Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Przepraszam, że czytając opinię socios Barcelony określę ich jednym słowem JEŁOPY.
Przepraszam ale jak można twierdzić, że cytuję "Priorytetem klubu powinno być...
...poprawienie sytuacji finansowej" a jednocześnie chcieć sprowadzić do klubu, którego transferm spowodowałby zatopienie finansowe klubu.
Nalezy mieć świadomość, że obecna sytuacja klubu i wszystko co się wokół niego dzieje, sposób zarządzania klubem przez obecne jego kierownictwo, w tym kompromitacja zarządu przy sprzedaży części Barça Studios funduszowi Libero, w sytuacji słabszych wyników sportowych (nie tylko I drużyny piłkarskiej ale również koszykarskiej), a co gorszej kiepskiej gry, spowoduje , że marka made in FC Barcelona będzie tracić na wartości. Młodzi powoli zapominają o jak grała Barcelona Guardioli, a kibice w starszym wieku tego okresu czy okresu kiedy drużynę prowadzili dwaj wybitni piłkarze holenderscy.
Statek ms"FC Barcelona" niestety zaczyna dryfować na manowce przeciętności. Niestety Laport i jego sztab wybrali kurs jaki swego czasu obrał Milan. Boję się, że ten rok może wcale nie być najgorszym w wykonaniu drużyny. Najgorszy może nastapić już w przyszłym sezonie( a być może w sezonie 2025/2026) i będzie związane z próbą/ucieczką z klubu takich piłkarzy jak Araujo, Pedri, Gavi, Balde, Lamal, Guiu czy inni utalentowani młodzicygdy utalentowa, zwłaszcza w sytuacji gdy trener bojąc się o swoją "pupę" kompletnie zrezygnuje z młodych wilczków, zarzynając i task już ledwie dyszących Goundogana czy Cancelo.
Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby (o ile istnieje taka możliwość) i zastąpienie Xaviego np.Garcíą Pimientą, który nieźle sobie daje radę w Las Palmas czy też po tym sezonie ( również o ile istniałaby taka możliwość) przez Miguel Ángela Sáncheza Muñoza z Girony.
Druga to podziękowanie za pracę Deco, który moim zdaniem nie jest właściwą osobą na stanowisku Dyrektora Sportowego.
Kolejna to doprowadzenie do przedterminowych wyborów w połączeniu ze zmianą właścicielska klubu.
Dalsze "zarządzanie" klubem przez osoby, które w pośredni sposób pokazały swoją wiedzę w powyższej ankiecie doprowadzi, że rzeczywiście Barcelona pójdzie na dno.
Zauważyć należy, że nasz ukochany klub już obecnie wizerunkowo , z organizacji mieniącej się "więcej niż klubem", porusza się po mulistych wodach europejskiej i światowej piłki.
Nie dziwmy się, że wielu kibiców innych europejskich, ale i hiszpańskich klubów śmieje się z FC Barcelony.
Przykre to ale niestety prawdziwe.
Przepraszam, że piszę w tak minorowym tonie u zarania nowego roku, no ale co napisać innego gdy właściciele klubu wypowiadają się tak małopoważnie jak w powyższej ankiecie.
Powodzenia i sukcesów w nowym 2024 roku.
Pozdrawiam
0
@dawidlampa A skąd Ty wiesz, że nie jest na poziomie gry w pierwszym składzie?
Ponadto każda drużyna musi się opierać również na dużej jakości "rezerwistów", bo jeżeli nie to FC Barcelona będzie, zwłaszcza w LM doświadczać przykrości jaką doświadcza od kilku dobrych lat.
Byłem w 2022 r. na rewanzowym meczu Barcelony z Interem w LM, na meczu w którym nie mógł zagrać Araujo, Alba, Christiansen i Kounde, a obrona grała w składzie: Roberto, Pique, Garcia, Alonso.
No i co z tego, że Lewy zdobył 3 bramki jak 'rezerwowa" Barca odpadła wówczas z rozgrywek
0
@RosjaninBut Być może masz rację lecz z dwóch tych piłkarzem póki co lepszym jest Christiansen. Kounde to MINA, która w co drugim meczu eksploduje powodując zagrożenie dla naszej bramki.
1
@OldMc84 W 100% podzielam Twoją opinię.
Na stoperze Francuz zawsze coś sprokuruje podobnie jak inni jego rodacy Lenglet czy wcześniej Mathieu.
Również niepewny był na lewej (chociaż waleczny) Dinge. Nie zrobił u nas również kariery inny Francuz, a mianowicie Umtiti.
A tak w ogóle to z małymi wyjątkami to Francuzi się w Barcelonie nie sprawdzali.
Nawet Griezmann , Dembele, Giuly czy Petit nie byli wzmocnieniami na jakie liczyliśmy.
W XXI wieku w FC Barcelonie grało łącznie 14 piłkarzy, z których moim zdaniem tylko 3 zrobiło karierę lub też potwierdziło swoją klasę, a mianowicie: Thuram, Abidal oraz Henry( ale to już była gwiazda - wszak on już w Anglii był gwiazdą).
0
@KibicBarcy84 a ja go nie lubie. Jeździec bez głowy
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
Komentarz usunięty
1
Mówi się, że bardzo bogaci jeszcze bardziej się bogacą mimo tego, że znaczna część społeczeństw tego nie chce.
Najlepsze marki piłkarskie, z małymi wyjątkami (dotyczy to zwłaszcza barcelony i Realu Madryt) są w rękach ludzi/instytucji bardzo zamożnych, którzy nie po to weszli do footbolu by tracić.Nawet ludzie niedawnego właściciela Chelsea nie weszli w ten biznes jedynie z milości. Nie chcą na tym zarabiać, mając jednocześnie przyjemność z kibicowania.
Niech nikt się nie martwi tym, że Superliga nie powstanie: bo powstanie. Wszystkie poważne marki zastanowią się kilkakrotnie czy nie uczestniczyć w czymś na kształt rozgrywek, poniekąd wzajemnej adoraji:
Wystarczy, że przedmiotowy projekt pójdzie w kierunku MlS i dla przykładu swtorzy się 2 dywizje po 20 zespołów. W systemie mecz-rewanż daje razem 36 meczy + faza pucharowa, do której awansuje po 8 najlepszych z fazy zasadniczej i dalej wg wyników losowania. Czyli w tych rozgrywkach finaliści rozegraliby w sezonie łącznie 43 mecze.
Dobór drużyn zapewni wysoki poziom sportowy, ilość meczy nie spowoduje zbytniego zmęczenia kadry, obniży koszty związane z koniecznością posiadania coraz liczniejszej kadry piłkarzy.
Dobry towar się dobrze sprzedaje, na dobry spektakl idą widzowie, kibice. Uważam, że Superliga może to gwarantować, a kluby by zarabiać nie będą musiały grać w rozgrywkach krajowych etc. A chętnych na transmitowanie meczy nie braknie.
Uważam, że jak w ONZ są stali i niestali członkowie Rady Bezpieczeństwatak samo w Superlidze mogliby być stali przedstawiciele (tzw. kluby założycielskie np po 6 klubów z 5 najlepszych lig + pozostałych 10, które zgłosiliby akces z innych krajów).
O ile kluby te miałaby zagwarantowane udziały w tych rozgrywkach to pójdą w nie jak w dym.
Sport to biznes ale i sport to wszelkiego rodzaju przekręty, mafie.
Każdy chce zarabiać co raz więcej nie płacąc przy tym haraczy, w odniesieniu do piłki nożnej FIFA,UEFA, agentom piłkarzy i tak dalej.
0
@ventriloquist1 Proponuję ponownie przeczytać mój wpis
2
Mój wpis rozpocznę banalnym stwierdzeniem, że wczoraj Barcelona grając z ostatnią drużyna tabeli La Liga miała nieco szczęścia. Podzielam opinię autorów artykułu, że przy niekorzystnym zbiegu okoliczności Barcelona nie tylko mogła zremisować, o co wcale nie było trudno ale i stracić komplet punktów. To tyle wstępu.
Ja jednak chciałbym poruszyć dotyczącą „naszego” kapitana.
Powiem tak, po bardzo, a to bardzo długim czasie S.Roberto coś się udało. Powiedzmy sobie szczerze, patrząc na wynik i kto dla nas strzelał gole to rzeczywiście Sergio uratował Barcelonie cztery litery lecz ja mam wielkie ALE, zwłaszcza gdy zadamy sobie dwa podstawowe pytania, a mianowicie:
- na jakiej pozycji postawił „naszego” kapitana trener?
- jaką rolę trener przypisał Roberto w tym meczu?
Pytania w zasadzie podobne lecz tak nie do końca gdyż na diagramie można pokazać dowolnego piłkarza w różnych konfiguracjach, co nie oddaje istoty tego czego oczekiwał od Roberto Xavi.
Wczoraj swoje typy na składy FC Barcelony i Almerii podało pięć gazet i tylko dwie wskazały Roberto w wyjściowej jedenastce, jedna na lewej, druga na prawej stronie pomocy OK. lecz w tych dwóch przypadkach pomoc wygladała następująco:
1. Roberto – Oriol – Goundogan
2. Fermin – Goundogan - Roberto
W ostateczności, Xavi w pierwszej jedenastce postawił na 3 pomocników z drugiej opcji (jak wg katalońskiego Sportu), czyli drugą pocją.
Trener zatem postawił Na grającego od dzwona do dzwona Goundogana, walecznego, lecz niedoświadczonego Fermina oraz nieogranego po kontuzji Roberto. I powiem tak postawienie na Roberto był dla Xaviego darem od losu gdyż mógł wybrać kogoś z rezerw, za czym przemawiał fakt, że graliśmy z czerwoną latarnią tabeli LL, a miał do dyspozycji: defensywnych pomocników Casado i Pau Prima czy też , środkowego pomocnika Unaiego Hernandeza.
Nie wiem jak zagrałaby Barcelona bez Roberto, a z którymś z „rezerwistów” lecz powiem tak za bałagan jaki panował w środku pola odpowiada właśnie strzelec 2 bramek, który zamiast dążenie do przejęcia przez Barcelony przewagi w tej części boiska pchał się do przodu i to bardziej niż za zwyczaj robi to De Jong.
„Pchanie” się Roberto do linii ataku powodowała, że dwóch pomocników nie umiała opanować sytuacji w środku pola co powodował, że Almeria często wychodziła z kontrą, a nie grzeszący szybkością Roberto nie nadążał za akcją przeciwnika.
Jestem ciekaw jak tłumaczyłby się trener gdyby bramki Roberto nie dały Barcelonie zdobyczy punktowych.
Myślę, że wczoraj Barcelona, Roberto, a zwłaszcza trener mieli więcej szczęścia niż rozumu. Jestem przekonany, że w najbliższym czasie tego szczęścia nie będzie więcej przy Barcelonie, zwłaszcza, że przed drużyną trudniejsze pojedynki.
Na dzisiaj, abstrahując od istotnych problemów w II linii związanych z absencją Pedriego, a zwłaszcza Gaviego istnieje podstawowy problem, a mianowicie: brak wizji trenera co do stylu gry drużyny, którego na dzisiaj nie ma. Wczorajszy mecz, to kolejny mecz zakończony jednobramkowym zwycięstwem. Wyduszanie z Goundogana reszek sił (gra od dzwona do dzwona), pod nieobecność nawet w jednym meczu De Jonga, w sytuacji braków dwóch pozostałych podstawowych pomocników (Pedri, Gavi) powoduje, że może być jeszcze gorzej.
Trener w ogóle nie ryzykuje. Można zadać pytanie po co powołuje piłkarzy rezerw na mecz, nie dając im szans, zwłaszcza dotyczy to typowych pomocników. Również można zadać sobie pytanie czy i w innych formacjach szanse nie powinni dostać inni „rezerwiści” np. czy zamiast słabego ostatnio Kounde (wczoraj wystawiony na lewym stoperze) nie wartym byłoby postawić na zbierającego naprawdę dobre recenzje Mikayila Faye (w ogóle nie powołany) czy też Pau Cubarsi oraz w ataku Marca Guiu.
Nie wiem czy postawienie na w/wym. coś by dało jeżeli chodzi o intensywność gry, jakoś czy nawet zdobycz punktową. Lecz kiedy tych chłopaków testować jak nie z drużynami z końca tabeli.
Boję się, że stawianie przez Xaviego na piłkarzy pierwszej drużyny, niezależnie w jakiej są formie może doprowadzić do braku sukcesów, a co gorsze zajechania poszczególnych piłkarzy.
I na koniec jeszcze jedna kwestia, a mianowicie po euforii kibiców z gry WYPOŻYCZONYCH Portugalczyków wydaje się , że powoli wracamy na ziemię. I co więcej boję się, że po przebiegu dotychczasowej części sezonu, powoli zarówno Felix jak i Cancelo zaczynają rozumieć, że FC Barcelona to nie ziemia obiecana, na której można liczyć na satysfakcjonującą przyszłość.
0
Jak słyszę tąciągłą gadkę pokroju:
"sztab wraz z Xavim są zadowoleni z kapitana i opisują go jako wielkiego profesjonalistę. - Jest bardzo zaangażowany. Dobrze wywiązuje się z obowiązków kapitana, pomaga młodszym, wspiera kolegów w ciężkich momentach, stawia sprawy drużyny przed swoimi, nawet mimo tego, że prawie w ogóle nie gra" to przepraszam za zwrot " żygać się chce".
Jak można być zadowolonym z piłkarza, który od kilku lat przebywa w większości na L4, a gdy już jest zdolny doi gry to mecz ogląda z ławki rezerwowych...
Pytanie się ciska na usta: jakie haki ma na władze klubu "nasz kapitan".
5
Moim zdaniem Redakcja od dłuższego czasu ma istotny problem z zachowaniem dystansu do gry co niektórych piłkarzy a odchylenie od ocen kibiców jest zastanawiające.
3 przykłady rozbieżności ocen:
Goundogan : Redakcja 7 , kibice 4 !!! - odchylenie 3 pkt.
Ferran: Redakcja 6, kibice 4 - odchylenie 2 pkt.
Yamal: Redakcja 5,5 , kibice 3,5 - odchylenie 2 pkt.
Zwłaszcza, moim zdaniem bulwersująca jest ocena dla tego ostatniego, a być może samo uzasadnienie dania Yamalowi trzeciej najwyższej oceny w drużynie (właśnie po Goundoganie i Ferranie) i to piłkarzowi, który rozegrał jedynie 25 minut.
Bardzo irytuje uzasadnienie tak wysokiej, na tle innych, oceny, której Redakcja uzasadniła następująco:
"Można było mieć wrażenie, że nie było go widać w tym meczu po wejściu, lecz to on mógł zostać bohaterem po doskonałym wręcz dośrodkowaniu do Lewego"
1 rzekomo doskonałe podanie i pyk ocena 5,5
Z kolei przykładowo uzasadnienie ocenybramkarza 3,5 było następujące:
"Przy żadnej ze straconych bramek nie miał większych szans na skuteczną interwencję. Mógł nawet stracić więcej goli, ale udało mu się zatrzymać rywala w 83 minucie w
sytuacjiSAM na SAM."
Dla Yamala jedna akcja, rzekomo DOSKONAŁE DOŚRODKOWANIE wywindowała mu ocenę na 5,5,
W przypadku bramkarza wygranie sytuacji SAM na SAM niestety nie miała wpływu na podniesienie oceny na 4, a więc do poziomu oceny kibiców.
A należy pamiętać, że gdyby Penia nas wówczas nie uratował to być może mecz zakończył się przegraną Barcelony w wymiarze 2: 5!!!
Szanowna Redakcjo analizuj to co piszą kibice i jak częstgo mają krytyczny stosunek do Waszych ocen
11
To jest tupet ze strony S.Roberto.
Chłopak w tym sezonie licząc 16 meczy ligowych i 5 w LM uczestniczył w 6 ( 4 w LL i 2 w LM) zaliczając na boisku aż 224 minuty (średnio na mecz 37 min.) Od 10 meczy chłopak albo się leczy albo po prostu reprezentuje taki poziom, że nawet Xavi go nie 'podnosi" z ławki.
Od kilku lat przygodę Roberto z Barceloną można naznaczyć kartoteką kontuzji:
sezon 2020/21 wypadł z powodu kontuzji na 42 mecze,
sezon 2021/22 wypadł z powodu kontuzji na 44 mecze,
sezon 2022/23 wypadł z powodu kontuzji na 12 meczy
w obecnym z powodu kontuzji na 8 meczy + pozostałych 7 nie pojawił się na boisku.
Sergio zarabia obecnie ok 4,3 mln brutto (wg dany ze strony: https://m.aiscore.com/pl/salary/player-sergi-roberto-wv78xidnlni2krj" target="_blank" rel="nofollow">https://m.aiscore.com/pl/salary/player-sergi-roberto-wv78xidnlni2krj), tj. ponad 2 mln euro netto/rok !!!
"Nie rozważam na razie odejścia do innej drużyny." - kto rozsądny mając od kilku sezonów ciągłe wakacje w przepięknej Katalonii chciałby odejść? Chyba jedynie taki, który ma odrobinę godności, poczucia wstydu i wschłuchuje się w zasadne słowa krytyki.
Widocznie naszemu "pierwszemu" kapitanowi tego brakuje.
29
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.
1
Co by nie powiedzieć zachowanie Lewego po rzucie wolnym wskazuje, że był wściekły na Brazylijczyka.
Uważam, że słusznie gdyż w Bayernie w ostatnim czasie gry Lewego w BL to właśnie Robert strzelał z miejsca z jakiego strzelał Raphinho. W BL Robert robił to całkiem dobrze.
Więc przestańcie we wszystkim krytykować Lewandowskiego.
0
Szukanie piłkarzy z DNA Barcelony, trenera również, a co najważniejsze dalsze trwanie klubu jako własności socios:
parafrazując słynną radę A.Kwaśniewskiego daną posłowi Dornowi powtórzę: Barcelono nie idź tą drogą...
1
Po wczorajszym meczu chyba wielu sobie uzmysłowiło w którym miejscu jest obecnie Barcelona.
Oglądając ostatnie mecze Barcy (nawet ten wygrany z Atletico) nie dziwmy się, że nasza drużyna przegrywa nawet ze słabiutkim Szachtiorem.
Wygląda to słabo i o ile się nic nie zmieni to na wiosnę nie ma co liczyć na pozytywny wynik w LM, nawet jak wyjdziem y z grupy na pierwszym miejscu, bo nie da się wykluczyć, że Atwerpia może nam uszczknąc punkty w ostatniej kolejce.
Barcelona gra źle, lecz zauważmy, że gra źle od zwycięskiego meczu z Espaniolem , w którym zagwarantowała sobie mistrzostwo Hiszpanii, przecież wówczas była szansa, że drużyna wygrywając pozostałe mecze ustanowiłaby kilka rekordów przypominam, że piłkarze nie zadbali nawet o to by Ter Stegen przeszedł do historii LL jako rekordzista w ilości meczy z czystym kontem (jest jedynie współrekordzistą).
Drużyna w letnim okienku się wzmocniła, a więc powinno być lepiej, a tu wszystko kuleje. Brak wizji gry, słabe przygotowanie motoryczne piłkarzy (jakże widoczne wczoraj). To jest katastrofa. No ale mamy sztab trenerski jaki mamy, jak do tego nałoży się słabość sztabu od przygotowania fizycznego, medycznego nie dziwmy się obrazem druzyny jaki widzimy od wielu kolejek, obrazu który z małymi wyjątkami się nie poprawia.
Xavi małe doświadczenie trenerskie, jego brat chyba też dopiero raczkuje w tym zakresie gdyż wcześniej nie słyszało się by prowadził gdzieś jakąś drużynę: a więc czego my oczekujemy: z perspektywy czasu mistrzostwo LL w sezonie 2022/23 to raczej zasługa samych piłkarzy, którzy byli pod wrażeniem samego nazwiska trenera i być może na treningach lepiej pracowali.
A może tak Gironie, po tym sezonie podebrać trenera...
0
Panie Michale pierwszy pański artykuł nic nie wnoszący. A szkoda
0
Ok. Przyznaję, że R.Lewandowski to nie ten sam gracz co z przed roku. Faktem jest, że po MŚ Lewy gra zdecydowanie słabiej, ma zdecydowanie mniejszy wpływ na grę drużyny nie mówiąc już o indolencji strzeleckiej .
To wszystko prawda.
Racją też jest, że Polak ma jeden z najwyższych kontraktów, co zważywszy na malejący wpływ na grę drużyny może razić.
Lecz prawdą też jest, że cała Barcelona, pomimo ewidentnych wzmocnień gra gorzej niż grała w minionym sezonie, a tak po prawdzie do marca b.r.
Przed sezonem w zasadzie odeszło jedynie dwóch piłkarzy:
Alba, który jednak mówiąc prawdę w minionym sezonie nie był już podstawowym lewym obrońcą – „wygryzł” go bowiem młody Balde.
Odszedł również „opluwany” przez sporą ilość kibiców Barcy jej kapitan Busqets.
Dzisiaj wielu z jego oponentów dopiero teraz zobaczyła co ten piłkarz wnosił do gry Barcelony, pomimo, że nie był już tym Busqetsem z przed lat, Sergim Guardioli czy Enrique.
Dziwnym trafem Lewandowskim w otoczeniu Alby i Busqetsa, uzupełnionych przez
de Jonga, Pedriego i innych prezentował się bardzo dobrze, wszak został krółem strzelców La Ligi.
Czy to przypadek? A może zmiana gry Lewandowskiego, spadek jego formy ma inne podłoże, że na jego grę wpływ ma również, a może przede wszystkim zmiana sposobu gry drużyny po odejściu w/wym. dwójki do Interu Maiami oraz przyjściu Goundogana, Felixa, Cancelo.
W czasie ostatniej transmisji komentujący mecz z Atletico podał informację, w którą było mi się trudno uwieżyć, a mianowicie, że ostatnia asysta Goundogana do Lewandowskiego, która zakończyła się golem sięga ich wspólnej gry w Borusii Dortmund !!!
Czyli jednym słowem we wszystkich meczach ich gry w Barcelonie ZERO asyst Niemca.
W ostatnich tygodniach na temat gry Lewandowskiego wypowiadali się m.in. Xavi i De Jong i obaj wspólnie zauważali, że drużyna musi częściej „ grać do niego”.
Bez podań niestety najlepszy snajper NIE ISTNIEJE.
Owszem Lewandowski, nie ma techniki Messiego czy jeszcze innych grajków lecz również nie miał jej w Bayernie czy Borusii lecz w każdej z tych drużeń strzelał dużo goli. Identycznie było w pierwszym sezonie jego gry dal Barcelony.
To tylko potwierdza moim zdaniem, że Xavi nie wykorzystuje możliwości Lewego (ale i wielu innych piłkarzy).
Zmiana taktyki gry widoczna w meczu z Atleticiem, w tym m.in. na szukaniu Lewandowskiego zaskutkowało, póki co tylko tym, że nasz Rodak miał szansę na co najmniej jednego gola, a nawet dwóch.
Nie wszystko wychodzi. Widać to chociażby oglądając na Youtobe grę Barcelony w składzie z Messim i Suarezem.
W ostatnich tygodniach oglądałem filmików z ich grą multum i powiem tak ilość marnowanych sytuacji przez dwukrotnego zdobywcę Złotego Buta, L.Suareza wypracowanych m.in. przez Messiego była ogromna.
Zważmy obecnie Lewandowski nie ma takiego Messiego, który podałby mu piłkę.
Nowi piłkarze, a zwłaszcza Torres, Raphinhia czy w mniejszym zakresie Felix grają pod siebie.
Ile razy w tym sezonie było, że Torres zamiast podać do nieobstawionego Lewandowskiego strzelał z wątpliwych sytuacji.
Nie usprawiedliwiam Lewandowskiego. Przeciwnie często mnie irytuje lecz na Boga starajmy się być chociaż po troskę obiektywni oraz po prostu wspierajmy swojego.
A swoją drogą, już tak na koniec ten, w opinii autora felietonu „najgorszy” piłkarz Barcelony w tym sezonie w 17 meczach strzelił najwięcej bramek - 8 i ma 4 asysty (dane ze strony Barcelony). Dla porównania Felix również w 17 meczach strzelił tylko 5 bramek, przy takiej samej liczbie asyst.
Co ciekawe w liczbie strat to Felix ma ich na swym koncie znacznie więcej (Felix 189 wobec Lewandowski 163).
Inna statystyka, a mianowicie strzałów na bramkę: Lewandowski 47, w tym 19 celnych, przy 43 strzałach Felixa (18 celnych).
Jak widać Lewy na tle gwiazdy ostatnich dni Robert wygląda całkiem dobrze.
A zatem sur sum cordam, w górę serca i wiecej wiary w sercach, że Lewy się odbuduje i jeszcze w tym sezonie przysporzy nam wiele radości.
0
Ktoś tutaj niżej napisał 60 mln euro i dziękujemy. Z wielkim szacunkiem do tego gogoś lecz, moim zdaniem nikt nie da za Torresa 60 mln.
Ba transfer Torresa, nawet w perspektywie średnioterminowej się nie zamortyzuje.
Póki co piłkarz, nic nie pokazał. Miniony sezon w jego wykonaniu tragiczny. W pressezonie pokazał się całkiem dobrze. Początki obecnego sezonu były obiecujące, jak się wydawało chłopak odbudował się psychicznie co zaowocowało lepszą grą, bramkami, lecz coraz bardziej Rekin staje się co najwyżej pstrągiem.
Nie wiem czy chłopak ma problemy lecz coraz bardziej przypomina mi Fatiego, a więc piłkarza, który jak Torres chciał coraz bardziej się pokazać lecz z każdym meczem było gorzej.
Niemniej jest jak jest. Uważam, że obecna Barcelona potrzebuje Torresa.
Owszem w styczniu dołaczy do składu Roque niemniej z uwagi na słabą formę i wiek Lewandowskiego oraz niewiadoma co do tego jak zaakceptuje się w drużynie Brazylijczyk ferran może nam się przydać i w nowym sezonie może być alternatywą dla innych, a nawet po odejściu Lewego pierwszym wyborem, zwłaszcza, że nie ma pewności czy Barcelonie uda się pozyskać Felixa na następny sezon.
2
Cicho wszędzie, głucho wszędzie co to będzie, co to będzie... Przywołałem ten znany cytat z mckiewiczowych Dziadów (część II) gdyż w kasie pustka, a nasi działacze na siłę szukają defensywnego pomocnika i to jeszcze podobno o "profilu" Yaya Toure.
Tak, o profilu ... co to ma żnaczyć, może zatem lepiej nie o profilu , a en face (to tak dla żartów).
Dzisiaj Redakcja pisze o postępach Torre, który oczywiście nie jest defensywnym pomocnikiem lecz ofensywnym lecz wspominam o tym gdyż chłopak najprawdopodobnie wróci po tym sezonie do Barcy. To po pierwsze, a po drugie w Barcelonie mamy aż nadmiar defensywnych pomocników, a mianowicie kapitan Barcy B Casado, Pau Prim, czy też Marc Bernal.
Może lepiej nie wydawać pieniedzy na transfer zewnętrzny, przy którym zarobią dodatkowo agent piłkarza i ... pod stolem nasi działacza, a postawić na swoich wychowanków. Przecież przynajmniej jeden z trzech wymienionych defensywnych pomocnikó Barcy B może wypalić.
Za takim rozwiązaniem przemawia nie tylko brak kasy ale również rozsądek, zwłaszcza, że bardzo często dokonywane w ostatnich latach transfery nie wypaliły (może za wyjątkiem ostatnich).
Moim zdaniem pomoc kadrowo jest OK.
Goundogan, De Jong, Pedri, Gavi, Lopez uzupełnieni "rezerwistami" w osobach : Casado, Prim, Bernal , Garido (środkowy pomocnik), Darvich (ofensywny pomocnik) plus wspomniany na wstępie Torre (ofensywny pomocnik) to jest bardzo duży potencjał.
Dochodzi jeszcze niewiele kosztujący Romeu i... nie zapominajmy jeszcze o Roberto.
Nasz pierwszy kapitan, póki co jeszcze jest u nas do końca sezonu. Jestem ciekaw, jak ta zapchajdziura" wyglądałby na pozycji defensywnego pomocnika.
Jak się wydaje nie byłby gorszym od Romeu. Więc może wartym byłoby, w łatwiejszych teoretycznie meczach spróbować ustawić Roberto na tej pozycji, a nóż by się sprawdził. Nie musiałby tyle biegać więc może...
Piszę powyższe, gdyż moim zdaniem znając życie to działacze Barcelony dążąc do zakupu DP znowu strzelą klubowi w stopę i jak najczęściej kupimy kogoś klasy Alonso, Firpo, Dest, Garcia, Traore, Fernandes, Trincao nie mówiąc już o niejakim Reyu Manaju, który był w składzie I drużyny w sezonie 2021/22 ( a w zasadzie na ławce) i nie rozegrawszy nawet minuty przeszedł do Włoch. Wymieniłem tutaj piłkarzy z różnych pozycji lecz co do zasady wypożyczenia lub transfery te były nieudane.
0
@JarekS Zawsze reprezentowałem podobne zdanie.
Torre to pomocnik bezwzględnie potrzebny w Barcelonie. To mieszanka dwóch innych młodzików Pedriego i Gaviego, przy czym moim zdaniem ma lepszą wizję gry od Gaviego.
Nie wiemy kiedy wróci do gry ten ostatni więc wydaje się logicznym powrót Pablo do składu Barcelony po tym sezonie, zwłaszcza, że Goundogan będzie coraz częściej potrzebował odpoczynku.
Myślę, że pomoc Barcelony w najbliższym sezonie może być naprawdę dobra:
Goundogan, De Jong, Pedri, Gavi, Torre, Lopez plus mogący być wykorzystywani piłkarze Barcelony B Darvich (ofensywny pomocnik), Garido (środkowy pomocnik) oraz dwaj defensywnik pomocnicy Casado i Bernal.
Ten potencjał (myslę o piłkarzach Barcy B) należy wykorzystywać nawet już obecnie, a w nowym sezonie jeszcze więcej.
Należy sobie już teraz odpowiedzięc na jedno z ważniejszych pytań związanych z ewentualnymi transferami, a mianowicie czy klub musi koniecznie sprowadzać defensywnego pomocnika z zewnątrz czy oprzeć swoją kadrę na piłkarzach własnych.
1
Boje się, że pozyskanie Felixa po tym sezonie będzie bardzo trudne i to zarówno jeżeli chodzi o wypożyczenie lub transfer definitywny.
Z doświadczeń wiemy, że Barcelona w transferach z Atletico wychodzi jak Zabłocki na mydle.
Pamiętamy chyba wszyscy , że Atletico przy transferzxe Griezmanna wydusiło od Barcelony nawet dodatkowę 2 mln euro za to, że głupi Bartomeu przedwcześnie zaczą kontaktować się z piłkarzem i jego otoczeniem.
Włodarze klubu z Madrytu, podobnie jak włodarze Realu mają "łeb" na karku i wyciągną maksimum tego co się da.
0
@th@les Nie rozumię, co było nie tak w reakcji Felixa na strzeloną przez siebie bramkę.
Moim zdaniem zachował się OK, będąc w celebracji bramki POWŚCIĄGLIWYM, pomimo tego, że wskoczył, co było nieroztropnym z uwagi na ryzyko urazu lub innego nieszczęścia (mógł wpaść na fotoreporterów).
1
A ja powiem tak: moim zdaniem Lewy nie gra wcale dużo słabiej niż w poprzednim sezonie lecz w klubie zmieniła się zdecydowanie optyka:
w lecie 2022 r. Lewy przychodził w glorii wielkiego piłkarza, jednego z najlepszych na świecie, kandydata do Złotej Piłki.
Drużyna miała taki skład jaki miała, nie miała alternatywy dla lewandowskiego. Nasi młodzicy oraz Busqets, De Jong i inni grali więc na lewego, który nie musząc się cofać ograniczał so do gry najdalej 20-25 m. od bramki rywala.
Teraz mamy nowy sezon: odchodzi Busqets ale i przychodzą ambitni i również chcący się pokazać: Felix, Goundogan, Cancelo.
Gra druzyny uległa diametralnej zmianie i nie pisze tutaj o jakości lecz sposobie gry.
Większa liczba piłkarzy grających z przodu, chciała się pokazać: wspomniany Felix, rekin płytkich wód Torres czy Raphinhia, nie mówiąc już o młodzikach.
To spowodowało, że gra Barcelony nie polegała już na podaj w pole karne do Lewego ( jak kiedyś podać do Messiego ont to załatwi - chcoiaż messi grał zdecydowanie niżej od RL9) lecz bradziej zespołowo. Odcięty od podań Lewy zaczą schodzić niżej, a przy ograniczonej technice uzytkowej Polaka zaczęły się ujawniać jego braki, które występowały również w miniony, sezonie lecz były przykryte gradem bramek i asystami.
Czy zatem zważywszy na zmianę stylu gry Barcy, ambicje poszczególnych piłkarzy obecnego składu, młodziezy pókającej do drzwi szatni pierwszego zespołu oraz nadchodzące przyjście młodego brazylijskiego napastnika Lewy miałby być odsunięty na ławę lub odejść zimą do innego klubu.
Uważam, że żadnym razie. Znając doświadczenia klubu z piłkarzami z Brazylii, którzy byli kupieni w ostatnich latach byłbym ostrożny.
OK. Powszechną opinia jest co prawda, że Roque to KOZAK lecz przypomnijmy sobie, że nawet Neymar jr miał problemy z aklimatyzacją w druzynie, w pierwszej częsci pierwszego jego gry w naszym zespole.
Liga brazylijska to inny poziom niż w Europie, to inny sposób gry niż Barcelony. Zatem byłbym ostrożny, chociaż dałbym wiele gdyby talent Brazylijczyka wystrzelił nad poziom nie tylko La Ligi.
A swoją drogą przypominam, że w Realu M. nawet Vinicius czy Rodrigo w pierwszym okresie ich gry w drużynie z madrytu było kiepsko więc bądź my ostrożni.
Kończąc powtórzę Lewandowski winie zostać w barcelonie co najmniej do końca sezonu.
Pamiętajmy psiocząc na niego, że on nadal, pomimo kiepskiej gry jest najlepszym strzelcem drużyny , a w "kanadyjce" jest również jest na szczycie listy.
Przed nami jeszcze kilka meczy w tym roku , a w stycznia cztery/pięc więc lRobert może malkontentom jego gry zamknąc buzie. Może być też odwrotnie i klub będzie zmuszony dogadać się z Polakiem co do jego dalszej gry dla Barcelony.
Oby jednak Lewandowski nie okazał się w Hiszpanii gwiazdą jednego sezonu.
0
Rzeczywiście przypomina Araujo, zwłaszcza gdy porównanmy ich wzrost : odpowiednio 191 cm/178 cm, szybkość, wzizję gry etc.
Siła fizyczna to nie wszystko, więc nie wróżmy z fusów. Niech chłopak dostanie szansę pokazania się w meczach ze słabszymi teoretycznie przeciwnikami, a jeżeli przekona swoją grą Xaviego to będzie gid.
0
@piotr2006 Dzieciak idź sobie kupić loda
0
@Sapos93 Co by Lewy nie zrobił to zawsze jesteście niezadowoleni.
Suarez, Neymar wychodzili na koniec to było wszystko OK. Teraz Lewy to okazja do hejtu
0
@Arekvip Pomysł przedni
0
Uważam, że nalezy jednak rozważyć pozyskanie zmiennika dla Penii. Owszem zawsze można skorzystać z bramkarza drużyny B, lecz winno to być incydentalne, zwłaszcza, że rezerwy też mają swoje potrzeby w tym względzie.
A nalezy pamiętać, że Barca w każdym meczu LM ma 3 bramkarzy (trzeci na tak zwany wypadek).
A zatem: Fabiański.... o ile jest pod grą gdyż obecnie chyba nie gra...
Nasz Rodak miał wyrobioną na wyspach markę, ba bodaj był nawet kapitanem "Młotów"