constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Chyba źle widzę... co na trzecim miejscu robi brazylijska reprezentacja siatkarska? W finale Ligi Światowej przegrywają z Rosjanami, a w Pucharze Świata (turniejem najtrudniejszym) zajmują trzecie miejsce za Rosją i Polską. Bez jaj... pozdrawiam głosujących, nie wiem co ćpali, ale chętnie bym spróbował. Jeśli chodzi o siatkarzy to albo Rosja albo Polska!
0
tutu16
Tak szczerze. To ja nie wierzę, że jego słabsza forma była spowodowana bólem. Abidal niby też miał problemy, a gra bardzo dobrze. Zresztą sam wiem po sobie. Ręka boli, nawet mocno, ale na boisku po kilku uderzeniach się zapomina. Villa zbyt wiele grał w piłkę, aby grać tak słabo, przecież niektóre setki co miał to nie wierzyłem.. bardziej psychika. Zobaczymy, ale oby nie było jak z Henry'im, który po osiągnięciu celu po prostu stracił chyba zapał.
Pozdrawiam.
0
tutu16
Jest jedna, znacząca różnica, Alexis grał dobrze przed kontuzją. W Udinese był w świetnej formie, w Barcelonie grał trochę słabiej, ale to był okres adaptacyjny, więc trochę inna sytuacja. Villa zagrał jeden pełny sezon, a już wcześniej z wieloma zawodnikami miał okazje grać. Słabł z meczu na mecz już w poprzednim sezonie. Co do tego bólu... może tak być, ale nie jesteśmy tego pewnie, dlatego w swoim poprzednim komentarzu tylko sobie dumałem.:) W Barcelonie dostawał mało minut, a w kadrze grał po 90, także to nie mógł być aż tak mocny ból. Ciężka sprawa... lubię Villę i nie zamierzam się tutaj nad nim pastwić, tylko staram się trzeźwo patrzeć. Jeżeli ktoś gra słabo, potem ma ciężką kontuzję, to jakie są szanse, że po tej kontuzji będzie grał dobrze? Raczej poniżej połowy, aniżeli powyżej. Ten patetyczny tekst wlał wiele ciepła w serca kibiców, ale boję się, że przeżyją srogi zawód za parę miesięcy. Zobaczymy... obym się mylił.
Pozdrawiam
0
Słuszna uwaga, że najbardziej z jego transferu to się cieszył Valdes... dobrze, że te czasy już za nami. :)
Do grania w piłkę wróci na pewno, to nie podlega dyskusji, ale czy do dobrej formy? Jeśli jego słaba gra, coraz gorsza z meczu na mecz była spowodowana nieustającym bólem, wątpliwościami jakie ten ból wlewał w jego serce, czy też strachu, to do formy wróci, ale jeśli tak nie było? Z całym szacunkiem dla niego, wtedy śmiem wątpić. Może autor nazwie mnie głupcem, ale miłość nie zwalnia od myślenia. Nikt nie może mieć pewności. Pozostaje wierzyć.
0
t0my
Nie błaznuj. Ty pewnie wiedziałeś, że Pep zacznie grać 3-4-3, albo Fabregasa ustawi na szpicy co? No tak, przecież Cesc od urodzenia był rasowym snajperem. Po co szukasz zaczepki? Ja nie chciałem Fabregasa, nie za te pieniądze i co? Całe szczęście, że jego gra zmusiła mnie do zmiany zdania i już dawno posypałem głowę popiołem. Pozostaje mi się tylko cieszyć, a jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to zamilcz. Ale z drugiej strony Cię rozumiem, też cieszyłbym się jak pajac i ostentacyjnie to manifestował, gdyby raz w życiu coś mi się udało, w tym wypadku "przewidzieć", chociaż i tak dałbym sobie rękę uciąć, że chciałeś tutaj Fabsa tylko za nazwisko bez żadnych merytorycznych podstaw.
Pozdrawiam. :)
0
Beznadziejne. Mógł dać powód, dla którego naprawdę byśmy się zastanawiali czy też obawiali, a tak to każdy wybuchł śmiechem i po zawodach.
0
Jedyny, który nie żywi urazy do Guardioli, a przynajmniej nie przenosi "konfliktu" do mediów. Brawo. A to on miał powody do narzekań, a nie Bojan, bo nawet gdy był zdrowy, grał dobrze, bez kompleksów to i tak dostawał mniej minut niż Krkic. Szkoda, że jest tak podatny na kontuzje. Mam nadzieję, że się rozwinie i będzie kapitalnym zawodnikiem.
0
Michas
Hah, no właśnie... mi się wydaje, że jeszcze zbyt mało czasu minęło, aby lud wiedział, że zamiast zabijać siebie można rządzących, a zamiast strzelać, zakładać firmy... ale oby to się zmieniało jak najszybciej.
0
Michas
Tak, wiem, ale ogólnie mi chodzi o to, że nie bez powodu są milion lat za cywiliacją i tam nie ma rozgraniczenia. Broń można kupić wszędzie, ale po co kupować w Polsce? Przeżyjesz, a tam średnio... każdy walczy o swoje a motorem wszystkiego jest bieda.
0
Michas
No tak, sami się kolonizowali, sprzedawali swoje kobiety i dzieci, zapieprzali za darmo z dobrego serca.... proszę Cię... sami są sobie winni? Fakt, że środki które dostają są marnowane, ale tam trzeba milionowych armii inżynierów, nauczycieli, ekonomistów, aby coś z tego było. :)
0
FaziO
A Ty kogoś przygarniasz na wigilię? Spodziewam się odpowiedzi twierdzącej, choć mocno w to wątpię. Nie mam gdzieś życia innych... znaczy się, mam, w zasadzie mam w dupie co robią inni i zajmuję się sobą, ale na pewno nie pozostaję obojętny na ludzką krzywdę, tylko jak im wszystkim pomóc? No jak?!
0
p.s. Zapomniałem napisać, że mimo tego, iż z czymś tak się nie zgadzam, czy też coś tam mi się nie podoba to nie oznacza, że tego nie można robić. Tak jak z tym słowem. Używam "meczów", sugeruję znajomym, aby tak właśnie odmieniali słowo "mecz", no ale trzeba oddać... "meczy" też może być.
0
sojerrr
Ja jestem zwolennikiem wystawiania w pierwszej kolejności najmocniejszego składu, albo przynajmniej mocnego, a potem robienia zmian, bo w odwrotnym przypadku czasami ciężko jest złapać rytm grania i wprowadzanie lepszych zawodników już może nie pomóc, a przewaga z pierwszego meczu nie była duża i nie takie rzeczy świat widział.
Wracając do tych nieszczęsnych meczów. Napisałeś, że według słowników ta forma jest niepoprawna, otóż... w słownikach tej formy nie ma, ale to nie oznacza tego, że jest niepoprawna. Poszukaj na forach, można znaleźć wytłumaczenie takiego stanu rzeczy. Napisałeś, że się "zgadzam" z formą "meczy", heh, to za dużo powiedziane. Ja się nie zgadzam, denerwują mnie wszystkie te formy dopuszczalne takie jak właśnie meczy czy "tam pisze" i choć jestem przyszłym inżynierem, a przedmiotów/kwestii humanistycznych/językowych nienawidzę to jestem strasznie wyczulony na to jak ktoś mówi, czy pisze. Jak widzę/słyszę przykładowo wziąść, włanczam, to nóż mi się w kieszeni otwiera.
Pozdrawiam, dobranoc.
0
rychukomornicki
Nie szkoda, że madryt dostaje lanie za laniem, a gran derbi przypominają treningi strzeleckie.
0
sojerrrr
Moim zdaniem ostrych wejść akurat wiele nie było, a mecz był bardzo fair. Fabregas i Iniesta po części sami sobie byli winni. W takim meczu, przy takim wyniku, z takim przeciwnikiem nogę się po prostu odstawia.
A co do ortografii to forma "meczy" też jest poprawna, choć zgadzam się, że "meczów" wygląda zdecydowanie lepiej.
Pozdrawiam
0
hervel11
Za przeproszeniem... przestań pieprzyć. Jeśli jest jakiś trener dający szansę młodym, który przemienia talenty w gwiazdy to jest nim Guardiola, a Ty wypsiujesz brednie, że on Bojankowi karierę złamał. Litości! Chcesz jego powrotu? Po co? Widzisz jak on gra(gra to chyba za dużo powiedziane) w Romie? Widzisz jak gra Cuenca, Pedro, czy Alexis? Podpowiem Ci - zapie*dalają na boisku za dwóch, a Krkic zabijał się o własne nogi spacerując po boisku, wchodził świeży w 80 minucie, a i tak Messi więcej biegał w pressingu. On jest chyba ostatnim piłkarzem, którego chciałbym zobaczyć w Barcelonie.
0
manusite.pl
Odpowiedziałem Ci w miarę merytorycznie(pojęcie względne), pozostawiłeś to bez komentarza.
0
Jozin
Heh, no to piona i obyśmy byli zadowoleni. :)
Pozdrawiam.
0
manusite.pl
Na szacunek trzeba zasłużyć. Potrafię powiedzieć o realu, że są świetną drużyną i tylko niewidomy zaprzeczy, ale szacunek? Nie będę szanował kogoś tylko dlatego, że tak "by należało", albo bo tak robią wszyscy, nie interesuje mnie to. Dla mnie to mentalne śmiecie, takie, którym mógłbym najwyżej splunąć pod nogi. Zakrzywianie rzeczywistości i przeinaczanie faktów, w tym są bezwzględnymi mistrzami. Dziwię się, jak im nie wstyd? Przecież herezje, które padają z ich ust ocierają się o granice zdrowego umysłu. Kiedyś był to klub dżentelmenów, teraz... mentalne śmiecie. Tfu! Szanować to należy Manchester United, który mimo dwóch porażek umie pogratulować, a jedyne o czym mówią to "musimy ciężej pracować", takie podejście zasługuje na szacunek, nie madryt.
Pozdrawiam.
0
Szymonst
Heh, no tak... każdy ma swoje odczucia, ale tak szczerze, to moje są trochę inne. Zagrali dobry mecz, może bardzo dobry, ale Santos był tak słaby, że przed uśnięciem uratowało mnie chyba tylko to, że to był pierwszy mecz na nowym telewizorze. :)
0
Galacticos
Liczby nie kłamią, masz rację - Barca ma 2 tytuły zdobyte więcej.:)
A co do tematu... spokojnie, najgłośniej zawsze szczekają te najmniejsze psy, które trzęsą dupę na widok czegokolwiek.
0
Szymonst
Racja, czasami mimo słabej dyspozycji przeciwnika mecz się nie układał za dobrze i ten też do momentu pierwszej bramki się nie układał tak rewelacyjnie, a i sposób zdobycia tej bramki też był dyskusyjny - z tego co pamiętam obrońca Santosu fatalnie się machnął. Santos wcale nie wyszedł nastawiony jakoś mocno defensywnie, zamurowany, a i miał swoje momenty, gdzie tylko dzięki ich nieudolności Valdes zachował czyste konto. Czy przy wyniku 6:3 też byłoby tyle dziesiątek? Po prostu jestem trochę zaskoczony, bo moim zdaniem były lepsze mecze, a nie było 4 (Sergio pewnie zaraz dostanie) dziesiątek, nie pamiętam nawet dwóch.
Pozdrawiam.
0
Tyle dziesiątek? Wow. Czy Barcelona naprawdę zagrała tak dobry mecz? Oczywiście ten przebiegał bezwzględnie pod dyktando Dumy Katalonii, ale moim zdaniem Santos nie postawił takich wymagań, na jakie wskazują oceny.
Pozdrawiam.
0
Byłem spokojny przed meczem, w zasadzie pewny zwycięstwa, wynik trafiłem idealnie. Podchodziłem do Realu z szacunkiem, z jakim podchodzi się do każdego przeciwnika, bez jakiegoś wyjątkowego respektu. Wyniki Real miał imponujące, ale z kim oni grali? Z kimś mocnym? Jedynie Valencia, gdzie cudem ugrali te 3 punkty. Barcelona grała w kratkę, ale dlaczego? Czyż nie dlatego, że w 24 kolejnych meczach zagrały 24 różne ustawienia? Superpuchar Barca wygrała wychodząc na mecz prosto z plaży, więc nie wróżyłem teraz innego wyniku, choć inaczej sobie wyobrażałem przebieg meczu. Najpierw miało być 0:3, a potem bramka z dupy, a tutaj było odwrotnie... bramka z dupy, a potem pokaz siły. :) Może zabrzmi to buńczucznie, ale czekam na rewanż na Camp Nou. Tam dopiero Madryt dostanie lekcję grania... przynajmniej mam taką nadzieję.
Pozdrawiam.
0
kikan/barca15
Akurat ja jestem jedną z ostatnich osób na tym forum, która spisuje coś/kogoś na straty, ale moja wiara nie ma tutaj znacznia - to David Villa musi wierzyć, że wróci, nie ja, nie Ty, nie Guardiola. Zresztą on wróci na pewno. Ja użyłem słów "nie zdziwiłbym się", niczego nie stwierdziłem, niczego nie przesądziłem, jedyne co zrobiłem, to zamiast wypisywać tutaj pieprzone emotikonki i słowa otuchy pomyślałem. A jak pomyślałem, to napisałem to co napisałem, bo niestety, ale... nie zdziwiłbym się. Dla klubu, Guardioli to jest tylko pracownik, kolejna liczba, cyfra, zawodnik, nikt więcej. Akurat Guardiola pokazał nie raz, że miłość mu oczu nie zaślepia, liczy się tylko chłodna kalkulacja i choćby kochał Villę, to jeśli ten nie będzie się nadawał, to zrezygnuje z jego usług, bo liczy się dobro Barcy.
Pozdrawiam
0
Po co piszecie "jesteśmy z Tobą!, trzymamy kciuki!"? Przecież on tego nie przeczyta, nie będzie mu weselej, nikomu humoru to nie poprawi, a tylko sprawia, że aby przeczytać coś ciekawego trzeba przebrnąć przez potok słów, które do tej "dyskusji" nic wnoszą.
Szkoda Villi, to jest oczywiste, nikomu źle nie życzę, ale nie zdziwię się, jeśli latem pójdzie pod młotek. Będąc zdrowym już wiele do tego zespołu nie wnosił. Fakt, że strzelił 2 bardzo ważne, kapitalne bramki, ale mimo tego coraz więcej i częściej siedział na ławce, a trzymanie tak drogiego rezerwowego, który na dodatek będzie już tylko gorszy, nie jest rozwojowy z racji swojego wieku nie idzie w parze ze zdrowym rozsądkiem. Tak swoją drogą ciekawe, ile jeszcze los zrobi, aby pozbawić Barcę tytułów w tym sezonie.
0
kejdzi
Nie wyglądało normalnie. Zaraz po tej sytuacji mówiłem kumplom, że chyba złamał nogę. Nikt nie kopnął, stopa się nie podwinęła, nic się nie wydarzyło, oprócz tego, że noga "przeskoczyła" i niestety miałem rację. Ku*wa mać!
0
IceMan
Fakt, nie bagatelizowałeś, ale bardzo stanowczo skrytykowałeś ocenę '3'. Rozumiem Twoje zdanie, ale z ciekawości zapytam - jaką ocenę powinien dostać według Ciebie?
Jeszcze co do tej "kluczowej sytuacji". Moim zdaniem jednak był bliżej tej surowej oceny, ponieważ... zupełnie nie od niego zależało to, że wynik się poprawił. Jedną sytuację obronił instynktownie, strzał z wolnego złapać musiał, a z tą psychiką... oczywiście grał swoje, ale chwilę po tym kiksie wrzucił Sergio na konia, a i w drugiej połowie raz też jeden z pomocników zdążył na styk do jego podania, a raz nikt nie zdążył, bo podanie znowu było niecelne. Nie stanę też po tej stronie, że "wow, podniósł się po własnym błędzie". No fajnie, ale taki błąd nie miał prawa się zdarzyć. Miał dwóch obrońców, do których mógł zagrać piłkę, a on wybrał źle, a potem jeszcze wręcz fatalnie to wykonał, a z argumentem "gdyby nie Pique" to już z kolei ja "za cholerę" się nie zgodzę. Faktycznie, mógł wyjść do przodu, ale sytuacja była tak nagła, tak niespodziewana, dynamiczna, z rykoszetem, że do nich to pewnie jeszcze przez 10 minut docierało.
0
Haha, ciekawy jestem, czy Ci którzy dają plusy redaktorom chociaż czytają ich wypowiedzi? Bo kiedy akurat trafię na jakąś wypowiedź jednego z nich, najczęściej IceMan'a to niezależnie od treści ma milion plusów. Niedługo napisze, że wszyscy jesteście debilami, a i tak będzie miał same "lajki". :)
0
IceMan
A jak byś ocenił Valdesa, gdyby jego gra wyglądała identycznie, a Barca przegrała 1:0? Czemu wynik ma determinować czyjąś ocenę? To, że koledzy naprawili jego błędy, nie oznacza, że te błędy można bagatelizować. Bardzo go lubię, dla mnie to w tej chwili bramkarz numer 1 na świecie, ale ważyłbym słowa odnośnie jego oceny.