borys27
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
5 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@Elvisek Wydaje mi się, że też wyszli wysoko, ale piłki Barcelony z linii obrony były bardziej pioniowe i progresywne (choćby wyprowadzenia Martina). W dodatku często z pierwszej piłki, na "trzeciego", jak choćby przy bramce Fermina. Było o wiele mniej grania w poprzek boiska.
4
Dzielenie się piłką dzisiaj między zawodnikami Barcelony - wzór! Jakość ostatniego podania była znakomita.
1
Dzielenie się piłką dzisiaj między zawodnikami Barcelony - wzór! Jakość ostatniego podania była znakomita.
4
@misterio Byłem na tym meczu:)
0
@Filipem Ferran:)
2
W kontekście La ligi, Real grający na dwóch frontach, to chyba nie jest dla nas taka zła informacja:) Dobrze, że to nie półfinał:)
13
Pragnę tylko przypomnieć mecze wyjazdowe w fazie pucharowej Ligi Mistrzów za Guardioli, za którego graliśmy prawdopodobnie najlepszą piłkę w historii: Stuttgart 1:1, Lyon 1:1, Chelsea fart stulecia Andres Iniesta 1:1. Tam większość była rozstrzygana w rewanżu u siebie.
3
Brawo brawo! Takimi meczami wygrywa się mistrzostwo. Drugi raz z rzędu czyste konto i to nie z byle kim. Yamal oprócz bajecznej bramki, bardzo dojrzała końcówka, choć tego dogrania w pole karne też mógł sobie oszczędzić:). Dodatkowo super, że Flick po raz kolejny zastosował rotację kluczowych zawodników bez względu na stopień trudności przeciwnika. Coraz więcej ludzi będzie pod prądem w ważnym momencie sezonu. Super.
4
@barcamantm On w presingu po prostu tylko biega, totalnie bezmyślnie biega. Ani nie zamyka linii podania, ani nie odbiera piłek, ani nie wywiera presji na obrońcach wyprowadzających piłkę, ani nie odczytuje dobrze momentu do doskoku. Ot takie bieganie dla samego biegania, niemające nic wspólnego z pressowaniem występującym w piłce nożnej. Nie ma w głowie, to potem ma w nogach. Idealnie to bieganie porownałeś do Raphinhi i chęci "zjedzenia" przeciwnika. U Torresa to jest zwykłe alibi. Lewandowski który do tuzów pressowania też nie należy, potrafi to zrobić sto razy mądrzej i efektywniej.
7
Pamiętacie głosy po pierwszym meczu, że na pewno coś stracimy. I co? Piłka po raz kolejny sobie zadrwiła ze stawiania "pewnej" tezy przed meczem. Niezmiennie tylko śmierć i podatki pewne:).
3
@SebastianSroka Dokładnie! I takie właśnie wszyscy powinniśmy mieć odczucia po tym meczu:)
5
Prosty test oka: patrzysz na Bernala i widzisz zostawione serducho, walkę (w dodatku po tak ciężkiej kontuzji), a jednocześnie spokój, ogromne umiejętności antycypacji boiskowej. Patrząc na De Jonga widzisz gościa który odwala chałturę na boisku, nie daje z siebie 100%, często drepcze po boisku, nie pomaga w obronie. Ot taki zawodnik tylko do grania z piłką, a dokładniej podporowadzacz piłki. Mam nadzieję, że Flick też w końcu wyciągnie odpowiednie wnioski co do Holendra.
Brawo DRUŻYNA! Wierzę, że taka postawa przyniesie im potężnego moralnego kopa na resztę sezonu, który dostarczy nam wszystkim niejednych pięknych chwil:).
1
@Mroziu Dokładnie. W Anglii jest straszny piknik. Oni dopiero przychodzą jak do teatru, w sumie jeden stadion nawet jest nazywany teatrem marzeń:). Poderwą się przy golu, jakiejś akcji, rożnym i tyle. Może jeszcze odśpiewają hymny u siebie, wiadomo, że you'll never walk alone robi wrażenie, a tak poza tym to bieda i często cisza, że słychać okrzyki z boiska. Gdzie im do takich kibiców którzy potrafią zrobić kapitalna atmosferę u siebie jak Sevilla, Betis Sevilla, nawet Sociedad ostatnio z nami zrobił atmosferę na trybunach. Na wyjazdach, w lidze również, może Angoli bardziej słychać, bo wiadomo, że tam jeżdżą fanatycy, ale u siebie to Ci zagorzali chyba w barach oglądają i tam przy piwie śpiewają:), albo po tych ekscesach w latach 90 i narzuceniu drakońskich kar już sobie odpuścili. Fenomen angielskich kibiców obecnie chyba polega na tym, że po prostu zapełniają stadiony kibicami.
1
@xavi890 Wiadomo, że przełożą ten mecz z Bilbao dzień wcześniej.
1
@KamQiX Tak, o ten mecz właśnie:). Tam była miazga pod względem piłkarskim. Zmiażdżyliśmy wręcz Atletico pod każdym względem, choć wynik się nie zgadzał. Wiedziałem, że jak tak dalej będziemy grać w nowym roku, to mamy szansę na trofea. W tym uważam niestety, że przy obecnej grze i braku jakiejkolwiek reakcji Flicka w taktyce i pewnych wyborach personalnych, nie mamy raczej szans na lige... Oby jednak Flick się zreflektował przy wielu rzeczach i zmienił naszą grę.
0
@KamQiX z Atletico też zagraliśmy katastrofalnie?
1
@maximo Do tego potrafił świetnie wertykalnie wprowadzić piłkę między linie grając na Dmie. On grając w pomocy chował do kieszeni swoją kreatywnością F. De Jonga, o ofiarności i odbiorach nie wspominając.
0
@MESSi_10_Goat O kurde niemłody, to jeszcze gorzej w takim razie:). Myślałem, że wychowani na poprzednim systemie bez problemu wyłapują takie żarty:).
1
Gra niestety nie napawa zbytnim optymizmem na przyszłość. W poprzednim sezonie gdy w grudniu przegraliśmy mecz ligowy z Atletico w ostatnich minutach i po drodze było kilka wpadek, wyraźnie było widać, że to bardzo nieszczęśliwe przypadki. Tam graliśmy świetnie i można było dalej liczyć na puchary. Finalnie sezon był z pucharami.
Do tego uparty Flick ciągle brnie w to samo. Nie wierzę, że on tego nie widzi co zespół wyprawia w grze obronnej, podobnie jak sędziowie doskonale widzą sytuację na których Barcelona jest przekręcana. Mam wrażenie, że on również jest tak poirytowany i zdenerwowany tymi wszystkimi przekrętami (pewnie jeszcze nie miał z takim czymś do czynienia w swojej karierze trenerskiej), że zupełnie się pogubił i totalnie wyłączył myślenie. Niby nie rozmawia o sędziach, a jednak nie może przejść obok tego obojętnie i wdaje się w dyskusję. Nie dziwię się, puszczają mu nerwy, chciałby to wszystko zrozumieć, jak każdy z nas. Jeśli chodzi o wybory personalne, pierwszy z brzegu: odstawił na dłuższy czas Roony'ego, a teraz wrzucił go w bardzo trudnym momencie meczu, aż na 37 minut i to na lewe skrzydło, a i biegał tez czasami w środku. Wyciągnięty z zamrażarki miał nam wygrać mecz? Kurde, czego oczekiwał w tym momencie trener? Czy naprawdę nie było wcześniej spotkań żeby dać chłopakowi w każdym meczu po kilka albo kilkanaście minut, żeby zbudować mu bazę i przy takim meczu jak wczoraj, oczekiwać od niego czegoś więcej po wejściu? Kompletnie tego nie rozumiem. Tym bardziej, że Flick raczej minutami powoli buduje zawodników i nie wrzuca ich od razu na głęboką wodę. Wczoraj chyba chciał chłopaka zatopić.
Ostatnia rzecz. Jedna z największych bzdur powtarzanych w piłce nożnej według mnie, to ta z głosami, że trzeba było grać lepiej, strzelać bramki, karne, a nie oglądać się na sędziów, to nie przez sędziów przegraliśmy, etc. Przecież do jasnej cholery, to są dwa różne systemy walutowe. Jak wiemy z tej dyscypliny niejednokrotnie, można grać słabo i wygrać, można grać świetnie i przegrać. Czy w regulaminie rozgrywek ligowych jest napisane, że wychodzisz na boisko i grasz od początku 11 na 14 (przy Varze to i nawet na 15,16, czy 17). Czy w regulaminie jest napisane, że musisz wygrywać przynajmniej 3,4 bramkami, żeby sędziowie nie mogli Ci przeszkodzić? Czy w regulaminie również jest napisane, że gra i wynik, również są zależne od sędziego, że konieczne jest łączenie tych spraw i nie funkcjonują one odrębnie?
0
@Cules69 Bo już nikt się nie daje złapać w pułapki ofsajdowe. Raz, że zespoły nie grają już bezsensownych i nieprzygotowanych piłek na wolne pole, a dwa często łapią ten timing wyjścia ze swojej połowy albo łapią zapas 2-3 metrów przed naszymi statycznymi obrońcami.
2
@arasz1819 Dokładnie. Nazywajmy rzeczy po imieniu.
2
@[Oli] Mam podobnie. Nic nie boli bardziej niż oszustwa w biały dzień i w białych rękawiczkach. A boli podwójnie przy erze Varu. Wiesz, że Cię dymają z uśmiechem na ustach. Porażkę każdą można znieść. KAŻDĄ. W niesprawiedliwej i wypaczonej rywalizacji sportowej nie chce się uczestniczyć i marnować swojego czasu czy nerwów. Widzisz po prostu, że to nie ma żadnego sensu i nie ma nic wspólnego z tym pięknym sportem, którym się kiedyś zafascynowałeś...
0
@JaCules1211 Podziwiam spokój i opanowanie w rozmowie z...:)
0
@kuz Nie dał się nabrać, tylko on CHCIAŁ dać się nabrać. Nazywajmy rzeczy po imieniu:).
0
@robsesh Zgadzam się. Kounde wygląda jakby miał za chwilę zejść na tym boisku. Wiem, że Kadra jest wąska, ale do chuja wafla, ile tego Kounde można oglądać. Dzisiaj biegnie przez pół boiska, wydawało się że już odebrał piłkę przed naszym polem karnym i wszedł przed gościa. Ten go oczywiście przepchał, wygrał pozycję i znowu odebrał mu piłkę. Co robi Kounde? Wywalił jajca i sobie po prostu stanął, bo się zmęczył i postanowił, że dalej nie biegnie. Cubarsi też wszedł z buta do pierwszego zespołu. Czym Flick ryzykuje, żeby kogoś ze szkółki wyciągnąć? Gorzej niż nie będzie, a może znowu ktoś odpali. Balde wszedł i podaje do przeciwników. My w obronie gramy jak na jakiejś paraolimpiadzie, bez urazy dla paraolimpijczyków.
Na De Jonga to już brakuje słów. Ciągle ta sama śpiewka. Coś tam pogra, jeden, dwa mecze i potem znowu człapanko. Jak można aż tak nie walczyć w środku pola? I przede wszystkim jak można aż tak nabierać się na tego zawodnika?
3
@Lionel_Messi10 Przy ewidentnym wałku, takim jak dzisiaj, mogliby to zrobić. To mógłby być wstrząs w świecie piłkarskim i jedyna szansa, że coś by mogło się zmienić. Pisemka, skargi, petycje to jest zwykła strata czasu i kolejny śmiech decyzyjnych z klubu.
0
@Emerald Już dawno nikt nie wierzy, że to są zwykłe pomyłki.
1
@MESSi_10_Goat Młody jesteś, to i ironię ciężko złapać:)
0
@Oster273727 No przynajmniej jest mało kompromitacji, tak są tylko porażki:).
2
Abstrahując od wszystkich wydarzeń w tym meczu i nie tylko w tym, nasza gra w obronie to jest po prostu stanie i liczenie, że Garcia w każdej sytuacji nas wyratuje... Komicznie i żałośnie to wygląda. A Flick z gracją betonu podobną do tej z wysoką obroną, dalej wystawia człapaka De Jonga, który sobie drepcze w obronie. Do tego tworzy pomoc bez typowego defensywnego pomocnika, bo chyba zgadzamy się, że De Jong nigdy nim nie był i już nie będzie. Weź już chłopie postaw na tego Araujo z jego wszystkimi wadami i przesuń na DM Erica. Przynajmniej będzie zaangażowanie, a nie człapanie i przyglądanie się.