0

@LRey No Araujo po raz kolejny pokazuje, że myślenie boiskowe, to delikatnie mówiąc, nie jest jego mocną stroną.

1

@MesQueUnClub_87 To fakt. Pozytywna energia rzadko, jeśli w ogóle, od niego bije. Niestety przekłada się to również na grę.

1

@MisterGuardiola Fajnie jak chce pojechać wślizgiem i praktycznie zawsze tej piłki i tak nie sięga. Tak, że niby coś zrobił:). Dzisiaj oczywiście też była taka sytuacja w drugiej połowie.

0

@pienaar Raczej nikt nie skreśla. Dużo merytorycznych opinii się pojawiło po ostatnich meczach. Porażki też są potrzebne, bo dobrze wyciągnięte z nich wnioski, potem mogą dać dobre owoce. Podkreślam, wyciągnięte wnioski...

0

@Cules69 To jest nasz największy problem obecnie. Bezsensowna kompletnie niedziałająca wysoka linia obrony. Ja uważam, że już w tamtym spowodowała nam ona dużo szkód. Poza początkiem sezonu, gdzie wszyscy byli w szoku i dali się łapać na spalone.

Kwestia czy Flick to w końcu zrozumie. Tym można się martwić.

0

@fotohobby Przecież to tak nie działa. Wiadomo, że Ci co byli w mikrocyklu meczowym, grali dłużej i mieli krótsze urlopy, mieli również krótszy okres przygotowawczy. A więc zakres przygotowań również był inny, lżejszy, bo zaraz kolejna liga. Inny niż drużyny które miały na przygotowania więcej czasu. A więc będą teraz swieżsi, od tych co mieli dłuższe przygotowania. Ale spokojnie, nie można jechać na świeżości ciągle i ich zadyszka również złapie. Oczywiście trenerzy z pewnością będą chcieli nadrobić ten krótszy okres w presezonie i znaleźć później czas do mocniejszej pracy, żeby złapać parę na końcówkę sezonu.

1

@Lukaslbn Bardzo dobra analiza. Brawo. Szczególnie te słowa są niezwykle ważne i ważkie: ". Ja wierzę, że Flick ogarnie te rzeczy, bo spalony to zaczyna być broń przeciwko nam. Kilka razy złapiemy, ale większość bramek traconych ostatnio to właśnie przez tą wysoką linię obrony. I mieszanie składem i wychodzenie co mecz inną czwórką w defensywie".

Naprawdę mógłby Flick się z tą obroną opamiętać. Upartość i fanatyzm, gdy rezultaty są marne, nie są dobre, delikatnie mówiąc.

1

@Marusek Dokładnie. Brakuje zespołowości, myślenia o drużynie. Płynnego zagrywania piłki z zaangażowaniem dużej ilości zawodników. Za to jest bardzo dużo prób indywidualnego grania i to często w nieodpowiednich momentach.

0

@JackCore Dokładnie tak. Przecież to, że nie ma spalonego na własnej połowie i przy wyjściu Barcy pod samą połowę, jest taką bronią dla drużyny przeciwnej, że to głowa mała. Tak jak napisałeś, tutaj nawet słabe zespoły stwarzają sobie bardzo łatwo sytuację. Obrona podchodzi i po prostu liczy, że ktoś wpadnie w "pułapkę offsajdową". Stoją jak wryci, a przeciwnicy grają sobie pipe'a z drugiej linii w stylu siatkarskim. Brak jakiejkolwiek intensywności ze strony pomocników czy napastników i brak skutecznego presingu na zawodnika z piłką drużyny przeciwnej, powoduje, że goście sobie grają piłkę przygotowana i zamierzoną tam gdzie chcą. Przy dobrym pressie często przeciwnik ma piłkę zamkniętą (czyli ciężką, z ograniczoną widocznością) i gra niedokładnie. Tutaj to jest woda na młyn dla rywali. To naprawdę nie ma żadnego sensu.

Inna sprawa o której już pisałem w tamtym sezonie. Jeśli drużyny nawet grają wysoko, pressują, podchodzą wysoko linią obrony, to i tak są przygotowani obrońcy, żeby "odpaść" w odpowiednim momencie, czyli w momencie już próby zagrania na wolne pole. Dzięki temu są na to przygotowani i łapią lekką przewagę sytuacyjna i odległościową nad napastnikiem. Nikt w takiej sytuacji nie łapie na spalone. Wysokie wyjście obrony ma przede wszystkim spowodować kompakt drużyny, zawęzić pole gry, odebrać piłkę wyżej, zmusić przeciwnika do błędu. Ale linia obrony jest przygotowana na piłkę za plecy. Tak uczą od najmłodszych lat i to na całym świecie. Dlatego ja naprawdę kompletnie nie pojmuje Flicka w tej kwestii, to zaprzecza wszelkim kanonom i naukom piłkarskim. Ewentualnie pomaga przeciwnikom...

0

@Hugo76 To chyba marne pocieszenie, że jest nas przynajmniej dwóch, jeśli chodzi o te wysoką obronę:). Też mnie to martwi najbardziej ze wszystkich naszych obecnych problemów. Już w tamtym sezonie powtarzałem, że takie zachowania (one są naprawdę bardzo nienaturalne, nie przypominam sobie drużyny która by tak kiedykolwiek grała na przestrzeni całego sezonu) wyrządzają więcej szkód niż pożytku. Ale ratował nas pressing, Var i słabe przystosowanie się innych drużyn do nowych, wcześniej nieznanych w takim wymiarze, zachowań obronnych Barcy. Teraz drużyny mając mikrocykl treningowy przed meczem z Barcą, jestem przekonany, że cały tydzień wałkują timing i piłki prostopadłe, bo wiedzą, że Barca nie zagra inaczej.

Ja naprawdę kocham ładny styl, za to zacząłem kibicować dawno temu tej drużynie, ale ważna jest też elastyczność. Fanatyzm i brak autorefleksji czy to na pewno jest dobre, czy nie popełniam błędu, Cię zabija i giniesz od własnej broni. Hansi podniósł te drużynę niesamowicie, ale liczę na jego większą mądrość w tym zakresie i większą elastyczność. Dostrzeżenie tego, że to jest bardzo duży problem.

3

Zaskoczony byłem w pierwszej połowie jak Sevilla dzisiaj bardzo szybko i płynnie operowała piłką, często grając na jeden kontakt. To był naprawdę wysoki poziom, w bardzo dobrym stylu. Szkoda tylko, że Barca praktycznie się temu przyglądała i pozwoliła na takie granie.

10

Środek obrony przy czwórce obrońców, to miejsce na boisku, gdzie jeden z nich jest szefem obrony i dyryguje praktycznie całą linia obrony. Cubarsi miał takiego szefa Inigo rok temu i wszyscy widzieliśmy jak się spisywał. Takiego szefa jak Puyol miał też przez lata Pique. Teraz mamy Araujo, o którym większość pisze, że ma ograniczoną inteligencję piłkarską i bardziej skupia się na podnoszeniu ręki przy spalonym i zrobieniu czegoś głupiego niż dyrygowaniu obroną. Nie chcę bronić Cubarsiego, ale on jest młody, może popełniać błędy, bo to jest wkalkulowane w wiek, ale potrzebuje obok siebie nauczyciela i generała.

1

@Coveta A będzie coraz gorszej. Jak świat realizuje maksymę, że kłamstwo powtarzane 1000 razy, staje się prawdą.

1

Cubarsi powyżej 7 przy straconych 4 bramkach i bardzo słabej grze? Czyli te algorytmy są nic niewarte i nie ma co się dalej w to zagłębiać.

9

Jest problem z fizycznością, a my ustawiamy się na połowie i łapiemy na bezsensowne spalone, które już wszyscy znają i na które wszyscy są przygotowani, wybiegając sobie spokojnie ze swojej połowy do piłek dogranych z pozycji otwartej (czyli bez żadnej presji na zawodniku z piłką). Potem musimy zacząć ściganie z pozycji biernej przez pół boiska z rozpędzonymi napastnikami. Rzeczywiście ma to duży sens...

Gruby widziałeś jak trybuny żyją meczem? Jak dopingują swoich zawodników i ich niosą? Więcej wojny panie Laporta z kibicami, to u nas z pewnością też będzie taka atmosfera...

Już bez ironii, zawsze uważałem, że jeśli zawodnik w danym dniu gra fatalne zawody, to nie powinien podchodzić do bardzo ważnych karnych w końcowych minutach meczu...

Słowo o Bardhjim, no fajnie że dynamicznie wszedł w pole karne po indywidualnej akcji ale tam dwa razy się prosiło o podanie. Raz do pustej trzeba było dograć do Rashforda a dwa, gdy uderzał z prawej nogi, zagrać wsteczną. Mieliśmy tam 4 ludzi w polu karnym. Rozczarował mnie tym egoizmem, za dużo się chyba ostatnio Yamala naoglądał...

0

@Tasde Dlatego piłkarze też padają, bo doskonale wiedzą, że jak się nie przewrócisz, to sędzia może Ci nie gwizdnąć. Potem się dziwimy, że są symulki i próby wymuszenia fauli. Od małego trenerzy mówią do zawodników: "przewróć się". Całe środowisko sędziowskie jest winne temu zjawisku. Masz rację, gdyby faule były egzekwowane nawet wtedy gdy zawodnik się nie przwrócił, zawodnicy nie próbowaliby przeróżnych sztuczek żeby swoje ugrać. Wiele absurdalnych sytuacji by zniknęło...

8

Ten fragment wypowiedzi Flicka może napawać optymizmem: "Myślę, że przy 1:1 zazwyczaj musisz się bronić, musisz być lepiej ustawiony w obronie, musisz być poukładany. Nauczymy się tego, musimy się tego nauczyć. Musimy lepiej wyglądać w tym aspekcie przed kolejnymi meczami z drużynami na takim poziomie".

Trzeba raz na zawsze wyeliminować tę nonszalancję w działaniach obronnych w ostatnich minutach spotkania.

0

@lukaszmatusiewicz Dzisiaj kapitalna nieoczywista asysta.

0

@ryzy21 Druga połowa, a szczególnie końcówka, była bardzo podobna do rewanżu z Romą. Tam też przeciwnik nas stłamsił w pressingu, a my wybijalismy piłkę bezradnie po autach, bądź kompletnie nie byliśmy w stanie wyjść spod pressu.

0

@Terapuls To jest idealne podsumowanie wydarzeń boiskowych.

0

@Kredon Masz rację. Takiego obrazu jeszcze nie widzieliśmy.

0

@greedo Nie sądzę żebyśmy byli kiedykolwiek tak zdominowani za kadencji Flicka, jak dzisiaj w drugiej połowie z PSG. To była niestety miazga. Nie mogliśmy wyjść z piłką ze swojego pola karnego spod pressingu paryżan. Wydłużenia które kończyły się automatyczną stratą (kojarzy mi się to ze słynną Romą 0:3 gdzie Roma też nas tak zdominowała). Ciężko się gra, jak piłka praktycznie ciągle wraca w twoje pole karne.

0

@Barca_bwo No ja sobie nie przypominam, żeby u niego pójście w ciemno w jedną stronę przed strzałem, skończyło się sukcesem. Przecież on ma dobry zasięg, niezły refleks. Nie wiem dlaczego nie czeka do końca, tylko się po prostu kładzie w jedną stronę i kompletnie nic z tego nie wynika.

0

Za tym wszystkim stoi Bordalas. On ich tego uczy, on nakazuje taką "grę", on to toleruje i tym się karmi. Widziałem w swoim życiu (na żywo) na różnych szczeblach rozgrywek, zespoły grające w podobny sposób (nie wiem naprawdę czy ktoś jest w stanie przebić to co wyprawia od lat Getafe) i wszystko zaczyna się od trenera. Ryba psuje się od głowy.

Bordalas ewidentnie wbił sobie do głowy chore ideologie niczym pan żabka i od lat je uskutecznia. Chory człowiek.

1

On jest takim trenerem, jakim był piłkarzem. Dlatego kibice go uwielbiali. Wymaga maksymalnego zaangażowania od zawodników. Nie ma znaczenia czy to są uznane nazwiska czy młodzi chłopcy. Dlatego swego czasu spiął się z Messim, czy miał trudną relacje z Mbappe. Ale to wszystko w imię Drużyny, która jest najważniejsza i każdy piłkarz u niego grający musi o tym wiedzieć.

A jego konferencje prasowe to złoto. Ciśnie świetnymi ripostami po tych durnych dziennikarzach, aż miło.

Polecam najnowszy dokument o Enrique, można go poznać jeszcze bliżej i jeszcze bardziej polubić.

0

@MessiTheBesst Dokładnie tak. W błahych sprawach, decyzje są na niekorzyść Realu, żeby pokazać że oni też są krzywdzeni. W grubych już tak to nie wygląda. Taki kamuflaż trwa już jakiś ładny czas...

0

No, to by się zgadzało. Dlatego gracie od lat w pięknym stylu:)

1

Bardzo go lubię.

Duńczycy mają to coś! Nieprzypadkowo nazwano ich drużynę narodową "duńskim dynamitem". Z kolei Iniesta to była ulepszona do perfekcji wersja innego duńskiego magika grającego w FCB czyli Michaela Laudrupa:)

Oby Christiensena omijały kontuzje, a da nam dużo dobrego, bo to bardzo inteligentny zawodnik.

2

@kazbychu Nie gadaj, miał bardzo dobre połączenie:D

13

To mi się u Flicka podoba. Zasady to zasady, bez względu na nazwiska. Brawo Trenerze.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: