0

I jak napisałem, ja również tak uważam ;) Pod warunkiem, że już coś się osiągnęło.

0

Oscary już jutrzejszej nocy, więc garść przewidywań ode mnie ;)
Najlepszy Film: Roma/Green Book, chciałbym: Faworyta
Reżyser: Alfonso Cuaron
Aktor pierwszoplanowy: Malek (niestety), Chciałbym: Viggo/Cooper
Aktorka pierwszoplanowa: Glenn Close
Aktor drugoplanowy: Mahershala Ali
Aktorka drugoplanowa: Regina King, Chciałbym: Emma Stone/Rachel Weisz
Scenariusz oryginalny: Green Book. Wolałbym Faworytę, ale zielona książka też spoko.
Scenariusz adaptowany: BlacKkKlansman
Film animowany: Spider-Man Universum
Film nieanglojęzyczny: Roma, chciałbym: Zimna wojna
Muzyka oryginalna: Czarna pantera/BlacKkKlansman
Piosenka: Shallow
Scenografia: Faworyta, chciałbym: Pierwszy człowiek
Zdjęcia: Roma, chciałbym: Zimna wojna
Montaż: Vice/Bohemian Rhapsody (niestety)
Efekty specjalne: Pierwszy człowiek
Dźwięk: Bohemian Rhapsody (niestety), powinien i chciałbym, żeby wygrał Pierwszy człowiek
Montaż dźwięku: Jak wyżej
Charakteryzacja i fryzury: Vice
Najlepsze kostiumy: Faworyta
Film dokumentalny: RBG

0

Tak, tylko zauważ że Alex przejmował United w całkowicie innej epoce dla piłki. Po pierwsze nie był całkowitym nołnejmem, bo wygrał trzy mistrzostwa Szkocji, Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy, po drugie myślę, że ego piłkarzy nie było wtedy tak wygórowane i po trzecie, najważniejsze: Ferguson pierwsze mistrzostwo zdobył po 7 latach w klubie. Fakty są takie, że przy obecnej piłce do tego czasu zostałby zwolniony.

0

No i z większością się zgadzam. Z częścią o Guardioli tak połowicznie, bo o ile myślę, że on akurat osiągnąłby sukces tak czy siak, to jednak nie byłby raczej trenerem tego kalibru bez przeszłości w Barcelonie. Sam Pep wielokrotnie podkreślał jaki wpływ miał na niego Johan.

0

I ja również wcale nie uważam, że trzeba wybić się piłkarsko, żeby być dobrym trenerem.
Uważam za to, że aby trenować taki klub jak Barcelona trzeba najpierw coś wygrać. Jeśli nie jako trener, to przynajmniej jako piłkarz. Mourinho, Benitez i Hitzfeld to doskonałe przykłady trenerów, którzy zrobili super karierę bez wybitnej przeszłości piłkarskiej, ale nawet oni zanim trafili do topowych zespołów, zrobili świetne wyniki w mniejszych klubach.

1

Pod moim ostatnim postem o Setienie już któryś raz spotkałem się z wypowiedzią, która całkowicie pomija dorobek piłkarski w kontekście postaci trenera. Tam dyskusja się nie rozwinęła, więc spróbuję ją pociągnąć tutaj. Czy według Was Guardiola, Enrique i Zidane byliby w stanie osiągnąć sukcesy szkoleniowe bez ówczesnej kariery piłkarskiej?

1

Tylko, że Mourinho zanim trafił do dużego klubu wygrał najpierw Ligę Mistrzów z Porto. To jest właśnie gen zwycięzcy.
Spójrz na trenerów, którzy w ostatnich 20 latach wygrywali Ligę Mistrzów: Heynckes, Ancelotti, Ferguson, del Bosque, Hitzfeld, Mourinho, Benitez, Rijkaard, Guardiola, Enrique i Zidane. Di Matteo pomijam, bo ten prowadził wtedy Chelsea tylko przez trzy spotkania.

Z tej listy większej kariery piłkarskiej nie zrobił tylko Benitez, Mourinho, Hitzfeld i Ferguson. Pierwszy przed Liverpoolem wygrał z Valencią Puchar UEFA i dwukrotnie ligę hiszpańską, drugi wygrał LM z Porto, Hitzfeld przed Bayernem wygrywał Bundesligę i LM z Borussią, a Ferguson mimo że przejmował United w zupełnie innej epoce dla piłki, to i tak miał na swoim koncie finał PZP ze szkockim Aberdeen.
Co wygrał w swoim życiu Setien?

1

Guardiola jako piłkarz wygrał Puchar Europy i PZP, Enrique występował w lidze mistrzów i wygrał PZP, Zidane wygrał LM.
Nie wymazujcie doświadczenia piłkarskiego. Jeśli przez x lat grałeś pod skrzydłami zasłużonych trenerów, dzieliłeś szatnię z najlepszymi piłkarzami na świecie i grałeś w meczach o dużą stawkę, to z miejsca masz pierdyliard razy większe doświadczenie od kogoś kto kopał w zespołach z niższej półki i trenował średniaków. Dlatego Enrique, który zrobił dużą karierę, jest zupełnie innym przypadkiem niż Setien albo Ernesto.

0

W dzisiejszej ankiecie o Setienie, 28 osób z 45 głosujących stwierdziło, że widziałoby go na stanowisku trenera Barcelony.
https://www.strawpoll.me/17486541/r

Dlaczego moim zdaniem to nie jest dobry pomysł. Setien podczas kariery piłkarskiej spędził trzy sezony w Atletico, ale jednak zdecydowaną jej większość grał w podrzędnych klubach. Jako trener pracuje 18 lat, ale na najwyższym poziomie rozgrywkowym dopiero od 2015 roku. No i teraz pomyślcie jakie on ma doświadczenie w europejskich pucharach, z iloma wielkimi piłkarzami pracował, w ilu wielkich meczach brał udział i czy ktoś taki byłby w stanie przygotować drużynę do gry na wszystkich frontach albo zbudować mentalnie zespół przed kluczowymi spotkaniami w Lidze Mistrzów.
Była w ogóle sytuacja w XXI wieku, kiedy jakiś klub z topu zatrudnił kogoś pokroju Setiena albo chociaż Valverde i odniósł spektakularny sukces? Nie wydaje mi się.
Jak mantrę będę powtarzał, że drużyny takie jak Barcelona czy Real po prostu potrzebują na ławce trenerskiej kogoś z genem zwycięzcy, kto posiada mocny charakter i duże doświadczenie. Jeśli nie trenerskie to chociaż piłkarskie, które jest imo równie ważne. Wystarczy spojrzeć z jakimi trenerami przez ostatnie kilkanaście lat te drużyny odnosiły największe sukcesy, czy choćby na listę trenerów, którzy w ostatnich 20 latach wygrywali LM.

16

Komentarz usunięty

1

Hitem była sytuacja, w której Suarez wbiega z impetem w obrońcę Sevilli, po czym się wywraca i ma pretensje do sędziego kij wie o co. Aż dziwne, że nie zobaczył za to kartki.

3

Jak wyjdziesz kiedyś niezadowolony z kina, to pamiętaj, żebyś nie narzekał na film tylko idź do szkoły filmowej i pokaż za parę lat jak robi się to lepiej.

0

Setien w Barcelonie to dla mnie abstrakcyjny pomysł, od kiedy tylko jego kandydatura zaczęła przewijać się w mediach, wiem jednak, że sporo osób widziałoby go tutaj w przyszłości po odejściu Valverde.
Ciekawi mnie czy więcej osób jest za czy przeciw tej kandydaturze, stąd też zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie.
https://www.strawpoll.me/17486541

1

Nam brakuje przede wszystkim lidera z jajami na ławce trenerskiej.

2

Jak dla mnie brakuje nam takiej prawdziwej mentalności zwycięzcy. Grając 38 spotkań w lidze możesz regularnie punktować jeśli masz kadrę z takim potencjałem, ale w LM potrzeba czegoś więcej niż same umiejętności. Tu masz ciągłą presję wyniku, a prędzej czy później musisz się zmierzyć z największymi, którzy będą wychodzić na boisko z nastawieniem wyszarpania jak najkorzystniejszego rezultatu - tym bardziej, że na taki klub jak Barcelona zawsze jest dodatkowa mobilizacja.
Dlatego też uważam, że dopóki nie będziemy mieć na ławce trenerskiej prawdziwego lidera, dopóty LM nie wygramy.

1

Mogą rozwiązać kontrakt za porozumieniem obu stron albo wypłacić odszkodowanie zawarte w klauzuli, o ile taka została zawarta. W każdym razie to myślenie z serii sci-fi, bo ten zarząd nie pożegna go z własnej woli nawet jeśli nic nie wygramy. Szansa jest jedynie na to, że sam Ernesto będzie chciał odejść po sezonie.

0

Mam też duży sentyment do coveru Kultu:

2

Proszę państwa, to jest dzban!

0

Zdanie drugiej osoby poparte argumentami to jedno, gdybanie, dopowiadanie i pisanie czegoś niezgodnego z prawdą to drugie ;)

0

Dał nam najlepszy okres w historii tego klubu, więc tyle osób wspomina go ciepło i z nostalgią. Ten kto faktycznie ten okres pamięta, wie że nie każdy mecz był widowiskiem, co nadal nie zmienia faktu, że po Pepie nie było trenera i pewnie długo nie będzie, który przez tyle czasu potrafił łączyć efektowność z efektywnością.
A nawet jeśli ktoś ten okres idealizuje, to i tak jest to mniej żałosne jak takie umniejszanie, które sam zaprezentowałeś.

0

Jutub jak rasowy troll w proponowanych filmach wyświetlił mi to:


Nie licząc występu Polaków na mundialu w Niemczech, to była dla mnie pierwsza tak duża kibicowska frustracja i rozczarowanie. W iście frajerski sposób to mistrzostwo wtedy oddaliśmy.
W każdym razie myślę sobie, że gdybyśmy to wygrali, to biali do dzisiaj mieliby ból tyłków o wcześniejszą bramkę Messiego xD

0

Kurde, Lippi ma jedną LM, a trenował przez 9 lat Juventus i Inter w latach świetności Seria A. Capello trenował Juventus, Milan i Real, a też ma jedną. Mourinho dwie po trenowaniu Interu, Chelsea, Realu, Manchesteru. Heynkces dwie po x latach spędzonych w Bayernie i Realu. Cieniasy, nie? Taki Ferguson to też ogór, bo w 27 lat z United również wygrał ją tylko dwa razy.

0

To źle się orientujesz. Od początku porównuję te mecze pod względem przebiegu, więc przestań sobie dopowiadać i dopisywać mi coś, czego nie napisałem.
Może najlepiej będzie jak po prostu obejrzysz jakiś długi, obszerny skrót obu meczów i przestaniesz opierać się na swojej pamięci i tym co przeczytałeś? No Lyon miał 48% posiadania piłki w pierwszej połowie, super. Jak często udało im się utrzymać przy piłce na naszej połowie, a ile czasu wymieniali w okolicach własnego pola karnego? No właśnie. Jak chcesz będę sprawiedliwy i wymienię wszystkie groźne sytuacje Lyonu. 1. Niski strzał obroniony przez Marca, 2. Kapitalny strzał w okienko i parada Stegena, 3. Groźna klepka zakończona niecelnym strzałem, 4. Niecelny strzał Depaya, 5. Dośrodkowanie Depaya w ręce bramkarza, 6. Objechanie Lengleta przez Dembele, z którego nic nie wynikło. Dokładnie tyle. Tyle sytuacji potrafi sobie z nami wypracować choćby Leganes czy Girona, a w tym konkretnym meczu jeden Suarez miał więcej okazji niż cały zespół przeciwny.
A ten Lyon bronił się tak świetnie, że gdyby nie nieskuteczność naszego tria w ataku, to równie dobrze mogli dostać 3/4 bramki.
Po raz enty napiszę, że chodzi o przebieg meczu, gdzie jedna drużyna ma kontrolę i biję głową w mur, a druga nie ma za wiele do powiedzenia. Jeśli naprawdę tego porównania nie rozumiesz, to trudno, ale nie będę tłumaczył w nieskończoność xD A jeśli dalej masz odwoływać się do tych bramek w kontrargumencie, to nawet nie ma co dalej komentować.

Ale jakie zadufanie, o czym Ty w ogóle mówisz? Bez tej zmiany mecz nie miał prawa(!) potoczyć się w TEN SAM sposób i to jest fakt. Nie byłoby przerwy w grze wymuszonej zmianą, a więc piłka już wtedy zostałaby rozegrana w inny sposób, nie byłoby kontaktów z piłką Sane i Sterlina z nowej pozycji, a więc to byłby już zupełnie inny mecz. Nie byłoby więc tego wolnego i tej ostatniej akcji.
Oczywiście, że bez wprowadzenia Niemca również w jakiś inny sposób mogłoby im się udać odrobić straty, ale to już jest gdybologia. Fakty są takie, że Pep miał jaja, podjął ryzyko i dzięki temu wygrali.

3

Orlando wyglądał jak młody Sebek spod bloku, który zaraz zapyta Cię o szluga.

1

Ale tu nie ma nawet żadnego porównania. Simeone jest kilka klas lepszy. Jedynym wynikiem w całej karierze Valverde (a ta trwa już 17 lat) ponad potencjał jego zespołu był finał pucharu UEFA z Espanyolem. Diego przejmował Atletico jak okupowało środek tabeli i w krótkim czasie zrobił z nich niekwestionowaną trzecią siłę w lidze, mistrza Hiszpanii i topowy klub w Europie. Charyzmą, jajami, czy nawet umiejętnościami taktycznymi Argentyńczyk wciąga Ernesta nosem.

3

No to jeszcze porównaj sytuację kadrową i ławkę, jak już wyciągasz linię pomocy z jednego konkretnego meczu ;)

0

No i żeby być precyzyjnym to nie zapomnij dopisać, że nie można porównywać tych spotkań, bo nie daliśmy Francuzom dwóch karnych i nie zarobiliśmy czerwonej kartki xD
Nie zestawiam Schalke z Olympique, tylko oba mecze. Jedna strona dominuje, druga nie wychodzi z własnej połowy przez większość spotkania. W każdym razie w moim odczuciu Lyon grał słabo. Jedna groźna klepka i dwa groźne strzały przez cały mecz. Od 20 do 60 minuty kiedy mieliśmy gorszy okres, mieli szansę przejąć inicjatywę, ale kompletnie nie wiedzieli co zrobić z piłką, grali wolno, niedokładnie i przewidywalnie. Gdyby za Suareza biegał tam ktokolwiek inny to byśmy to wygrali.
Abstrahując od tego, że Kun w formie z tego meczu prawdopodobnie by za tą piłką nie nadążył, a i w ogóle bez tej zmiany ten mecz nie miał prawa potoczyć się w ten sam sposób, to w tej sytuacji chodziło przede wszystkim o podjęcie ryzyka.

47

Już chciałem go wyśmiać, ale przypomniałem sobie, że on ma pięć Złotych Piłek, a ja nie mam żadnej.

0

"Nie oglądałem, ale się wypowiem". Ten mecz przypominał nasz z Lyonem. Schalke nic nie grało, ale dostało dwa karne, City dominowało, ale biło głową w mur. Różnica między tymi spotkaniami jest taka, że City grało w osłabieniu, a Pep miał jaja ściągnąć kaleczącego Aguero i wpuścić za niego skrzydłowego. W konsekwencji ten strzelił na 2:2, a przesunięty ze skrzydła na 9-tkę Sterling dał im prowadzenie.
Ernesto w analogicznej sytuacji trzymał Luisa 90 minut, a ściągnął Dembele, który obok Leo jako jedyny stwarzał zagrożenie. Taka różnica.

0

Ano, zdecydowanie tak to wygląda, bo nie odwołałem się konkretnie do Ciebie tylko pisałem ogólnie.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: