęście i jedna z miliona akcji granych na chama przechodziła.
0
Piter81
Takich jak Ty to powinno się.... jesteś upośledzony? Tak trudno pomyśleć, że nie da się przez cały sezon grać dobrze? Nigdy nikt nie gra wszystkich meczów dobrze. Może gdybyś ruszył dupsko chociaż na podwórko to byś o tym wiedział zamiast spamować i denerwować normalnych ludzi.
0
Cieszę się, że są takie mecze, cieszę się, że mogę czytać te komentarze kibiców Realu. Od razu wszystkie moje wyrzuty sumienia znikają. Dawajcie durnie, nawijajcie, nawijajcie. Pokażcie bękarty, ile tam gówna macie nałożonego do tych łbów.
0
Nie rozumiem do końca tych zachwytów nad Varasem. Dwie sytuacje idealne piłkarzy Barcy obronił dzięki... piłkarzom Barcy, którzy kopali prosto w niego, nie zrobił nic oprócz z pozycji wyjściowej z środka bramki położenia się w jedną ze stron, a i tak dostawał w nogi. Szczęście. Sytuacja Iniesty i poprzeczki... no właśnie... poprzeczki, zrobił znowu to co zrobiłby każdy bramkarz, czyli wyszedł, a Iniesta miał strasznie trudną pozycję, znowu szczęście. Oprócz tego zbił do boku kilka strzałów z ostrych kątów, nieprzygotowanych pozycji lecących prosto w niego. Obronił też dwa strzały Iniesty po ziemi, jeden prosto w niego, a drugi trochę obok osi bramki, co nie było trudne do wybicia. Nie zrobił tego, co zrobił van der Sar w finale, czyli nie poszedł w ciemno przed strzałem i nie dostał flaka na wykroku. Karny? Ok, wybrał dobrą stronę, ale to jest ruletka, nie zrobił niczego nadzwyczajnego. Strzał nie był specjalnie mocny, do tego na idealnej wysokości. Podsumowując... moim zdaniem kilka razy dostał piłką, a 2-3 razy popisał się naprawdę niezłym refleksem, jednak i tak zazwyczaj były to ciężkie pozycje dla piłkarzy Barcy z piłek centrowanych, których jednak nie wymieniałem, bo były również pozycje spalone. Zagrał po prostu poprawnie, robił to, co powinien robić.
0
niedokładne*
0
Wiedziałem. Nie dałbym karnego Messiemu, nie w tym meczu. Kazałbym strzelać Inieście, albo Villi. Leo już w ostatnim meczu był strasznie niecierpliwy, w tym meczu również nie było radości w jego grze, podania w ostatnich minutach nie dokładne. Ech... szkoda, ale nic się nie stało. Przynajmniej wiem, że oni też są ludźmi, bo ostatnimi czasy grali podejrzanie dobrze i lepiej w momencie, gdy ja myślałem, że lepiej już nie można. Teraz do Gran Derbi włącznie oczekuję kompletu zwycięstw we wszystkich rozgrywkach. Wyraźnych zwycięstw.
0
Adekvelfred
Nie kojarzę, aby Messi kiedykolwiek grał aż tak samolubnie dlatego pisanie o poprzednich sezonach nie jest argumentem. Zresztą ja nie widzę żadnej nonszalancji na boisku, widzę jedyne egoizm u Messiego.
0
Rafkop8
Tak, jest problem z ocenianiem Messiego, ale tak jak wspomniałem, ja mam dla niego wysokie wymagania. Jeśli ma być najlepszy ever, to nie może sobie bezkarnie tracić piłkę za piłką czy kopać w buraki, a ostatnio jego gra mnie po prostu irytuje. Wyobrażam sobie siebie w sytuacji na przykład Villi na boisku. Odbieram piłkę, podaję, biegnę na pełnej szybkości 40 metrów, a potem mój kolega zamiast mi wyłożyć na pustą bawi się i traci piłkę, a sam ani razu nie zagrał takiej akcji w obronie. Na boisku wszyscy są równi i wszyscy pracują razem i wszyscy są tak samo rozliczani. Inaczej atmosfera zaczyna się psuć... zresztą ostatnimi czasy Villa był wypytywany o współpracę z Messim, choć oczywiście te ostatnie słowa piszę pół żartem, pół serio. :)
Serdecznie pozdrawiam.
0
adekvelfred
Wierzę, że jest to chwilowe 'zaćmienie', ale gdzieś tam w głębi duszy tli się obawa, że Leo podświadomie wszedł w głupią rywalizację z Ronaldo. Messi... wiadomo, że jest najlepszy, moim zdaniem najlepszy w historii, ale patrząc na jego ostatnie mecze mówiłem pod nosem "za dużo".Przecież Leo był najlepszy między innymi dlatego, że prawie zawsze podejmował możliwie optymalną decyzję, jakby bazował na algorytmach genetycznych. Ostatnio jednak złych decyzji jest więcej. Mecz z Atletico - co z tego, że strzelił hat-tricka, co z tego, że strzelił gola po indywidualnej akcji, skoro przeciwnik zagrał przeraźliwie słabo, a prób było strasznie dużo. W sporcie najważniejszą rzeczą, cechującą najlepszych jest powtarzalność.. A oczywistym jest, że nie będę się zachwycał każdym dryblingiem Messiego. Nie mogę go traktować miarą Lewandowskiego. Jeśli na 10 dryblingów udanych jest trzy, to nawet jeśli padają bramki, moim zdaniem to nie jest pozytywny bilans. Staram się zwracać uwagę na wszystko, na każdy jeden czynnik, przeciwnika, jego dyspozycję, grę całej drużyny, patrzę na coś więcej niż bramki. Może dla Ciebie to szczegóły, ale MOIM zdaniem szczegóły decydują, a raczej będą decydować wiosną. Nie zachwycam się zwycięstwem na Viktorią Pilzno, bo to jest po prostu obowiązek, a kto uważa inaczej jest hipokrytą. Taka jego gra w meczu z lepszym przeciwnikiem może się zemścić. Jeśli Sergio będzie o tempo spóźniał w meczu z outsiderem, nic się nie stanie. Jeśli spóźni w meczu z United - pozamiatane, rozumiesz? Walka o puchary nie rozegra się z Racingiem czy Pilznem. Patrzę pod tym względem... nie sieję paniki, ale zmiana w grze Leo jest wyraźna, moim zdaniem jest to zmiana negatywna, która prędzej czy później może odbić się na drużynie, choć tak szczerze uważam, że to za parę kolejek wróci do normy.
0
Właśnie tu nie chodzi o skuteczność, tylko o grę rozumiesz?! Dani zepsuł, zdarza się, Messi zepsuł, zdarza się, no ale ku*wa mać!! Jeśli on woli uderzyć prawie z linii końcowej, niż wyłożyć Xaviemu czy Inieście do pustej to coś jest nie tak. Myślisz, że z Madrytem będzie taki mecz jak w listopadzie? Że Messi będzie mógł sobie strzelać z zerowego kąta zamiast wyłożyć koledze do pustej raz po raz? Że jak spieprzą taką sytuację, to będzie 10 innych? Grali ze słabiutką drużyną, kopciuszkiem, którzy przez pierwszą połowę czuli się pewnie jak na lotnisku, a emocje zabrały im wspomnienia z tej połowy i jest 1:0. Dlaczego? Między innymi dlatego, że Leo sobie postanowił podwyższyć średnią strzałów w meczu o 700%. Naprawdę nie widzisz różnicy w jego grze? Tego, że coraz częściej wdaje się w niepotrzebne dryblingi? Oddaje coraz więcej strzałów, często z nieprzygotowanych pozycji? Obym nie powiedział po meczu z lepszym przeciwnikiem - , który przytrzyma Messiego, tak jak Pepe w 1 meczu o finał ligi mistrzów - a nie mówiłem,
0
katallonczyk16
Obejrzyj ten mecz jeszcze raz, tylko spróbuj otworzyć oczy. Jeśli Ty nie widziałeś w akcjach Messiego, dwóch czy trzech, gdzie uderzał bezsensownie z ostrego kąta miejsca na podanie...to pewnie nie wytrzymałbym z Tobą w jednej drużynie na boisku trzech minut. Nie było miejsca... haha, nie no, rozśmieszyłeś mnie mega tym tekstem. Siatkarze mieszczą piłkę na centymetry, a najlepszy piłkarz świata nie był w stanie wykonać podania na 10 metrów.
0
Rafkop8
Amen.
0
Świetne zdanie przy ocenie Messiego odnośnie krytyki. Czy wszyscy uważnie czytali? Ze zrozumieniem? Bo za każdym razem, gdy pisałem o egoizmie Messiego, to wiele osób było bardzo zdziwionych, "jak śmiesz". Przypominam - Messi nie jest Bogiem - tak wiem, to może wielu zaskoczyć, ale jeśli zgasicie świeczki pod jego zdjęciem... nic się nie stanie, on tak jak każdy dokonuje czasami złych wyborów. Martwi mnie tylko, że to jest piąty mecz z rzędu, w którym dokonuje wielu złych wyborów. Sytuacje wspomniane przez autorów wołały o pomstę do nieba. Kilka akcji oczywiście było unikatowych, tfu, kilka akcji było pięknych, ale do nich już nas przyzwyczaił, jednak ten strzał z wolnego... genialny.
0
Prawdopodobnie ma rację, jednak nie będzie to Inter, a klub z Argentyny i pewnie w czasie w którym już będzie odchodził klub za bardzo nie ucierpi.
0
Najgorsze: Messi próbujący na siłę zdobyć bramkę, samolubny, dwie akcje, w których zamiast wyłożyć piłkę kolegom na pustą bramkę, on z ostrego kąta próbował wcisnąć ją po krótkim. Przesadzał, tak jak w ostatnich kilku meczach może oprócz tego z Racingiem.
0
Nie podoba mi się takie zachowanie. Skoro myśli, że może pograć na dobrym poziomie jeszcze 2 lata to jaki problem w umowie na 2+1 czy tam 1+1, bo już się pogubiłem?
0
Osobiście wolałem tamtą stronę. Ode mnie ocena "3". Jest kilka pozytywnych zmian, jednak jako całość... 3 to MOIM zdaniem max.
Pozdrawiam.
0
Bezsensowna uszczypliwość w stronę Puyola. Ciekawy jestem, czy ten, który pisał ten artykuł wykorzystałby tą sytuację. Piłka z kilku metrów została bardzo mocno wstrzelona w pole karne przez Pedro. Zresztą każdy kto choć raz grał w piłkę przynajmniej na podwórku widział, że piłka miała się tylko od Puyola odbić, niestety pech to pech, nie zawsze taka wstrzelona poleci tam, gdzie byśmy chcieli, ale co tam... "Puyol wybił piłkę". Ktoś nie ogląda meczu i sobie wyobraża bzdury czytając niektóre kwiatki, takie jak ten, czy choćby "Iniesta przerzucił piłkę nad obrońcami". Faktycznie minął ich pięknie, ale jeśli to było "nad obrońcami", to ja jestem fanem Realu... no ale skoro Puyol piłkę "wybił", to o co ja się czepiam.
Dziękuję za oceny. Pozdrawiam.
0
Festiwal? Znam trochę inne znaczenie tego słowa chyba... padły 3 bramki, mogło paść więcej, zgadza się, ale gra Racingu wołała o pomstę do nieba, brakowało płynności, wiele niepotrzebnych, głupich i co najgorsze niebezpiecznych strat. Zagrali lepiej niż zwykle po kadrach, ale ta gra była daleka od festiwalu.
0
seba86
Nie, no co Ty... w zasadzie każdy trener jest w stanie zrobić w ciągu 2-3 miesięcy najlepszą drużynę ever. A też mam pytanie, na fejsie fcbarca.com podała, że zmieniła szatę graficzną na bardziej blaugrana. To już zostało zrobione, czy jeszcze nie?
0
Pyrz_Barca
Nie będę się kłócił, bo ligę włoską obserwuję sporadycznie, bardziej patrzę, jak sobie radzi Ibra i Forlan, a jak gdzieś na livesporcie przewinie mi się Roma, no to nacisnę, aby sprawdzić, jak tam Bojan. Ale widzisz, jaki jesteś niesprawiedliwy. Mówisz o innej lidze, innych wymaganiach. Zobacz, jak Ibra przychodził, do zupełnie innego świata, miał inne zadania, inne pozycje w zespole, inne oczekiwania, miał być wzmocnieniem najlepszego zespołu ever, grać z ludźmi, którzy mają ten styl we krwi i grają od lat razem. Nie przepracował okresu przygotowawczego, przez co nie zgrał się dobrze, wysiadły mu baterie po świętach, miał jeszcze 2 kontuzje w trakcie sezonu, a początek miał świetny, ale wtedy go mieszałeś z błotem, dalej to robisz, a Bojana usprawiedliwiasz innym otoczeniem, a moim zdaniem spadając do Romy, wchodząc na trening powinien się czuć jak na "slow motion".
0
No ale to nie zmienia faktu, że po jakimś czasie kontakt się najzwyczajniej urywa. Może miłość przeradza się w nienawiść.
Pyrzo_Barca
Tak, wielokrotnie były to końcówki, aczkolwiek uważam, że choćby w te 15 minut można zrobić coś więcej, niż się przewrócić lub stracić piłkę. On wchodził wypoczęty na boisko, a i tak to Pedro czy Messi więcej pracowali na boisku. Gdy grały rezerwy to Afellay czy Sergio Roberto byli wiodącymi postaciami, a nie Bojan. Był słaby, nadal jest słaby, nawet w Romie nie gra w 1 składzie. Ostatni mecz chyba dopiero zagrał i to pewnie przez jakieś kontuzje, choć nie wiem, bo nie obserwuję za bardzo serie a.
0
IceMan
Były na tej stronie newsy na stopro o obiadach z Henrym, wydaje mi się, że z Ibrą również była taka sytuacja, jednak wybacz, ale nie chce mi się teraz wertować archiwum.
0
Pyrzo_Barca
Jak mało szans? Z roku na rok grał coraz słabiej. Pep posadził Ibrę w tak kluczowym momencie, a potem co? Nagle mu się przypomniało, że nie lubi Bojana? Proszę Cię.... czyż to nie on został najmłodszym piłkarzem z setką na karku? A zachowanie Mistera jest dziwne, może nie chce sprawić, aby piłkarz przestał się starać, żeby atmosfera się nie popsuła, a z drugiej strony nie chce kłamać mu w oczy. Nie wiem... tak czy inaczej żale Bojana brzmią komicznie.
IceMan
Przecież Pep kilkakrotnie zabierał pojedynczych piłkarzy na obiad. Ale jak widać w pewnym momencie miłość przeradza się w nienawiść.
0
KingLeonidas
Przypadkowo przekręciłem Twój nick, przepraszam.
0
KingLeonida
No tak... zazwyczaj wystarczy parę dosadnych słówek, aby ludzie krzywo spojrzeli w Twoją stronę, a tymczasem wolę pisać krótko i dosadnie. Bezkrwawe lekcje szybko idą w niepamięć. :)
Buzinga
Prowokacje to jest element sportu. Ja nigdy nie szukam guza, ale w trakcie meczu jestem nieznośny, szukam zaczepki, prowokuję, jestem głośny i bezczelny, przeciwnik ma być zdenerwowany, ma myśleć o mnie, chcieć udowodnić mi swoją wyższość, chcieć mnie zabić, byle nie był skupiony na grze. Jednak często po meczu podejdę, przeproszę, pogadam, pogratuluję dobrej gry. To jest chore, że Polacy wielbią Adamka, który jest chamem, a nienawidzą Ronaldo, którego zachowanie bardziej mi się podoba. Ronaldo czasami coś palnie w emocjach, a Adamek zgrywa bohatera w każdym wywiadzie, to jak potraktował Gołotę, całe szczęście dr Kliczko sprowadził go na ziemię. Trochę się rozpisałem, ale nie rozumiem tego... Adamek jest bohaterem, bo? Bo jest Polakiem, a na Ronaldo jest najazd, bo jest opalony, gra w Realu i jest pewny siebie. Nie rozumiem, denerwuje mnie to. Można kogoś nie lubić, oczywiście, no ale litości.... Van Persie jest chamem boiskowym, a nie słyszałem złego słowa na jego temat. Co do polityki... oczywiście, że jakaś tam inteligencja nie wynika z poglądów politycznych, ale te poglądy wynikają z inteligencji i wybacz, ale nie jestem w stanie zrozumieć, jak można głosować na PiS. Każda partia, ale nie PiS. Tak szczerze również nie lubię Mikke. Jeśli kogoś bawią jego barwne opowieści, 'śmieszne' teksty, no to trudno, ale mnie nie bawią. Zamiast przez 1,5 minuty obrażać Tuska wolałbym usłyszeć alternatywę dla podnoszenia podatków, no ale to tak na marginesie.
0
Geble
No tak, czego się spodziewać na forum po kraju, w którym 1/3 społeczeństwa popiera PiS. Póki co widzę, że jakieś zakompleksione dzieci wrzucają mi minusy, zamiast podyskutować. Może naprawdę ludzie próbują w ten sposób leczyć kompleksy? Nic im się nie udaje, wstydzą się swojego wyglądu, nie mają fajnych dziewczyn, a piłki przez całe życie nie kopną prosto? Nie wiem, ale zaczyna się to robić irytujące, kiedyś mnie śmieszyło, ale zaczyna denerwować. Zbyt wiele razy jest mówione, powtarzane to samo. Każdy już ma swoje zdanie i zbyt ciężkie klapki na oczach, aby je zmienić.
0
Nie wierzę... nienormalny to jest Pepe, cwaniakami do obrzydzenia Adamek czy Vettel, ale Ronaldo? Czy zachowywał się niepoprawnie w meczach z Barcą czy meczach z innymi drużynami? Odepchnął Pepa, no ale po co Mister chciał go ośmieszyć? Ja się nie dziwię. Zgadzam się, że powinien wytrzymywać presję i takie gierki kibiców, ale skoro mówicie o wolności słowa, to on też może nazywać takich ludzi nienormalnymi. Jest pewny siebie i bardzo dobrze, ma wiarę w swoje umiejętności i dobrze. Przez tą waszą zawiść aż chyba zacznę mu kibicować. 99% kibiców Barcy z Polski nienawidzi Ronaldo i go notorycznie obraża, to ja się pytam, kto głosuje na PiS?
0
nsslook
Hehe, tak szczerze... to mam w dupie, czy ktoś mnie lubi czy nie. Nie będę mówił czegoś wbrew sobie, choć spodziewam się krytycznych ocen, gdyż moja wypowiedź jest bardzo uproszczona, łopatologiczna, bez pięknych zdań oraz z poziomem elokwencji godnym śmiesznych gwiazdeczek polskiego show-gówna, ale to jest tak durny temat, wałkowany po raz n-ty, że wysiadam.
Pozdrawiam.