Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Panie Michale pierwszy pański artykuł nic nie wnoszący. A szkoda
0
Ok. Przyznaję, że R.Lewandowski to nie ten sam gracz co z przed roku. Faktem jest, że po MŚ Lewy gra zdecydowanie słabiej, ma zdecydowanie mniejszy wpływ na grę drużyny nie mówiąc już o indolencji strzeleckiej .
To wszystko prawda.
Racją też jest, że Polak ma jeden z najwyższych kontraktów, co zważywszy na malejący wpływ na grę drużyny może razić.
Lecz prawdą też jest, że cała Barcelona, pomimo ewidentnych wzmocnień gra gorzej niż grała w minionym sezonie, a tak po prawdzie do marca b.r.
Przed sezonem w zasadzie odeszło jedynie dwóch piłkarzy:
Alba, który jednak mówiąc prawdę w minionym sezonie nie był już podstawowym lewym obrońcą – „wygryzł” go bowiem młody Balde.
Odszedł również „opluwany” przez sporą ilość kibiców Barcy jej kapitan Busqets.
Dzisiaj wielu z jego oponentów dopiero teraz zobaczyła co ten piłkarz wnosił do gry Barcelony, pomimo, że nie był już tym Busqetsem z przed lat, Sergim Guardioli czy Enrique.
Dziwnym trafem Lewandowskim w otoczeniu Alby i Busqetsa, uzupełnionych przez
de Jonga, Pedriego i innych prezentował się bardzo dobrze, wszak został krółem strzelców La Ligi.
Czy to przypadek? A może zmiana gry Lewandowskiego, spadek jego formy ma inne podłoże, że na jego grę wpływ ma również, a może przede wszystkim zmiana sposobu gry drużyny po odejściu w/wym. dwójki do Interu Maiami oraz przyjściu Goundogana, Felixa, Cancelo.
W czasie ostatniej transmisji komentujący mecz z Atletico podał informację, w którą było mi się trudno uwieżyć, a mianowicie, że ostatnia asysta Goundogana do Lewandowskiego, która zakończyła się golem sięga ich wspólnej gry w Borusii Dortmund !!!
Czyli jednym słowem we wszystkich meczach ich gry w Barcelonie ZERO asyst Niemca.
W ostatnich tygodniach na temat gry Lewandowskiego wypowiadali się m.in. Xavi i De Jong i obaj wspólnie zauważali, że drużyna musi częściej „ grać do niego”.
Bez podań niestety najlepszy snajper NIE ISTNIEJE.
Owszem Lewandowski, nie ma techniki Messiego czy jeszcze innych grajków lecz również nie miał jej w Bayernie czy Borusii lecz w każdej z tych drużeń strzelał dużo goli. Identycznie było w pierwszym sezonie jego gry dal Barcelony.
To tylko potwierdza moim zdaniem, że Xavi nie wykorzystuje możliwości Lewego (ale i wielu innych piłkarzy).
Zmiana taktyki gry widoczna w meczu z Atleticiem, w tym m.in. na szukaniu Lewandowskiego zaskutkowało, póki co tylko tym, że nasz Rodak miał szansę na co najmniej jednego gola, a nawet dwóch.
Nie wszystko wychodzi. Widać to chociażby oglądając na Youtobe grę Barcelony w składzie z Messim i Suarezem.
W ostatnich tygodniach oglądałem filmików z ich grą multum i powiem tak ilość marnowanych sytuacji przez dwukrotnego zdobywcę Złotego Buta, L.Suareza wypracowanych m.in. przez Messiego była ogromna.
Zważmy obecnie Lewandowski nie ma takiego Messiego, który podałby mu piłkę.
Nowi piłkarze, a zwłaszcza Torres, Raphinhia czy w mniejszym zakresie Felix grają pod siebie.
Ile razy w tym sezonie było, że Torres zamiast podać do nieobstawionego Lewandowskiego strzelał z wątpliwych sytuacji.
Nie usprawiedliwiam Lewandowskiego. Przeciwnie często mnie irytuje lecz na Boga starajmy się być chociaż po troskę obiektywni oraz po prostu wspierajmy swojego.
A swoją drogą, już tak na koniec ten, w opinii autora felietonu „najgorszy” piłkarz Barcelony w tym sezonie w 17 meczach strzelił najwięcej bramek - 8 i ma 4 asysty (dane ze strony Barcelony). Dla porównania Felix również w 17 meczach strzelił tylko 5 bramek, przy takiej samej liczbie asyst.
Co ciekawe w liczbie strat to Felix ma ich na swym koncie znacznie więcej (Felix 189 wobec Lewandowski 163).
Inna statystyka, a mianowicie strzałów na bramkę: Lewandowski 47, w tym 19 celnych, przy 43 strzałach Felixa (18 celnych).
Jak widać Lewy na tle gwiazdy ostatnich dni Robert wygląda całkiem dobrze.
A zatem sur sum cordam, w górę serca i wiecej wiary w sercach, że Lewy się odbuduje i jeszcze w tym sezonie przysporzy nam wiele radości.
0
Ktoś tutaj niżej napisał 60 mln euro i dziękujemy. Z wielkim szacunkiem do tego gogoś lecz, moim zdaniem nikt nie da za Torresa 60 mln.
Ba transfer Torresa, nawet w perspektywie średnioterminowej się nie zamortyzuje.
Póki co piłkarz, nic nie pokazał. Miniony sezon w jego wykonaniu tragiczny. W pressezonie pokazał się całkiem dobrze. Początki obecnego sezonu były obiecujące, jak się wydawało chłopak odbudował się psychicznie co zaowocowało lepszą grą, bramkami, lecz coraz bardziej Rekin staje się co najwyżej pstrągiem.
Nie wiem czy chłopak ma problemy lecz coraz bardziej przypomina mi Fatiego, a więc piłkarza, który jak Torres chciał coraz bardziej się pokazać lecz z każdym meczem było gorzej.
Niemniej jest jak jest. Uważam, że obecna Barcelona potrzebuje Torresa.
Owszem w styczniu dołaczy do składu Roque niemniej z uwagi na słabą formę i wiek Lewandowskiego oraz niewiadoma co do tego jak zaakceptuje się w drużynie Brazylijczyk ferran może nam się przydać i w nowym sezonie może być alternatywą dla innych, a nawet po odejściu Lewego pierwszym wyborem, zwłaszcza, że nie ma pewności czy Barcelonie uda się pozyskać Felixa na następny sezon.
2
Cicho wszędzie, głucho wszędzie co to będzie, co to będzie... Przywołałem ten znany cytat z mckiewiczowych Dziadów (część II) gdyż w kasie pustka, a nasi działacze na siłę szukają defensywnego pomocnika i to jeszcze podobno o "profilu" Yaya Toure.
Tak, o profilu ... co to ma żnaczyć, może zatem lepiej nie o profilu , a en face (to tak dla żartów).
Dzisiaj Redakcja pisze o postępach Torre, który oczywiście nie jest defensywnym pomocnikiem lecz ofensywnym lecz wspominam o tym gdyż chłopak najprawdopodobnie wróci po tym sezonie do Barcy. To po pierwsze, a po drugie w Barcelonie mamy aż nadmiar defensywnych pomocników, a mianowicie kapitan Barcy B Casado, Pau Prim, czy też Marc Bernal.
Może lepiej nie wydawać pieniedzy na transfer zewnętrzny, przy którym zarobią dodatkowo agent piłkarza i ... pod stolem nasi działacza, a postawić na swoich wychowanków. Przecież przynajmniej jeden z trzech wymienionych defensywnych pomocnikó Barcy B może wypalić.
Za takim rozwiązaniem przemawia nie tylko brak kasy ale również rozsądek, zwłaszcza, że bardzo często dokonywane w ostatnich latach transfery nie wypaliły (może za wyjątkiem ostatnich).
Moim zdaniem pomoc kadrowo jest OK.
Goundogan, De Jong, Pedri, Gavi, Lopez uzupełnieni "rezerwistami" w osobach : Casado, Prim, Bernal , Garido (środkowy pomocnik), Darvich (ofensywny pomocnik) plus wspomniany na wstępie Torre (ofensywny pomocnik) to jest bardzo duży potencjał.
Dochodzi jeszcze niewiele kosztujący Romeu i... nie zapominajmy jeszcze o Roberto.
Nasz pierwszy kapitan, póki co jeszcze jest u nas do końca sezonu. Jestem ciekaw, jak ta zapchajdziura" wyglądałby na pozycji defensywnego pomocnika.
Jak się wydaje nie byłby gorszym od Romeu. Więc może wartym byłoby, w łatwiejszych teoretycznie meczach spróbować ustawić Roberto na tej pozycji, a nóż by się sprawdził. Nie musiałby tyle biegać więc może...
Piszę powyższe, gdyż moim zdaniem znając życie to działacze Barcelony dążąc do zakupu DP znowu strzelą klubowi w stopę i jak najczęściej kupimy kogoś klasy Alonso, Firpo, Dest, Garcia, Traore, Fernandes, Trincao nie mówiąc już o niejakim Reyu Manaju, który był w składzie I drużyny w sezonie 2021/22 ( a w zasadzie na ławce) i nie rozegrawszy nawet minuty przeszedł do Włoch. Wymieniłem tutaj piłkarzy z różnych pozycji lecz co do zasady wypożyczenia lub transfery te były nieudane.
0
@JarekS Zawsze reprezentowałem podobne zdanie.
Torre to pomocnik bezwzględnie potrzebny w Barcelonie. To mieszanka dwóch innych młodzików Pedriego i Gaviego, przy czym moim zdaniem ma lepszą wizję gry od Gaviego.
Nie wiemy kiedy wróci do gry ten ostatni więc wydaje się logicznym powrót Pablo do składu Barcelony po tym sezonie, zwłaszcza, że Goundogan będzie coraz częściej potrzebował odpoczynku.
Myślę, że pomoc Barcelony w najbliższym sezonie może być naprawdę dobra:
Goundogan, De Jong, Pedri, Gavi, Torre, Lopez plus mogący być wykorzystywani piłkarze Barcelony B Darvich (ofensywny pomocnik), Garido (środkowy pomocnik) oraz dwaj defensywnik pomocnicy Casado i Bernal.
Ten potencjał (myslę o piłkarzach Barcy B) należy wykorzystywać nawet już obecnie, a w nowym sezonie jeszcze więcej.
Należy sobie już teraz odpowiedzięc na jedno z ważniejszych pytań związanych z ewentualnymi transferami, a mianowicie czy klub musi koniecznie sprowadzać defensywnego pomocnika z zewnątrz czy oprzeć swoją kadrę na piłkarzach własnych.
1
Boje się, że pozyskanie Felixa po tym sezonie będzie bardzo trudne i to zarówno jeżeli chodzi o wypożyczenie lub transfer definitywny.
Z doświadczeń wiemy, że Barcelona w transferach z Atletico wychodzi jak Zabłocki na mydle.
Pamiętamy chyba wszyscy , że Atletico przy transferzxe Griezmanna wydusiło od Barcelony nawet dodatkowę 2 mln euro za to, że głupi Bartomeu przedwcześnie zaczą kontaktować się z piłkarzem i jego otoczeniem.
Włodarze klubu z Madrytu, podobnie jak włodarze Realu mają "łeb" na karku i wyciągną maksimum tego co się da.
0
@th@les Nie rozumię, co było nie tak w reakcji Felixa na strzeloną przez siebie bramkę.
Moim zdaniem zachował się OK, będąc w celebracji bramki POWŚCIĄGLIWYM, pomimo tego, że wskoczył, co było nieroztropnym z uwagi na ryzyko urazu lub innego nieszczęścia (mógł wpaść na fotoreporterów).
1
A ja powiem tak: moim zdaniem Lewy nie gra wcale dużo słabiej niż w poprzednim sezonie lecz w klubie zmieniła się zdecydowanie optyka:
w lecie 2022 r. Lewy przychodził w glorii wielkiego piłkarza, jednego z najlepszych na świecie, kandydata do Złotej Piłki.
Drużyna miała taki skład jaki miała, nie miała alternatywy dla lewandowskiego. Nasi młodzicy oraz Busqets, De Jong i inni grali więc na lewego, który nie musząc się cofać ograniczał so do gry najdalej 20-25 m. od bramki rywala.
Teraz mamy nowy sezon: odchodzi Busqets ale i przychodzą ambitni i również chcący się pokazać: Felix, Goundogan, Cancelo.
Gra druzyny uległa diametralnej zmianie i nie pisze tutaj o jakości lecz sposobie gry.
Większa liczba piłkarzy grających z przodu, chciała się pokazać: wspomniany Felix, rekin płytkich wód Torres czy Raphinhia, nie mówiąc już o młodzikach.
To spowodowało, że gra Barcelony nie polegała już na podaj w pole karne do Lewego ( jak kiedyś podać do Messiego ont to załatwi - chcoiaż messi grał zdecydowanie niżej od RL9) lecz bradziej zespołowo. Odcięty od podań Lewy zaczą schodzić niżej, a przy ograniczonej technice uzytkowej Polaka zaczęły się ujawniać jego braki, które występowały również w miniony, sezonie lecz były przykryte gradem bramek i asystami.
Czy zatem zważywszy na zmianę stylu gry Barcy, ambicje poszczególnych piłkarzy obecnego składu, młodziezy pókającej do drzwi szatni pierwszego zespołu oraz nadchodzące przyjście młodego brazylijskiego napastnika Lewy miałby być odsunięty na ławę lub odejść zimą do innego klubu.
Uważam, że żadnym razie. Znając doświadczenia klubu z piłkarzami z Brazylii, którzy byli kupieni w ostatnich latach byłbym ostrożny.
OK. Powszechną opinia jest co prawda, że Roque to KOZAK lecz przypomnijmy sobie, że nawet Neymar jr miał problemy z aklimatyzacją w druzynie, w pierwszej częsci pierwszego jego gry w naszym zespole.
Liga brazylijska to inny poziom niż w Europie, to inny sposób gry niż Barcelony. Zatem byłbym ostrożny, chociaż dałbym wiele gdyby talent Brazylijczyka wystrzelił nad poziom nie tylko La Ligi.
A swoją drogą przypominam, że w Realu M. nawet Vinicius czy Rodrigo w pierwszym okresie ich gry w drużynie z madrytu było kiepsko więc bądź my ostrożni.
Kończąc powtórzę Lewandowski winie zostać w barcelonie co najmniej do końca sezonu.
Pamiętajmy psiocząc na niego, że on nadal, pomimo kiepskiej gry jest najlepszym strzelcem drużyny , a w "kanadyjce" jest również jest na szczycie listy.
Przed nami jeszcze kilka meczy w tym roku , a w stycznia cztery/pięc więc lRobert może malkontentom jego gry zamknąc buzie. Może być też odwrotnie i klub będzie zmuszony dogadać się z Polakiem co do jego dalszej gry dla Barcelony.
Oby jednak Lewandowski nie okazał się w Hiszpanii gwiazdą jednego sezonu.
0
Rzeczywiście przypomina Araujo, zwłaszcza gdy porównanmy ich wzrost : odpowiednio 191 cm/178 cm, szybkość, wzizję gry etc.
Siła fizyczna to nie wszystko, więc nie wróżmy z fusów. Niech chłopak dostanie szansę pokazania się w meczach ze słabszymi teoretycznie przeciwnikami, a jeżeli przekona swoją grą Xaviego to będzie gid.
0
@piotr2006 Dzieciak idź sobie kupić loda
0
@Sapos93 Co by Lewy nie zrobił to zawsze jesteście niezadowoleni.
Suarez, Neymar wychodzili na koniec to było wszystko OK. Teraz Lewy to okazja do hejtu
0
@Arekvip Pomysł przedni
0
Uważam, że nalezy jednak rozważyć pozyskanie zmiennika dla Penii. Owszem zawsze można skorzystać z bramkarza drużyny B, lecz winno to być incydentalne, zwłaszcza, że rezerwy też mają swoje potrzeby w tym względzie.
A nalezy pamiętać, że Barca w każdym meczu LM ma 3 bramkarzy (trzeci na tak zwany wypadek).
A zatem: Fabiański.... o ile jest pod grą gdyż obecnie chyba nie gra...
Nasz Rodak miał wyrobioną na wyspach markę, ba bodaj był nawet kapitanem "Młotów"
0
@barteq Raczej nielogiczne.
Wiek nie ma tutaj nic do znaczenia, lecz prawdą jest, że ewentualna bramka młodzika napawa nadzieją na przyszłość. Dlaczego nie jest tak samo w przypadku starszego zawodnika.
A odnosząc się do poruszonej przez Ciebie kwestii narodowościowej to powiem Ci tak: niestety Polacy słyną w świecie z tego, że nie potrafimy być jednością. Tak było i nadal jest. Niestety różne dziejowe "kataklizmy" nas nie nauczyły jedności. Zawsze były wśród nas różne rozbicia; za rozbicia dzielnicowego, w okresie zaborów, za komuny i niestety po jedności roku 1980 - casów strajków robotniczych - wróciliśmy do swoich wad narodowych.
Popatrz na Niemców, Amerykanów, a zwłaszcza na Żydów. Oni zawsze są zjednoczeni i nawet wówczas gdy coś jest be powiedzą cacy.
Nie chcę byśmy klaskali na Lewego dgy gra słabo, lecz nie wylewajmy błota i wszelkiego hejtu li tylko dlatego, że obecnie gra słabiej. Pamiętajmy, że jeszcze pół roku temu nasz rodak został królem strzelców LL.
Myślę, że świetnie powiedział dzisiaj De Jong w kwestii Robert.
Niechaj jego słowa będą puentą do naszej polemiki
Pozdrawiam
2
Niestety, mnie bardzo trudno zgodzić się z oceną dla Lewego, pomimo, że oceny Redakcji i kibiców są identyczne.
Uważam, że ocena 4 byłaby adekwatna i wskazała na progres formy. Polak był aktywny, walczył. Problem z wykończenie...
Jeżeli jednak taki YAMAL(otrzymał od Redakcji ocenę 4, a od kibiców nawet 5) , którego gra została skomentowana jednym zdaniem, cyt.
"W jaki sposób można zmarnować kontrę 4 na 1? Jest to dość zasadne pytanie skierowane głównie do Yamala."
czy też też oceny dla TORRESA (odpowiednio 4,5 i 5,5) cyt.
"Poza bardzo brzydkim faulem i jednym kluczowym podaniem ciężko cokolwiek wyróżnić. W końcówce Barcelona cierpiała i było to odczuwalne dla napastnika." wskazują, że nawet przy ocenie Roberta istnieje hejt wobec jego osoby.
Może warto pozbyć się subiektywizmuoraz niechęci i zaniechać zaniżania ocen Polaka jedynie, że go nie lubimy lub dlatego, że to "nasz".
My Polacy zacznijmy się wreszcie wspierać, gdyż póki co słuniemy z tego, że wszędzie jesteśmy przeciwko sobie, nie trzymamy się razem.
2
A może skończylibyśmy już z pisaniem "profil zbliżony do Barcelony" !!! No bo co to dziś oznacza, gra drużyny stopniowo się zmienia, gramy różnymi ustawieniami więc pisanie powyższego jest moim zdaniem banałem, bo niby co to mażnaczyć?
1
@liz4
Mieszasz przysłowiowe jabłka z gruszkami.
Faktem jest, że z formą Lewego nie jest najlepiej lecz prawdą jest to co napisał Marynara, że wczoraj Lewy grał zdecydowanie lepiej niż w meczu z Porto. Myślę, że jest to poniekąd skutkiem tego, że zwłaszcza z prawego skrzydła częściej były kierowane do niego pilki. Ok zmarnował przynajmniej jedną dogodną okazję ale koledzy z drużyny po raz pierwszy od dłuższego czasu nagrywali na niego.
A swoją drogą ten najniżej oceniany piłkarz Barcelony ma na swoim koncie nawięcej strzelonych goli, a do tego jest w czołówce pod względem asyst (bodaj drugi po Goundoganie).
A więc może czas najwyższy przestać się pastwić nad Lewym i popadać z jednej skrajności w drugą. W minionym sezonie każdy nosiłby go na rękach, przybył został królem strzelców LL i walnie przyczynił się do mistrzostwa Hiszpanii.
Teraz dopiero 15 kolejek, a my na Polaka wieszamy psy.
Ja osobiście wierzę, że Lewy się odbuduje, chociaż nie będzie już tak decydujący jak w minionym sezonie, a to z uwagi na to, że wokół pojawiło się kilka wzmocnień dzięki czemu pojawiło się więcej opcji, a nie tylko gra na Polaka.
Teraz jest Felix, Canceolo na lewej stronie boiska, Raphinho ma swoje ambicje, podobnie jak i inni, nie pomijając nawet młodych Lopeza, Yamala i innych.
0
@Sinirsey Masz rację ale zważ, że niewykorzystane sytuację się mszczą... wystarczyło mikro spóźnienie Penii przy wolnym DePaya i byłoby 1:1.
A z drugiej strony to tak za wielu sytuacji Barcelona w I połowie nie miała ; no może dwie , trzy, a tak to więcej szumu, chociaż z drugiej strony w tej połowie Barca zagrała naprawdę dobrze, tak na +4 !!!
1
No raczej trudno zgodzić się, że stwierdzeniem cytuję "Xavi zdecydował się powtórzyć ustawienie z pojedynku z FC Porto,...".
Przecież w meczu z Porto Kounde grał na stoperze, a Araujo na prawej obronie. Wczoraj było odwrotnie i taka korekta była oczywistą zważywszy na kiksy Francuza w meczu z Porto.
2
Nie wyolbrzymiajmy zajścia, zwłaszcza, że nikt tak po prawdzie nie wie czy to co piszą pismaki kolegało na prawdzie. A że piłkarze Simeone zagrali tak jak zawsze czyli twardo i nie kiedy zbyt ostro to nie zmienia faktu, że nie było w tym meczu tzw. złośliwych fauli, a wszystkie zarówno po naszej jak i ich wynikało z walki o każdą piłkę.
Wartym zauważenias jest fakt, że po zakończeniu meczu to Barca miała na swoim koncie więcej fauli, a jak zauważył w trakcie pierwszej połowy komentator meczu na eleven AM to póki co druzyna, która do tej pory najrzadziej faulowała w lidze.
Piszę o tym by zaproponować mniejszą ilość spiny i robienia z igły wideł.
0
@Bobo25 Młodszym z Was przypomnę mecz Polaków na mistrzostwach bodaj świata z Jugosławią na MŚ 1974 roku w RFN.
Mamy 24 minutę meczu Bramkarz Jugosławi wykopuje piłkę na środek boiska. W tym czasie w polu karnym obrońca kpie Szarmacha. I co sędzia przerywa g e i przyznaje karnego Polakom. Deyna zamienia go na bramkę.
Przypominam o tym, gdyż reprezentuję stanowisko, że nie istotnym dla mnie jest, że faul nastapił po strzale. Liczy się czyn. Nie można usprawiedliwiać gry faul okolicznościami.
0
Co prawda, w tym sezonie Barcelona nas nie rozpieszczała, lecz faktem też jest że przez cały czas borykała się z dużą liczbą kontuzji.
W zasadzie dopiero teraz odtwarzana, po powrocie z kontuzji De Jonga i Pedriego II linia Barcelony (pomimo braku Gaviego, który jednak jest na chwilę obecną dopiero 4 pomocnikiem).
Już wczoraj De Jong, a zwłaszcza Pedri prezentowali się bardzo dobrze. Myślę, że po meczu z Gironą (wierzę , że wygranym) dostanie szansę na odpoczynek Goundogan.
Linia obrony z Araujo na stoperze dużo lepiej się prezentuje niż z Kounde.
Myślę, że Xavi to widzi skoro zmienił ustawił ich ustawienie w stosunku do meczu z Porto.
Mam nadzieję, że dolegliwość Martineza to chwilowa niedyspozycja i nic nad to.
Po meczu z Gironą również na jeden mecz należy posadzić na ławce Cancelo (może w meczu z Antwerpią???), by ten nieco odpoczą po tak intensywnych dla niego meczach, zwłaszcza, że po LM czeka nas jeszcze mecz z Valencią.
Martwi uraz Ter Stegena. Oby tylko obyło się bez operacji, o której wspomina się w innym miejscu.
I na koniec atak. Tutaj powiem tak" jest najsłabiej", niemniej i tutaj widać jaskółkę poprawy. Wczoraj nawet Lewandowski, zwłaszcza w pierwszej połowie był aktywny.
Zwracam jednak uwagę na inny sposób gry we wczorajszym meczu naszej drużyny. Wczoraj było zdecydowanie więcej wrzutek w pole karne niż w poprzednich meczach. Dwie nieudane sytuacje Lewego na strzelenie gola myślę, że nie zdeprymują go. Owszem był nadal odstającym od poziomu innych kolegów, lecz z drugiej strony zdecydowanie lepiej wyglądała jego współpraca z kolegami.
Do końca pierwszej części sezonu 3 mecze + mecz z Atwerpią w LM i trochę luzu. Mam nadzieję, że po chwilowym odpoczynku w styczniu nasi piłkarze wrócą z dużą motywacją do walki w obronie mistrzostwa Hiszpanii. Ok Real póki co jest półeczkę wyżej od innych drużyn LL (przynajmniej jeżeli chodzi o jakość i potencjał) lecz szansa jest. Bardzo ważnym będzie wygranie meczu z Gironą.
Wierzę, że Barcelona nie powiedziała jeszcze w tym sezonie ostatniego słowa. Oby tylko omijały nas kontuzję. Mam nadzieję, że z Martinezem, Felixem będzie wszysko ok, a Ter Stegen szybko wróci do składu.
Teraz Barcelona ma tydzień czasu na przygotowanie się do meczu z Gironą, później niestety wyjazdowy mecz w LM, co prawda z Antverpią lecz wcale nie będzie to łatwy mecz, a później bo 16.12. mecz również niełatwy bo z Valencią. A ztaem w ciągu zaledwie 6 dni trzy ciężkie mecze. Do tego zważywszy, że gramy w LM na wyjeździe to faktycznie do meczu z Valencią nie będzie za wiele czasu na regenerację sił.
Ale później, bo 20 grudnia mecz z Almerią i można by powiedzieć dwa tygodnie przerwy z ligą. Lecz to nie będzie czas relaksu gdyż Laporta wymyslił mecz towarzyski w Stanach. Można zadać pytanie po co? Korzyści sportowe żadne, a finansowe stosunkowo niewielkie. Boję się, że ten mecz może piłkarzom zaszkodzić, a pamiętać należy, że 4 stycznia gramy z dobrze spisującym się w tym sezonie Las Palmas (na chwilę obecną 8 miejsce w LL).
Oby się jednak to wszystko dobrze skończyło
1
Grizmann był moim zdaniem bardzo dobrym następcom Messiego. To, że zapłaciliśmy za niego 130 mln a odzyskaliśmy jedynie 35 mln to wina włodarzy klubu.
To Bartomeu jest winien temu, że przygoda Francuza w klubie skończyła się przed czasem. Były prezydent powinien pozwolić Messiemu odejść do PSG gdy ten nalegał. Klub zarobiłby 100 mln, bo tyle wówczas dawał klub z Paryża, a Griezmann wskoczyłby na jego miejsce. Francuz rozegrał 107 meczy w Barcelonie, często zmieniany lub wchodzący z ławki, a mimo to zdobył 35 goli. On charatał walczył na całym boisku, a dotego nie ulegał kontuzją. w ciągu 2 sezonów wypadł jedynie na 1 mecz.
Jego problem to to, że grał na pozycji Messiego. Inną kwestią jest, że przeciętni trenerzy nie potrafili go wkomponować w ustawienie z Leo
1
ARAUJO na stoperze, CANCELO na prawej a BALDE na lewą. nie ma co wystawiać KOUNDE, który jest miną z opóźnionym zapłonem lub po prostu niewypałem. W każdym meczu robi duże kiksy
2
@koraldinho49 Jakim piłkarzem był Griezmann w Barcelonie wszyscy chyba jeszcze pamiętamy. No właśnie jakim. Określiłbym go tak: niedocenionym piłkarzem, który przyszedł do klubu w nieodpowiednim dla niego okresie, a do tego za zbyt duże pieniądze.
To walczak i tytan pracy. Nigdy nie odpuszczał, a do tego praktycznie nigdy nie był kontuzjowany; zawsze był do dyspozycji trenera. W ciągu dwóch sezonów pobytu w Barcelonie opuścił tylko 2 mecze ale uwaga - miało to miejsce w okresie przygotowawczym do sezonu (na przełomnie lipca i sierpnia 2019 r.)
Francuz rozegrał dla nas 105 meczy i uwaga zdobył w tym czasie 35 bramek !!!, co zważywszy na fakt, że często wychodził na boisko z ławki jest wynikiem naprawdę dobrym.
Uważam, że ten bardzo drogi transfer by się spłacił gdyby nie dziad Bartomeu.
Gdyby pozwolił w 2020 r odejśc Messiemu (pisało się, że PSG wówczas byłby skłonny zapłacić za Leo ok 100 mln euro) wówczas mielibyśmy kupę szmalu + b.dobrego piłkarza, a tak Messi odszedł za free, za Francuza dostaliśmy tylko łacznie 35 mln i tyle.
A Antek w Atletico pokazał co jest wart.
I jeszcze o jednym należy pamiętać, że gdyby w klubie pozostał Griezmann Barcelona raczej nie wydałaby sumarycznie ponad 100 mln euro na sprowadzenie "rekina płytkich wód" i naszego Robercika.
No ale my to wiemy lecz włodarze klubu jakby byli ślepi i nic tylko pogrążali dryfujący na mieliznę klub.
W tym kontekście, należy mieć jasność w innej kwestii, a mianowicie naszej kochanej Barcelonie raczej nie uda się, z wiadomych powodów zatrzymać po zakończeniu sezonu nie tylko Cancelo ale i Felixa.
Gdyby się jednak udąło to byłoby coś, ale widzą jak nasz rolują Niemcy, którzy do dzisiaj nie zapłacili 40 mln czy też pojawiające się napięcia na linii klub Nike trudno być w tym względzie optymistą.
0
Pytanie kogo z dwójki Griezmann, Felix wolelibyśc w Barcelonie???
0
@Kilotopy gdzie ma siebie odstawić jak on już grzeje ławę...
0
Drodzy Redaktorzy nie wiem czy oglądaliście inny mecz czy też robicie sobie z nas żarty.
Jak bowiem inaczej odebrać fakt, że "tykającej bombie" jaką był w meczu z Porto Kounde dać ocenę wyższą niż grającym co najmniej poprawnie, a w zasadzie bez większych błędów Pedriemu i Goundoganowi i równą z tą przyznaną De Jongowi.
Boję się, że to znowu objaw braku obiektywizmu z Waszej strony.
A tak dla przypomnienia porównanie ocen przyznanych przez Redakcję i nas kibiców:
KOUNDE - redakcja 6 - kibice 4,5 !!!
PEDRI - redakcja 5 , kibice 5,5
GOUNDOGAN - redakcja 5, kibice 5,5
DE JONG - redakcja 6, kibice 6
Również moim zdaniem Redakcja płynąc z trendem krytyki na Lewandowskiego zaniżyła aż nadto ocenę Robertowi. Uważam, że ocena kibiców 3 byłaby właściwsza, zwłaszcza na tle ocen przyznanych zmiennikom, którzy grali po kilkanaście.
Porównując ocenę przyznaną przez Redakcję zmiennikom - wyjściowa 5 i porónując je z oceną Robert 2,5 możnaby dojśc do wniosku, że grali oni raz lepiej od Roberta. Te porównanie może skłoni Redakcję do większego obiektywizmu.
0
@Pako96 a Araujo
0
Myślę, że Robertowi w głowie zmieniły się priorytety: on ( wraz z żoną ) więcej pokazuje w internecie, na wydarzeniach celebryckich, w reklamach etc niż na boisku. I to jego problem.
Uważam, że kariera w Europie w szybkim tempie zmierza do końca. O ile chłopak chce zarobić jeszcze gigantyczne pieniądze to nic innego lecz przejśc do ligi arabskiej, w przeciwnym razie będziemy widzami upadku tego wybitnego, polskiego piłkarza. A byłoby szkoda, gdyż swą grą, sukcesami jakie osiągną zasłuzył na szacunek i podziw.
Nie każdy jest Messim by być uznany za legendę. W odniesieniu do roberta polskiej, niemieckiej ale i europejskiej piłki.