Sortello
Dołączył/a: kwiecień 2014
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Po prostu swoje zawsze robił. Inaczej gra Barca inaczej gra Iniesta. Co z tego że w lidze od roku nie mial asysty, w LM 4 do tego puchar. To tylko suche statystyki, co dla niektórych to istny wyznacznik.
Wg statystyk to Glik jest lepszym zawodnikiem ok wychwalanego tutaj Boga Pogby (strasznie przereklamowanego).
Krytyka krytyką, ok , ale 70% tej strony chciało go wyjebac, dosłownie. Bez szacunku za wszystkie lata jego poświęceń i pracy. Bo nie gramy za zasługi itp itd... Tylko chcecie modnych transferów a nie szaczunku do legend. Jak na stronie realu, chcą wyjebac Casillas a tak jak kiedyś Raula. Szmatlawce i tyle.
Zero szacunku. A żeby tak z Wami ktoś kiedyś postąpił psy, pracujecie 20 lat, dając z siebie 100%, niech Was wyjebia, bez słowa.
Są inne wartości niż tytuły. Tytuł to dodatek za pracę, a szacunek to codzienna zapłata za pracę
18
Pep bez Barcelony nie istnieje. Ok. Mistrzem jest, drugi rok z rzędu, ale to dlatego że w Bundeslidze nie ma drugiej konkurencyjnej drużyny dla Bayernu.
Odszedł z Barcy, przez dwa lata nic nie robił i został z tyłu. Kiedyś jego wizja futbolu była najlepsza, ale jak widać futbol się rozwija, a ten kto stoi w miejscu się uwstecznia. Każdy nauczył się grać przeciwko temu stylowi. Przez 3-4 lata nie było mocnych na tą grę.
Pep to przeciętny trener, najpierw Barca i genialne pokolenie. Teraz Bayern, maszynka do wygrywania stworzona przez Juppa. Jak widać nie każda maszynę da się eksploatować tak samo.
Zero elastyczności, innowacji, nowelizacji. Słabiutko. Od razu wiedziałem, że bez Barcy Pep nie istnieje, natomiast w drugą stronę działa to inaczej, bez niego jest nawet lepsza.
Nigdy nie powiedziałem że jest dobrym trenerem, dajcie mu zespół typu AtM jak Simeone i niech z takich zrobi światowy TOP. Samograj jak widać też ciężko prowadzić.
Pep dostał Barce że świetnym pokoleniem, która od Crujfa gra w ten sam sposób. Niby trenerzy się zmieniali, zawodnicy ale starali się grać w tym samym stylu. Trafiło na to, że jak Crujf rządził i dzielił z Barca to Xavi, Iniesta, Busquets, Messi, Pique szkolili się od najmłodszych lat w tym stylu. Nadszedł moment kulminacyjny, Pep + to pokolenie. I BUM!
Nie umniejszam mu zasług z Barca, ale wybitnym trenerem to on nie jest. Jak to powiedział Ibra, filozof. I nie mówcie że stworzył Messiego, bo Messiego nie trzeba tworzyć, tylko dac mu piłkę
1
Rozumiem, doceniasz przeciwnika i w ogółe szanujesz przeciwna drużynę. Tylko ta rywalizacja musi taka być, oczywiście z szacunkiem, nie jak za buraka mou, który tak prał Wam mózgi, że pepe, alfonzo i cała reszta idiotow była gotowa zabić. To co się wtedy działo było chore i dobrze że wróciło do normalnej rywalizacji.
Chodzi o to, że ta rywalizacja ma też wiele podtekstów politycznych. To najlepszy hiszpański i kataloński klub. A każdy wie że Katalonia chce autonomii, a te mecze to idealna oprawa do tego problemu.
Moim zdaniem, kibicujac realowi nie możesz lubić Barcelony i odwrotnie. Po prostu tak nie można. Albo jednym życzysz wygranej a drugim przegranej. Inaczej być nie może. Jak najbardziej powinno się to robić z szacunkiem. Prawda jest taka że nas cieszą Wasze porażki i gorsza dyspozycja, a Was nasze wpadki i w ogóle. Ja rozumiem można się śmiać, żartować z przeciwnika, Ale szacunek musi być. A wyzywanie od penaldo czy Messiego od karla to zabawy dzieci. Dorośli ludzie potrafią siąść przy piwie, oglądać meczyk i być obiektywnym co do Gran Derbi. Z kumplami śmiejemy się z pedalowatego stylu bycia Ronaldo, mimo iż znaczna większość kumpli jest za realem, nikt nie widzi problemu. To są tylko mecze przecież. Nikt się nie będzie obrażał za sympatię innej drużyny.
Szanować i doceniać przeciwnika się powinno, ale lubić nie można. Po prostu,Gran Derbi to Gran Derbi. Albo kibicujesz jednym albo drugim. Co nie znaczy że nie wolno oglądać i doceniać przeciwnika. Ale lubić NIE MOŻNA i BASTA.
0
I co? za 3 z 8 najlepiej asystujacych
3
Inieta 4 asysty a co niektórzy psy na nim wieszali ze od roku nie miał asysty. Swoje robił zawsze, poniżej pewnego poziomu nie zszedł.
Co dalej go sprzedajecie?
0
mam takie same odczucia. a przy takim wyniku występ w półfinale po prostu mu się należy
0
Neuer to prekursor bramkarza. Wzór bramkarza przyszłości. Charakter, odwaga, styl, nie patuczkuje, broni strzały, przerywa akcję jak stoper, oczywiście kiedy się da. Widziałeś jak wsadził głowę na początku meczu i przerwał groźną akcję przed polem karnym? 90% bramkarzy zostałoby w polu karnym i czekało sam na sam z napastnikiem i albo obroni albo nie, on do tego nie dopuścił. Albo strzał Alvesa po wrzutce, czy Suareza 1 na1. To się ceni.
Neuer to wzór bramkarza, Ronaldo wzór przyszłego piłkarza. Silny fizycznie, dynamiczny, profesjonalista. Atletyczne ciało, szybkość w nogach, siła, gra głowa, strzał... To są dwa wzory, za 10 lat każdy będzie podobny do nich.
Ale właśnie, nawet nad najlepszymi jednostkami ktoś musi być. Jest, Messi, Bóg Messi. Ktoś taki kogo nie da się podrobic, naśladować, ktoś taki, co ma to coś w sobie, czego nikt inny nigdy nie będzie miał, to coś co sprawia że będzie najlepszym zawodnikiem wszech czasów. Nie będzie już nikogo takiego, przynajmniej za mojego życia
1
Coo?! Widziałeś jego obronę? To był kunszt umiejętności bramkarskich. Rzucił się w dobrą stronę szybko, ale to wyciągnięcie ręki pod siebie i obrona. Tego nie zaprezentuje pierwszy lepszy bramkarz. Strzał to pech, chce niech strzela, ma jaja, bierze to na siebie, a zrobił to dużo lepiej i pewniej niż Alonso czy Lahm. Ten poślizg to nie tylko wina murawy, ale też tzw "miękkich nóg" tych którzy musieli strzelać. On się nie bał, najpierw obronił, potem strzelił, pewnie, mocno, zdecydowanie, pech chciał ze w poprzeczkę.
Fakt, pycha go zgubiła. Mógł powiedzieć coś w stylu ze bedzie to trudny mecz a on da z siebie 200% żeby powstrzymać Messiego. To że pokaże kto jest szefem, to przesadził.
Moim zdaniem mimo wszystko zawodnik nr 1 Bayernu. Wczoraj był najlepszy w drużynie. Nikt poza nim nie trzymał poziomu. Może inaczej, nikt z ich drużyny nie zrobił nic efektywnego, czegoś czym mogliby nam zaszkodzić, jak widać 0 strzałów. Obrona też wyjątkowo rzadka była.
Najwięcej zrobił Neuer, gdyby nie jego interwencje to 3-0 byłoby po 45 min. Mimo wszystko jednak Messi zrobił więcej.
Dobrze, bo nie będzie już tak szczekal. Po półfinale i 0-7 dla nich trochę mu się w głowie popier...
Nie zmienia to faktu, że jest nr 1 w bramce. Jest najlepszy, co pokazuje. Tylko on jest najlepszy w bramce, a przed bramką jest Messi.
3-0 dla nas trzeba się cieszyć, ale w pojedynkach Neuer Messi, jakby nie patrzeć Niemiec, wygrywa 2-1, w pełni zasłużenie, o ile półfinał z 2013 odbył się praktycznie bez Messiego (kontuzje, afery podatkowe, choroba tito, gra bez trenera), to finał MŚ zdecydowanie dla Neuera. Kluczowa postać w drużynie.
3-0 urazi jego dumę, która nie jest wadą, ma jaja, ma charakter, to się ceni, ale to 3-0 nauczy go pokory, a brak pokory jest wadą
1
Nie będą pauzować bo licznik został wyzerowany już przed polfinalem i w finale też będzie mógł grać każdy, 2 żółte nie zawiesza na finał,w przypadku czerwonej kartki będzie zawieszenie. Już kiedyś był tutaj news o tym
0
Sory. W takim razie uwaga na temat nieaktualnej tabeli do administratorów sekcji b. Dzięki
1
Pierdole, ucielo mi pół wypracowania...
Chodzi o to że LM to elitarne rozgrywki, a Polska "piłka" to ani widowisko na boisku, żenujący poziom, ani zabawa na trybunach. Bo chamy, wiesniaki obrażają w rasistowski sposób przeciwnika. Tak, takie dajemy świadectwo, my Polacy i później gramy przy pustych stadionach.
Polska "piłka" to żenada. Od wyjazdu do Wro na Polska Czechy już nigdy nie pojadę.
Co innego siatka, ale to elita chodzi, to i poziom i kultura i widowisko i zabawa i wszystko. Czemu, bo łysych buraków w dresach nie ma. Proste
1
1. "oprawy" w Polsce super, fajnie to wygląda i w ogóle.
2. Szkoda tylko że przyśpiewki to w 80% jeb#ć policję, PZPN, przeciwnika, kota, świnie i co tam się jeszcze da.
3. Zero, powtarzam zero kultury wśród tych buraków i cebulakow, żeby nie było nie o wszystkich mi chodzi, żeby pluć z góry na kibiców tej samej drużyny? Nie mówiąc już o tym co po meczu się dzieje.
Nigdy nie zapomnę, jak w moje urodziny pojechaliśmy ekipą do wro, na strefę kibica, mecz PolskaCzechy. Wszystko zajebiscie, atmosfera i w ogóle, ścisk duży był, ale nie narzekam, bo zajebista laska obok mnie była, ocierala się, wpadala na mnie. Monika chyba, nie pamiętam już, dłuższej znajomości nie było, to już nie pamiętam dobrze
0
Ziomki, takie pytanie.
Barca B jest na 19 miejscu w lidze? Czy to miejsce to spadek do trzeciej ligi? Może ktoś wie dlaczego Barca B ma 36 rozegranych meczy, a inni 33?
1
1- 100% racji
2- 100% racji
Otóż to, 5 dla Ciebie Ziomus. Jeden z niewielu co widzi więcej niż same statystyki i "taktykę" na przedmeczowej grafice, a takich tutaj pełno, gości typu pax czy inny taki. Zero głębszego sensu w futbolu nie widzi, takie płytkie myślenie, tylko krzyczy że Iniesta od roku nie miał asysty czy inne takie i jeszcze będzie Ci kazał wyłączyć fife, bo widzisz więcej niż on. A jedynym jego argumentem są statystyki.
Słusznie zauważyłeś że u nas broni 7, a nawet 9 kiedy Messi z Neymarem wrócą, a w realu 6. Widać w każdym meczu większe zaangażowanie w defensywę, co widać po postawie, po SFG, po liczbie straconych bramek.
Tutaj też jest mało ludzi którzy powiedzą że tylko na papierze gramy tak samo jak zawsze. System niby ten sam a gra zupełnie inna. Dla nich zawsze będzie że Busi to DM, Rakitic SP, Iniesta SPO, a Messi LS. Natomiast gra Iniesty to typowy SP, a Messi to taki SPO, tylko na prawym skrzydle
0
...
0
Ehh. XXI wiek mamy kolego, to nie ta piłka co kiedyś. Dlaczego ma grać dobrze nogami? Po pierwsze, wtedy drużyna nie traci piłki, po drugie może zagrać super zaskakujaca piłkę do wych na pozycję napastnika.
Chyba że Ty preferujesz podanie do bramkarza przy zagrożeniu i wyjazd byle dalej, to polecam oglądać polską okregowke i taka kopanine, a nie Barcelonę, najlepszy zespół na świecie w rozgrywaniu piłki
0
Co Ty dajesz kolo? Jeden z najlepszych zawodników w pierwszej połowie.
Ale właśnie, dla Ciebie gra nie jest najważniejsza, tylko pyskówki. Lahoz to sędzia który pewnie nie raz już wkur każdego z naszej drużyny i to za całokształt jego pracy w Hiszpanii. Koleś uważa się za najlepszego arbitra, a przeprasza zawodników o to że uznał bramkę? Tym bardziej że Su palił niewiele. WTF?
Taa, brawo inteligencji. Posadzić jednego z, albo najlepszego LO tylko o to że pyskuje do idioty. Tak to się robi w trampkarzach, wśród dzieci. A nie w profesjonalnym futbolu w walce o potrójną koronę. Miałeś już sadzenie na ławce Messiego w meczu z RSSS, bo dzień później wrócił po świętach.
Ale Ty chcesz dorosłego faceta karać, bo ma charakter i walczy o swoje, protestujac sędziemu. Brawo! Jeszcze napisz, żeby grał Adriano, który z Valencia grał gowno, dosłownie i niech Adriano walczy o LM ...
3
A czy Ty myślisz że AtM się podłoży bo nie chce żeby real wygrał? Jaki w tym cel?
Jeśli tak będzie, to Simeone jest naszym najlepszym asystentem. Ograł real w pucharze, później my ich i droga do finału otwarta, w lidze zabrał realowi 6 punktów i nam miałby ułatwić zdobycie następnych 6, to 12 punktów by było na plus dla nas. Śmiało można by wtedy powiedzieć że wygrał nam ligę Simeone
0
Pajac, jak każda "służba" powołana do "pilnowania" pożądku, robi największy burdel.
Co to w ogóle ma być "sędzia przeprosił za uznanie drugiej bramki"?!
Jak żyje, większego kabaretu nie widziałem
0
Z komentującym "ekspertem", legendą polskiej piłki, tym który jak żaden inny komentator wie co dany zawodnik miał na myśli Zewlakowem i Szpakiem...
TVP, to dno jak wszystko co ma "... Polska, Polskie" itp w nazwie.
0
GD, inaczej się nie da. Noo, chyba że jakiś karny czy coś na 1-0 dla Juve, a później obrona, obrona i jeszcze raz wloska obrona
0
Dlatego pisze że "główna", nie jedyną. Swój udział miał, ale w dużej mierze trafił w najlepszya generację zawodników w klubie. Trener może bardziej lub mniej wpływać na drużynę, ale to i tak zawodnicy grają.
A tych szwabow trzeba koniecznie pojechać w tym roku
0
Pyszalek, jaki pewny awansu.
W półfinale dawać Bayern i odwet za 7up. Musimy się im zrewanżować, a Guardioli pokazać, że to nie on, a zawodnicy byli główną przyczyną największych sukcesów klubu.
1
w tym sezonie nie, ale w przyszłym powinien bronić "tylko" w pucharze. Wiesz, nic do Bravo nie mam, super transfer i w ogóle, ale za rok będzie miał 32 lata, czyli lepszy już nie będzie. Wiadomo z 5 lat jeszcze pogra, ale ter Stegen przez najbliższe 10 lat będzie lepszy z sezonu na sezon, ba! z meczu na mecz będzie coraz lepszy. Dla dobra Niemca i jego rozwoju, od przyszłego roku powinien na stałe zagościć w pierwszej 11. Im będzie lepszy, tym lepiej dla całej drużyny
15
Łoo, ale chodzi na nogach, jak sprężyny (ok 60 sek na filmie).
Widać, ze opinie na temat Niemca diametralnie się zmieniły. Każdy wypominał młodemu babole, tylko który z WIELKICH bramkarzy nie miał takiego babola, po którym schował się w rękawice? Kahn? Buffon? Casillas? Van der Sar? Schmeilchel? Dudek? Dla każdego jednego z nich znajdzie się babol, którego się wstydzili. Im wpadki przytrafiały się jako tym WIELKIM, a ter Stegen dopiero co zaczyna swoją przygodę z światowym futbolem, dopiero pracuje na swoją markę.
Osobiście uważam, że Niemiec jest lepszy od Bravo, brakuje tylko doświadczenia. Bardzo trudne piłki bronił, jeszcze w jaki spektakularny sposób, jedną ręką, robinsonada na najwyższym poziomie. Widać, że chce zaznaczyć swoją obecność w meczu. Taki ma styl, charakter, osobowość, do tego pewność siebie i odrobina szaleństwa, to będzie stanowić o jego sile w przyszłości, nie tylko gra na linii bramkowej, ale ten element zaskoczenia na przedpolu. To Niemiec, a nikt nie jest taki solidny i sumienny jak Niemiec, szwabska marka, jak Mercedes, reklamować nie trzeba (Kahn, Neuer, Lehman, Weidenfeller, Toni Schumacher, Bodo Illgner, Stepp Maier), ten sam naród, ta sama niemiecka krew.
Bramka to niewdzięczna pozycja, raz jesteś Bogiem innym razem mieszają cię z błotem. Obdarzyć go zaufaniem, a będzie najlepszy. A dobry bramkarz, to ponad połowa sukcesu, jakby nie patrzeć, nie tracąc bramki, nie przegrasz meczu.
0
Jakby tak na to patrzeć, to Ney też ma dużo lepszy sezon niż rok temu, to też "nowy" zawodnik w ataku. Chodzi o papier, tam jest tylko jedna zmiana, a gra wygląda zupełnie inaczej. Chłopaki w ataku się wspierają, cieszą się wspólnie z bramki, uzupełniają się.
Ney = szybkość + fantazja
Messi = skuteczność + przegląd pola
Suarez = siła + nieustepliwosc
Każdy jest trochę inny, ale każdy ma ciąg na bramkę. Do techniki, szybkości i dryblingu Messiego i Neymara, brakowało pierwiastka siły i nieustepliwosci Suareza.
W przyszłym sezonie Suarez będzie jeszcze lepszy, jak każdy z trójki naszych napastników.
0
Dlatego napisałem "praktycznie", bo na przełomie kwietnia i maja została nam tylko gra o ligę, bo odpadlismy w ćwierćfinale LM ( czyli etap w którym jesteśmy teraz ), oraz przegraliśmy finał pucharu (16.04.2014), czyli w chwili pisania przeze mnie posta (19.04.2015), minął dokładnie rok, to że w tym roku finał jest później ( bo nie ma MŚ w lato ) nie ma znaczenia, bo rok temu już było po finale.
Czyli rok temu, na tym etapie został nam ćwierćfinał rewanżowy z AtM, w którym ciężko było o awans, a w tym roku awans do półfinału jest prawie pewny.
Reasumując, na dzień 19.04.2014, rok temu, została nam gra o ligę i ćwierćfinał na Calderon z najmocniejszym AtM w historii, w którym ciężko byłoby o awans. A rozgrywki pucharowe były już zakończone.
Jak ktoś się chce przyczepić to się przyczepi, o mecz, o jeden szczegół. A posługując się słowem "praktycznie" chciałem się bronić właśnie przed takimi jak Ty, którzy czepiają się szczegółów, jednego meczu, czy kilku dni.
0
Słuchaj, z tym Messim to tak na dwa razy. Na pewno gra lepiej, z zaangażowaniem, z polotem, ale to i tak już nie ten Messi co 4 lata temu, bo taki już nigdy nie będzie.
W tym roku dużo lepiej niż rok temu. Ale jakby na to nie patrzeć, to i tak był naszym najlepszym strzelcem drużyny.
Chodzi mi o to że, nie mamy Sancheza, który nie mógł wykończyć akcji, a Su, który pokazał ze naprawdę ma jaja pod bramką przeciwnika. Spokój, opanowanie, asysty i bramki. Rok temu był Messi, Ney i Sanchez, teraz jest Su, zmiana niby o jedno nazwisko, a gra i widowisko zupełnie inne. To ze Suarez > Sanchez to chyba każdy widzi. Ale dzięki Suarezowi Messi z Neymarem są lepsi. Więcej opcji, różne warianty, różne zadania.Inna gra.
Messi nie strzela, to nie cierpi cała drużyna, bo jest Su, który to zrobi, czy Neymar.
Sanchez przez trzy lata chyba, nie strzelił tak ważnych bramek jak Suarez przez 4 miesiące ( real, Valencia, PSG, City, AtM, Almeria...). Wszystkie te jego bramki, czy asysty dawały nam trzy punkty, jakże ważne teraz w końcówce sezonu, czy praktyczny awans w LM.
Suarez wygra nam LM!!!
0
Otóż to, artykuł jak artykuł, niby nic sensownego, ale dziury Suareza piękna sprawa, tym bardziej, że padły po nich bramki. Nie takie tam w środku pola, tylko ogarnie obrońcy w taki sposób i otwarcie sobie drogi do bramki, to jego kunszt snajperski
0
Co z tego, i tak nikt nie da za zawodnika, który zagrał 5 meczy w sezonie 10 milionów, tym bardziej że wszyscy i tak wiedzą że chce odejść i w ogóle.
to nie Zubi ustala ceny na rynku transferowym, on może co najwyżej próbować wynegocjować lepsze warunki. Lepsze nie znaczy ze takie jakie się chce, ktoś powie że daje 3 mln, ten nowy "Zubi" powie 10, albo nara i co? To nara, idę do innego klubu szukać kogoś za 3.
Ten nowy Zubi może wynegocjować lepsze warunki, np zwiększyć trochę cenę, ale nie tak żeby zniechęcić potencjalnego klienta, do tego jakieś bonusy, że jak zagra x meczów w lidze i x meczów w pucharach to tyle nam jeszcze doplacicie itp.
Ten "nowy Zubi" nie jest wszechmogący ze bedzie kupował gwiazdy za grosze a ogórków sprzedawal za miliony...