7

Zawsze wiedziałem że nasi kibice mają tupet. Bo taki post to jest tupet. Drużyna która w ostatnich latach radziła sobie w LM lepiej niż Barcelona, drużyna, która dwukrotnie tą Barceloną eliminowała. I teraz "miłego wygrywania Ligi Europy"? Totalny brak szacunku do drużyny jaką jest Atletico. Stać ich na ligę mistrzów, jestem przekonany. Griezmann został w klubie z którym połączyła go więź. Mógł przejść do najlepszych klubów na świecie, a zdecydował się zostać w Atletico. Wielki szacunek za to że zdecydował się zostać.

1

Przyszedłby do Barcelony jako gwiazda. Tak jak Neymar, tak jak Suarez. Ma swoja pozycję na arenie piłkarskiej, nie musi jej wyrabiać.
Swoją droga ciekawi mnie na co czeka ze swoją decyzją, aż trudno uwierzyć że jest nadal niezdecydowany, gdyż zainteresowanie Barcelony Griezmannem już wybrzmiewa od jakiegoś czasu. Negocjacje dotyczące pensji w Barcelonie nadal trwają? Innego wyjścia nie widzę.

0

to takie malutki prywatny zakładzik o honor ;) Typuję Francję że dojdzie do półfinału, zobaczymy jak będzie :-) Pozdrawiam

0

bez pozostałych 10 zawodników na boisku - śmiem twierdzić że też.

0

odważne słowa na temat drużyny która jest finalistą ostatnich Mistrzostw Europy :D

1

pewnie zagra, ale Argentyna to w 50% Messi. Nie sądzę aby 34-35 letni Messi mógł podźwignąć samodzielnie Argentynę do finału jeśli w tym roku mu się to nie uda. Dla mnie to ostatnia realna szansa Argentyny na triumf.

12

luzuj majty kolego :) Polska Polską a to komu się będzie kibicowało żeby wygrał mistrzostwa to swoją drogą (chyba że ktoś wierzy że Polska wygra, ta gratuluję poczucie humoru i proszę o wiadomość prywatną, chętnie postawię duże pieniądze :) ) Sporą cześć użytkowników kibicuje Argentynie na tym mundialu bo to ostatnia szansa dla Messiego na MS. Stąd newsy. I bardzo się cieszę że redakcja je zamieszcza i dzięki temu jestem na bieżąco z reprezentacją Argentyny. O Polsce możesz poczytać dosłowne wszędzie.

4

gadanie, koledzy bardzo ładnie robią mu dziś grę. Dobrze wiemy że strzelanie bramek to nie wszystko :) W drugiej połowie Argentyna gra świetnie (i nie ma większego znaczenia że to Haiti, każda drużyna z 11 zawodnikami na swojej połowie jest wyzwaniem... a potem gdy przegrywają - wtedy widać przepaść między teamami)

0

Argentyna może nie gra najlepiej na świecie ale regularnie meldują się w finałach rozgrywek w których biorą udział. Myślę że stanawianie na drużynę która zameldowała się w ostatnich 2 finałach Copa America i raz na mundialu jest jak najbardziej uzasadnione :) I akurat Polski w tej samej kategorii (sukces marzeń - ćwierćfinał) to bym nie porównywał bo jakby nie patrzeć przewiduje się raczej że do tej pierwszej ósemki to Argentyna jednak awansuje :) nie z palcem w nosie ale awansuje.

0

"Sama kadra nie jest gwarantem sukcesu"

"Osobiście nie widzę Francji jako faworyta. BO (!) podane wyżej kadry stoją półkę wyżej." - tylko dlatego napisałem o kadrze Francji bo powiedziałeś że stoi ona (zrozumiałem, że kadra, a nie Francja) półkę niżej niż ta Hiszpanii czy Brazylii :) i dlatego nie widzisz Francji w gronie faworytów :) co jak co ale na Euro (pomimo że u siebie) pokazali się w świetnym stylu, przynajmniej mi ogromnie przyjemnie oglądało się ich grę. Ofensywnie, ale nie na wariata, poukładanie. Z równie dobrą defensywą. Gdybym miał kogoś postawić poza dwoma pewniakami (Brazylię i Niemców) to postawiłbym na Francje :)

3

jak na grę z 9 statystami Argentyna poradziła sobie całkiem nieźle 4 lata temu. Dotarcie do finału to rzecz niezwykle godna podziwu. Ba, ta utalentowana Brazylia z drużyną, trybikami + indywidualnymi talentami przegrało 7-1 z Niemcami, Argentyna natomiast zdołała grać zrównoważony futbol (w defensywie i środku) dzięki czemu przegrali tylko 1-0.
Oczywiście że Messi jest tam najważniejszy ale to jest taki popularny "błąd" że się tej drużynie umniejsza gdy im nie idzie a Messiego gloryfikuje nawet gdy nie idzie. Gdy wygrywają - to dzięki Messiemu. Gdy przegrywają - Messi robił wszystko co mógł ale ta drużyna... no nie można tak :) Argentyna jako drużyna nie jest zorganizowana w ataku i to przez to tak beznadziejnie słabo wyglądają ich wyniki: typu zwycięstwo jedną bramką z jakimiś drużynami z 3-4 dzisiątki rankingu fifa. Jednak pokazali że na ostatnim mundialu że potrafią nie tracić wielu goli a to przecież defensywa wygrywa puchary. Atak wygrywa mecz. I to idealnie pasuje do Argentyny, mieli trudności z wygrywaniem pojedynczych spotkań, ale suma sumarum dotarli do finału dzięki nienagannej grze w defensywie. I to się kłoci oczywicie z tym kogo mają w składzie - najlepszy atak na świecie a defensywa po prostu solidna. Nie mniej tak jak mówiłem, atak nie jest skoordynowany jak w Barcelonie, partnerzy z ataku nie robią przestrzeni Messiemu jak Suarez w Barcelonie, natomiast pomocą cóż... tutaj tkwi chyba przyczyna. Argentyna nie panuje nad środkiem boiska jak przystało na drużynę wielką, zawszę grają jak równy z równym w tej strefie nawet z drużynami słabszymi. A z lepszymi wiadomo, oddają inicjatywę.

Warto dodać - nie zawsze wygrywa najlepszy. Tacy Niemcy są oczywiście najbezpieczniejszym zakładem jeśli spytasz o najlepszą drużynę na świecie. Argumenty przytoczyłeś sam. Ale wystarczy jeden słabszy mecz lub dobry mecz rywala i Niemcy odpadają. Może się los odwrócić w tym roku i to silna w tym roku Brazylia ogra Niemców a w finale drużyna która normalnie przegrałaby z Niemcami może ograć Brazylie (taka np. Argentyna, której Brazylia znacznie lepiej leżałaby niż Niemcy - z racji przeciwnika bardziej znajomego i mniej poukładanego inż Niemcy, bardziej żywiołowego). Także nie spisywałbym Argentynę na straty, jest to drużyna doświadczona i ma w swoim składzie niesamowitych piłkarzy oraz najlepszego piłkarza w historii. To pomaga :)

Mój typ natomiast idzie na Brazylię i Francję z racji efektywnego stylu gry. Liczę jednak na finał Brazylia vs Argentyna by Messi pokazał wszystkim w finale że jest najlepszym piłkarzem w historii tego sportu :)

0

Jakim cudem stoją wyżej? :)
Tylko spójrz na kadrę Francji!
Spójrz tylko ilu klasowych piłkarzy ma Francja:

0

nadal to jest bramkarz bez doświadczenia w wielkiej piłce (nie widziałem występów w Argentynie niestety). Nie chcą porównywać, choć porównanie do Kariusa jest aż tu zanadto widoczne. Dobry bramkarz który nie grał nigdy w meczu o wyższą stawkę i stres/doświadczenie decyduje.

0

Właśnie się dowiedziałem że Sergio Romero nie zagra na mundialu.. masakra... Argentyna nie zajdzie daleko, drugiego tak dobrego bramkarz nie mają.

0

i nie wspominając o największej ilość asyst w lidze... będąc środkowym napastnikiem :) Wow, ludzie to mają czasem nieźle w głowie poukładane.

1

Oj tak. Dla mnie (choć pewnie jest to mocno subiektywa opinia, jako że kibicowałem Argentynie) Mascherano był najlepszym zawodnikiem tamtego turnieju. Bo bramki bramkami, ale to jak on grał... nie tylko w defensywie grał też w rozprowadzaniu piłek do przodu (z racji że w Argentynie średnio z ludźmi do tego zadania). Ogromnie mi się podobała jego gra i tego zablokowania strzału Robbena to nigdy nie zapomnę.

1

Chodź gdybym miał już użyć tej konstrukcji to nadal w celu opisu tła :)
Dla przykładu wyobraźmy sobie taki obraz, na którym na pierwszym planie widać sylwetkę jakiegoś władcy (Napoleona np.) na koniu, z szablą. W tle toczy się bitwa, ludzie walczą. A jeszcze dalej, "u góry" obrazu widać szczyty gór i słońce.

Przy takim obrazie mógłbym powiedzieć że na pierwszym tle znajdują się walczący żołnierze a na drugim - góry i słońce. Choć pierwszy i drugi są tu dość umowne i prędzej użyłbym sformułowania "na bliższym/na dalszym" tle.
Co by się nawet zgadzało z tym podziałem zdjęcia:
https://www.altkomakademia.pl/baza-wiedzy/qna/discussion/3103/doswiadczenia-gimp-plus-blender3d-2-5d/p1
"Wydaje się to proste - zdjęcie dzieli się na warstwy (plan pierwszy, tło bliższe, tło dalsze)"

Nadal jednak nigdy nie użyłbym słowa "tło" do opisania ludzi/znaczących obiektów występujących na pierwszym planie :)

1

Bardzo możliwe :)
Dodam tak pokrótce:
1. Sama definicja "tła" (ta słownikowa, oraz ta zwyczajnie powszechna, znaczeniowa) nie zestawia słowa "tła" ze słowem "pierwszy", jako że "tło" jest zawsze... no w tle :) czyli na drugim planie. Jest czymś na czym wybrzmiewają obiekty znajdujące się z przodu.

Tło - "DALSZY plan w przestrzeni, PRZED KTÓRYM występują osoby lub umieszczone są przedmioty; też: część obrazu na dalszym planie"

Zwyczajnie używa się tych słów w takiej formie: (tytuł nagłówka)

http://lifeimpressions.info.pl/artykul/1/zdrowie-na-pierwszym-planie-dolegliwosci-w-tle

2. Z drugiej strony może jest to forma regionalizmu? Moja matka jest polonistką, akurat siedzę teraz u niej w ramach wizyty i nigdy się z czymś takim nie spotkała :) Mogę spytać skąd pochodzisz? (województwo). Być może używa się tego określenia w jakiś częściach Polski? Kto wie.
Choć przyznaję, również (jak większość) spotykam się z taką konstrukcją pierwszy raz, widocznie jednak istnieje. Choć w żadnej książce się na coś takiego nie natknąłem ani nikt tak do mnie nigdy nie powiedział.

0

Muszę się jednak z Tobą zgodzić po głębszej analizie które poznajdowałem w internecie. Jest jednak spora różnica, jednak jest też wiele podobieństw jeśli chodzi nie o samą egzekucję gry ale o jej przebieg. Krótkie podania (wciąż dominują), wysoki pressing, a gra skrzydłami w coraz większym stopniu jest widoczna także w Barcelonie, od Enrique zaczeliśmy więcej piłek rozgrywać w tych stronach boiska tworząc większe przestrzenie w środku. Bardzo dużo goli też padło z takich sytuacji gdy Rakitic bądź też Alba/Semedo czy Roberto grali ze skrzydła do naszych napastników, którzy kryci przez mniejszą liczbę zawodników mieli więcej miejsca na egzekucje akcji.

Zgadzam się, obecny Bayern nie gra jak Barcelona, ale nadal skupiają się na posiadaniu. Elementy gry pozycyjnej wykształtowanej pod skrzydłami Guardioli są nadal obecne w grze Bayernu (przynajmniej z tych - przyznaję się - kilku mecz który obejrzałem w tym sezonie)

Nie wrzucam linku do pisemnej analizy, bo jest dosyć długawa i w sumie nie warta zagłębiania się (tak przynajmniej z perspektywy przeczytania mówię), ale w ramach tematu podsyłam przyjemny, krótki filmik na temat stylu gry Bayernu.



A czy Thiago pasuje do Barcy? Ja tam zawsze miło wspominam wychowanków i widzę dla nich miejsce w zespole, problem polega na tym czy jest on rzeczywiście warty 60 mln i czy Barcelonę stać na taką operację w tym samym okienku co zakup Griezmanna i obrońcy. Oraz czy Thiago jest zawodnikiem który weźmie na swoje barki kreację gry w Barcelonie? Ciężka misja i nie jestem w 100% przekonany czy Thiago by jej podołał.

Pozdrawiam :)

0

Arthur jest jednak troszkę lepszy :) i wiem że mówię to na podstawie kompilacji ale jednak jego umiejętności są zauważalne.

0

Też się zastanawiam. Wcale taniej to nie wychodzi a później kończymy z takimi zawodnikami którzy nie wiadomo co robią w najlepszej drużynie Hiszpanii. Takiemu Minie daję oczywiście czas ale wydać po jego prędkości że będzie mu ciężko.

Swoją drogą to dziwne że Barcelona nie ma odpowiedniej siły przebicia aby pozyskać piłkarza z jakiegoś Gremio (oczywiście słyszałem o tym klubie, ma jednak dużo mniejszą siłę rynkową) wtedy kiedy chce.

0

Z tego co wiem to Bayern gra bardzo podobną do nas piłkę więc jeżeli nie pasuje tam... to tutaj miałby? Bo chyba nie mówimy o personalnym dopasowaniu, raczej Thiago można łatwo upchnąć w Bayernie na jakąś pozycję a i z ławki jest to jakieś wzmocnienie. Do stylu Bayernu to on raczej pasuje.

0

Nie ma takiego zwrotu kolego choćbyś nie wiem ile książek przeczytał :) Jest "na pierwszym planie" , "na drugim planie" oraz "w tle".

29

przypominał Benzemę, tylko.... strzelił 37 bramek ;)

Chyba pierwszy raz spotykam się ze stwierdzeniem że Suarez strzela na pustaka :) Ja proponuję wszystkim przemyśleć tą ciekawą sentencję.

0

Komentarz usunięty

0

wyceniać go na 10 mln to chyba przesada :) To że sobie nie poradził w Barcelonie nie oznacza że nagle jest wart tyle co jakiś typek którego kupuje 18 drużyna w Premier League. Chyba oceniamy tutaj właśnie nie tą miarką, kluby średnie też potrzebują zawodników i wydają na nich koło tych 20-30 mln. W Valencii przecież dobrze sobie radził, pasował do drużyny i był zawodnikiem podstawowego składu. Kwestia znalezienia mu odpowiedniego zespołu w którym presja na wyniki (tzn. na wygrywanie wszystkiego) nie będzie taka wielka. No i do tego presja nazwisk. Myślę że w klubie z tej półki średnie+/dobre się odnajdzie i będzie stanowił siłę zespołu. Rzeczywiście niezwykle niekorzystnie wypada brak jego powołania na MS, ale jakby nie patrzeć jest on bezpośrednim pokłosiem braku minut w Barcelonie, klubie do którego pierwszego składu dosyć trudno się przebić. Spójrzmy choćby na historie klubów takich jak Real czy Barca... generalnie wszyscy gracze podstawowego składu z pomocy dostawali się też do kadry. Więc to że jest za słaby na pierwszy skład - cóż, od początku miało być ciężko.
Rzeczywiście problem może się pojawić również w znalezieniu kupca, ale z drugiej strony 20-25 mln to przy obecnych cenach bardzo mało. Za piłkarza który potrafi grać w piłkę skoro występował w takich klubach jak Barcelona i Valencia. Do tego ma jeszcze sporo lat gry przed sobą. Nie skreślałbym go jeszcze.
Poza tym miał kilka dobrych występów i rokował, natomiast nie potrafił tej formy utrzymać.

0

"Ale gdy odszedł okazało się że mamy w środku dziurę wielką jak ... sam nie wiem co."

Mi przyszło do głowy kilka porównań ale lepiej zostawić je dla siebie :D

3

Gomes na pewno nie zostanie, dam sobie głowę uciąć. Sprzedadzą go nawet po zaniżonej cenie. Natomiast Denis nie otrzymuje zaufania i minut od trenera i wtedy pewnie skończy się na wypożyczeniu. Iniesta odchodzi więc automatycznie zrobi się tam jakieś miejsce. Messi nie sądzę że będzie grał w drugiej linii, prędzej lekko cofnięty. Widziałem taki pomysł ustawienia 4-3-1-2 z Suarezem i Griezmannem z przodu (a za typowych skrzydłowych wiadomo robiliby boczni obrońcy). Zobaczymy :) 40 mln to chyba wystarczająco duża kwota za kogoś kto nie załapał się na mundial (wiadomo, to pewnie przez brak doświadczenia na wyższym poziomie gry) no jednak takiego gracza kupujemy, więc cena nie sądzę by jakoś wywindowała do 55 mln nagle. Ba, tyle Neymar w tej "pierwotnej" wersji kosztował. (mówię pierwotnej bo generalnie to nie wiadomo które kwoty tak uczciwie wliczyć do tego kosztu transferu).

1

zdecydowanie swoim ruchem przypomina Xaviego :) oby sprawdził się w Barcelonie, mam wielkie nadzieje

2

cieszę się że tak rozsądnie potrafisz uargumentować swoje zdanie, cenię sobie to w rozmówcach :) Przechodząc do sprawy dyspozycji Barcelony w tym sezonie - chciałbym nadmienić że nie ma sensu zagłębiać się w statystyki straconych bramek w tym wypadku wiesz czemu? Ponieważ było dosyć jasne że Barcelona tą ligę wygrała na kilka kolejek przed. Real partaczył jak to mówisz, a my mieliśmy 13-15 punktów przewagi. Grając na takim odprężeniu w lidze trudno nie tracić bramek, co więcej, można sobie na to nazwać pozwolić. Nie mówię przez to że chcieli tracić bramki, bo tak nie było, tylko że końcówka sezonu (która była już marginalnie istotna w kontekście tego kto wygra tytuł) rzutuje na Twoją ocenę sytuacji poprzez statystki. Spójrzmy prawdzie w oczy iż po meczu z Realem (drugim) mieliśmy już ligę praktycznie w kieszeni. To raz: dwa - znowu robisz to samo, bierzesz drugi mecz który przegraliśmy (z jakimś zabawnym składem, obroną która nigdy ze sobą nie grała i w którym straciliśmy 1/4 wszystkich straconych bramek w tym sezonie), wiadomo że rzucało się to też na posiadanie piłki. To był mecz zupełnie o nic, a Rakitic nie miał również wsparcia w kolegach. I przyznaję się do tego że to jedyny mecz ligowy w tym sezonie który ominąłem więc nie będę się wypowiadał nad nasza grą, ale kurcze, było już po wszystkim, liga wygrana, również dobrze można by oddać walkoverem.

Trzy: odejmując 6 punktów nadal wygrywamy ligę z dużym zapasem nad trzecim Realem (trochę mniejszym nad Atletico). Pragnę podkreślić że przez ponad 100 lat NIGDY nie zdażyła się większa różnica punktowa między Realem a Barceloną. Jeśli chcesz drążyć w te statystyki, to niestety tutaj nie wygrasz, bo do Barcy nie można się pod tym względem przyczepiać. Druga defensywa w La Lidze, najwyższa różnica punktowa nad Realem, podejrzewam że bramek też najwięcej strzelili. Dominacja. I o ile można patrzeć przez pryzmat słabej gry Realu ale kurce, to nie jest tak że ktoś zabronił Realowi grać w piłkę, ba, jest to świetna drużyna co potwierdza ich awans do LM (kontrowersyjny, ale jednak grają w finale najbardziej prestiżowych rozgrywek w futbolu). Także ograliśmy nie byle kogo z zawodnikami najlepszymi z najlepszych.

Coutinho zagrał dobre pierwsze pół sezonu w La Lidze, coraz lepiej rozumie się z kolegami, strzela efektowne bramki, potrafi schodzić do środka pola. Moim zdaniem ten zawodnik nie zawiódł. Co do Dembele to cóż, trudno się mówi. Kontuzje zabrały mu pewnie ponad pół roku , a drugie pół dostosowywał się. Nie jest na tyle ukształtowanym zawodnikiem. Trener tego nie zmieni w pół roku jeśli inni trenerzy nie potrafili przez tyle lat. Jest młody, ogra się jeszcze, jak nie w Barcelonie, to na wypożyczeniu.

"A niby Valverde tak poukładał defensywę, że w 8 ostatnich spotkaniach Barca straciła 16 bramek i wyszło, że nawet City z bardziej ofensywnym stylem gry na koniec mniej bramek straciło." no i co z tego jak w 30 kolejce nikt nie widział innego triumfatora tych rozgrywek niż my. Mogliśmy sobie pozwolić na stratę 16 bramek a i tak mieć przewagę 17 punktów nad Realem. Wow.

Tak czy siak, nie bierz tego pod uwagę, pamięć masz chyba dłuższą niż ostatnie 8 spotkań. Odejmij te 16 bramek z ostatnich spotkań i zobacz jak bezbłędnie graliśmy w defensywie na przestrzeni sezonu.


I zdanie subiektywne na koniec - też mam zarzuty co do stylu, ale wyniki są bardzo dobre a piłkarze odwalili kawał dobrej roboty jeśli chodzi o grę samą w sobie. Wygrali dublet, czego ani Bayernowi ani City się nie udało.

I proszę jeszcze zauważyć co się dzieje ZA KAŻDYM RAZEM gdy Bayern zdobywa mistrzostwa choćby na 8 kolejek przed końcem sezonu (a takich sytuacji było bardzo wiele na przestrzeni ostatnich lat) - przegrywają wtedy wszystko na potęgę. Albo remisują, tracą bramki. To zupełnie normalne. Pamiętam jak raz mieli 20 pkt przewagi nad Borussią, wygrali ligę i skończyli mając jedynie 6-7 punktów przewagi. (nie pamiętam dokładnie liczb ale taki był efekt, że piłkarze przegrywali spotkania).


Tak czy siak polecam więcej optymizmu :) Ten sezon był naprawdę udany dla Barcy i jestem przekonany że jeśli będziesz kibicował z nami jeszcze 10-20 lat to przekonasz się jak bardzo zatęsknisz za sukcesami Barcelony Enrique czy Valverde.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?