borys27
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
5 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Te mecze z Atletico w tym sezonie są absolutnie szalone. W lidze u siebie kapitalny mecz i miażdżenie Atletico, które śmiało można powiedzieć, że nie istniało, a mimo tego po kontrze w końcówce strzela zwycięska bramkę. Potem puchar i po kilku minutach 0:2, potem 4:2 i oddanie pewnej wygranej w końcówce. Dzisiaj słaba pierwsza połowa, do 70 minuty 0:2, wydawało się, że grając z Atletico na wyjeździe nie ma szans zrobić remontady. A tu taka niesamowita sprawa. Przegrać lub zremisować w ostatnich minutach w poprzednich dwóch meczach, żeby w trzecim tym razem wydrzeć wygraną w doliczonym czasie gry. Jak tu nie wierzyć w powiedzenie, że suma szczęścia (prawie) równa się zero:).
1
Wiadomo, po wcześniejszych meczach z Atletico, że najgorszą rzeczą z nimi, jest zostawienie im mnóstwo wolnej przestrzeni za plecami obrońców Barcelony. Co robi Barcelona? Zakłada pułapki ofsajdowe na połowie, po wykopie ich bramakrza. Która to już taka stracona bramka z nimi... Po co wyciągać wnioski, na co to komu...
1
@Comentateiro No Benfica momentami była bezradna. Real podobnie. Dzisiaj byłem spokojny gdy Benfica była w ataku pozycyjnym. Bili głową w mur. To nie jest przypadek, że genialna Barcelona Guardioli przeważnie miała problemy z tak grającymi zespołami.
W dodatku kolejny argument za absurdalnym pomysłem "łapania na spalone" jest posiadanie świetnego bramkarza. No ale jak ktoś wychodzi sam na sam od połowy, albo nawet 2 na bramakrza (patrz wyjścia Atletico w lidze i w pucharach) to co ma zrobić nawet świetny bramkarz?
Nie wiem, mam nadzieję, że dzisiejszy mecz da do myślenia Flickowi, podobnie jak ostatni mecz z Atletico. To jest łebski facet. Potrafi wyciągnąć wnioski. Nie był uparty do końca z bramkarzem i zmienił Pene na Szczęsnego. Wiele innych decyzji też dobrych. Jeśli po raz trzeci odwalimy w tej materii manianę z Atletico to będzie bardzo źle. Boje się, żeby to się z jakimś bardzo dobrym zespołem nie skończyło jakaś manitą jak nie będzie farta w spalonych jak dzisiaj z tym odwołanym karnym.
3
Co znaczy w ważnych momentach bardzo dobry/świetny/genialny bramkarz. Dzisiaj Alisson, Szczęsny, wcześniej Courtois i wielu innych. Nieprzypadkowo ktoś powiedział, że atak sprzedaję bilety, a obrona wygrywa puchary.
0
@ViscaelBarca2007 Jakie skrzydło? Lewe u nas?
1
@Comentateiro Powtórzę się po raz kolejny. Nie rozumiem kompletnie tych zachowań z bardzo częstym łapaniem na spalone, w dodatku w "dziwnych" momentach. To jest rosyjska ruletka, to jest proszenie się o kłopoty. Naprawdę według mnie nie ma takiej potrzeby aż tak ryzykować. Wszyscy już wiedza, wszyscy już się nastawiają, wszyscy już to trenują przed meczami z Barca. Już nie ma "głupienia" jak na początku sezonu przez Real czy Bayern. Jak się ciężko gra przeciwko skonsolidowanej obronie pokazał dzisiejszy mecz. Barcelona ma kłopoty z tak grającymi zespołami a co dopiero taka Benfica.
Ja nie mam nic do grania wysoką obroną. Najlepsi obrońcy muszą grać wysoko. Ale wychodzi się po to wysoko, żeby spressowac po stracie, żeby być kompaktowym i przede wszystkim żeby być przygotowanym i zareagować "odpadnięciem i złapaniem przewagi nad napastnikiem na ewentualnie zagranie za plecy obrońców. Tyle lat oglądam piłkę, ponad 30 i nie widziałem jeszcze czegoś takiego. Na początku wszyscy byli zaskoczeni i to działało, tak jak zaskoczony był Real grą Barcelony w Superpucharze po czerwonej Szczęsnego, czy dzisiaj Benfica.
.
0
@daniel32778 Źle się zestarzał ten komentarz:)
0
@daniel32778 Nie no gość, który zapieprza od pola karnego do pola karnego, w dodatku świetnie atakuje wolne przestrzenie za plecami obrońców, nie jest do zmiany przy grze w osłabieniu.
0
Paradoksalnie przy naszej niskiej obronie i kompaktowości przeciwnik jest bezradny. Widać, że byli przygotowani na cos innego. Podobnie było z Realem, po czerwie Szczęsnego. Zapytam po raz kolejny: Czy my naprawdę musimy aż tak ryzykować wysoką linią obrony? W dodatku mając tam niezbyt szybkich Inigo i Cubarsiego. Przecież to jest totalna rosyjska ruletka, więcej z tego szkód niż korzyści. Panie Flick naprawdę czas to zauważyć, bo tutaj mylimy odwagę z głupotą. Liczę na wejście Ferrana, w takiej sytuacji Lewy jest zbędny. Widać to było przy kontrze, gdy Rapnhinha zagrał na środek pola karnego, a Lewy nie zdążył z wbiegnieciem na te pozycję.
0
Dlaczego Xavi bardzo dobrze radził sobie z Atletico? Ano dlatego, że tam mecze były "zamrażane", nie było wielkiej intensywności. Atletico nie miało wielkich przestrzeni do grania swojego ulubionego futbolu. Fazy przejściowe to jest to z czego żyją i w czym czują się najlepiej. Teraz mają jeszcze lepsza ławkę i to widać od razu na boisku. Ostatnie dwa wyniki i przebieg tych meczów, to nie jest przypadek, oby Flick wyciągnął z tego należyte wnioski.
0
@tbas Coś w tym jest.
0
Zachowanie przy bramce na 4:4 piłkarski kryminał. Złamana linia obrony przez Inigo i Balde albo przez Cubarsiego i Kounde, nie wiadomo do końca kto tutaj miał wyznaczać linie. Piłkarze zamiast ustawienia w czwórce w linii, ustawili się po 2. Zawodnik Atletico zagrywajacy piłkę ma luz i spokój, czyli ma piłkę otwartą. Widzą to koledzy i startują na wolne pole wymuszając podanie. Co my robimy? Będąc ustawionym frontalnie do bramki przeciwnika chcemy wyjść i złapać na spalonego. To nie miało prawa się udać. Powiem więcej, to już jest któryś raz z kolei, gdy przeciwnicy po "mijance" wychodza 2,3 na Wojtka i gość spokojnie dogrywa do pustej do kolegi. Tak było w pierwszym meczu z Atletico, tak było z Rayo (tylko nie trafił do pustej z głowy), tak było dzisiaj i tak było jeszcze pewnie kilkukrotnie.
Dobrzy zawodnicy myślą, widzą, obserwują i przede wszystkim posiadaja bardzo dobry timing do ruszenia za linię obrony. Do tego przygotowują się do tego. Czyli mikrocykl meczowy jest pewnie w głównej mierze temu podporządkowany. To nie jest przypadek, że nagle przeciwnicy już nie glupieja jak Mbappe czy zawiera dnixy Bayernu i co gorsze oni już raczej nie zglupieja drugi raz.
Naprawdę dużo rzeczy mi się u Flicka podoba. Fajnie zarządza ludźmi, dobrze czyta mecze, robi przewnie dobre zmiany personalne podczas meczów, mądrze rotuje, odbudowuje zawodników, wyciąga wnioski z błędów, etc. Myślę, że jeszcze parę rzeczy spokojnie można wymienić. Ale za cholerę nie potrafię zrozumieć tego czytelnego i tak bardzo częstego szukania pułapek ofsajdowych, gdzie kompletnie nie ma takiej potrzeby.
Była taka sytuacja z Las Palmas gdzie gość zagrał prostopadłą i Kounde świetnie to przeczytał i w odpowiednim momencie "odpadł", zdobył przewagę nad napastnikiem, wygrał sprint i wykasował akcje. I to była książkowa akcja, jak należy się zachować gdy przeciwnik gra prostopadłą za linię obrony. Wychodzi się wysoko linia obrony, żeby zawęzić pole gry, być bardziej kompaktowym, przypresowac przeciwnika ale jednocześnie jest się przygotowanym na zagranie za linię obrony i na dobrą współpracę całej linii obrony. Będziemy tracić dużo bramek jeśli dalej będziemy tak permanentnie i tak czytelnie dla przeciwnika, to stosować.
1
@Comentateiro Dokładnie. Zagrać niżej - to było kluczowe. Obniżyć linie obrony, poklepać w fazie rozpoczęcia i budowania (tym bardziej że potrafimy wychodzic spod pressingu), przegonić ich bez piłki, zamknąć wolne przestrzenie, oddać im lekko piłkę niech się pomecza w ataku pozycyjnym, czego nie robią całe życie. A co my robimy przy 4:2? Proste i co najgorsze szybkie straty, linia obrony bardzo wysoko, hektary miejsca żeby mogli zrobić to co potrafią najlepiej czyli atakować te wolne przestrzenie za plecy obrońców. Tak nie można grać w linii obrony. Momentami to wyglada jak rosyjska ruletka. Ale i nie można tak szybko tracić piłkę w środku pola. Niestety Gavi czy Fermin nie są w stanie zapewnić kontroli w tej strefie. Nie ten typ zawodników.
0
Cieszą bramki ze stałych fragmentów. Ogólnie widać, że mamy przygotowanych kilka bardzo ciekawych wariantów.
0
@robsesh No podciągnął z piłką w końcówce, był w świetle bramki, mógł zaryzykować otwierającym podaniem bądź zejściem na prawą nogę i strzałem i co zrobił? Swoją firmowa akcje: z bycia w świetle bramki zagrał do najbliższego do bocznej strefy. I to się ciągle u niego powtarza. Co z tego, że on podciągnie z piłką, zaatakuje wolna przestrzeń, jak kompletnie tego nie wykorzystuje bo kolejne zagranie jest na alibi i do najbliższego. Równie dobrze mógłby tej piłki w ogóle nie mieć, ten sam sens i żadna różnica.
3
Tym razem zmiany niestety nie pomogły. I kurde brak wyciągnięcia wniosków z końcówki z meczu ligowego. Mamy dwubramkową przewagę a my się gdzieś spieszymy, idziemy po kolejne bramki, wiedząc i widząc, że Atletico atakuje większą ilością zawodników. Barcelona zawsze umiała "zamrażać" w takich monetach i dłużej utrzymać się przy piłce.
Łapanie na spalone. Nie podoba mi się ta forma od samego początku. To jedna z niewielu rzeczy do której nie mam zaufania w drużynie Flicka. Tym bardziej, że jest to sprzeczne z ogólnymi kanonami nauki gry w obronie i przede wszystkim bardzo loteryjne. A jakie są zasady? Wychodzę wysoko, żeby zawęzić pole gry i w odpowiednim momencie odpaść, gdy przeciwnik sygnalizuje podanie. Często wychodzimy na pułapki ofsajdowe w momencie gdy zawodnik ma piłkę otwartą, czyli zawodnik z piłką ma czas i miejsce na zagranie, a koledzy bez piłki już ruszają wymuszając podanie. Często jest to ruszenie z głębi pola z solidnym zapasem i nie ma szans na ofsajd. Widać, że przeciwnicy są na to przygotowani, trenują to ewidentnie przed meczami z Barca i nikogo już to nie zaskakuje. Działało to na początku gdy wszyscy byli zaskoczeni i słabo na to przygotowani. Rayo czy inne słabsze zespoły też stworzyły mnóstwo takich sytuacji. Martwi mnie to bardzo przyznam szczerze i jednocześnie niesamowicie dziwi. Z Las Palmas nie graliśmy tak wysoką obrona i przeciwnicy nie stworzyli zbyt wiele sytuacji.
Szalony mecz ogólnie. Dobrze, że jest dwumecz. Dobrze, że odwróciliśmy wynik z 0:2. Bardzo niedobrze, że popełniliśmy znowu te same błędy w końcówce co w pierwszym meczu z Atletico.
1
Nie ma raczej żadnych szans na grę. Jeśli do tej pory praktycznie w ogóle nie grał, to tym bardziej teraz, kompletnie nieograny w decydującej fazie sezonu, gdzie się wszystko rozstrzyga i każdy mecz jest bardzo ważny. Będę bardzo zaskoczony jeśli będzie inaczej, choć Flick pokazuje, że potrafi odbudować zawodników.
3
Przyglądałem się bacznie Kounde i wyglądał dzisiaj na bardzo skoncentrowanego, co według mnie nie zawsze u niego jest takie oczywiste. Szybko się bardzo dobrze ustawiał w obronie zaweżając pole gry, wyprzedzał napastników, wybijał kiedy trzeba, czy idealnie wyczuwał momenty zagrania prostopadłych przed graczy Las Palmas i przeważnie łapał przewagę nad napastnikiem w sprincie.
Oczywiście Cubarsi totalny szef. Jego gra w obronie to jedno, ale to jakie on wyprowadza piłki między liniami przeciwników i ile widzi to niejeden rozgrywający by się nie powstydził.
1
@Comentateiro Podoba mi się jak Flick rotuje od pewnego czasu. Nie ma się praktycznie do czego przyczepić. Sporo minut złapali ostatnio Garcia czy De Jong. Mamy zawodników, którzy mogą wejść z ławki i przy rozegranych minutach, mogą być ważnymi postaciami. Tak w sumie dzisiaj było a Olmo czy Ferranem.
7
Może gra nie zachwyciła i najważniejsze są punkty, ale jest jedna rzecz która cieszy mnie niezmiernie, a bez której według mnie w tym sporcie ciężko o puchary:
Mianowicie niesamowite praca indywidualna zawodników na rzecz zespołu. I były w końcu ostatnie przepiękne ostatnie dogrania i dzielenie się piłką Yamala i Raphinhi, czyli zawodników którzy w ostatnim czasie wszystko grali pod siebie. Dzisiaj wyglądało to tak, jakby Flick również zwrócił na to uwagę i rozmawiał na ten temat z drużyną. Pod tym względem Barcelona była zupełnie odmieniona. Super i mam nadzieję, że będziemy podążali dalej właśnie tą drogą.
0
@th@les Dojrzały głos rozsądku. Od razu widać, że piłkę oglądasz nie od wczoraj.
0
@aiven No raczej. Tak jak napisałeś. Nie ma czegoś takiego w przepisach, że najpierw trafił w piłkę.
0
@tomgron Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Ciężko byłoby to zrobić z ręką, żeby każda rękę gwizdać, ale z trzymaniem już można by było to ujednolicić, z pewnością wyszłoby to na dobre pod względem atrakcyjności widowiska.
0
Osobiście widziałbym to tak:
1. Karny na Martinezie - bezdyskusyjny
2. Spalony przy golu De Frutosa - bezdyskusyjny
3. Karny na Muminie po faulu Forta - głupie zachowanie młodego gracza Barcelony i powinien być karny
4. Karny na Olmo - nie ma żadnego znaczenia, że bramkarz dziubnął też czubkiem buta piłkę. Ale trafił też w nogi rozpędzonego Olmo i spowodował jego upadek. Zresztą w przepisach (Święcicki wczoraj wrzucił wycinek do tej sytuacji) jest to wyraźnie opisane.
5. Łapanie Cubarsiego - najcięższa sytuacja do oceny. Zawodnik Rayo dodał dużo od siebie, Cubarsi nie trzymał go uproczywie, nie były to zapasy Cissa na Martinezie czy gracza Getafe na Kounde. Wiemy, że jest dużo takich sytuacji w polu karnym i jakby sędziowie każde, nawet lekkie trzymanie gwizdali to byłoby pełno karnych w meczu. Urzymałbym mimo wszystko decyzję sędziego z boiska, ale tak jak napisałem na początku według mnie była to najtrudniejsza sytuacja do oceny ze względu na bardzo wiele czynników do interpretacji
1
@Mrzny Niestety mam podobne odczucia. Zresztą widzę, że nie tylko ja, ale też sporo innych osób po wczorajszym meczu. Wiemy, że zespół jest najważniejszy, bez tego nie ma co liczyć na trofea. Może z teoretycznie silniejszymi i wymagającymi przeciwnikami znowu to wróci, a niektórzy zawodnicy zostawią swoje ego z tyłu.
A to co odwala ostatnio Yamal to ciężkie do zrozumienia. Nie można chyba takiego czegoś zrzucić na wiek. Nie wiem co się z nim dzieje przez ostatnie tygodnie, ale dziwnie się zachowuje na meczach, wymachuje rękoma, kompletnie nie zauważa kolegów, bardzo zła decyzyjność, szybkościowo i pod względem dynamiki też słabo to wygląda. Oby to była tylko presja z ogromną chęcią strzelenia gola, a nie jakiś problem osobisty. No ale jak grał z kolegami to i bramki same wpadały w bonusie. Oby to chłopak zrozumiał, lub, żeby ktoś z jego kolegów bądź sztab mu to uzmysłowił.
34
Bardzo skoncentrowany przez cały mecz, a jednocześnie emanujący spokojem. Coraz pewniejsza gra nogami i coraz lepsze wyczucie przy wyjściach za pole karne bądź w okolicy 16 m. A do tego świetne instynktowne obrony blisko linii. Właśnie takiego bramkarza Barcelona potrzebowała, który da coś ekstra w odpowiednim momencie. Brawo Wojtek i oby tak dalej.
7
Często rozmawiamy o tym, że ktoś grał słabo czy egoistycznie, ktoś powinien zejść dużo wcześniej czy w ogóle powinien grać do końca, etc.
Ale jest jedna rzecz niezmienna od kilku/kilkunastu? spotkań, co do której jesteśmy zgodni. Pedri i jego gra. I co mecz praktycznie nagroda MVP. Co z tego, że nie strzela bramek, że powinien mieć mnóstwo asyst, gdyby koledzy potrafili wykorzystać jego kapitalne dogrania? Według mnie on wszystko co robi na boisku, robi zawsze z myślą o zespole i tym bardziej dla tego zespołu wkłada całe serce. Mając tak altruistycznie i fantastycznie grającego zawodnika w zespole, niektórym zawodnikom kierującym się indwydualnymi pobudkami, powinno być po prostu głupio po dzisiejszym meczu lub przynajmniej powinni zastanowić się nad swoją grą i swoimi emocjami. Dlaczego właśnie jego imię najczęściej skandują kibice i dlaczego jest ciągle wybierany najlepszym zawodnikiem. W jego grze, uśmiechu, pasji, pokorze, umiejętnościach, zaangażowaniu dla zespołu, można się po prostu zakochać. Mam nadzieję, że ten chłopak całą swoją postawą "zarazi" pozostałych kolegów, którzy będą czerpać od niego garściami i też będą podążali tą drogą, bo wtedy ZESPÓŁ będzie stawał się lepszy każdego dnia i będzie zdolny do WIELKICH rzeczy przez lata.
Mieliśmy Iniestę, teraz mamy Pedriego. Mamy szczęście:)
2
@MUbarca0926 I to mnie martwi najbardziej w kolejnych meczach, a nie że dzisiaj było tylko 1:0 po przeciętnym meczu. Mecz był słaby/przeciętny między innymi przez takie zachowania. Dobrze, że już niedługo pierwszy mecz z Atletico w PK, bo takie bardzo dobre zespoły, bardziej mobilizują, zacieśniają całą grupę, a jednocześnie wyzwalają większe poczucie piłkarskiej zespołowości. Mam wrażenie że z Rayo, Alaves, Las Palmas czy Leganes niektórzy zawodnicy nastawiają się na goleady i poprawę własnych statystyk. I potem mamy tego efekty. I dlatego według mnie Lewy był tak wkurzony dzisiaj po zmianie, bo on akurat miał dobre nastawienie na zespołowość, w przeciwieństwie do niektórych zawodników którzy na tym placu pozostali do końca.
1
@Karolo1 Fajne piłki diagonalne w pół przestrzeń zaczął zagrywać od kilku spotkań. Jest powtarzalność, więc podejrzewam, że jest to coraz mocniej trenowane.
Do tego nie schodzi poniżej pewnego, naprawdę solidnego poziomu. Oby tak dalej.
0
@ProMILs Moim zdaniem również, w obu przegranych meczach, z Leganes i Las Palmas, wyglądaliśmy o wiele lepiej niż dzisiaj. Nie kruszyłbym jednak zbytnio kopii o ten dzisiejszy mecz, bo widać było presję, że za wszelką cenę trzeba zdobyć 3 pkt i wrócić na fotel lidera. Martwią mnie inne rzeczy. Bardzo egoistyczne, powtarzalne zachowania niektórych zawodników...