constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
chivo312
Ech... wspominałem coś o statystykach w swoim poście. Zobacz, ile Messi strzelał bramek i ile notował asyst grając na skrzydle, a ile kiedy gra jako fałszywa '9'. Przecież nie będę za Ciebie googlował. Ja to wiem i dla mnie to jest oczywiste, to, że Messi da drużynie na tej pozycji więcej niż Villa. Co do statusu... ma taki, na jaki zasłużył, czyli najlepszego piłkarza w historii. :)
0
chivo312
"Chodzi o to że on generalnie grałby o niebo lepiej występując na szpicy. A ta z powodów znanych tylko Guardioli jest zarezerwowana dla Messiego." - haha... nie załamuj mnie człowieku. Nie oglądasz meczów, że nie wiesz, czemu tam gra Messi a nie Villa? Czy myślenie sprawia Ci tyle problemów? Wystarczy, że przejrzysz statystyki z każdego kolejnego sezonu, albo chociażby obejrzysz manitę z Realem... jeśli to dalej nie da Ci odpowiedzi, to daruj sobie oglądanie piłki, albo chociaż wypowiadanie się, bo tylko ludzi denerwujesz.
0
agacia235
Tak, tak. Rozumiem, że to pryzmat gry Messiego obronił ten strzał w sytuacji sam na sam z bramkarzem Milanu? Proszę Cię... nie jestem przeciwnikiem Villi, a w zasadzie jego fanem, tak jak każdego piłkarza Barcy, ale jeśli ktoś gra słabo, to trzeba to powiedzieć. Pep go wystawia? Przecież połowę meczów David zaczynał na ławce. Nie sądzę też, aby jakąś wielką przeszkodą była jego kontuzja, skoro w kadrze grał po 90 minut. No i Pep też mówił, że nie spocznie, póki nie zrobi z Bojana gwiazdy (chyba, że planuje zostać w Barcelonie jeszcze z 10 lat), tak samo mówił, że Wisła gra dobrą piłkę czy też że np. Mallorca jest groźna, także podejdź z dystansem do tego co mówi.
0
Zgadzam się ze wszystkimi. Cieszę się, że podkreślone zostały błędy Valdesa i bezbarwna gra Villi, który będzie miał stałe miejsce... na ławce. Sanchez w 20 minut napsuł Włochom więcej krwi niż David przez cały mecz. Walka, walka i jeszcze raz walka, wiele wywalczonych stałych fragmentów gry. Do tego wracający Pedro i dobrze spisujący się Cuenca.
0
Za gola Boatenga jeśli kogoś obwiniać, to Valdesa, który przed strzałem położył się po długim. A drybling Boatenga kapitalny... nie ma odpowiedzi na takie zagrania, trzeba to przyjąć i grać dalej.
0
Armandi
Sprawdziłem... możliwe, że macie rację. O udarze chyba tylko media spekulowały, a oficjalnie była to jednak operacja serca, no chyba, że jedno z drugim się nie wyklucza, choć na chłopski rozum albo w tą albo w tamtą. :)
Pzdro
0
ravpelc
Cassano miał problemy z sercem? A nie udar mózgu?
0
IceMan
Brawo.
0
Nie mogę tego czytać. Za dużo filmów się naoglądaliście, to nie jest bitwa o śródziemie, ani jakaś tam n-ta kompania. To jest aż i zarazem TYLKO sport, tylko piłka nożna i w takiej sytuacji wszelkie konflikty schodzą na drugi plan. Ciekawy jestem czy w prawdziwym życiu, kiedy naprawdę sytuacja wymaga też jesteście tacy pamiętliwi i stanowczy, czy nie?:) Wyciągając wnioski z tego co obserwuję każdego dnia stawiam, że nie. Bo przecież każdy lawiruje między zasadami, honorami, aby było tylko wygodniej.
0
zTx
Po co cytujesz te słowa? Każdy je zna. One nie mają znaczenia. Każdy robi głupie rzeczy, każdego ponoszą emocje. Sam pod ich wpływem chociażby na meczu prowokuję rywali nieustannie, a nie tylko na meczu miałem z kimś "wojnę", a wiele razy kończyło się to na wspólnej flaszce. Mecz to inna bajka. To co na boisku, zostaje na boisku i choć nie lubię Mourinho, bo mimo wszystko jego zachowanie w stosunku do Barcelony w trakcie gry zaszyło we mnie nienawiść na bardzo długi czas, jeśli nie na zawsze, to dziękuję mu za te słowa i biję brawo. Brawo Mourinho.
0
No i wszystko.
0
ventotene
Przestań tam szczekać.Mimo tego, że również wolałbym mecz Barcy, to polsat bardzo dobrze przedstawia piłkę nożną(tą, którą przedstawia...) i do tego mają zdecydowanie najlepszych komentatorów, tak samo w siatkówce i formule 1, więc opanuje emocje, bo Ci pryszcze ekran zabrudzą. :) Nie jesteś pępkiem świata i jeśli oni pokazują Arsenal-Borussia, to znaczy, że to im się bardziej opłaca.
0
sitfler111
Ja może kupię i co? Nie lubię Pepe, ale czytamco mówi. Nienawidzę Kaczyńskiego, ale słucham co mówi itd itp. Jest coś w tym złego? Im więcej człowiek czyta, tym lepiej. Jakim prawem później będziesz wyrażał swoje zdanie na temat książki, której nie czytałeś? Wytłumaczysz mi? To, że napisał i przyznał się przed światem, że obrażał Guardiolę, to jedno, a to jaka jest książka i o czym mówi to drugie. "Nie komentuj tych bez dokumentów". :)
Pozdrawiam.
0
Szogi
Dlaczego powinien grać na środku, skoro Messi na środku jest efektywniejszy niż Villa na środku? Wytłumaczysz mi swoje zdanie? Dlaczego mamy zamieniać najlepszą broń na świecie na broń bardzo dobrą, ale słabszą?D laczego Mister sam ma osłabiać swoją drużynę? Żeby Davidek sobie postrzelał? Dla Guardioli liczy sie TYLKO I WYŁĄCZNIE DOBRO BARCY, i za to mu chwała. Nie interesują go jednostki, nikt nie gra za zasługi, nikt nie gra za nazwisko. Bardzo lubię Villę, ma charakter, ambicję, jest zadziorny, a jednocześnie bezgranicznie oddany drużynie, takie podejście uwielbiam. Ile razy ze skwaszoną miną schodził z boiska, mimo strzelanych bramek i dobrej gry, a w wywiadach ciągle "Mister jest genialny. Messi jest najważniejszy". Niesamowite, aż się wierzyć nie chciało w niektóre słowa. Jeszcze zbyt wcześnie, aby skreślać Villę, no ale tak jak napisał autor Fabregas jest w gazie, a do tego wraca Alexis, który jak dla mnie ma ogromny potencjał. To jest jak Xavi powiedział - torpeda. Silny, szybki, dynamiczny, dobry drybling, sporo widzi na boisku, gra bez kompleksów. Tylko czekać, aż cała drużyna wreszcie będzie bez kontuzji i się zgra. Zacieram ręce na Madryt.
Pozdrawiam.
0
Queras
Ciekawe pytanie postawiłeś, które samą swoją obecnością mówi wiele o ludziach. Nie zamierzam roztrząsać, nawet gdybym dostawał same minusy zawsze to i tak dalej będę pisał to co myślę. Zdaję sobie sprawę, że często moje wypowiedzi są chaotyczne, no ale... :)
Pozdrawiam.
0
Real wygrał 7:1 to w zasadzie mówi wszystko o rywalizacji w tym sezonie, która już jest zamknięta. Niestety Barcelonę stać maksymalnie na tytuł wicemistrza, bo Real zaaplikował na własnym stadionie przeciętnej drużynie grającej pół meczu w osłabieniu 7 bramek. Nie wiecie, że od zawsze jeden mecz mówi o wszystkim i że tytuły wygrywa się jednorazowymi goleadami? Nienawidzę takich zwycięstw Realu, nie ze względu na ich pozycję w tabeli, ilość bramek, punkty, ale ze względu na tych durnych, bezmózgich kibiców. Jak widzę taki wynik, to już na samą myśl o madryckiej fali przygłupów zalewającej tą stronę zbiera mi się na wymioty. To jest tak żałosne, że nie mogę tego przetrawić. Najbardziej denerwuje mnie to, że Ci głupcy nigdy w życiu nie będą świadomi tego, jakimi durniami właśnie są.
0
ABC dobrego wychowania
Aha.
0
Beznadziejna sytuacja. Baskowie są silni fizycznie, Bielsa siedzi na ławce, potwornie ciężki mecz.
0
Adrian2000
Jak czytam takie wypowiedzi, to aż mam ochotę organizować pikietę "za aborcją".
0
Bykunn
Tak, oczywiście, że masz rację mówiąc, że ten styl jest jest stylem Barcy. Barca gra lepiej, Messi gra lepiej, można go w pełni wykorzystać. Z tym wszystkim się zgadzam. Jest jednak druga strona medalu, o której pisałem kilkakrotnie. Kosztował niewyobrażalne pieniądze, trafił do zupełnie innego świata, nie przepracował okresu przygotowawczego, w trakcie sezonu jeszcze chyba dwie kontuzje go wybiły z rytmu. Pewnie, że nic, absolutnie nic nie usprawiedliwia słów, jakie wypowiedział do Mistera, jednak mimo wszystko cała ta akcja mogła potoczyć się inaczej, tak myślę. Część odpowiedzialności ponosi też Pep, no bo mimo wszystko powinien przewidzieć, że może dla Ibry zabraknąć miejsca, jaki by nie był dobry, to nigdy nie będzie lepszy od Messiego.
Pozdrawiam
0
sphinks
Stawiam na doliczony czas drugiej połowy.
0
komin1899
Jasny gwint! Przepraszam najmocniej! Byłem święcie przekonany, że Ibra skarał Real na Santiago. Przepraszam. Teraz mi się przypomniało, że na Santiago grali w czasie żałoby.
0
Komin1899
Nie, bramkę na 0:1 strzeliła tylko jego noga, ale samego Ibry nie było.
0
culeson
"Pinto zahaczy Ibre" haha, dobre. No zobaczymy... papiery na pewno ma, żeby napsuć krwi obrońcom. Mam nadzieję, że ta cała atmosfera go przygniecie, choć z drugiej strony on wie, że jeżeli zagra słabo, to się zbłaźni do reszty.
0
Nie ma to jak leczyć kompleksy na forum. Chyba nie bardzo masz czym się delektować. Ty mówiłeś, że się nie nadaje piłkarsko, a nie charakterologicznie, a z tego co czytam, to przez charakter odszedł z klubu. Oczywiście możesz sobie wmawiać, że Bojan był lepszy i go z Barcy wyrzucił, ale co ja poradzę... :)
Zresztą dalej go uważam za znakomitego piłkarza, a charakter... nigdy wcześniej nie pisał biografii i nigdy żaden trener nie miał z nim problemów. To jakby skutecznie zabezpieczyć się przed nieznanym - niemożliwe.
0
culeson
Powiem szczerze... bardzo, ale to bardzo lubię Ibrę, ale od momentu odejścia z Barcy wystawia moją sympatię na ogromną próbę. Ciężko mi się czyta to wszystko, w zasadzie to nie mogę tego przetrawić. Jeden z moich ulubionych piłkarzy robi gnój wokół klubu i drużyny, za którą dałbym się pokroić.
Ale... mimo całej tej sympatii, która zaczęła maleć wręcz wykładniczo - tak, przydałby się Pepe, choć nie wiem, czy jest jakiś piłkarz, który dałby radę Ibrze, pozostaje mieć nadzieję, że Pique czy Abidal mu trochę poprzestawiają kości, ale czuję, że szykują się naprawdę dymy. Ibra nie odpuści, będzie robił burdę na boisku, nie zdziwię się, jeśli Pinto albo Valdes skończą mecz z czerwoną kartką. Ależ mi się ciśnienie podniosło, tego już za wiele.
Pozdrawiam.
0
Uuu... brak słów. Jeśli pogada tak jeszcze trochę, to na San Siro Milan może dostać naprawdę srogie lanie. Nie zdziwię się, jeśli będzie wiele kartek. Takie słowa podnoszą człowiekowi ciśnienie, a w Barcie też jest paru piłkarzy z charakterem.
0
Bykunn
Tu jestem. Co teraz? Gdyby ktoś wiedział, że upadnie, to by usiadł, więc daruj sobie takie durne teksty.
0
lokkobe
To prawda, co napisałeś o Skodzie, ale jakby nie patrzeć Czesi zrobili świetny interes. Dla mnie to są auta również pokroju Volkswagena, a o 10 tys. tańsze na sztuce. Przykładowo Passat i Octavia, różnice to - pomijając płytę podłogową - wyciszenie wnętrza i audio na korzyść Niemców... przynajmniej innych znaczących różnic nie dostrzegłem. Widziałem zestawienie, według którego w ubiegłym roku Skoda sprzedała najwięcej aut w Polsce i to dwukrotnie przewyższając pozycję numer 2. Design... mi się podoba Octavia ale w combii i superb też mi się podoba, superb nawet w sedanie przejdzie, choć dla mnie osobiście combii wygląda lepiej. Od przyszłego roku (o ile się nie mylę, ewentualnie od 2013) Skoda ma wprowadzać nowy model co pół roku i to naprawdę może sprawić, iż Czesi zdominują rynek. Ogólnie nie jestem sceptykiem, jeśli chodzi o nowe auta, marki itd. Jeśli jest to dobrze zrobione.... czemu nie. Jedyne, czego nienawidzę to a) automatyczna skrzynia biegów, która moim zdaniem zabiera całą frajdę z jazdy, a dodatkowo trochę mówi o kierowcy:) i b) silniki elektryczne i wszelkiego rodzaju hybrydy, przecież to jest kpina. Producenci samochodów razem z tymi durniami - zielonymi robią wodę z mózgów ludziom i wmawiają, że to dla środowiska, tymczasem aby wyprodukować daną ilość prądu elektrownie zrobią tyle samo syfu. A idąc dalej w ogóle o jakim syfie jest mowa? Ten nieszczęsny wulkan, który odebrał Barcie finał Ligi Mistrzów rok temu wyrzucił tyle dwutlenku węgla, co wszystkie auta świata przez 100 lat. Śmieszne. Dokładniejszy opis obu zjawisk był w którymś numerze "Świat Nauki".
GG nie lubię strasznie i nie korzysta, ale jak coś to odezwę się na prywacie. :)
Pozdro, do przeczytania. :D
0
lukkobe
Haha, no domyślam się, że jest ciężko, ale właśnie dlatego bardzo bym chciał się przejechać taką bestią, traktuję to w zasadzie w kategoriach wyzwań, wsiadasz do środka i walczysz z samochodem , próbujesz go ujarzmić, ech... marzenia.:) Wczoraj miałem okazję przejechać się Octavią vrs... 200 kucyków, 350 Nm, 7,3 chyba do setki... zakochałem się, ogólnie lubię Skody, chyba przez to gadanie publiki, jakie to gówniane auta, a ja je bronię, bo to są obecnie bardzo dobre, solidne auta.
Co do studiów... piję i baluję kiedy mogę, ale niestety nie mam zbyt wiele czasu, 1 w tygodniu się staram przynajmniej poświrować. Dużo nauki, męczą nas strasznie, a jak do tego jeszcze chciałbym dołożyć inne zajęcia, to już całkiem pozamiatane. Co do rodziny... współczuję:P nie wyobrażam sobie tego, że całe życie spędzam i sypiam z jedną kobietą, przecież od czasu do czasu trzeba świeże mięso na ruszt wrzucić, że się tak brzydko wyrażę. :D
pozdro