0

Komentarz usunięty

1

Słuchaj, ja nie mówię żeby odchodził, tylko niech bierze, co dają. Bo o ile jest prawdą to co piszą do dostaje super ofertę.

Na pewno Dani był wtedy mniej ważny jak Iniesta i Xavi wówczas.

Nie mówię że jest słabszy od Iniesty. Gdzie tak napisałem. Co Tu dajesz dzieciaczku?

To są suche statystyki, tak, Xavi i Iniesta grają na ważniejszych pozycjach, bo to oni zagrywaja do wchodzącego, najczęściej lamiacego linie obrony przeciwnika, PO (tutaj Alvesa), później to on zagrywa do środka pola karnego i wystawia piłkę napastnikowi. Czyli bez otwierajacego podania, Alves tych asyst by nie miał, bo 70% z nich wyglądało właśnie w ten sposób.

Dobra, tylko skąd wiesz, że za rok ten sam Alves nie będzie grał tak jak rok temu? I znów będziesz chciał jego odejścia?

Uważam że jedynym godnym zastępca, a nawet lepszym byłby Ivanovic z Chelsea, tylko ta opcja jest nierealna. Natomiast jest mnóstwo innych zawodników, grających tak samo, a może i lepiej w defensywie niż Alves.

Skoro tak uwielbiasz te statystyki, to powiedz mi ile z tych 90 asyst Alves zdobył dwa lata i rok temu, ile w tym roku, a ile w latach kiedy Xavi i Iniesta rządzili w środku pola na całym świecie?

W ogóle ta polemika nie dotyczy postawy Alvesa na boisku, bo w tym roku nie ma co zarzucić Brazylijczykowi, tylko jego durnego pajacowania z tą całą szopka medialną

0

Miało być do Ciebie, jako I części odpowiedzi


A moim zdaniem, zawodnikowi który za rok straci wszystkie swoje atuty, albo będzie rezerwowym na rzecz przyszłego PO, który będzie się ogrywal i zdobywał doświadczenie, ta oferta jest satysfakcjonujaca. Doceniam Alvesa, ale jest pazerny.

Nie porównuj Alvesa, do Iniesty.

Inna pozycja to raz, Alves miał słabszych konkurentów na PO niż Iniesta na ŚP do tej 11, wybieranej przez jakiegoś szmatlawca. Dla mnie takie coś w ogóle nie jest wyznacznikiem postawy zawodnika, to tylko suche statystyki i czyjaś opinia, sympatia. Choć przyznaje że Alves w tym sezonie był co najmniej dobry.

Dwa, Iniesta to kapitan drużyny, człowiek który spędził tutaj całe życie, wychowanek. Moim zdaniem Iniesta był/jest kluczem do zwycięstw Barcy w ubiegłych latach, to on kreowal grą, strzelil w Londynie, dając nam finał. Fakt, gdyby nie wrzutka Alvesa tego gola by nie było, ale bez Alvesa by się obyło. Bo PO to mniej ważna pozycja niż SP. Alvesa w tamtych latach możnaby zamienić kimś innym, tak jak nie raz robił to Puyol, natomiast Iniesta był niezastąpiony. On i Xavi, to były klucze do zwycięstw, ich po prostu nie dało się zastąpić. Jeden mecz ok, ale gdyby ich w ogóle nie było, to możliwe iż do tej pory nie mielibyśmy roku 6 pucharów.

Trzy, co innego ze klub sam Ci daje podwyżkę, a co innego grać w medialne gierki żeby ugrać jak najwięcej.

Cztery, projekt sportowy powinien być dla niego ważniejszy niż podwyżka. Fabsa i Masche sami obniżyli swoje zarobki by trafić do najlepszej drużyny na swiecie.

0

Tyy, Sory za spam kolego, ale to do Korbiela powinno być

0

Ale ja nie mówię że jest słaby. Przeciwnie, doceniam jego pracę, oraz to co zrobił dla Barcy. Tylko po co ta szopka. Czy naprawdę jest mu mało? Kolejny raz już piszę, dostaje dobre warunki finansowe, kontrakt długoterminowy, możliwość gry w najlepszej drużynie na świecie, wśród najlepszych, wśród przyjaciół, możliwość wygrania kolejnych tytułów. Czego chcieć więcej?

Ale właśnie, on chce czegoś więcej. Niech go ta pazerność zgubi, jak już nie jednego światowej klasy zawodnika. Było wielu takich, z tytułami, klasa, a na koniec zostali tylko z kasą

0

Dokładnie, więc niech bierze co jest. Bo oferują mu dobry kontrakt, oraz perspektywiczny projekt sportowy. Możliwość pracy w najlepszej drużynie na świecie, wśród przyjaciół, za dobre pieniądze.

Uważaj Dani, po pazerny zawsze dwa razy traci

0


Moim zdaniem, jeśli to co tu piszą jest prawdą. Powinien podpisywać kontrakt i cieszyć się dalszą pracą w tej drużynie. Po co te gierki, te szopki. Niepotrzebny szum robi. Chcę wyłudzić hajs. Prawda jest taka że Barca zaoferowała najlepszą umowę spośród innych klubów, a jemu mało i chce więcej.

Pamiętaj Dani, pazerny zawsze dwa razy traci. Jak spali za sobą mosty przez ten cyrk, to nie będzie grał w najlepszej drużynie na świecie i możliwe że będzie grał w gorszej drużynie i za mniejsze pieniądze

1

A moim zdaniem, zawodnikowi który za rok straci wszystkie swoje atuty, albo będzie rezerwowym na rzecz przyszłego PO, który będzie się ogrywal i zdobywał doświadczenie, ta oferta jest satysfakcjonujaca. Doceniam Alvesa, ale jest pazerny.

Nie porównuj Alvesa, do Iniesty.

Inna pozycja to raz, Alves miał słabszych konkurentów na PO niż Iniesta na ŚP do tej 11, wybieranej przez jakiegoś szmatlawca. Dla mnie takie coś w ogóle nie jest wyznacznikiem postawy zawodnika, to tylko suche statystyki i czyjaś opinia, sympatia. Choć przyznaje że Alves w tym sezonie był co najmniej dobry.

Dwa, Iniesta to kapitan drużyny, człowiek który spędził tutaj całe życie, wychowanek. Moim zdaniem Iniesta był/jest kluczem do zwycięstw Barcy w ubiegłych latach, to on kreowal grą, strzelil w Londynie, dając nam finał. Fakt, gdyby nie wrzutka Alvesa tego gola by nie było, ale bez Alvesa by się obyło. Bo PO to mniej ważna pozycja niż SP. Alvesa w tamtych latach możnaby zamienić kimś innym, tak jak nie raz robił to Puyol, natomiast Iniesta był niezastąpiony. On i Xavi, to były klucze do zwycięstw, ich po prostu nie dało się zastąpić. Jeden mecz ok, ale gdyby ich w ogóle nie było, to możliwe iż do tej pory nie mielibyśmy roku 6 pucharów.

Trzy, co innego ze klub sam Ci daje podwyżkę, a co innego grać w medialne gierki żeby ugrać jak najwięcej.

Cztery, projekt sportowy powinien być dla niego ważniejszy niż podwyżka. Fabsa i Masche sami obniżyli swoje zarobki by trafić do najlepszej drużyny na swiecie.

1

Pazera!!!

Jeśli naprawdę dostał te same zarobki i kontrakt na 2+1 lat i mu wciąż mało. To droga wolna, pazerna swinia i tyle. W dodatku niepotrzebne szopki urządza. Sieje zamęt. Gra jak może byleby lepiej zarobić.

Dziękujemy Dani , za 7 wspaniałych lat, za poświęcenie, za tytuły. Ale w perfidny sposób grasz o swój kontrakt, o zarobki.

Chcesz zarobić więcej, droga wolna. Chcesz zarobić to samo, grać wśród przyjaciół, w najlepszej drużynie na świecie, proszę bardzo. Brawo dla zarządu. Tak trzymać. Nie pękać, bo 32 latek płacze o pieniądze. Chce więcej niech idzie do Arabów (PSG , City) i przegrywa z nami w LM. Chcę grać w najlepszej drużynie, niech zostanie, ale na takich samych warunkach.

Co on chce? Kontrakt do 35 roku życia i 12-15 mln € za sezon? Sory, ale te gierki to nie tutaj

2

Dac mu szansę, tylko tutaj w Barcelonie. Takie ganianie nim po Europie nic nie da, lepiej byłoby go zostawić na kolejny rok w Evertonie. Sezon tu, następny gdzie indziej, później znów nowe miejsce. Takie coś nie ma sensu.

Dac mu szansę na sezon czy dwa, niech pogra w pucharze, z ogonem tabeli, jakieś wejścia w końcówce przy wyniku. Niech Lucho ma na niego i jego pracę oko. Bo wypożyczony zawodnik zawsze będzie brany w drugiej kolejności przy ustalaniu 11 niż pelnomocny zawodnik klubu. Nie sprawdzi się, trener oceni ze się nie nadaje to wtedy sprzedać i tyle. Jest młody, z charakterem, trochę samolubny, ale nad tym da się pracować. Szansa tutaj w Barcelonie, moim zdaniem, się mu należy. Może tutaj będzie miał większe ambicje, chęci, może się wiele nauczyć od Messiego, Suareza czy Neymara, tylko musi tutaj trenować i dostawać szanse.

Czy Munir i Sandro lepiej się od niego zapowiadają, nie wiem. Moim zdaniem, mimo wszystko Deulofeu jest lepszy. Czy talent ma większy, ciężko powiedzieć, bo musi gdzieś go pokazać.

0

Alves podpisuje prawdopodobnie swój ostatni kontrakt w karierze i pewnie chce ugrać dla siebie najlepsze warunki finansowe, czyli jak najwyższą pensję i na jak najdłuższy czas. Nie wiem, ale nie wydaje mi się, żeby klub zaoferował mu śmiesznie niską i lekceważącą jego osobę umowę, jeśli tak, to jest to ogromna igła w stronę zarządu.

Dani Alves wielkim zawodnikiem Barcy był i chwała oraz pamięć za zasługi należą mu się jak najbardziej. Ale realia są takie, że wybierze pieniądze na ostatnie lata swojej kariery. Moim zdaniem moment na odejście dla Daniego jest idealny, może pożegnać się z klubem i kibicami potrójną koroną, odejść wielkim. Błędem zarządu jest to, że kompletnie nie przygotowali na to drużyny. Na silę wypychali Alvesa z klubu w zeszłym roku i nie sprowadzili w zamian konkurencyjnego zmiennika.

Dla Alvesa mam ogromny szacunek i wdzięczność, ale wiem, że wybierze pieniądze.

0

nie wiem jak jest, ale mogę mieć swoje przypuszczenia. nie pierwszy raz spotykam się z sytuacja, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. jestem niemal w 100% pewien, że w tej sytuacji punktem sporu i różnic obu stron są właśnie pieniądze, kwestia wynagrodzenia dla zawodnika, bądź terminowość tej umowy. wynagrodzenie i czas trwania umowy to aspekty czysto ekonomiczne. Są dwie strony: klubu, który przedstawia ofertę na jaką ich stać, bądź którą uważają za słuszną, oraz zawodnika, który chce jak najlepszą ofertę.

Moje odczucia są takie, że dla Daniego liczą się aspekty ekonomiczne nowej umowy. Wg mnie, nie zależy mu na aspektach czysto sportowych, bo dla, moim zdaniem, najlepszego PO na świecie, miejsce jest w najlepszym klubie na świecie. I skoro Alvesowi zależałoby na projekcie sportowym, to przyjąłby gorszą pod względem finansowym umowę, byleby móc kontynuować karierę w klubie. Takich zawodników daleko nie trzeba szukać, którzy byli gotowi obniżyć swoje zarobki, po ty by dołączyć do Barcelony (Masche i Fabs).

0

Dlatego jest pazerny, skoro wie że ma 32 lata, że za rok dwa będzie za słaby na pierwszy skład, i oczekuje podwyżki, mimo iż i tak jest jednym z najlepiej opłacanych zawodników w szatni.

W tym przypadku, czas tylko gra na korzyść Alvesa, może wynegocjować bajeczne warunki od innego klubu, wiedząc że ten klub nie poniesie kosztów transferu. Fakt czekał na kroki podjęte przez Barce, jak widać oferta go nie zadowala, czyli pewnie jest mu mało, nie wiadomo ile chciał zaoferować zarząd Barcy, nie sądzę aby była to jakaś śmieszne niska oferta.

Skoro klub złożył ofertę, a on chce zarabiać więcej niż do tej pory to jest pazerny i tyle. Woli pieniądze niż projekt sportowy i kropka. a to że Barca nie wychodziła wcześniej z inicjatywą może świadczyć o tym, że wiedzieli iż negocjacje z Brazylijczykiem będą ciężkie i klub nie stać na podwyżkę i dodatkowe 3 lata kontraktu czy ileś.

Jestem przekonany ze jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Alves też już swoje wygrał. Lata ma, więc do emerytury chce ugrać jak najlepszy kontrakt. Prosta sprawa, teraz zależy mu na kontrakcie. Wszystkie karty są w jego rękach i gra o swój najlepszy kontrakt. Pojmij to człowieku. Alves wygrał już wszystko, a na ostatnie lata chce wygrać najlepszy i najdłuższy kontrakt.

Czepiasz się mojej opinii. Uzasadnij ze nie chodzi mu o szmal. Fakt, jeśli klub zaoferował mu śmieszny kontrakt to niech szuka uznania gdzie indziej. Ale jeśli ten kontrakt był dobry, z projektem sportowym, a jemu jest mało, to jest pazerny

0

Nie znam oferty klubu, ale myśle ze mniej jak 5 mln to mu nie zaoferowali. Alves zarabiał ok 10 mln i jak ma o połowę obniżyć warunki to mu szkoda, bo Brazylijczycy "muszą za coś wykarmic rodzinę".

Nie sądzę że zarząd chciał mu zapłacić mniej jak 5 mln za sezon. Do tego na pewno jakieś premie i dodatki. No chyba że naprawdę dali mu np ok 3 mln€. Wtedy nic dziwnego ze chce odejść.

Nie znam warunków kontraktu, ale uważam że mogli mu zaoferować podobną ofertę, jak ta o której napisałem. Jeśli naprawdę dostał niższą ofertę, ok 3 mln, to jest to ewidentny brak szacunku ze strony klubu. Nie znam Alvesa, ale pewnie wciąż chciałby być jednym z najlepiej zarabiających zawodników w drużynie.

Alves chce wykozystac to że jest jedynym PO w składzie ( Douglas i Montoya to jednak nie poziom na 1 skład ), do tego w zeszłym roku klub na siłę chciał go wypchnąć z drużyny. To teraz Dani gra tak jak on chce. Jestem pewny że wybierze super kontrakt, pewnie ostatni w karierze i chce zarobić jak najwięcej. Jakieś City czy PSG, w dodatku będzie wolnym zawodnikiem. Dostanie porównywalne oferty to będzie wolał dodatkowo np 5 mln ekstra za podpisanie kontraktu. Wszystkie karty posiada Dani. Wolny zawodnik, bez kosztów transferu będzie targowal jak najlepszy kontrakt. Takie mam odczucia.

22

Jak to już kiedyś pisałem, że to on będzie rozdawał karty przed odejściem.
Niech idzie, jest pazerny, chce długiej umowy, a za rok czy dwa nie będzie się nadawał do Sevilli.

Gdyby naprawdę chciał tutaj zostać przyjalby ofertę na 5-6 mln €, kontrakt na 2+1, ewentualnie jakieś dodatki do pensji, od % rozegranych spotkań, premiera od tytułów itp. Gdyby nie chodziło mu o szmal, to by został i wybrał projekt sportowy który znów wraca na szczyt.

Dziękujemy za to co zrobił, ale niestety trzeba się żegnać i życzyć szczęścia. Zrobić to jak dżentelmeni, uśmiechnąć się, podać ręce, życzyć powodzenia. z wyrazami największego szacunku

3

Pamiętam jak zaczynales. Teraz odchodzisz. Jesteś legendą, idolem, wzorem dla dzieciaków. To Ty zmieniłeś futbol. Zagrania na nos do zawodników, kółeczka z rywalem na plecach. Jesteś legendą.

Dzieciaki i sezonowcy mieszali Cię z błotem, za zeszły, trochę gorszy sezon, tak jak teraz robią to z Iniesta. Frustraci którzy nawet nie osiągnęli 1% z tego co Ty wywalczyles, zawsze będą krytykować, bo co Ty możesz wiedzieć o futbolu, przecież to oni siedzą przed tv i są znafcami.

Brawo dla Xaviego, brawo dla klubu za uroczystość pożegnalna.

Ale ten czas zapier... Wczoraj zaczynał, dzisiaj odchodzi. Szkoda, wielka szkoda. Ale niech zejdzie ze sceny jako zwycięzca. Barco, po tryplet dla Generała.

Xavi - klasa, kultura, technika. Prekursor pomocnika, każdy dzieciak w szkółce chce być taki jak on, mieć taką karierę.

Żegnaj Generale, teraz bądź dyryntem i ucz Katarczykow. My czekamy na Ciebie i Pouyola. Szczęścia i powodzenia na nowej drodze życia!

2

O właśnie. Podbijam. Żeby to nas Juve nie pokaral jak wcześniej real.

To będzie najlepszy autobus z jakim kiedykolwiek przyjdzie się zmierzyć, do tego skuteczny w ataku, z jakością w rozgrywaniu akcji. W tym meczu może być wszystko, 3-0 dla nas, 0-2 dla Juve, jakieś 3-2 czy 0-0 i karne. Moim zdaniem kluczem będzie szybko strzelona bramka. Bo Juve im dłużej będzie się bronił tym lepiej dla nich. Myślę że ten mecz będzie dużo trudniejszy jak ten z Bayerem, Realem czy Valencja ostatnio.

Pokora i praca do finału, a tam szczyt umiejętności każdego zawodnika. Niby tylko dwa mecze, a jak wiele możemy w nich przegrać. Koncentracja do samego końca.

Szacunek dla Juve, nie dac się zwieść jak real.

4

11. Nadszarpane ego zespołu, brak tytułów w zeszłym sezonie zadziałał motywujaco na drużynę.

Ambicja, pracowitość, solidność, sumienność, efektywność, serce, wspaniała atmosfera, przygotowanie fizyczne drużyny, to wszystko świadczy o dobrej pracy DRUŻYNY. Widać było "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", zawodnicy się uzupelniali. Ważnym czynnikiem jest też nasza ławka rezerwowych, Xavi, ter Stegen, Bartra, Mathieu, Rafinha, nawet Pedro i Montoya dawali radę, nie byli znacznym osłabieniem drużyny, do tego "młodzi wylcy", Munir, Sandro, Samper, bardzo obiecujący zawodnicy. Jedynie Adriano, Douglas i Roberto zawiedli, Verma wiadomo.

Mimo wszystko, odnoszę wrażenie że nie wygraliśmy La Liga z takim przytupem jak za Pepa, były bardzo wstydliwe wpadki, jednak bez "skutków ubocznych". Prawda jest też taka, że real strasznie zwolnił obroty w 2015 i to w dużej mierze dzięki temu, pozwoli nam odrobić 7 punktów i uciec na 4. 11 punktów to jednak dużo. Szczerze nie sądziłem że odrobimy te 7 punktów, a jednak, sumienna i systematyczną praca Barcy na to pozwoliła

Brawo dla Messiego, pokazał jaja i kto jest liderem, brawo dla całego zespołu, Lucho w którego watpilem (posypuję głowę popiołem), brawo dla całego sztabu szkoleniowego.

Trzymam kciuki, Barco walcz i wygrywaj!

0

44 do 41 na ta chwile

0

z Pedro ziom :D

0

Ramos idealnie podsumował wypowiedzią po meczu.

#respekt prawdziwy kapitan, nie "byłyśmy lepsi, stwarzalismy okazje, trawa była śliska". Prosto z mostu, Sergio Ramos, "Mówię jak jest".

0

Komentarz usunięty

0

Komentarz usunięty

0

Komentarz usunięty

0

14

Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia!

0

Komentarz usunięty

0

Poza garścią tych suchych statystyk nie potrafię zrozumieć o co Ci chodzi, żadnej merytoryki w wypowiedzi, podaj ideę tego komentarza, jakaś spójność.

Jeszcze kasasz do mnie o jakiś lekarzach, a sam swoją wypowiedzią nic nie reprezentujesz. Śmieszny jesteś koleś. Żenada

0

Otóż to. Od kilku lat, mam takie wrażenie, że w tych drużynach z TOPU, nie wszystkich, ale większości, to trenerzy odgrywają coraz mniejszą rolę. Kluby kupują zawodników po 100 mln i oni muszą grać (patrz Bale). Jakieś, systemy, taktyki, tak, wprowadzają to, ale mimo wszystko, to właśnie ZAWODNICY grają i albo to wykonają albo nie. Wtedy trener już nie ma wpływu. Fantazja i finezja zawodników, przełamanie schematów, to wszystko jest w nogach ZAWODNIKÓW.

Trener może zmotywować, pracować nad SFG, def, ale wszystkiego nie przewidzi. Zadaniem trenera jest wyciągnąć maxa z każdego zawodnika, zgrać ich ze sobą itp, a zawodników z TOPu, grających o miano najlepszych zawodników na świecie nie trzeba motywować tak jak tych którzy grają np o awans do wyższej ligii, czy jak o utrzymanie

0

Ok, tylko były zmiany. Szatnia została przewietrzona, pozbyto się gwiazdeczek. Tak jak piszesz, ten zespół rok wcześniej przegrał wszystko, 3 miejsce podraznilo ambicje wszystkich zawodników. A co pokazuje obecny sezon, poszarpana duma zeszłym rokiem, owocuje chęcią odegrania się i większym zaangażowaniem. (Tak też miał Bayern, wziął odwet na BVB, za Bundeslige rok wcześniej). Korpus drużyny jest ten sam Iniesta, Messi, Busquets, Alves, Xavi mniej, ale też, jak z lat 2009-11.

Widzisz, teraz też były zmiany, jak w 2008, coś nowego, większe ambicje, zaangażowanie, chęci. Jakby to powiedzieć, nie wkur... lwa, bo lew to ja.

Sam więc widzisz, że ten Bayern już wcześniej był dobrą drużyna, może brakowało zgrania, szczęścia (finał LM), dwa lata wcześniej też grał w finale z Interem. 3 finały LM, w 4 lata to chyba dobre osiągnięcie? Czego zabrakło do wygranych nie wiem, bo nie oglądam Bayernu. A sezon 2012/2013 był uwieńczeniem pracy Juppa i sumiennosci całego zespołu. Byli czołówką, maszynka do wygrywania. Przez długi okres absolutny TOP. To że się nie udawało, trudno, było blisko. Czegoś brakowało. Nie mniej jednak, Pep obejmował bardzo mocną drużynę. Której potencjału nie potrafił wykorzystać, bo Jupp, jak przegrywał w LM to po karnych, czy mała różnica bramek, nie jak rok temu Pep i 0-5 z realem i 0-3 (?) z Barca teraz.

Więzień własnego stylu, filozof.

I tak doceniam okres Pepa w Barcelonie, żeby nie było.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: