borys27
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
5 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@caspian44 Rewelacyjne podsumowanie! Jedne z najlepszych jakie przeczytałem w ostatnim czasie.
0
W końcu mi się De Jong bardzo podobał, bodajże drugi raz w ciągu ostatnich spotkań. Naprawdę walczył, zapieprzał, nie odstawiał nogi jak to miał często w zwyczaju. Wydaje mi się, że dostał konkretne wytyczne i wymagania od Flicka i w końcu zaczyna je realizować. Czerwoną można mu wybaczyć, wolę go takiego niż totalnie bezpłciowego.
0
@Terroriser Oglądało się!:) Był jeszcze Alexanco, który nawet był kapitanem:).
0
@Herbert Ogólnie to musi być dosyć śmieszne dla tych co tworzą te tytuły. Nie wierzę, że nie:). Ale Gajdek nakazał, więc trzeba tworzyć żeby się klikało:D Jakich my "śmiesznych" dziennikarskich czasów dożylismy...
4
Niewiele osób wie, że z nimi doznaliśmy jedną z najbardziej wstydliwych porażek w XXI wieku. W 2001 polegliśmy w lidze na El Sardinero 4:0! Zresztą w sezonie 03/04 było "tylko trochę lepiej, bo było 0:3 w plecy:).
Ale są też i miłe wspomnienia. Z tym zespołem kojarzy mi się przede wszystkim piękna bramka Iniesty na El Sardinero oraz pierwszy sezon Guardioli. Zawsze będę pamiętał ten początek Guardioli: w pierwszej kolejce porażka z Numancią 0:1 i 1:1 u siebie właśnie z... Racingiem:). Większość była podłamana takim obrotem spraw po 2 kolejkach, a jak to się potem potoczyło wszyscy wiemy:)
Fajnie jakby z powrotem awansowali do La Liga.
6
Mati jakie Orlando proszę Cię, bez Shaqa czy P. Hardaway'a to już nie jest ten sam zespół...
0
@tgrzeb Haha chyba masz rację:). Ale serio to nie było z premedytacją ściągnięte. Oglądałem rzeczywiście mecz na Eleven i mogło mi to wpaść w ucho a potem mogłem nie skojarzyć, że tak właśnie ktoś powiedział podczas meczu:D Ale jeszcze na swoje usprawiedliwienie dodam, że często słyszę w domu podczas oglądania meczu: "Ej, ale Ci komentatorzy to Cię chyba słyszą, bo powtarzają to co powiedziałeś":).
3
Kurde, nie spodziewałem się, że to napiszę w najbliższym czasie, ale w końcu gra FdJ mogła się podobać! Grał tak jak powinien grać zawsze: do przodu, szybko, z ryzykiem i próbami otwierających zagrań. Do tego powalczył w obronie. Czyli jednak można?:). Albo ławeczka tak na niego zadziałała albo Flick z nim mocniej popracował, a on te wytyczne zaczął realizować. A może jedno i drugie:).
Jeśli chodzi o J. Garcie to po prostu brak odpowiednich przymiotników na to co wyczynia w bramce. Można czarować w ofensywie ale i jak się okazuje można również między słupkami. Niesamowity gość. Wygląda jakby urodził się po to żeby bronić, w dodatku żeby bronić w Fc Barcelonie:).
3
Aż mi się Lilian Thuram przypomniał z MŚ 98 w meczu Francja - Chorwacja:).
0
"A Ty bankier tylko o pieniądzach".
3
W 2007 roku na Camp Nou w meczu z Betisem, siedział obok mnie kibic Betisu. Stracilismy bramkę na 1:1 w doliczonym czasie gry, bo bramce Sobisa. W życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby wykazać jakąkolwiek agresję wobec tego jegomościa, a moment był naprawdę mocno niefortunny i nerwowy. Po meczu podałem rękę, na co Hiszpan zareagował z dużym uznaniem. Takie oto mam wspomnienie dotyczące meczów z Betisem i ich kibiców:).
0
@RumbleDelivery Jasne, bardzo się poprawił. Ogólnie według mnie środek obrony to nie jest dla niego pozycja. Mam nadzieję, że Flick myśli podobnie:).
19
Jaki czwarty kapitan, to tak naprawdę pierwszy, drugi, trzeci i czwarty kapitan. Myśli o kibicach, o drużynie, o ciągłej poprawie... Rapha prowadź!
1
@pedri10 Szanuję Twoje zdanie i wypowiedź w pełni uargumentowaną, ale tak jak Ty nie zgadzasz się z moją, tak ja nie zgadzam się z Twoją:). Co to znaczy, że mu zależy? Bo nie przeskakuje nad herbem? Bo robi głupie permanentne faule i kompletnie nie wyciąga z tego wniosków? W piłkę nożną gra się głównie głową. W Barcelonie szczególnie.
To tak jakby powiedzieć o trenerach, że ten który więcej krzyczy i gestykuluje, pokazuje że mu bardziej zależy. Przyznam szczerze że dla mnie jest to jedna z największych bzdur kibicowskich, co ciekawe permanentnie powielana. Zresztą sami trenerzy z takich bzdur to się nieźle śmieją.
Co do De Jonga. Miał bardzo dużo czasu na przekonanie do siebie. Bardzo dużo. I raczej większości już nie przekona. Niesamowite jest to, że gość z taką techniką nie nauczył się grać piłek do przodu, wertykalnych, przeszywających, etc. Nie odda strzału zza pola karnego, nie wpadnie w pole karne, a często ma rozłożony dywan przez przeciwników. A dlaczego oni akurat ten dywan rozkładają? Bo wiedzą, że on i tak z niego nie skorzysta. Granie do najbliższego, do boku czy do tyłu to jego znak firmowy przez lata. Ktoś go bardzo mocno zaniedbał za młodu w tej kwestii. Busquets typowy defensywny pomocnik, to dla mnie przy De Jongu wirtuoz gry ofensywnej. To jaką on miał wizję gry ofensywnej grając na pozycji numer 6, to De Jong może o tym pomarzyć. Dzisiaj nawet Dro po wejściu potrafił świetnie utrzymać piłkę, podobnie jak wspomniany przez Ciebie de Jong z Newcastle. Zaraz powiemy, że on nie jest 10. Tak, szóstką też nie jest (z dreptaniem w obronie i bez odbioru nigdy nim nie będzie). Tak naprawdę to wszyscy mamy problem z przypisaniem go do jakiejś pozycji. Osobiście dałbym mu pozycję numer 8. Tylko on ma potężne ograniczenia do gry na tej pozycji. Jak powinna grać ósemka w Barcelonie pokazuje Pedri, czy przez lata pokazywali Iniesta z Xavim. A De Jong to typowy "pies pasterski" czy "przeprowadzacz piłki".
Po prostu przez lata u Araujo czy De Jonga czyny boiskowe nie poszły w parze z wypowiedziami. Ja takiego czegoś nie zaliczam do "chcenia". Powiedzieć można wszystko, a można nie mówić nic, a pokazywać wszystko na boisku. Chcą to Garcia, Martinez, Casado, Raphinha. Po nich szczególnie "chcenie" widać na boisku. Widocznie są mądrzejsi od tej dwójki i chcą się poprawić. Mam nadzieję że to jeden z tych meczów po których Flick pewne rzeczy zrozumie.
Ogólnie z Araujo jestem w stanie się zgodzić, że pokazał w przeszłości, że miał świetne momenty i można było go docenić, ale od kilku lat niestety coś nie gra i zaliczył przeogromny zjazd. Zawala nam notorycznie ważne mecze. Pokazał wielokrotnie, że z wielu rzeczy nie wyciągnął wniosków. Osobiście uważam, że spowodowane jest to tym, że on nie robi żadnej autorefleksji i prawdpodobnie nie jest w stanie się do tych swoich błędów przyznać. A jeśli uważa, że to nie jego wina, to jak ma je poprawić:).
De Jong nie przekona mnie do siebie głównie ze względu na jedną rzecz. Jego dreptanie w obronie, pozorowanie gry obronnej, powroty w truchcie, brak charakteru i pracy dla zespolu. Przez lata wielokrotnie widziałem jego "obronne akcje firmowe" i sorry ale to jest dramat...
1
@blakkudium Wszyscy jesteśmy bardzo spokojni, gdy ten człowiek jest w bramce. Niesamowita sprawa.
0
@ProMILs Ja Ferrana i Rashforda zestawiłem razem za grę w obronie. Może strzelił, ale w defensywie poza końcówka bardzo statycznie. Do tego do tej trójki bym dorzucił Balde, który kolejny mecz bardzo wolno doskakuje do przeciwnika, gdy piłka jest po jego stronie. Przeciwnicy mają tam mnóstwo czasu...
2
@addept Jak to kiedyś powiedział Hubert Jerzy Wagner: "przychodzą takie momenty, że musisz wystawić zawodnika "teoretycznie" słabszego, ale który będzie miał przeogromną motywację. Większą od tego który gra częściej i który jest teoretycznie lepszy, on Ci się odpłaci po stokroć".
Powiem szczerze, że kiedyś bardzo niedoceniałem Keity. Po latach zrozumiałem te wszystkie wypowiedzi Guardioli na jego temat i jego bardzo ważną rolę w drużynie.
0
@Tatazolwinia Dokładnie! Erica chyba nie można nie lubić! To jakiim on jest mądrym graczem i ile zawsze zostawia serca na boisku...
3
Panie Flick wiem, że to czytasz. Albo przynajmniej czyta to Lewy lub Szczena i przekazują Ci info:). Żebyś mi się nie ważył wystawiać w ważnych meczach od początku Araujo czy De Jonga! Mam nadzieję, że to zrozumiałeś po dzisiejszym meczu. My potrzebujemy ludzi którzy oddadzą całe serce za te drużynę!
Według mnie ta wygrana smakuje wyjątkowo ze względu na kilka rzeczy. Ano takie jak na przykład to, że mecz kończyliśmy bez podstawowego tria z przodu Rafa, Lewy i Yamal, bez Olmo i Pedriego. Co prawda Atleti cisnęło, ale po tych zmianach można było się tego spodziewać. Bardzo mi się podobał Dro, naprawdę potrafił przytrzymać mądrze piłkę w bardzo trudnym momencie. Wielkie brawa dla młodego! Ferran i Rashord po wejściu w ogóle nie pracują w obronie, po prostu statystują. Mam nadzieję, że Flick to widzi, jest tego świadomy i zrobi wszystko żeby to u nich poprawić.
Już pisałem ostatnio o J. Garcii. Mam wrażenie, że przeciwnicy nawet jak dojdą do świetnej sytuacji, to wiedzą kogo mamy w bramce i dostają istnego paraliżu. Szczęście nam mocno sprzyja od powrotu Garcii. Ale on też temu szczęściu wielokrotnie wcześniej dopomaga.
2
1. J. Garcia to jest taki kocur między słupkami, że aż głowa mała. Niesamowity jest i wcale nie chodzi tylko o ostatni mecz.
2. G. Martinez naprawdę solidnie na lewym stoperze. Oczywiście, parę prostych błędów popełnił, ale parę razy świetnie wyprowadził piłkę. Przy lewonożnym lewym stoperze jest o wiele więcej możliwości i występują zupełnie inne kąty podań. Mam nadzieję, że G. Martin będzie grał częściej na tej pozycji kosztem Araujo.
3. E. Garcia - może zagrał przeciętnie, ale według mnie prawa strony to jest jego pozycja. Liczę na to, że Flick będzie stawiał na zawodnika w lepszej formie z pary Kounde - Garcia.
4. Bernal i Casado raczej rozczarowali. Szkoda, ale mam nadzieję, że będą jeszcze dostawać szansę i pokażą się z lepszej strony
5. Olmo może nie być ciągle pod grą, znikać na dłuższe momenty, ale po raz kolejny pokazał, że ma "gola", jest świetny w grze na małej przestrzeni i potrafi je atakować w idealnym timingu.
6. Lewy i Ferran - specjalnie daje ich razem, bo według mnie zarówno jeden jak i drugi zagrał słabo/bardzo słabo. Co mi się rzucilo przy Lewym? Starty do piłki bądź przyspieszenia z nią niczym "Batory w porcie" czy "towarowy". Raz zanim się zabrał z piłką i z nią ruszył, to już go ograbili. Niestety coraz bardziej widać u niego wiek i coraz wolniejszy czas reakcji. W obronie też słabo pracuje, raczej ją pozoruje. Zresztą Raphinha parę razy machnął ręką w kierunku Lewego, podczas działań obronnych zespołu. Lewy Lewym, on ma swoje lata, ale to co zrobił Ferran po wejściu to był czysty sabotaż. Na miejscu Flicka bym się na niego konkretnie wkurwił. Zero, dosłownie zero jakiegokolwiek zaangażowania. On nawet nie udawał, że chce jakąkolwiek pilke odebrać, założyć pressing czy pomóc drużynie. "Grał" jakby miał kompletnie wywalone.
7. Na koniec nie bez powodu, najważniejszy pilkarz obecnej Barcelony, Raphinha. Mówi się że nie ma ludzi niezastąpionych, ale według mnie akurat nie w jego przypadku. Mental, charakter, zaangażowanie, gen zwycięstwa, udział przy bramkach, etc. Można jeszcze tak długo wymieniać.
Ale super, że również kolejny niezwykle ważny gracz wrócił do zespołu czyli Pedri:).
1
Bardzo mi się ten skład podoba. Super, że Kounde na ławce i Garcia na prawej, fajnie że jest Casado i Bernal. Trójka z przodu w końcu zagra razem od niepamiętnych czasów. Jedziemy chłopcy!
0
Od razu widać, że dziennikarze wymyślili tę bzdurę. Do tego tytuł rodem z największych szmatławców, plan szokowy buahahaha. Nie wrzucajcie takich pierdół tutaj, bo stajecie się podobni do tych wszystkich clicbaitowców.
1
@Herbert Zawsze mnie ta zasada śmieszyła i nigdy nie rozumiałem jej fenomenu. To sztab trenerski powinien wybierać kapitanów drużyny. Jednak sztab ludzi, który prowadzi zespół lepiej wie jacy zawodnicy nadają się na kapitana i co mu mogą dać. Staż nie powinien mieć tutaj żadnego znaczenia. Trenerzy w większości przypadków są jednak mądrzejsi od zawodników.
7
"Bywało, że dobrze wychodził z własnej połowy, przebiegł kilkanaście metrów i zamiast szukać podania wertykalnego robił kółeczko lub odgrywał do tyłu" - to jest idealne podsumowanie gry tego gościa na przestrzeni lat. W zasadzie w każdy jego mecz można to wkleić. Istne deja vu czy inny dzień świstaka...
10
Mental i charakter na pierwszego kapitana ma zdecydowanie Raphinha. To on nim powinien być. Wczoraj na zegarze 85 minuta, 0:3 w plecy a ten biega jak dzikus i walczy do końca...
13
Wystawiaj częściej do pierwszej jedenastki Kounde, to nie tylko nie będzie 8... Do tego De Jong, który chyba nigdy nikomu nie odebrał żadnej piłki, truchtający w destrukcji, co on niby nam miał dać grając w 10? Nie wspominając o tym, że on nawet 11 na 11 jest tylko zwykłym"podprowadzaczem" piłki. Nie zagra piłki otwierającej, nie zagra pilki kreatywnej, podaje do najbliższego, a najczęściej do tyłu. Nawet jak kolega ruszy na wolne pole wymuszając podanie, to i tak tego podania nie dostanie. Już nie mówiąc nawet o jakimś oddaniu strzału, przecież przeciwnicy nawet nie kryją światła bramki jak on jest wyżej, bo wiedzą, że i tak nie odda strzału...
Także panie Flick stawiaj pan dalej na zgrane karty, na "nazwiska", a będzie jeszcze gorzej. To już Martin chociaż zapieprza i zostawia serducho... Jak się walczy i jaki trzeba mieć mental, pokazuje Raphinha, 0:3 w plecy, 5 minut do końca, a ten zapieprza jak dzik... Zawsze będę miał ogromny szacunek do takich zawodników. Czyny na boisku, nie słowa... Dlatego Araujo co by nie powiedział, raczej nikt mu już nie wierzy...
1
@severius Dokładnie tak!
2
Nie wiem czy zwróciliscie uwagę, ale w jednej sytuacji De Jong perfidnie i z pełną premedytacją w pierwszej połowie złamał linie spalonego o jakieś 4-5 metrów, machając do tego rękoma że obrońcy są za wysoko. Mam wrażenie, że zawodnicy się coraz bardziej wyłamują z tej taktyki "kamikadze" i chcą coraz częściej pokazać trenerowi, że oni nie chcą w to iść i nie są "samobójcami".
7
W końcu Garcia zagrał na prawej obronie od początku! Liczę na więcej. Na tej pozycji powinna być rywalizacja Garcii z Kounde. W obecnej chwili zdecydowanie lepiej prezentuje się Hiszpan. Środek według mnie to nie jest dla niego pozycja.
Dzisiaj skrzydłowi nawet powalczyli w obronie:)
Fajna kontrola w drugiej połowie, jeszcze fajniej, że Lewy się przypomniał. I najfajniej, że Laboga z Kręcidło musieli skomentować aż 4 bramki Barcy:)
0
@Michas_13 Nie masz racji. W Hiszpanii nie ma czegoś takiego. Zresztą nie tylko w Hiszpanii. Dostajesz dwie żółte w meczu i w konsekwencji czerwoną, pauzujesz w następnym meczu za czerwoną kartkę, a nie za łączną sumę żółtych. A kartki żółte i tak wliczają się do łącznej sumy. De Jong ma 4. W Hiszpanii pauzuje się za 5 żółtych kartek.
Podsumowując: Frenkie będzie pauzował za czerwo w następnym meczu. Do ogólnego rejestru liczą mu się również te 2 żółte. Dostanie jeszcze jedna w jakimś kolejnym meczu i znowu będzie pauzował jeden mecz, ale typowo za żółte kartki.
Pomyliło Ci się z niższymi polskimi ligami czy innymi niższymi na świecie, gdzie ten przepis z gradacją żółtych występuje:)