0

TheNekro94
Barca Guardioli już nie wróci, ale kto wie, może w tym sezonie, za 5, 10, 15 lat przyjdzie jeszcze lepsza drużyna, lepsza Barcelona, niż ta Pepa? Trzeba czekać, nie wiadomo co przyszłość przyniesie. Są wychowankowie, o tych lepszych już jest głośno, a co lepsze na każdej pozycji są jakieś diamenty. Do jednego się nie zgodzę, do wprowadzania czegoś nowego. Dobrze, jakieś małe niuanse, to ok, ale kompletna zmiana jak gra z kontry? Nie. To przeczy filozofii gry Barcelony od najniższych szczebli szkolenia. Lekarstwem na grę Barcy są improwizacja, szybsza wymiana piłki i pozycji. Rywal nie ma szans się obronić przed czymś takim, nawet jak przez cały czas gra się w ten sposób. Improwizacja, inwencja twórcza w środku i ruchliwość w przednich formacjach wprawia każdą drużynę w popłoch. Schemat można złamać, rozpracować, ale improwizacji nigdy.

0

Każdy ma swoje zdanie, Rooney je wyraził, Mourinho również i wielu innych. To jest kwestia gustu, kto i co się komu podoba i nie ma co przekonywać innych o swojej racji. Trochę bezsensu artykuł. Coraz więcej się takich pojawia. Nawet nie zdąży jeden odejść do archiwum, a już jest nowy o tym samym. Może trochę przesadzam, ale są one za często, moim zdaniem. Po co to komu?

0

Wybaczcie za mały chaos w wypowiedzi i brak w niej kilku słów. Jeśli weźmiecie w nawias ,,To tak jak poszukiwacz złota- będzie skakał z radości, że znalazł bryłkę złota, ale jak przyjdzie co do czego, to okaże się, że to złoto, które znalazł nie jest warte tyle ile sobie wyobraził." to lepiej zrozumiecie mój komentarz.

0

La Masia, to w końcu cantera, czyli kopalnia, można powiedzieć kopalnia złota. Celowo użyłem tego szlachetnego metalu, a nie diamentu, żeby coś porównać. Może być taki zawodnik, który bardzo dobrze spisuje się w kadrach młodzieżowych, a w dorosłej drużynie nie potrafi się odnaleźć. To tak jak poszukiwacz złota- będzie skakał z radości, że znalazł bryłkę złota, ale jak przyjdzie co do czego, to okaże się, że to złoto, które znalazł nie jest warte tyle ile sobie wyobraził. Dlaczego? Bo tylko najlepsi canteros, najwyższej próby złota zdołają zagrać w pierwszej drużynie Barcelony, wygrywać z nią i przegrywać, zdobywać tytuły itp. Zaś ci, o mniejszej ilości złota w złocie nie mają za bardzo czego szukać, no chyba wystarczy im gra w Barcelonie B. Jeszcze nie wiadomo jak ten młodzieniec, a mój rówieśnik, da sobie radę w starszych kategoriach wiekowych, talent może np.: tam nie wypalić. Każdy szczebel wyżej przynosi coraz większe, trudniejsze wyzwania. Trzeba być mocnym psychicznie i bardzo pracowitym, żeby osiągnąć szczyt, a to się udaje nie wielu. Oczywiście życzę mu, żeby piął się coraz wyżej w tej hierarchii, ale łatwo mieć nie będzie. Dlatego póki co, nie ma co się zbytnio zachwycać, a cieszyć, że takie złoto się odnalazło. Czas pokaże jakiej będzie próby.
PS
Nie pamiętam diamentów i karatów z nimi związanych i na czym to polega, dlatego użyłem porównania do złota.

0

kubacfcb102
Czytaj do końca, ,,mam nadzieję, że taka rozbieżność tematów nikogo nie zdenerwuje, albo zirytuje. Jeśli tak to wybaczcie (...)"

0

Getafe w końcu pokonało Real, łatwo nie będzie, ale liczę na poprawę gry Barcy. Sorry za odbiegnięcie od tematu, ale chyba warto to przypomnieć, 11września 2001 roku to był akurat wtorek, tak jak w tym roku. Mimo wszystko trzeba to przypomnieć i mam nadzieję, że taka rozbieżność tematów nikogo nie zdenerwuje, albo zirytuje. Jeśli tak to wybaczcie, ale zawsze jak widzę datę 11 września to sobie przypominam tamten dzień. Mimo że byłem dzieckiem to i tak zapadł mi w pamięci.

0

Barcelona nie może być tak silna jak w poprzednim sezonie- musi być silniejsza. Jeśli Barca będzie stać w miejscu, jeśli chodzi o rozwój, to o trofeach można zapomnieć.

0

Potrzebuje więcej gry. Jak się rozegra, wejdzie w rytm meczowy, to powróci MVP. Poza tym jest taki plus, że Alexis się będzie musiał się starać, żeby i on wrócił do formy. Jeśli tego nie zrobi, nie będzie zbyt często grał. Tak więc co do przedniej linii jestem optymistą. Niepokoję się o rozegranie (o dziwo), a tym bardziej o obronę. Rozegranie dlatego, że rzadko ogląda się takie przyspieszenie, którym charakteryzowali się wcześniej Iniesta i Xavi. Teraz jak gdyby grali zbyt asekuracyjnie (przynajmniej ja tak to widzę). Cesc szuka formy, a Thiago wraca po kontuzji. Ogólnie, moim zdaniem nie za dobrze to wygląda. Gorzej jest z obroną, ale tu się chyba każdy zgodzi (chyba!). Jednak obecność Puyola redukuje głupie błędy w defensywie, brakuje go.

0

Jedno skrzydło wróciło, teraz pora na drugie. Alexis i Villa mają dwa albo trzy mecze do powrotu do formy. W końcu sam Real przyjeżdża nie długo. Jest co prawda pare kulejących aspektów gry, które widać gołym okiem i które trzeba poprawić, ale takie "małe" rzeczy jak powroty do formy zawsze cieszą.

0

4-2-3-1 to obecnie najpopularniejsza taktyka. Wcześniej takim popularnym ustawieniem było 4-4-2, ale chyba uznano, że trzeba wzmocnić środek pola kosztem ataku. Ciekawe ustawienie i myślę, że w Barcelonie mogłoby zadziałać, w przypadku absencji Xaviego albo chęci oszczędzania go. Song to nie jest tylko defensywny pomocnik, może z powodzeniem kreować gre, Busquets to wiadomo, wspomaga to rozegranie. Poza tym to daje coś, o co Barca się starała- dwa ofensywne skrzydła obrony. Dwaj defensywni pomocnicy mogą asekurować wchodzących bocznych obrońców. Również to ustawienie daje większą stabilność w defensywie. Zastanawiam się tylko dlaczego nie ma Villi na pozycji "9", tylko jest Alexis, a po drugie skrzydła, znów dlaczego nie Sanchez i Pedro? To są tylko moje głośne przemyślenia, nie trzeba się z nimi zgadzać.

0

Akurat taka wypowiedź Leo mnie nie dziwi, on najchętniej by zdobywał wszystko jak leci. No ale chcieć nie znaczy móc, w końcu futbol potrafi być nieprzewidywalny. Konkurencja będzie ogromna, większa niż w 2009 roku, gdy Barca zdobywała tryplet. Z drugiej strony, to jest Barcelona, ten sam trzon co 3 lata temu. No może z paroma wyjątkami. Plus jest taki, że są bardziej doświadczeni. Zobaczymy, póki co jest parę rzeczy do poprawy, ale sezon jest długi, a Vilanova musi wiedzieć co robi.

0

Ale zakręcił. Beckham mi się przypomniał jak też takie podkręcone piłki w sam róg walił z wolnych. Piękny gol.

0

antek025
Szukasz dziury w całym. Skąd ci to niby wynika. Intencją Pepe było brutalne wejście w Alvesa, symulacją było nie to filmowe wycofanie stopy Brazylijczyka, tylko to co później zrobił. Pomyśl, co byś zrobił, gdyby biegł na ciebie Pepe z wyciągniętymi korkami. Ja się nie dziwię dlaczego Alves cofnął nogę, tylko to co było później, to było niepotrzebne.

0

jini3
Czytaj ze zrozumieniem, wypożyczyć, nie sprzedać.
Dopiero się okienko skończyło, a niektóre kluby się dopiero teraz obudziły i przypomniały o wzmocnieniach.

0

N20
Racja. Skoro dziennikarze zadają takie głupie pytania, czy to Mourinho, czy to Xaviemu, jeśli chodzi o powód złego samopoczucia się Ronaldo, to co mają odpowiedzieć. Chyba najlepiej byłoby nic nie mówić. Swego czasu ta sytuacja dawała wiele kontrowersji, ale to minęło i najlepiej zostawić to za sobą.

0

Katalonka1900
Właśnie o ten szacunek mi chodzi, za to, co osiągnął, a nie za jego wypowiedzi, gesty, to akurat rozumiem.

0

stifler111
Masz rację, że będzie wystarczyła jedna wypowiedź Mourinho, która nie spodoba się forumowiczom i po godzinie będzie 100 komentarzy, pt.: jak bardzo go nie lubię itp. Też go nie lubię jak ty i szanuje Twoje zdanie. Nie lubię w nim tego wszystkiego co Ty napisałeś, ale mimo wszystko, za to co osiągnął z Porto, Chelsea, Interem i Realem zasługuje na choć odrobinę szacunku. Choć trochę.

0

Ciekawe i bardzo miłe słowa, do tego niespodziewane, z ust kogoś, kogo się bym o takie zdania nie posądził, co jeszcze podnosi poziom umilenia. Oby, OBY wracały normalne klasyki, z dawką bajecznego futbolu, bez aktorstwa, przemocy, nad-gminnego wymuszania u sędziego decyzji i bez bójek. Mimo, że go bardzo nie lubię, to i tak szanuję za to co zrobił z Realem i innymi klubami. Szacunek przede wszystkim! Na tym buduję się normalne relacje pomiędzy kibicami Białych i Bordowo-Granatowych.

0

Eoren
Tak i nasze Orły grają. Będzie na co popatrzeć. A nie, no tak, nie pokazują ich, kurde... pośmiałbym się.

0

Sorry, za szyk i słownictwo, ale początek nauki mnie dobija fizycznie i psychicznie.

0

Eoren
Wiem, wyraziłaś dostatecznie mocno. Wczoraj czytałem twoją dyspute z constantinem. Chyba wczoraj było wystarczająco dużo napisane jakie zmiany chętnie by się widziało i więcej dodawać nie trzeba, tylko że My nie decydujemy. Na szczęście.

0

To, czy to koniec, to już zależy od samych piłkarzy i tego jak Vilanova będzie postępował ze zmianami, czy to w kadrze, czy to sposób gry na poszczególnych pozycjach. Największym wrogiem dla nich, są oni sami. Muszą w końcu odnaleźć tą formę, sprzed 2 lat, bo jak spostrzegła Eoren, rok temu jej nie było. Poza tym posiadanie w składzie najlepszego piłkarza świata, na kluczowej pozycji, jest nie tylko błogosławieństwem, ale i wielkim przekleństwem, jak nie umie się tego odpowiednio wykorzystać. Czasem mam wrażenie, jakby Barca miała coś ze szkolnej drużyny, a mianowicie, zagrajmy do Messiego, on na pewno coś zrobi, a my stójmy i się patrzmy. Jakby piłkarze Blaugrany utracili poczucie własnej wartości. Tak mi się przynajmniej wydaje. To są powody do obaw, że właśnie mało co idzie w dobrym kierunku, moja droga Eoren. Guardiola w pierwszym sezonie zanotował słaby start, a później zaczęła się magia. Teraz niby widać było przyspieszenie gry, ale tylko w meczu z Sociedad i pierwszym meczu z Realem, a później, to już wiadomo jak ślamazarnie wyglądała gra Barcelony. Dlatego są obawy do niepokoju, no ale w jednym się zgodzę- trzeba dać czas i poczekać na rozwój wypadków, może Barca znowu eksploduje w meczu z Getafe? Kto wie. Trza czekać

0

mosquito1234
Nie wiem, może źle zrozumiałem, Twoją wypowiedź, ale wydaję mi się, że coś jest nie tak. Skoro skrzydłowy ucieka do prostopadłej piłki, w taki sposób, że środkowy obrońca musi asekurować swojego kolegę, to w takim razie Messi ma nadal dwóch, a w najgorszym wypadku trzech obrońców przed sobą, plus zawodnik, który ma za zadanie go indywidualnie pilnować. Robi się zwyczajny tłok w środku. Rola skrzydłowego jest inna, on ma rozciągać, nie zagęszczać. Od razu piszę, asekuracje rozumiem jako ustawienie się bliżej kolegi, który walczy jeden na jeden, a w wypadku jego przegranej, podejście do zawodnika, który minął Twojego kolegę. Asekuracje zagęszcza pole gry, bo obrońca nie podchodzi bezpośrednio do atakującego. Zresztą widać, że potencjał Alexisa się marnuje, gdy ma wykonać szereg zadań taktycznych, za które mało kto go docenia.

0

constantine16
Coś trzeba zmienić. Skrzydłowi rozciągają grę, dając więcej miejsca dla Xaviego, Iniesty i Messiego, co z kolei daje możliwość zagrania prostopadłych piłek, o których wspomniałeś. Poza tym mogą dawać właśnie tą przewagę, o które z kolei ja wspomniałem. Wiem, że są narażeni na stratę, ale trzeba wprowadzić pewne innowacje. Granie ciągle tego samego staje się dla przeciwników przewidywalne. Poza tym gdy ma się takich zawodników jak Pedro i Alexis, to powinno się to wykorzystać.

0

constantine16
Masz rację, to nie te skrzydła. Dlatego jak pisałem- wydaję mi się, że gdyby spuścić Alexisa ze smyczy to Barca miałaby wspaniałego skrzydłowego. Gdyby nie miał konkretnych zadań w ofensywie, tylko w pressingu, to ta gra w pewien sposób by ewoluowała- na skrzydle byłby jeden z najlepszy dryblerów na świecie! Mógłby robić przewagę, asystować no i strzelać więcej bramek. Poza tym zakładam, że byłby bardziej efektywny niż jest teraz. Zaś drugie skrzydło, no to wrócił Villa, Pedro odzyskuje formę, ale co z tego skoro ciągle będą grać wyłącznie na Messiego? Coś trzeba zmienić, nie w ustawieniu, które się sprawdza, ale w grze. O to mi się rozchodzi. Ustawienie piłkarzy jest genialne (nie boję się użyć tego słowa), chodzi tylko o wykonanie w praktyce. Pora zauważyć potencjał innych zawodników, a nie tylko Leo Messiego.

0

FCB-Anek
To była moja odpowiedź na chęci sprowadzenia Kuna, Falcao, z którymi się napotykam. Chodzi mi o diametralne zmiany. Takich transferów nie potrzeba. Rywalizacja i tak jest spora. Chociaż masz rację z tą bramką, że tam też by się większa przydała rywalizacja.

0

constantine16
Zgodzę się z Tobą, że dyspozycja Messiego jest dość istotna i od tego zależy wszystko, bo gra na kluczowej pozycji. Tylko że ta zależność od dyspozycji La Pulgi stała się za duża, wyraźnie za duża, to po prostu widać. Dwa lata temu Messi też grał na tej samej pozycji. Wtedy gra wyglądała zupełnie inaczej. Nikt nie grał tylko na niego, tylko każdy grał na każdego kolegę z zespołu. To była tiki-taka. Teraz to jest coś zupełnie innego, coś co napisałem wcześniej- ,,taktyka 1000 podań, kończących się Messim".

0

cule80
Jak tak już spekulujemy...
Czy naprawdę ulepszyć nowymi zawodnikami? Mi się wydaję, że wystarczy poprawić. Dać większą swobodę Alexisowi, ,,odciążyć" go od gry zespołowej i że tak brzydko powiem, spuścić go ze smyczy. W takim przypadku Barca miałaby skrzydłowego pełną gębą, który mógłby zrobić różnicę w grze 1 na 1, czy nawet 1 na 2. Moim skromnym zdaniem, ten skład to istny Dream Team, tylko póki co Vilanova nie może wycisnąć z niego wszystkiego (póki co!). Z drugiej strony, gdyby Tito przeczytał te wszystkie komentarze, mógłby się zaśmiać i powiedzieć ,, cierpliwości, dajcie mi czas, wiem co robię.". Bądź co bądź, w przeciwieństwie do Nas to fachowiec, więc on musi to widzieć, a przynajmniej powinien.
Nikt, żaden zespół, nawet prowadzony przez Mourinho, nie zdoła zatrzymać spójnej, zjednoczonej, zespołowej Barcy grającej prawdziwą tiki-takę, chodzi mi o tą generację piłkarzy.

0

Tak patrzę na komentarze poniżej i pomyślałem, że dodam coś od siebie. Czasem mi się wydaję, że Barca zapomniała o bardzo ważnej rzeczy. Chodzi mi o grę zespołową. Oczywiście, ciągle klepają z prawej do lewej i z powrotem, czasem będzie jakieś przyspieszenie akcji... ale wszystko kończy się na Messim i na nim się opiera. Gdy była ta pamiętna manita, dwa lata temu widać było, że każdy gra dla drużyny, dla każdego kolegi z drużyny, a nie dla Leo. Widać wtedy było kolektyw, spójność. Teraz widzę, że wszyscy na siłę grają na Messiego. Barcelona uzależniła się w tak dużym stopniu na jednym piłkarzu, że to zaczyna sprawiać poważny kłopot. Po prostu trzeba coś z tym zrobić i przypomnieć, że teamu nie tworzy jeden zawodnik, pod którego gra dziesięciu, tylko cała jedenastka. Oni nie zapomnieli przez te 2, czy też 3 lata jak się gra piękną, zespołową piłkę, tylko trzeba im to przypomnieć i sprawić, żeby uwierzyli we własne umiejętności, a nie polegali na Atomowej Pchle. Wszędzie się słyszy, jak Messi mówi, że bez kolegów by tego nie osiągnął. Widać ma rację! Skład Barcelona ma moim zdaniem bajeczny, ale co z tego, jeśli gra się na jednego z najlepszych piłkarzy świata, przez co nie tworzy się zespołu? To co prezentuje Barca, to nie jest tiki-taka, to taktyka "1000 podań, kończących się na Messim". Tiki-taka kojarzy się z tym, że wszystko gra jak w zegarku. Tyle że na tym etapie w Barcelonie nie gra tak dobrze, a raczej się poważnie psuje. Myślę, że będzie to trwać, dopóki nie skończy się to uzależnienie od Leo, Messidependencja, czy jakoś tak.
To nie jest Tito Team, czy Dream Team, to przypomina Messi Team.

0

Co tu dużo mówić, gdy widzę tą dwójkę i widać jakie relacje są pomiędzy nimi, to od razu widzę to przesławne zdjęcie Puyola i Raula obejmujących się , w koszulkach Barcy i Realu, z opaskami kapitańskimi swoich zespołów. Te dwa zjawiska niosą ważne przesłania o nawoływaniu do szacunku dla największego wroga. Niestety, mało kto chce się zastanowić nad tymi dwoma zdjęciami.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: