3

@PatrychoO czekaj, ktoś już chyba znalazł uniwersalne rozwiązanie... „Zmień pracę, weź kredyt...” jakoś tak to szło. Tylko kto to mówił...

A tak serio to prezydent w Polsce i tak jak niewiele do powiedzenia, więc ja bym się bardziej do Jarosława zwracał.

1

@Bykunn Fajnie, że rozróżniasz ubezpieczenia... ja prowadzę firmę i pracownicy mają możliwość wykupić z naszym dofinansowaniem ubezpieczenie, w ramach którego nawet leczenie onkologiczne jest finansowane (najwyższy pakiet). A składka jest niższa niż ta, którą odprowadzam w ramach państwowej opieki zdrowotnej.

Ubezpieczenie medyczne to po prostu inny typ ubezpieczenia, niż ubezpieczenie na zdrowie. To drugie ma uzależnioną od składki kwotę odszkodowania za zdarzenie.

Ubezpieczenie dentystyczne to osobny pakiet.

10

@Bykunn No nie wiem. Czy mu pomogliśmy? Wejdź na FB Mentzena i zobacz płacz dziesiątek kibiców innych klubów. Możliwe, że nawet sobie facet zaszkodził. Poza tym Pan Mentzen nie kandyduje na prezydenta, o ile się nie mylę, a i jego partia ma nikłe szanse na drugą turę. NIe daliśmy mu pola promowania swojej partii czy swojego kandydata. Z góry ustalone było, że o polityce nie rozmawiamy. Z kolei trudno o lepszy moment na rozmowę z takim gościem - pandemia, kryzys gospodarczy, problemy Barcelony ze spięciem budżetu. Wydaje mi się, że w żaden sposób nie wpłynęliśmy na wynik wyborów.

A dla mnie osobiście nie miało żadnego znaczenia to, z jakiej partii jest Sławomir Mentzen. Wręcz przeciwnie - twór "Konfederacja" ma skrzydło w swoich szeregach, które zniechęca mnie do głosowania na nich.

31

@Persyfl Oj. Gdybym miał czas, to wszedłbym w ten temat jak w dym. Ale nie mam, a wiem, że bitwa na argumenty byłaby długa. Deregulacji nigdy nie utożsamiałbym z tworzeniem szarej strefy. Np. w GB projektować niewielkie budynki może każdy inżynier budownictwa, a w Polsce musisz mieć 2 lata praktyki uregulowanej do granic absurdu, by móc przystąpić do egzaminu, który pozwoli Ci zaprojektować garaż z 4 ścian, z bramą, bez okien. I tak przykłady można mnożyć. Polska i wiele krajów UE jest przedregulowanych do przesady. Deregulacja to jedyny sensowny kierunek. W Polsce większą popularnością cieszy się jednak wprowadzanie regulacji znoszących regulacje. Zwykle ze dwie nowe regulacje, na jedną znoszoną. I tak od lat.

11

@tristan87 Z całym szacunkiem do Pana Panasewicza, wydaje ni się po studiu przedmeczowym, że na temat Barcelony ma zdecydowanie mniej do powiedzenia. A tutaj dodatkowo istotny był fakt, że rozmawiamy z dr nauk ekonomicznych i rozchwytywanym doradcą podatkowym, osobą zorientowaną w gospodarce i geopolityce. Myślę, że to słychać w wywiadzie. Podobnie jak to, że Pan Sławomir Mentzen nie jest kibicem niedzielnym, słabo zorientowanym, ale fanem.

Niemniej jak będzie okazja, to i Pan Panasewicz zostanie przez nas przepytany i sami ocenicie.

28

@Khajio zagląda. Kiedyś więcej, teraz ma mniej czasu.

1

@mr_robot Już nawet pominę klasę rywali, ale w tamtym czasie Barcelona grała 4-4-2 w defensywie i dopiero w ofensywie - i to nie zawsze - przechodziła na 4-3-3. Coutinho na heatmapach może wyglądać na AMC w tych meczach, ale to dlatego, że starał się schodzić ze skrzydła jak to on. Bronił natomiast przy linii. Czyste zabiegi po to, by zminimalizować jego braki - kiepska gra w obronie na większym obszarze, powolne przemieszczanie się tyłem do bramki, przestoje w grze. W środku pola nie ma na to miejsca w Barcelonie. Iniesta był w ruchu cały czas, Xavi podobnie. To samo kiedyś Deco. Coutinho musiałby się zmienić, może potrzebuje motywacji i wtedy będzie to realne. Ale to jest niestety nieszczególnie realne.

4

@Avada Kedavra Tak na szybko - nieważne, jaką liczbę pomnożysz przez zero. Wynik będzie zawsze taki sam.

0

@lucca87
"koleś płynność to też możliwość zaciągnięcia kredytów i zdolność kredytowa, więc za przeproszeniem co ty pierdol..."

Przecież to własnie napisałem, ponownie cytuję, bo masz problem z czytaniem:
" 1. Czysto finansowe - mamy kasę/zdolność do zapożyczenia się. Tego my na Rambli nie oszacujemy."

Wyraźnie określiłem, że płynność to kasa I/LUB zdolność do zapożyczenia się.

"Po drugi ależ oczywiście że firma tak jak np. FCB może mieć stratę za dany rok i nie jest to pozamiatane dla zarządu, gorzej jakby firma miała ujemne kapitały, ale wtedy też można złożyć oświadczenie o kontynuowaniu działalności"

Oczywiście, że może zanotować stratę. Ale każdy budżet i sprawozdanie z jego realizacji musi być przyjęty przez socios compromisarios. Oni muszą się na to zgodzić. Nie przyjęcie budżetu - realne przedwczesne wybory. To jest ta zasadnicza różnica między firmą a Klubem będącym własnością socios, której nie rozumiesz. Dlatego każdy zarząd kombinuje jak może, by zawsze mieć chociaż minimalny zysk.

Zresztą też nie mam zamiaru kontynuować dyskusji, bo zajrzałem w inną Twoją debatę na temat "Januszowych polskich firm" i doszedłem do wniosku, że tracę czas. BTW. 60% przychodu mojej firmy to klienci z UK. 50% obniżyło wynagrodzenia pracownikom. Z polskich klientów nikt tego nie zrobił. Nasza firma póki co też nie.

0

@lucca87 Ty czytasz w ogóle, co rozmówca pisze? Bo napisałem:
"Zresztą akurat ja należę do tych, którzy pokazywali, że rok temu możliwe było kupno Neymara i Griezmanna jednocześnie pod warunkiem posiadania płynności, właśnie z uwagi na rozliczenie księgowe tych transakcji."

To po pierwsze. Po drugie Barcelona w ostatnich kilku latach właśnie nie miała płynności i dlatego potrzebowała kredytu:
https://www.fcbarca.com/87804-el-pais-fc-barcelona-zaciagnela-pozyczki-w-wysokosci-140-milionow-euro.html

Czyli co? Były zakupy? Były. Był zysk na papierze (księgowy)? Był. Była płynność? Nie, to wizęli kredyt. Po prostu są dwa osobne kryteria.
1. Czysto finansowe - mamy kasę/zdolność do zapożyczenia się. Tego my na Rambli nie oszacujemy.
2. Księgowe - Barcelona nie może zanotować straty na papierze, bo zarząd będzie miał pozamiatane.

Oba muszą być spełnione. Jeżeli to drugie spełnione nie będzie, a raczej nie będzie. To pierwsze nie ma większego znaczenia. Choć oczywiście w przypadku spełnienia tego drugiego, może być decydujące na plus lub minus.

0

@lucca87 Powtarzam jeszcze raz - nie, ponieważ w Barcelonie jest nie do przepchnięcia budżet ze stratą, a przy obecnych kosztach i braku wyraźnych zysków księgowych z transferów praktycznie nie jest możliwe, by taki transfer przeprowadzić z budżetem na plusie. Cash tu nie będzie miał znaczenia.

Zresztą akurat ja należę do tych, którzy pokazywali, że rok temu możliwe było kupno Neymara i Griezmanna jednocześnie pod warunkiem posiadania płynności, właśnie z uwagi na rozliczenie księgowe tych transakcji. Dziś, patrząc na to, jak wygląda sytuacja już trudno to sobie wyobrazić. Kryzys całkowicie wywrócił sytuację. Pamiętajmy też, żę mniejsze niż prognozowane przychody oznaczają mniejsze limity płacowe, bo są one procentowo liczone do budżetu.

0

@lucca87
To ty kolego nie czytasz ze zrozumieniem. Nie napisałem, że to takie proste. Napisałem, że sprzedaż 3 zawodników za 160 mln nie daje nam 160 mln na transfery, bo - moim zdaniem - Klub na stratę w budżecie pozwolić sobie nie może - socios się na to nie zgodzą. Dlatego zasugerowałem, że jeżeli już, to należy raczej patrzeć na księgowe rozliczenie, ono daje lepszy obraz. To raz.

Dwa to napisałem, że z tym wspomnianym przez Ciebie Cashem to było ostatnio słabo, skoro trzeba było zaciągać znaczne kredyty na zapewnienie płynności. To dwa.

A trzy - budżet płacowy znamy, bo jest on w sprawozdaniu finansowym. Znamy też limity. To osobna kwestia. Nie odnoszę się wcale do ogółu, ale jedynie do kwestii transferów i tego, jak ona jest rozumiana przez użytkowników Rambli. Dlatego zacytuję sam siebie:

"Wnioski? No nie policzycie kalkulatorem w Iphonie lub Xiaomi w 10 minut, czy Barceloną na Neymara stać, czy też jej nie stać. Jeśli już jednak miałbym sam cokolwiek w tej kwestii prorokować, to moi zdaniem odpowiedzialny zarząd na taki ruch by się nie zdecydował."

Nie da się tego oszacować. Można jedynie prorokować, ew. analizować zeszłoroczne sprawozdanie (co ja zrobiłem), estymować odpisy amortyzacyjne (co ja zrobiłem) i biorąc pod uwagę sytuację w sporcie oraz przewidywane inwestycje w postaci Espai Barca - domniemywać, że rozsądny zarząd się na zakup Neymara nie zdecyduje. No chyba, że nagle NIke odpali więcej albo Brazylijczyk przyniesie jakiegoś wielkiego sponsora, jednak to jest już całkowite gdybanie.

1

@SelloutCrowd To też prawda. Ja np. mam nawet szkocką w cenie bluzy tej marki i nie widzę w tym nic szczególnego.

0

@patry295 Czy ja wiem? Tutaj są różni ludzie. Poza tym może są jakieś kody rabatowe na necie czy inne groupony -90% i dlatego się chłopak zapytał.

5

@Bartek22 Nie, ale księgowo nie wygeneruje zysku, który mogłaby przeznaczyć na transfer. A budżet ze stratą niekoniecznie się może socios spodobać.

0

@patry295 No z t-shirtu nie, ale już np. moim zdaniem 7k za płaszcz kaszmirowy szyty na miarę jest kwotą wejścia. Jasne. Mimo wszystko kolega pytał o jakość. Jeśli jemu się podoba, to w sumie rozumiem pytanie. Wszak 1000-2000 zł piechotą nie chodzi i dobrze się na Rambli upewnić.

0

@busquets5
Pewnie, że można. Możesz też wziąć sobie na raty 0% pół Media Markt. Kwestia płynności. A o ile się nie mylę, Barcelona już zaciągała kredyty na odzyskanie płynności.

3

@LuisSalvano @patry295
Panowie, kolega pytał o jakość. Wzornictwo zostawmy w spokoju. Być może tam adamantium czy vibranium jest w bawełniane włókna wplecione i to uzasadnia cenę. Nigdy nie wiadomo. Poczekajmy na kogoś, kto wydał 1500 zł na bluzę, ponosił ją z 2 lata i się przekonał.

38

Widzę, że cyrk transferowy otworzył na Ramblii swoje bramy na dobre. W takim razie tylko przypominam, że nasz zarząd mógł co roku ogłaszać zyski między innymi dlatego, że podpisywał z zawodnikami długie kontrakty, a koszty ich zakupu są księgowane proporcjonalnie do kontraktu. Oczywiście jest możliwa przyśpieszona amortyzacja, ale szczerze wątpię, by Klubowi na tym zależało. Nie wskazują na to zresztą sprawozdania prezentowane regularnie oficjalnie przez Barcelonę czy Real (różnice np. w przychodach z transferów na przestrzeni sezonów w sprawozdaniach i podanych kwotach transferów). Zatem można z dużym prawdopodobieństwem założyć amortyzację liniową.

No ale do rzeczy. Otóż aktualnie, w pewnym przybliżeniu, niezamortyzowany koszt transferów sprzedawanych na Rambli regularnie Griezmanna, Coutinho i Dembele to odpowiednio:
ok. 65 mln euro w przypadku Coutinho
ok. 42 mln euro w przypadku Dembele
ok. 96 mln euro w przypadku Griezmanna
O Neto nie wspominam, bo jego zakup był po to, by wygenerować po wymianie zysk w budżecie w czasie transferu. Teraz to już - księgowo - na pewno Barca na nim nie zyska nawet 1 eurasa.

Jeżeli chcecie zatem policzyć sobie, ile Klub zyska na ich sprzedaż, to sobie te kwoty od kwoty odstępnego odliczcie. I tak Barcelona odnotuje zysk księgowy na Coutinho, jeżeli sprzeda go powyżej 65 mln, w przypadku Dembele potrzeba transferu na minimum 42 mln, a Griezmann da dodatni bilans dopiero przy kwocie powyżej 96 mln.

Jednocześnie zakup Neymara czy innego Lautaro nie będzie oczywiście w całości zaliczony jako koszt w najbliższym budżecie.

Piłkarzami, na których może Barca za to całkiem nieźle budżet poratować, to z pewnością Umtiti, Todibo, Rakitić, Roberto, Semedo, Suarez. Z tej ekipy najsensowniej poszukać kupca dla Ivana, Semedo i Samuela, bo w sprzedaż Luisa nie wierzę, a Todibo to jednak spory talent. Roberto pomijam, bo sportowo też ruch bez sensu..

Wnioski? No nie policzycie kalkulatorem w Iphonie lub Xiaomi w 10 minut, czy Barceloną na Neymara stać, czy też jej nie stać. Jeśli już jednak miałbym sam cokolwiek w tej kwestii prorokować, to moi zdaniem odpowiedzialny zarząd na taki ruch by się nie zdecydował.

0

@patry295 @czosnekfcb
Też prawda. Do nauki angielskiego fajny jest np. Luke's English Podcast. No i oczywiście mnóstwo różnych tematami podchodzących Tobie. Kolega ma rację - nawet nie zauważysz, jakie robisz postępy w słuchaniu.

1

@czosnekfcb Zależy od poziomu Twojego angielskiego. Jeśli jest raczej intermediate lub niżej, to EWA jest całkiem spoko. Masz ebooki, artykuły, ćwiczenia itp.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

3

@shinthps @Avada Kedavra @PawkoFCB @IronSanHybrid i inni.
Swego czasu najbardziej opiniotwórczym miejscem tego serwisu było forum zarządzane i moderowane przez prawdziwe dinozaury, dziś tworzące Penyę. Codziennie użytkownicy krytykowali ich za "specyficzną" moderację, a jego popularność trwała. Z niego wywodzi się też kilku redaktorów. Gdybyśmy wtedy zrobili ankietę wśród użytkowników, to pewnie cała ówczesna elita powinna zgodnie abdykować.

Później pojawił się pomysł Rambli i wygaszenia forum - znów był płacz i znów - gdybyśmy wtedy zrobili jakąkolwiek ankietę, to Rambla by nawet nie powstała. Poszliśmy pod prąd, wprowadziliśmy wiele zmian i dziś rozmawiamy na Ramblii.

Teraz grupa kilkudziesięciu z kilku tysięcy tych regularnie piszących zarejestrowanych użytkowników krytykuje #tiki-takę na Głównej. Jest to głos 2% z ok. 2% rzeczywistej całości użytkowników serwisu. Słowem - promil. Co my robimy? Nic?

Błąd. Każdy głos aktywnego użytkownika nas interesuje. Od kilku tygodni regularnie i intensywnie debatujemy nad tym, jak pogodzić ideę #tiki-taki skrojonej pod Ramblę i ułatwiającej pracę Redakcji z integracją tego działu z layoutem strony głównej, żeby nie wykluczyć zdecydowanej, przytłaczającej wręcz większości userów niezarejestrowanych z dostępu do informacji. Możliwie jak najszybszego dostępu do tych informacji. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że wielu z naszych użytkowników wchodzi tutaj na dosłownie kilka minut, by szybko przewertować - zwykle na telefonie - Stronę Główną.

Aktualnie wprowadziliśmy ograniczoną publikację #tiki-taki na Stronie Głównej i wciąż będziemy testować oraz zastanawiać się, jak pogodzić głosy wszystkich. Jednocześnie widzimy, że nowa wersja #tiki-taki swoją rolę spełnia lepiej niż lepsza wizualnie poprzednia wersja - wystarczy spojrzeć w statystyki.

Niemniej żaden z głosów nie jest ignorowany. Wszystkie sugestie realne do wdrożenia zostały zanotowana, część już przeanalizowaliśmy. Całą grupę kilkudziesięciu osób, które tutaj regularnie krytykują pomysł obecnej ekspozycji #tiki-taki na Stronie Głównej sobie nawet zapisałem. Dlatego, że łatwiej mi w ten sposób obserwować, jak ewentualne zmiany będą wpływać na Wasze nastawienie. Pewnie najłatwiej byłoby dać Wam możliwość personalizacji, ale z wielu powodów - przynajmniej na razie - nie wchodzi to w grę.

Tyle ode mnie - zaznaczam, że jest to moje stanowisko, nie całości Redakcji. Przy całym szacunku do waszej grupy, bo tworzycie koloryt tego miejsca - ja widzę wiele istotniejszych problemów i kierunków rozwoju serwisu. Jeżeli ktoś wysłuchał więcej niż 10 minut dzisiejszego Live'a ten wie, że zdecydowana większość z nas działa w tutaj od lat całkowicie hobbistycznie, po pracy. Z tej perspektywy, przy tak ograniczonych zasobach, niektóre z Waszych pomysłów w mojej opinii byłyby dla nas niczym podcinanie gałęzi, na której wszyscy siedzimy.

Nie ukrywam, że odrobina wiary w naszą dobrą wolę dodałaby nam trochę energii. W końcu wszyscy tworzymy FCBarca.com.

3

@domin682 Ja Ciebie nie zjechałem. Po prostu byłem ciekaw, co w takim razie jest fenomenem. Znam wiele osób, dla których muzyka mogłaby nie istnieć. Są różne gusta.

5

@domin682 W takim razie, jaka muzyka jest tą dla Ciebie fenomenalną?

3

@ngif Są pożyczki studenckie - chcesz studiować, to pożycz sobie pieniądze i kilka lat po studiach zacznie spłacać, ze śmiesznym oprocentowaniem. Natomiast oczywiście dla świetnych uczniów w liceach i technikach byłaby możliwość zdobycia stypendium i pokrycia kosztów nie tylko samego czesnego, ale i kosztów studiów przez pierwszy rok. A jeśli pierwszy rok potwierdziłby poziom studenta, to na kolejny przynajmniej takie same stypendium.

Dziesiątki tysięcy turlających się na 3.0 studentów - całkowicie za darmo - to nie jest nic pozytywnego. A dobry uczeń z ubogiej rodziny nadal będzie szedł do pracy i na studia zaoczne ewentualnie, bo stypendia są za niskie, żeby zasypać nierówności.

6

@ngif Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, dlatego uważam, że powinna być dopuszczalna prawnie na życzenie, a za graniczny wiek płodu powinno być przyjęte stanowisko środowisk medycznych. Jednocześnie uważam, że służba zdrowia powinna być prywatna w 90% oraz kobiety/pary decydujące się na aborcje powinny przechodzić obowiązkową serię sesji z psychologiem i uczestniczyć w spotkaniu ze środowiskiem adopcyjnym. W ten sposób można by zmniejszyć liczbę aborcji radykalnie, pokazując, że 9 miesięcy wysiłku może uszczęśliwić niejedną parę. Zakaz aborcji prowadzi do wykonywania ich często w skandalicznych warunkach i w skrajnym pośpiechu, bez zastanowienia, z uszczerbkiem na zdrowiu psychicznym. Co więcej - uważam, że wiele z kobiet zrezygnowałoby z aborcji, gdyby taką sesję z psychologię przeszło i poznało, zrozumiało jak wiele par nie może mieć dzieci i czeka w długich kolejkach na adopcję.

Jednocześnie uważam, że absurdem są darmowe studia, skrajnym absurdem liczba uczelni wyższych, idiotyzmem stypendia w obecnej formie. Piszę tak, żebyście lepiej zrozumieli moje poglądy. Te dotyczące aborcji nie są oderwane od pozostałych.

1

Safari. Jako prywatnego lapka mam Macbooka Pro 13.

0

@gravis_jg Apple ma dedykowaną appkę do podcastów i na niej jest dostępny. Polecam, sam z niej korzystam i jestem zadowolony.

0

@Avada Kedavra Na tego całego Shane'a jeszcze chyba za wcześnie ;-)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: