borys27
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
5 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
Jeśli trenerem zostanie Tuchel to byłby to już całkowity upadek klubu. Mam nadzieję, że to się jednak nigdy nie wydarzy.
1
Powiem Wam tak: historia pokazuje, że Barcelona zdobywa trofea w Europie, gdy jednocześnie jest bardzo regularna w lidze przez cały sezon. Trofeum w Europie jest dodatkiem do bardzo dobrej gry w dłuższej perspektywie czasu i bardzo dobrego sezonu. Tak było w 92, tak było w 06, 09, 11, 15. Tutaj zostały rozbudzone nadzieję, bo drabinka wyglądała na zachęcającą, drużyna jakby się obudziła. Jak się okazało po raz kolejny, my chyba nigdy nie będziemy wyrachowanym zespołem, którego nagły zryw spowoduje zmianę kursu na puchary. Nie w tym klubie. Albo grasz pięknie i skutecznie do końca, albo przegrywasz z kretesem lub frajersko jak wczoraj. Tak jakby ten klub miał wpisane w swój statut, że puchary będą tylko wtedy, gdy w dłuższej perspektywie czasu będzie gra, która porwie i zachwyci. Nie raz, nie dwa, nie trzy. Tylko bardzo wiele razy. Drabinka oraz pierwszy mecz z PSG pokazały, że to wszystko okazało się być za piękne, żeby było prawdziwe...
1
@SirChuck Niestety ale wypada się tylko z Tobą zgodzić. Czerwona kartka to może być wyrok dla kibiców, ale nie dla piłkarzy i szczególnie Trenera. Wyszedł brak doświadczenia Xaviego i zabrakło po prostu czegoś ekstra szalonego. A my wyglądaliśmy jakbyśmy czekali na wyrok po tym czerwie.
Trochę na usprawiedliwienie drużyny: ten mecz też pokazał, że bronienie to bardzo duża sztuka. Potrafił to Inter, Grecja czy Chelsea, czy kiedyś Włosi. Dlaczego? Dlatego, że ciągle to trenowali, uskuteczniali. Było to ich naturalne środowisko i czuli się w tym pewnie jak ryba w wodzie. Tak jak naturalnym środowiskiem Barcelony jest atak. My nie dość, że wczoraj graliśmy w kompletnie nienaturalnym środowisku, to w dodatku chcieliśmy bronić ludźmi którzy kompletnie tego nie robią czyli FDJ czy Cancelo. Zabrakło Trenerowi chłodnej głowy w przerwie. Ze zmianą Yamala też się pospieszył. Niestety emocje wzięły górę. Xavi z pewnością kocha klub, momentami chce aż za bardzo, co niestety negatywnie wpływa na jego analityczne myślenie. Jak głowę miał spokojniejszą po ogłoszeniu decyzji, nagle zaczęły się pojawić ciekawe rzeczy, lepsza gra i dobre wyniki. Gdy po raz kolejny pojawiła się presja, po raz kolejny odcięło prąd.
0
@bartekvisca Coś w tym chyba jest niestety...
0
@ElKamil Nigdy nie potrafiłem zrozumieć zaślepionej miłości Xaviego do Lewego. Brat jest kibicem Bayernu i mówi mi jedno: Lewy chyba nigdy nie przechylił ważnego meczu gdy drużynie nie szło albo wyniknely jakieś bardzo niesprzyjające okoliczności.
1
@mr Barca Fort już trochę meczów rozegrał, minut trochę złapał na lewej obronie. Wydaje mi się, że takie mecze wygrywa się odważnymi decyzjami. Cubarsi, Yamal świetnie sobie radzili, więc i kolejny młody mógłby dać radę. Ale tego się już nie dowiemy... Dowiedzieliśmy się zapewne to, że jeśli ktoś jest beznadziejny w obronie, to bardziej można liczyć, że coś zaraz znowu odwali niż zacznie fantastycznie bronić. Chyba Pep z tym Cancelo czy F. Torresem wiedział co robi.
0
Może ktoś jeszcze ma ochotę wziąć udział w małej nocnej dyskusji po meczu i jest w stanie mi sensownie wytłumaczyć przynajmniej 3 kwestie.
1. Mówię w przerwie, że trzeba znaleźć antidotum na prawej stronie na Dembele, bo grał bardzo dobrze (lepiej od Mbappe) i absolutnie nie może na niego grać Cancelo. Tymczasem dalej wychodzi tam Cancelo i robi karnego. Co według Was mógł zrobić Xavi przy tych wszystkich ograniczeniach? Czy nie mógł zaryzykować z Fortem? Albo jeszcze inaczej poprzesuwać?
2. Jeżeli graliśmy tak nisko, to dlaczego broniliśmy się z ludźmi grającymi beznadziejnie w obronie jak Cancelo czy De Jong? Czy tutaj właśnie nie prosiło się o zrobienie czegoś szalonego i wpuszczenie Romeu, typowego defensywnego pomocnika?
3. Jaki pomysł miał Xavi na 2 połowę?
0
@Salchent Zapytaj pomocnika, który imituje grę w obronie.
0
@Mrzny Niestety, z bólem serca, ale jak najbardziej zasłużona. Powiedział o tym nawet Ter Stegen w wywiadzie po meczu.
5
@Firestone Nie mogę patrzeć na jego gre obronną. A w zasadzie jej kompletny brak. I to wcale nie chodzi tylko o dzisiejszy mecz...
33
@Alicja3500 Myślę, że niejedyny. Choćby taki Cubarsi czy Raphinha grali naprawdę bardzo dobrze, momentami świetnie w tym dwumeczu.
3
@ziomal88 Kolega kejdzi ma niestety rację. De Jong poszedł bezmyślnie jak junior do bocznej strefy. Inna sprawa, że on po raz kolejny pokazał że nie potrafi bronić, albo nie chce. Nie wiem, ale wygląda w grze obronnej jakby mu się po prostu nie chciało...
0
Bardziej wzniosła niż stonowana radość kibiców Barcy po losowaniu, pokazuje też w jakim jesteśmy miejscu i jak bardzo brakowało nam emocji w ostatnich latach. Jednocześnie z tyłu głowy są blamaże w tych rozgrywkach i strach przed kolejnym, stąd radość, że udało się uniknąć w drabince choćby takie City, Bayern czy Real. Kiedyś to my byliśmy na pozycji City i nie miało znaczenia na kogo trafimy. No ale wiadomo, kiedyś to było:)
1
@regatta52 Nie będzie czegoś takiego. Ci co grają pierwszy we wtorek, rewanże grają w środę. I na odwrót, środa potem wtorek. Przynajmniej zawsze tak było.
0
@Oskar28 Od ćwierćfinału już mogą grać ze sobą drużyny z tego samego kraju.
0
Fantastyczne wspomnienia wiążą się z tym zawodnikiem. Spełnił swoją rolę w Barcelonie znakomicie.
1
@gordon7155 Bardzo podoba mi się ten fragment: "Wygląda na to, że nawet sam Xavi nie rozumie ile pracy Rijkaard, Guardiola i cały sztab włożyli by grał on na takim poziomie jakim grał". Myślę, że wielu piłkarzy w momencie trwania ich karier, tak naprawdę do końca nie zdaje sobie sprawy z tego jak wielki wpływ mogą mieć i mają na nich trenerzy. Ci którzy zrozumieją to po zakończeniu kariery bardzo szybko i będą potrafili wykorzystać i połączyć ze swoją wiedzą, mają ogromną szanse stać się wielkimi trenerami. Ci którzy będą myśleć, że wszystko zawdzięczają tylko i wyłącznie sobie, nie zrobią kolejnego ważnego kroku do przodu. Zawsze będą zamknięci w swoich przekonaniach.
Należy jednak pamiętać, że Xavi niejednokrotnie wspominał, że bardzo dużo zawdzięcza Luisowi Aragonesowi.
0
Kolejne jego wypowiedzi w których można odnieść wrażenie, że to skromny i pokorny człowiek, wychowany na ważnych wartościach. A to może go bardzo daleko zaprowadzić.
1
@qbuteq Kiedyś że słabszymi ekipami wiedziałeś że będą bramki do przerwy, tylko nie wiedziałeś ile i w których minutach. Drużyna od pierwszych sekund wychodziła stłamsić przeciwnika. Teraz też wiesz, że nic takiego się nie wydarzy (bo przez tyle miesięcy się nie wydarzyło i mecze wyglądają dokładnie tak samo) i na nic nie liczysz. Po prostu człowiek czuje, że piękna idea sportu zapewniająca emocje, jest w przypadku Barcelony totalnie wypaczona.
1
@[Oli] Tutaj jest sedno problemu, tak jak napisałeś. Większość działań jest zbyt szybkich, zbyt nerwowych, zbyt nieprzemyślanych. Ma być tu i teraz. Ostatecznie nie ma niczego w dłuższej perspektywie. Zabijana jest pasja, radość, rozwój, kreatywność, wyobraźnia, uśmiech. Poprzedni sezon był bardzo zdradliwy. Rekordowe wyniki po 1:0 i bardzo przeciętny styl, zapalały dużą czerwona lampkę. Kto był czujny, nie jest zaskoczony. Kto lekko dał się uśpić, został szybko wyrwany z "pięknego" snu. Nasza Idea klubu, latami dobrze wykorzystywana, była dla nas wybawieniem i jednocześnie była zabójcza dla innych klubów. Chciano od nas czerpać garściami i się inspirować. Teraz co najwyżej to inni mogą chcieć, ale z nami... wygrać i wiedzą, że to wcale nie jest jakiś Święty Graal". Często nawet te "chcenie" nie musi być jakoś specjalnie wielkie. Bo to my jesteśmy dla siebie największym wrogiem, pogubieni w swoich korzeniach i zatraceni w futbolowym smutku...
1
@AxelF Ok dziękuję bardzo. Gdzieś mi to najwidoczniej umknęło.
0
@AxelF Możesz podać mi jakieś źródło, że to drużyna wybrała Sergiego Roberto i nie była to decyzja Xaviego?
9
Rzeczy, które mi się nie podobały u Xaviego i które mnie bardzo rozczarowały:
1. Mianowanie Sergiego Roberto pierwszym Kapitanem
2. Uparte wystawianie tragicznego Lewandowskiego i wpuszczanie w ważnych meczach Roberto
3. Brak pomysłów na funkcjonowanie ataku bez Lewego. Brak jakiejkolwiek chęci spróbowania czegoś innego i nowego. Absurdalne i fanatyczne zachwycanie się Lewandowskim
4. Szukanie usprawiedliwień i wymówek. Niestety potwierdziły się obawy, że może powielać bzdury z wywiadów, gdy był jeszcze piłkarzem (gadki o wysokich trawach w stylu Mourinho czy o posiadaniu piłki bądź o byciu lepszym zespołem w wyraźnie przegranych meczach)
5. Bardzo duża przewidywalność przy obsadzie pierwszej jedenastki i przeprowadzanych zmianach
6. Nijakie, bezpłciowe pierwsze połowy. Barcelona od pełnego pierwszego sezonu Xaviego nie wychodziła na mecze, żeby od pierwszej minuty stłamsić przeciwnika
7. Braku dostrzeżenia zagrożenia po wynikach 1:0, gdy kapitalnie bronił Ter Stegen. Brak poprawy stylu i zrobienia kroku do przodu w kolejnym sezonie. Mówienie w wywiadach, że wyniki 1:0 bierze w ciemno, jakby totalnie zapomniał kogo trenuje i gdzie grał.
8. Jeśli on naciskał na sprowadzenie Romeu to niestety ale to nie wystawia mu dobrej laurki. Do innych transferów, do których podobno Xavi przyłożył rękę, też można się mocno przyczepić.
9. Nie wiedzieć dlaczego jednak zawodnicy po dłuższym pobycie Xaviego w klubie grali gorzej, zamiast coraz lepiej
10. Upartość, upartość, upartość. To według mnie właśnie ona, w połączeniu z brakiem autorefleksji nie pozwoliła Xaviemu dostrzec pewnych oczywistych rzeczy w stosunkowo szybkim czasie
Pozytywy:
1. Pierwsze pół roku naprawdę było świetne. Objął zespół w bardzo trudnym momencie za niewielką pensje. Ok, może nie udało się wyjść z grupy Ligi Mistrzów (przejął zespół po Koemanie) i odpadł z Ligi Europy, ale w lidze drużynę oglądało się znakomicie. Po Koemanie i Valverde przywrócił radość z oglądania Barcelony i rozbudził duże nadzieje wśród kibiców. Pierwsze pół roku to według mnie był jego najlepszy czas.
2. Jednak finalnie dał młodym zawodnikom zadebiutować lub wprowadził ich do zespołu. Cubarsi, Fort, Yamal, Guiu. Można się zastanowić czy zmusiły go do tego kontuzje, tego raczej się nie dowiemy. Zresztą podobnie było u Koemana, też ich wprowadził, ale też było bardzo dużo kontuzji. Z kolei Valverde totalnie olał ten temat.
3. Jednak potrafił zrezygnować pokazując, że leży mu na sercu dobro klubu, bo chyba do niego dotarło że wszystko zmierza ku katastrofie (bez względu na to czy to była decyzja Laporty czy wspólne wypracowane stanowisko)
4. Widziałem parę wyciągniętych wniosków po przegranym El Classico w ostatniej minucie. Jeśli chodzi o personalia to zauważył, że niektórzy jednak niezbyt nadają się do Barcelony (Romeu).
5. Na pewno było kilka ciekawych pomysłów taktycznych w meczach z Realem czy Atletico. Pokazały, że jest to trener z potencjałem, który na dłuższym dystansie musi jednak podszlifować swój warsztat i nabrać doświadczenia.
6. Starał się chronić piłkarzy na konferencjach i zachowywał się wobec nich honorowo. Nie obarczał ich publicznie winą czy wskazywał palcem jak to robił Koeman.
Podsumowując: jak widać, więcej jest niestety negatywów i to się potwierdza z moja ocena. Pokładałem w nim wielką nadzieję, bo piłkarzem był wybitnym. Ale po raz kolejny okazało się, że granie z trenowaniem niewiele ma wspólnego. Potwierdził się również status legendy klubu i ogromnej sympatii kibiców do jego osiągnięć dla klubu. Bo nie oszukujmy się, inny trener wyleciałby już dawno. Szacunek będzie miał zawsze i na pewno nigdy nie zostanie mu zapomniane co wygrał dla klubu (bardziej pewnie jako piłkarz niż trener) nawet gdy ta przygoda z trenerką nie była na tyle udana jaką życzyliby sobie kibice czy sam Xavi (mam taką nadzieje, że jest w stanie zrobić w sobie głębsza refleksję).
Po prostu nie wytrzymał presji, gdy ona była coraz większa po spektakularnych transferach. Sytuacja go mocno przytłoczyła, widać było, że dużo go to kosztuje (wywiady czy żółte kartki to potwierdzają). Nie zarzucałbym mu jednak jakiejś premedytacji czy wyrafinowania, bo serce na pewno ma w kolorze blaugrana. Życzę mu żeby wyciągnął skuteczne wnioski ze swoich błędów i się mocno rozwijał i pokazał w przyszłości na co go stać. Szacunek mu się na pewno należy i chciałbym go pamiętać z dobrych rzeczy, które zrobił dla Barcelony.
0
@Kozinho. Najbardziej podobała mi się gra w pierwszych miesiącach gdy objął zespół. 4:0 na Bernabeu były spektakularne, kilka innych wygranych po 4 z Atletico czy Napoli również. Rozbudził duże nadzieje na przyszłość. Mistrzostwo zdobył, za co Wielki szacunek, ale styl mi się nie podobał kompletnie. Według mnie daleko było do określenia poprzedniego sezonu SPEKTAKULARNYM. Rekordowe wygrane po 1:0, kapitalna gra Ter Stegena. To nie napawało optymizmem i nie rokowało dobrze. Myślałem, że po zdobyciu mistrza zrobimy postępy i wyciągniemy wnioski z wielu naprawdę szczęsliwych zwycięstw. Jednak najwidoczniej Xavi i jego sztab nie dostrzegli tego zagrożenia...
0
Decyzję trenera o ogłoszeniu odejścia po sezonie, jeszcze na kilka miesięcy przed jej zakończeniem, raczej nie kończą się dobrze dla wyników zespołu. Przynajmniej ja sobie nie przypominam jakichś wyjątków. Jeśli coś było to proszę mnie oświecić.
Ostatni sezon Guardioli był tego przykładem. Nie zdziwiłbym się również jakby Liverpool teraz znacznie obniżył loty.
0
@Azi No i tak wzmocnił pomoc, że Roberto zanotował kluczową stratę. Wzmocnić pomoc Sergim Roberto?!! Buahahaha, no to już bardziej parsknąć śmiechem nie można.
Można pokombinować na wiele sposobów, sprawdź w encyklopedii co oznacza słowo kombinować i przestawiać. Swoją drogą to podejrzewam, że Ty z trenerką to w życiu do czynienia nie miałeś, a wyskakujesz z jakimś football managerem. Może dlatego jesteś zdziwiony, że trenerzy mogą mieć różne pomysły podczas meczu i różnie je mogą wdrażać.
Dodatkowo praktycznie zawsze musisz mieć inne zdanie od większości. Choć często wiele rzeczy jest czarno na białym, to jednak znajdzie się kilku osobników, którzy "powiedzą, że deszcz pada". Cóż, rozumiem, każdy ma jakieś fetysze i chce się pokazać. Nie twierdzę, że Twoje odpowiedzi są głupie. Szanuje je, w przeciwieństwie do Twojej postawy wobec moich. Twierdzę, że masz inny punkt widzenia, z którym kompletnie się nie zgadzam. Tyle. Widocznie jest to dla Ciebie za trudne do zrozumienia.
Nie musisz już odpisywać. Naprawdę. Wygrałeś. Coś jak Xavi swoimi świetnymi decyzjami. Tak nas gnietli w środku, że wszedł Roberto i dzięki niemu nie skończyło się pogromem. A Ty zmiotłeś mnie argumentami. Twoja racja jest bardziej twojsza niż moja. Możesz otwierać szampany, razem z Xavim i S. Roberto i świętować awans. Moje szczere gratulacje i powodzenia w losowaniu w półfinale!:)
0
@Azi Według Ciebie głupiego, według mnie nie, więc szanuj stary zdanie innych i odpowiadaj merytorycznie. Nie widzę niczego głupiego w tym co napisałem. No ale możesz sobie uważać inaczej. Mógł pokombinować i poprzestawiać na wiele sposobów, nawet tak jak ktoś napisał przesunąć Felixa na 10. To nie, lepiej ciągle robić to samo, czyli liczyć na gości którzy notorycznie "kopią się po czołach" i oczekiwać innych efektów. To jest dopiero ryzyko i absurd w czystej postaci.
Jak grają młodzi, widzieliśmy wczoraj po postawie dwóch obrońców którzy musieli wejść na boisko. Większym ryzykiem jest wpuszczanie wypalonych gości, których już dawno nie powinno być w klubie. Oni za trenera nie będą umierać. Najwidoczniej Xavi jeszcze tego nie wie. Chyba jak straci pracę to dopiero zrozumie.
Tak jak ktoś już napisał, to już jest żałosne, żeby ciągle wpuszczać tego beznadziejnego Roberto. Jednego z najgorszych i bezjajecznych piłkarzy w historii Barcy. Gorszy był chyba tylko Oleguer. Oczywiście z tych którzy rozegrali dużo spotkań.
0
@Azi Aaa, jeśli tak to przepraszam najmocniej za błąd. Kończąc odpowiedź: wpuściłbym nawet Roque i poprzesuwał ustawienie. Za żadne skarby nie zagrałby Roberto. No ale to Xavi jest trenerem. Po raz setny daje grać gościowi, który po raz setny jeśli niczego nie zepsuje, to i tak nic nie zrobi szczególnego. Dzisiaj wypadło na to pierwsze. Tak, wiem, od wielkiego dzwonu wygrał nam mecze lub w znacznym stopniu przyczynił się do wygrania z Almeria, Realem i Psg. Przez tyle lat...
0
@insp1re A Żurkowski ostatnio nawet hattricka strzelił z "drugich piłek". Pierwszy chyba raz widziałem coś takiego:)
0
@Azi Fermina Lopeza bym wpuścił i to zdecydowanie. Młodzi po 16 - 17 lat grają, a już naprawdę trochę ogranego na wyższym poziomie Fermina boi się wpuścić i męczy bułę tym beznadziejnym Roberto...