0

Oni powinni być wzorami młodych kibiców Barcy i Realu, a nie Messi i Ronaldo. Wtedy pomiędzy kibicami byłoby pewnie więcej szacunku, a jest, jak wszyscy widzą i słyszą.

0

Ciekawe czy w tym budżecie na przyszły rok uwzględnili ewentualny transfer na Neymara. Mimo wszystko, jak zarząd chce go sprowadzić, a Tito raczej nie ma nic przeciwko, to będą musieli się przygotować na mocne nadszarpnięcie portfela.

0

constantine16
Z tą maską źle się wysłowiłem. Pisząc to miałem na myśli skrywanie prawdziwego siebie, nie udawanie kogoś innego, kim się nie jest (nie potrzebnie wzorowałem się Batmanem Nolana, bo to nie tak miało zabrzmieć). Zaś o te słówko, to może dwulicowość jest odpowiednim słowem do określenia tego co unikasz jak ognia.
Mimo wszystko, wątpię żeby Guardiola był właśnie taką dwulicową postacią, że robi to co słuszne i szlachetne, a myśli zupełnie inaczej. Mogę się mylić, ale szczerze w to wątpię.
Hehe, wybacz, że znowu się odniosę do Mrocznego Rycerza, ale ta trylogia wprawiła mnie w zachwyt. Świat potrzebuje bohatera, a kimś takim stał się Pep. Stworzył drużynę, która zachwyca świat od 4 lata, a przynajmniej tak można powiedzieć i dołożył do zszarzałego i nudnego futbolu iskierkę dziecięcej radości. Uformował istniejący już model w coś niemal doskonałego. Nie wiem czy to wszystko było oparte na kłamstwie, jak śmierć Denta w Mrocznym Rycerzu i lepiej tego nie roztrząsać. Jeśli czegoś nie wiemy, to się domyślamy, zaczynamy mieć wątpliwości i sądzić że te domysły są prawdą. Dlatego lepiej to zostawić, kłamstwo ma krótkie nogi, tym krótsze im gorsze to kłamstwo. Jeśli wyjdzie, no cóż, wtedy się można zastanawiać dlaczego tak się stało, ale póki co miło wspominajmy te wspaniałe 4 lata Pep Teamu i nie zastanawiajmy się nad prawdziwością tej ery. Może masz rację, nigdy się nie dowiemy, czy Pep był taki jaki go wykreowało całe środowisko Blaugrana, czy może był człowiekiem w masce, tylko tym razem rozumianym tak jak ty zrozumiałeś mój komentarz. Chyba nawet lepiej jeśli pozostanie to tajemnicą.
Pozdrawiam

0

constantine16
Praktycznie każdy ma pytania związane z erą Guardioli i Nim samym. Każdy nosi maskę, ja, ty, Pep, czy ktokolwiek inny. Gdybyśmy nie mieli tej maski bylibyśmy idealni, a tacy ludzie nie są. Każdy ma wady i zalety, każdy coś skrywa, tylko czy to, co skrywa jest dobre, czy złe, to już zależy od każdego z osobna. To dotyczy również Mistera. Mimo że zrobił coś niezwykłego, mimo że swoimi wypowiedziami pokazywał wielką klasę, to był tylko człowiekiem. Być może wszystko musiało być idealnie po Jego myśli, a Zlatan się temu zbuntował? Nie wiem, to są tylko spekulacje. Mógł nie wytrzymać ciągłych zaczepek Mourinho. Tu akurat się nie dziwie, że tak ostro to skomentował, bo w końcu nikt nie jest święty. Gdy ktoś się ciągle z kogoś śmieje, wyśmiewa, że jest np.: rudy i brzydki, ale za to inteligentniejszy od innych, to myślisz, że będzie temu ciągle obojętny. Nie! Będzie miał chwile słabości i się odgryzie, to samo dotyczy Guardioli. Zaś to dlaczego odszedł po czterech latach, gdy inni mogą pracować po kilkadziesiąt lat- tu już nie mam pojęcia, zresztą jak wcześniej. To wszystko to tylko domysły. Myślę, że Pep jest na tyle inteligentnym człowiekiem, że widział, że Jego drużyna się męczy, nie ma świeżości, a sam nie potrafił już ich zmotywować, dlatego chciał odejść, mówiąc, że jest zmęczony, że się wypalił. Poprzedni sezon wziął na siebie te niepowodzenia, bo pewnie wie, że ta drużyna potrafi z siebie wykrzesać jeszcze wiele, tylko pod wodzą innego, kompetentnego trenera, który z powrotem ich natchnie. Gdyby zaś zwalił winę na zawodników, albo pozostawił to bez ,,głównego winnego" piłkarze mogli by poczuć, że to już koniec ich wspaniałej przygody i wszystko mogłoby się stoczyć do takiego poziomu jaki był w sezonie 2007/2008.

0

Fabregas nie zagrał wczoraj tak słabo. Może to nie był występ na miarę jego klasy, ale wystąpił dość przyzwoicie. Może nie strzelił dwóch setek, ale on bardziej nakręcał akcje niż jest spowalniał. Nie bał się brać na siebie piłki w największym tłoku. Zresztą to początek, Cesc musi się rozkręcić.

0

Skończcie z tymi plotami, że Ronaldo odchodzi z Realu. Założe się, że niedługo powie, że to kłamstwo i nigdy tego nie powiedział.

0

Nie ważne jak zacząć, ważne jak skończyć.

0

Jedynie czego brakuje Barcelonie, przynajmniej tak mi się wydaję, to szybkich, dokładnych podań na jeden albo dwa kontakty i wymienności pozycji- rywal się wtedy zwyczajnie gubi, nie ma szans się obronić przed taką teoretyczną tiki-taką. Ten zespół osiągnął już szczyt swoich możliwości i jak duch toma joad napisał, potrzebna jest mała ewolucja, żeby znów zaczął grać magiczną piłkę. Tylko jak to zrobić, to chyba nikt nie ma pojęcia na tej stronie, to po pierwsze, a po drugie, tylko Tito może zareagować i wprowadzić pewną innowację, o ile chce, a my nie mamy zdania. Trzeba czekać.

0

Czyżby włosy Pepowi odrastały? Jak tak, tzn, że dobrze, bezstresowo odpoczywa. Wiem, że Nadal jest zupełnie bez formy, ale fajnie byłoby go zobaczyć w finale z Federerem, raczej nie w US Open, ale jakimś innym, Wielkoszlemowym turnieju. Te mecze zawsze zawsze elektryzowały i były wspaniałym pokazem tenisa na najwyższym poziomie.

0

*nie strzelił w 91 minucie. Nie chodziło mi o cały mecz.

0

Messi zasłużył na wyższą ocenę, gdyby nie on Barcelona by nie istniała tamtego dnia. To on pobudził środek pola, zmuszając do gry kombinacyjnej. To, że nie strzelił- trudno, najważniejsze jest to, że w najtrudniejszym momencie meczu to on stał się przywódcą na boisku, kapitanem, mimo że formalnie był nim Xavi. M.in. dzięki niemu nie było pośmiewiska, bo on jedyny walczył. Zaś głównym bohaterem Barcy bezsprzecznie był Valdes.

0

Póki co trzeba się cieszyć tym co się ma, bo okienko transferowe zostało zamknięte. Barca pozyskała dwóch bardzo dobrych piłkarzy, Muniesa wraca powoli do zdrowia, a Deulofeu będzie prawdopodobnie ,,wgrywany" do pierwszego zespołu i nie wiadomo, czy Abidal zrobi niespodziankę i wróci do zespołu. No i jeszcze ta sprawa z Neymarem, która jest bardzo mglista, konkretów jest nie wiele. Barcelona ma świetny zespół i w końcu porządną ławkę rezerwowych. Jakiś tytuł Blaugrana powinna zdobyć w tym sezonie, jeśli nie, ten sezon okaże się totalną klapą, ale nie chcę myśleć w ten sposób. Dublet jest jak najbardziej w zasięgu Barcy, tryplet to marzenie, które mogą ziścić poszczególni piłkarze Barcelony. Zobaczymy czy te transfery się spłacą i jak potoczy się sezon, póki co prawie wszystko jest na dobrej drodzy. Wszelkie wątpliwości rozwieje udany występ w meczu z Valencią.

0

Można byłoby się nad tym głębiej zastanowić.
Gdy była możliwość sprowadzenia Drogby za darmo, byłem w 100% za tym transferem. Uważam, że taki napastnik bardzo mógłby się przydać, na tzw.: plan B. Teoretycznie trenerzy czołowych klubów mają rozpracowaną Barcę, raz im wyjdzie w praktyce, a raz nie. Właśnie gdy gra się nie układa po myśli Barcelony, taka wieża w polu karnym przeciwnika jest bardzo potrzebna, trzeba w końcu zaskoczyć przeciwnika czymś nowym, bo grając w kółko to samo Barcelona jest przewidywalna i w trudnych meczach jest zdana na gwiazdy. Poza tym mógłby być kolejnym ogniwem, które miałoby odciążyć Messiego od strzelania bramek i polegania wyłącznie na nim. Z drugiej strony, czy poradziłby sobie w takiej grze kombinacyjnej, jaką preferuje Barca? Co do tego nie jestem zbyt przekonany. No i jeszcze Neymar, na którego uparł się Rosell. Jeśli rzeczywiście uda się go sprowadzić zimą, to atak będzie wyglądał tak: Messi, Villa, Pedro, Alexis, Tello, Cuenca, Neymar, (zakładam, że Deulofeu będzie częstym gościem w pierwszej drużynie), do tego wróci jeszcze Afellay. Nie wiem gdzie można by tu zmieścić Llorente, chyba że sprzedałoby albo wypożyczyłoby się Cuence, Tello plus Afellaya. No i nie wiadomo czy Barcelona nie będzie chciała jeszcze czegoś zarobić na El Guaje. W takim wypadku można naprawdę się o niego pokusić. Poczekamy, zobaczymy, wszystko zależy od Vilanovy, to są tylko moje głośne przemyślenia, z którymi nie trzeba się zgadzać.

0

Po meczu z Realem wszystko nadawało się do poprawy, to nie była Barcelona. Jedynie Messi i Valdes walczyli, próbowali coś zmienić.
Na Valencje trzeba uważać, mają piłkarzy, którzy mogą coś zrobić. W końcu odebrali punkty Realowi w Madrycie, więc trzeba po prostu zapomnieć o tamtych błędach, z Superpucharu i wyjść na nowy mecz po 3 pkt.

0

Hehe, macie swojego wielkiego Hazarda, nie ogranego na arenie międzynarodowej. Nic nie pokazał. Falcao zaś to bezsprzecznie najlepsza "9" na świecie. Coś mi się wydaję, że za sezon kupi go City albo PSG. Mocno wątpię, żeby zagrał w Barcelonie, chociaż dobrze by było mieć takiego napastnika.

0

Dobry pomysł z tym wypożyczeniem. W takim klubie jak Barca, gdzie stawia się na wychowanków, on nie miał szans dużo grać, ba nawet często grzać ławy. Odejście na sezon to dobry pomysł. Jeśli Tello i Cuenca by zawodzili, to w przyszłym sezonie dobrze by było się zastanowić nad ich wypożyczeniem, a zostawić Afellaya. Można teraz jedynie życzyć powodzenia w lidze niemieckiej.

0

Man Utd się już wypala, gdyby udało im się ściągnąć Hazarda, no ale on wybrał Chelsea. Z całym szacunkiem dla Czerwonych Diabłów, ale wątpię, żeby coś osiągnęli w tym sezonie. Jeden Kagawa w środku nie da rady.
Założę się, że Mourinho będzie chciał zdobyć LM za wszelką cenę, nawet kosztem innych trofeów. Dobrze wie, że rywalizacja z Barcą na trzech różnych frontach jest wyczerpująca i niezwykle trudna. Zresztą tak samo jest z Barceloną, będzie trudno zdobyć dublet, czy nawet tryplet, będzie ciężej niż w sezonie 08/09. City i PSG to zbieranina gwiazd, nie tworzących zespołu. Poza tym presja, że mają takie składy, w które wpompowano miliony może przerosnąć piłkarzy tych klubów. Myślę, że Chelsea i Bayern coś namieszają, mają dobre ekipy. No i w końcu liczę na udany występ Starej Damy. Tak więc z moich rachunków wynika, że głównymi faworytami są Real, Barca, Monachium i Chelsea, zaś Juventus stawiam w roli czarnego konia. Czas pokaże ile miałem racji.

0

MRM94
Pojęcie ,,najlepszy" to pojęcie mocno względne. Jedni uznają jednego piłkarza za najlepszego, inni innego, głównie z powodu barw klubu, których się broni. Rozumiem, że masz swoje zdanie na ten temat i je szanuje, ale pozwól, że powiem coś od siebie.
Pamiętam czasy, gdy na boiskach latało wielu moich rówieśników w koszulkach Beckhama, Figo, Raula, Zidana, Carlosa, oczywiście Realu Madryt. Było niewielu, którzy odstawali, m.in. ja, z koszulką Barcy i z nazwiskiem Kluivert na plecach, ale takich było niewielu. Wtedy Galacticos byli uznawani za najlepszych, taki Dream Team można powiedzieć, no i teoretycznie nikt nie powinien mieć z nimi szans. Później trochę takie diametralne różnice zanikały, pojawiali się mali fani Liverpoolu, Milanu, było coraz więcej osób z koszulkami Barcelony z nazwiskiem Ronaldinho na plecach. No i wielkie bum- 2006 rok wszędzie na boiskach widać małych Ronaldinhów. Później oczywiście to przygasło, ale wróciło z erą Pepa, tylko tym razem wszędzie widać było nazwisko Messi. Uwierz mi, gdy odprowadzam kuzyna na treningi, wszędzie widzę koszulki Barcelony, już od 4 lat. Nieprzerwanie od tamtego momentu Blaugrana ,,króluje". Wyciągnąłem z tego taki wniosek, że najlepsi znawcy futbolu to ci, którzy nie patrzą przez pryzmat kibica, czyli ci najmłodsi. Oni wybierają najlepszego, najlepszych na świecie. Oczywiście widuję gdzieś, czasem, kogoś przemykającego w koszulce Realu, z 7 na plecach, ale jest ich równie mało, co kiedyś takich jak ja, wcześniej wspomnianych. Nie chodziło mi o to, że to co napisałem, chce podważyć zdanie każdego kto myśli inaczej. Chwała Wam, że macie swój pogląd, no ale póki co są czasy Barcelony i Messiego. Nie wiem, może za tydzień, za dwa zobaczę coraz więcej dzieciaków z koszulkami Hazarda, Silvy, czy też Ronaldo, czas pokaże

0

Dość łatwa grupa. Coś mi się wydaję, że w 1/8 Barca spotka się z Man City. Byłoby ciężko, no ale trzeba poczekać na rozwój wydarzeń.
Fernando Torres
Coś się tak spinasz, jakbyś na tronie siedział? Czy ty wybierasz jakiekolwiek nagrody indywidualne? Nie. Czy ktokolwiek z tego grona ma możliwość przyznania nagrody indywidualnej? Też nie. Tak więc twoja kłótnia z resztą forum jest jałowa i bez sensu. Kogo chcesz przekonać, samego siebie? Iniesta zagrał bardzo dobry turniej, przykład? Z Włochami, Chorwatami i Francuzami był czołową postacią Hiszpanii, został przez to zawodnikiem turnieju. Coś więcej?

0

itruikt
Liverpool tonie coraz bardziej. To już nie ten klub co kiedyś, sukcesem będzie dla nich miejsce w pierwszej szóstce, a o to łatwo im nie będzie.
Dobrze, że odchodzi, nie będzie się marnował w Barcelonie.

0

Cholera... Już chyba lepiej by było, gdyby Real wykorzystał chociaż połowę setek co miał, wtedy może by zauważyli to, co było widoczne gołym okiem. Kawał dobrego futbolu pokazali Królewscy, a nie Barca. Jedyny gracz z pola, który zasługuje na pochwały i może z podniesioną głową powiedzieć ,,walczyłem, ale nie zwyciężyłem" jest Messi, bo on jedyny próbował coś rozruszać. Gra Barcelony mijała się z Jej filozofią! Nie było pressingu, a to jedna z podstawowych broni Blaugrany! Nie widziałem, że chcą coś zmienić, nie widziałem huraganowych ataków! Nie oszukujmy się, tak słabego meczu już dawno w wykonaniu Barcelony nie widzieliśmy. Jeśli będą mówić, że dali lekcję futbolu w drugiej połowie, to nie zdziwię się jak ten sezon będzie wiał suszą, jeśli chodzi o trofea. Dziękujmy Valdesowi, że nie było wyżej i dziękujmy Messiemu za jego walkę, do końca. W 80 minucie, gdy wszedł Tello, to wydawało mi się, że tylko Leo jeszcze wieży. Również, gdyby nie on, z przodu byłaby wielka posucha.
Vilanova powinien ich zganić, a nie chwalić. Jak tak dalej pójdzie, to cienko to widzę.

0

MRM94
Tak się składa, że w tym kontekście również uważam inaczej, że jest ktoś większy, ktoś, kto daje mimo wszystko więcej. Ale to nie ten zawodnik, o którym ty myślisz, tylko zawodnik Barcelony. Masz rację, to nie miejsce i czas na to.

0

W 80 minucie, gdy było 1:2 dla Realu, nie łudziłem się, że Messi, zapierdzielający od 30 minuty zrobi jakąś akcję, na jaką go stać. Całą nadzieję utkwiłem w innym zawodniku, o nazwisku Iniesta. To była sytuacja dla niego- walka o trofeum, potrzebny remis, a obecnie przegrywamy jedną bramką. No cóż, to jednak Messi miał szanse na zostanie bohaterem, co dziwne, również w 92 minucie, no ale nic nie zdarza się dwa razy.

0

MRM94
Tak czy inaczej, wg mnie nie grała Barcelona, tylko jakiś inny klub. Barca postraszyła tylko i wyłącznie dzięki Messiemu. Czy to się komuś podoba, czy nie, on i tak jest geniuszem. Samemu pociągnąć zespół, grający w 10? Nie wielu by tak umiało

0

Nie zgodzę się z autorem w jednej sprawie, Barca nie pozostała wierna swojemu stylowi, była kompletnie zdominowana w środku pola. Grała bardzo często długie piłki na Messiego, czy Pedro. Może i się utrzymywała w drugiej połowie przy piłce, ale to nie jest jedyny element stylu Barcy, jest jeszcze pressing, którego nie było. Prawda, zachowali podniesioną głowę po porażce, ale nie grali jak Barcelona i osobiście to mnie bardzo nie pokoi, nie widziałem motywacji, zaciekłości. Wiem, że nie zawsze będą wygrywać, ale czyżby to był początek końca ery Blaugrany? Czas pokaże, obym się mylił.
Gratuluję PRAWDZIWYM Madridistas.

0

Dokładnie, jak na ironie najlepszym piłkarzem Barcy był Valdes. Na Camp Nou zaliczył wpadkę na wagę tytułu, a w rewanżu bronił to, co mógł.

0

Poza tym wejście Tello, a nie Villi to już było pokazanie, że mecz się skończył dla Barcy, zwykłe poddanie się, co również mnie zdenerwowało. Gdyby nie Messi, Barca by pewnie klepała w środku pola do 90 minuty. Wybaczcie, że w dwóch częściach

0

Nie było żadnego fuksa, Real był lepszy i zasłużenie wygrał. Dlatego nie powinniśmy być tacy źli, bo wygrał lepszy. Za błędy się płaci, a Barca popełniła ich dużooo więcej, przez co przegrała. Wystarczy teraz tylko pogratulować Królewskim i martwić się nad sobą. Osobiście ta porażka mnie tak nie rozeźliła, ale styl już tak. To nie była Barcelona. Zaprzeczała swojej filozofii, tiki-tace i grała długie piłki na Messiego, nie mówiąc już o braku pressingu. Wiele można napisać o tym meczu, ale chyba najważniejsze zostało już powiedziane. Widać było brak zaangażowania, to odejście od filozofii gry, czyżby Barca się wypalała? Nie wiem, oby nie. Również brakowało mi motywatora, który by pobudził tą ekipę, chodzi mi o Puyola. Wiem, że miał kontuzję, ale na ławce powinien usiąść. Poza tym zabrakło też kogoś innego, który zganiał by zawodników, jeszcze w trakcie pierwszej połowy, chodzi mi o Guardiole.
Wygrali lepsi i nie żadnym fartem, tylko zasłużenie, dlatego trzeba pogratulować Realowi i prawdziwym Madridistas i jak napisałem, zastanowić dlaczego skończyło się to taką katastrofą.

0

Rozumiem, jakby to grała Legunia, czy Wisełka, czy jeszcze któryś z polskich "ekstraklasowych mocarzy" to wtedy podzielałbym optymizm innych, że to będzie łatwe zwycięstwo. Ludzie, to Real Madryt! Rywal, którego NIGDY nie można lekceważyć. Co z tego, że mają taki początek, to więcej niż mecz, to wojna. Królewscy nie dopuszczą do tego, żeby kapitan odwiecznego rywala wzniósł jakiekolwiek trofeum na Santiago Bernabeu, to byłaby dla nich hańba. Może są bez formy, ale będą gryźć trawę, żeby do tego nie dopuścić. Trochę pokory i szacunku dla nietuzinkowego rywala. Ja stawiam na remis.

0

Szczerze zdziwiłbym się jakby nie pojechał. Może nie zagrać, ale w szatni na pewno swoje powie i zmotywuje kolegów.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: